Dodaj do ulubionych

Sex bez miłości jest jak masturbacja

20.01.06, 22:44
Ostatnio przez przypadek oglądałem Rozmowy w toku. "Nowoczesna kobieta"
mówiła, że "ma wspaniałego partnera i uprawia z nim za...sty seks". I tyle.
To było najważniejsze. Po co dodawać więcej?
Przecież dziś na tym polega partnerstwo. Spisać umowę jak prezesi
współpracujących firm o podziale majątku jakby zakładając, że jak się nam
znudzi to dowidzenia. Zamienimy siebie na lepszy model. Jak przedmioty?
Kochać to znaczy współpracować i być ze sobą w chwilach zainteresowania
seksualnego a później zmienić zabawkę na nową? Typowa SOCJALDEMOKRATYCZNA
MIŁOŚĆ coraz modniejsza.
Brzydzę się współżycia bez miłości i uczucia. To jakby być zwierzęciem, psem.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 22:49
      Młody jesteś... pożyjesz, przejdzie Ci.;)
      • tom.machine Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 22:51
        triss_merigold6 napisała:

        > Młody jesteś... pożyjesz, przejdzie Ci.;)
        Tzn nasiąknę tym brudem tą trucizną? Będę taki jak inni? Będę chory jak inni
        więc będę normalny?
        • margot_may Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 22:58
          mnie się wydaje, że słowo to jedno, a myśl to inna sprawa. chyba za poważnie
          bierzesz wypowiedzi różnych ludzi, nie bierzesz pod uwagę ich przeszłości i
          środowiska, w którym sie wychowali. itd. itp.
          więc wypowiedź tej kobiety można różnie interpretować.
          • tom.machine Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 23:02
            Wkurza mnie to szarganie intymności bo odbiera czerpanie z niej czystej
            przyjemności innym. Traci swoją tajemnice bo mówi się o tym jak o sporcie.
            • gotlama Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 23:11
              Czy twój telewizor nie miał magicznego przycisku umożliwiająceg przerwanie tego
              odbierania Ci możliwości czerpania czystej przyjemności?
              • tom.machine Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 23:12
                Ale ulicy nie wyłącze
                • gotlama Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 23:21
                  A musisz sie natrętnie gapic?
                  • tom.machine Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 23:23
                    A czy mam inny wybór?
                    • gotlama Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 23:26
                      Oczywiście - dobrze jest spoglądac pod nogi, by się nie wywrócic ;)
                      • tom.machine Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 23:27
                        Tylko wtedy możesz trafić w jakiś słup
                        • gotlama Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 23:32
                          Toż nie sugeruję Ci wpatrywania się w buty ;)
                          A prędkośc poruszania należy dostosowac między innymi do pola widzenia.
        • triss_merigold6 Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 22:58
          Seks = brud? Współczuję.
          Ekhem... masz porównanie między seksem bez zobowiązań a masturbacją? Kolosalna
          różnica. P
          Jeśli para twierdzi, że jest w związku to jakieś uczucia wchodzą w grę. Nie ma
          możliwości spotykania się regularnie przez dłuższy czas bez emocji. Może to być
          jednak na zasadzie "nic sobie nie obiecujemy, nie mamy żadnych zobowiązań".
          Układ. Wygodny, bez przyszłości, bez planów.
          • stephen_s Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 23:00
            Ja osobiście nie wyobrażam sobie fizycznego zbliżenia z osobą, co do której
            jakichś choćby czasowych zobowiązań podjąć nie chcę...
            • triss_merigold6 Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 23:02
              Czasowych, znaczy do rana? D
              • stephen_s Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 23:04
                No, trochę dłużej.

                Dla mnie zbliżenie fizyczne jest kulminacją głębokich emocji. Nie całuję się w
                usta z kobietą, do której nic nie czuję - i tym bardziej nie idę do łóżka z
                osobą, do której nie czuję jakichś głębokich, poważnych uczuć. A takie uczucie
                zawsze jakieś wzajemne zobowiązania pociąga za sobą...
            • tom.machine Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 23:07
              To jak wmawianie samemu sobie że zwierzęce zaspokojenie jest dobre bo uspokaja
              wodę. Jest to też sposób na istnienie dzisuiejszego systemu wartości na
              zamknięcie ust poprzez zaspokojenie za wszelką cenę
          • tom.machine Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 20.01.06, 23:05
            Układ brudny. Nie zastanawiamy się nawet nad tym brudem bo on powszednieje.
            Nawet najgorsze zło może spowszednieć gdy ma przyzwolenie. Tajemniczą intymnoś
            zamieniamy na mechanikę dla krótkotrwałej przyjemności.
            • panismok Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 22.01.06, 17:10
              Masturbacja może być ciekawym elementem gry wstępnej:)
              Seksu bez miłości także w swoim życiu nie praktykuję, jak również nie zdradzam.
              Ale jesli ktoś inny chce postępować inaczej, to jego sprawa. I to, że on
              traktuje seks jak sport, wcale mnie do miłości nie zniechęca. Może ten ktoś
              potrzebuje serii prób i błędów, żeby odkryć różnicę między "seksem przygodnym",
              a seksem umacniającym miłośc, która trwa i "ma zamiar" trwać. Według mnie ta
              różnica istnieje, ale jesli ktoś nigdy się nie kochał, a zawsze sie "p...lił",
              to nawet nie wie, jak to powinno byc.
              Ale nie zabraniajmy ludziom dochodzić to czegoś własną drogą.
    • gotlama Re: tu nacisnąc - tam pogłaskac - i gotowe 20.01.06, 22:55
      No i dobra - ma rozbudowany interaktywny wibrator, w którym nie trzeba zmieniac
      baterii.
      Nie ma przymusu hołdowania takiemu modelowi życia.
      Można tworzyc swój - jedyny - niepowtarzalny - zgodny z tym za czym się tęskni.
      • tom.machine Re: tu nacisnąc - tam pogłaskac - i gotowe 20.01.06, 23:00
        Naajgorsze, że muszę w tym uczestniczyć w tej całej procedurze. To tak jak
        kiedyś w szkole pani weszła do klasy i powiedziała że wszyscy się źle
        zachowywali i za karę zrobi klasówkę. Ja byłem grzeczny ale musiałem oberwać za
        grupe bo odpowiedzialność ponoszą wszyscy. A ja na to mówię walcie się dlaczego
        mam cierpieć za tych debili. Ja to ja.
        • triss_merigold6 Re: tu nacisnąc - tam pogłaskac - i gotowe 20.01.06, 23:04
          Dlaczego musisz?
          Jest mnóstwo kobiet, które czekają na jedynego, ukochanego mężczyznę w życiu.
          Chcą zobowiązań, planów, przyszłości a układy rekreacyjne ich nie bawią.
          • tom.machine Re: tu nacisnąc - tam pogłaskac - i gotowe 20.01.06, 23:10
            tylko że otoczenie wpływa na nas czy tego chcemy czy nie. To nam w jakiś sposób
            odbiera samoczynnie czystość. Nie wiem czy znajdę słowa aby wytłumaczyć ale
            może zrozumiesz o co mi chodzi
        • gotlama Re: tu nacisnąc - tam pogłaskac - i gotowe 20.01.06, 23:05
          Sorki - zaproszono cię do nowomodnego trójkąta czy co?
          To "walcie się" zastosuj obecnie ;)
          Przecież NIE MA PRZYMUSU zakładania promiskuitycznych "związków".
          • tom.machine Re: tu nacisnąc - tam pogłaskac - i gotowe 20.01.06, 23:11
            To wszystko przenika. Wpędza w kompleksy, poniża i zmniejsza wartość, cenę
            związku a to się odczuwa. To wchodzi w nasze życie od zewnątrz
            • gotlama Re: tu nacisnąc - tam pogłaskac - i gotowe 20.01.06, 23:18
              Czy wiesz po co są szczepionki? - coś co cię nie zabije - wzmocni.
              Pora nabyc odporności

              Może jestem gruboskórna, ale NASZ związek to nie WASZ ani ICH - tę zasadę
              stosuję i nie wydziwiam, że ktoś ma inną receptę na damsko - męskie relacje,
              o ile nie usiłuje mi narzucac swojej wizji.
              • tom.machine Re: tu nacisnąc - tam pogłaskac - i gotowe 20.01.06, 23:21
                Nie tobie ale światowi, kierunkowi. Gotlamo boję się że kiedyś obudzimy się w
                Nowym, wspaniałym świecie
                • gotlama Re: tu nacisnąc - tam pogłaskac - i gotowe 20.01.06, 23:24
                  Och - nawet w nowym wspaniałym świecie można było wyjechac na Islandię ;)
                  • tom.machine Re: tu nacisnąc - tam pogłaskac - i gotowe 20.01.06, 23:26
                    Tylko czy ona naprawdę istniala jak ta podobna "Islandia" u Orwella czy była
                    złudzeniem?
                    • gotlama Re: tu nacisnąc - tam pogłaskac - i gotowe 20.01.06, 23:31
                      W nowym wspaniałym świecie były całe archipelagi - i to nie "gułag" dla osób
                      które nie poddawały się indoktrynacji ;)
                      Nie Orwell!!!! - na litośc wszystkich bóstw jakie ludzkośc od zarania dziejów
                      czciła - Huxley!!!!
                      • tom.machine Re: tu nacisnąc - tam pogłaskac - i gotowe 20.01.06, 23:35
                        Wiem przecież wiesz że już o nim pisałem. porównuje Te ziemie obiecane u
                        Orwella z tymi Huxleya. Czy wielka różnica była między nimi? I tam i tam
                        wygnanie.
                        • gotlama Re: tu nacisnąc - tam pogłaskac - i gotowe 20.01.06, 23:44
                          No i mylisz się - u Huxleya - zasłanie/wygnanie było równocześnie rodzajem
                          nobilitacji.
                    • triss_merigold6 Re: tu nacisnąc - tam pogłaskac - i gotowe 20.01.06, 23:31
                      Oj nie jęcz.
                      Co Ty w ogóle w piątek wieczorem w domu robisz? Ja siedzę, bo w weekendy
                      pracuję i nie mogę przybalować zważywszy, że o 9 zaczynam zajęcia ale Ty?
                      Idź, poznaj jakieś kobiety, pobzykaj, na randkę się umów albo co i nie marudź,
                      że świat niefajny.
                      • tom.machine Re: czyli namawiasz do postępowania wbrew sobie? 20.01.06, 23:36

                        • triss_merigold6 Re: czyli namawiasz do postępowania wbrew sobie? 20.01.06, 23:38
                          Dlaczego wbrew sobie?
                          Poznasz kobietę, polubisz, seksu zażyjesz... świat będzie piękny jak ciśnienie
                          zejdzie. D
                          • tom.machine Re: czyli namawiasz do postępowania wbrew sobie? 20.01.06, 23:43
                            To łatwe wiem o tym. Ale zcy to dobra droga? Jesteś pewna na 100%?
                            • triss_merigold6 Re: czyli namawiasz do postępowania wbrew sobie? 20.01.06, 23:45
                              Na 100% to jestem pewna, że podatek zapłaciłam i że umrę któregoś dnia.;)
                              Nie wiem czy to dobra droga... dobra o ile nikomu krzywdy nie robisz, sobie też.
                              • kocia_noga Świat się wali 21.01.06, 11:13
                                ie chcę sięgać daleko, ale jeszcze kilkadziesiąt lat wstecz panna wybierała
                                spośród kilku kawalerów zakceptowanych przez rodziców. Jesli nie miała posagu
                                brała każdego by nie zostać starą panną."Miłośc przyjdzie po ślubie"-
                                mówiono.Dla pieniędzy, rodzinnych gruntów czy warsztatu uprawiano seks bez
                                miłości.Potem obyczaje rozluźniły się i panowie otwarcie zaczeli głosić
                                upodobanie do przedmiotowego traktowania nie tylko seksu, ale i samych kobiet.
                                Playboy, Cats i inne pisemka dla panów nie pozostawiały cienia
                                wątpliwości.Łysiak pełen nienawiści do kobiet wszakże seksu się nie
                                wypiera.Kaleson pokrzykujacy na kobiety że nie ubieraja się pod jego gusta. To
                                wszystko już znasz przecież Tomku, a nagle wzburzyła cię wypowiedź jakiejś
                                kobiety w TV.Wzburzyła okrutnie, widzisz w jej postawie zagrożenie dla
                                moralności zdaje się, w każdym razie dla świata, jaki zaakceptowałes.
                                • kocia_noga Re: Świat się wali 21.01.06, 11:15
                                  Acha, dodam jeszcze, że mam wspaniałego partnera i uprawiam z nim za...isty
                                  seks.
                                  • zlotoslanos Re: Świat się wali 21.01.06, 12:13
                                    No to i ja może się wypowiem w tej brudnej kwestii: czy w wolnym związku na
                                    kocią łapę gdzie od razu wiadomo , jak coś nie tak to wypad, to czy to jest
                                    brudny sex bez miłości? Czy założenie tak różne od małżeńskiego,aczkolwiek
                                    akceptowane przez parę wolnych ludzi to brud? Czy po przysiędze
                                    małżeńskiej ,kiedy wiadomo,że nie tak prosto zrobić papa to sex jest czysty,
                                    nawet jak pan robi akuku, mimo tejże przysięgi ? Czy większy jest brud
                                    codzienny , czy comiesięczny?
                                    ps. Lubię być brudna.
                                    • kocia_noga Re: Świat się wali 21.01.06, 16:06
                                      zlotoslanos napisała:

                                      czy w wolnym związku na
                                      > kocią łapę gdzie od razu wiadomo , jak coś nie tak to wypad, to czy to jest
                                      > brudny sex bez miłości?


                                      Tomek jeszcze z wielu spraw sobie nie zdaje sprawy, ale męskim cynizmem czy
                                      faktycznym brudem się nie szokuje. Bo kobiety mają być do uczuć jak pasta do
                                      butów. Ja lubię mieć wybór- seks bez miłości czy z, oraz mozliwośc swobodnego
                                      powiedzenia o tym.Całe szczęście nie musze kłamać.Ani ja, ani inne kobiety,
                                      choć komuś to nie przypasuje.W sumie takie osoby jak ta pani występująca u
                                      Drzyzgi robi a Tomkowi może niechcianą, ale przysługę- pokazują jak rózni są
                                      ludzie.Ludzie to nie kukiełki powycinane z tektury, nawet gdy są kobietami.
                                      No i jeszcze coś. Tomek przypadkiem obejrzał Drzyzgę. Czy to oznacza, że on
                                      takich programów nie ogląda? Dlaczego?
                                      • diablica.26 Re: Świat się wali 21.01.06, 16:20
                                        Wyjaśnił to w tym wątku:
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=35202630
                                        Swoją drogą zawsze mnie fascynowało, jak ludzie lubią się katować oglądaniem
                                        programów, których nie cierpią. Pamiętam taką moherową babcię, która oglądała
                                        Dynastię. Każdy odcinek wyklinała, ale oglądała. Znajomi lewicowcy oglądają
                                        Pospieszalskiego. Czy tak trudno wziąć pilota i przełączyć na coś fajniejszego?
                                        • kocia_noga Re: Świat się wali 21.01.06, 16:40
                                          diablica.26 napisała:

                                          > Wyjaśnił to w tym wątku:

                                          Dzięki za linka.Nie chodze na inne fora, to nie wiedziałam.Ja Drzyzgę lubię,
                                          wbrew pozorom lubię tez ogólnie ludzi i lubię to,że ludzie sa tak bardzo rózni.
                                          Programów, które mi krew burzą nie oglądam.
                                          Ostatnio w związku z aresztowaniem Bali poczytałam fragmenty jego "dzieła" na
                                          czytelni onetu.Dla mnie to było kubłem z gó..em.Z całą pewnością nie kupię
                                          sobie tej ksiązki, jestem pzoa tym pzrekonana, że Bala zabił i życzę mu pełnej
                                          odsiadki w normalnym pie..lu.Nie wiem, czy Tomek czytał Balę, ale czytał i
                                          podziwia Łysiaka - i ja się serio nie mogę nadziwić, że jego Łysiak nie brzydzi
                                          ani nie oburza, a zwierzenie pani, że ma udany seks - tak!
                                          • triss_merigold6 On się przestraszył;) 21.01.06, 16:46
                                            Czyżby rycerzyk się przestraszył, że będzie pod tym kątek też oceniany?
                                            Lepiej sobie wmówić, że seks brudny, baby sprośne i wyuzdane a w ogóle to
                                            kiedyś pięknie było ino czasy się popsuli zamiast stanąć przed lusterm i
                                            powiedzieć sobie "Stary jesteś kiepski w łóżku, trzeba się poprawić".;)
                                • tom.machine Re: Świat się wali 21.01.06, 19:05
                                  Kultura dzisiejsza buduje przyszłą. Echa postępowania naszego pokolenia wpłyną
                                  bardzo na pokolenia następne więc warto walczyć, zmieniać to bo może być
                                  gorzej. "Hemigway powiedział świat jest piękny i warto o niego walczyć. Ja
                                  zgadzam się z drugą częścią tego zfania." to z pewnego filmu
                                  • niedowiarek1 Re: Świat się wali 21.01.06, 19:15
                                    O jakiej kulturze mówisz?rozglądnij się dookoła tom.Co widzisz?zanik kultu do
                                    rodziców,zero szacunku do ludzi którzy wpajają Ci wiedzę,wszędzie
                                    agresja,złość,wzięta z bezsilności.po co sie kształcic jak nie ma pracy,po co
                                    pracować jak wielką niewiadomą jest czy otrzymasz na czas zapłatę,nawet nie
                                    jesteś pewny że przychodząc do pracy nie usłyszysz Panu już dziękujemy.Taką
                                    kulturę mam gdzieś która ma budować przyszłą.Co do swiata.Jest piekny to
                                    prawda ale co z tego jak nie jest dane go zobaczyc.Fajnie kolorowo piszesz ale
                                    stań w końcu twardo na ziemi i a nie bujaj w obłokach.
                                    • evita_duarte Posluchaj Tomku niedowiarka 21.01.06, 21:19
                                      niedowiarek1 napisał:

                                      Fajnie kolorowo piszesz ale
                                      > stań w końcu twardo na ziemi i a nie bujaj w obłokach.
                                  • kocia_noga Re: Świat się wali 21.01.06, 19:27
                                    tom.machine napisał:

                                    > Kultura dzisiejsza buduje przyszłą. Echa postępowania naszego pokolenia
                                    wpłyną
                                    > bardzo na pokolenia następne więc warto walczyć, zmieniać to bo może być
                                    > gorzej.

                                    Strasznie to dęte i górnolotne, mało wiarygodne i prawdopodobne. Budowanie
                                    kultury zacznij od siebie, a potem martw się o przyszłe pokolenia. Także za
                                    postępowanie "naszego pokolenia" nie musisz czuć się odpowiedzialny, bo nie
                                    sądzę, żeby "nasze pokolenie" miało na to ochotę. Zachęcam cię zaś do
                                    odpowiedzialności za siebie. Chcesz związku opartego na miłości, a seks uważasz
                                    za kłamstwo natury - idź i działaj, daj bezcenny przykład innym.
                                    Dobroczynnośc nalezy rozpoczynać od innych, a nawracanie od siebie.
                            • nom73 Re: czyli namawiasz do postępowania wbrew sobie? 21.01.06, 11:32
                              tom.machine napisał:

                              > To łatwe wiem o tym. Ale zcy to dobra droga? Jesteś pewna na 100%?

                              Koleżanka dobrze mówi, pragnienia seksualne nie są niczym brudnym, dostalismy
                              to w darze od natury, więc są czymś naturalnym. Niezaspokojone pragnienia
                              czasami doprowadzają niektórych do przygnebienia i frustracji, u Ciebie chyba
                              właśnie to się ujawniło. ;-)
                              Tak więc jak masz okazję to korzystaj, mój kolega z pracy mówi, że nie jest
                              grzechem przespać się z kobietą, grzechem jest jej odmówić. Więc idź i nie
                              grzesz więcej. :-)
                              • tom.machine Re: czyli namawiasz do postępowania wbrew sobie? 21.01.06, 19:09
                                nom73 napisał:

                                > tom.machine napisał:
                                >
                                > > To łatwe wiem o tym. Ale zcy to dobra droga? Jesteś pewna na 100%?
                                >
                                > Koleżanka dobrze mówi, pragnienia seksualne nie są niczym brudnym, dostalismy
                                > to w darze od natury, więc są czymś naturalnym. Niezaspokojone pragnienia
                                > czasami doprowadzają niektórych do przygnebienia i frustracji, u Ciebie chyba
                                > właśnie to się ujawniło. ;-)
                                > Tak więc jak masz okazję to korzystaj, mój kolega z pracy mówi, że nie jest
                                > grzechem przespać się z kobietą, grzechem jest jej odmówić. Więc idź i nie
                                > grzesz więcej. :-)
                                Dostaliśmy to od natury aby się rozmnażać. To takie kłamstwo natury aby zmusić
                                nas do reprodukcji. Jeśli taki odruch zwierzęcy jest dla kogoś jedynym powodem
                                utrzymania związku to dziękuje ale wysiadam
                                • nom73 Re: czyli namawiasz do postępowania wbrew sobie? 21.01.06, 19:21
                                  tom.machine napisał:

                                  > Dostaliśmy to od natury aby się rozmnażać. To takie kłamstwo natury aby
                                  zmusić
                                  > nas do reprodukcji. Jeśli taki odruch zwierzęcy jest dla kogoś jedynym
                                  powodem
                                  > utrzymania związku to dziękuje ale wysiadam

                                  Rozumiem, że o ile znajdziesz partnerkę, to będziesz się z nią kochał tylko
                                  wtedy jak będziecie chcieli mieć dziecko? :-)
                                  Reprodukcja to rozmnażanie zwierząt i roślin dla celów użytkowych, to nie
                                  zabrzmiałoby zbyt ładnie jakby mama powiedziała Ci, że jesteś produktem
                                  reprodukcji.
                                  Natura dała nam seks, żeby czerpać z niego przyjemność, seks jest dobry,
                                  czysty, piękny i należy korzystać z tych darów natury, ale jak ktoś kiedyś
                                  ładnie powiedział "nie próbuj uczyć świni śpiewać, nie dość, że swój czas
                                  zmarnujesz to jeszcze świnię zdenerwujesz".

                                  Dlatego nic na siłę, miłego wieczoru. :-)
                                  • kocia_noga Re: czyli namawiasz do postępowania wbrew sobie? 21.01.06, 19:30
                                    nom73 napisał:

                                    > Natura dała nam seks, żeby czerpać z niego przyjemność, seks jest dobry,
                                    > czysty, piękny i należy korzystać z tych darów natury, ale jak ktoś kiedyś
                                    > ładnie powiedział "nie próbuj uczyć świni śpiewać, nie dość, że swój czas
                                    > zmarnujesz to jeszcze świnię zdenerwujesz".
                                    >
                                    > Dlatego nic na siłę, miłego wieczoru. :-)


                                    Całe szczęscie człowiek ma więcej rozumu od świni.Tomek już wiele się nauczył,
                                    a mam nadzieję, że na tym nie poprzestanie.
                                    • tom.machine Re: Kocia a tak z innej beczki 21.01.06, 19:42
                                      chciałem o to już dawno zapytać i to tak bez złośliwości. Wydaje mi się że
                                      jesteś specjalistką. Powiedz kiedy twoim zdaniem zaczyna się uzależnienie od
                                      internetu a kiedy jest to bezpieczne.
                                      • kocia_noga Re: Kocia a tak z innej beczki 21.01.06, 20:24
                                        tom.machine napisał:

                                        > chciałem o to już dawno zapytać i to tak bez złośliwości. Wydaje mi się że
                                        > jesteś specjalistką. Powiedz kiedy twoim zdaniem zaczyna się uzależnienie od
                                        > internetu a kiedy jest to bezpieczne.


                                        Nie jestem specjalistką, ale postaram się odpowiedziec. Sygnały ostrzegawcze,
                                        to:
                                        obiecujesz sobie, że zerwiesz z internetem, albo ograniczysz czas spędzany w
                                        necie
                                        nie dotrzymujesz obietnic
                                        zawalasz coś ważnego przez siedzenie w necie
                                        ograniczasz kontakty z zywymi ludźmi na rzecz internetowych
                                        ktoś mówi ci, że za dużo siedzisz w necie
                                        reagujesz złością na uwagi tego typu
                                        z ludźmi nie przesiadującymi w sieci nie masz za bardzo o czym rozmawiać
                                        orientujesz się, że większośc twoich znajomych to internetowcy
                                        Myslisz sporo o zdarzeniach z sieci
                                        postanawiasz posiedziec konkretną ilośc czasu i nie orientujesz się ,kiedy
                                        przekraczasz ten limit
                                        masz stany całkowitego obrzydzenia internetem i planujesz że to już koniec
                                        • zlotoslanos Re: Kocia a tak z innej beczki 21.01.06, 20:28
                                          O siet,siet,sieeeeet :-|
                                          • tom.machine Re: Kocia a tak z innej beczki 21.01.06, 20:31
                                            zlotoslanos napisała:

                                            > O siet,siet,sieeeeet :-|

                                            Ciebie też zasmuciło to co napisała Kocia? Bo mnie pokazała kawałek lustra a
                                            prawda boli. No cóż postaram się zniszczyć te symptomy aby się nie rozwijały
                                          • kocia_noga Re: Kocia a tak z innej beczki 21.01.06, 20:37
                                            zlotoslanos napisała:

                                            > O siet,siet,sieeeeet :-|


                                            A tobie co?
                                          • diablica.26 Re: Kocia a tak z innej beczki 21.01.06, 20:49
                                            Przyłączam się. O siet!!!
                                            • evita_duarte ja tez:( 21.01.06, 21:04
                                              siet!!!
                                              • zlotoslanos Zapytaj kocia - A WAM CO :-( 21.01.06, 21:14
                                                szlakenfakendunerweterfafluter :-(
                                      • gotlama Re: Kocia a tak z innej beczki 23.01.06, 00:35
                                        Uzależnienie od internetu zaczyna się w momencie gdy mąż/żona mama/tata albo
                                        dzieciątka zaczynają ostentacyjnie zaglądac pod krzesło na którym siedzisz
                                        korzystając z internetu i wymownie szykowac nożyczki do uciachania
                                        zapuszczonych korzonków.
                                        • kocia_noga Re: Kocia a tak z innej beczki 23.01.06, 09:23
                                          A tak wogóle to ja niespecjalnie wierzę w te psychiczne uzaleznienia.Jesli nie
                                          ma fizycznych objawów odstawienia, to to jest pryszcz.Uzaleznienie np od
                                          hazardu zdaje si e temu pzreczyć, ale tam masz więcej bodźców zmysłowych.
                                          Niegdyś ślęczałam w sieci ile się dało i dostawałam kota jak coś mi stanęło na
                                          pzreszkodzie.Teraz mi to przeszło, latem miałam 2 miesiące abstynencji, w tym
                                          roku tez planuje to samo.
                                          Prawdziwe uzaleznienie to mam od papierochów, ale paliłam 18 lat i wczesnie
                                          zaczęłam.Całe szczęście, od dawna już nie palę, ale co się namęczyłam, żeby z
                                          tym zerwać, to moje.I wiem, że to trwać już będzie, nie zapale ani jednego, bom
                                          jest ogórek ukiszony.
                                          A do internetu moge wracać i nic.Nie bójta się tak, to papierowy tygrys.
    • evita_duarte To nie znaczy jeszcze 21.01.06, 16:14
      ze w ich zwiazku nie ma milosci. Zyjemy w czasach kiedy latwiej powiedziec na
      wizji : mam faceta, ktory zaspokaja mnie w lozku jak tylko chce niz powiedziec:
      kocham go tak bardzo, ze gdyby go zabraklo moj swiat rozsypaly sie na kawalki.
      Jednak to, ze ktos tego nie mowi, nie znaczy ze tego nie czuje.
      • kocia_noga Pamiętajcie drogie dzieci 21.01.06, 16:20
        co mówiła stara niania: lepiej ...hmm...dmuchac bez miłości, niźli kochac bez
        dmuchania.
        • evita_duarte Najlepiej 21.01.06, 16:22
          miec jedno i drugie :)
          • aureliana Re: Najlepiej 21.01.06, 16:36
            panie machine, widze w tobie siebie sprzed paaaru lat...co prawda odkad
            skonczylam 16lat moje poglady sie znacznie zmienily...;).
            moze ty tego wlasnie CHCESZ, tego podrywania, bez zobowiazan? moze to nie jest
            wlasnei wbrew tobie, ale wbrew wychowaniu, religii itp? chcialbys, ale sie
            boisz? kojarzy sie tobie z brudem, bo tak zostales wychowany?
            olej to. wsluchaj sie w siebie. zastanow sie czy na pewno nie miales nigdy
            ochoty bzyknac jakiejs slicznotki. nawet jesli to tylko 'marzenia' ktorych nie
            chcesz spelniac to powinienes przestac jeczec i zyc swoim zyciem. wierz mi.
            jestem tutaj odkad powstalo forum gw, pod roznymi nikami juz bylam i tez nawet
            nieraz cytowalam huxleya, orwella. w liceum jeszcze jestes? poczatki studiow?
            spokojnie. za pare lat zacznie to co sie dzieje wokol i z innymi- po prostu
            walic. zyj woim zyciem, podrywaj jakies fajne laski, zupelnie bez zobowiazan,
            jesli nie masz ochoty to nie. zyj swoim zyciem.gdybys mial byc konsekwentny i
            przejmowac sietakimi rzeczami to powinienes tez nie spac po nocach z powodu
            bilbordow plejboja( kiepskich zreszta), z powodu istnienia dody, kaczynskiego,
            etc etc
            • tom.machine Re: Najlepiej 21.01.06, 19:01
              Wychowania tak ale bardziej zrozumienia. Zrozumienia że ten brud jest wszędzie
              jak korupcja jak złodziejstwo i ciraz bardziej to olewamy bo coz w tym dziwnego
              że ktoś kradnie wszyscy przecież kradną więc walic to.
          • kocia_noga Re: Najlepiej 21.01.06, 16:41
            evita_duarte napisała:

            > miec jedno i drugie :)


            Jasne!
            • zlotoslanos Re: Najlepiej 21.01.06, 17:11
              Nie patrzeć na innych tylko na siebie. Innych nie zmienimy. Za to możemy siebie
              zmienić. Pokazać innym jak można żyć. Gdyby każdy w ten sposób myślał mogłoby
              być lepiej. Ale nie - są tacy co tylko narzekają i widzą błędy innych, nie
              próbując nawet samemu postarać się by pokazać - ja potrafię.
        • tom.machine Re: Pamiętajcie drogie dzieci 21.01.06, 18:56
          kocia_noga napisała:

          > co mówiła stara niania: lepiej ...hmm...dmuchac bez miłości, niźli kochac bez
          > dmuchania.
          Bez komentarza
          • kocia_noga Re: Pamiętajcie drogie dzieci 21.01.06, 19:31
            tom.machine napisał:

            >> > co mówiła stara niania: lepiej ...hmm...dmuchac bez miłości, niźli kochac
            > bez
            > > dmuchania.
            > Bez komentarza


            Jak to - bez?
            • tom.machine Re: Pamiętajcie drogie dzieci 21.01.06, 19:40
              Ręce mi opadły
              • triss_merigold6 Re: Pamiętajcie drogie dzieci 21.01.06, 20:32
                Rozumiesz... można sobie wyobrazić seks bez małżeństwa ale małżeństwo bez seksu
                już nie za bardzo. D
                • kocia_noga Re: Pamiętajcie drogie dzieci 21.01.06, 20:36
                  Cos podobnego śpiewali dziadkowie Beatlesi
                  and in the end the love you take is equal to the love you make.
    • bitch.with.a.brain Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 22.01.06, 23:32
      Ale przecieżmasturbacja to seks przepełniony miłością do siebie:)
      • bleman ;-))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))) 22.01.06, 23:34

      • gotlama Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 22.01.06, 23:36
        Narcyza jedna w styczniu się znalazła!
        Poczekaj do kwietnia, bo teraz mróz Cię sciśnie.
        • bitch.with.a.brain Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 22.01.06, 23:37
          nie lubie kwietnia bo mam wtedy urodziny i mrozi mnie to skuteczniej niż zimowa
          pogoda:/
          • bleman Nie lubisz wlasnych urodzin ? ;-) 22.01.06, 23:38

            • bitch.with.a.brain Re: Nie lubisz wlasnych urodzin ? ;-) 22.01.06, 23:39
              od kiedy nie mam końcówki - naście w wieku to nie lubie. Skłaniaja mnie do
              róznych przemyśleń,często mało przyjemnych
              • gotlama Re: Nie lubisz wlasnych urodzin ? ;-) 22.01.06, 23:42
                Ależ każda prawdziwa kobieta ma osiemnaście - a po raz który to jej prywatna sprawa.
                • bitch.with.a.brain Re: Nie lubisz wlasnych urodzin ? ;-) 22.01.06, 23:43
                  jak wiadomo nie jestem prawdziwa kobieta tylko feministka;)
                  • gotlama Re: Nie lubisz wlasnych urodzin ? ;-) 22.01.06, 23:46
                    No tak - "inteligentna prawdziwa kobieta" to wyrażenie z gatunku "prawdziwie
                    rozgrzewający chłód"
                    (według antyfeministów ;)
                    • bitch.with.a.brain Re: Nie lubisz wlasnych urodzin ? ;-) 22.01.06, 23:49
                      ale własciwie do tego typu stwierdzeń należy też: "feminsitka która panikuje
                      przed kolejnymi urodzinami":)
                      • gotlama Re: Nie lubisz wlasnych urodzin ? ;-) 23.01.06, 00:38
                        To w imię zachowania pozytywnego wizerunku feminizmu apeluję do siostry o
                        zaprzestanie siania paniki ;)
              • bleman Przesadzasz 22.01.06, 23:44
                Masz prawie 23 lata, czyli w pelnym zdrowiu i swietnym wygladze, to masz jeszcze
                spokojnie 15 a jak o siebie bedziesz bardzo dbala to i pewnie 25 lat bardzo
                dobrego wygladania :]

                I np. ciaza wcale nie niszczy "ciala" to jakis mit, kwestia zeby o siebie dbac ;-)
                • bitch.with.a.brain Re: Przesadzasz 22.01.06, 23:46
                  dobra,ja tam mam lustro i swoje wiem:/
                  • bleman Re: Przesadzasz 22.01.06, 23:50
                    > dobra,ja tam mam lustro i swoje wiem:/

                    Jesli piszesz to na powaznie to : "Piepszysz glupoty"
                    Odchudz sie troche, pocwicz itd, jesli ci aktalny(zimowy) wyglad przeszkadza.

                    Jesli piszesz nie na serio to...wlasciwie czerstwe jest takie narzekanie ;-)
                    • bitch.with.a.brain Re: Przesadzasz 22.01.06, 23:52
                      akurat wyjątkowo pisze na serio i niekoniecznie chodziło mi o figurę.Odchudzam
                      sie i ćwiczę.
                      • bleman A o co ,zmarszki ? 22.01.06, 23:52

                        • bitch.with.a.brain :( 22.01.06, 23:53
                          • bleman Tak ??? 22.01.06, 23:55
                            Eh... przeciez sa rozne kosmetyki(ktore i tak nic nie robia)
                            Poza tym spojrz na taka Sharon Stone ;-) wyglada swietnie(ciekawe ile miala
                            operacji) ... ;-)))))))))
                            • bitch.with.a.brain Re: Tak ??? 22.01.06, 23:56
                              na razee widze je tylko ja i mój mężczyzna jak sie przyjrzy pod światło to mówi
                              że może cos tam jest.A kosmetykow uzywam,jak nie pomoże na kolejne urodziny
                              pomysle o jakims powazniejszym zabiegu.
                              • bleman Re: Tak ??? 22.01.06, 23:58
                                A kosmetykow uzywam,jak nie pomoże na kolejne urodziny
                                > pomysle o jakims powazniejszym zabiegu.

                                Jak tak wczesnie zaczniesz sobie cos wstrzykiwac badz naciagac to za parenascie
                                lat bedziesz wygladala tragicznie.
                                • bitch.with.a.brain Re: Tak ??? 22.01.06, 23:59
                                  dlatego na razie korzystam z delikatniejszych metod,ale nieco mnie to wszystko
                                  przygnębia:(
                                  • bleman phi.. 23.01.06, 00:00
                                    > dlatego na razie korzystam z delikatniejszych metod,ale nieco mnie to wszystko
                                    > przygnębia:(

                                    Tez sobie zmartwien szukasz ;-)
                                    Zapewniam cie ze niektorzy maja wieksze problemy ;-)
                                    • bitch.with.a.brain Re: phi.. 23.01.06, 00:01
                                      tak wiem, głód na świecie,a ja się zmarszczkami przejmuje.
                                      • bleman Raczej nie o to mi chodzilo ale ok... ;-) 23.01.06, 00:01

          • gotlama Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 22.01.06, 23:39
            U rodziny ci źle? To potwierdza stereotypy, że każda prawdziwa feministka jest
            wrogiem rodziny ;)
            • kocia_noga Tak se czytam BWAB 23.01.06, 09:31
              i przypomina mi się jak byłam piękną mloda dziewczyną.Też uważałam, że
              koszmarnie wyglądam.Jak teraz oglądam zdjęcia to nadziwić się nie mogę.
              O co tu chodzi? Może to jest wiek, kiedy się jest ta "młodą piekną" i człowiek
              chce dorównać fotoszopowym ideałom.Potem, zdaje się, o ile pamietam przychodzi
              okres rezygnacji, a potem człowiek już cieszy się swoją urodą bez żadnych
              przeszkód:)
              • zlotoslanos Re: Tak se czytam BWAB 23.01.06, 10:05
                Ja myślę,że nie będąc umówionymi, nie decydując się na to , dobrze bitch
                zrobiła nie ujawniając się. Blemka i tak rzeczywiście se obejrzała, nietrudno z
                takimi włosami dać się rozpoznać. A on ? Niech nadal żyje w niepewności, która
                to była :D
                • bleman Ale ja BWAB na zdjeciach widzialem ;-) 23.01.06, 15:27
                  I to w samej bieliznie ;-)
                  • bitch.with.a.brain Re: Ale ja BWAB na zdjeciach widzialem ;-) 23.01.06, 15:52
                    a nawet bez bielizny;)
                    • bleman Tez ;-) 23.01.06, 16:57

                    • pavvka Re: Ale ja BWAB na zdjeciach widzialem ;-) 23.01.06, 17:10
                      Ale na tym Twoim nowym profilowym zdjęciu mało widać ;-)
                      • bitch.with.a.brain Re: Ale ja BWAB na zdjeciach widzialem ;-) 23.01.06, 18:23
                        bo to nei jest zdjęcie dla ludzi bez wyobraźni:)
                        • pavvka Re: Ale ja BWAB na zdjeciach widzialem ;-) 23.01.06, 19:31
                          Jak ktoś ma wyobraźnię, to mu w ogóle zdjęcia niepotrzebne - lepsze są książki
                          • bitch.with.a.brain Re: Ale ja BWAB na zdjeciach widzialem ;-) 23.01.06, 19:32
                            ależ z tego zdjecia mozna czytać jak z książki: naga kobieta skulona,
                            przywiązana białą taśmą do krzesła.Ileż w tym symboliki:)
                          • bleman Widac jaki ma ksztalt dloni i palcow 23.01.06, 19:38
                            widac ladnie naprezona łydkę, stope widac.
                            Poza tym mozna sie tam doczytac uleglosci badz zniewolenia :->
                            • bitch.with.a.brain Re: Widac jaki ma ksztalt dloni i palcow 23.01.06, 19:40
                              na UW sa zajecia "Czytanie obrazów" o interpretacji np fotografii. ciekawe jak
                              by zanalizowali to zdjecie.Może niedlugo przedstawie inną fotografie,z inną
                              historią.
                              • bleman Zajecia tylko dla studentow uw ? 23.01.06, 19:51

                                • bitch.with.a.brain Re: Zajecia tylko dla studentow uw ? 23.01.06, 19:54
                                  teoretycznie nie,ale wszystko zależy od zainteresowania, studenci UW mają
                                  pierwszeństwo
                                  • bleman Aha :/ 23.01.06, 20:01

                                    • bitch.with.a.brain Re: Aha :/ 23.01.06, 20:03
                                      podstawa to nei dac się wyrzucic z sali,na nastepne zajęcia przychodza tylko
                                      najtwardsi i jest naturalna selekcja:)
    • bri Re: Sex bez miłości jest jak masturbacja 23.01.06, 10:48
      Mi z kolei żyła wychodzi na wypowiedzi takie jak Twoje. Czy tego chcesz czy
      nie, bycie człowiekiem oznacza również bycie w dużym stopniu zwierzęciem.
      Robienie kupy, seks, bóle porodowe, karmienie piersią to tak samo istotne
      elementy człowieczeństwa jak altruizm, miłość platoniczna, muzyka symfoniczna i
      wyższa matematyka. Ten "brud" o którym piszesz powstaje w Twojej głowie. Miłość
      ma milion odcieni i tyle samo definicji. Może Ci się wydawać, że Ty jak kochasz
      to samym umysłem ale moim zdaniem oznacza to tylko tyle, że niewiele jeszcze
      wiesz o miłości.
    • dokowski Onanizm bez miłości jest jak masturbacja 23.01.06, 10:59
      tom.machine napisał:

      > "ma wspaniałego partnera i uprawia z nim za...sty seks"

      A jednak większość ludzi onanizuje się bez tych wszystkich uczuć, które
      przeżywał Onan.

      > Brzydzę się współżycia bez miłości i uczucia. To jakby być zwierzęciem, psem.

      A czy zdajesz sobie sprawę z tego, że sam też jesteś zwierzęciem?

      Czy zdarzyło ci się kiedyś być głodnym (lub spragnionym) i zjeść byle co, bez
      zwracania uwagi na estetykę posiłku, nastrój i towarzystwo? A może brzydzisz
      się ludzi głodnych, którzy jak zwierzęta pochłaniają pokarm, żeby zaspokoić
      głód, zamiast delektować się każdym kęsem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka