Dodaj do ulubionych

kobiety w pracy

IP: *.ok.ae.wroc.pl 18.10.02, 11:41
z tego co zauważyłam,to kobiety są dobrymi pracownikami tylko przez kilka dni
w miesiącu.Ponieważ mają okres prawie ciągle są rozdraznione i nie pewne
swojej podpaski.Nie wiedzą czy już przeciekają czy jeszcze nie.Czy kobiety
powinny pracować skoro ciągle przeciekają?
Obserwuj wątek
    • suzume Re: kobiety w pracy 18.10.02, 12:03
      Gość portalu: kasia napisał(a):

      > z tego co zauważyłam,to kobiety są dobrymi pracownikami tylko przez kilka dni
      > w miesiącu.Ponieważ mają okres prawie ciągle są rozdraznione i nie pewne
      > swojej podpaski.Nie wiedzą czy już przeciekają czy jeszcze nie.Czy kobiety
      > powinny pracować skoro ciągle przeciekają?

      ależ skąd.
      powinno się rzucać monetą: te które wylosują reszkę i dą do garów, a te, które
      orła - mają leżeć i pachnieć
      • Gość: EWOK Re: kobiety w pracy IP: 213.241.18.* 18.10.02, 12:14
        Ależ Su, coś Ty! Czy będąc mężem takiej kobiety zaryzykowałabyś że Ci taka
        rozdrażniona i przeciekająca poda przesoloną zupę? Musiałabyś ją sprać, podbić
        oko i jeszcze byś się spociła niepotrzebnie. POza tym wiadomo, że przeciekające
        kobiety powodują zsiadanie się mleka, gradobicie, pleśnienie serów
        niepleśniowych oraz bezpłodność u krów. Ja myślę, że od razu wszystkie należy
        poddać prewencyjnej eksterminacji.
        • suzume Re: kobiety w pracy 18.10.02, 12:26
          ale wiesz, ewok
          umożliwianie leżenia i roztaczania cudnej woni takim cieknącym to też nie fair
          (kanapa się może pobrudzić - a ktoś to uprać musi)
          eksterminacja to też nie to, przynajmniej doraźnie. najlepiej, żeby baby bez
          przerwy z brzuchem chodziły, bo wtedy nie ciekną... a jak która już brzucha
          mieć nie może, to i nie cieknie. i taką do garów, co będziemy darmozjadki
          tolerować (taka już chyba mleka nie skwasi?).

          co do męczenia się podczas wymierzania zasłużonej kary - proponuję powołać
          urząd ciężko opłacanego publicznego korektora :)
          • Gość: EWOK Re: kobiety w pracy IP: 213.241.18.* 18.10.02, 12:54
            Ale jak już urodzi to potem cieknie przez cztery do sześciu tygodni i też jest
            niedobrze, bo cierpi na tym środowisko naturalne - wobrażasz sobie te hałdy
            rozmaitych lignin, wat i podpasek? Trzeba by to jakoś utylizować, a to tyle
            kosztuje...Nie, ja w ogóle nie wiem, co zrobić z kobietami. Same problemy, nie
            wiadomo od czego zacząć. A może kazdą istotę płci żeńskiej obłożyć podatkiem
            już od dnia narodzin - w ten sposób byłyby środki na etaty dla profesjonalnych
            podbijaczy oczu, praczy tapicerki, która negatywnie raguje na przeciekanie a
            także na zajęcie się odśmieceniem łąk, lasów i neużytków. W końcu jak się
            człowiek babą urodził to niech teraz ponosi konsekwencje. Zyg zyg zyg marchewka
            • suzume Re: kobiety w pracy 18.10.02, 13:26
              i to jest jakiś pomysł :)
              a inny, który mi właśnie przyszedł do głowy, to... korek ;)
              • Gość: EWOK Re: kobiety w pracy IP: *.acn.waw.pl 18.10.02, 22:25
                Wiesz co, jest już cos takiego tylko nie wiedzieć czemu
                nazywa się tampax a przecież powinien korex. No i ważne
                wydaje mi się spostrzeżenie, że od jakiegoś czasu trendy
                jest przeciekanie na niebiesko. Niebieskie przeciekanie
                jest cool i w dobrym tonie, inne kolory to obciach.
                • Gość: Maciej więcej szacunku do własnej kobiecości IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 01:07
                  Wy chyba bardzo nielubicie kobiet. Naprawdę przykro mi czytać te wszystkie
                  niesmaczne żarty. Więcej szacunku do własnej kobiecości i do własnego ciała.
                  • Gość: EWOK Re: więcej szacunku do własnej kobiecości IP: *.acn.waw.pl 19.10.02, 13:02
                    Nie kompromituj się, Macieju.
                    • Gość: tad Re: więcej szacunku do własnej kobiecości IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 14:06
                      Gość portalu: EWOK napisał(a):

                      > Nie kompromituj się, Macieju.

                      Ktoś się w tym wątku kompromituje Ewok, tyle, że nie Maciej akurat....
                      • Gość: EWOK Re: więcej szacunku do własnej kobiecości IP: 213.241.18.* 21.10.02, 09:09
                        MIli panowie, czyżbyście pragnęli rozwinąć wątek "parodia, jej definicja oraz
                        nieprzekraczalne granice dobrego smaku"? Bardzo proszę, ja chętnie.
                        • suzume Re: więcej szacunku do własnej kobiecości 21.10.02, 09:43
                          Gość portalu: EWOK napisał(a):

                          > MIli panowie, czyżbyście pragnęli rozwinąć wątek "parodia, jej definicja oraz
                          > nieprzekraczalne granice dobrego smaku"? Bardzo proszę, ja chętnie.

                          jeśli chodzi o macieja, to slowa 'parodia' on nie rozumie, a 'nieprzekraczalne
                          granice dobrego smaku' już dawno zdefiniował przekraczając je ;)
                          • Gość: EWOK Re: więcej szacunku do własnej kobiecości IP: 213.241.18.* 21.10.02, 09:52
                            No tak to jest jak się człowiek zasugeruje reklamą Plus GSM i "szuka w ludziach
                            dobra" :))Faktycznie trochę się zagalopowałam jeśli chodzi o panów,
                            optymistycznie zakładając, że oni bywają nadęci tylko czasami.
                            • pwrzes Re: więcej szacunku do własnej kobiecości 21.10.02, 15:13
                              Powiedziala nadeta EWOK :P, spusc czasem z tonu a poza tym dalyscie sie wrobic.
                              Autor watku to typowy troll i tyle.

                              Mors
                              • suzume Re: więcej szacunku do własnej kobiecości 21.10.02, 16:15
                                oj tam, zaraz wrobić
                                głupi temat, to i głupie rozwinięcie. nie można tak przez całe życie na
                                baczność i na wdechu...
                                szkoda, że nie zrozumieliście ;)
                        • Gość: tad Re: więcej szacunku do własnej kobiecości IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 15:45
                          Gość portalu: EWOK napisał(a):

                          > MIli panowie, czyżbyście pragnęli rozwinąć wątek "parodia, jej definicja oraz
                          > nieprzekraczalne granice dobrego smaku"? Bardzo proszę, ja chętnie.

                          Ewok - nie zabraniam Ci przecież pisać tutaj tego, na co masz ochotę. Ani nie
                          chcę, ani nie mogę tego zrobić. Pisz, to co uważasz za mądre, zabawne, wazne
                          itp. itd. Ja przedstawiłem tylko swoje zdanie - jesli ktoś się tu kompromituje,
                          to nie Maciej, (i nie o przedmiot waszej rozmowy mi chodzi, ale o jej formę).
                          Jesli to zdanie przekracza granice parodii - trudno. Jakoś to przezyję, ale
                          zdania nie zmienię.
                      • Gość: zula Re: więcej szacunku do własnej kobiecości IP: *.leased-02.binet.pl 21.10.02, 12:06
                        nie zamykacie oczu chłopcy! pora dowiedzieć sie co nieco o tamponowych
                        trendach:-)
                        • maciej.k1 Re: więcej szacunku do własnej kobiecości 21.10.02, 15:40
                          Gość portalu: zula napisał(a):

                          > nie zamykacie oczu chłopcy! pora dowiedzieć sie co nieco o tamponowych
                          > trendach:-)

                          Nie mam nic przeciwko tamponowym trendom, lecz stylowi, w jakim są opisywane. I
                          pomyśleć, że złym smakiem wykazuje się tu Suzume - ta sama, która jeszcze
                          niedawno zarzucała mi chamstwo, gdy rzeczowo odpowiadałem na pytanie Hani.
                          Pozdrawiam -
                          • suzume Re: więcej szacunku do własnej kobiecości 21.10.02, 16:13
                            1. nie zarzucam Ci chamstwa, tylko stwierdzam fakty - zarzucać to można coś,
                            czego de facto nie ma...
                            btw. Twoje wypowiedzi nie mają nic wspólnego z rzeczowością - pogódź się z
                            faktami;
                            2. a cóż jest niesmacznego w odsunięciu kobiet od pracy, które przecież
                            proponujesz (powołując się, między innymi, na przypadłości comiesięczne)?
                            niestety, dla wszystkich nie starczy miejsca ani na kanapie, ani przy
                            garach - nie ma rady, trzeba losować. zdecyduj się wreszcie, o co Ci chodzi;
                            3. obiecałeś, że nie będziesz mnie już czytać... mówiłam - obsesje są
                            silniejsze :)
                            • maciej.k1 Re: więcej szacunku do własnej kobiecości 21.10.02, 16:21
                              suzume napisała:

                              > 3. obiecałeś, że nie będziesz mnie już czytać... mówiłam - obsesje są
                              > silniejsze :)

                              Pokaż mi, gdzie coś takiego obiecałem?
                              A może jednak masz kłopoty ze zrozumieniem prostego tekstu?
                              • suzume Re: więcej szacunku do własnej kobiecości 21.10.02, 16:34
                                maciej.k1 napisał:

                                > suzume napisała:
                                >
                                > > 3. obiecałeś, że nie będziesz mnie już czytać... mówiłam - obsesje są
                                > > silniejsze :)
                                >
                                > Pokaż mi, gdzie coś takiego obiecałem?
                                > A może jednak masz kłopoty ze zrozumieniem prostego tekstu?

                                "Po drugie, zaznaczaj jakoś te swoje posty, np. gwiazdką (*) w tytule, w
                                których masz coś do powiedzenia. Będę wiedział, które mam czytać, a które
                                pominąć."

                                i gdzie Ty w tytułach tego wątku widzisz gwiazdkę (*), maciusiu?
                                nie dość, że sklerotyk, to jeszcze ślepota...

                                ps: wnoszę nieskromnie, że _wszystkie_ moje posty niosą jakieś przesłanie, a z
                                tą gwiazdką, to Ty się ze mną tylko tak droczysz, filucie jeden :)
                                • maciej.k1 Re: więcej szacunku do własnej kobiecości 21.10.02, 17:34
                                  suzume napisała:

                                  > i gdzie Ty w tytułach tego wątku widzisz gwiazdkę (*), maciusiu?

                                  Więc jednak, po namyśle, wzięłaś sobie moją prośbę do serca? Bo najpierw
                                  odmówiłaś wyświadczenia mi tej przyjemności...

                                  Będę Ci dozgonnie wdzięczny. :-)

                                  Rozumiem, że sama oceniłaś wszystkie swoje posty jako niegodne uwagi i dlatego
                                  nie oznaczyłaś ich gwiazdką? Co za wzruszający obiektywizm...
                                  Pozdrawiam -
                                  • suzume Re: więcej szacunku do własnej kobiecości 21.10.02, 19:13
                                    > Więc jednak, po namyśle, wzięłaś sobie moją prośbę do serca? Bo najpierw
                                    > odmówiłaś wyświadczenia mi tej przyjemności...

                                    odmówiłam Ci dużej litery 'm' :)))

                                    > Będę Ci dozgonnie wdzięczny. :-)

                                    mieczy ci u nas dostatek, ale i te przyjmiemy...

                                    > Rozumiem, że sama oceniłaś wszystkie swoje posty jako niegodne uwagi i
                                    > dlatego nie oznaczyłaś ich gwiazdką? Co za wzruszający obiektywizm...

                                    skądże. to był tylko test Twojego przywiązania do mnie - zdałeś
                                    co do moich postów, to już napisałam - sądząc po Twoim zainteresowaniu (nawet
                                    wbrew Twoim własnym deklaracjom), mozna je uznać za zajmujące i z przesłaniem.
                                    czego i Tobie życzę.
                                    i może jeszcze trochę konsekwencji
                                    • Gość: EWOK Re: więcej szacunku do własnej kobiecości IP: 213.241.18.* 22.10.02, 09:49
                                      Suzume, nie warto. Jemu się wydaje, że zacietrzewienie może zastąpić argumenty.
                                      • sagan2 Re: więcej szacunku do własnej kobiecości 22.10.02, 09:55
                                        przyganial kocial garnkowi... :))) (nie mylic kotla z
                                        saganem... :)
                                        • Gość: EWOK Re: więcej szacunku do własnej kobiecości IP: 213.241.18.* 22.10.02, 10:53
                                          Że niby ja? Ta kamienna skała...?
                          • Gość: EWOK Re: więcej szacunku do własnej kobiecości IP: 213.241.18.* 21.10.02, 16:17
                            Maciej! Tylko się nie tnij !!!
                          • suzume to my mamy jakąś kobiecość? mówiłeś, że nie... 21.10.02, 16:18
                            ależ Ty masz rozszczepienie poglądów...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka