Dodaj do ulubionych

ciągle nie tak, jak ma być....

25.01.06, 00:13
irytuje mnie widok wkładki w gazecie ze zdjęciami niemowlaków i podpisem:
dziecko anny i jana kowalskiego.
kochana, młoda mamusia: anna, marta, czy agnieszka. imię wystarczy.
a ojczulek podpisany z imienia i nazwiska, żeby każdy wiedział, że to jego
dziecko. no bo wiadomo, facet sam sobie nie urodzi, więc musi sobie jakoś
wynagrodzić.

szkoda tylko, że przy ubieganiu się o pracę, okazuje się nagle, że facet
dzieci nie ma. wyparowały, może zgubiły się, czy co tam.
dumny ojczulek ma prawa. a obowiązki przysługują tylko mamusi: tej, jak jej
tam było... annie, czy marcie...
Obserwuj wątek
    • evita_duarte Moze bylo 25.01.06, 04:16
      Kowalskich?? Jak maja wspolne nazwisko to przecie tak moze byc. Co innego jak
      rozne...
      • margot_may Re: Moze bylo 26.01.06, 00:09
        chodzi o to, że np. wiem, że znajoma wyszła za mąż i urodziła dziecko. ma na
        imię anna. a w gazecie kilka ann (?) a jak nie znam nazwiska jej męża, to nawet
        nie mogę pokazać komuś zdjęcia i powiedzieć: o, to jest to dziecko! ładne nie?
        to takie wsiowe: niezamieszczanie nazwiska kobiety. panieńskiego.

        ja wiem, że to jest błacha sprawa.
        tak mnie naszło. :)
        • john_malkovitch Re: Moze bylo 26.01.06, 09:05
          A w przypadku, gdy nie znamy jej nazwiska, powinni dołączyć
          opis, gdzie jeździła na kolonie i obozy, w jakich knajpach
          bywała, ew. do której parafii należy itd...

          a jak nie znam nazwiska jej męża, to nawet
          > nie mogę pokazać komuś zdjęcia i powiedzieć: o, to jest to dziecko (znaczy się, nie możesz powiedzieć: "dziecko Anny"?) ! ładne nie?

          Problem leży raczej w pisowni nazwiska, bo przecież na to, żeby ot, tak
          napisać sobie "dziecko Anny", to nawet Witkacy nie był tak bezczelny...
        • piekielnica1 Re: Moze bylo 27.01.06, 18:59
          na wsi mówią "Janowa" lub "Władkowa" i nie ma problemu z identyfikacją
        • stephen_s Hę? 29.01.06, 16:57
          > to takie wsiowe: niezamieszczanie nazwiska kobiety. panieńskiego.

          Jeśli kobieta zmieniła nazwisko po ślubie, to po co zamieszczać jej naziwsko
          panieńskie? Skoro sama ta kobieta używa innego? I skąd w zasadzie redakcja ma
          je znać?

          Tak, wiem, znowu powiesz, że mam głupie poglądy :)
          • evita_duarte Re: Hę? 29.01.06, 17:46
            stephen_s napisał:

            > > to takie wsiowe: niezamieszczanie nazwiska kobiety. panieńskiego.
            >
            > Jeśli kobieta zmieniła nazwisko po ślubie, to po co zamieszczać jej naziwsko
            > panieńskie? Skoro sama ta kobieta używa innego? I skąd w zasadzie redakcja ma
            > je znać?
            >
            > Tak, wiem, znowu powiesz, że mam głupie poglądy :)
            >

            Moim zdaniem poglady sa normalne. Redakcja zna nazwisko od rodzicow, bo bez ich
            zgody nie robia dzieciom zdjec. Tu chyba bardziej chodzi o sytuacje kiedy
            kobieta nie zmienila nazwiska. A jak zmienila to co to za kolezanka co nie zna
            jej nowego nazwiska....
            • stephen_s Re: Hę? 29.01.06, 19:01
              > Moim zdaniem poglady sa normalne.

              No, Margot twierdzi, że lubi ze mną dyskutować, bo mam wg niej głupie poglądy :)
              • margot_may wspaniale to ująłeś. 29.01.06, 19:24
                • stephen_s Re: wspaniale to ująłeś. 29.01.06, 19:25
                  Cieszę się, że mogę dostarczać Ci rozrywki :) Choćby swoją głupotą :)
                  • margot_may Re: wspaniale to ująłeś. 29.01.06, 19:43
                    wiesz, nie musisz się tak starać. najważniejsze to zachować umiar. a ty ciągle o
                    tej nieszczęsnej głupocie gadasz.
            • margot_may Re: Hę? 29.01.06, 19:23
              :P phi! :)
    • strusi_ogon Re: ciągle nie tak, jak ma być.... 25.01.06, 10:46
      Proponuję się leczyć.
      • totalna_apokalipsa Re: ciągle nie tak, jak ma być.... 25.01.06, 10:54
        A ja proponuję douczyć się polskiej składni. Albo piszemy dziecko Anny I
        Wiesława Kowalskich, albo dziecko Anny Dudek i Wiesława Kowalskiego. Dla mnei to
        jest ewidentna wina tego, ze edytorów i redaktorów powywalali z roboty i teraz
        na 3 etatach robi korekte jedna osoba. I sa rezultaty.
        • strusi_ogon Re: ciągle nie tak, jak ma być.... 25.01.06, 11:10
          Że gramatycznie niepoprawne, rzecz oczywista (ja też widziałem taki sposób
          zapisu). Ale żeby doszukiwać się w tym przejawów dyskryminacji kobiet, to już
          naprawdę trzeba mieć coś z głową.
    • ticoqp Re: ciągle nie tak, jak ma być.... 25.01.06, 10:59
      domaluj im wąsy
    • aktsieta Zeby Ci faceci wiedzieli 25.01.06, 11:25
      ilu z nich tak naprawdę jest tatusiami tych dzieci? :)
      • takete_malouma Re: Zeby Ci faceci wiedzieli 27.01.06, 16:40
        > ilu z nich tak naprawdę jest tatusiami tych dzieci? :)

        Wiedzą ilu, bo ostatnio o tym głośno za sprawą upowszechnienia się badań DNA. Nie wiedzą tylko _którzy_.
        • kot_behemot8 Re: Zeby Ci faceci wiedzieli 27.01.06, 17:33
          Wcale nie wiedzą, bo w tej kwestii doszło do totalnej dezinformacji w wyniku
          której (prawie) wszyscy uwierzyli jakoby 10% ojców wychowywało nie swoje
          dzieci. A to jest nieprawda.
          • bleman Re: Zeby Ci faceci wiedzieli 29.01.06, 15:51
            > Wcale nie wiedzą, bo w tej kwestii doszło do totalnej dezinformacji w wyniku
            > której (prawie) wszyscy uwierzyli jakoby 10% ojców wychowywało nie swoje
            > dzieci. A to jest nieprawda.

            RAcja, pewnie ten odsetek mezczyzn jest blizej 30% niz 10%
            • jagoo Re: Zeby Ci faceci wiedzieli 29.01.06, 17:07
              > RAcja, pewnie ten odsetek mezczyzn jest blizej 30% niz 10%


              Nonsens. Naprawdę jest 10% ale spośród tych, którzy wykonują badania a badania
              wykonuje nie więcej niż 1% wszystkich mężczyzn. Z prostego rachunku wynika
              więc, że nie swoje dzieci wychowuje max. 0,1% mężczyzn. A zapewne jeszcze
              mniej, bo przeciez ci którzy wykonują badania to zarazem ci mający jakieś
              podejrzenia więc odsetek prób pozytywnych wśród nich musi być sporo wyższy niż
              przeciętnie.
              Nie histeryzuj, nie ma po co.
              • evita_duarte Zgadzam sie 29.01.06, 17:47
                A bleman ma na tym punkcie jakas niezdrowa obsesje....
                • jagoo Re: Zgadzam sie 29.01.06, 17:48
                  evita_duarte napisała:

                  > A bleman ma na tym punkcie jakas niezdrowa obsesje....


                  A ta jego obsesja to chłopczyk czy dziewczynka? ;))
                  • bleman Re: Zgadzam sie 29.01.06, 18:41
                    > A ta jego obsesja to chłopczyk czy dziewczynka? ;))

                    Na szczescie zadne ;-)
                • bleman Re: Zgadzam sie 29.01.06, 18:39
                  > A bleman ma na tym punkcie jakas niezdrowa obsesje....

                  Mam i nawet nie wiem dlaczego.
    • cyberski Re: ciągle nie tak, jak ma być.... 26.01.06, 09:11

      Ale wiesz...
      To brzmi jak pretensja do ojca dziecka o to, że bezmyślny redaktor przygotowuje tę rubryke :))))

      Pewnie, że dużo lepiej byłoby podawać to wersji "Anna i Jan Kowalscy" (a poprawniej kulturowo byłoby Jan i Anna Kowalscy) lub jeśli odzice mają rózne nazwiska podawac je obydwa...
      No ale nie wymagajmy o redakcyjnego plebsu by się znał na zasadach przedstawiania...
      No i nie miejmy pretensji do ojców o to, że plebs redakcyjny jest niedouczony :))))
      • evita_duarte Re: ciągle nie tak, jak ma być.... 27.01.06, 16:54
        cyberski napisał:

        >
        > Ale wiesz...
        > To brzmi jak pretensja do ojca dziecka o to, że bezmyślny redaktor
        przygotowuje
        > tę rubryke :))))
        >
        > Pewnie, że dużo lepiej byłoby podawać to wersji "Anna i Jan Kowalscy" (a
        popraw
        > niej kulturowo byłoby Jan i Anna Kowalscy) lub jeśli odzice mają rózne
        nazwiska
        > podawac je obydwa...
        > No ale nie wymagajmy o redakcyjnego plebsu by się znał na zasadach
        przedstawian
        > ia...
        > No i nie miejmy pretensji do ojców o to, że plebs redakcyjny jest
        niedouczony :
        > ))))

        Mnie sie wydaje jednak, ze ona wkurza sie na redaktorow, a nie na tatusow.
        Swoja droga wkurzyloby mnie gdyby pod moim dzieckiem nie wymieniono mojego
        nazwiska. Inna sprawa, ze jesli matka ma inne nazwisko niz ojciec to w szpitalu
        i tak dziecku wpisuja jej nazwisko. Moja siostra co prawda zmienila nazw. na
        mezowe ale nie wyrobila nowego dowodu i szkrab jak sie urodzil to przyklejopna
        mial plakietke ze swoim imieniem(ktore dopisalismy) i nazwiskiem panienskim
        mamy.
        • isabelle7 Re: ciągle nie tak, jak ma być.... 29.01.06, 15:40
          Biedne dzieci, jakby nie mozna było napisac ich imionka i nazwiska, od
          małego "pryzlepione" nazwiskami innych, potem nie dziw, ze takim dzieciom
          trudno sie przebijac, mowił o tym Marek niejaki, yesterday:P
    • piekielnica1 Re: ciągle nie tak, jak ma być.... 27.01.06, 19:05
      no i mamy problemy redakcyjne, poprawnej stylisyki, korekt, a miało być o
      R Ó W N O U P R A W N I E N I U
    • stephen_s Tak a propos... 29.01.06, 17:00
      ... to prawdziwym przykładem seksizmu w temacie nazwisk jest to, jak w krajach
      anglosaskich (może i w innych też) np. za zaproszeniach dla małżeństw piszą "Mr
      & Mrs John Smith"...

      Kobieta nie dość, że nazwisko zmienia, to w dodatku nawet z imienia w
      sytuacjach formalnych staje się "funkcją" swojego męża...
      • evita_duarte Re: Tak a propos... 29.01.06, 17:48
        stephen_s napisał:

        > ... to prawdziwym przykładem seksizmu w temacie nazwisk jest to, jak w
        krajach
        > anglosaskich (może i w innych też) np. za zaproszeniach dla małżeństw
        piszą "Mr
        >
        > & Mrs John Smith"...
        >
        > Kobieta nie dość, że nazwisko zmienia, to w dodatku nawet z imienia w
        > sytuacjach formalnych staje się "funkcją" swojego męża...
        >

        Wiem o co ci chodzi. Chopciaz ja zmienilam nazwisko to poczta do nas
        przychodzi: Mr & Mrs Jan Kowalski. Szlag mnie trafia.
        • bleman O...wyszłaś za kowalskiego ? ;-))))))))))))))))))) 29.01.06, 17:55

          • evita_duarte Co za roznica 29.01.06, 18:10
            jak on sie nazywa. Ja nazwisko mam swoje takie samo od urodzenia.
            • bleman Re: Co za roznica 29.01.06, 18:27
              > jak on sie nazywa. Ja nazwisko mam swoje takie samo od urodzenia.

              Zostawilas sobie swoje czy masz łaczone np. evita duarte-kołolski ?
              • evita_duarte Od urodzenia nazywam sie tak samo 29.01.06, 18:33
                laczone to nie to samo.
                • evita_duarte Re: Od urodzenia nazywam sie tak samo 29.01.06, 18:36
                  evita_duarte napisała:

                  > laczone to nie to samo.
                  >

                  A jesli kiedykolwiek zdecyduje sie na dziecko to bedzie mialo laczone
                  • bleman Wlasciwie to fajne rozwiazanie 29.01.06, 18:41
                    Wygodniej pozniej sledzic "genealogie" rodziny.
                    Inne osoby tez moga szybciej pokojazyc matke dziecka itd.

                    A jak bedzie mialo łączone...to alfabetycznie, czy (nazw. ojca)-(nazw. matki)
                    czy odwrotnie ? ;-)
                    • evita_duarte Re: Wlasciwie to fajne rozwiazanie 29.01.06, 18:44
                      bleman napisał:

                      > Wygodniej pozniej sledzic "genealogie" rodziny.
                      > Inne osoby tez moga szybciej pokojazyc matke dziecka itd.
                      >
                      > A jak bedzie mialo łączone...to alfabetycznie, czy (nazw. ojca)-(nazw. matki)
                      > czy odwrotnie ? ;-)

                      Fajne? Nie wiem moj maz nie jest przeszczesliwy z tego powodu. Wszystko mi
                      jedno jak laczone.
                      • bleman Re: Wlasciwie to fajne rozwiazanie 29.01.06, 18:47
                        > Fajne?

                        Tak, mi sie bardzo podoba.
                        Jak bym sam kiedys mial dzieci to chcialbym zeby mialy laczone nazwiska.
                        Poprostu uwazam ze to troche nie fer przypisywac dziecko tylko mezczyznie.
                        Niepodoba mi sie rowniez przybieranie nazwiska meza przez zone, powinna zachowac
                        swoje lub miec łaczone.

                        P.S.
                        Ewentualnie synowie moga miec moje a corki ,matki ;-))))))))
                        • evita_duarte Re: Wlasciwie to fajne rozwiazanie 29.01.06, 18:50
                          bleman napisał:

                          > >
                          > Niepodoba mi sie rowniez przybieranie nazwiska meza przez zone, powinna
                          zachowa
                          > c
                          > swoje lub miec łaczone.
                          >

                          Zgodzilabym sie na laczone tylko jesli i on mialby laczone...




                          > P.S.
                          > Ewentualnie synowie moga miec moje a corki ,matki ;-))))))))

                          To juz dziwne bo nie wiesz jakie dzieci ci sie urodza. Poza tym rodzenstwo
                          powinno miec takie same.
                          • bleman Re: Wlasciwie to fajne rozwiazanie 29.01.06, 18:52
                            > Zgodzilabym sie na laczone tylko jesli i on mialby laczone...

                            A...to juz moim zdaniem troche przesadzilas ;-)
                            Ale oczywiscie mialas do tego prawo.


                            > To juz dziwne bo nie wiesz jakie dzieci ci sie urodza. Poza tym rodzenstwo
                            > powinno miec takie same.

                            Wiem wiem, zartowalem.
                            • evita_duarte ?? 29.01.06, 19:01

                  • kocia_noga Re: Od urodzenia nazywam sie tak samo 29.01.06, 21:16
                    evita_duarte napisała:


                    > A jesli kiedykolwiek zdecyduje sie na dziecko to bedzie mialo laczone
                    >


                    A tak mimochodem, skoro masz taki nick, to może wiesz, jak to właściwie było z
                    Evitą.Bo podobno Duarte nie przyznawał się do niej ( do reszty rodzeństwa -
                    tak ) i własciwie nazwisko Duarte nosiła prawem kaduka. Wiesz coś więcej na ten
                    temat?
        • stephen_s Re: Tak a propos... 29.01.06, 19:02
          > Wiem o co ci chodzi. Chopciaz ja zmienilam nazwisko to poczta do nas
          > przychodzi: Mr & Mrs Jan Kowalski. Szlag mnie trafia.

          No i jak Ci się podoba bycie panią Janową Kowalski? :)
          • evita_duarte ani troche 29.01.06, 19:04

            • stephen_s Nie dziwię się... 29.01.06, 19:07
              To chyba strasznie staroświecka zaszłość... Patriarchalizm posunięty do takiej
              postaci, że żona nie tylko jest zależna od męża, ale publicznie funkcjonuje
              jako jego aspekt...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka