Dodaj do ulubionych

Spowiedź frustrata

23.01.06, 19:00
Gdy tak idę w tłumie i widzę szczęśliwe pary to przychodzi coś jakby zawiść,
ale bardziej smutek i straszny brak czegoś. Mam zasady i one są moim
przekleństwem i darem jednocześnie. Doradzacie mi abym się dostosował, bo
świata nie zmienię, zszedł na ziemię. No i macie racje tylko ta prawda, którą
mi mówicie o mnie jest tak bardzo niewygodna, gdy czegoś się nie potrafi
przeskoczyć. W dużej mierze moja złość a wręcz wściekłość i te obraźliwe
słowa wynikały właśnie z tego, że nie chcę wierzyć w waszą prawdę. Mam wybrać
sobie kobietę, która dorównywałaby moim marzeniom tylko ten wybór się zawęża
z dnia na dzień. To, co sobie wymarzyłem staje się utopią nie do spełnienia.
Własne zasady zaciskają pętle na mnie samym czuje się coraz bardziej
zagoniony w kozi róg i odreagowuje złością spowodowaną bezsilnością.
Przychodzą krzywe spojrzenia na innych i ta narastająca złośliwość dobitnie
wyrażona aby wbić się w głowę kogokolwiek jak to u Łysiaka. Wiele razy
mówiłem, że najbardziej boli prawda i tak jest. Tak trudno mi przyznać, że
macie rację w wielu sprawach a im bardziej ktoś mi tą prawdę powie w twarz
tym większą niechęć do niego czuje. To moja wina.

Próbowałem wmówić sobie i wam, że robiłem coś dla żartu, aby zmanipulować
wszystkich, ale kogo ja oszukuje, tylko siebie. W samotności sfrustrowany
mężczyzna wymyśla różne głupoty jak wprowadzenie systemu wartości wprost z
islamu. Przeczę sam sobie, bo gdzie tu moja zasada życia "Nie ulegać izmom".
Kiedyś wmawiałem sobie, że mam jeszcze czas i znajdę tą, którą sobie
wymarzyłem albo żadną a latka lecą i coraz bardziej zdaje sobie sprawę ze
swojego błędnego myślenia. Jeszcze się bronie, choć wiem, że niepotrzebnie.

No niestety powiedziałem tu wiele głupstw, które nie pozwolą mi już rozmawiać
z wami tak jak chciałbym, bo pozostaną jak kula u nogi. Mam kompleksy i nie
potrafię zwyciężyć oporów. Kto słaby odpada? Myślałem, że wymyślenie sobie
chamskiej i złośliwej tożsamości nastawionej tylko przeciw i schowaniu się za
nią będzie dobrą zabawą a zobaczyłem tylko swe lustro.

Wymarzyłem sobie swój ideał. Kobietę ciepłą, opiekuńczą, rodzinną, która
doceniłaby z kolei moją opiekę, ale też ciekawą świata z wieloma pasjami.
Dzisiejszy świat zawęża obszar wyboru a to wywołuje frustruje. Złe słowa
cisną się w myślach. Tracę przyjaciół, bo wszyscy odpuszczają, dostosowują
się a ja wciąż jak buntownik bez powodu zawieszony w czasie przeszłym.

Tomek
Obserwuj wątek
    • bitch.with.a.brain raczej spowiedź grafomana:) 23.01.06, 19:02
      • evita_duarte Chyba nie tylko ja mam 23.01.06, 19:08
        dosc tomkowego wylewania zali na forumie:) Mial odejsc, a zmienil tylko nick i
        to tak, ze wszyscy go poznaja. to jakby napisal tomekpktoja
        • tom.machine Re: No to ci jeszcze dołożę 23.01.06, 19:38
          O męko istnienia. O wszechpanujący mroczny świecie. Psychodeliczny nastrój
          wszędzie. Depresja zjadająca po trochu. O szrości nad szarościami ponura swą
          ponurością. O swiecie okrutny dlaczego mnie karzesz taką krzywdą. O Boże
          wszechmocny zsyłający na świat tyle smutku i niesprawiedliwości. O okrutny
          swoecie za co to wszystko. Ginę w cieniu bezlistnych drzew. Wiszę na krzyży
          złożony w ofierze dla niesłusznej sprawy. O marności przykrytej marnością na
          marności. Nie ostanie się kamień na kamieniu i mrok wyleje się z innego mroku i
          zapanuja mroki absolutne.
          • diablica.26 O materdeju, Tomciu 23.01.06, 19:40
            nie dość, że ta cholerna zima mnie dobija, to jeszcze Ty :/
            • tom.machine Re: No to inaczej 23.01.06, 19:54
              Życie jest piękne tylko trzeba to dostrzec. Brak szczęścia to grzech. Gdzieś
              nad chmurami jest słońce. Zawsze w polu widzenia znajduje się coś pięknego
              wartego choćby chwili szczęścia. Można olać kobiety wyzwolone i uległe bo
              istnieje gdzieś Irene Jacob z Czerwonego idąca inną drogą niż te kobiety. Nie
              ma syndromu świętej i ladacznicy gdzieś tam kryje się zdrowa normalność i
              osiągne ją choćby dla udowiodnienia, że dotychczasowe zasady to nie strata
              czasu. W ostatniej scenie skazanych na Shawshank główny bohater wreszcie
              dociera do swojego Zihuatanejo i ja tam dotrę! Odetchnę i rozwinę skrzydła!
              Pocałuje pięść i wystawie w stronę świat.
              • diablica.26 Teraz lepiej ;) 23.01.06, 20:02

            • totalna_apokalipsa Re: O materdeju, Tomciu 23.01.06, 19:57
              W zasadzie to nie zadaję się z trollami :P ale...

              Pani Zosia objechała cały swiat. Była w Grecji, Hiszpanii, Egipcie i Puerto
              Rico. I wszystko ja nudziło, twierdziła, że ludzie jej zazdroszczą, pieniędzy ,
              podrózy, życia, tego co widziała itp, itd...A zresztą w ogóle w tych podrózach
              to jej sie nie podobało i po co gdzieś jechać, jak tam tak samo głupio, jak tu,
              tylko cieplej...
              A pani Marysia najdalej była w Wachocku , o Grecji, Hiszpanii, Egipcie i Puerto
              Rico czytała w ksiązkach i tylko wyobrazała sobie jakie to musza być miejsca,
              jak inne i egzotyczne. Jakimś niepojętym cudem jednak jak o tym mówiliła, to
              ludzie chcieli jej suchać, w przeciwieństwie do Pani Zosi, której narzekań nikt
              nie chciała sluchać.

              Podejście do życia...jest jak krzesło obrotowe. Możesz siedzie na tyłku, możesz
              kręcić się w kółko. Sam sobie wybierasz w 70%.

              • tom.machine Re: O materdeju, Tomciu 23.01.06, 20:04
                No to co mam podejść na ulicy i zapytać: Podobasz mi się może przejdziemy się
                na kawe, wino do najlepszego lokalu i pogadamy sobie? To jej "nie" może mieć
                skutek druzgocący a na samą myśl o tym "nie" czuje się paraliż.
                • totalna_apokalipsa Re: O materdeju, Tomciu 23.01.06, 20:11
                  Jakbym nie wywaliła sie na rowerze, to nie umiałabym jezdzić na tym rowezre po
                  dziś dzień.
                  • tom.machine Re: O materdeju, Tomciu 23.01.06, 20:17
                    Wiesz pewnie jesteś otwarta i bezpośrednia ale są ludzie którzy nie potrafią bo
                    tacy już są i nic nie poradzą. Jednak to co mówisz jest tą prawdą ktora mnie
                    razi bo wiem że masz rację. Nawet nie wiesz jak to denerwuje, Jednak denerwuj
                    mnie proszę!
                • bri Re: O materdeju, Tomciu 23.01.06, 20:44
                  I to jest sedno sprawy. Obawiasz się odrzucenia i dlatego szukasz ideału,
                  którego nie ma - żeby przypadkiem go nie spotkać i nie być zmuszonym wreszcie
                  jej na tą randkę zaprosić.
      • niedowiarek1 Re: Mit 23.01.06, 19:15
        Powinieneś ten ideał kobiety dla siebie wymazać,jeżeli już ja w wyobrazni
        stworzyłeś takiej nie znajdziesz.Postępując tak tylko pogarszasz sprawę,każda
        spotkana na twojej drodze kobieta nie pasuje do Twojego ideału.Jakie testy
        musi przejść aby była godna Ciebie.Bo przeciesz mając wyobrazenie jaka ma być
        bedziesz ją testował,porównywał,sprawdzał.To do bani tomek.Nikt nie lubi
        egzaminów a tym bardziej Kobieta.
    • stephen_s Re: Spowiedź frustrata 23.01.06, 19:06
      Tomku, nie zrozum mnie źle, bo nie kpię, ani nic takiego... Mam sugestię: może
      rozważ poszukanie pomocy psychologa?

      Mówię poważnie i bez złośliwości. Widać, że jesteś mocno zagubiony,
      sfrustrowany... Nie sądzisz, że psycholog mógłby Ci pomóc to wszystko sobie
      poukładać?
      • kocia_noga Re: Spowiedź frustrata 23.01.06, 20:09
        stephen_s napisał:

        > Tomku, nie zrozum mnie źle, bo nie kpię, ani nic takiego... Mam sugestię:
        może
        > rozważ poszukanie pomocy psychologa?
        >
        > Mówię poważnie i bez złośliwości. Widać, że jesteś mocno zagubiony,
        > sfrustrowany... Nie sądzisz, że psycholog mógłby Ci pomóc to wszystko sobie
        > poukładać?
        >

        Przyłączam się.Trening grupowy dobrze by ci zrobił.W gruncie rzeczy wiele już o
        sobie wiesz, resztę możesz obejrzec w lustrze innych ludzi.Czasem tak jest, że
        jakaś siła broni nam tego o czym marzymy.Pisała tu wydrowata.Jakaś siła
        wpędziła ją na iles lat do więzienia z innym człowiekiem.Teraz zbiera siły do
        opuszczenia planszy i wejścia na inny level. Spotkanie z psychologiem, z grupą,
        to coś co warto zaliczyć.
        • tom.machine Re: Spowiedź frustrata 23.01.06, 20:15
          Psychologowie, psychiatrzy to ludzie którzy dorabiają się samochodów na
          ludzkiej znieczulicy bo gdybyśmy sami sobie pomagali to nie potrzebowalibyśmy
          płacić kasę komuś kto pod maską rutyny udaje zainteresowanie i klepie wyuczone
          teksty. Spotkanie z taką grupą jest poniżające. To normalni ludzie powinni
          pomagać sobie nawzajem.
          • kocia_noga Re: Spowiedź frustrata 23.01.06, 20:25
            tom.machine napisał:

            > Psychologowie, psychiatrzy to ludzie którzy dorabiają się samochodów na
            > ludzkiej znieczulicy bo gdybyśmy sami sobie pomagali to nie potrzebowalibyśmy
            > płacić kasę komuś kto pod maską rutyny udaje zainteresowanie i klepie
            wyuczone
            > teksty. Spotkanie z taką grupą jest poniżające. To normalni ludzie powinni
            > pomagać sobie nawzajem.


            To tylko twój lęk.Grupę stanowią normalni ludzie własnie. Psychologowie nie
            klepią formułek.Ten zawód w zasadzie uniemożliwia rutynę.W Warszawie jest sporo
            dobrych psychologów i można się załapać na np trening interpersonalny w
            grupie.Nie boli, nie poniża, ale trzeba odwagi, to fakt.Możesz bowiem dostać w
            kośc od grupy,nigdy nie wiadomo.
            • bri Re: Spowiedź frustrata 23.01.06, 20:45
              Ale odwaga to jest właśnie to czego mu najbardziej brakuje.
              • bleman Nie latwo byc odwaznym kiedy istnieje mozliwosc 24.01.06, 18:25
                ze zostaniesz potraktowany jakby cie nie bylo albo jak bys byl denerwujacym
                insektem :/
                -
                • bri Re: Nie latwo byc odwaznym kiedy istnieje mozliwo 25.01.06, 09:17
                  To lepiej jak prawdziwy karaluch uciekać przed ludźmi? Każdy naraża się
                  codziennie na takie samo ryzyko.
          • stephen_s Re: Spowiedź frustrata 23.01.06, 21:19
            > Psychologowie, psychiatrzy to ludzie którzy dorabiają się samochodów na
            > ludzkiej znieczulicy

            Chyba powinienem się w tym momencie obrazić :)))))))

            > gdybyśmy sami sobie pomagali to nie potrzebowalibyśmy
            > płacić kasę komuś kto pod maską rutyny udaje zainteresowanie i klepie
            > wyuczone teksty.

            Oczywiście, idealnie byłoby, gdyby ludzie sami sobie umieli pomóc. Ale nie
            umieją. I wtedy wkracza specjalista... ;)

            Tomku, wierz mi: psycholog może baaaaardzo pomóc. NIe ma się czego bać.
            • bleman Haha!! jaka autopromocja! ;-) 24.01.06, 18:22

              • stephen_s Jaka autopromocja? ;)) (n/t) 24.01.06, 18:32

                • bleman Och jaki skromny ;-) 24.01.06, 18:43

      • bleman To jakas zmowa z tym psychologiem ???????? 24.01.06, 18:15

        • stephen_s Czemu niby zmowa? ;)) (n/t) 24.01.06, 18:31

          • bleman Re: Czemu niby zmowa? ;)) (n/t) 24.01.06, 18:43
            Bo KF mi to samo radzila :/
            • stephen_s Re: Czemu niby zmowa? ;)) (n/t) 24.01.06, 18:45
              ALe przecież ja radzę Tomkowi..?
              • bleman No wlasnie dlatego zmowa 24.01.06, 18:47
                Wszyscy wszystkim odwiedziny u psychologa doradzaja ;-)
                • stephen_s Re: No wlasnie dlatego zmowa 24.01.06, 18:48
                  Ale ja niezależnie od KF radzę :)

                  Tobie radzę skorzystanie z usług Cafe :))))
                  • bleman Re: No wlasnie dlatego zmowa 24.01.06, 18:50
                    > Tobie radzę skorzystanie z usług Cafe :))))

                    Oni tez pomagaja na depreche i wzmozona trudna do opanowania kompensacje
                    dzialajaca pelna para w mojej glowie ?
                    • tom.machine Re: Dobre rady najlepiej przekazać dalej bo pomaga 24.01.06, 18:53
                      ją wszystkim tylko nie adresatowi.
                      • pavvka Re: Dobre rady najlepiej przekazać dalej bo pomag 24.01.06, 19:29
                        tom.machine napisał:

                        > ją wszystkim tylko nie adresatowi.

                        Jaki jest cel Twojego wypłakiwania się na FF jeżeli nie chcesz rad?
                        • tom.machine Re: Dobre rady najlepiej przekazać dalej bo pomag 24.01.06, 19:40
                          może pewnej formy zrozumienie
                          • bleman Ja cie czesciowo rozumiem 24.01.06, 19:42
                            Nie zgadzamy sie co do wymagan stawianych kobietom, ale chyba mamy podobne
                            problemy co do kontaktow z nimi.
                          • pavvka Re: Dobre rady najlepiej przekazać dalej bo pomag 24.01.06, 19:44
                            OK, jeśli Ci na tym zależy...
























                            ...biedny Tomuś...
                            • tom.machine Re: Dobre rady najlepiej przekazać dalej bo pomag 24.01.06, 19:47
                              Zrozumienie to nie litość. Zrozumieć nie oznacza zgadzać się tylko zrozumieć
                              kim ktoś jest.
                              • pavvka Re: Dobre rady najlepiej przekazać dalej bo pomag 24.01.06, 19:50
                                Ale sam mówisz, że masz jakiś problem, którego nie możesz rozwiązać i chcesz,
                                żeby wszyscy zrozumieli, że tak jest, a równocześnie z góry odrzucasz próby
                                pomocy. Sorry, ale to się kupy nie trzyma.
                                • tom.machine Re: Dobre rady najlepiej przekazać dalej bo pomag 24.01.06, 19:53
                                  bo wybacz wysyłanie mnie do psychiatry jest dla mnie obelgą i policzkiem
                                  • pavvka Re: Dobre rady najlepiej przekazać dalej bo pomag 24.01.06, 19:56
                                    Mowa była o psychologu, nie psychiatrze (choroby psychicznej nikt Ci, o ile
                                    widzę, nie imputował). Moim zdaniem jest to dokładnie taką samą obelgą jak
                                    wysyłanie człowieka, który ma zepsuty samochód do mechanika.
                                  • stephen_s Re: Dobre rady najlepiej przekazać dalej bo pomag 24.01.06, 19:57
                                    > bo wybacz wysyłanie mnie do psychiatry jest dla mnie obelgą i policzkiem

                                    Nie do psychiatry, ale do psychologa.

                                    I nie widzę w tym nic obrażliwego ani wstydliwego... Myślisz, że trzeba być
                                    chorym psychicznie, by do psychologa chodzić?
                                    • tom.machine Re: Dobre rady najlepiej przekazać dalej bo pomag 24.01.06, 19:59
                                      Wiem że odrobina ciepła w prawdziwym życiu ze strony kogoś zwyczajnego
                                      załatwiłaby wszystko. Tam widzę rozwiązanie
                                      • bleman Ufff...nie jestem sam,nagle poczulem sie normalny 24.01.06, 20:00

                                      • stephen_s Re: Dobre rady najlepiej przekazać dalej bo pomag 24.01.06, 20:02
                                        > Wiem że odrobina ciepła w prawdziwym życiu ze strony kogoś zwyczajnego
                                        > załatwiłaby wszystko. Tam widzę rozwiązanie

                                        Ale sam przyznajesz, że nie umiesz kogoś takiego znaleźć... Więc psycholog może
                                        Ci pomóc tak sobie różne rzecyz poukładać, byś tego kogoś miał większe szanse
                                        znaleźć.

                                        Tomek, tak naprawdę to z psychologiem robiłbyś dokładnie to samo, co robisz na
                                        forum... Bo Twoje wpisy na forum to też próba układania swoich przemyśleń. U
                                        psychologa miałbyś możliwość zrobić to na spokojnie, systematycznie i w
                                        bezpiecznym otoczeniu...
                                        • bleman Jak bym juz gdzies to slyszal ;-)) 24.01.06, 20:04
                                          > Tomek, tak naprawdę to z psychologiem robiłbyś dokładnie to samo, co robisz na
                                          > forum... Bo Twoje wpisy na forum to też próba układania swoich przemyśleń. U
                                          > psychologa miałbyś możliwość zrobić to na spokojnie, systematycznie i w
                                          > bezpiecznym otoczeniu...
                                          • pavvka Re: Jak bym juz gdzies to slyszal ;-)) 24.01.06, 20:05
                                            No, bo to prawda. Tyle, że forum jest za darmo :-P
                                            • bleman I anonimowo!!! 24.01.06, 20:07

                                              • pavvka Re: I anonimowo!!! 24.01.06, 20:10
                                                Skoro już pokazałeś swoje włosy, to nie jesteś tu anonimowy. A psychologa
                                                obowiązuje taka sama tajemnica jak spowiednika.
                                                • bleman Och no tak po wlosach mozna mnie zidentyfikowac ;) 24.01.06, 20:13
                                                  > A psychologa
                                                  > obowiązuje taka sama tajemnica jak spowiednika.

                                                  Taa jasneee....
                                                  • stephen_s Re: Och no tak po wlosach mozna mnie zidentyfikow 24.01.06, 20:15
                                                    Oczywiście, że tak.
                                                  • bleman Ok, 24.01.06, 20:16
                                                    Steph przyjmujesz prywatnie ?
                                                  • stephen_s Re: Ok, 24.01.06, 20:21
                                                    Nie, bo nie mam licencji i doświadczenia :)))

                                                    Poza tym, i tak nie mógłbym Ciebie przyjmować, bo znamy się, choćby
                                                    wirtualnie...

                                                    Natomiast po kumpelsku parę rad mogę spróbować dać...
                                                  • bleman Re: Ok, 24.01.06, 20:25
                                                    > Natomiast po kumpelsku parę rad mogę spróbować dać...

                                                    hmmm :>
                                                    Moze ci cos wysle na maila :>
                                                  • stephen_s Re: Ok, 24.01.06, 20:56
                                                    Wyślij, mogę spróbować odpowiedzieć...
                                                  • stephen_s Bleman, masz maila (n/t) 24.01.06, 21:50

                                      • pavvka Re: Dobre rady najlepiej przekazać dalej bo pomag 24.01.06, 20:04
                                        tom.machine napisał:

                                        > Wiem że odrobina ciepła w prawdziwym życiu ze strony kogoś zwyczajnego
                                        > załatwiłaby wszystko. Tam widzę rozwiązanie

                                        Ale dlaczego szukanie pomocy psychicznej u kogoś, kto się tym trudni
                                        profesjonalnie, jest dla Ciebie czymś wstydliwym, a szukanie jej u amatora nie?
                                  • diablica.26 Tomek, to na mnie powinieneś obrazić się 24.01.06, 19:59
                                    śmiertelnie. I na siebie, bo sam się upominaleś o terapię :P
                    • stephen_s Re: No wlasnie dlatego zmowa 24.01.06, 18:55
                      No to może idź do tego psychologa?
                      • bleman Nie :P 24.01.06, 18:58
                        Bo co mi taki psycholog powie ?
                        • stephen_s Re: Nie :P 24.01.06, 19:00
                          No pogadasz z nim i może deprecha minie?
    • bleman Re: Spowiedź frustrata 23.01.06, 19:40
      > Gdy tak idę w tłumie i widzę szczęśliwe pary to przychodzi coś jakby zawiść,
      > ale bardziej smutek i straszny brak czegoś.

      Tez tak mam :(

      A jak zobaczylem w akademiku faceta sciskajacego sie z piekna wysoka
      brunetka(wyzsza od niego) ktora wlasnie wyszla spod prysznica i miala na sobie
      tylko kusy szlafroczek...to myslalem ze sie rozbecze jak baba :/
      • bitch.with.a.brain Re: Spowiedź frustrata 23.01.06, 19:42
        Też bym sie rozbeczala.Zawsze się chcialam pościskac trochę z facetem który nie
        jest ode mnie duzo wyższy:P
        • bleman A ta jak zwykle sie zneca ;-) 23.01.06, 19:50
          Wyrachowana suka(z "muskiem" ;-)!!! ;-)))
          • bitch.with.a.brain Re: A ta jak zwykle sie zneca ;-) 23.01.06, 19:55
            ależ ja naprawdę bym chciała.Łydki mnie bolą od ciągłego wspinania się na palce:P
            • bleman To nie moze cie podnosic ? 23.01.06, 20:00

              • bitch.with.a.brain Re: To nie moze cie podnosic ? 23.01.06, 20:03
                wole jak ma wolne ręce:P
                • bleman To oplec go swoimi silnymi udami w pasie :] 23.01.06, 20:04

            • snegnat Re: A ta jak zwykle sie zneca ;-) 23.01.06, 20:06
              Stań na taborecie ;-P
              • bitch.with.a.brain Re: A ta jak zwykle sie zneca ;-) 23.01.06, 20:06
                za mało to stabilne:)
                • bleman To na duzym taborecie ;-) 23.01.06, 20:08

                • snegnat Re: A ta jak zwykle sie zneca ;-) 23.01.06, 20:09
                  To stań na schodach albo on niech uklęknie ;-))
                  • bleman Tak tak niech ukleknie, ty zaloz kozaki na szpili 23.01.06, 20:10
                    i lateksowe/skorzane body !!!
                    I wio!
                    ;-))))))))))))))))))))
                    • bitch.with.a.brain Re: Tak tak niech ukleknie, ty zaloz kozaki na sz 23.01.06, 20:15
                      mam lateksowe kozaki na szpilce,ale jak facet uklęknie to już pozycja do czegoś
                      trochę innego:)
                      • snegnat Re: Tak tak niech ukleknie, ty zaloz kozaki na sz 23.01.06, 20:17
                        > mam lateksowe kozaki na szpilce,ale jak facet uklęknie to już pozycja do czegoś
                        > trochę innego:)

                        Do czego do czego ?? ;-P
                        • bitch.with.a.brain Re: Tak tak niech ukleknie, ty zaloz kozaki na sz 23.01.06, 20:19
                          to zależy;)
                          • snegnat Od czego? :-> (N/T) 23.01.06, 20:21

                            • bitch.with.a.brain Re: Od czego? :-> (N/T) 23.01.06, 20:25
                              od nastroju i potrzeb:)
                              • snegnat Re: Od czego? :-> (N/T) 23.01.06, 20:29
                                Twoich czy jego?
                                • bitch.with.a.brain Re: Od czego? :-> (N/T) 23.01.06, 20:30
                                  i moich i jego:)
                                  • snegnat Re: Od czego? :-> (N/T) 23.01.06, 20:32
                                    A co gdy są rozbierzne?
                                    • bleman To on idzie za rada JKM ;-)))))))))))))) 23.01.06, 20:34

                                      • bitch.with.a.brain Re: To on idzie za rada JKM ;-)))))))))))))) 23.01.06, 20:36
                                        gdyby JKM przede mną klęczał raczej nie udałoby mu sie zastosować do wlasnych
                                        rad:)))))
                      • bleman No ale kozaki tego nie wykluczaja ;-)))))))))))))) 23.01.06, 20:18

                        • bitch.with.a.brain Re: No ale kozaki tego nie wykluczaja ;-))))))))) 23.01.06, 20:19
                          no nie,ale też nei są potrzebne
                          • bleman Wiesz niewiele jest do tego potrzebne ;-) 23.01.06, 20:23

                            • tom.machine Re: Bleman mam pomysł!!! 23.01.06, 20:37
                              Może zorganizujemy zlot FF. Panie na pewno nam pomogą w tym i w tamtym;)
                              • bitch.with.a.brain Re: Bleman mam pomysł!!! 23.01.06, 20:44
                                tak,pomożemy blemanowi pozaplatac warkoczyki:)
                                • bleman Re: Bleman mam pomysł!!! 23.01.06, 20:46
                                  > tak,pomożemy blemanowi pozaplatac warkoczyki:)

                                  Jak masz jakas atrakcyjna, z sarkastyczno uszczypliwym poczuciem humoru
                                  kolezanke :] to moze mi nawet warkoczyki pozaplatac ;-)
                                  • bitch.with.a.brain Re: Bleman mam pomysł!!! 23.01.06, 20:47
                                    tylko jakąś wysoka brunetkę dopuścisz do swoich włosów??:P
                                    • bleman Re: Bleman mam pomysł!!! 23.01.06, 20:48
                                      > tylko jakąś wysoka brunetkę dopuścisz do swoich włosów??:P

                                      Nie tylko :]
                                      • bitch.with.a.brain Re: Bleman mam pomysł!!! 23.01.06, 20:48
                                        to już zaczynam ćwiczyć zaplatanie:)
                                        • bleman Re: Bleman mam pomysł!!! 23.01.06, 20:55
                                          > to już zaczynam ćwiczyć zaplatanie:)

                                          Zaplatac moga tylko osoby zaufane ;-)
                                          • bitch.with.a.brain Re: Bleman mam pomysł!!! 23.01.06, 20:57
                                            A myślałam,że atrakcyjne, z sarkastyczno uszczypliwym poczuciem humoru ;)
                                            • snegnat Re: Bleman mam pomysł!!! 23.01.06, 21:01
                                              Myślałem, że nie uważasz siebie za atrakcyjną ;-P
                                              • bitch.with.a.brain Re: Bleman mam pomysł!!! 23.01.06, 21:02
                                                ale inni uważają:)
                                                • snegnat Re: Bleman mam pomysł!!! 23.01.06, 21:02
                                                  Wierzysz im? ;-P
                                                  • bitch.with.a.brain Re: Bleman mam pomysł!!! 23.01.06, 21:04
                                                    nie:) To na pewno spisek masonski
                                                  • snegnat Tak, z pewnością... 23.01.06, 21:07
                                                    żydo-komuno-masoni spisują przeciwko Tobie ;-P
                                            • bleman No tez, ale najpierw musza zdobyc moje zaufanie 23.01.06, 21:02
                                              Wiesz nie moge pozwolic zeby moj imidżżż zostal zniszczony ;-)

                                              > A myślałam,że atrakcyjne, z sarkastyczno uszczypliwym poczuciem humoru ;)

                                              A masz takie kolezanki ? }:->
                                              • bitch.with.a.brain Re: No tez, ale najpierw musza zdobyc moje zaufan 23.01.06, 21:03
                                                nie,nie wytrzymalabym z koleżanką taką jak ja:)
                                                • bleman :((( szkoda :/ ze nie masz takich kolezanek :/ 23.01.06, 21:12
                                                  > nie,nie wytrzymalabym z koleżanką taką jak ja:)

                                                  Napewnonie amsz gdzies takiej kolezanki ? ;-)
                                                  Upewnij sie ;-)
                                                  • bitch.with.a.brain Re: :((( szkoda :/ ze nie masz takich kolezanek : 23.01.06, 21:19
                                                    upewniłam się,żadnej nie mam:)
                                                  • bleman Re: :((( szkoda :/ ze nie masz takich kolezanek : 23.01.06, 21:21
                                                    > upewniłam się,żadnej nie mam:)

                                                    Nie ma sie z czego cieszyc :(
                                                    A tobie i tak bym nie pozwolil zaplatac ;P
                                                    Bo jestes wyrachowana i chlodna ;-) i pewnie nie umiesz zaplatac ;-) bo masz
                                                    niezgrapne palce :P
                                                  • bitch.with.a.brain Re: :((( szkoda :/ ze nie masz takich kolezanek : 23.01.06, 21:22
                                                    a właśnie,że umiem!!!!!
                                                  • bleman Dobra umiesz, ale ja nie pozwalam zaplatac 23.01.06, 21:28
                                                    osobom z ktorymi nie wolno mi sie wiazac emocjonalnie.
                                                  • bleman LOL 23.01.06, 21:46
                                                    Niechcialem cie przestraszyc tym tekstem ale chodzi mi o MOJE dobro :]
                                                    Poprostu niechce miec powtorki z rozrywki(z liceum) ;-)
                                                  • bitch.with.a.brain Re: LOL 23.01.06, 21:49
                                                    dlaczego miałbyś mnie przestraszyć??
                                                    Bez przesady,jak mam ochote to zaplatam sobie warkoczyki więc owłosiony obiekt
                                                    do zaplatania nie jest mi niezbednie potrzebny:)
                                                  • bleman Re: LOL 23.01.06, 21:52
                                                    > Bez przesady,jak mam ochote to zaplatam sobie warkoczyki więc owłosiony obiekt
                                                    > do zaplatania nie jest mi niezbednie potrzebny:)

                                                    Czy chcesz o tym podyskutowac ? ;-)))
                                                  • bitch.with.a.brain Re: LOL 23.01.06, 21:56
                                                    tak,koniecznie trzeba w tej sprawie zwolac konferencje na czacie:)
                                                  • bleman Nie mam czasu na czat ;-))) 23.01.06, 21:58

                                                  • bitch.with.a.brain Re: Nie mam czasu na czat ;-))) 23.01.06, 21:59
                                                    oh,jaki jesteś zapracowany..zupelnie jak ja:)
                                                  • bleman Taaa, ale ty pewnie nie masz 23.01.06, 22:02
                                                    4 kolosow w jednym dniu ? :/
                                                  • snegnat Re: Taaa, ale ty pewnie nie masz 23.01.06, 22:08
                                                    > 4 kolosow w jednym dniu ? :/

                                                    Ojj Ojj Biedactwo... No chyba się zaraz rozpłacze ;-P
                                                  • bleman Spadaj gruby :P 23.01.06, 22:08

                                                  • snegnat Re: Spadaj gruby :P 23.01.06, 22:14
                                                    Po pierwsze nie gruby a dobrze zbudowany, a po drugie Fick dich ;-P
                                                  • bleman Re: LOL 23.01.06, 21:52
                                                    > dlaczego miałbyś mnie przestraszyć??

                                                    Wystraszylem sie ze moglas sobie cos pomyslec...
                                                  • bitch.with.a.brain Re: LOL 23.01.06, 21:53
                                                    ja nieustannie coś mysle,ale niekoniecznie o Tobie:P
                                                  • bleman Domyslam sie. 23.01.06, 21:54

                              • bleman Po co ? jak chcesz to sobie organizuj ale mnie w 23.01.06, 20:47
                                to nie mieszaj.
                  • kocia_noga Re: A ta jak zwykle sie zneca ;-) 23.01.06, 20:13
                    snegnat napisał:

                    > To stań na schodach albo on niech uklęknie ;-))


                    Była kiedyś taka piosenka "Anna" i fragment: "gdy wstępowalismy po schodach
                    kładłem pod twoje stopy poduszki dłoni za poręcz miałas moje ramiona".Ile razy
                    próbowałam wyobrazić sobie tę scenę - to wstępowanie - przodem, tyłem, nawet
                    bokiem!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka