khaki3
17.04.06, 12:22
Ile razy kazda z nas widziala ta dume w meskich oczach,kiedy
spogladalniewinnie na swoje nowe auto. Ilez to razy kazda z nas widziala te
grupki,stada mezczyzn zebranych przy aucie, ogladajacych lsterka, kola, albo
same auto.Ilez to razy mezczyzni tak zebrani debatowali nad Bog jedyny wie
czym. Ilez to razy stado mezczyzn w ramach np. Swiat Wielkiej Nocy stojac przy
aucie, nowym nabytku jednego z nich, debatowali, podpalajac papieroska, albo
podpijajac piwko. Stali tak debatowali, i w sumie sumarum nic nie
wymyslili.Ale za to spedzili czas na rozmowie, takiej meskiej,prawdziwej. Bo w
domu takiej to nie ma rozmowy oj nie ma nie ma. W domu kiedy zona juz
czuwa,maz potulnie wynosi smieci,potulnie skula przyslowiowy ogonek i cichutko
poplakuje w kaciku. Mezczyzna i jego koledzy! Dumnie wypina piers jakby chcial
przez to powiedziec" zobacz zono nas mezczyzn jest wiecej, teraz debatujemy o
powaznych sprawach wiec trzymaj sie z daleka" jednak najczesciej tedebaty
odbywaja sie nad stara Lada Samara, albo przestarzalym Peugeotem,. Niby nie ma
czym sie chwalic, ale zawsze jednak nowiuska srubka to juz dobry temat do
rozmow i do chwilowego szczescia mezczyzn. Jak im niewiele trzeba....