Dodaj do ulubionych

Wczorajsza "Debata" w TVP1

17.11.05, 10:10
Włączyłam telewizor gdzies tak w środku debaty. Było o zapłodnieniach in
vitro , becikowym.W studio publicznośc - dopuszczano do głosu osoby o
poglądach niezgodnych z rydzykowymi , przy stoliku 3 osoby "kościelne " i
Środa.
Ostatni rok , a nawet dłużej , obywałam się bez telewizji .Środę słabo
kojarzyłam , głównie ze zlikwidowanego programu "Co pani na to?" .
Te trzy koscielne to: polityk ojciec pięciorga dzieci , typ klasyczny: mówił
duzo , nie na temat , banałami , ogólnikami , gestykulował , usmiechał się.
Na naszej widowni mógł zrobić jak najlepsze wrażenie .Na mój gust kawał ...
(autocenzura).Druga - pani doktor obrończyni wiadomo CZEGO .Tacy obrońcy
nigdy nie bronią kogoś , zawsze coś.Krótkowidz, bez okularów.Ta przynajmniej
szczerze powiedziała,ze chodzi o brak pieniędzy .Z jej argumentem niezgodziła
się Środa , poniewaz najdroższe sa leki hormonalne w tym całym leczeniu
bezpłodności , a akurat te same leki sa dotowane wtedy , gdy leczy się nimi
prostatę.
Trzecia kościelna to rdaktorka "Więzi" - wiadomo- niby katoliczka, a czosnek-
cebula - "Więź" i "Tygodnik Powszechny" to piata kolumna żydowstwa .No więc
owa pani w wieku poreprodukcyjnym mówiła o poświęceniu ojczyźnie , czy tez o
obowiązku wobec ojczyzny - męzczyzna - wojsko , kobieta- rodzenie dzieci.W
tym guscie .Pomysł dobry , choć nienowy.Kiedyś państwo ( nie polskie , inne)
nawet rozdawało kołyski kobietom w związku z ich powołaniem do tych spraw.
Ale oprócz tego gadania powiedziała coś rozsądnego i tez - jak pani doktor -
ujawniła ciut prawdy o stanie państwa .nie pamiętam co to było.
Środa - od której 3 prokościelne osoby odsunęły się trochę , była spokojna i
rzeczowa. Wielka szkoda , że nie oglądałam jej wczesniej . Czytałam tu
opionie buractwa i całe ścieki chamstwa.Po tych doświadczeniach miałam ochotę
usciskać tę panią , zrobić coś , co w jakikolwiek sposób mogłoby jej
zrekompensować ten rok pomyj wylewanych na nią . Ona jest mądra i pełna
faktycznej troski . Serce mi się ściskało na jej widok. Zalewa nas
dresiarstwo coraz bardziej .Ludzie mądrzy , rozsądni , uczciwi - co moga
zrobić ? Nie sa medialni.

No i tak a propos : w wiadomościach było o budżecie Warszawy - jest tego.I
tak sobie pomyslałam : ile młody zdolny polityk może ukraść ?
Obserwuj wątek
    • zlotoslanos Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 10:32
      Byłam w pracy więc przeczytałam z ciekawością.Sprawozdanie,z którgo wynika,że
      prostatę leczy się tym samym co bezpłodność,Środa jest fajna,ktoś ma krótki
      wzrok i nie nosi okularów a ktoś inny jest bucem.Jeszcze inna coś powiedziała
      ale niepamiętasz co,tv nieoglądasz ale słyszysz jaki jest budżet i zastanawiasz
      się kto i ile może wyrwać :-) A może to nie Ty zamięszałaś deczko a tv podaje
      takie papki? :D
      • totalna_apokalipsa Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 10:51
        Nie, naprawdę ta debata nie miała sensu...Nawet Durczok miał taką minę z cyklu
        "Oj ludzie, ludzie..." Ja powiedziałabym, że najmądrzejszą osobą była kobieta z
        widowni, z dwojką dzieci, samotna matka, która mówiła np. o ściągalności
        alimentów i całym projekcie ściągalności komorniczej, który wszedł z społecznej
        akcji z\ podpisami do sejmu i szlag go trafił gdzieś na poziomi komisji
        sejmowych,o ulgach dla pracodawcow, o nonsensie becikowego, które na nic nie
        wystarczy i nic nie da, itp...Osobą , która mnie po prostu wku..a od paru lat,
        jest ta lekarka, która brała udziala w debacie(widzialam ją już w paru innych),
        która np. jest w stanie z usmiechem poinformować , że homoseksualizm to choroba
        wymagająca leczenia, a kobiety są same winne swojej niepłodności, bo ich
        płodność kończy się w wieku dwudziestukilkuu lat, a one chcą zajść w ciązęmając
        trzydzieści...ręce i nogi opadają...Jakby ten babsztyl nigdy nie słyszał o tym,
        że i 20-sto latki mają dziś problemy z implantacją,bo to choroba cywilizacyjna,
        jak otyłość czy maiżdzyca, a ojciec moze mieć za słabe plemniki...Mam ochotę tej
        babie na...ć na wycieraczkę...- kazdy ejj pogląd wyrażony tak spokojnie jak u
        Marka Jurka to czysta nienawiść dla każdej kobiety- nei wiem, czy tak ja
        wychowano, czy płacą jej za to...
        • kocia_noga Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 11:24
          totalna_apokalipsa napisała:

          > Nie, naprawdę ta debata nie miała sensu...Nawet Durczok miał taką minę z cyklu
          > "Oj ludzie, ludzie..." Ja powiedziałabym, że najmądrzejszą osobą była kobieta
          z
          > widowni, z dwojką dzieci, samotna matka, która mówiła np. o ściągalności
          > alimentów i całym projekcie ściągalności komorniczej, który wszedł z
          społecznej
          > akcji z\ podpisami do sejmu i szlag go trafił gdzieś na poziomi komisji
          > sejmowych,o ulgach dla pracodawcow, o nonsensie becikowego, które na nic nie
          > wystarczy i nic nie da, itp...


          Tak , oczywiście !Ona miała coś konkretnego do powiedzenia i Środa też .Ale i
          tak dobrze,ze ją dopuszczono do głosu - Durczoka niechybnie wywalą z TV jak
          PIS zrobi czystkę.Zwróciłam uwagę na proporcje przy stoliku - 1:3 .Widownia
          była tak zdaje się pół na pół , nei jak u Pospieszalskiego . Nie wiem ,
          ostatnio mam wrażenie ,że żyję w kraju analfabetów i ta kobieta z dwójka dzieci
          mogła zrobic na publyce złe wrażenie , a widziałas i słyszałaś młodzieńców
          wszechpolskich? Jak slicznie uczesani , garniturki , jak płynęły im z ust
          wyświechtane i nic niekosztujące banały? Oni i ten usmiechnięty cwaniak mogli
          się spodobać. Czytam rózne wypowiedzi w sieci i coraz bardziej mi ręce
          opadają. Jestem za stara , żeby się wynosić stąd. Podobno to co w sieci nie
          oddaje prawdziwego stanu rzeczy , tym się pocieszam.Ale wynik wyborów wskazuje
          na to , że jednak .Że głos Środy i tej matki to mniejszośc.

          Osobą , która mnie po prostu wku..a od paru lat,
          > jest ta lekarka, która brała udziala w debacie(widzialam ją już w paru
          innych),


          No to całe szczęście ,że odstawiłam TV . Teraz pzrejęłam się , bo odwykłam .

          > która np. jest w stanie z usmiechem poinformować , że homoseksualizm to
          choroba
          > wymagająca leczenia, a kobiety są same winne swojej niepłodności, bo ich
          > płodność kończy się w wieku dwudziestukilkuu lat, a one chcą zajść w
          ciązęmając
          > trzydzieści...ręce i nogi opadają...Jakby ten babsztyl nigdy nie słyszał o
          tym,
          > że i 20-sto latki mają dziś problemy z implantacją,bo to choroba
          cywilizacyjna,
          > jak otyłość czy maiżdzyca, a ojciec moze mieć za słabe plemniki...Mam ochotę
          te
          > j
          > babie na...ć na wycieraczkę...- kazdy ejj pogląd wyrażony tak spokojnie jak u
          > Marka Jurka to czysta nienawiść dla każdej kobiety- nei wiem, czy tak ja
          > wychowano, czy płacą jej za to...

          Ja tez nie wiem .Jest takich więcej. Awansowała, jest dyrektorką , zdaje się ,
          występuje w TV , więc widzi ,że tak jest dobrze i tak gada.
        • zlotoslanos Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 11:25
          Jaki rząd takie media.Jest popyt na takie gadające mądre głowy jak ta
          lekarka.No fakt kobiety same są obie winne ,bym dodała po co kąpią się w
          pachnących płynach do kąpieli i chodzą w stringach.Potem w ciążę nie mogą
          zajść.Szkoda,że tego nieoglądałam.Może i lepiej skoro było o " ściągalności
          alimentów i całym projekcie ściągalności komorniczej" a to zakrawa o pomstwę do
          nieba.Nic nie da zatrzymywanie praw jazdy ,tak jak nic nie dało karanie
          pozbawieniem wolności.Ojcowie są bezkarni.Byli i będą.
      • kocia_noga Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 14:59
        zlotoslanos napisała:

        > Byłam w pracy więc przeczytałam z ciekawością.Sprawozdanie,z którgo wynika,że
        > prostatę leczy się tym samym co bezpłodność,Środa jest fajna,ktoś ma krótki
        > wzrok i nie nosi okularów a ktoś inny jest bucem.Jeszcze inna coś powiedziała
        > ale niepamiętasz co,tv nieoglądasz ale słyszysz jaki jest budżet i
        zastanawiasz
        >
        > się kto i ile może wyrwać :-) A może to nie Ty zamięszałaś deczko a tv podaje
        > takie papki? :D


        I jedno i drugie pewnie. Uwaga o budżecie Warszawy to taki skrót skojarzeń :
        panów polityków występujących w studio , ich cynizmu i kwoty budżetu.
        Jesli w mętnej wodzie da się smiało wyrwać jakieś 100-200 tys , to warto
        pogadać głupstwa pousmiechac się do kamery i okazać troskę .
        Zaraz wracam
    • bleman Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 11:49
      Nie lubie srody od kiedy zobaczylem jej "wystep" w jednym z programow
      Wildsteina, gdzie prubowala sie klucic z jakims filozofem...ktory mial akurat
      absolutna racje...a ona naiwnie prubowala wciskac swoja ideologie ktoredy sie da.
      • zlotoslanos Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 11:54
        Dwa razy pod rząd "prubowała" :-)Rymuje się z "u" jak "nie lubię jej"?
        • bleman Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 12:02
          A ta jaka wyczulona...mam problemy z ortografia...bo ja prosty chopok z Polibudy
          jestem ;-)
          • zlotoslanos Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 12:09
            Ale Polibuda wiesz jak wystukać :-)
            • bleman Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 12:10
              Poliżbuta już sie o to postarała ;-)
              • zlotoslanos Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 12:16
                A czego nie w szkole ha?
    • kochanica-francuza Kocia 17.11.05, 12:53
      możesz iść do niej na dyżur :-)

      www.filozofia.uw.edu.pl/dyzury.htm
      maila coś nie mogę znaleźć

      (jesteś z Wawy?)
      • kocia_noga Re: Kocia 17.11.05, 13:01
        kochanica-francuza napisała:

        > możesz iść do niej na dyżur :-)
        >
        > www.filozofia.uw.edu.pl/dyzury.htm
        > maila coś nie mogę znaleźć
        >
        > (jesteś z Wawy?)


        Nie , i mam daleko.Ale maila rzeczywiście mogłabym wysłac , obawiam się
        jednak ,że nie jest powszechnie dostępny.Gdyby był , skrzynka zatkałaby się od
        wyzwisk pod jej adresem i mój głos mógłby utonąć.
        • totalna_apokalipsa Re: Kocia 17.11.05, 13:06
          Wpaść zawsze można:) Wprawdzie dyżury dla studentów sa, ale taka prawda, że
          przypominają sobie o nich w styczniu i w czerwcu:)))
          Tu masz debatę na forum Kraj w stylu Forum Kraj oczywiscie:)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=32090429
          • totalna_apokalipsa Re: Kocia 17.11.05, 13:07
            No to trzeba po prostu napisać do instytutu i poprosić o meil dla studentów:)
            Mają na pewno.
        • kochanica-francuza Re: Kocia 17.11.05, 13:16
          kocia_noga napisała:

          > kochanica-francuza napisała:
          >
          > > możesz iść do niej na dyżur :-)
          > >
          > > www.filozofia.uw.edu.pl/dyzury.htm
          > > maila coś nie mogę znaleźć
          > >
          > > (jesteś z Wawy?)
          >
          >
          > Nie , i mam daleko.Ale maila rzeczywiście mogłabym wysłac , obawiam się
          > jednak ,że nie jest powszechnie dostępny.Gdyby był , skrzynka zatkałaby się od
          > wyzwisk pod jej adresem i mój głos mógłby utonąć.
          >
          To napisz na adres Instytutu Filozofii pocztą tradycyjną. :-)
    • ell.a Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 13:16
      Oglądałam. Poseł - ojciec pięciorga dzieci prezentował co prawda nienajwyższy
      poziom ale już ten facet z Łęczycy robił konkretne rzeczy.
      Lakarka mówiła o faktach, bez względu na to czy się to komuś podoba czy nie.
      A Środa jak zwykle żałosna - te jej prymitywne i agresywne porównanka jajeczek
      i plemników z zarodkiem. Żenada. Teraz wiem skąd te porównanka w sieci -
      inspiratorką była zapewne ministra. A może odwrotnie?
      Kobieta z dwojgiem dzieci podjęła bardzo ważną sprawę jednak na pierwszy plan
      rzucało się jej negatywne nastawienie. Szkoda, że nie podjęła tego tematu zanim
      zaczęła wyszydzać kwoty becikowego i krzyczeć o kosztach podręczników dzieci.
      pzdr
      • kochanica-francuza Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 13:29

        > i plemników z zarodkiem. Żenada. Teraz wiem skąd te porównanka w sieci -
        > inspiratorką była zapewne ministra. A może odwrotnie?

        Ani jedno , ani drugie. Takie porównania po prostu funkcjonowały wcześniej.


        > Kobieta z dwojgiem dzieci podjęła bardzo ważną sprawę

        A jaką , bo ja nie oglądałam?



        >
        > zaczęła wyszydzać kwoty becikowego

        ... a dla ciebie one są poważne?


        i krzyczeć o kosztach podręczników dzieci.
        no niestety, dzieci poczęte, urodzone w swoim czasie idą do szkoły - wszystko
        kosztuje...
        > pzdr
        • kocia_noga Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 13:36
          A więc jednak. Głupota i nieczyste intencje podane z uśmiechem sa medialne , a
          słowa rozsądku sa źle przyjęte, bo "agresywne". W tym coś jest. Człowiek
          wylewający z siebie potok bełkotu ale przybierający postawę świadczącą o sile
          zawsze wygra z kims , komu nadepnięto na odcisk .Ludzie wybierają tych , co sa
          na wierzchu. Trzeba się tego nauczyć , zanim zacznie się działać. Naród może
          głupi , ale masa idzie za silniejszym.
        • ell.a Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 13:42
          kochanica-francuza napisała:

          > > > i plemników z zarodkiem. Żenada. Teraz wiem skąd te porównanka w sieci -
          > > inspiratorką była zapewne ministra. A może odwrotnie?
          > > Ani jedno , ani drugie. Takie porównania po prostu funkcjonowały wcześniej.

          Możliwe, co nie zmienia jednak ich bzdurności. I dodatkowo kompromituje Środę
          skoro powołuje się ona na tak dyletanckie wypowiedzi.

          > > Kobieta z dwojgiem dzieci podjęła bardzo ważną sprawę
          > > A jaką , bo ja nie oglądałam?

          Chodziło o sprawniejsze egzekwowanie długów alimentacyjnych. Ta inicjatywa
          utknęła niestety w sejmie. I należy zdecydowanie walczyć o załatwienie tej
          sprawy.

          > > zaczęła wyszydzać kwoty becikowego
          > > ... a dla ciebie one są poważne?

          Dla mnie jest to zasiłek porodowy, tak to się zresztą nazywa. I jako taki
          powinien funkcjonować w świadomości publicznej. I w tym przypadku suma jest
          wystarczająca. Natomiast gdy przeciwnicy robią z tego parodię zachęty do
          rodzenia dzieci to jest to niepoważne.

          > i krzyczeć o kosztach podręczników dzieci.
          > no niestety, dzieci poczęte, urodzone w swoim czasie idą do szkoły - wszystko
          > kosztuje...

          Jasne, tylko jaki to ma związek z zasiłkiem porodowym?

          > > pzdr
          Też pozdrawiam.
          • kochanica-francuza Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 13:50

            > Chodziło o sprawniejsze egzekwowanie długów alimentacyjnych. Ta inicjatywa
            > utknęła niestety w sejmie. I należy zdecydowanie walczyć o załatwienie tej
            > sprawy.

            A, to. Podobno pan prawicowy zamilkł na to dictum i nikt nie podjął tematu, to
            co miała robić...?

            Swoją drogą, w pełni się z nią w tym punkcie zgadzam.


            > Dla mnie jest to zasiłek porodowy, tak to się zresztą nazywa. I jako taki
            > powinien funkcjonować w świadomości publicznej. I w tym przypadku suma jest
            > wystarczająca. Natomiast gdy przeciwnicy robią z tego parodię zachęty do
            > rodzenia dzieci to jest to niepoważne.

            No cóż... to reakcja na to, że zwolennicy zrobili z tego zachętę do rodzenia.


            >
            > Jasne, tylko jaki to ma związek z zasiłkiem porodowym?

            Jak wyżej. Prawica sugeruje, że kobiety zaczną rodzić, masowo przyciągnięte
            "becikowym".

            >
            • ell.a Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 13:56
              kochanica-francuza napisała:

              > A, to. Podobno pan prawicowy zamilkł na to dictum i nikt nie podjął tematu,

              Niestety. Też mi się to nie podoba. Ale moim zdaniem ma to związek z męskim
              szowinizmem a nie z prawicą czy becikowym.

              to> co miała robić...?

              Wtedy? Już nie było czasu bo debata się kończyła. O podręcznikach i becikowym
              mówiła wczesniej.

              > Swoją drogą, w pełni się z nią w tym punkcie zgadzam.

              Ja też.

              > > Dla mnie jest to zasiłek porodowy, tak to się zresztą nazywa. I jako taki
              > > > powinien funkcjonować w świadomości publicznej. I w tym przypadku suma je
              > st > > wystarczająca. Natomiast gdy przeciwnicy robią z tego parodię zachęty
              do > > rodzenia dzieci to jest to niepoważne.

              > No cóż... to reakcja na to, że zwolennicy zrobili z tego zachętę do rodzenia.

              Nie. Zwolennicy przedstawiali sprawę jako jedno z działań polityki prorodzinnej
              obok np. wydłużenia urlopów macierzyńskich. Przeciwnicy zaś ochoczo to
              podchwycili robiąc z tego parodię.

              > > Jasne, tylko jaki to ma związek z zasiłkiem porodowym?

              > Jak wyżej. Prawica sugeruje, że kobiety zaczną rodzić, masowo przyciągnięte
              > "becikowym".

              Jakiś przykład, cytat?
              pzdr.
              • kochanica-francuza Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 14:29
                ell.a napisała:

                > kochanica-francuza napisała:
                >
                > > A, to. Podobno pan prawicowy zamilkł na to dictum i nikt nie podjął temat
                > u,
                >
                > Niestety. Też mi się to nie podoba. Ale moim zdaniem ma to związek z męskim
                > szowinizmem a nie z prawicą czy becikowym.

                Moim też. Niemniej zamilkł ucinając temat.
                >
                >
                >
                > Nie. Zwolennicy przedstawiali sprawę jako jedno z działań polityki prorodzinnej
                >
                > obok np. wydłużenia urlopów macierzyńskich. Przeciwnicy zaś ochoczo to
                > podchwycili robiąc z tego parodię.


                Bo sytuacja jest taka, że kobity , które mają dobrą pracę, nie rzucą jej dla
                tysiąca złotych...

                >
                > > > Jasne, tylko jaki to ma związek z zasiłkiem porodowym?
                >
                > > Jak wyżej. Prawica sugeruje, że kobiety zaczną rodzić, masowo przyciągnię
                > te
                > > "becikowym".
                >
                > Jakiś przykład, cytat?

                MNie to wynika z samego podkreslania becikowego, podczas gdy obecnie potrzeba
                innych rozwiązań, raczej pomagających godzić pracę z dziećmi.
                • ell.a Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 15:16
                  kochanica-francuza napisała:

                  > A, to. Podobno pan prawicowy zamilkł na to dictum i nikt nie podjął
                  > tematu,
                  > > > Niestety. Też mi się to nie podoba. Ale moim zdaniem ma to związek z męsk
                  > im szowinizmem a nie z prawicą czy becikowym.
                  > Moim też. Niemniej zamilkł ucinając temat.

                  Albo nie interesował się do tej pory ta sprawą i nie wiedział co powiedzieć
                  albo temat był w kontekście zbyt niewygodny albo męska solidarność zwyciężyła
                  albo nie wiem. W każdym razie dał d...

                  > > Nie. Zwolennicy przedstawiali sprawę jako jedno z działań polityki prorod
                  > zinnej obok np. wydłużenia urlopów macierzyńskich. Przeciwnicy zaś ochoczo to
                  > > podchwycili robiąc z tego parodię.
                  > Bo sytuacja jest taka, że kobity , które mają dobrą pracę, nie rzucą jej dla
                  > tysiąca złotych...

                  Jasne. I chyba nie sądzisz, że prawica uważa, że kobiety za becikowe rzucą
                  pracę?

                  > > > > Jasne, tylko jaki to ma związek z zasiłkiem porodowym?
                  > > > > > Jak wyżej. Prawica sugeruje, że kobiety zaczną rodzić, masowo przyc
                  > iągnięte "becikowym".
                  > > Jakiś przykład, cytat?

                  > MNie to wynika z samego podkreslania becikowego, podczas gdy obecnie potrzeba
                  > innych rozwiązań, raczej pomagających godzić pracę z dziećmi.

                  Moim zdaniem podkreśla becikowe lewica aby ośmieszyć działania prorodzinne
                  prawicy. Prawica się tylko niezręcznie broni w tej kwestii.
                  pzdr.
                  • kochanica-francuza Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 16:20

                    > albo nie wiem. W każdym razie dał d...

                    Widzę, że mówimy jednym głosem :-)
                    >
                    >
                    >
                    >
                    > > MNie to wynika z samego podkreslania becikowego, podczas gdy obecnie potr
                    > zeba
                    > > innych rozwiązań, raczej pomagających godzić pracę z dziećmi.
                    >
                    > Moim zdaniem podkreśla becikowe lewica aby ośmieszyć działania prorodzinne
                    > prawicy. Prawica się tylko niezręcznie broni w tej kwestii.
                    > pzdr.


                    A co prawica proponuje poza tym? Bez złośliwości.
                    • ell.a Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 18.11.05, 09:06
                      kochanica-francuza napisała:

                      > > > albo nie wiem. W każdym razie dał d...
                      > > Widzę, że mówimy jednym głosem :-)

                      :-))

                      MNie to wynika z samego podkreslania becikowego, podczas gdy obecni
                      > e potrzeba innych rozwiązań, raczej pomagających godzić pracę z dziećmi.
                      > > > > Moim zdaniem podkreśla becikowe lewica aby ośmieszyć działania
                      prorodzinne prawicy. Prawica się tylko niezręcznie broni w tej kwestii.
                      > > pzdr.

                      > A co prawica proponuje poza tym? Bez złośliwości.

                      Na razie moim zdaniem za mało ale o tyle więcej niż poprzednia lewicowa ekipa,
                      że wydłuża urlopy macierzyńskie a tym samym daje kobiecie troszkę więcej
                      pieniędzy a przez to więcej czasu z dzieckiem. To poprzednia ekipa skróciła
                      urlopy i zlikwidowała fundusz alimentacyjny czyli utrudniła matkom życie jak
                      mogła. Nie dała za to nic, żadnych ułatwień na rynku pracy. Prawcica najpierw
                      odwraca te sytuację ale okaże się w jakim celu. Być może mają zawoalowane cele
                      odesłania kobiet do domów. Mam nadzieję, że nie. Ale jeśli nawet to szybko
                      przekonają się, że to tylko zaogni sytuację.
                      W każdym razie do tej pory zaproponowali rzeczy dobre.
                      pzdr.
                  • lolyta etam, prawica jest logiczna i konsekwentna 18.11.05, 01:08
                    > Moim zdaniem podkreśla becikowe lewica aby ośmieszyć działania prorodzinne
                    > prawicy. Prawica się tylko niezręcznie broni w tej kwestii.

                    prawica chce reprezentowac interesy tych najmniejszych i najbardziej bezbronnych. Kilkumiesieczne dziecko juz moze a to samodzielnie sie przemieszczac raczkujac, a to bronic sie przed neisprawiedliwoscia swiata, plujac kaszka. Poradzi sobie. Az tak mu pomagac nei trzeba.
              • malila Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 15:58
                Proszę:
                www.opoka.org.pl/php/bpkep/bpkep_show.php?id=254
                • ell.a Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 18.11.05, 13:51
                  Dzięki. Ale to LPR a nie PIS. Ze strony LPR to mnie nie dziwi. Ale najwyraźniej
                  mają dane, że to skutkuje.
                  pzdr.
      • totalna_apokalipsa Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 13:42
        > Lakarka mówiła o faktach, bez względu na to czy się to komuś podoba czy nie.

        Lekarka nie mówiła o żadnych faktach...idż na oddziały ginekologiczne w
        szpitalach - lezą tam dziewczyny 20-25 letnie, które nigdy nie bedą mogły miec
        dziecka metodą naturalną, tylko in-vitro wchodzi w grę...Biologia zadecydowała
        za nie w dzieciństwie, a czasem nawet zyciu płodowym. Także jak sie mówi o
        faktach to warto choć wiedzieć, o czym sie mówi, chyba , ze 25 latkę uwazasz za
        stara babę? Oraz fakt, że plemniki faceta są kompletnie nieruchliwe , albo w
        niewielkiej ilości w spermie to też wina faceta i to jest fakt? Litości...
        • ell.a Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 13:49
          totalna_apokalipsa napisała:

          > > Lakarka mówiła o faktach, bez względu na to czy się to komuś podoba czy n
          > ie.
          > > Lekarka nie mówiła o żadnych faktach...

          Czyżby wg ciebie największa płodność kobiet to wiek do 25 lat, planowanie przez
          wiele kobiet dziecka na wiek po 30, brak pieniędzy w służbie zdrowia na
          konieczne rzeczy w tym na znieczulenie porodu,niepłodność w wyniku aborcji itd
          nie jest faktami? Bo o tym mówiła lekarka.

          idż na oddziały ginekologiczne w> szpitalach - lezą tam dziewczyny 20-25
          letnie, które nigdy nie bedą mogły miec> dziecka metodą naturalną, tylko in-
          vitro wchodzi w grę...Biologia zadecydowała> za nie w dzieciństwie, a czasem
          nawet zyciu płodowym. Także jak sie mówi o faktach to warto choć wiedzieć, o
          czym sie mówi, chyba , ze 25 latkę uwazasz za> stara babę? Oraz fakt, że
          plemniki faceta są kompletnie nieruchliwe , albo w> niewielkiej ilości w
          spermie to też wina faceta i to jest fakt? Litości...

          Wróć wyżej. I przy okazji rzuć trochę konkretów. Poza tym w przypadku wadliwej
          spermy stosuje się inseminację a nie in vitro. Może tak byś się zapoznał/a z
          tematem zanim zaczniesz pisać?
          pzdr.
          • kochanica-francuza Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 13:51
            ell.a napisała:

            > totalna_apokalipsa napisała:
            >
            > > > Lakarka mówiła o faktach, bez względu na to czy się to komuś podoba
            > czy n
            > > ie.
            > > > Lekarka nie mówiła o żadnych faktach...
            >
            > Czyżby wg ciebie największa płodność kobiet to wiek do 25 lat, planowanie przez
            >
            > wiele kobiet dziecka na wiek po 30, brak pieniędzy w służbie zdrowia na
            > konieczne rzeczy w tym na znieczulenie porodu,niepłodność w wyniku aborcji itd
            > nie jest faktami? Bo o tym mówiła lekarka.

            Z tego, co piszecie, lekarka mieszała fakty z demagogią. Czyli i mówiła o
            faktach, i nie.

            >
            >
            • ell.a Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 13:57
              kochanica-francuza napisała:

              > Z tego, co piszecie, lekarka mieszała fakty z demagogią. Czyli i mówiła o
              > faktach, i nie.

              A to możliwe. Ale gdzie demagogia?
              pzdr.

          • totalna_apokalipsa Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 13:55
            Wiesz co, czy ty w ogóle wiesz o czym piszesz????

            Czyżby wg ciebie największa płodność kobiet to wiek do 25 lat
            .

            planowanie przez
            >
            > wiele kobiet dziecka na wiek po 30, brak pieniędzy w służbie zdrowia na
            > konieczne rzeczy w tym na znieczulenie porodu,

            Słucham ? Co to jest konieczne w tym wieku znieczulenie porodu? W żadnym wieku
            nie ma takiej konieczności, za zewnątrzoponówkę się płaci dodatkowo to się ja ma
            - to około 250 zł. Jak się nie zapłaci, a szpital nie ma w umowie, to jej nie
            dostajesz i drzesz się choćbyś miało 45 lat.A jesli chodzi ci o cesarkę ,
            wybacz, ale moja jedna kolezanka - pierwsze dziecko 21, drugie 24 , trzecie 26 -
            przy kazdym cesarka, druga - dziecko - 19 cesarka , ja -urodzona naturalnie
            przez matkę w jej wieku 39 lat. Cesarka to wsakzanie przy złym ułożeniu dziecka
            , nie wieku, choć wiek też ma wpływ, a głównie kasa w kopercie...

            • ell.a Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 14:00
              totalna_apokalipsa napisała:

              > Wiesz co, czy ty w ogóle wiesz o czym piszesz????
              > > Czyżby wg ciebie największa płodność kobiet to wiek do 25 lat .

              Nie wg mnie tylko wg medycyny pierwsze dziecko najlepiej jest rodzić do ok. 25
              roku życia. Masz inne dane? Chętnie sie zapoznam.

              > planowanie przez
              > >> > wiele kobiet dziecka na wiek po 30, brak pieniędzy w służbie zdrowia na
              > > konieczne rzeczy w tym na znieczulenie porodu,

              > Słucham ? Co to jest konieczne w tym wieku znieczulenie porodu?

              Nie w tym wieku a w ogóle powinny kobiety mieć taka możliwość za darmo.
              Pzdr.
              • totalna_apokalipsa Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 14:06
                Nie w tym wieku a w ogóle powinny kobiety mieć taka możliwość za darmo.
                > Pzdr.

                Powinny, ale nie mają, tak samo, jak powinny mieć swobodny dostep do badań
                prenatalnych, a też go nie maja itp...Biorąc pod uwage, że obecnie wszyscy
                studiują , urodzenie dziecka do 25 lat, to niemały wyczyn...zwłaszcza, że trzeba
                zdązyć znależć męza,który bedzie ojcem tego dziecka, kąt , bo całe zycie w
                akademiku sie nie da itp, itd... Za mało mówi sie o niepłodności męśkiej,
                zwalając wszystko na kobietę i jej odkładanie, a to nie tak.W ogóle ludzie są
                coraz mniej płodni, choćby przez zatrucie środowiska, wszechobecną chemię itp -
                a wywody takie, jakie stosowała Pani doktor, polegały na tym, że stwierdził:
                Bezpłodność to wina kobiet, a właściwie feministek, a z czymś takim dyskutować
                sie nie da...
                • ell.a Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 14:09
                  totalna_apokalipsa napisała:

                  > Nie w tym wieku a w ogóle powinny kobiety mieć taka możliwość za darmo.
                  > > Pzdr.

                  > Powinny, ale nie mają, tak samo, jak powinny mieć swobodny dostep do badań
                  > prenatalnych, a też go nie maja itp...Biorąc pod uwage, że obecnie wszyscy
                  > studiują , urodzenie dziecka do 25 lat, to niemały wyczyn...zwłaszcza, że
                  trzebazdązyć znależć męza,który bedzie ojcem tego dziecka, kąt , bo całe zycie w
                  > akademiku sie nie da itp, itd... Za mało mówi sie o niepłodności męśkiej,
                  > zwalając wszystko na kobietę i jej odkładanie, a to nie tak.W ogóle ludzie są
                  > coraz mniej płodni, choćby przez zatrucie środowiska, wszechobecną chemię
                  itp -> a wywody takie, jakie stosowała Pani doktor, polegały na tym, że
                  stwierdził:> Bezpłodność to wina kobiet, a właściwie feministek, a z czymś
                  takim dyskutować> sie nie da...

                  Nie. Wywód jest taki: bezpłodność w wielu przypadkach jest skutkiem konkretnego
                  wyboru przez kobiety określonej drogi życiowej. A in vitro stosuje się w
                  przypadku niepłodności kobiecej nie męskiej.
                  Nie patrz na to w kontekście winy.
                  pzdr.
                  • totalna_apokalipsa Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 14:24
                    zdaje się, że ty naprawde nie rozumiesz tego o czym piszesz...jeszcze raz,
                    powoli... In vitro stosuje się jak najbardziej w wypadku niepłodności męskiej
                    jeśli insemizacja domaciczna nie przynosi rezultatu. Vide:
                    www.ovum.lublin.pl/invitro.html
                    Poczytaj sobie dokładnie...Nic mnie tak nie denerwuje, jak to, kiedy ktoś
                    wyjasnia mi lepiej, przypadek, który znam bezpośrednio z "praktycznie już
                    rodziny"...
                    • ell.a Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 14:49
                      totalna_apokalipsa napisała:

                      > zdaje się, że ty naprawde nie rozumiesz tego o czym piszesz...jeszcze raz,
                      > powoli... In vitro stosuje się jak najbardziej w wypadku niepłodności męskiej
                      > jeśli insemizacja domaciczna nie przynosi rezultatu. Vide:
                      > www.ovum.lublin.pl/invitro.html
                      > Poczytaj sobie dokładnie...Nic mnie tak nie denerwuje, jak to, kiedy ktoś
                      > wyjasnia mi lepiej, przypadek, który znam bezpośrednio z "praktycznie już
                      > rodziny"...

                      Wśród wielu przyczyn stosowania in vitro wadliwość nasienia jest rzadkim
                      przypadkiem. Głównym powodem sa zaburzenia kobiece. I dlatego stosuje się
                      kosztowną terapię hormonalna aby pobudzic owulację i pobrac jajeczka, które nie
                      mogłyby inaczej zaistnieć.
                      Odsyłam przy okazji do odpowiedzi na twój zabawny post o znajomości tematu
                      inseminacji.
                      Tam twoja rzekoma wiedza kwitnie bujnym kwieciem. Zadziwiające jak
                      kompromitujesz sie niewiedzą reklamując swoją znajomość tematu.
                      pzdr
          • totalna_apokalipsa Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 14:01
            oza tym w przypadku wadliwej
            > spermy stosuje się inseminację a nie in vitro. Może tak byś się zapoznał/a z
            > tematem zanim zaczniesz pisać?

            no i widzisz, ze nie wiesz, o czym piszesz...iseminacja jest metodą stosowaną
            tylko w wypadku jest nie da się uzyskać wartościowych plemników ze spermy ojca w
            ogóle - tj. plemniki są martwe ... Wtedy mamy bank nasienia. W większości
            przypadków plemniki ojca sa zbyt mało ruchliwe i wtedy wybierają te
            najruchliwsze i łączą a komórką matki, ewentualnie nie ma ich w spermie
            wytryskowej, wtedy pobiera sie bezpośrenio z nasieniowodów ojca...widzisz ,
            problem polega na tym, że ja wiem o czym piszę, ty - srednio...A wiem, bo
            własnie niepłodność męska jest problemem kogoś kogo roboczo mogę "szwagrem"
            nazwać...
            • ell.a Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 14:05
              totalna_apokalipsa napisała:

              > oza tym w przypadku wadliwej
              > > spermy stosuje się inseminację a nie in vitro. Może tak byś się zapoznał/
              > a z tematem zanim zaczniesz pisać?

              > no i widzisz, ze nie wiesz, o czym piszesz...iseminacja jest metodą stosowaną
              > tylko w wypadku jest nie da się uzyskać wartościowych plemników ze spermy
              ojca w ogóle - tj. plemniki są martwe ...

              Bzdura. Zajrzyj choćby tu:

              www.ovum.lublin.pl/insem_m.html
              Wtedy mamy bank nasienia. W większości
              > przypadków plemniki ojca sa zbyt mało ruchliwe i wtedy wybierają te
              > najruchliwsze i łączą a komórką matki, ewentualnie nie ma ich w spermie
              > wytryskowej, wtedy pobiera sie bezpośrenio z nasieniowodów ojca...widzisz ,
              > problem polega na tym, że ja wiem o czym piszę, ty - srednio...

              Hmmm... Zabawne.

              Wróc do linku

              www.ovum.lublin.pl/insem_m.html
              A wiem, bo> własnie niepłodność męska jest problemem kogoś kogo roboczo
              mogę "szwagrem"
              > nazwać...

              Najwyraźniej wiedza szwagra jest nieco wybrakowana. ciekawe przy okazji, że
              bazujesz na wiedzy szwagra a nie na wiedzy medycznej.
              Pzdr.
              • totalna_apokalipsa Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 14:15
                Przepraszam, ale nie bedę dyskutować z kims, kto odsyła mnie do strony, na
                której jest napisane to, co powiedziałam, a kiedy opisuję zabieg "niedoszłego
                szwagra" sprzed kilku lat lat, to dostaje ogólnej radochy...problem w tym, ze
                szanowny "szwagier niedoszły" ma 5 letnią córeczkę po zabiegu pobrania plemników
                w taki sposób ...jego plemników...nie plemników z banku nasienia...Ile kasy na
                to wydał, to wolę nie wiedzieć, tym bardziej, że jest niemcem, więc może inaczej
                przelicza...
                • ell.a Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 14:43
                  > Przepraszam, ale nie bedę dyskutować z kims, kto odsyła mnie do strony, na
                  > której jest napisane to, co powiedziałam,

                  Czyżby? Napisałaś:

                  "no i widzisz, ze nie wiesz, o czym piszesz...iseminacja jest metodą stosowaną
                  tylko w wypadku jest nie da się uzyskać wartościowych plemników ze spermy ojca w
                  ogóle - tj. plemniki są martwe ... "

                  Podczas gdy na stronie napisane jest:

                  "Inseminacja (IUI) jest jedną z technik wpomaganego rozrodu. Polega ona na
                  bezpośrednim podaniu do jamy macicy odpowiednio spreparowanego nasienia męża.
                  Głównymi wskazaniami do inseminacji są:
                  obniżone parametry nasienia
                  zaburzenie owulacji
                  czynnik szyjkowy
                  endometrioza
                  niepłodność idiopatyczna (niewyjaśniona)"

                  Nie przeczytałaś strony a może zapomniałaś co napisałaś? Jak endometrioza,
                  niepłodność idiopatyczna, zaburzenia owulacji i czynnik szyjkowy mają się do
                  twojej tezy, że tylko wadliwośc nasienia jest wskazaniem do inseminacji?

                  a kiedy opisuję zabieg "niedoszłego
                  > szwagra" sprzed kilku lat lat, to dostaje ogólnej radochy...problem w tym, ze
                  > szanowny "szwagier niedoszły" ma 5 letnią córeczkę po zabiegu pobrania
                  plemników w taki sposób ...jego plemników...nie plemników z banku
                  nasienia...Ile kasy na to wydał, to wolę nie wiedzieć, tym bardziej, że jest
                  niemcem, więc może inaczej przelicza...

                  A ta historia czego ma dowodzić?
                  pzdr.
          • lolyta a prosze bardzo zlotko, taki oto konkret: 18.11.05, 01:04
            > Wróć wyżej. I przy okazji rzuć trochę konkretów. Poza tym w przypadku wadliwej
            > spermy stosuje się inseminację a nie in vitro. Może tak byś się zapoznał/a z
            > tematem zanim zaczniesz pisać?

            u mnei w liceum na 25 dziewczyn 5 przechodzilo rozne terapie, zwiazane z bezplodnoscia. CO PIATA NASTOLATKA. Oczywiscie, niektorym sie udalo, innym nie, moglabys wiec rzec, ze w koncowym rozrachunku ta statystyka bedzie inna. Tylko, ze w tym wieku jeszcze wiele dziewczyn ma przed soba pierwsza wizyte u ginekologa, ergo - czesc z tych pozostalych dwudziestu tez mogal (i statystycznie rzecz biorac, prawdopodobnie miala) problemy z plodnoscia, tylko jeszcze o tym nie wiedziala.

            A ile Ty mialas dzieci w wieku 25 lat, tak swoja droga?
            • ell.a Re: a prosze bardzo zlotko, taki oto konkret: 18.11.05, 08:54
              > u mnei w liceum na 25 dziewczyn 5 przechodzilo rozne terapie, zwiazane z
              bezplodnoscia. CO PIATA NASTOLATKA. Oczywiscie, niektorym sie udalo, innym nie,
              mogla bys wiec rzec, ze w koncowym rozrachunku ta statystyka bedzie inna.
              Tylko, ze wtym wieku jeszcze wiele dziewczyn ma przed soba pierwsza wizyte u
              ginekologa, ergo - czesc z tych pozostalych dwudziestu tez mogal (i
              statystycznie rzecz biorac, prawdopodobnie miala) problemy z plodnoscia, tylko
              jeszcze o tym nie wiedziala.

              Jasne, że bezpłodność jest często problemem niezawinionym, wyjąwszy oczywiście
              te nastolatki, które doprowadziły do tego przez odchudzanie. Na endokrynologii
              można je spotkać.
              Ale wracając do niezawinionej bezpłodności - nie oznacza ona automatycznie
              zabiegu in vitro.

              <A ile Ty mialas dzieci w wieku 25 lat, tak swoja droga?>

              To nie ma żadnego znaczenia w kontekście. Wiadomo powszechnie, że płodność
              maleje z wiekiem. Konsekwencje takiej czy innej decyzji ponosi niestety
              kobieta. Nie da się od tego uciec. Wybór kosztuje, często powoduje albo
              problemy z pracą albo problemy z płodnością. Każda kobieta wybiera co woli.
              I będzie tak dopóki nie zmieni się sytuacja na rynku pracy w kierunku ułatwień
              powrotu do pracy po macierzyńskim czy wychowawczym.
              pzdr.
              • lolyta Re: a prosze bardzo zlotko, taki oto konkret: 18.11.05, 14:40
                > Wybór kosztuje, często powoduje albo
                > problemy z pracą albo problemy z płodnością. Każda kobieta wybiera co woli.

                to nei zawsze jest wybor. W wieku ponizej dwudziestu pieciu lat zylam ze stypendium mniej wiecej takeij wysokosci, ze pod koniec miesiaca patrzylam pod nogi na chodniku, czy gdzies ktos nie upuscil bilonu co by starczyl na zupke z wietnamczyka. Umiejetnosci nakarmeinai glodnej roziny jedna taka zupka o watpliwych wartosciach odzywczych jak dotychczas nei opanowalam. I nei bylam wyjatkiem wsrod moich rowiesnikow.


                > I będzie tak dopóki nie zmieni się sytuacja na rynku pracy

                W wieku ponizej dwudziestu peiciu lat, zwracam uwage, malo ktora kobieta ma prace ktora jej da satysfakcjonujacy macierzynski (bo na ten urlop jednakze trzeba sobei zapracowac, za darmo tego nie rozdaja). Albo studiuje, albo jest na bezplatnym lub niskoplatnym stazu, albo pracuje w supermarkecie.

                > w kierunku ułatwień
                > powrotu do pracy po macierzyńskim czy wychowawczym.
                > pzdr.

                no wlasnie, tylko ze do czego wracac i od czegos brac urlopy to maja na ogol szanse jednak neico starsze kobiety, takie, ktore juz wskoczyly na rynek pracy.
                pozdr.
                • ell.a Re: a prosze bardzo zlotko, taki oto konkret: 18.11.05, 14:55
                  to nei zawsze jest wybor. W wieku ponizej dwudziestu pieciu lat zylam ze stypen
                  > dium mniej wiecej takeij wysokosci, ze pod koniec miesiaca patrzylam pod nogi
                  na chodniku, czy gdzies ktos nie upuscil bilonu co by starczyl na zupke z
                  wietnamczyka. Umiejetnosci nakarmeinai glodnej roziny jedna taka zupka o
                  watpliwych wartosciach odzywczych jak dotychczas nei opanowalam. I nei bylam
                  wyjatkiem wsrod moich rowiesnikow.

                  Niby tak. Ale sama nie karmiłabyś chyba tej rodziny?
                  Znałam wiele studiujących małżeństw z dziećmi. A obecnie wiele osób studiuje
                  zaocznie i jednocześnie zarabia. Tak więc nie dla wszystkich odłożenie dziecka
                  w czasie łączy się z biedą. Wręcz jest ich mniej niż więcej.

                  > W wieku ponizej dwudziestu peiciu lat, zwracam uwage, malo ktora kobieta ma pr
                  > ace ktora jej da satysfakcjonujacy macierzynski (bo na ten urlop jednakze
                  trzeba sobei zapracowac, za darmo tego nie rozdaja). Albo studiuje, albo jest
                  na bezplatnym lub niskoplatnym stazu, albo pracuje w supermarkecie.

                  Ale wiele ma dzieci. Wiele dziewczyn ma dzieci np. z powodu wpadek jeszcze w
                  szkole albo zaraz po i jakoś pieniądze się znajdują i na dziecko i na studia.
                  Jest różnie. Bywa, że najpierw dziecko, potem studia. Jest to trudne ale jakoś
                  sobie radzą. Co nie znaczy, że krytykuję te, dla których najpierw studia a
                  potem ewentualnie dziecko. Wręcz przeciwnie. Popieram, zwłaszcza studia
                  dzienna. Mają do tego pełne prawo ale muszą się liczyć z konsekwencjami. Coś za
                  coś niestety.

                  > no wlasnie, tylko ze do czego wracac i od czegos brac urlopy to maja na ogol
                  szanse jednak neico starsze kobiety, takie, ktore juz wskoczyly na rynek pracy.
                  > pozdr.

                  Co racja to racja. Ale odłożenie dziecka w czasie jest też często skutkiem
                  odłożenia w czasie małżeństwa. Jedno się wiąże z drugim.
                  pzdr.


                  • lolyta ekhm 18.11.05, 16:04
                    > Znałam wiele studiujących małżeństw z dziećmi. A obecnie wiele osób studiuje
                    > zaocznie i jednocześnie zarabia. Tak więc nie dla wszystkich odłożenie dziecka
                    > w czasie łączy się z biedą. Wręcz jest ich mniej niż więcej.

                    a ile znasz rodzin studiujacych, zarabiajacych i z dziecmi?
                    • lolyta errata 18.11.05, 16:04
                      studiujacych, zarabiajacych, z dziecmi i przed ukonczeniem 25 roku zycia, oczywiscie.
                      • panismok Re: errata 19.11.05, 16:03
                        cóż, prawda jest taka, że tych "studiujących, pracuujących i z dziećmi" w dużej
                        części utrzymują też rodzice. Poza tym możliwośc jednoczesnego pracowania i
                        studiowania zalezy miezy innymi od miejsca, gdzie człowiek mieszka i gdzie sie
                        wychował.
                        Dlatego zgadzam się z Tobą, że jesli ktoś chce wychowywać dzieci "na swoim",
                        musi poczekać i sie napracować. A kombinacja praca plu studia zaoczne czesto
                        kończy sie niedouczonym magistrem, który w supermarkecie czy w call center
                        znajdzie pracę, ale żeby naprawdę zdobyć kwalifikacje, to trzeba sie na serio
                        przyłożyc. I mam pewne wątpliwości czy co druga sobota i niedziela na to
                        wystarczą, jesli człowiek dodatkowo jest zmęczony pracą.
                        A co do tych idealnych par - moja koleżanka z pracy ma dziecko 3 letnie,
                        urodziła jej już pracując i będąc na 5tym roku studiów. Mimo ze m.ąż zarabia
                        bardzo dobrze (cbś czy coś w tym stylu), to dopiero teraz, po wzięciu sporego
                        kredytu, zaczynają mieszkać u siebie. A układy z teściową dziewczyna miała
                        takie, że nikomu nie życzę.
    • tsun_am Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 14:19
      Nie oglądałam, najpierw żałowałam, teraz już nie, bo wiem, że by mnie telepało
      z nerwów. Generalnie od wyborów i tak jestem w złym humorze, chociaż
      postanowiłam nie panikować, tylko sie przyglądać. Ale może lepiej nie.
      Tsun - zwolenniczka in vitro, przeciwniczka becikowego.
    • tad9 Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 15:40
      kocia_noga napisała:


      > Środa - od której 3 prokościelne osoby odsunęły się trochę , była spokojna i
      > rzeczowa.

      Spokojna? To już się uspokoiła? Niedawno, gdy straciła stołek aż się jej łapy
      trzęsły ze zdenerwowania. Miło było popatrzeć, jak popiskuje. Skończyło się
      dobre życie za publiczny grosz. Czas się brać do roboty. To musi ją boleć....

      > Ona jest mądra i pełna
      > faktycznej troski .

      ;=))))))))))


      Serce mi się ściskało na jej widok. Zalewa nas
      > dresiarstwo coraz bardziej .Ludzie mądrzy , rozsądni , uczciwi - co moga
      > zrobić ? Nie sa medialni.


      Fakt - jest wyjątkowo niemedialna. Może teraz przynajmniej będzie jej w mediach
      mniej?
      • kocia_noga Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 17:19
        tad9 napisał:

        >
        > Fakt - jest wyjątkowo niemedialna. Może teraz przynajmniej będzie jej w
        mediach
        >
        > mniej?

        Nie będzie jej wcale .Będzie za to duzo panów przylizanych w garniturkach .
    • b-beagle Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 16:12
      Najlepsza i najmądrzejsza była Środa
      • kocia_noga Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 17.11.05, 17:23
        b-beagle napisała:

        > Najlepsza i najmądrzejsza była Środa


        Na przykład mówiła,że są gotowe sprawdzone wzorce działan poprawiających
        sytuacje demograficzną - jej urząd przygotował polskie wersje tych działań -
        zero reakcji , a raczej reakcja w postaci pytań dramatyczno-retorycznych : "co
        robić" , "kto wie" itd ostentacyjnie jej wysiłek olewających.Nie tylko jej
        wysiłek , ale doświadczenia innych krajów Europy.
        • lolyta qrva, juz wiem! 18.11.05, 14:50
          > Na przykład mówiła,że są gotowe sprawdzone wzorce działan poprawiających
          > sytuacje demograficzną - jej urząd przygotował polskie wersje tych działań -
          > zero reakcji , a raczej reakcja w postaci pytań dramatyczno-retorycznych : "co
          > robić" , "kto wie" itd ostentacyjnie jej wysiłek olewających.Nie tylko jej
          > wysiłek , ale doświadczenia innych krajów Europy.

          mialam dosc paskudny flashback keidy to przeczytalam, dotyczacy moich doswiadczen na drodze kariery zawodowej _w Polsce_.
          Reakcje po mojej mysli od Zarzadu osiagnelam, poslugujac sie w koncu posrednikiem - facetem, ktory im powiedzial dokladnie to, co ja wczesniej. Jemu to zajelo 10 minut, mnie - dwa lata. Nie narzekam, to nei ja utopilam przez te dwa lata mase pieniedzy, tylko firma :)))))

          Reasumujac... Bardzo to zgryzliwe co napisze, ale trzeba wystosowac faceta na to stanowisko. Chociaz na chwile.
          Zalatwi sie tym sposobem dwie rzeczy za jednym zamachem: on przeforsuje co trzeba, bo nei bedzie "glupia baba", a kazdemu, kto bedzie mowil, ze dyskryminacji nie ma, bedzie mozna pokazac, ze dopiero faceta rzad zaczal sluchac, co jest najlepszym dowodem na to, ze dyskryminacja jest.
          Oczywiscie, tadopodobni tu wtedy napisza, ze o, widzialyscie, dopiero faceta trzeba bylo na stanowisko, zeby cos zrobil, bo baby to nawet o wlasne interesy nei umieja zadbac, ale - trzeba wybrac, co wazniejsze: pokazac, co kto potrafi, czy dowolnymi srodkami osiagnac jakis tam cel, a bredzenie tada mozna wygasic, co tez i ja uczynilam jakis czas temu i bardzo sobie to chwale.
          • kocia_noga Re: qrva, juz wiem! 18.11.05, 15:14
            lolyta napisała:

            > mialam dosc paskudny flashback keidy to przeczytalam, dotyczacy moich
            doswiadcz
            > en na drodze kariery zawodowej _w Polsce_.
            > Reakcje po mojej mysli od Zarzadu osiagnelam, poslugujac sie w koncu
            posredniki
            > em - facetem, ktory im powiedzial dokladnie to, co ja wczesniej. Jemu to
            zajelo
            > 10 minut, mnie - dwa lata. Nie narzekam, to nei ja utopilam przez te dwa
            lata
            > mase pieniedzy, tylko firma :)))))
            >
            > Reasumujac... Bardzo to zgryzliwe co napisze, ale trzeba wystosowac faceta na
            t
            > o stanowisko. Chociaz na chwile.
            > Zalatwi sie tym sposobem dwie rzeczy za jednym zamachem: on przeforsuje co
            trze
            > ba, bo nei bedzie "glupia baba", a kazdemu, kto bedzie mowil, ze
            dyskryminacji
            > nie ma, bedzie mozna pokazac, ze dopiero faceta rzad zaczal sluchac, co jest
            na
            > jlepszym dowodem na to, ze dyskryminacja jest.
            > Oczywiscie, tadopodobni tu wtedy napisza, ze o, widzialyscie, dopiero faceta
            tr
            > zeba bylo na stanowisko, zeby cos zrobil, bo baby to nawet o wlasne interesy
            ne
            > i umieja zadbac, ale - trzeba wybrac, co wazniejsze: pokazac, co kto potrafi,
            c
            > zy dowolnymi srodkami osiagnac jakis tam cel, a bredzenie tada mozna wygasic,
            c
            > o tez i ja uczynilam jakis czas temu i bardzo sobie to chwale.
            >

            Tak. Polska nie jest przygotowana na takie rewolucyjne zmiany jak kobieta -
            minister i to w takiej dziedzinie ! facet rzecznik praw dziecka kradnący i
            dłubiący w nosie zamiast pracować = ok. Wszystko ok.Nie ma się co obrażać na
            rzeczywistość, jesteśmy kilakdziesiąt lat do tyłu i mamy swoją polską specyfikę
            doświadczeń .Kobieta nie przejdzie. Kluzik czy inna - wszystko jedno , musi byc
            facet ! Może być atrapa, facet z gumy czy robot, byle nie kobieta. Wtedy ani
            wygląd nie będzie przeszkadzał , ani nic.Wprowadzi zmiany które wypracował
            zespół przez ostatnie kilka lat i zbierze laury .Wybudują mu
            pomnik "Dobroczyńca kobiet" .Miski się uspokoją. To ważne. Na spokojnie lepiej
            się rozmawia.
    • evita_duarte Czy mozna znalezc te debate gdzies w necie? 17.11.05, 17:17
      Jesli tak prosze o link.
    • muszek0 Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 18.11.05, 00:19
      <...obowiązku wobec ojczyzny - męzczyzna - wojsko , kobieta- rodzenie dzieci>


      :))) jest w tym trochę prawdy. ja musiałem obowiązkowo wstawić się na komisję
      poborową i pokazywać lekarzowi wojskowemu swoje jaja. miałem przymus a
      nie "wolnośc wyboru", tak często powatarzane przez feministki (słusznie
      zresztą). i gdybym się uchylał od tego obowiązku skotkały by mnie różne
      represje, włącznie z karą pozbawienia wolności. a o "wolnośc wyboru" wszakże
      tutaj chodzi tak często powtarzane przez feministki (słusznie zresztą).
      rzucając peany na cześć Środy sprawiasz wrażenie osoby, która słyszy to co chce
      usłyszeć. dla mnie te wszystkie idiotycznie akcje związane z równie
      idiotycznymi reklamami, po prostu kompromitują tą kobietę.
      • kocia_noga Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 18.11.05, 09:55
        muszek0 napisał:

        > <...obowiązku wobec ojczyzny - męzczyzna - wojsko , kobieta- rodzenie dziec
        > i>
        >
        >
        > :))) jest w tym trochę prawdy. ja musiałem obowiązkowo wstawić się na komisję
        > poborową i pokazywać lekarzowi wojskowemu swoje jaja. miałem przymus a
        > nie "wolnośc wyboru", tak często powatarzane przez feministki (słusznie
        > zresztą). i gdybym się uchylał od tego obowiązku skotkały by mnie różne
        > represje, włącznie z karą pozbawienia wolności. a o "wolnośc wyboru" wszakże
        > tutaj chodzi tak często powtarzane przez feministki (słusznie zresztą).
        > rzucając peany na cześć Środy sprawiasz wrażenie osoby, która słyszy to co
        chce
        >
        > usłyszeć. dla mnie te wszystkie idiotycznie akcje związane z równie
        > idiotycznymi reklamami, po prostu kompromitują tą kobietę.

        Wrzuciłes kilka spraw jednocześnie w swoją wypowiedź. Rozumiem , że obowiązkowa
        służba wojskowa ci nie pasuje i że doświadczywszy stawienia się przed komisją
        poborową rozumiesz feministki w kwestii wolności wyboru .W końcu mnóstwo
        ludzi, płci obojga , lubi wojsko i chce do wojska.Ty nie.
        Pokazywanie komisji intymnych części ciała nie jest pzryjemne , prawda? Gdybyś
        był kobieta i napisał coś w tym guście , mógłbyś się narazić na zarzut
        pruderii , a wyobraź sobei ,że jestes w ciąży i pokazywanie krocza masz w
        repertuarze przez wiele miesięcy.
        Służba wojskowa , jeśli kto nie lubi , nie jest przyjemna ,ma jednak swoje złe
        i dobre strony.Złe, bo tak jak ciąża wyrywa cię z zycia , dobre , bo masz
        juz "uregulowany stosunek". I załatwioną sprawe na wieki wieków. Rodzenie to 9
        mies ciąży , a potem wiele lat wychowania dziecka. Wyrywa cię z dotychczasowego
        życia na długo , bardzo długo i zamiast być atutem dla pracodawcy , jest
        zasadniczą przeszkodą.
        • muszek0 Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 18.11.05, 10:17
          Służba wojskowa , jeśli kto nie lubi , nie jest przyjemna ,ma jednak swoje złe
          >
          > i dobre strony.Złe, bo tak jak ciąża wyrywa cię z zycia , dobre , bo masz
          > juz "uregulowany stosunek". I załatwioną sprawe na wieki wieków. Rodzenie to
          9
          > mies ciąży , a potem wiele lat wychowania dziecka. Wyrywa cię z
          dotychczasowego
          >
          > życia na długo , bardzo długo i zamiast być atutem dla pracodawcy , jest
          > zasadniczą przeszkodą.

          myslę, że twoja analogia jest troche chybiona.
          po pierwsze obowiązek służby wojskowej jest ujęty w ustawie, prawnego przymusu
          rodzenia dzieci nie ma
          po drugie nie mozna mówić, że urodzenie i wychowywanie dziecka "wyrywa cię z
          dotychczasowego zycia", ja napisał bym, że życie nabiera innych barw, chyba
          dobre określenie :). poza tym nie jest to walka w pojedynkę, tylko
          (przynajmniej teoretycznie) z mężem, partnerem, konkubentem, czy jak tam zwał...
          matomiast zgodzę się co do sytuacji na rynku pracy w Polsce. Z jednej strony
          naciąganie pracodawcy i Zusu, z drugiej przedmiotowe traktowanie i posądzanie o
          najgorsze zamiary. Tak jakby nie można było przyjąć sensownego kompromisu i
          elastyczności.
          • kocia_noga Re: Wczorajsza "Debata" w TVP1 18.11.05, 11:57
            muszek0 napisał:

            >
            > myslę, że twoja analogia jest troche chybiona.
            > po pierwsze obowiązek służby wojskowej jest ujęty w ustawie, prawnego
            przymusu
            > rodzenia dzieci nie ma


            No widzisz , więc takie gadanie o "zaszczytnym obowiązku" czy "służbie
            ojczyźnie" to czyste farmazoństwo.I o to mi chodzilo.

            > po drugie nie mozna mówić, że urodzenie i wychowywanie dziecka "wyrywa cię z
            > dotychczasowego zycia", ja napisał bym, że życie nabiera innych barw, chyba
            > dobre określenie :).


            No w wojsku życie też nabiera innych barw .


            poza tym nie jest to walka w pojedynkę, tylko
            > (przynajmniej teoretycznie) z mężem, partnerem, konkubentem, czy jak tam
            zwał..
            > .

            Do pewnego stopnia , ale cóz to zmienia?


            > matomiast zgodzę się co do sytuacji na rynku pracy w Polsce. Z jednej strony
            > naciąganie pracodawcy i Zusu, z drugiej przedmiotowe traktowanie i posądzanie
            o
            >
            > najgorsze zamiary. Tak jakby nie można było przyjąć sensownego kompromisu i
            > elastyczności.


            No i o to chodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka