Dodaj do ulubionych

Jak wychować nasze dzieci'

01.03.06, 23:15
Jedni rodzice staraja się swoim latorością dać wszystko, w zamaian nic nie
biorąc.Drudzy staraja się uczyć poszanowania tego co dostaja.Który sposób
jest prawidłowy?
Obserwuj wątek
    • stephen_s Osobiście jestem zdania... 01.03.06, 23:17
      ... że dobrze dzieci wychowac się nie da i cokolwiek się nie zrobi, będą zawsze
      nieszczęśliwe :(((
      • niedowiarek1 Re: Osobiście jestem zdania... 01.03.06, 23:21
        Ale napisałeś.Nieszczęśliwe?
        • stephen_s Re: Osobiście jestem zdania... 01.03.06, 23:22
          NIeszczęśliwe, no właśnie.

          Wybacz, jestem pesymistą. Nie wierzę w udane małżeństwa i szczęśliwe wychowanie
          dzieci...
          • bleman No to smutne beda te twoje i dziewczyny z piekarni 01.03.06, 23:23
            dzieci :/
            • stephen_s No wiem... 01.03.06, 23:24
              Dlatego mam wątpliwości, czy jest sens się w ogóle żenić...
              • bleman Żenić nie, ale miec dzieci...to juz zalezy od osob 01.03.06, 23:25
                planujacych mnozenie sie.

                POza tym nie emiszaj "mlodzienczego buntu" z rzeczywiscie nieszczesliwym
                dziecinstwem.

                P.S.
                Ja wlasciwie ze swoich rodzicow jestem zadowolony.
                Maja pare wad, no ale trudno sie mowi ;-)
                • stephen_s Re: Żenić nie, ale miec dzieci...to juz zalezy od 01.03.06, 23:27
                  > POza tym nie emiszaj "mlodzienczego buntu" z rzeczywiscie nieszczesliwym
                  > dziecinstwem.

                  Jakiego młodzieńczego buntu? Mój problem polega na tym, że ja nie miałem nigdy
                  czegoś takiego - za krótko mnie rodzice trzymali. W dorosłym życiu mi się to
                  teraz odbija...
                  • bleman Re: Żenić nie, ale miec dzieci...to juz zalezy od 01.03.06, 23:31
                    > Jakiego młodzieńczego buntu? Mój problem polega na tym, że ja nie miałem nigdy
                    > czegoś takiego - za krótko mnie rodzice trzymali. W dorosłym życiu mi się to
                    > teraz odbija...

                    Ja tz nigdy nie mialem "buntu", natomiast rodzice malo czego mi zabraniali.

                    A teraz tez wiem ze mi nie zabraniaja.
                    Moj "bunt" polega raczej na przeciwstawieniu sie mojej wlasnej osobowosci i tego
                    ze przespalem spory okres swojego zycia :/
                    • stephen_s Re: Żenić nie, ale miec dzieci...to juz zalezy od 01.03.06, 23:33
                      > Ja tz nigdy nie mialem "buntu", natomiast rodzice malo czego mi zabraniali.

                      No, ja nie miałem buntu, bo mi rodzice zabraniali masy rzeczy...
                      • bleman Re: Żenić nie, ale miec dzieci...to juz zalezy od 01.03.06, 23:34
                        > No, ja nie miałem buntu, bo mi rodzice zabraniali masy rzeczy...

                        Mi ejdynie zabraniali wylazenia do klubow(spelun wedlog mojego ojca) a tak to
                        wlasciwie niczego mi nie zabraniali.

                        A tobnie czego "zabraniali" ?
                        • stephen_s Re: Żenić nie, ale miec dzieci...to juz zalezy od 01.03.06, 23:36
                          > A tobnie czego "zabraniali" ?

                          Wszystkiego...

                          Tzn. nie było jakichś konkretnych zakazów. Raczej generalnie nie było w domu
                          przyzwolenia na szeroko pojęte "bycie sobą", posiadanie własnych poglądów itd.
                          Do tej pory zresztą rodzice (ojciec zwłąszcza) traktują mnie jak idiotę,
                          któremu można narzucać nawet to, kiedy chodzi spać...
                          • bleman Re: Żenić nie, ale miec dzieci...to juz zalezy od 01.03.06, 23:39
                            > Tzn. nie było jakichś konkretnych zakazów. Raczej generalnie nie było w domu
                            > przyzwolenia na szeroko pojęte "bycie sobą", posiadanie własnych poglądów itd.


                            Uuu to u mnie takich rzeczy nie bylo, kazdy mogl miec wlasne poglady.
                            Np. moj ojciec jest liberalem, a ja jestem...skrajnym liberalem ;-)

                            > Do tej pory zresztą rodzice (ojciec zwłąszcza) traktują mnie jak idiotę,
                            > któremu można narzucać nawet to, kiedy chodzi spać...

                            No ebz jaj...mowia ci kiedy chodzic spac ???
                            • stephen_s Re: Żenić nie, ale miec dzieci...to juz zalezy od 01.03.06, 23:41
                              > Uuu to u mnie takich rzeczy nie bylo, kazdy mogl miec wlasne poglady.
                              > Np. moj ojciec jest liberalem, a ja jestem...skrajnym liberalem ;-)

                              Mój ojciec jest konserwatystą i np. jak byłem na "Fahrenheit 9/11", to nie
                              chciał słuchać mojej opinii o tym filmie, bo "jestem za młody i nabieram się na
                              propagandę". A akurat o współczesnej Ameryce wiem więcej niż on...

                              > No ebz jaj...mowia ci kiedy chodzic spac ???

                              Ano. Tzn. ja ich nie słucham, ale czepiają się ostro...
                              • bleman Re: Żenić nie, ale miec dzieci...to juz zalezy od 01.03.06, 23:43
                                Mój ojciec jest konserwatystą i np. jak byłem na "Fahrenheit 9/11", to nie
                                > chciał słuchać mojej opinii o tym filmie, bo "jestem za młody i nabieram się na
                                > propagandę". A akurat o współczesnej Ameryce wiem więcej niż on...

                                No to ja mam szczescie, bo moge normalnie z ojcem np. prowadzic dyskusje na
                                temat obejrzanego filmu. ;-)

                                A konserwatysta...czyli co , zabrania ci kupowania playboya ? ;-)

                                > Ano. Tzn. ja ich nie słucham, ale czepiają się ostro...

                                Bo pewnie chałasujesz ;-)!!!
                                • stephen_s Re: Żenić nie, ale miec dzieci...to juz zalezy od 01.03.06, 23:46
                                  > No to ja mam szczescie, bo moge normalnie z ojcem np. prowadzic dyskusje na
                                  > temat obejrzanego filmu. ;-)

                                  No u mnie się nie da. Ojciec uważa, że wie wszystko najlepiej.

                                  > A konserwatysta...czyli co , zabrania ci kupowania playboya ? ;-)

                                  Nie, bo i tak bym nie kupował :) Ale o polityce z nim nie pogadam...

                                  > Bo pewnie chałasujesz ;-)!!!

                                  Nie, rodzice po prostu uważają, że każdy, kto nie chodzi spać o 12, ma coś z
                                  głową. Nie rozumieją, że można mieć taki chronotyp, że się lubi posiedzieć do
                                  1, 2 w nocy...
                                  • bleman Re: Żenić nie, ale miec dzieci...to juz zalezy od 01.03.06, 23:48
                                    > Nie, rodzice po prostu uważają, że każdy, kto nie chodzi spać o 12, ma coś z
                                    > głową. Nie rozumieją, że można mieć taki chronotyp, że się lubi posiedzieć do
                                    > 1, 2 w nocy...


                                    hehe, no to cala moja rodzina jest powalona.
                                    Bo zadko kiedy kladziemy sie spac wczesniej niz o 1:00
                                    • stephen_s Re: Żenić nie, ale miec dzieci...to juz zalezy od 01.03.06, 23:49
                                      POwiedz to moim rodzicom...
                                      • bleman OK :) daj nr. tel. :) 01.03.06, 23:50

                                        • stephen_s :))))) 01.03.06, 23:54
                                          A tak poważnie, to naprawdę jest to denerwujące. Ja naprawdę od dawna lubię
                                          siedzieć po nocy - jeszcze w liceum, mając ferie, czytałem do 1 godziny...
                                          Sporo znajomych potwierdzi, że jak wyjeżdżamy na wakacje, to póxno kładę się
                                          spać. Nawet na studiach, wstając rano na zajęcia, kładłem się zwykle 0.30...
                                          Ale nie - dla moich rodziców to, że teraz chodzę spać 1 - 2 to objaw tego, że
                                          coś ze mną nie tak...

                                          I to jeden z wielu przykładów, jak oni "liczą" się z moim zdaniem...
                                          • bleman Hmmm... 01.03.06, 23:58
                                            serio, musisz sie wyprowadzic od nich.
                                            Tzn. ja bym nie wytrzymal. :]

                                            POderwij ciastkarke i wprowadz sie do niej ;-)
                                            • stephen_s Re: Hmmm... 01.03.06, 23:59
                                              > POderwij ciastkarke i wprowadz sie do niej ;-)

                                              Nie takie proste :)
                                              • bleman Re: Hmmm... 02.03.06, 00:00
                                                > Nie takie proste :)

                                                Wiem :/ ja nie umiem "podrywac" :/
                                                • stephen_s Re: Hmmm... 02.03.06, 00:02
                                                  Mam ten sam problem...
                                            • dziewice Re: Hmmm... 02.03.06, 00:00
                                              czemu ciastkarke? :)

                                              bleman napisał:

                                              > serio, musisz sie wyprowadzic od nich.
                                              > Tzn. ja bym nie wytrzymal. :]
                                              >
                                              > POderwij ciastkarke i wprowadz sie do niej ;-)
                                              • stephen_s Re: Hmmm... 02.03.06, 00:01
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=37640455&a=37647219
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=37640455&a=37660241
                                                • dziewice m jak milosc? 02.03.06, 00:06
                                                  www.filmpolski.pl/fp/film1.dll/fotos?co=zdjecie&typ=zdjf&idgl=9215&NrKol=121&baza=1
                                                  to niezele..

                                                  stephen_s napisał:

                                                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=37640455&a=37647219
                                                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=37640455&a=37660241
                                                • dziewice a tak powaznie, to piekna Kobieta :) pewnie niesmi 02.03.06, 00:36
                                                  ala jest ta Twoja

                                                  stephen_s napisał:

                                                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=37640455&a=37647219
                                                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=37640455&a=37660241
                                          • dziewice a o ktorej powinno sie chodzic spac? 01.03.06, 23:59
                                            to musisz isc juz spac!
                                            • bleman Jak najpozniej :] 02.03.06, 00:00

                            • atropa_belladonna Re: Żenić nie, ale miec dzieci...to juz zalezy od 02.03.06, 09:08
                              bleman napisał:

                              > Uuu to u mnie takich rzeczy nie bylo, kazdy mogl miec wlasne poglady.
                              > Np. moj ojciec jest liberalem, a ja jestem...skrajnym liberalem ;-)

                              No właśnie. Liberałowie są fajnymi rodzicami, bierz się Bleman za rozmnażanie :P
                              Moi rodzice są konserwatystami :( Za nic nie chciałabym tego zrobic moim dzieciom ;)
                              • bleman Re: Żenić nie, ale miec dzieci...to juz zalezy od 02.03.06, 23:41
                                > No właśnie. Liberałowie są fajnymi rodzicami, bierz się Bleman za rozmnażanie :
                                > P

                                wez mnie nie strasz !!
          • niedowiarek1 Re: Osobiście jestem zdania... 01.03.06, 23:25
            W takim razie jako pesymista uważasz że ty jesteś nieszczęśliwy,twoje dzieci
            bedą nieszczęśliwe itd.Troche optymizmu.
            • stephen_s Re: Osobiście jestem zdania... 01.03.06, 23:26
              Trudno mi na optymizm w tym względzie, nie mam dobrych doświadczeń wyniesionych
              z domu...
              • niedowiarek1 Re: Osobiście jestem zdania... 01.03.06, 23:31
                To masz przewagę nad innymi.Będziesz się starał inaczej je wychowywać.W
                odwrotny sposób niż Ciebie wychowano.
                • stephen_s Re: Osobiście jestem zdania... 01.03.06, 23:32
                  Nie uciekniemy przed determinacją, dziecko źle wychowywane będize złym
                  rodzicem :\
                  • bleman Re: Osobiście jestem zdania... 01.03.06, 23:33
                    > Nie uciekniemy przed determinacją, dziecko źle wychowywane będize złym
                    > rodzicem :\

                    Nie koniecznie, determinacja determinacja, ale jak zaprzegnac troche
                    racjonalizmu i ŚWIADOMEGO myslenia, da sie chyba od tego uciec.

                    P.S.
                    Poderwales "ciasteczkowa" dziewczyne ? ;-)
                    • stephen_s Re: Osobiście jestem zdania... 01.03.06, 23:35
                      > Nie koniecznie, determinacja determinacja, ale jak zaprzegnac troche
                      > racjonalizmu i ŚWIADOMEGO myslenia, da sie chyba od tego uciec.

                      No nie wiem... Ja się strasznie staram nie być jak mój ojciec - i mimo to
                      podobno co rusz zachowuję się jak on...

                      > Poderwales "ciasteczkowa" dziewczyne ? ;-)

                      Nie ;)
                      • bleman Re: Osobiście jestem zdania... 01.03.06, 23:35
                        > No nie wiem... Ja się strasznie staram nie być jak mój ojciec - i mimo to
                        > podobno co rusz zachowuję się jak on...

                        Czyli co robisz ?
                        • stephen_s Re: Osobiście jestem zdania... 01.03.06, 23:38
                          A, w to już wolę nie wchodzić... Łapię się np. na tym, że nie znoszę, jak
                          ojciec zachowuje się jak choleryk - a sam jestem choleryczny. Nie lubię tego,
                          że ojciec nigdy za nic nie przeprasza - a sam mam problemy z przepraszaniem.
                          Itd...
                          • niedowiarek1 Re: Osobiście jestem zdania... 01.03.06, 23:39
                            a co to ma wspólnego z Twoim pesymizmem?
                            • stephen_s Re: Osobiście jestem zdania... 01.03.06, 23:42
                              No bo mam doświadczenia z domu, co może zrobić człowiekowi neiwłaściwe
                              wychowanie...
                  • niedowiarek1 Re: Osobiście jestem zdania... 01.03.06, 23:35
                    Zaraz napiszesz że jesteś złym dzieckiem.To co otrzymałeś będziesz odawał z
                    nawiązką.Czemu maja mieć lepiej od Ciebie. Nie wierze że taki jesteś.
                    • stephen_s Re: Osobiście jestem zdania... 01.03.06, 23:39
                      Czy ja wiem? Świadomie taki nie jestem, ale mimowolnie ma się wyniesioną z domu
                      skłonność do pewnych zachowań...
    • dziewice nie ma sie co specjalnie przejmowac to kwestia 01.03.06, 23:39
      przpadku, przynajmniej tak to obserwuje u swoich znajomych
      • niedowiarek1 Re: Ciekawe czemu 01.03.06, 23:43
        tylko My faceci sie na ten temat wypowiadamy.A gdzie Panie? Cały czas wmawiaja
        ze to one wychowywuja dzieci.
        • dziewice Re: Ciekawe czemu 01.03.06, 23:50
          wychowywanie dzieciakow to super skompilowana i super odpowiedzialna sprawa,
          ciezko jest mi sie na ten temat wypowiadac, poniewaz nie posiadam potomstwa.
          przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo.

          niedowiarek1 napisał:

          > tylko My faceci sie na ten temat wypowiadamy.A gdzie Panie? Cały czas wmawiaja
          >
          > ze to one wychowywuja dzieci.
    • kochanica-francuza LatoroślOM! 01.03.06, 23:54
      KIM? czym? tą latoroślą (jedną)

      komu? czemu? tym latoroślom (wielu)
      • niedowiarek1 Re: LatoroślOM! 01.03.06, 23:56
        Zznowu? nic innego nie mozesz napisać.
        • kochanica-francuza Re: LatoroślOM! 02.03.06, 00:50
          niedowiarek1 napisał:

          > Zznowu? nic innego nie mozesz napisać.

          Mogę, ale gram w żabę i mi się nie chce.
      • bleman A ta jaka " 01.03.06, 23:56

      • bleman A ta jaka natrętna ;-) 01.03.06, 23:57

        • stephen_s Re: A ta jaka natrętna ;-) 01.03.06, 23:57
          Niech powie coś o Nigelli, to z nią porozmawiamy :)
        • kochanica-francuza Bleman i tak cię kocham!!! ;-))) 02.03.06, 00:51
      • bleman KF, powiedz cos o Nigelli !!! 01.03.06, 23:58

        • kochanica-francuza Nigella jest ładna ;-) 02.03.06, 00:50
          nic więcej nie wiem
          • bleman wstyd !! 02.03.06, 00:51

            • kochanica-francuza Re: wstyd !! 02.03.06, 23:21
              bleman napisał:

              >

              No co, wstyd?
      • pavvka Re: LatoroślOM! 02.03.06, 10:35
        Ale niedo napisał 'latorością', więc skąd wiesz o co mu chodziło?
    • margot_may Re: Jak wychować nasze dzieci' 02.03.06, 00:08
      a czmu takie głupie pytania stawiasz? chyba każdy jest za poszanowaniem...
    • evita_duarte Nie ma zlotego srodka 02.03.06, 00:09
      Nikt nie powie jak wychowac dzieciaka, zwlaszcza ze kazdy czlowiek jest inny.
      • bleman Re: Nie ma zlotego srodka 02.03.06, 00:13
        > Nikt nie powie jak wychowac dzieciaka, zwlaszcza ze kazdy czlowiek jest inny.

        Np. prezes pewnej partii na P od prezydenta pewnego kraju na P ;-)))
        • dziewice Re: Nie ma zlotego srodka 02.03.06, 00:14
          masz na mysli Postronny Sojusz Demokratow Ludowych ?
          bleman napisał:

          > > Nikt nie powie jak wychowac dzieciaka, zwlaszcza ze kazdy czlowiek jest i
          > nny.
          >
          > Np. prezes pewnej partii na P od prezydenta pewnego kraju na P ;-)))
      • dokowski Ale każdy człowiek ma przyrodzoną godność, nawet.. 02.03.06, 10:59
        evita_duarte napisała:

        > Nikt nie powie jak wychowac dzieciaka, zwlaszcza ze kazdy czlowiek jest inny.

        ...dziecko
    • heretic_969 Żaden. Rodzina nie powinna istnieć. Poza tym 02.03.06, 00:25
      nie ma czegoś takiego jak "nasze dziecko".
      • bleman eh.... juz nie chce mi sie gadac o tym.... 02.03.06, 00:27

        • dziewice nie chce mi sie z Toba gadac Bleman ;) 02.03.06, 00:29
          bleman napisał:

          >
        • heretic_969 :) 02.03.06, 00:30

    • illiterate Re: Jak wychować nasze dzieci' 02.03.06, 07:43
      A dlaczego jedno mialoby sie klocic z drugim?

      Prawidlowo wychowac moga rodzice, ktorzy sami zostali prawidlowo wychowani,
      albo sami sie prawidlowo wychowali. A tak calkiem generalnie to wystarczy madra
      milosc, uwaznosc i szacunek.
    • dokowski W atmosferze szacunku dla naturalnych praw człowie 02.03.06, 10:58
      Dziecko powinno być szanowane, ale powinno być też uczone respektowania praw
      domowników. Dziecko nie powinno być karane ani nagradzane, powinno jednak
      doświadczać wdzięczności, gdy na nią zasłuży, ale też powinno odczuć na własnej
      skórze, jak inni bronią swoich praw, gdy ono je narusza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka