zanel
22.11.05, 10:18
roli kobiety i otym jak ta rola jest biologicznie zdeterminowana i dlaczego
feminizm jest sprzeczny z ta naturalna definicją.
Za "Wprost":
Epidemia bezdzietności
Trzydziestoletnia kobieta ma jedynie 15 proc. szans na zajście w ciążę podczas
jednego cyklu.
Zegara biologicznego nie da się oszukać, a Polki są tego najlepszym
przykładem. Kobiety skazują się na bezdzietność, opóźniając macierzyństwo. Co
dziesiąty noworodek w naszym kraju ma czterdziestoletnią matkę, co w szybkim
tempie zbliża nas do społeczeństw "starej Europy". W ostatniej dekadzie liczba
Europejek rodzących dzieci około czterdziestki podwoiła się, a matek
trzydziestoletnich - potroiła. Jednocześnie gwałtownie zwiększa się liczba
kobiet mających kłopoty z płodnością. W Polsce co szóste małżeństwo nie może
się doczekać potomstwa, co obok Hiszpanii stawia nas w europejskiej czołówce.
Jeśli Polki nadal będą odkładać macierzyństwo, będą miały mało dzieci, a
kolejne pokolenia będą się wychowywać w rodzinach jedynaków - ostrzega Kerstin
Ruchdeschel z Europejskiego Urzędu Statystycznego. Współczynnik dzietności w
Polsce (liczba dzieci na kobietę w wieku rozrodczym) spadł do 1,23 i należy do
najniższych w Europie (tylko w Słowenii jest niższy). Według dr. Marka
Kupiszewskiego z Komitetu Nauk Demograficznych PAN, ten współczynnik za pięć
lat zmniejszy się do 1,10. W 2052 r. - według czarnego scenariusza - będzie
zaledwie 27 mln Polaków!
Syndrom późnych ciąż
Polska dołączyła do krajów, które dotknęła "epidemia spóźnionych ciąż" - jak
to określa "British Medical Journal". Skutkiem tego jest nie tylko opóźnienie
macierzyństwa. - Im później kobieta decyduje się na zajście w ciążę, tym
większe jest ryzyko, że ta próba zakończy się niepowodzeniem - mówi prof.
Romuald Dębski, kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii Centrum Medycznego
Kształcenia Podyplomowego w Warszawie. Kobiety, które bez większych kłopotów
urodziły dziecko w dość późnym wieku, to wyjątki. Szczęście miała Katarzyna
Figura, która na drugie dziecko zdecydowała się w wieku 39 lat, bo dopiero
wtedy, jak zapewniała, "w szczególny sposób przeżyła swoją kobiecość".
Podobnie jak Ewa Sałacka, która jedenastoletnią dziś Matyldę urodziła, mając
36 lat.
Płodność kobiet wraz z wiekiem wyraźnie się zmniejsza, i to już w wieku 27
lat, a nie - jak sądzono dotychczas - po trzydziestce. Trzydziestolatka ma
jedynie 15 proc. szans na zajście w ciążę w jednym cyklu. U starszych kobiet
coraz częściej zdarzają się cykle bezowulacyjne, podczas których nie dochodzi
do jajeczkowania, a więc nie jest możliwe zapłodnienie. Również ryzyko ciąży
pozamacicznej u czterdziestolatki jest aż siedmiokrotnie wyższe niż u
dwudziestolatki. Tymczasem aż 90 proc. dziewcząt jest przeświadczonych, że
będzie mogło urodzić dziecko po ukończeniu 40. roku życia - wynika z sondażu
Amerykańskiego Towarzystwa Leczenia Niepłodności.
Kobiety nie zdają sobie sprawy, że w wieku 42 lat szanse na urodzenie
potomstwa są minimalne, nawet przy zastosowaniu metod wspomaganego rozrodu. U
pań po czterdziestce aż 90 proc. komórek jajowych nie nadaje się do
zapłodnienia z powodu nieprawidłowości chromosomalnych. Przykładem może być
księżna Masako Owada, która wyszła za mąż za następcę tronu Japonii, gdy miała
30 lat. Gdy zdecydowała się urodzić dziecko, okazało się, że nie może zajść w
ciążę. Po latach leczenia i wielu zabiegach in vitro poroniła. Dzięki wysiłkom
lekarzy została matką, mając 38 lat.
Iwona Konarska