Dodaj do ulubionych

Harry a dyrektor podstawowki

08.12.05, 17:08
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3054655.html
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 17:13
      Skąd dyrektorka wiedziała o wyjściu do kina? Prywatnym wyjściu do kina, po
      godzinach nauki w dodatku. Ktoś życzliwie doniósł?
      IMO czysty absurd potwierdzający moje przekonanie o idiotyźmie posyłania dzieci
      do wyznaniowych szkół. Rodzice mają to czego chcieli - wysyłając dziecko do
      katolickiej szkoły chyba nie spodziewali się nieingerencji w prywatność,
      rozsądku czy taktu...
      Zareagowałabym w jedyny sensowny sposób czyli odbierając dziecko ze szkoły
      natychmiast.
    • evita_duarte Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 17:19
      Orzesz. Wszyscy czepiaja sie Harrego ale nie potrafia wskazac konkretnych
      przykladow. Z reszta jakim prawem dyrektorka wtraca sie co dzieci robia po
      szkole? Nigdy bym dzieciaka nie wyslala do szkoly wyznaniowej.
      • diablica.26 Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 17:23
        Szkoły wyznaniowe są różne, a ta dyrektorka po prostu przedawkowała Radyjo.
        Stawiam dolary przeciw orzeszkom, że nawet nie zajrzała do HP.
      • triss_merigold6 Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 17:23
        Prawem kaduka. D
        Rodzice sami są sobie winni. Chyba nie spodziewali się tolerancji po szkole
        wyznaniowej.;)
        • evita_duarte Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 17:26
          triss_merigold6 napisała:

          > Prawem kaduka. D
          > Rodzice sami są sobie winni. Chyba nie spodziewali się tolerancji po szkole
          > wyznaniowej.;)


          Tolerancja tolerancja ale nie znam oficjalnego stanowiska KK w sprawie HP.
          Wydaje mi sie, ze nie ma takiego stanowiska.
          • diablica.26 Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 17:29
            Bo nie ma. To wyłącznie obsesja Radyja. Zawiść, że HP jest bardziej popularny
            niż Podwórkowe Kółka Różańcowe Madzi Buczek :-))))
            • kochanica-francuza Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 17:54
              diablica.26 napisała:

              > Bo nie ma. To wyłącznie obsesja Radyja. Zawiść, że HP jest bardziej popularny
              > niż Podwórkowe Kółka Różańcowe Madzi Buczek :-))))

              wiesz, że Madzia Buczek jest ciężko upośledzona? ciesz się, że nie jesteś na
              jej miejscu
              • diablica.26 Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:09
                Wiem i cieszę się, a co to ma do rzeczy?
                • kochanica-francuza Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:13
                  diablica.26 napisała:

                  > Wiem i cieszę się, a co to ma do rzeczy?

                  nie należy wyśmiewać osób upośledzonych

                  sama od kościoła (zwłaszcza polskiego!)trzymam się z daleka, ale jeśli M. B.
                  wypełnia to jej smętne życie i nadaje mu sens...
                  • diablica.26 Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:17
                    Gdzie ja ją niby wyśmiewałam? Napisałam tylko o intencjach toruńskiego radyjka,
                    o te kółka różańcowe zahaczyłam, bo to jedyna atrakcja dla dzieci w tej
                    rozgłośni :)))
                  • kocia_noga Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 19:40
                    O kurde ! Pierwszy raz słyszę o podwórkowych kółkach :)) no to możliwe,ze RM
                    zwalcza konkurencje. Rytuały i czarodziejskie obrzędy u HP sa ciekawsze.
                    • kochanica-francuza Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 19:45
                      kocia_noga napisała:

                      > O kurde ! Pierwszy raz słyszę o podwórkowych kółkach :)) no to możliwe,ze RM
                      > zwalcza konkurencje. Rytuały i czarodziejskie obrzędy u HP sa ciekawsze.

                      Wcale niesą przesadnie ciekawe.

                      Oglądałam któregoś Harry`ego (z bazyliszkiem) w tiwi.

                      Film zionie atmosferą ponurego opuszczenia ("jesteś sam na świecie, nie wiesz,
                      kto wróg, kto przyjaciel, a czasem jedna osoba jest zarówno wrogiem, jak
                      przyjacielem") tudzież nudą i sformatowaniem.

                      Do oglądania dla kogoś, kto ma za dobry humor - żeby go zdołować.

                      Proszę mi tylko nie pisać, że Was nie zdołował - to jest MÓJ OSOBISTY odbiór.
                      • kocia_noga Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 19:50
                        kochanica-francuza napisała:

                        > kocia_noga napisała:
                        >
                        > > O kurde ! Pierwszy raz słyszę o podwórkowych kółkach :)) no to możliwe,z
                        > e RM
                        > > zwalcza konkurencje. Rytuały i czarodziejskie obrzędy u HP sa ciekawsze.
                        >
                        > Wcale niesą przesadnie ciekawe.

                        No widocznie dla dzieci ciekawsze niż rózaniec , święcona woda itp .
                        >
                        > Oglądałam któregoś Harry`ego (z bazyliszkiem) w tiwi.
                        >
                        Ja ani nie czytałam , ani nie oglądałam. Syn jak był młodszy mocno się z tego
                        nasmiewał , mawiał Chory Portier i uważał że to kicz .A ja za leniwa
                        jestem ,żeby sama dla siebie to przeczytac.Wiem tyle, co z waszych wypowiedzi.--

                        Zaraz wracam
                        • kochanica-francuza Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 19:52

                          > > > zwalcza konkurencje. Rytuały i czarodziejskie obrzędy u HP sa cieka
                          > wsze.
                          > >
                          > > Wcale nie są przesadnie ciekawe.
                          >
                          > No widocznie dla dzieci ciekawsze niż rózaniec , święcona woda itp .

                          Ale ja nie porównywałam z różańcem, tylko ze znanymi mi bajkami i baśniami, od
                          Kleksa, przez Narni, Mary Poppins i inne.


                          >
                          > Ja ani nie czytałam , ani nie oglądałam. Syn jak był młodszy mocno się z tego
                          > nasmiewał , mawiał Chory Portier i uważał że to kicz .

                          Ja przypadkiem trafiłam w telewizji i uznałam, że zobaczę wreszcie, co to za dziwo.
                      • pavvka Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 19:52
                        Z filmów widziałem tylko pierwszy, nie podobał mi się, natomiast książki i
                        owszem, chociaż nie twierdzę, że jest to arcydzieło literatury, lub, że
                        zmieniły moje życie. Ale interwencja siostry dyrektor nie wynikała z oceny
                        wartości artystycznej filmu.

                        A w ogóle ja też wolę czary HP od podwórkowych kółek.
                        • kochanica-francuza Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 19:54
                          pavvka napisał:

                          > Z filmów widziałem tylko pierwszy,

                          A ile ich jest w ogóle?



                          nie podobał mi się, natomiast książki i
                          > owszem, chociaż nie twierdzę, że jest to arcydzieło literatury, lub, że
                          > zmieniły moje życie. Ale interwencja siostry dyrektor nie wynikała z oceny
                          > wartości artystycznej filmu.

                          Porządna dyskusja nie może się obejść bez dygresji ;-)

                          >
                          > A w ogóle ja też wolę czary HP od podwórkowych kółek.

                          Z dwojga złego...
                          • pavvka Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 20:00
                            > > Z filmów widziałem tylko pierwszy,
                            >
                            > A ile ich jest w ogóle?

                            Teraz już chyba cztery. A tomów sześć i będzie jeszcze siódmy, ostatni - więc
                            do zekranizowania zostały jeszcze trzy.

                            A jeśli chcesz wiedzieć, o co w poteromanii chodzi, to jednak lepiej przeczytać
                            niż obejrzeć. Mogę Ci nawet pożyczyć :-)
                            • kochanica-francuza Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 22:43

                              >
                              > A jeśli chcesz wiedzieć, o co w poteromanii chodzi, to jednak lepiej przeczytać
                              >
                              > niż obejrzeć. Mogę Ci nawet pożyczyć :-)

                              a to pożycz :-)

                              wysyłam Ci maila :-)
                          • diablica.26 Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 20:01
                            kochanica-francuza napisała:

                            > pavvka napisał:
                            >
                            > > Z filmów widziałem tylko pierwszy,
                            >
                            > A ile ich jest w ogóle?

                            Filmów - cztery, książek - sześć :)
          • triss_merigold6 Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 17:29
            Ależ jest, aktualny papież je wyprodukował.;) Oficjalnie to czarna magia,
            okultyzm i panie tego, demoralizacja maluczkich, świat bez wartości itd.
            Mnie to zupełnie nie dziwi tylko rodzice durni są, powinni głośno pokazać pani
            dyrektor kopie przelewów na konto szkoły i głośno zapytać czy mają kontynuować.
            • evita_duarte Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 17:32
              triss_merigold6 napisała:

              > Ależ jest, aktualny papież je wyprodukował.;) Oficjalnie to czarna magia,
              > okultyzm i panie tego, demoralizacja maluczkich, świat bez wartości itd.
              > Mnie to zupełnie nie dziwi tylko rodzice durni są, powinni głośno pokazać
              pani
              > dyrektor kopie przelewów na konto szkoły i głośno zapytać czy mają
              kontynuować.


              Mylisz sie. Obecny papiez mial cos przeciwko dopoki nie byl papiezem. To byly z
              reszta jego prywatne poglady a nie oficjalne poglady kosciola. Aby cos stalo
              sie oficjalnym pogladem kosciola potrzeba chyba synodu...
              >
              • triss_merigold6 Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 17:34
                Nio... dopóki nie został papieżem stał na czele inkwizycji (tylko pod inną
                nazwą). Ustalmy czym jest wobec tego oficjalne stanowisko kościoła. Czy to
                dokumenty soborowe? Encykliki papieskie? Postanowienia synodów? Dogmaty?
                Bieżące komentarze wysokiej hierarchii?
                • evita_duarte Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 17:41
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Nio... dopóki nie został papieżem stał na czele inkwizycji (tylko pod inną
                  > nazwą). Ustalmy czym jest wobec tego oficjalne stanowisko kościoła. Czy to
                  > dokumenty soborowe? Encykliki papieskie? Postanowienia synodów? Dogmaty?
                  > Bieżące komentarze wysokiej hierarchii?



                  Tak naprawde to nie jestem chyba zbyt kompetentna, ale pamietam te burze wokol
                  HP. Mysle ze komentarze hierarchii sie pod to nie podlaczaja, chyba ze sa
                  wyrazane jeko oficjalne. Cholera wie.
                  • triss_merigold6 Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 17:47
                    Katechizm. Katechizm KK aktualny jest na 100% oficjalnym stanowiskiem. W
                    katechiźmie jest zestaw grzechów i magia tudzież niestosowne lektury
                    podpadają.;)
                    • evita_duarte Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:05
                      Czytanie o magii to jeszcze nie magia... Jakby tak patrzec to Nie tylko Harry
                      ale i Pan Kleks, Karolcia, Mistrz i Malgorzata a nawet Piotrus Pan odpadaja.
                      • diablica.26 Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:08
                        I zostają Podwórkowe Kółka Różańcowe, zgodnie z intencjami Radyja :)))))
                      • triss_merigold6 Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:09
                        Zgadza się. Podpadają. Zainteresowanie magią jest grzechem, nawet poprzez
                        lekturę. W sumie zależy kto interpretuje. D
            • kochanica-francuza Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 17:48

              > Mnie to zupełnie nie dziwi tylko rodzice durni są, powinni głośno pokazać pani
              > dyrektor kopie przelewów na konto szkoły i głośno zapytać czy mają kontynuować.
              >
              To znaczy rodzice płacą, więc mogą wszystko?
              • kochanica-francuza Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 17:50
                kochanica-francuza napisała:

                >
                > > Mnie to zupełnie nie dziwi tylko rodzice durni są, powinni głośno pokazać
                > pani
                > > dyrektor kopie przelewów na konto szkoły i głośno zapytać czy mają kontyn
                > uować.
                > >
                > To znaczy rodzice płacą, więc mogą wszystko?

                nawet szkołę katolicką zamienić na buddyjską (lub odwrotnie)?
              • kochanica-francuza Polskie widzenie kapitalizmu, haha 08.12.05, 17:55
                kochanica-francuza napisała:

                >
                > > Mnie to zupełnie nie dziwi tylko rodzice durni są, powinni głośno pokazać
                > pani
                > > dyrektor kopie przelewów na konto szkoły i głośno zapytać czy mają kontyn
                > uować.
                > >
                > To znaczy rodzice płacą, więc mogą wszystko?
              • triss_merigold6 Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 17:56
                Płacą za szkołę czyli czynności opiekuńczo-edukacyjno-wychowawcze w ramach
                szkoły. Jeśli szkoła wcina się w decyzje dotyczące prywatnego czasu dzieci to
                rodzice powinni głośno przypomnieć szkole jej rolę i zadania, które są
                ograniczone do godzin lekcyjnych, świetlicy itd.
                Krótko: uważam, że rodzice którym nie podoba się taka ingerencja powinni
                oświadczyć, że albo szkoła odwali się od tego co dzieci robią po lekcjach albo
                koniec kasy.
                Z klerem argument kasy działa najlepiej.;)
                • kochanica-francuza Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:04
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Płacą za szkołę czyli czynności opiekuńczo-edukacyjno-wychowawcze w ramach
                  > szkoły. Jeśli szkoła wcina się w decyzje dotyczące prywatnego czasu dzieci to
                  > rodzice powinni głośno przypomnieć szkole jej rolę i zadania, które są
                  > ograniczone do godzin lekcyjnych, świetlicy itd.

                  Rola szkoły - JAKO TAKIEJ - to również wychowywanie dzieci, nie tylko bycie
                  nauczycieli w szkole w godzinach od-do.



                  > Krótko: uważam, że rodzice którym nie podoba się taka ingerencja powinni
                  > oświadczyć, że albo szkoła odwali się od tego co dzieci robią po lekcjach albo
                  > koniec kasy.

                  No cóż... skoro się nie rozumieją, niech zabiorą dzieci do innej szkoły. Obawiam
                  się, że sami nie bardzo wiedzieli, do jakiej szkoły je zapisują, i zapisując je
                  działali na zasadzie "spokojna szkoła, bez alkoholu, narkotyków, przemocy i
                  seksu na imprezach".

                  "Rozwód" ze szkołą będzie tu najlepszym wyjściem.




                  > Z klerem argument kasy działa najlepiej.;)

                  Nie tylko z klerem . :-PPPPP
                  • evita_duarte Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:07
                    kochanica-francuza napisała:
                    do godzin lekcyjnych, świetlicy itd.
                    >
                    > Rola szkoły - JAKO TAKIEJ - to również wychowywanie dzieci, nie tylko bycie
                    > nauczycieli w szkole w godzinach od-do.
                    >
                    > No cóż... skoro się nie rozumieją, niech zabiorą dzieci do innej szkoły.
                    Obawia
                    > m
                    > się, że sami nie bardzo wiedzieli, do jakiej szkoły je zapisują, i zapisując
                    je
                    > działali na zasadzie "spokojna szkoła, bez alkoholu, narkotyków, przemocy i
                    > seksu na imprezach".
                    >
                    > "Rozwód" ze szkołą będzie tu najlepszym wyjściem.


                    Czego nie wiedzieli? W artykule jest jasno napisane ze inne szoly katolickie
                    nie maja nic przeciwko HP


                    >
                    >
                    >
                    >
                    > > Z klerem argument kasy działa najlepiej.;)
                    >
                    > Nie tylko z klerem . :-PPPPP
                    • kochanica-francuza Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:12

                      > Czego nie wiedzieli? W artykule jest jasno napisane ze inne szoly katolickie
                      > nie maja nic przeciwko HP


                      MNie chodziło o "katolicki profil" szkoły, nie akurat o HP.

                      HP widziałam jednego, nie podobał mi się z różnych względów, całe życie
                      chodziłam do szkół państwowych (z wyjątkiem swps, które akurat wyznaniowe nie jest)
                      • evita_duarte Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:18
                        Toz i ja przcie o tym mowie. To ze szkola katolicka nie znaczy ze przeciw HP.
                  • triss_merigold6 Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:07
                    Wychowywanie ale bez podważania roli rodziców. Jeśli ja - rodzic zadecyduję, że
                    mój syn może obejrzeć konkretny film czy przeczytać daną książkę to szkoła może
                    mi skoczyć.
                    Dokładnie: są dwa wyjścia - rodzice się postawią i szkoła za ich pieniądze
                    będzie działać tak jak sobie życzą albo zabiorą dzieci do innej szkoły.

                    Ad ostatnie: z klerem zwłaszcza. Najlepsza rozmowa z pozycji grubego portfela
                    albo podkutego buta (też skuteczne).
                  • pavvka Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:13
                    > Rola szkoły - JAKO TAKIEJ - to również wychowywanie dzieci, nie tylko bycie
                    > nauczycieli w szkole w godzinach od-do.

                    Wychowanie w sensie wpajania wartości tak, ale nie bezpośrednie wtrącanie się w
                    to, co robią w godzinach pozalekcyjnych, jeśli robią to legalnie i za zgodą
                    rodziców.
                    • kochanica-francuza Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:14
                      pavvka napisał:

                      > > Rola szkoły - JAKO TAKIEJ - to również wychowywanie dzieci, nie tylko byc
                      > ie
                      > > nauczycieli w szkole w godzinach od-do.
                      >
                      > Wychowanie w sensie wpajania wartości tak, ale nie bezpośrednie wtrącanie się w
                      >
                      > to, co robią w godzinach pozalekcyjnych, jeśli robią to legalnie i za zgodą
                      > rodziców.


                      OK, OK... więc co byś zrobił na miejscu dyrekcji?
                      • pavvka Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:27
                        > OK, OK... więc co byś zrobił na miejscu dyrekcji?

                        Ja - nic, bo nie uważam HP za szkodliwego dla dzieci :-)

                        Siostra dyrektor mogła ewentualnie np. zadzwonić do rodziców dzieci i spytać
                        czy dzieci idą do kina na ten konkretny film za ich zgodą. Jeżeli tak było, to
                        niezależnie od swoich poglądów przeszkadzać dzieciom w wyjściu nie miała prawa.
                        Mogła jeszcze próbować argumentacji licząc na to, że dzieci i/lub rodziców
                        przekona do swoich racji.
                        A już najbardziej mi się nie podoba stosowanie przez siostrę dyrektor
                        szantażu: "Zagroziła, że jeśli się nie zgodzę, zrobi wszystko, żeby żadne
                        dziecko nie przyszło na urodziny syna". Dzieciak pewnie mocno by coś takiego
                        przeżył, więc matka, chcąc mu tego oszczędzić, uległa.
                        • kochanica-francuza Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:34
                          pavvka napisał:

                          > > OK, OK... więc co byś zrobił na miejscu dyrekcji?
                          >
                          > Ja - nic, bo nie uważam HP za szkodliwego dla dzieci :-)

                          No to się postaw na jej miejscu. Przecież piszę.
                          • pavvka Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:37
                            > No to się postaw na jej miejscu. Przecież piszę.

                            Przecież napisałem.
                          • triss_merigold6 Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:41
                            Zasadniczo jak płacę to wymagam. A jak mnie płacą to spełniam wymagania zgodne
                            z umową. Ja bym nic nie zrobiła, bo nie byłabym zainteresowana w jaki sposób
                            prywatny czas spędzają uczniowie o ile wymóg legalności byłby spełniony.
                          • evita_duarte Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:46
                            Ludzie maja rozne poglady. Jesli dyrektor szkoly uwaza, ze chlopcy nie powinni
                            sie bawic z dziewczynkami po szkole a ja mam inne zdanie to mnie nie obchodza
                            prywatne poglady dyrekcji. Jesli natomiast dyrektor uwaza ze katolik nie
                            powinien isc na przyjecie urodzinowe do hinduski czy zydowki to niech tez to
                            zachowa dla siebie.
                          • diablica.26 Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 18:47
                            kochanica-francuza napisała:

                            > pavvka napisał:
                            >
                            > > > OK, OK... więc co byś zrobił na miejscu dyrekcji?
                            > >
                            > > Ja - nic, bo nie uważam HP za szkodliwego dla dzieci :-)
                            >
                            > No to się postaw na jej miejscu. Przecież piszę.

                            Ja na jej miejscu przeczytałabym książkę i odstawiłabym Radyjo :)))
                            • tomekpk Re: Cześć Diablica :) Kope lat! 08.12.05, 19:46
                              • diablica.26 Re: Cześć Diablica :) Kope lat! 08.12.05, 19:55
                                Witaj Tomciu :))))))
                                • tomekpk Re: Cześć Diablica :) Kope lat! 08.12.05, 19:57
                                  Gdzie bywałaś jak cię nie było? Tęskniłem. Pozostały mi tylko Zlotoslanos i
                                  Margot
                                  • diablica.26 Re: Cześć Diablica :) Kope lat! 08.12.05, 19:59
                                    Odpoczywałam, listopad to idealna pora na urlop :))) Miło, że ktoś się za mną
                                    stęsknił :)
                                    • tomekpk Re: Cześć Diablica :) Kope lat! 08.12.05, 20:04
                                      Ja wolę sierpień. A teraz najchętniej przespałbym zimę w jakiejś gawrze.
                                      Szkoda, że ludzie tak jak ptaki nie migrują do ciepłych krajów.
                                      Jedyne pocieszenie to święta. Bezcenna atmosfera.
                                      • diablica.26 Re: Cześć Diablica :) Kope lat! 08.12.05, 20:09
                                        Też nie lubię zimy, dlatego uciekłam do ciepłych krajów :)))
    • takete_malouma Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 21:21
      Akurat wczoraj byłem na "Czarze". W porównaniu z poprzednimi filmami - poracha kompletna. Akcja się nie klei, plenery skopane, świat przedstawiony niekompletny już tym razem do bólu, osiemnastolatki grające czternastolatków (ten problem będzie się już tylko pogłębiał w kolejnych częściach), nadmiar "bzdur typu pani-pan" za cenę wycięcia wielu ciekawych wątków z książki, no i Harry, który przez całą akcję nie kuma co jest grane, a na końcu ratuje go deus ex różdżka. I jeszcze coś, czego wybaczyć nie mogę: zdecydowanie za mało profesora Snape'a!

      www.potterpuppetpals.com/sexy.swf
      • kochanica-francuza Re: Harry a dyrektor podstawowki 08.12.05, 22:58

        "bzdur typu pani
        > -pan"

        czyli czego???
        • takete_malouma Re: Harry a dyrektor podstawowki 09.12.05, 13:28
          > > "bzdur typu pani-pan"

          > czyli czego???

          Na przykład takich scen jak ta z Jęczącą Martą molestującą Harry'ego w kąpieli. Dla niezorientowanych: Jęcząca Marta to duch uczennicy Hogwartu, czternastoletniej w chwili zejścia, straszący od lat z górą czterdziestu :)

          "Bzdury typu pani-pan" są z palindromu Barańczaka: "Ech, czar zadów i żyta! Napina pupy trud zbioru jarzyn. Na miody spada popyt. Aparat w tarapaty popada, psy doi, manny z raju roi, bzdur typu pani-pan (a tyż i wóda-zraz) chce."
          • pavvka Re: Harry a dyrektor podstawowki 09.12.05, 13:47
            I myślisz, że to scena z molestowaniem w kąpieli nie spodobała się siostrze
            dyrektor?

            Z 18-latkami to chyba lekka przesada. Wydawało mi się, że kręcą kolejne części
            mniej więcej w tempie jedna na rok, więc aktorzy powinni dorastać akurat we
            właściwym tempie.

            A palindrom bardzo ładny :-)))
            • kocia_noga Re: Harry a dyrektor podstawowki 09.12.05, 20:22
              pavvka napisał:

              >>
              > A palindrom bardzo ładny :-)))

              Mnie się wydał zbyt naciągany , sztuczny i bez wdzięku .Ładny to słynna kobyła
              z małym bokiem i wół, co utył i ma miły tułów.
              • takete_malouma Re: Harry a dyrektor podstawowki 12.12.05, 07:18
                > Mnie się wydał zbyt naciągany , sztuczny i bez wdzięku.

                Napisz lepszy.
    • panismok Re: Harry a dyrektor podstawowki 12.12.05, 22:47
      No tak... Dzieci nie mają ukstałtowanej osobowości, więc nie mogą patrzeć na
      czary. Ale o piekle i grzehcu osmiolatkom to wolno opowiadać, żeby ich
      nieukształtowana osobowośc przyzwyczaiła się do poczucia winy...
      • aktsieta Re:Kiedy jest za dużo rzeczy,które śmieszą,wtedy 13.12.05, 09:42
        chce się płakać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka