Dodaj do ulubionych

PS do przetaczających sie na tym forum dyskusji o

22.11.05, 10:18
roli kobiety i otym jak ta rola jest biologicznie zdeterminowana i dlaczego
feminizm jest sprzeczny z ta naturalna definicją.
Za "Wprost":




Epidemia bezdzietności

Trzydziestoletnia kobieta ma jedynie 15 proc. szans na zajście w ciążę podczas
jednego cyklu.

Zegara biologicznego nie da się oszukać, a Polki są tego najlepszym
przykładem. Kobiety skazują się na bezdzietność, opóźniając macierzyństwo. Co
dziesiąty noworodek w naszym kraju ma czterdziestoletnią matkę, co w szybkim
tempie zbliża nas do społeczeństw "starej Europy". W ostatniej dekadzie liczba
Europejek rodzących dzieci około czterdziestki podwoiła się, a matek
trzydziestoletnich - potroiła. Jednocześnie gwałtownie zwiększa się liczba
kobiet mających kłopoty z płodnością. W Polsce co szóste małżeństwo nie może
się doczekać potomstwa, co obok Hiszpanii stawia nas w europejskiej czołówce.

Jeśli Polki nadal będą odkładać macierzyństwo, będą miały mało dzieci, a
kolejne pokolenia będą się wychowywać w rodzinach jedynaków - ostrzega Kerstin
Ruchdeschel z Europejskiego Urzędu Statystycznego. Współczynnik dzietności w
Polsce (liczba dzieci na kobietę w wieku rozrodczym) spadł do 1,23 i należy do
najniższych w Europie (tylko w Słowenii jest niższy). Według dr. Marka
Kupiszewskiego z Komitetu Nauk Demograficznych PAN, ten współczynnik za pięć
lat zmniejszy się do 1,10. W 2052 r. - według czarnego scenariusza - będzie
zaledwie 27 mln Polaków!

Syndrom późnych ciąż

Polska dołączyła do krajów, które dotknęła "epidemia spóźnionych ciąż" - jak
to określa "British Medical Journal". Skutkiem tego jest nie tylko opóźnienie
macierzyństwa. - Im później kobieta decyduje się na zajście w ciążę, tym
większe jest ryzyko, że ta próba zakończy się niepowodzeniem - mówi prof.
Romuald Dębski, kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii Centrum Medycznego
Kształcenia Podyplomowego w Warszawie. Kobiety, które bez większych kłopotów
urodziły dziecko w dość późnym wieku, to wyjątki. Szczęście miała Katarzyna
Figura, która na drugie dziecko zdecydowała się w wieku 39 lat, bo dopiero
wtedy, jak zapewniała, "w szczególny sposób przeżyła swoją kobiecość".
Podobnie jak Ewa Sałacka, która jedenastoletnią dziś Matyldę urodziła, mając
36 lat.

Płodność kobiet wraz z wiekiem wyraźnie się zmniejsza, i to już w wieku 27
lat, a nie - jak sądzono dotychczas - po trzydziestce. Trzydziestolatka ma
jedynie 15 proc. szans na zajście w ciążę w jednym cyklu. U starszych kobiet
coraz częściej zdarzają się cykle bezowulacyjne, podczas których nie dochodzi
do jajeczkowania, a więc nie jest możliwe zapłodnienie. Również ryzyko ciąży
pozamacicznej u czterdziestolatki jest aż siedmiokrotnie wyższe niż u
dwudziestolatki. Tymczasem aż 90 proc. dziewcząt jest przeświadczonych, że
będzie mogło urodzić dziecko po ukończeniu 40. roku życia - wynika z sondażu
Amerykańskiego Towarzystwa Leczenia Niepłodności.

Kobiety nie zdają sobie sprawy, że w wieku 42 lat szanse na urodzenie
potomstwa są minimalne, nawet przy zastosowaniu metod wspomaganego rozrodu. U
pań po czterdziestce aż 90 proc. komórek jajowych nie nadaje się do
zapłodnienia z powodu nieprawidłowości chromosomalnych. Przykładem może być
księżna Masako Owada, która wyszła za mąż za następcę tronu Japonii, gdy miała
30 lat. Gdy zdecydowała się urodzić dziecko, okazało się, że nie może zajść w
ciążę. Po latach leczenia i wielu zabiegach in vitro poroniła. Dzięki wysiłkom
lekarzy została matką, mając 38 lat.

Iwona Konarska
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 10:41
      Wskaż proszę związek między malejącą płodnością po 30-tce a feminizmem.
      • pink.freud Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 10:59
        Kobiety zostały stworzone do rodzenia dzieci i powinny się tym zajmować w odpowiednim czasie zamiast bawić się w feminizm.
        • kohol Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 11:04
          Słuchaj, jak zostałeś stworzony do zarabiania kasy na utrzymanie spłodzonych
          przez siebie dzieci, to ja bardzo proszę, żebyś w tym momencie właśnie tym się
          zajął zamiast bawić się na forum.
          Ewentualnie - jeśli czujesz takie powołanie - idź i płódź. Nikt Cię tu nie
          trzyma.
          • pink.freud Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 11:10
            Hej, a co Cię tak wzburzyło? Wiem, że jesteś miłą dziewczyną i nie przeszkadza Ci jak ktos się bawi. Chyba nie traktujesz wypowiedzi z forum śmiertelnie poważnie? Czysty feminizm bez facetów jest śmiertelnie nudny i nie do strawienia;)))
            • kohol Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 11:14
              Wzburzyło? Skąd wniosek :)
              Skoro Ty żartujesz, to ja się wpisuję w ogólny trend :)
              Co to jest "czysty feminizm"?
              • pink.freud Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 11:21
                Zazwyczaj jesteś tolerancyjna, a tu chcesz zaraz za uszy wyprowadzać;)))
                Czysty czyli jak lesby spotykają się na zebraniu aktywistek i knują:)
                • kohol Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 11:26
                  Przeceniasz swoją znajomość mojej psychiki ;)
                  I mylisz "czysty feminizm" z "babską orgią" :)
                  Ty to masz fantazje :O
                  "knują", hihihi :))))))
            • kocia_noga Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 12:30
              pink.freud napisał:

              > Hej, a co Cię tak wzburzyło? Wiem, że jesteś miłą dziewczyną i nie
              przeszkadza
              > Ci jak ktos się bawi. Chyba nie traktujesz wypowiedzi z forum śmiertelnie
              poważ
              > nie?


              Po każdej reakcji na twoje chamstwo atakujesz zwracającego ci uwagę .


              Czysty feminizm bez facetów jest śmiertelnie nudny i nie do strawienia;)))
              >

              Spie..j.
              • pink.freud Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 29.11.05, 23:44
                Czemu się złościsz, nie zaniedbywałem Cię specjalnie:)
                Ciagle jeszcze masz u mnie szanse:)))
        • triss_merigold6 Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 11:05
          Wierzysz w dzieworództwo u naczelnych?
          Te "kobiety stworzone do rodzenia dzieci" najpierw muszą znaleźć partnerów,
          którzy:
          - byliby stworzeni do bycia ojcami
          - chcieli zostać ojcami
          - zostawszy ojcami wypełniali swoją ojcowską i partnerską rolę na tyle dobrze
          aby kobieta zechciała mieć z nimi kolejne dzieci
          • pink.freud Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 11:40
            Skąd w ogóle ten pomysł z szukaniem partnera? To dobre dla mentalnych 16tek. Wystarczy zajrzeć na serwisy randkowe. 30letnie kobiety, a więc już stare panny, teoretycznie powinny już wiedzieć czego chcą i siedzieć na pupie, gotować i niańczyć dzieci. Zamiast tego szukają faceta, który w pierwszej kolejności lubiłby podróże i był dowcipny:))))))))) Im się chyba faktycznie wydaje, że bezpłodność nie istnieje. Czy to normalne? Dorosła kobieta powinna sobie szukać mężczyzny a nie bawidamka.
            Pomysł z partnerstwem jest całkowicie poroniony. To kobiety zostały stworzone do pracy, codziennych upierdliwych zajęć domowych, rodzenia i wychowywania dzieci. Jeśli tego nie potrafią lub nie chcą to nic dziwnego, że nie mogą znaleźć odpowiedzialnego faceta. Rodzina i dzieci to obowiązki a kobiety są dzisiaj do tego zbyt leniwe, wolą tracić swój cenny czas na bzdety.
            • zona_leona Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 19:56
              pink.freud napisał:

              > Skąd w ogóle ten pomysł z szukaniem partnera?
              A kogo szukać pana i władcy czy też samca rozpłodowego?

              >Wystarczy zajrzeć na serwisy randkowe. 30letnie kobiety, a więc już stare
              >panny, teoretycznie powinny już wiedzieć czego chcą i siedzieć na pupie,
              >gotować i niańczyć dzieci.
              Może własnie wiedzą czego chcą i nie jest to siedzenie na pupie niańczenie
              dzieci i gotowanie, a przynajmniej nie jednocześnie.

              Zamiast tego szukają faceta, który w pierwszej kolejności lubiłby
              > podróże i był dowcipny:))))))))) Im się chyba faktycznie wydaje, że
              bezpłodnoś
              > ć nie istnieje.
              Płodność czy bezpłodność nie ma tu nic do rzeczy. Czy ma się zamiar oddawać
              występnym uciechom czy przykładnie wychowywać dzieci, lepiej to robić z
              człowiekiem miłym, sympatycznym, dowcipnym i o podobnych zainteresowaniach. A
              jeśli lubi podróże, to i rodzina ma szanse z takim tatusiem sobie podróżować a
              nei tylko siedzieć w domu, bo on taki domator.
              Czy to normalne? Dorosła kobieta powinna sobie szukać mężczyzny
              > a nie bawidamka.
              A mężczyzna to czym ma się charakteryzować? Zamiast kogoś sympatycznego kobieta
              ma koniecznie szukać gbura z upodobaniem siedzącego całymi dniami na kanapie z
              piwem i oglądajacego mecze. I to wyłacznie mecze, bo gdyby czasem obejrzał
              jakiś film fabularny lub nawet teleturnirj "Jeden z dziesięciu" móglby zosytać
              posądzony o zniewieścialość lub bawidamkowatość.

              > Pomysł z partnerstwem jest całkowicie poroniony. To kobiety zostały stworzone
              d
              > o pracy, codziennych upierdliwych zajęć domowych, rodzenia i wychowywania
              dziec
              > i.
              Nie zostały. Jedyne co na pewno musi zrobić kobieta to urodzić. Reszta jest
              kwestią umowy. Mężczyźnie odwieczny instymk łowcy pozwoli przynosic do domu
              najlepsze artykuły spożywcze, świetna orientacja przestrzenna ocenić które
              powierzchnie, poziome lub pionowe, wymagają posprzątania, a zdolnosci
              techniczne umozliwią obslugę coraz bardziej skomplikowanych urządzeń domowych.
              Jeśli tego nie potrafią lub nie chcą to nic dziwnego, że nie mogą znaleźć od
              > powiedzialnego faceta. Rodzina i dzieci to obowiązki a kobiety są dzisiaj do
              te
              > go zbyt leniwe, wolą tracić swój cenny czas na bzdety.
              Rodzina sklada się z osob dorosłych i dzieci. Dzieci dopóki są małe wymagają
              opieki, a dorośli plci obojga wypelniają swoje obowiązki. Jezeli obowiązki są
              podzielone tak, ze żadna ze stron nie jest nadmiernie obciązona, te obowiązki
              nie sa wcale takie okropne. I wtedy każdemu zostanie chociaż trochę wolnego
              czasu na ulubione bzdety. Ostatecznie nie żyjemy po to, zeby bez przerwy się
              dręczyć , męczyć i poświęcać.
            • boykotka Re: Boczkiem boczkiem - byle do sedna :)) 25.11.05, 19:09
              pink.freud napisał:

              > Skąd w ogóle ten pomysł z szukaniem partnera?
              A gdzie zgubiłeś ten kawałek o tym, by ten partner ( jak już się znajdzie) w
              odpowiedzialny sposób zajął się łożeniem na partnerkę wychowującą jego liczne
              potomstwo ????
              Tu mamy statystyki :
              www.stat.gov.pl/urzedy/warsz/publikacje/dzielnice_stolicy/nsp_2002/49_03.
              pdf dla miasta W-wy ( dokopałam się do tych danych) z których wynika, że 25%
              rodzin w W-wie to rodziny niepełne. Tylko proszę nie wpieraj mi, że są to
              samotni tatusiowie wychowujący swoje pociechy :)) Zresztą - to i tak nie ma
              znaczenia. Jeżeli dorzucimy do tego pokaźny procent (wg mnie) kobiet, które nie
              rozwodzą się a są niezadowolone ze stanu swojego małżeństwa ( rózne względy : i
              finansowe i przemoc w rodzinie) mamy gotową odpowiedź
              Tak więc może moi drodzy Panowie weźmiecie przynajmniej część odpowiedzialności
              za zaistniały stan rzeczy, bo z samym strikte feminizmem - niewiele ma to
              wspólnego :))
      • zanel Czy ten związek nie jest oczywisty??? 22.11.05, 11:57
        Presja wywierana na kobiety (przez wiekszość ruchów feministycznych) której
        celem jest dorównywanie mężczyznom, rywalizacja zawodowa - kariera zamiast życia
        rodzinnego, oddalanie macierzyństwa na dalsze lata "aktywnego" życia. To tylko
        kilka szybkich związków, o które pytasz.
        • kohol Re: Czy ten związek nie jest oczywisty??? 22.11.05, 12:13
          No nie jest oczywisty.
          Posiadanie dzieci to nie jest tylko sprawa kobiet, rozumiesz? Przemyśl to
          poważnie.
          To kluczowa kwestia.
          • zanel Nie wpadajmy w banał 23.11.05, 13:08
            Rodzenie dzieci jest sprawa kobiet - czy tez ta zasada wymaga jeszcze
            przedyskutowania?
            • zona_leona Re: Nie wpadajmy w banał 23.11.05, 13:20
              zanel napisał:

              > Rodzenie dzieci jest sprawa kobiet - czy tez ta zasada wymaga jeszcze
              > przedyskutowania?

              Tak od razu "sprawa kobiet". Kobety chodzą w ciąży, rodzą dzieci oraz karmią je
              piersią - jedne karmia inne nie. Wszystkie pozostałe czynności może wykonywać
              również mężczyzna. A dziecko jest sprawą obojga.
              • zanel Re: Nie wpadajmy w banał 24.11.05, 13:37
                >
                > > Rodzenie dzieci jest sprawa kobiet - czy tez ta zasada wymaga jeszcze
                > > przedyskutowania?
                >
                > Tak od razu "sprawa kobiet". Kobety chodzą w ciąży, rodzą dzieci oraz karmią je
                >
                > piersią - jedne karmia inne nie. Wszystkie pozostałe czynności może wykonywać
                > również mężczyzna. A dziecko jest sprawą obojga

                Napisałem, że rodzenie dzieci jest sprawa kobiet. Nadal nie wiem gdzie sie
                pomyliłem??? Nawet słowem nie pisałem o "pozoswtałych czynnościach". W przypadku
                - późnej ciązy owe "pozostałe czynności" (które trwać powinny zapewne do końca
                zycia rodziców) są bez znaczenia. Proszę o minimum precyzji:)
                • zona_leona Minimum precyzji 24.11.05, 14:31
                  zanel napisał:

                  >> Napisałem, że rodzenie dzieci jest sprawa kobiet.
                  Kobiet rodzą dzieci, ale nie wydaje mi się właściwe nazywanie tego sprawą.

                  > Nawet słowem nie pisałem o "pozoswtałych czynnościach".

                  A szkoda, bo to one są najważniejsze podczas wychowania dziecka.

                  W przypadk
                  > u
                  > - późnej ciązy owe "pozostałe czynności" (które trwać powinny zapewne do końca
                  > zycia rodziców) są bez znaczenia.

                  Dlaczego bez znaczenia? Czy kobieta rodząca dziecko w wieku 40 lat porzuca je i
                  przestaje sie nim zajmować?
            • kohol Re: Nie wpadajmy w banał 23.11.05, 13:42
              Posiadanie dzieci nie ogranicza się do 9 miesięcy noszenia i paru godzin
              porodu. Poza tym dzieci nie biorą się znikąd.
              Do dzieci trzeba dwojga, nie rżnij głupa, dobrze?
              • zanel Re: Nie wpadajmy w banał 24.11.05, 13:31
                "Rżnij głupa" -oto urocza poetyka nieagresywnego feminizmu. Dzieki takiemu
                klimatowi rozsadni ludzie traktuja feminizm jako przejaw oszołomstwa. I dobrze.
                Ad meritum: cytowany artrykuł dotyczy kobiet i późnych ciąż. nawet najwieksze
                zaangazowanie taty dziecka nie zmienia tego, że w szpitalach kobieta która
                skończyła 30 lat i jest w ciąży (szczególnie pierwszej)trafia standardowo na
                patologię ciązy. Na przykład nadciśnienie tętnicze to w ich przypadku normalka.
                Takie nadciśnienie to jeszcze drobiazg ale juz jasny sygnał ostrzegawczy od
                organizmu: "kochana jesteś stara baba jeśli chodzi o rodzenie dzieci...". A
                dlaczego organizmy kobiet nie przyswajają postępowych ideologii feministycznych?
                Nie wiem. Pa pa
                • kohol Re: Nie wpadajmy w banał 24.11.05, 14:03
                  Jeśli drażnić będziesz nawet najłagodniejszego golden retrievera, ten w końcu
                  chapnie Cię za palec, czyż nie? Ale potem, wiadomo, możesz narobić rabanu i
                  postulować o uśpienie psiaka, prawda?

                  Nie trafia na patologię standardowo. Porozmawiaj z takimi kobietami, dowiesz
                  się, jaką wagę ma ten Twój "standard".
                  Nie mówię o zaangażowaniu przyszłego tatusia, mówię o tym, że dzieci nie biorą
                  się znikąd, do tanga trzeba dwojga, niezależnie od tego, czy ma się 15, 20 czy
                  40 lat.
                  Jaka jest postępowa ideologia feministyczna? Otóż uświadomię Cię: jest zapisana
                  tutaj: www.oska.org.pl/manifa/manifa2003/manifesta.html . Nie znam ANI
                  JEDNEJ feministki, która twierdziłaby, że kobiety mają jak najdłużej oddalać w
                  czasie decyzję o macierzyństwie.

                  Wiem, że nie jesteś tu, aby dyskutować, tylko po to, żeby pokazać, jak Ty
                  widzisz feminizm, jesteś natomiast kompletnie zamknięty w swojej świadomości na
                  jakąkolwiek zmianę czy dyskusję. Chcesz jedynie powiedzieć swoje i pójść sobie.
                  Nic się w ten sposób nie dowiesz, nic nowego nie przyswoisz, bo myślisz
                  stereotypowo - nie umiesz przebudować struktur funkcjonowania swojego umysłu.
                  Coś, co nie pasuje do Twojego schematu - odrzucasz zamiast poświęcić chwilę na
                  refleksję.

                  Papa. Dalsza dyskusja faktycznie nie ma sensu - ze względu na to, co napisałam
                  powyżej.
                  • zanel ignorancja i 24.11.05, 15:32
                    konsternacja... Z paniami po 30 rodzącytmi dzieci rozmawiam dość często i jesli
                    jest to pierwsza ciąża to ta rozmowa zawsze odbywa sie na patologii. Zamykanie
                    oczu na rzeczywistość które z wilką siła stosujesz ma jak mysle jedynie słuzyvc
                    utrzymywaniu przez ciebie dobrego chumoru. i ok. Baw sie dalej w feminizm ale
                    nie wmawiaj innym, że późne ciąże sa bezpieczne bo mozesz mieć kogoś na
                    sumieniu. A co do statystyki medycznej i zespołu downa - niestety miałem rację.
                    Powyżej 40 to 1 na 37.
                    Oczytwiśvcie, że jestem tutaj po to aby pokazać jak widzę feminizm! i to chyba
                    całkiem normalne. Nie zamierzam pisać o tym jak ty się zapatrujesz na te
                    aberrację myslową bo sama to czynisz najlepiej. Jedyne co zrobiłem to
                    zamieściłem artykuł z WPROST dottyczący społecznych i indywidyualnych
                    konsekwencji oddalania przez kobiety wieku macierzyństwa na późne lata życia.
                    Skoro ta wiedza do Ciebie nie dociera to trudno liczę jednak na to, że
                    potencjalny czytelnik naszego sporu rozsądnie wywazy argumenty obydwu stron.Pa
                    • kohol Re: ignorancja i 24.11.05, 15:59
                      Znam 3 kobiety, które rodziły pierwsze dzicko po trzydziestce. Ani przez moment
                      nie było mowy o leżeniu na patologii ciąży. Widać wyjątki.
                      Jakie zamykanie oczu na rzeczywistość? Jakie wmawianie innym, że późne ciąże są
                      bezpieczne?
                      Co do Twojej "racji" - "powyżej 40 to 1 na 37" - to tak, jakbym napisała, że
                      powyżej 20 to 1 na 8. Przyznasz, że to "dość nieprecyzyjne"?
                      Zamieszczenie artykułu z "wprost" nie było - wbrew temu co piszesz - jedynym co
                      zrobiłeś.

                      I przeczytaj sobie teraz uważnie:
                      Każda ciąża może być niebezpieczna.
                      Z wiekiem kobiety wzrasta ryzyko urodznia dziecka obciążonego wadami.
                      Feminizm nie propaguje późnego macierzyństwa.
                      Posiadanie dzieci nie jest jedynie sprawą kobiet.
                      • kocia_noga Re: ignorancja i 24.11.05, 19:07
                        kohol napisała:

                        > Znam 3 kobiety, które rodziły pierwsze dzicko po trzydziestce. Ani przez
                        moment
                        >
                        > nie było mowy o leżeniu na patologii ciąży. Widać wyjątki.
                        > Jakie zamykanie oczu na rzeczywistość? Jakie wmawianie innym, że późne ciąże

                        >
                        > bezpieczne?
                        > Co do Twojej "racji" - "powyżej 40 to 1 na 37" - to tak, jakbym napisała, że
                        > powyżej 20 to 1 na 8. Przyznasz, że to "dość nieprecyzyjne"?
                        > Zamieszczenie artykułu z "wprost" nie było - wbrew temu co piszesz - jedynym
                        co
                        >
                        > zrobiłeś.
                        >
                        > I przeczytaj sobie teraz uważnie:
                        > Każda ciąża może być niebezpieczna.
                        > Z wiekiem kobiety wzrasta ryzyko urodznia dziecka obciążonego wadami.
                        > Feminizm nie propaguje późnego macierzyństwa.
                        > Posiadanie dzieci nie jest jedynie sprawą kobiet.
                        >


                        Ten gostek już tu pisał w sprawie wpływu środków antykoncepcyjnych na kobiecy
                        orgazm.Daj spokój , kohol , facet ma misje i nie przyłazxi tu po to ,żeby do
                        niego miało coś docierac , tylko żeby nam głosić .
    • totalna_apokalipsa Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 11:12
      No i super, ja obserwuję w bliskim otoczeniu blokowiska tendencję do ciąz u 16-
      17 latek, więc powinieneś być z tego zadowolony. Niech zyje wczesne
      macierzyństwo, zwłaszcza, jesli matka jeszcze w szkole.
      • totalna_apokalipsa Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 11:16
        Dodam tylko, ze sama jestem cudem, bo urodziła mnie 38 letnia matka, a pzreciez
        powinna być już niemal bezpłodna po 27 roku zycia. Zastanawia mnei to, dlaczego
        pisząc to wszystko nikt nie zwraca uwagi, że w średniowieczu kobiety rodziły
        przez 15-17 lat , rok w roku do 40-stu kilku lat...a obecnie jesteśmy coraz
        bardziej skopani genetycznie - alergie, bezpłodność, otyłość, choroby
        cywilizacyjne - sami się wyniszczamy, nei feministki nas wyniszczają.
        • pink.freud Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 11:25
          Średnia wieku kobiet w średniowieczu to właśnie 27 lat:)))
          Żeby kobieta była zdrowa powinna przynajmniej 1 raz urodzić przed 20tką.
          • kohol Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 11:27
            pink.freud napisał:

            > Żeby kobieta była zdrowa powinna przynajmniej 1 raz urodzić przed 20tką.

            Inaczej jej macica zacznie wędrowac po ciele :))))
            • pink.freud Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 11:46
              Porozmawiaj z lekarzem. Kobiecy organizm jest zaprogramowany na rodzenie dzieci. Gospodarka hormonalna u kobiety ma dużo większe znaczenie niż u faceta.
              Do tego dochodzi psychika. Jeśli nie ma dziecka poprostu pada jej na mózg;) i sama nie wie czego chce. Spytaj się kobiet, które mają już dzieci, czy nie są mądrzejsze po urodzeniu:)
              • kohol Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 12:01
                Nie. Mój organizm jest zaprogramowany na to, by żyć. Po to mam mózg, wątrobę i
                nogi.
                Znaczenia gospodarki hormonalnej u kobiet i mężczyzn nie da się porównać.
                Masz stare dane dotyczące tego "padania na mózg" - tak jak pisałam, hipotezy o
                macicy i histerii są absolutnie niesprawdzone, poważnie :) Zapytaj lekarza.
                Okej, spytam mamę na ten przykład. Chociaż to tendencyjne będzie, moja mama
                jest feministką i na pewno będzie Cię chciała oszukać :) Dla równowagi moge
                zapytać teściową. Chociaz to też tendencyjne będzie, bo ona raczej twierdzi, że
                dzieci zrujnowały jej zdrowie (wiem, nieśmieszne, to poważna sprawa).
                Myślę, że są mądrzejsze. W końcu każde nowe doświadczenie może nas czegoś
                nauczyć, prawda?
                • pink.freud Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 12:11
                  Nie gniewaj się, bo możesz być wyjątkiem, ale o wiele lepiej rozmawia mi się z młodymi mężatkami, które wychowują dzieci niż z pannami realizującymi się w innych dziedzinach. Sprawiają wrażenie pustych i niedojrzałych.
                  Aż tak nie wnikam w te wędrujące macice, chodziło mi ogólnie o słabsze zdrowie.
                  Masz fajną teściową, na ogół nie przyznają się, że ukochany synek zrujnował im zdrowie;)))
                  • totalna_apokalipsa Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 12:18
                    gniewaj się, bo możesz być wyjątkiem, ale o wiele lepiej rozmawia mi się z
                    > młodymi mężatkami, które wychowują dzieci niż z pannami realizującymi się w inn
                    > ych dziedzinach

                    A jak ci sie rozmawia z pannami wychowującymi dziecko ?
                    • pink.freud Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 12:24
                      Czemu pytasz?:)
                      • totalna_apokalipsa Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 12:30
                        Dlatego, że z pannami rozmawia ci się żle, z męzatkami z dziecmi dobrze, no to
                        jestem ciekawa jaka jest średnia - czyli panna z dzieckiem, bo i takie istnieją ?
                        • pink.freud Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 29.11.05, 23:46
                          Jak średnia to pewnie średnio;)
                          Tak długo, jak długo nie chcą żebym został tatusiem ich pociech to nienajgorzej:)))
                  • kohol Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 12:20
                    Wiesz, nie wiem, jak Tobie, mnie się lepiej rozmawia po prostu z otwartymi,
                    mądrymi, miłymi ludźmi. Nie widzę korelacji między posiadaniem dzieci a
                    jakością rozmowy (wiem, wiem, albo to ja jestem wyjątkiem, albo moi znajomi,
                    nie gniewam się).
                    Słabsze zdrowie? Nic nie wiem o tego typu danych, podasz źródło? Ciekawa
                    jestem, jak dobrano próbę i jaki zastosowano schemat. Ostatnio rozmawiałam na
                    ten temat z paroma osobami - dobór próby do badań jest ciekawą sprawą.
                    Hehe, niejeden ukochany synek.
                    • pink.freud Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 29.11.05, 23:40
                      Mitem jest przekonanie, że późna ciąża jest niegroźna, a nawet działa na kobietę odmładzająco. - Małe dziecko może dawać napęd, ale tylko psychiczny, związany z motywacją do życia. Za tym entuzjazmem nie nadąża zbliżające się do menopauzy ciało - mówi prof. Romuald Dębski. Badania dr Francoise Clavel-Chapelon z francuskiego instytutu naukowego INSERM wykazały, że kobiety rodzące po trzydziestce są o 63 proc. bardziej narażone na nowotwór piersi niż te, które urodziły w wieku 22 lat. Wzrasta też u nich zagrożenie rakiem jajnika i o 23 proc. zwiększa się ryzyko zachorowania na raka jelita grubego, tarczycy, mózgu i czerniaka. U starszych matek częściej niż u kobiet rodzących około 25. roku życia zdarzają się też zawały. W późnej ciąży ujawniają się utajone lub dopiero rozwijające się choroby związane z wiekiem kobiety, takie jak cukrzyca, zaburzenia funkcji tarczycy i grożąca zatorami zakrzepica żył głębokich. - Do częstych powikłań należy na przykład nadciśnienie tętnicze - ostrzega prof. Tomasz Pertyński z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki, gdzie kilka procent kobiet rodzi po czterdziestce. Wiek rodzącej jest też ważny dla zdrowia dziecka, bo z upływem lat pogarsza się jakość komórek jajowych. - U kobiet z nadciśnieniem obserwujemy wewnątrzmaciczne zahamowanie wzrostu płodu, a u otyłych z cukrzycą ciążową - makrosomię: dziecko rodzi się wtedy bardzo duże - mówi prof. Jacek Brązert z Kliniki Położnictwa AM w Poznaniu. Po 35. roku życia kobiety częściej rodzą dzieci z zespołem Downa i innymi ciężkimi upośledzeniami powodującymi śmierć dziecka już po kilku latach. Powodem są m.in. wahania poziomu hormonów płciowych, które mogą mieć niekorzystny wpływ na rozwój potomstwa: u chłopców mogą prowadzić do niezstąpienia jądra do moszny, co w przyszłości grozi nowotworem jądra, a u dziewczynek powodują kłopoty z płodnością.
                      www.wprost.pl/ar/?O=83249
              • totalna_apokalipsa Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 12:07
                pytaj się kobiet, które mają już dzieci, czy nie są mą
                > drzejsze po urodzeniu

                To tylko to urodzenie tyle daje, tak? Aha, to już wiem dlaczego domy dziecka
                pękają w szwach = kazda rodzi, mądrzeje i oddaje do domu dziecka:P
                • pink.freud Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 12:13
                  Tak ciąża i urodzenie już wiele daje. Kobieta uczy się odpowiedzialności. Ale najwięcej daje w kość wychowanie małego dziecka. To zupełnie zmienia światopogląd.
                  • kohol Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 12:22
                    Ciekawa jestem - skoro kobieta uczy się odpowiedzialności, to czego uczy się
                    mężczyzna? Hmm.
                    Słuchaj - to naiwne, co piszesz.
                    Po pierwsze - nie wiem dlaczego w całym tym procesie widzisz tylko kobiety.
                    Po drugie - głupi głupim zostanie.
                    Po trzecie - odpowiedzialność to nie jest coś, czego nikt bezdzietny nie ma, a
                    każdy, kto ma dziecko - nabywa.
                  • totalna_apokalipsa Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 12:23
                    obieta uczy się odpowiedzialności. A

                    Nie sadże- znam przynajmniej dwie totalalnie nieodpowiedzialne matki. Nie tzreba
                    urodzić dziecka , zeby być odpowiedzialnym i rzeczowym człowiekiem, a można
                    urodzić trójkę i nie być taką osoba, jak moja bliska znajoma zreszta... Dzićmi
                    tych kobiet , które wg Ciebie przed dwudziestką powinny urodzić jedno dziecko
                    opiekują się zazwyczaj ich matki czyli babcie. Dobrze by było, żeby nie stosować
                    takich podziałów , bo wynika z nich tylko to,że kobiety jedynie dziecko oze
                    nauczyć odpowiedzialności za własne czyny, a mężczyzna jest odpowiedzialna z
                    natury...
                • totalna_apokalipsa Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 12:14
                  A co do tej histerii bez dziecka..Była taka teza, paradoksalnie do..I Wojny
                  Światowej - pochodziła wprost od Freuda. Tylko kobiety, zwłaszcza bezdzietne
                  zapadają na nerwice, histerię itp..I nagle przyszła pierwsza wojna swiatowa i
                  setki tych wspaniałych, genialnych męzczyzn dostawalo ataków paniki, drżeń bez
                  podstaw somatycznych, histerii,leków - byle nie wracać na front, albo tam nie
                  jechać. Nie symulowali, psychicznie mieli problemy. I ten sam dr Freud napisał o
                  tym nową ksiazkę otwarcie mówiąć :MYLIŁEM SIĘ CAŁOWICIE. Miał odwagę, do zcego
                  niewielu ludzi ma odwagę.

                  Kiedy czytam teksty w tym typie, mam nieodparte wrażenie, że rozmówca ma 19 lat
                  i mówi, jestemlepszy, bo ty jesteś głupia baba.
              • boykotka Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 25.11.05, 19:21
                Tak tak :) Moja prababcia urodziła 9-cioro dzieci; przy trzecim porodzie
                oślepła. Jej dwie córki natomiast nie urodziły żadnego i obie pochowaliśmy w
                przepięknym wieku 88 lat. Pozwolisz, że zostanę przy statystykach rodzinnych.
                Dodam tylko, że wielodzietność w zamieszchłych czasach była uzasadniona z 9-
                ciorga dzieci mojej prababci przeżyło 21-szy rok zycia tylko 4. Ale to był czas
                wojen, więc może niekoniecznie dobry przykład do statystyk.
          • totalna_apokalipsa Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 11:33
            Prosze bardzo, ja uwazam, że kobieta może z 7 razy urodzić przed 20-stką. Od 13
            lat zaczynając. W czym problem?
            • kohol Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 11:36
              W tym, że jeśli masz czasem chrypkę, to wina późnego macierzyństwa :)
            • pink.freud Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 11:48
              Prawnie dozwolone jest od 15.9;)))
              Jeśli byłabyś już dojrzała i wystarczająco inteligentna czemu nie:)
              • totalna_apokalipsa Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 12:26
                A kto zdecyduje czy ta 15 latka jest już dojrzała i odpowiedzialna, a tamta nie?
                Kto zdecyduje, czy ta 15 latka jest już wystarczająco inteligentna? 12 latki
                moga być matkami - miesiączkują, owulują, więc czemu nie 12 latka?
          • bacha76 Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 30.11.05, 10:55
            > Żeby kobieta była zdrowa powinna przynajmniej 1 raz urodzić przed 20tką

            raczej nie. ciąza przed 20 jest raczej nie wskazana dla kobiety. Oraz jesli
            kobieta rodzi w tak młodym wieku jest tez dośc spore zagrożenie, ze dziecko
            urodzi sie chore.
        • zanel Dzieci z zespołem downa... 22.11.05, 11:50
          Statystyka medyczna jest nieubłagana. jedna na trzydzieści mam kolo 40 rodzi
          dziecko z zespołem downa. Oczywiście jestes cudem
          • totalna_apokalipsa Re: Dzieci z zespołem downa... 22.11.05, 12:32
            Wiesz, kolzanka kolezanki urodziła cztery lata temu chłopca z zespołem Downa.
            21 lat...
            • totalna_apokalipsa Re: Dzieci z zespołem downa... 22.11.05, 12:37
              A piszę to dlatego, żeby nie mysleć, że to się zdarza tylko i wyłącznie 40letnim
              kobietom !!! Dziewczyna była zdrowa jak rydz, totalnie nieprzygotowana na
              sprawę - oczywiście żaden lekarz nie zalecił jej badań prenatalnych, bo po co?
              Młoda.Gdyby nawet wiedziała, nie sadzę , aby usuneła ciązę, bo to nie ten typ
              kobiety - choć bliżej jej nie znam, ale bylaby przygotowana od samego poczatku,
              pzrez ciązę. A tak to szok po urodzeniu, zreszta z tego co wiem, bardziej ze
              strony ojca dziecka.
              • evita_duarte Re: Dzieci z zespołem downa... 22.11.05, 17:55
                totalna_apokalipsa napisała:

                A tak to szok po urodzeniu, zreszta z tego co wiem, bardziej ze
                > strony ojca dziecka.


                Zostawil ja czy tylko byl zszokowany? Znajac zycie tez bym byla
              • zanel Re: Dzieci z zespołem downa... 23.11.05, 13:16
                Nie dyskutujmy o faktach! Statystyka medyczna jest bezwzględna. O ile pamiętam
                prawdopodob. że 20 latka urodzi dziecko z zesp. Downa to 1 do kilkudziesięciu
                tysięcy, a że przytrafi sie to 40-latce to 1 do 40. Myslmy precyzyjnie. jesli
                ktoś wygra w totka 6 to fajnie miał duzo szczęścia! Ale czy wiesz ilu okupi jego
                zwyciestwo porażką?
                • kohol Re: Dzieci z zespołem downa... 23.11.05, 13:39
                  Źle pamiętasz.
                  Odsyłam do mojej wypowiedzi.
          • kocia_noga Re: Dzieci z zespołem downa... 22.11.05, 12:38
            zanel napisał:

            > Statystyka medyczna jest nieubłagana. jedna na trzydzieści mam kolo 40 rodzi
            > dziecko z zespołem downa. Oczywiście jestes cudem


            Coś częste te cuda. Urodziłam syna mając 38 lat .Jest mądrzejszy od
            pink.freuda , ale to żadna sztuka .W każdym razie jest zdrowy .
          • triss_merigold6 Bredzisz, jest nieco inaczej 22.11.05, 12:50
            Dla matek dwudziestoletnich ryzyko wynosi 1 do 2000, dla
            trzydziestopięcioletnich 1 do 800, a po 35. roku życia gwałtownie wzrasta, by w
            wieku 45 lat osiągnąć wskaźnik 1 do 45.

            Ryzyko urodzenia dziecko z wadą genetyczną można wyeliminować przez badania
            prenatalne.
          • kohol Re: Dzieci z zespołem downa... 22.11.05, 13:00
            Statystyka medyczna jest nieubłagalna, ale oczywiście wiele zalezy od
            interpretacji.

            Na stronie www.zespoldowna.org.pl mamy takąż statystykę medyczną, wg
            której nie jedna na trzydzieści czterdziestolatek rodzi dziecko obciążone tą
            wadą, tylko jedna na siedemdziesiąt osiem. Wiem, wiem, dane sa przybliżone.

            A jakie statystyki poza tym mozna znaleźć w internecie?

            Jednak i wiele młodych kobiet, z nie zanotowanymi przypadkami zespołu Downa w
            rodzinie, rodzą dzieci z zespołem Downa. Zaskakujący jest fakt, że 75% dzieci z
            zespołem Downa rodzą kobiety poniżej trzydziestego piątego roku życia. Jest tak
            dlatego, że kobiety poniżej trzydziestu pięciu lat mają znacznie więcej dzieci
            niż te po trzydziestym piątym roku życia i znacznie rzadziej robią badania
            prenatalne.
            ( www.zespoldowna.org.pl/aleksandra/coto.html )

            Mimo, że ryzyko wady chromosomowej u płodu rośnie wraz z wiekiem matki, 80 %
            dzieci chorych rodzą kobiety poniżej 35 roku życia.
            ( www.arciszewski.pl/aktualnosci_genetyka.php )

            Choroba dotyczy najczęściej dzieci matek po 35 roku życia, ale ponieważ ok.95%
            dzieci rodzi się poniżej tego wieku, większa liczba ciąż obciążonych zespołem
            Downa zdarza się w młodszej grupie wiekowej.
            W rzeczywistości dwie trzecie przypadków dzieci z zespołem Downa rodzą matki
            poniżej 35 roku życia. Zagrożenie to rośnie wraz z wiekiem matki, z 1 na 1500 w
            16. roku życia, do 1 na 70 w 40. roku życia.
            ( www.badaniaprenatalne.pl/statystyki_lekarze.html )
            • bleman Re: Dzieci z zespołem downa... 22.11.05, 13:14
              Co nie zmienia faktu ze im pozniej tym wieksze niebezpieczenstwo zaistnienia wad
              genetycznych u dzieci.
            • bleman Re: Dzieci z zespołem downa... 22.11.05, 13:17
              Mimo, że ryzyko wady chromosomowej u płodu rośnie wraz z wiekiem matki, 80 %
              dzieci chorych rodzą kobiety poniżej 35 roku życia.
              ( www.arciszewski.pl/aktualnosci_genetyka.php )

              Moze dlatego ze znaczna czesc kobiet wogole rodzi dzieci przed 35 rokiem zycia ?
              • kohol Re: Dzieci z zespołem downa... 22.11.05, 13:20
                No dyć to napisałam, nie?
                Znaczy się, wkleiłam :)
                • bleman Re: Dzieci z zespołem downa... 22.11.05, 13:21
                  Ja odpowiadalem w trakcie czytania...nie dobrnalem do ostatniego akapitu ;-)
    • bleman Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 13:22
      A to niestety prawda...ze kobiety szybko staja sie malo sprawne pod tym wzgledem.
      • kohol Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 13:33
        Tak jakby mężczyźni z wiekiem zyskiwali na jakości :P
        • bleman Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 13:39
          Ty sie nie smiej...ale to jest(brak mozliwosci zajscia w ciaze zpowodowany
          wiekiem...jakasc mezczyzny zreszta tez ) akurat powazny problem i neiszczescie
          dla wielu par.
          • kohol Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 13:43
            Nie smieję się, tylko strasznie mnie wkurza, że jak jest mowa o dzieciach,
            starzejącym się społeczeństwie, problemach z ciążą itd - to kto jest winien?
            Oczywiście - kobiety, a już szczególnie feministki.
            Tak jakby połowa społeczeństwa była w stanie się rozmnażać, a druga miała to w
            dupie. O przepraszam, nie w dupie, tylko w "moralnym obowiązku" pouczania tej
            drugiej połowy, jak powinna żyć.
            • totalna_apokalipsa Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 14:16
              No niestety, widać to i w tej rozmowie - kobieta z wiekiem odpowiada za swoja
              niepłodność i wady genetyczne płodu, natomist mężczyna po 30-stce jest święcie
              przekonany, że nie moze strzelać slepakami , bo jest wspaniały i mega
              płodny....Problem zaczyna sie wtedy, jeśłi okazuje sie, że to on nie może, a
              jest to coraz częstsze. Niezdrowe żarcie, alkohol, papierosy, stres i
              androlog/urolog znany z kawałów .
              • bengal i jeszcze jedno 22.11.05, 17:38
                wyglada na to, ze kobiety w dzisiejszych czasach to jakies Tytanki normalne sa...

                z jednej strony ten koszmarny nacisk niezdrowych feministech a z drugiej
                kosciola i spoleczenistwa; jedne mowia- zyj, rob kariere; drugie do domu, do
                garow i dzieci rodzic... i jak tu nie zwariowac?

                zwlaszcza- dla mnie to dobrze zreszta- meskiego odpowiedniego materialu jest nie
                zawiele; w moim zyciu spotkalem o wiele wiecej interesujacych kobiet ( nie mowie
                o wygladzie) niz mezczyzn

                a jesli chodzi o rozmowy to posiadam znajomych dzietnych i bezdzietnych i sa tak
                samo fajni i rozmawia sie z nimi tak samo dobrze
                ale moze to po prostu ja i moj rewelacyjny dobor przyjaciol O;D
                • kocia_noga Re: i jeszcze jedno 22.11.05, 18:42
                  bengal napisał:

                  > a jesli chodzi o rozmowy to posiadam znajomych dzietnych i bezdzietnych i sa
                  ta
                  > k
                  > samo fajni i rozmawia sie z nimi tak samo dobrze
                  > ale moze to po prostu ja i moj rewelacyjny dobor przyjaciol O;D

                  O to to.
        • bengal Re: PS do przetaczających sie na tym forum dyskus 22.11.05, 17:33
          kohol napisała:

          > Tak jakby mężczyźni z wiekiem zyskiwali na jakości :P

          no wiec niestety traca

          dla mezczyzny 40-letniego plodzacego dziecko wzrasta ryzyko schizofrenii u tego
          dziecka;

          material tez sie niszczy wiec bleman- do roboty
          meska potencja spada od 22go roku zycia ( to dlatego potem kobiety wola
          starszych i b. doswiadczonych niz takich wyszczekanych 25-latkow ;-))
          • tad9 Feminizm ZABIJA kobiety 22.11.05, 17:52
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=3679022&a=3679022
            • bengal Re: Feminizm ZABIJA kobiety 22.11.05, 18:00
              no w takim razie to ja biegne powiedziec kolezankom
              ze jak teraz zaraz nie pobiegna do garow to umra...

              wszystkim im podesle twoj zaangazowany w dobro kobiet post
              albo cala i dyskusje nawet
              • kocia_noga Re: Feminizm ZABIJA kobiety 22.11.05, 18:44
                bengal napisał:

                > no w takim razie to ja biegne powiedziec kolezankom
                > ze jak teraz zaraz nie pobiegna do garow to umra...
                >
                > wszystkim im podesle twoj zaangazowany w dobro kobiet post
                > albo cala i dyskusje nawet


                Daj spokój , tad będzie to jeszcze wklejał nie raz, nie dwa.
                • tad9 Feminizm ZABIJA dzieci 22.11.05, 19:14
                  kocia_noga napisała:

                  > Daj spokój , tad będzie to jeszcze wklejał nie raz, nie dwa.

                  Dlaczego to? Mogę i co innego:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=8490269&s=0
                  • bengal taaaaaaaaaad!!! 22.11.05, 20:07
                    dzieki! naprawde nie wiem, jak ci dziekowac- otworzyles mi oczy!
                    nie wiem, jak ja to przezylem, bo moja wredna wyemancypowana matka oddawala mnie
                    i do zlobka i do przedszkola... ja tez sie dziwie, ze nie umarlem na biegunke a
                    moj uklad odpornosciowy jest stanowczo oslabiony; jaki tam HIV, mnie to nie
                    potrzebne, ja juz umieram na EIDS (Emancipated Immune-Defficiency Syndrome)

                    ;-)))))
                  • evita_duarte Patriarchat ZABIJA dzieci 22.11.05, 20:38
                    Co sie tyczy karmienia piersia to nie trzeba wyrzekac sie pracy, zeby moc to
                    robic. Czy ty masz jakies dzieci, skoro o tym nie wiesz? a Propos zlobkow i
                    przedszkoli:
                    wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8096967&rfbawp=1132586200.683
              • tezas PATRIARCHAT zabija kobiety 22.11.05, 20:17
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=29261619&a=29261619
                • zona_leona Re: PATRIARCHAT zabija kobiety 22.11.05, 20:29
                  Wczoraj razem z mamą zastanawiałyśmy się, jak to jest ze pani Bielicka jest w
                  takiej świetnej formie? No i chyba dlatego, ze nie ma dzieci a i męża od dawna
                  juz nie.
                • evita_duarte Re: PATRIARCHAT zabija kobiety 22.11.05, 20:31
                  Jak juz gdzies kiedys napislam, znam dwie Hinduski. Jedna ma 42 lata. Wiekszosc
                  swojego zycia spedzila w Indiach a do Stanow przyjechala na studia. Tu juz
                  postanowila pozostac. Jest niesamowita kobieta, bardzo ja podziwiam za wiele
                  rzeczy. Dostala tu wiele nagrod za dzialalnosc na rzecz kobiet a takze nagrode
                  dla kobiety, ktora mimo przeciwnosciom losu wybila sie na jakistam szczyt.
                  Druga z nich to jej dwunastoletnia corka. Urodzila sie w Stanach ale kilka
                  pierwszych lat spedzila w Indiach. Powiedziala mi kiedys, ze jej prababcia od
                  strony taty bardzo jej nie lubila. Dlaczego? Bo jest dziewczynka a dziewczynki
                  sa gorsze od chlopcow i to ogromna strata, ze jedyne dziecko jej wnuka to
                  wlasnie dziewczynka. Nie lubila tez zony wnuka bo ta jawnie przyznala sie ze
                  nie chce znac plci dziecka ale bardzo by chciala dziewczynke.
    • atsieta Re:Takie równouprawnienie jak wolność słowa i 24.11.05, 19:42
      zgromadzeń."WOLNA RĘKA ALE W DYBACH"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka