Dodaj do ulubionych

Tak to powinno wygladac...

18.04.06, 02:30
W domu blysk, garnitur odprasowany, obiad na dzis juz przygotowany, a dzieci
utulone do snu. Dwa metry obok spi zona. Zajela cale lozko, ale dam jej
spokoj, bo dobrze przepracowala dzien. Zadowole sie fotelem. Dobranoc :-)
Obserwuj wątek
    • illiterate Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 07:56
      Podejrzewam, ze jak znajdziesz sobie jakas kobiete, to przestaniesz tu pisac :)
      Idz i szukaj.
      Dobranoc :)
      • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 10:45
        illiterate napisała:

        > Podejrzewam, ze jak znajdziesz sobie jakas kobiete, to przestaniesz tu
        > pisac :)
        > Idz i szukaj.
        > Dobranoc :)

        Namawiasz mnie do cudzolostwa, ale nie dziwie sie. Jako feministka musisz byc
        zepsuta do szpiku kosci :)
      • tom.machine illiterate święta racja ! 19.04.06, 17:46
        illiterate napisała:

        > Podejrzewam, ze jak znajdziesz sobie jakas kobiete, to przestaniesz tu pisac
    • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 10:52
      to ja bym wolała jednak żeby mąż najpierw uczestniczył w tym
      gotowaniu/sprzataniu/prasowaniu a potem upomniał się o zasłuzoną połowę łóżka,
      niż fałszywie mi współczuł z powodu mojego zmęczenia nie zrobiwszy jednocześnie
      nic żeby mi pomóc.
      • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 11:04
        nihiru napisała:

        > to ja bym wolała jednak żeby mąż najpierw uczestniczył w tym
        > gotowaniu/sprzataniu/prasowaniu a potem upomniał się o zasłuzoną połowę
        > łóżka, niż fałszywie mi współczuł z powodu mojego zmęczenia nie zrobiwszy
        > jednocześnie nic żeby mi pomóc.

        Probowalem jej to wytlumaczyc setki razy, ale ona uparcie twierdzi, ze faceci
        sie do takiej roboty nie nadaja :) Wbrew pozorom konserwatysci nie traktuja zon
        jak roboty kuchenne i staraja sie w miare mozliwosci pomagac. Ale jesli ja
        jestem konserwatysta, to ona jest ultrakonserwatystka, choc skonczyla studia
        medyczne i jest zastepca ordynatora w lokalnym szpitalu, wiec w jakims sensie
        powinna byc "oswiecona".
        • totalna_apokalipsa Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 11:07
          Ehe, jeszcze nam opisz jakwychowuje dzielnie czwórkę Twoich dzieci i w wolnym
          czasie wymysla lek na oświecenie feministek i naprowadzenie ich na własciwa
          drogę. Smieszne sa te trolle:) Blblblbla, jestem brzydka i głupia i kazdego kto
          nie zgadza sie z moimi poglądami nazywam trollem:P Tak tak i nikt mnie nei
          chce, nei zapomnij dodać:))))))))Bllele
          • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 11:18
            totalna_apokalipsa napisała:

            > Ehe, jeszcze nam opisz jakwychowuje dzielnie czwórkę Twoich dzieci i w
            > wolnym czasie wymysla lek na oświecenie feministek i naprowadzenie ich na
            > własciwa drogę.

            Nie zajmuje sie oswiecaniem feministek, bo nie ma na to czasu. Dzieci wychowuje
            owszem dzielnie, ale ale wspolnie ze mna (do tego sie ponoc nadaje), i nie
            czworke, a dwojke. Wiekszej ilosci nie przewidujemy ;)

            > Smieszne sa te trolle:) Blblblbla, jestem brzydka i głupia i kazdego kto
            > nie zgadza sie z moimi poglądami nazywam trollem:P Tak tak i nikt mnie nei
            > chce, nei zapomnij dodać:))))))))Bllele

            Poki co, w odroznieniu od ciebie, nikogo nie nazwalem trollem - mozna to latwo
            sprawdzic. Nie uwazam, ze jestes brzydka i glupia, bo nie mam na to zadnych
            dowodow. W innym watku przedrzezniam cie, ale ty zaczelas...
            • tgmen Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 11:24
              Astonisz napisał:

              > Poki co, w odroznieniu od ciebie, nikogo nie nazwalem trollem - mozna to latwo
              > sprawdzic. Nie uwazam, ze jestes brzydka i glupia, bo nie mam na to zadnych
              > dowodow. W innym watku przedrzezniam cie, ale ty zaczelas...

              wg badań naukowych- anonimowy rozmówca swoją równie anonimową rozmówczynię pierwotnie widzi jako super atrakcyjną dziagę...to podświadome. Świadome przychodzi potem....
          • illiterate Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 11:23
            A ja mam wrazenie, ze trolle szukaja idealnej matki.
            Zauwaz, ze w wizji astonisza jest cieplo, poswiecenie, troska, sa utulone do
            snu dzieci - nie ma natomiast seksu i zmyslowosci, przeciwnie: 'zona' jest tak
            wykonczona, ze szkoda ja budzic, zeby sie przesunela. Astonisz w swojej
            idealnej wizji tez jakos nie ma ochoty na 'te rzeczy' i tez sie poswieca. Dobre
            dziecko.

            Taka jakas tesknote tu widze za istota, ktora tylko daje, nie ma wymagan, ktora
            sie poswieca bezgranicznie - pamietasz taki koszmarny serial 'Ballada o
            Januszku'? Matke grala Rosjanka, ale dla mnie wizja tej bezgranicznie, slepo
            kochajacej syna kobiety stala sie na zawsze ucielesnieniem matki-Polki.

            W sumie to bardzo smutne wszystko - idealna kobieta albo jest matka (jak w
            wizji kolegi a. powyzej), albo dziewica (jak u tomkapk) albo dziwka (jak u
            tada). U niektorych nic od czasu Junga sie nie zmienilo ;)
            • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 11:48
              Widzisz, waszym problemem (tj feministek) jest negowanie istnienia takich
              zwiazkow, bo nie pasuja do teorii. Poza tym to juz bodajze trzeci post, w
              ktorym wmawia mi sie, ze nie mam zony i dzieci, bo pisze na FF :) To by
              dowodzilo slusznosci najgorszych stereotypow spoleczenstwa o feministkach. A co
              najlepsze - stereotypy sa tutaj umacniane.
              • illiterate Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 11:54
                Nie no skad - po prostu w swoich postach wygladales na jakiegos informatyka z
                prowincji, ktory sie skreca z samotnosci - ale skoro masz zone i dzieci, to
                rispekt i pis ;)
                I nie napisalam, ze powatpiewam w istnienie Twojej zony - ale ze Twoja opisana
                tu wizja relacji z kobieta przypomina wyidealizowana wizje zony-matki i meza-
                syna i ze napawa mnie to smutkiem. Jesli dla Was to jest ok, to wporz -
                bylebyscie nie organizowali jakis parad i niech-nas-zobacza ;)
                • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 12:08
                  illiterate napisała:

                  > Nie no skad - po prostu w swoich postach wygladales na jakiegos informatyka z
                  > prowincji, ktory sie skreca z samotnosci - ale skoro masz zone i dzieci, to
                  > rispekt i pis ;)

                  Wyobraz sobie, ze jestem informatykiem (podobno dobrym), i to z prowincji (male
                  miasto na Slasku). Zona takze wychowywala sie w tradycyjnej slaskiej rodzinie.
                  Mimo, ze oboje pracujemy w zawodzie, dodatkowo prowadzimy firme, bo nie
                  starczyloby na w miare komfortowe zycie. Zgadnij ile zarabia zona, jako
                  zastepca ordynatora? Dodam, ze jest pulmonologiem (pulmunolożką - tak tu bedzie
                  poprawniej chyba), specjalizuje sie w chorobach pluc, a to dosc rzadka
                  specjalizacja.

                  > I nie napisalam, ze powatpiewam w istnienie Twojej zony - ale ze Twoja
                  > opisana tu wizja relacji z kobieta przypomina wyidealizowana wizje zony-matki
                  > i meza-syna i ze napawa mnie to smutkiem. Jesli dla Was to jest ok, to wporz -
                  > bylebyscie nie organizowali jakis parad i niech-nas-zobacza ;)

                  Bron Boze. Ale nie zamierzamy tez chowac naszych pogladow w szafie.
              • tgmen Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 11:56
                chyba generalizujesz....

                Jest kilka Pań mocno w***ionych i widocznie na nie trafiłeś...A poza tym wiesz jak to działa: napisałeś o jakimś ideale i każdy skonfrontował go vide "moje życie". Stąd może złość coponiektórych. Być może dlatego ktoś zarzuca Ci kłamstwo....z zazdrości.

                Pisałem gdzieś kiedyś że standardy kontaktów damsko- męskich uczy się w rodzinie. Ktoś kto nauczony jest szacunku do drugiej osoby- nawet będąc ideologicznym Feminista nie powinien w takich słowach odnoscić się drugiej osoby. Jak "sączy" jadem, złością i nienawiścią- coś jest nie tak z nim- nie z Tobą!
              • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 11:56
                > Widzisz, waszym problemem (tj feministek) jest negowanie istnienia takich
                > zwiazkow, bo nie pasuja do teorii

                wręcz przeciwnie - feministki dostrzegają że takie małżeństwa i bardzo
                chciałyby to zmienić:)

                dla wyjasnienia dodam, ze nie chodzi o to, żeby wyeliminowac podział ról typu
                kobieta zajmuje się domem, a męzczyzna zarabia, tylko żeby wyeliminowac te
                Matki Polki - Wieczne Cierpiętnice.
                • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 12:17
                  nihiru napisała:

                  > wręcz przeciwnie - feministki dostrzegają że takie małżeństwa i bardzo
                  > chciałyby to zmienić:)

                  Ale dlaczego? Jesli pasuje to obu stronom, czyli mezowi i zonie...

                  > dla wyjasnienia dodam, ze nie chodzi o to, żeby wyeliminowac podział ról typu
                  > kobieta zajmuje się domem, a męzczyzna zarabia, tylko żeby wyeliminowac te
                  > Matki Polki - Wieczne Cierpiętnice.

                  Musze powtorzyc pytanie - dlaczego?! Jesli sprawia to kobiecie radosc,
                  przyjemnosc. Moze ma w d***e caly ten komercyjny szajs, typu zamien meza na
                  nowy model samochodu.
                  • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 12:32
                    powtórzę wyraźniej o co mi chodzi - o skończenie z chorym, toksycznym modelem
                    rodziny, w którym kobieta poświęca się na ołtarzu ogniska domowego. nie chodzi
                    mi po prostu o tradycyjny podział ról, tylko o sytuację, w której kobieta
                    obwinia męża i dzieci o to, ze całe jej zycie składa się z garów i strty
                    prania. o teksty typu "gdyby nie Ty to skończyłabym studia i robiła teraz
                    karierę", "poświęciłam dla ciebie gó..arzu całeżycie i jak mi się teraz
                    odwdzięczasz?!" itd.

                    to czy żona będzie chodzić do pracy czy nie jest sprawą drugorzędną. chodzi mi
                    o to, żeby była zadowolona ze swojego wyboru a nie miała pretnesje do
                    wszystkich, że ma takie zycie jakie ma.
                    • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 12:45
                      nihiru napisała:

                      > powtórzę wyraźniej o co mi chodzi - o skończenie z chorym, toksycznym modelem
                      > rodziny, w którym kobieta poświęca się na ołtarzu ogniska domowego. nie
                      > chodzi mi po prostu o tradycyjny podział ról, tylko o sytuację, w której
                      > kobieta obwinia męża i dzieci o to, ze całe jej zycie składa się z garów i
                      > strty prania. o teksty typu "gdyby nie Ty to skończyłabym studia i robiła
                      > teraz karierę", "poświęciłam dla ciebie gó..arzu całeżycie i jak mi się teraz
                      > odwdzięczasz?!" itd.

                      Tak, to co piszesz jest logiczne, madre i nie polemizuje z tym. Musisz jednak
                      przyjac do wiadomosci, ze istnieja kobiety (wiele kobiet), ktore nie sa w
                      ciemie bite, znaja (przynajmniej z grubsza) zalozenia feminizmu, doceniaja role
                      sufrazystek w historii, a na koncu i tak swiadomie wybieraja tradycyjny model.
                      I jest im z tym dobrze. Zapewniam Cie - nie bylabys w stanie wmowic mojej
                      zonie, ze jest cierpietnica obwiniajaca caly swiat za swoj los.
                      • illiterate Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 13:08
                        Zrozum-ze wreszcie, ze wlasnie o to chodzi: o prawo do wyboru i zadowolenia z
                        tego wyboru.
                        • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 14:05
                          illiterate napisała:

                          > Zrozum-ze wreszcie, ze wlasnie o to chodzi: o prawo do wyboru i zadowolenia z
                          > tego wyboru.

                          Jesli tak, to dlaczego model tradycyjny jest przez was na kazdym kroku
                          wysmiewany i wyszydzany?
                          • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 14:11
                            nieprawda. zauważ choćby na tym forum, że dziewczyny określające się jako
                            feministki wcale nie krzyczą że "wszystkie kobiety powinny robić karierę i
                            precz z macierzyństwem". jest za to od groma facetów, którzy najchętniej by
                            zabronili kobietom chodzić do pracy, bo "ich powołaniem jest rodzina".

                            takze nie protestujemy przeciwko takiemu czy innemu modelowi, a jedynie
                            przeciwko narzucaniu nam określonego, jedynie słusznego, sposobu zycia.
                            • tgmen Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 14:15
                              > jest za to od groma facetów, którzy najchętniej by
                              > zabronili kobietom chodzić do pracy, bo "ich powołaniem jest rodzina".

                              takich, którzy by widzieli kobiety u gara jest kilku ledwo. Poza tym tu chyba "od groma" się nie sprawdza...chłopaków "na stałe" jest może z 10- 15 góra...






                              • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 14:37
                                jak to?! a ja wszędzie widzę mężczyzn zaganiających mnie do kuchni! myslisz że
                                to ma jakieś podłoże freudowskie?:)
                                • tgmen Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 14:44
                                  myślę że POPROSTU świetnie gotujesz nihirku!

                                  :)
                                  • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 14:47
                                    DZIĘKI!!!

                                    Poprawiłeś mi humor od razu pierwszego dnia pracy:)))))
                                    • tgmen Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 14:54
                                      A tak poważnie:

                                      Faceci dlatego nieczęsto garną sie do garów bo nie potrafią tego robić- potrafią.

                                      Przeważnie na przeszkodzie stoi...reakcja męskiego środowiska i potencjalna kpina!
                                      • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 15:00
                                        bardzo słusznie prawisz.
                                        jak kiedyś pochwaliłam męża przed teściami, to prawie się obraził:)
                                        nie chcę nawet myśleć co by było, gdybym go pochwaliła przed kolegami:))))))
                                        • tgmen Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 15:11
                                          dobra rada...przy ludziach nie okazuj mężowi ŻADNYCH uczuć. A w szczególności w środowisku młodych, niezamężnych kobiet. Może się zezłościć a najlepszym przypadku zepsujesz mu humor...:)
                                          • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 15:15
                                            kurczę - dopiero teraz widzę jak ja nie rozumiem mężczyzn:)
                                            do tej pory myślałam że będzie zadowolony, jak wszyscy zobaczą jaki jest
                                            uwielbiany, kochany, doceniany i w ogóle:))))))
                                            • tgmen Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 15:16
                                              facet nie lubi przed innymi pokazywać że jest wrażliwy i rozumiejący Twoje potrzeby. Jamu chwała za to ale:

                                              Większość taka nie jest! I większość go przez to napiętnuje. Kropka! Chłopaki są w gruncie rzeczy prości...spox...
                                              • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 15:19
                                                to było względem pomocy w domu - rozumiem.
                                                ale dlaczego ŻADNYCH uczuć? nie lubi się pochwalić przed kolegami jak go żona
                                                wielbi? :)))))
                                                • tgmen Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 15:22
                                                  to się wie z zasady. My między sobą jestesmy za*****ści. Więc kobiety które WYBRALIŚMY muszą być z nas zadowolone. To się przez się avansem rozumie.

                                                  Więc nie próbuj jego kolegom dowodzić że wielbisz ich kolegę. Oni juz to wiedzą. On im to napewno powiedział: Że masz swoje wady ale...jesteś spox...Musi Ci to wystarczyć...
                                                  • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 15:32
                                                    a wiesz, to by mi faktycznie wyjaśniało kilka spraw:)

                                                    a w takim razie - skoro już wiem czego NIE powinnam robić - to przejdźmy do
                                                    kwestii "co powinnam"?
                                                  • tgmen Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 15:36
                                                    Najlepiej....zostań w domu-->z dziećmi...:)

                                                    Acha!

                                                    I opowiadaj koleżankom jaki to jest cudowny ten TWÓJ STARY....
                                                    Może się będą na niego z zazdrością patrzyć- on to lubi wiesz...?
                                                  • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 15:38
                                                    dzieci to on mi najpierw musi zrobić, więc na razie niech zostaje razem ze mną:)

                                                    a czy powinnam liczyć na koleżanki ze mu przekażą moje pochwały?:)
                                                  • tgmen Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 15:40
                                                    tu ryzykowna sprawa:

                                                    > a czy powinnam liczyć na koleżanki ze mu przekażą moje pochwały?:)

                                                    Jeżeli im ufasz to spox...

                                                    Ale lepiej im nie ufaj....mąż za równouprawnieniem jako praktyk a nie teoretyk to deficytowy towar na rynku...

                                                    (prawie jak wycieczki do Tunezji All inclusive za 850PLN)

                                                    :)
                                                  • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 16:01
                                                    wiem - na takie koleżanki to trzeba oko mieć.
                                                    na szczęście on bardzo moich koleżanek nie lubi. twierdzi ze mnie sprowadzają
                                                    na złą - feministyczną - drogę:)
                                                  • tgmen Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 16:05
                                                    A to dziwne...ja lubię koleżanki mojej LOVE bo jej czas zajmują- a Ta ma wtedy go mniej dla mnie...i nie ma przesytu! Ciągły niedosyt miłości!!!! JEAH!
                          • illiterate Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 14:13
                            Wiesz, jak ktos mowi do mnie 'was', to albo mi sie wydaje, ze jestem w
                            poprzedniej epoce, towarzyszu, albo ogladam sie za ramie, czy ktos za mna nie
                            stoi.

                            Wiec moze sie spytaj tych, ktore deprecjonuja, proponuje.

                            Swoja droga to Cie niezle wyczailam, informatyku;)
                            • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 14:25
                              illiterate napisała:

                              > Wiesz, jak ktos mowi do mnie 'was', to albo mi sie wydaje, ze jestem w
                              > poprzedniej epoce, towarzyszu, albo ogladam sie za ramie, czy ktos za mna nie
                              > stoi.
                              > Wiec moze sie spytaj tych, ktore deprecjonuja, proponuje.

                              Podalem Ci cytaty (z tego forum) w innym watku. Jesli wiec czytam wypowiedzi
                              feministek, w tym moderatorki, to chyba mam prawo odnosic sie do ogolu? A jesli
                              jest inaczej, to moze warto by bylo usystematyzowac tezy? Wiadomo, ze niemal w
                              kazdym ruchu jest mainstream i jakies radykalne odlamy. Tutaj panuje chaos
                              pogladowy :)

                              > Swoja droga to Cie niezle wyczailam, informatyku;)

                              Nie da sie ukryc, wyczailas :) Ale tylko w pewnym zakresie ;)
                              • illiterate Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 14:32
                                Tezy zostaly dawno usystematyzowane - zapraszam do lektur z np feminoteki.
                                Mozesz tez poszukac jakis stron, poswieconych tematyce feministycznej, z
                                krotkim przegladem glownych pradow - wikipedia jest przerazliwie niewiarygodna.
                                Podales, o ile sie nie myle, wypowiedzi trzech osob, z ktorych deprecjonowaly
                                tak naprawde dwie. Dwie kontra kilka milionow feministek to nie jest argument w
                                dyskusji - proszac Cie wtedy o dowody mialam na mysli program jakiegos preznego
                                i licznego ruchu femi. Moze sie tamtych cytowanych dziewczyn spytaj? Bo ja nie
                                mam zamiaru sie tlumaczyc za kogos :)

                                Acha - a Ty nawet w pewnym zakresie mnie nie wyczaisz :) - pomijajac miasto, z
                                ktorym sie nie kryje :P
                                • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 14:56
                                  illiterate napisała:

                                  > Tezy zostaly dawno usystematyzowane - zapraszam do lektur z np feminoteki.

                                  Bylem raz. Przeczytalem jakiegos niezgrabnego arta o wzburzonej nauczycielce,
                                  ktora bluzgala bodajze dyrektora szkoly, bo patrzyl spod byka na ekspedientke,
                                  ktora robila za Swietego Mikolaja. Art zostal nawet w jakis sposob nagrodzony.
                                  Wybacz, ale zwoje mozgowe mi wysiadly :-) Od tego czasu mam uraz do w/w
                                  serwisu...

                                  > Mozesz tez poszukac jakis stron, poswieconych tematyce feministycznej, z
                                  > krotkim przegladem glownych pradow - wikipedia jest przerazliwie
                                  > niewiarygodna. Podales, o ile sie nie myle, wypowiedzi trzech osob, z ktorych
                                  > deprecjonowaly tak naprawde dwie. Dwie kontra kilka milionow feministek to
                                  > nie jest argument w dyskusji

                                  Tyle znalazlem na dwoch pierwszych stronach wynikow po wklepaniu w wyszukiwarke
                                  frazy "kura domowa" :) Dalej balem sie zagladac...

                                  > proszac Cie wtedy o dowody mialam na mysli program jakiegos preznego
                                  > i licznego ruchu femi. Moze sie tamtych cytowanych dziewczyn spytaj? Bo ja
                                  > nie mam zamiaru sie tlumaczyc za kogos :)

                                  Ok, ok. Znajde i przyprowadze na forum. Masz to jak w banku. Ktos tym
                                  dziewczynom musi przeciez mozgi prac...

                                  > Acha - a Ty nawet w pewnym zakresie mnie nie wyczaisz :) - pomijajac miasto,
                                  > z ktorym sie nie kryje :P

                                  "Ignorant of quantum mechanics". Hmm, mysle ze to podpucha i zajmujesz sie
                                  wlasnie czyms w tym stylu :)
                                  • illiterate Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 22:04
                                    astonisz napisał:

                                    [feminoteka]
                                    > Bylem raz. Przeczytalem jakiegos niezgrabnego arta o wzburzonej nauczycielce,
                                    > ktora bluzgala bodajze dyrektora szkoly, [...] Wybacz, ale zwoje mozgowe mi
                                    wysiadly :-) Od tego czasu mam uraz do w/w
                                    > serwisu...

                                    Mialam na mysli ksiazki.
                                    Ten sajt powstal pierwotnie jako sklep on-line. Z ksiazkami. Jest dobrze
                                    zaopatrzony.
                                    Jest jeszcze nieodzalowany biuletyn oski: www.oska.org.pl/biuletyn/ ,
                                    jest tez Zadra (do nabycia w kiosku ruchu), jest duzo lepiej opracowane haslo w
                                    angielskiej wersji wikipedii:
                                    en.wikipedia.org/wiki/Feminism#Feminism_Today_and_Its_Issues .

                                    [dwie kontra miliony]
                                    > Tyle znalazlem na dwoch pierwszych stronach wynikow po wklepaniu w
                                    wyszukiwarke
                                    >
                                    > frazy "kura domowa" :) Dalej balem sie zagladac...

                                    No to zajrzyj do zrodel, ktore Ci podalam :)
                                    Jest oczywiste, ze kobiety interesuja sie feminizmem z roznych powodow - takze
                                    z powodu niezaplaconych przez zycie rachunkow albo strachu przed tym, zeby je
                                    nie spotkal los taki, jak ich matek. Mysle, ze trzeba to uszanowac, bo kryje
                                    sie za tym duze cierpienie, ale nie mozna zgorzknienia nazywac 'feminizmem',
                                    tylko dlatego, ze kilkadziesiat, kilkaset czy kilka tysiecy feministek jest
                                    zgorzknialych.

                                    > Ok, ok. Znajde i przyprowadze na forum. Masz to jak w banku. Ktos tym
                                    > dziewczynom musi przeciez mozgi prac...

                                    Nie, nie musi.
                                    Jak napisalam wyzej, moze sie za tym kryc cos bolesnego. Mysle, ze ruch po
                                    czesci zrodzil sie z takiej frustracji i bardzo mi sie to podoba - mozna
                                    wscieklosc zmienic na niezgode, a niezgode na cos, co porusza swiat ;)
                                    Jesli masz corki, to pewnie cieszysz sie, ze nie beda musialy sie przebierac za
                                    chlopcow, zeby studiowac ;)
                                    • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 01:38
                                      Przemawia do mnie to co piszesz. Sadze, ze gdyby wieksza ilosc feministek
                                      argumentowala twoimi sposobami, to i wieksza czesc spoleczenstwa wykazywalaby
                                      zrozumienie dla ruchow femi. Postaram sie tez brac pod uwage, ze jad na forum
                                      moze wyplywac z bolesnych przezyc z przeszlosci...
                      • illiterate Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 14:26
                        Z tej dosc dziwacznej wymiany, ktorej tu dokonujecie, jak na razie wychodzi, ze
                        nihiru opowiada Ci, ze 'jest biale', a Ty jej odpowiadasz 'ale przyjmij do
                        wiadomosci, ze jest biale'.
                        :)))))))
                        • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 14:37
                          illiterate napisała:

                          > nihiru opowiada Ci, ze 'jest biale', a Ty jej odpowiadasz 'ale przyjmij do
                          > wiadomosci, ze jest biale'.
                          > :)))))))

                          Na pozor tak to moze wygladac, ale chodzi o cos innego. "Biale" to wybor, o
                          prawo do wyboru walcza feministki, ale gdy wybierasz tradycyjny model, to
                          jestes kura domowa, zamknieta w wiezieniu badz zlotej klatce i powinnas sie
                          czym predzej uniezalezniac. Obojetnie, czy pracujesz poza domem, czy tylko w
                          domu.
                          • illiterate Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 14:40
                            No wez mi to i pokaz w programie liczacych sie i licznych sie ruchow
                            feministycznych!
                            Bo caly czas mam wrazenie, ze probujesz ocalic swoja wiare w glupi stereotyp,
                            ktory nijak sie ma do reala. Co by takiego sie stalo, kiedy by sie okazalo, ze
                            feministki nie sa takim strasznym borowym dziadem? Przemeblowanie ideologicznej
                            wizji swiata az tak boli?
                            • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 15:04
                              illiterate napisała:

                              > No wez mi to i pokaz w programie liczacych sie i licznych sie ruchow
                              > feministycznych!
                              > Bo caly czas mam wrazenie, ze probujesz ocalic swoja wiare w glupi stereotyp,
                              > ktory nijak sie ma do reala. Co by takiego sie stalo, kiedy by sie okazalo,
                              > ze feministki nie sa takim strasznym borowym dziadem? Przemeblowanie
                              > ideologicznej wizji swiata az tak boli?

                              Ale pomysl logicznie. Osoba postronna nie bedzie przekopywac sie przez programy
                              ruchow feministycznych. Tak jak wyborcy w ogromnej wiekszosci nie czytaja
                              programow partii, na ktore glosuja. Dla takich osob licza sie
                              reakcje/wypowiedzi/wyglad ludzi z danego srodowiska. Kazda z feministek ponosi
                              odpowiedzialnosc za zewnetrzny odbior reprezentowanego przez siebie ruchu.
                        • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 14:46
                          > Z tej dosc dziwacznej wymiany, ktorej tu dokonujecie, jak na razie wychodzi,
                          > ze
                          > nihiru opowiada Ci, ze 'jest biale', a Ty jej odpowiadasz 'ale przyjmij do
                          > wiadomosci, ze jest biale'.

                          bo dyskusje na forum bardzo często tak wyglądają:)
                          a przyczyna tego jest taka, ze niby mówimy o tym samym, ale nie do końca. bo
                          jak ja piszę "kobieta zajmująca się domem" to oczyma wyobraźni widze
                          zaniedbaną, narzekającą na wszystkich babę. a jak to samo mówi astonish, to ma
                          na myśli wspaniałą "boginię domowego ogniska", zawsze piękną, zawsze w
                          szczęśliwą, bezpieczną itd:)
                          z czego wynika, ze platoński byt idealny nie istnieje:))))))
        • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 11:21
          > Probowalem jej to wytlumaczyc setki razy, ale ona uparcie twierdzi, ze faceci
          > sie do takiej roboty nie nadaja :) Wbrew pozorom konserwatysci nie traktuja
          zon> jak roboty kuchenne i staraja sie w miare mozliwosci pomagac

          biedactwo. błagałeś ją żeby Ci pozwoliła odkurzyć, a ona twardo: NIE!
          ależ Ty się męczysz w tym związku:)))))))
          • tgmen Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 11:26
            Ja bym też tak chciał...bo póki co- to na codzień boję się pytać...z góry znam odpowiedź
            :)
            • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 12:00
              wiem - mężczyźni wolą wspierać swoje kobiety duchowo i doceniać je za wysiłek
              niż wspomóc je swoim silnym ramieniem:)

              najlepszy przykład był przed świętami - panowie wypowiadali się w Trójce, że
              wolą wziąć nadgodziny w pracy niż wrócić wcześnie do domu:)
              i to byłoby własciwie na tyle jesli chodzi o mit zaharowanego mężczyzny, który
              w pocie czoła zarabia na chleb dla rodziny.:))))))
          • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 11:52
            nihiru napisała:

            > biedactwo. błagałeś ją żeby Ci pozwoliła odkurzyć, a ona twardo: NIE!
            > ależ Ty się męczysz w tym związku:)))))))

            Smiej sie smiej, ale tak to mniej wiecej wyglada! :) Poza tym okazja czyni
            zlodzieja, wiec nie dziw sie, ze korzystam z takiej sytuacji.
            • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 12:02
              ależ ja się Tobie wcale nie dziwię!

              tylko miej odwagę powiedzieć, ze taki układ Ci odpowiada, zamiast zachwycać się
              swoją wielkodusznością. śpi na fotelu - też mi coś! phi!!!!
              :))))
              • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 12:24
                nihiru napisała:

                > ależ ja się Tobie wcale nie dziwię!
                > tylko miej odwagę powiedzieć, ze taki układ Ci odpowiada, zamiast zachwycać
                > się swoją wielkodusznością. śpi na fotelu - też mi coś! phi!!!!
                > :))))

                Wcale sie tym nie zachwycam. To byl po prostu opis sytuacji. Powiem Ci jeszcze,
                ze przyznanie sie do takiego modelu zycia nie wymaga ode mnie najmniejszej
                ilosci odwagi :)
                • nihiru Re: 18.04.06, 12:33
                  to nie jest tylko opis sytuacji, czego dowodzi tytuł Twojego wątku:
                  Tak to powinno wygladac...
        • bri Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 12:40
          Nie tłumacz tylko po prostu rób.
        • lolyta pierdzielisz 19.04.06, 00:21
          > Probowalem jej to wytlumaczyc setki razy, ale ona uparcie twierdzi, ze faceci
          > sie do takiej roboty nie nadaja :)

          no to probowales jej to wytlumaczyc setki razy, czy uwazasz, jak w tytule
          wontala, ze "tak to powinno wygladac", bo jakby przeczysz sam sobie?
          • astonisz Re: pierdzielisz 19.04.06, 01:01
            lolyta napisała:

            > no to probowales jej to wytlumaczyc setki razy, czy uwazasz, jak w tytule
            > wontala, ze "tak to powinno wygladac", bo jakby przeczysz sam sobie?

            Jedno drugiego nie wyklucza. Ja, jako maz, ktory ma konserwatywne poglady, ale
            jednoczesnie chcialby ulzyc zonie (bo ja zwyczajnie kocha), skladam oferte
            pomocy przy pracach domowych. Oferta zostaje wielokrotnie odrzucona, bo wedlug
            mojej zony facet z gruntu sie do tego nie nadaje. Mam ja bic z tego powodu? :)
            Nie, zwyczajnie ciesze sie, ze mam zone, ktora tez jest konserwatywna... chyba
            jeszcze bardziej niz ja. I nie ukrywam, ze korzystam na tym. Moge np. wiecej
            czasu poswiecic dzieciom.
            • stephen_s Wygodnictwo i tyle... 19.04.06, 08:34
              Skoro jesteś taki konserwatywny, to postąp jak konserwatywna głowa rodziny i
              zamiast prosić się o pozwoleństwo na posprzątanie mieszkania za żonę, po prostu
              to zrób :) "My home is my castle" itd. :)

              BTW. NIe rozumiem, jak można pogodzić miłość do żony z postawą, którą sam
              określasz jako wyzysk kontrolowany... I konserwatyzm nie ma tu nic do rzeczy.
            • lolyta dalej pierdzielisz 20.04.06, 14:54
              > Ja, jako maz,

              ale TYLKO swojej zony.
              Jak to sie ma do tytulo wonta "tak to powinno wygladac", sugerujacego jasno, ze
              to jest wlasnie wlasciwy uklad (a jesli wlasciwy, to nie wierze w to, ze z nim
              walczysz), i to nie tylko u Ciebie, a w ogole?
              • astonisz Re: dalej pierdzielisz 20.04.06, 18:17
                lolyta napisała:

                > ale TYLKO swojej zony.

                A gdzie napisalem, ze zony obcych facetow maja mnie sluchac? :)

                > Jak to sie ma do tytulo wonta "tak to powinno wygladac", sugerujacego jasno,
                > ze to jest wlasnie wlasciwy uklad

                Nie, to Ty wmawiasz mi, ze cos sugeruje. Sama podkreslasz slowo "tylko", a
                jednoczesnie nie zauwazasz, ze ja nie uzylem okreslen typu "zawsze"
                i "wszedzie". Po prostu, jak to zgrabnie ujelas - "pierdzielisz".

                > (a jesli wlasciwy, to nie wierze w to, ze z nim walczysz), i to nie tylko u
                > Ciebie, a w ogole?

                Moja zona nie jest malym dzieckiem, abym musial ja w sposob natarczywy
                edukowac. Jesli kiedys uzna, ze prace domowe jej sie znudzily lub staja sie dla
                niej wyczerpujace i chociazby zasugeruje podzial obowiazkow w tym zakresie, to
                nie bede oponowac. Poki co nie widze potrzeby sie narzucac.
                • lolyta Re: dalej pierdzielisz 20.04.06, 18:32
                  > Nie, to Ty wmawiasz mi, ze cos sugeruje. Sama podkreslasz slowo "tylko", a
                  > jednoczesnie nie zauwazasz, ze ja nie uzylem okreslen typu "zawsze"
                  > i "wszedzie".

                  Jezeli sie pisze "tak to powinno wygladac" na forum publicznym, to samo z siebie
                  wynika, ze autor wypowiedzi ma na mysli ogolna zasade, a nie jego odosobniony
                  przypadek.

                  No sam pomysl jak bys zareagowal na post w stylu
                  "Tak to powinno wygladac.
                  Moja zona lezy wlasnei pokrwawiona bo ja pocialem zyletka i poprawilem patogiem,
                  ma sliczne since na plecach, a ja se siedze, patrze na to i sie zachwycam".

                  Czy z tej wypowiedzi wynika, ze pan ma zone masochistke, co tak lubi, nawet,
                  jesli tak jest? Czy tez, ze pan jest jakims psycholem, co uwaza, ze kobiety sie
                  powinno torturowac dla przyjemnosci? Chyba jednak ewidentnie to drugie, nie?

                  Widze tez jaskrawa sprzecznosc miedzy tlumaczeniem, ze probowales zone przekonac
                  do innego rozwiazania, tylko ona nie chciala, a radosnym stwierdzeniem ze tak to
                  POWINNO wygladac.
                  Jesli uwazasz, ze tak to POWINNO wygladac, to argumenta, ze probowales sugerowac
                  inne podzialy obowiazkow, brzmia mocno nieszczerze. Ciekawam, jak to szlo, jakos
                  tak?

                  "Kochanie, co prawda wedlug moich konserwatywnych pogladow tak to powinno
                  wygladac, ze ty zapie..sz w pracy i w domu, ale ewentualnie mogie ci trochu
                  pomocm, tyle, ze ryzykujemy, ze wtedy bedzie u nas nie tak, jak to powinno
                  wygladac".
                  • astonisz Re: dalej pierdzielisz 20.04.06, 19:00
                    > No sam pomysl jak bys zareagowal na post w stylu "Tak to powinno wygladac.
                    > Moja zona lezy wlasnei pokrwawiona bo ja pocialem zyletka i poprawilem
                    > patogiem, ma sliczne since na plecach, a ja se siedze, patrze na to i sie
                    > zachwycam".

                    Sliczna manipulacja. Widzisz roznice miedzy pracami domowymi a maltretowaniem?
                    Podpowiem Ci - to drugie jest karane prawem. A tym pierwszym mnostwo babek,
                    nawet tych najlepiej wyksztalconych, chwali sie w tv. Ale do Ciebie nie
                    dociera, nie jestes w stanie zrozumiec, jak inna kobieta moze zaspokajac swoje
                    potrzeby pracujac w domu. Masz klapki na oczach. Tam, gdzie nie realizuje sie
                    idei feminizmu widzisz tylko krew i lzy.

                    > Czy z tej wypowiedzi wynika, ze pan ma zone masochistke, co tak lubi, nawet,
                    > jesli tak jest? Czy tez, ze pan jest jakims psycholem, co uwaza, ze kobiety
                    > sie powinno torturowac dla przyjemnosci? Chyba jednak ewidentnie to drugie,
                    > nie?

                    Tu drugie. Ale Twoja projekcja nie ma nic wspolnego z moim postem, ani z jego
                    tematem.

                    > Ciekawam, jak to szlo, jakos tak?
                    >
                    > "Kochanie, co prawda wedlug moich konserwatywnych pogladow tak to powinno
                    > wygladac, ze ty zapie..sz w pracy i w domu, ale ewentualnie mogie ci trochu
                    > pomocm, tyle, ze ryzykujemy, ze wtedy bedzie u nas nie tak, jak to powinno
                    > wygladac".

                    O tym wlasnie mowie. Wszedzie widzisz patologie i zmuszanie kobiet do czegos,
                    czy to nachalna sugestia, czy sila, czy podstepem. W ten sam sposob
                    interpretujesz temat watku.
                    • lolyta Re: dalej pierdzielisz 20.04.06, 19:49
                      > Sliczna manipulacja. Widzisz roznice miedzy pracami domowymi a maltretowaniem?

                      Skarbie, mnie nie chodzi o ocene tych dwoch zjawisk, tylko o sposb mowienia o
                      nich. Ani w Twojej wypowiedzi, ani w mojej, jak to nazwales, manipulacji, nie
                      wyglada na to, ze narrator mowi o swoim i wylacznei swoim modelu zycia.
                      Przeciwnie, skoro sam zauwazyles, ze sytuacja opisana przez mnei bylaby karana
                      prawem, to sam sobie i nam wszystkim udowodniles, ze jak na dloni widac, ze
                      chodzi Ci o jakis standard. Gdyby pani bowiem _chciala_ byc bijana przez swojego
                      meza, to prawo by nei mialo nic do gadania.

                      Ale do Ciebie nie
                      > dociera, nie jestes w stanie zrozumiec, jak inna kobieta moze zaspokajac swoje
                      > potrzeby pracujac w domu. Masz klapki na oczach. Tam, gdzie nie realizuje sie
                      > idei feminizmu widzisz tylko krew i lzy.

                      wychodzi na to, ze wydaje ci sie, ze duzo wiesz o moich pogladach, szkoda tylko,
                      ze to jakby niekompatybilne z tym, co ja mysle naprawde - a co mysle, to tego
                      tu nigdzie nie napisalam, co Ci nie przeszkadza z tym dyskutowac.
                      ja sie odnosze jedynei do braku logiki w Twoich wypowiedziach, w oderwaniu od
                      przedmiotu dyskusji.
                      Czy z tym Twoim glebokim zrozumieniem potrzeb Twojej zony jest podobnie?
                      • astonisz Re: dalej pierdzielisz 20.04.06, 20:29
                        EOD, bo nie widze sensu kontynuacji. Ani ja nie przekonam Ciebie, ani Ty mnie.
    • bri Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 12:39
      Jak to miło, że się z nami podzieliłeś. Widać nieczęsto się coś takiego u
      Ciebie w domu zdarza ;)
      • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 12:48
        bri napisała:

        > Jak to miło, że się z nami podzieliłeś. Widać nieczęsto się coś takiego u
        > Ciebie w domu zdarza ;)

        Prosze bardzo. Moze przekonasz sie ze tradycjonalizm nie nadaje sie jeszcze do
        muzeum.
        • bri Re: Tak to powinno wygladac... 18.04.06, 12:56
          Musiałabym najpierw pogadać z Twoją żoną.
    • bleman Duza masz zone ;-)) 18.04.06, 13:17

      • nihiru Re: Duza masz zone ;-)) 18.04.06, 14:14
        padłam (ze smiechu oczywiscie):)))))
        • tgmen Re: abo malutkie łóżeczko... ;-)) 18.04.06, 14:16
        • astonisz Re: Duza masz zone ;-)) 18.04.06, 15:12
          nihiru napisała:

          > padłam (ze smiechu oczywiscie):)))))

          Jedni spia na plecach, inni na boku czy brzuchu. Moja zona robi gwiazde na
          brzuchu :) Musialbym zmiescic sie na odcinku miedzy jej prawa dlonia i prawa
          stopa. Albo w trojkacie miedzy jej lewa i prawa stopa, a tym, no... wiecie
          czym ;)
          • tgmen Re: Duza masz zone ;-)) 18.04.06, 15:14
            Albo w trojkacie miedzy jej lewa i prawa stopa, a tym, no... wiecie
            > czym ;)


            czym...? ...Łopatką?
          • nihiru Re: Duza masz zone ;-)) 18.04.06, 15:17
            > Albo w trojkacie miedzy jej lewa i prawa stopa, a tym, no... wiecie
            > czym ;)

            no to nie rozumiem w takim razie, dlaczego wolałes fotel:))))
            • tgmen Re: Duza masz zone ;-)) 18.04.06, 15:19
              > no to nie rozumiem w takim razie, dlaczego wolałes fotel:))))

              I tu dowód na szersze widzenie kwestii przez kobiety....

              usmarkałem się...:)
            • astonisz Re: Duza masz zone ;-)) 18.04.06, 15:38
              nihiru napisała:

              > no to nie rozumiem w takim razie, dlaczego wolałes fotel:))))

              Bo z fotela moge lepiej podziwiac jaka jest piekna :-)
              • tgmen Re: Duza masz zone ;-)) 18.04.06, 15:42
                spróbuj zamiast podziwiać ją--> obudzić delikatnie i......myślę że nie obraziłaby się....

                Acha!
                A na zakończenie nie zapomnij podziękować jej za kobiecy tród włożony z krzewienie czystości domowej i rodzinnego ogniska...aha! i wyprasowania koszuli do garniaka!
                • astonisz Re: Duza masz zone ;-)) 18.04.06, 16:05
                  tgmen napisał:

                  > spróbuj zamiast podziwiać ją--> obudzić delikatnie i......myślę że nie obra
                  > ziłaby się....

                  Sprobuj obudzic lekarza przed dyzurem. Nie obrazi sie, po prostu od razu
                  dostaniesz w pysk :>

                  > Acha!
                  > A na zakończenie nie zapomnij podziękować jej za kobiecy tród włożony z
                  > krzewienie czystości domowej i rodzinnego ogniska...aha! i wyprasowania
                  > koszuli do garniaka!

                  Phehehehe. Po 6 latach malzenstwa podziekowania nie wystarczaja. W weekend
                  wypad do galerii i modny ciuch. Tudziez nowy, rewelacyjny krem redukujacy
                  cellulit (ktorego obecnosc sobie wmawia), za cene porownywalna do procka dual
                  core.
                  • tgmen Re: Duza masz zone ;-)) 18.04.06, 16:07
                    ja na łikend tobym w góry zabrał. Do Hipcia latam po robo...

                    ...czasami warto skrócić sen o peredziesiąt minut...uwierz :)
    • margot_may Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 00:19
      ale "co" powinno tak wyglądać?
      • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 01:10
        margot_may napisała:

        > ale "co" powinno tak wyglądać?

        Wiosna. Dobrze by bylo, gdyby przetrwala jak najdluzej w obecnym stadium.
        • margot_may Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 01:18
          boisz się odpowiedzieć? i słusznie.
          • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 01:41
            margot_may napisała:

            > boisz się odpowiedzieć? i słusznie.

            Bosz, przeciez napisalem w pierwszym poscie, wiec na czym niby bazuje moj
            strach? :)
            • margot_may Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 01:44
              :)
              chodzi ci o te pierdoły o wiośnie?

              określ dokładnie, co to jest: "to"
              • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 01:50
                margot_may napisała:

                > :)
                > chodzi ci o te pierdoły o wiośnie?
                > określ dokładnie, co to jest: "to"

                "W domu blysk, garnitur odprasowany, obiad na dzis juz przygotowany, a dzieci
                utulone do snu."

                I mozesz sie burzyc, ale ja to zlewam, i moja zona tez ;)
                • margot_may Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 02:08
                  nie, nie, nie. :)

                  potrafisz to ująć w jedno, bądź kilka słów?
                  • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 02:24
                    margot_may napisała:

                    > nie, nie, nie. :)
                    >
                    > potrafisz to ująć w jedno, bądź kilka słów?

                    Nie rozumiem. Chcesz, abym okreslil jednym slowem opisana sytuacje?
                    • margot_may Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 02:31
                      t.a.k.
                      jednym, kilkoma, obojętne.
                      • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 02:38
                        margot_may napisała:

                        > t.a.k.
                        > jednym, kilkoma, obojętne.

                        Potrzebuje dwoch - wyzysk kontrolowany :>
                        • margot_may Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 02:47
                          no wreszcie.
                          dziękuję.
                          • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 02:55
                            margot_may napisała:

                            > no wreszcie.
                            > dziękuję.

                            Do uslug. Chcesz, abym okreslil tez w paru slowach sytuacje odwrotna? :)
                            • margot_may Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 03:00
                              poproszę. to by było ciekawe.
                              • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 03:02
                                margot_may napisała:

                                > poproszę. to by było ciekawe.

                                Tym razem potrzebuje trzech slow - pobozne zyczenia feministek :>
                                • margot_may Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 03:09
                                  ja potrzebuję tylko jednego słowa, żeby opisać ciebie: niemota.
                                  • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 03:25
                                    margot_may napisała:

                                    > ja potrzebuję tylko jednego słowa, żeby opisać ciebie: niemota.

                                    Ostro, podoba mi sie :> Masz jeszcze cos w zanadrzu?
                                    • margot_may Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 03:46
                                      owszem.
                                      "to", czego nie chciałeś opisać to twoje wyobrażenie szczęśliwego życia. twoja
                                      niechęć do określenia czym jest "to" wskazuje na to, że dobrze wiesz, że to jest
                                      twoje osobiste wyobrażenie szczęścia. i tylko twoje.
                                      tak samo jak wiesz o tym, że próba rozciągnięcia osobistego wyobrażenia o
                                      szczęściu na całe społeczeństwo jako normę cechuje tylko tyranów.
                                      chociaż ja powiedziałabym dobitniej: małych, zbuntowanych chłopców; facetów
                                      pragnących kokietować; i despotów, którzy na ironię, rozpaczliwie potrzebują uwagi.

                                      nadal ci się podoba?



                                      • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 08:58
                                        ale astonisz ma tą zaletę, że (w przeciwnieństwie do wielu innych, którzy
                                        pierdzielą o uszczęśliwianiu kobiet) nazywa rzeczy po imieniu - wyzysk
                                        kontrolowany. bardzo dobre określenie.
                                        • tgmen Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 09:12
                                          ...i myslę że akurat przy tym wątku miał pecha trafić na zły humor illiterate...
                                      • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 13:41
                                        margot_may napisała:

                                        > owszem.
                                        > "to", czego nie chciałeś opisać to twoje wyobrażenie szczęśliwego życia. twoja
                                        > niechęć do określenia czym jest "to" wskazuje na to, że dobrze wiesz, że to
                                        > jest twoje osobiste wyobrażenie szczęścia. i tylko twoje.

                                        Nigdzie nie napisalem, ze jest inaczej. Ze masz to przyjac za standard, bo ja
                                        tak uwazam. Ale jednoczesnie moge pokusic sie o stwierdzenie, ze wielu facetow
                                        chcialoby miec w ten sposob ulozone relacje z zona.

                                        > tak samo jak wiesz o tym, że próba rozciągnięcia osobistego wyobrażenia o
                                        > szczęściu na całe społeczeństwo jako normę cechuje tylko tyranów.
                                        > chociaż ja powiedziałabym dobitniej: małych, zbuntowanych chłopców; facetów
                                        > pragnących kokietować; i despotów, którzy na ironię, rozpaczliwie potrzebują
                                        > uwagi.
                                        >
                                        > nadal ci się podoba?

                                        Przygarnial kociol garnkowi. Takie wlasnie zachowanie cechuje wieksza czesc
                                        feministek na tym forum. Zero tolerancji dla innych pogladow, dla innych modeli
                                        rodziny. Tez moglbym cie zbluzgac od a do z, ale zachowujac w pamieci slowa
                                        illiterate nie zrobie tego. Jest mi cie po prostu zal.
                                        • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 13:44
                                          > tak uwazam. Ale jednoczesnie moge pokusic sie o stwierdzenie, ze wielu
                                          facetow
                                          > chcialoby miec w ten sposob ulozone relacje z zona.

                                          tu się nie trzeba o nic kusić - każdy wie że lepiej być wyzyskującym niż
                                          wyzyskiwanym.
                                          • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 14:29
                                            nihiru napisała:

                                            > tu się nie trzeba o nic kusić - każdy wie że lepiej być wyzyskującym niż
                                            > wyzyskiwanym.

                                            Tak, ale musisz pojac, ze zona nie chce tego zmieniac. W glowie Ci sie to nie
                                            miesci, prawda? :)
                                            • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 14:50
                                              Mieści mi się, mieści.
                                              Nie świadczy to dobrze ani o niej ani o Tobie.
                                              • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 14:56
                                                nihiru napisała:

                                                > Mieści mi się, mieści.
                                                > Nie świadczy to dobrze ani o niej ani o Tobie.

                                                I tym sie wlasnie roznimy. Ty jestes w stanie zaakceptowac wylacznie jeden
                                                model. Ja dopuszczam wszelkie mozliwe, o ile obie strony wyrazaja zgode.
                                                • nihiru Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 14:58
                                                  przeczytaj mojego posta poniżej.
                                                  nie czepiałabym się gdyby Twoja żona faktycznie pracowała TYLKO w domu a nie
                                                  zasuwała na dwa etaty.
                                                  oczywiście - skoro jej to pasuje, to mnie nic do tego, ale swoje zdanie na jej
                                                  temat mogę mieć.
                                                  • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 14:59
                                                    nihiru napisała:

                                                    > przeczytaj mojego posta poniżej.

                                                    Przeczytaj moja odpowiedz :)
                                        • margot_may Re: Tak to powinno wygladac... 19.04.06, 23:31
                                          "tak to powinno wyglądać..."
                                          zapomniałeś tylko dodać - jeśli chodzi o mnie.

                                          więc nie jesteś taki niewinny.
                                          to wszystko co mam do powiedzenia.
                                          • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 20.04.06, 00:11
                                            margot_may napisała:

                                            > "tak to powinno wyglądać..."
                                            > zapomniałeś tylko dodać - jeśli chodzi o mnie.

                                            Znowu sobie cos wmawiasz. Z gory zakladasz, ze moja zona cierpi, a tymczasem
                                            jej taki uklad odpowiada. Nie mam zielonego pojecia, jak Cie przekonac.

                                            > więc nie jesteś taki niewinny.

                                            Wina nie udowodniona nie jest wina :)

                                            > to wszystko co mam do powiedzenia.

                                            Jesli wyjdziesz kiedys za maz, to sie przekonasz, ze nie wszystko pasuje do
                                            schematu. Po pewnym czasie bunt dla zasady zaczyna byc smieszny. Gore bierze
                                            proza zycia. A jesli jestes mezatka, to tym bardziej powinnas o tym wiedziec.
                                            • margot_may Re: Tak to powinno wygladac... 20.04.06, 00:26
                                              astonisz napisał:

                                              > margot_may napisała:
                                              >
                                              > > "tak to powinno wyglądać..."
                                              > > zapomniałeś tylko dodać - jeśli chodzi o mnie.
                                              >
                                              > Znowu sobie cos wmawiasz. Z gory zakladasz, ze moja zona cierpi, a tymczasem
                                              > jej taki uklad odpowiada. Nie mam zielonego pojecia, jak Cie przekonac.

                                              nie o to chodzi!
                                              chodzi o to, że nadając wątkowi taki tytuł prowokujesz. no bo co to jest "to"?
                                              norma w społeczeństwie? nie ma norm. są modele rodziny bardziej rozpowszechnione
                                              i mniej. a ty pisząc: "tak to powinno wyglądać" faworyzujesz jeden. ten, który
                                              ci się bardziej podoba. i co z tego, że tobie się bardziej podoba? jakie to ma
                                              znaczenie? ktoś to będzie oceniał, czy jak? po co taki tytuł na forum feminizm?
                                              ja bym się nie czepiała, gdybyś jasno napisał, że tak powinno wyglądać twoje
                                              zycie, a do innych się nie wtrącasz i nie oceniasz. ale tytuł wskazywał na coś
                                              zupełnie innego.
                                              >
                                              > > więc nie jesteś taki niewinny.
                                              >
                                              > Wina nie udowodniona nie jest wina :)

                                              powyżej została udowodniona mam nadzieję. :)
                                              >
                                              > > to wszystko co mam do powiedzenia.
                                              >
                                              > Jesli wyjdziesz kiedys za maz, to sie przekonasz, ze nie wszystko pasuje do
                                              > schematu. Po pewnym czasie bunt dla zasady zaczyna byc smieszny. Gore bierze
                                              > proza zycia. A jesli jestes mezatka, to tym bardziej powinnas o tym wiedziec.

                                              ciągle się skupiasz na tym buncie i schemacie coś tam, bla bla bla.
                                              nie widzisz innej płaszczyzny tej dyskusji. a podobno mężczyźni mają dobrą
                                              wyobraźnię przestrzenną.
                                              • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 20.04.06, 01:06
                                                > nie o to chodzi!
                                                > chodzi o to, że nadając wątkowi taki tytuł prowokujesz. no bo co to jest "to"?
                                                > norma w społeczeństwie? nie ma norm. są modele rodziny bardziej
                                                > rozpowszechnione i mniej. a ty pisząc: "tak to powinno wyglądać" faworyzujesz
                                                > jeden. ten, który ci się bardziej podoba. i co z tego, że tobie się bardziej
                                                > podoba? jakie to ma znaczenie? ktoś to będzie oceniał, czy jak? po co taki
                                                > tytuł na forum feminizm?
                                                > ja bym się nie czepiała, gdybyś jasno napisał, że tak powinno wyglądać twoje
                                                > zycie, a do innych się nie wtrącasz i nie oceniasz. ale tytuł wskazywał na coś
                                                > zupełnie innego.

                                                Szkopul w tym, ze widzisz problem tam, gdzie go nie ma. Juz to tutaj
                                                tlumaczylem. Gdzie napisalem, ze to norma? Gdzie napisalem, ze masz tak zyc?
                                                Owszem, faworyzuje taki model, ale go nikomu nie narzucam. Ciebie po prostu
                                                razi fakt, ze _mozna_ zyc w taki sposob. I chyba jasne jest, ze pisze za
                                                siebie. W innym wypadku dalbym tytul: "Tak powinno to wszedzie wygladac".

                                                > ciągle się skupiasz na tym buncie i schemacie coś tam, bla bla bla.
                                                > nie widzisz innej płaszczyzny tej dyskusji. a podobno mężczyźni mają dobrą
                                                > wyobraźnię przestrzenną.

                                                Maja i uruchamiaja kiedy trzeba. Tutaj takiej potrzeby nie widze, bo nie ma
                                                innej plaszczyzny dyskusji. Sa tylko urojenia...
                                                • margot_may Re: Tak to powinno wygladac... 20.04.06, 01:30
                                                  no tak, co za różnica! kolosalna! jedno słowo "wszędzie"! bredzisz.
                                                  po prostu nie zastanowiłes się należycie nad tytułem i wpisałes pierwsze co ci
                                                  przyszło do głowy. a teraz próbujesz się ratować i udawajesz, że niby słowo
                                                  "wszędzie" coś zmienia.
                                                  • margot_may Re: Tak to powinno wygladac... 20.04.06, 01:30
                                                    udajesz ma być.
                                                  • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 20.04.06, 01:59
                                                    margot_may napisała:

                                                    > no tak, co za różnica! kolosalna! jedno słowo "wszędzie"! bredzisz.
                                                    > po prostu nie zastanowiłes się należycie nad tytułem i wpisałes pierwsze co ci
                                                    > przyszło do głowy. a teraz próbujesz się ratować i udawajesz, że niby słowo
                                                    > "wszędzie" coś zmienia.

                                                    Ty za to popelniasz nadinterpretacje. Widzisz znaczenie, ktorego moj chlopski
                                                    rozum nie przewidzial :)
                                                  • margot_may Re: Tak to powinno wygladac... 20.04.06, 02:14
                                                    znaczy się: jest niedoskonały... chciałeś powiedzieć.
                                                  • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 20.04.06, 02:26
                                                    margot_may napisała:

                                                    > znaczy się: jest niedoskonały... chciałeś powiedzieć.

                                                    A Twoj jest, tak? To powiedz mi, ile twarzy widzisz na ponizszym obrazku :)
                                                    www.nzs.pw.edu.pl/~bkorupcz/pub/fun/zagadki/twarz1.jpg
                                                  • margot_may Re: Tak to powinno wygladac... 20.04.06, 02:33
                                                    phi. znam to. 10.
                                                  • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 20.04.06, 02:48
                                                    margot_may napisała:

                                                    > phi. znam to. 10.

                                                    A jest 11. Czyli nie jestes taka doskonala, jak sadzisz ;)
                                                  • lolyta Re: Tak to powinno wygladac... 20.04.06, 18:35
                                                    > Ty za to popelniasz nadinterpretacje. Widzisz znaczenie, ktorego moj chlopski
                                                    > rozum nie przewidzial :)

                                                    Astonisz, jesli wiekszosc ludzi odebrala ten tytul w taki sposob, jak m. in.
                                                    Margot i ja, to chyba jednak Ty cos pomerdales, a nie my.
                                                    Jesli si ema komus cos do przekazania, to jednakoz trzeba sie zastanowic nad
                                                    tym, jak to zostanie odebrane, bez tlumaczenia w ponad setce postow, co autor
                                                    chcial przy pomocy jednego zdania wyrazic.
                                                  • astonisz Re: Tak to powinno wygladac... 20.04.06, 21:21
                                                    lolyta napisała:

                                                    > Astonisz, jesli wiekszosc ludzi odebrala ten tytul w taki sposob, jak m. in.
                                                    > Margot i ja, to chyba jednak Ty cos pomerdales, a nie my.
                                                    > Jesli si ema komus cos do przekazania, to jednakoz trzeba sie zastanowic nad
                                                    > tym, jak to zostanie odebrane, bez tlumaczenia w ponad setce postow, co autor
                                                    > chcial przy pomocy jednego zdania wyrazic.

                                                    Stawiam mlot przeciw sierpowi, ze przy innym temacie i niezmienionej tresci
                                                    posta zarzuty bylyby te same. Temat to tylko pretekst...
                                                  • lolyta Re: Tak to powinno wygladac... 20.04.06, 21:32
                                                    > Stawiam mlot przeciw sierpowi, ze przy innym temacie i niezmienionej tresci
                                                    > posta zarzuty bylyby te same. Temat to tylko pretekst...

                                                    No znowu.
                                                    Lepiej wiesz, co bysmy napisaly na temat czegos, czego nie przeczytalysmy, niz
                                                    my same.
                                                    Coraz bardziej mnie ciekawi, czy proces wnioskowania na temat tego, co lubi
                                                    Twoja zona, przebiega podobnie...
    • kochanica-francuza OBłUDNIK 19.04.06, 14:09
      Ona zapie.. cały dzień, aż jej żyły wyłażą, a on się "zdrzemnie w fotelu",
      bo "dobrze dzień przepracowała".
      • astonisz Re: OBłUDNIK 19.04.06, 14:47
        kochanica-francuza napisała:

        > Ona zapie.. cały dzień, aż jej żyły wyłażą, a on się "zdrzemnie w fotelu",
        > bo "dobrze dzień przepracowała".

        To by sie zgadzalo z twoim wyobrazeniem/stereotypem, ze maz siedzi na kanapie z
        piwem w reku i macha pilotem, a zona wypruwa sobie w tym czasie flaki. Otoz
        nie - pracuje dluzej i smiem twierdzic ciezej niz ona, bo na lenistwo mnie nie
        stac. Gdy ja poswiecam czas firmie, ona pracuje w domu. I obu stronom to
        odpowiada.
        • nihiru Re: OBłUDNIK 19.04.06, 14:54
          tylko że żona nie zajmuje się TYLKO domem. Sam pisałeś że pracuje także
          zawodowo:
          Mimo, ze oboje pracujemy w zawodzie, dodatkowo prowadzimy firme, bo nie
          starczyloby na w miare komfortowe zycie. Zgadnij ile zarabia zona, jako
          zastepca ordynatora?

          czyli Ty prowadzisz firmę, a żona prowadzi dom i jeszcze pracuje w szpitalu.
          Nadal twierdzisz ze tyrasz ciężej od niej?
          • astonisz Re: OBłUDNIK 19.04.06, 14:58
            nihiru napisała:

            > czyli Ty prowadzisz firmę, a żona prowadzi dom i jeszcze pracuje w szpitalu.
            > Nadal twierdzisz ze tyrasz ciężej od niej?

            Nie zrozumialas tresci. Oboje pracujemy na etacie, ale oprocz tego prowadzimy
            firme. Z tym, ze ja znacznie wiecej czasu poswiecam firmie, a ona pracom
            domowym. KPW? :)
            • tgmen Re: OBłUDNIK 19.04.06, 15:03
              Ale zgodzić się muszisz że słowa:

              >Zajela cale lozko, ale dam jej spokoj, bo dobrze przepracowala dzien...

              jest protekcjonalne i może być źle odebrane, szczególnie na Forum Wściekłych Uświadomionych...

              Right?
              • astonisz Re: OBłUDNIK 19.04.06, 15:31
                tgmen napisał:

                > Ale zgodzić się muszisz że słowa:
                > Zajela cale lozko, ale dam jej spokoj, bo dobrze przepracowala dzien...
                > jest protekcjonalne i może być źle odebrane, szczególnie na Forum Wściekłych
                > Uświadomionych...

                Poprawnosc polityczna jest mi zupelnie obca. Moim zdaniem doprowadzi ona kiedys
                do eskalacji konfliktow, bo ludzie magazynuja problemy w sobie, ukrywaja emocje
                i wlasne zdanie, zamiast otwarcie rozmawiac. Przyklady takich wybuchow masz we
                Francji i Holandii.
                • tgmen Re: OBłUDNIK 19.04.06, 15:40
                  zjawiska w skali makro nic się mają do tonu Twojej wypowiedzi.

                  Napisałes to protekcjonalnym tonem i dałeż żer laskom, które walczą z takimi postawami. Proste!

                  Jeżeli nietrafiły z oceną Ciebie- musisz szerzej artykułować myśli. Jeśli dobrze Ćię zinterpretowały- Ich prawo odsądzać Cię od tego co niby piszesz: Równego podejścia do ról w związku.
                  • astonisz Re: OBłUDNIK 19.04.06, 15:55
                    tgmen napisał:

                    > zjawiska w skali makro nic się mają do tonu Twojej wypowiedzi.

                    Nie napisales wprost, ale zasugerowales, ze powinienem uwazac na slowa. Pisze
                    co mysle, a oceny to dla mnie sprawa trzeciorzedna.

                    > Napisałes to protekcjonalnym tonem i dałeż żer laskom, które walczą z takimi
                    > postawami. Proste! Jeżeli nietrafiły z oceną Ciebie- musisz szerzej
                    > artykułować myśli. Jeśli dobrze Ćię zinterpretowały- Ich prawo odsądzać Cię
                    > od tego co niby piszesz: Równego podejścia do ról w związku.

                    Jestem za stary, zeby sie takimi sprawami przejmowac. Bluzgi, osobiste
                    wycieczki itp. juz dawno na mnie nie dzialaja ;) No i jeszcze jedno - rownosci
                    na tym swiecie nie bylo, nie ma i nigdy nie bedzie.
                    • tgmen Re: OBłUDNIK 19.04.06, 16:03
                      > Nie napisales wprost, ale zasugerowales, ze powinienem uwazac na slowa. Pisze
                      > co mysle, a oceny to dla mnie sprawa trzeciorzedna.

                      Zawsze uważam że trzeba uważać na słowa. Czasem działają jak szabelka...

                      > rownosci na tym swiecie nie bylo, nie ma i nigdy nie bedzie.

                      Ale podobno człowiek jako jedyny na świecie jest istotą z duszą i w odróżnieniu do świata zwierząt równoości szukać może. Oczywiście w skali świata to możesz sobie gadać...ale w rodzinie...nie widzę nic złego w równości. I znam takie modele...co prawda kilka ale znam...

                      ...i nie rób z siebie takiego starca z siwą brodą!

                      • astonisz Re: OBłUDNIK 19.04.06, 16:32
                        tgmen napisał:

                        > Zawsze uważam że trzeba uważać na słowa. Czasem działają jak szabelka...

                        Uwazac to mozna przechodzac przez jezdnie. Na forum, wymieniajac poglady,
                        powinienes miec wieksza i ostrzejsza szable niz inni.

                        > Ale podobno człowiek jako jedyny na świecie jest istotą z duszą i w
                        > odróżnieniu do świata zwierząt równoości szukać może. Oczywiście w skali
                        > świata to możesz sobie gadać...ale w rodzinie...nie widzę nic złego w
                        > równości. I znam takie modele...co prawda kilka ale znam...

                        Mozesz wyszukac i wypracowac rownowage, ale nie rownosc. Nie znajdziesz na
                        Ziemi dwoch rownych sobie ludzi. Zapomnieli o tym komunisci...

                        > ...i nie rób z siebie takiego starca z siwą brodą!

                        Nic na to nie poradze. W listopadzie stuknely mi trzy dychy i czuje sie jak
                        stary dziad ;) Do Abrahama juz tylko 20. To jest po prostu okropne :(
                        • stopp5 Re: OBłUDNIK 19.04.06, 18:10
                          "Uwazac to mozna przechodzac przez jezdnie. Na forum, wymieniajac poglady,
                          powinienes miec wieksza i ostrzejsza szable niz inni"

                          Bach - to dlaczego, jeśli Twa zasada jest prawdziwa, nie wojuje się
                          stukilomerowymi szablami?
                          Zawsze mi się wydawało, że w szermierce w pierwszym rzędzie
                          liczy się umiejętność fechtunku.
                          Ale wiem, wiem, po nocy w fotelu nie jest się wyspanym, ciężko myśleć ;)

                          Uważaj, żebyś któregoś dnia nie dostał propozycji pozostania w fotelu lub hotelu :/
                          • astonisz Re: OBłUDNIK 19.04.06, 19:02
                            stopp5 napisał:

                            > Bach - to dlaczego, jeśli Twa zasada jest prawdziwa, nie wojuje się
                            > stukilomerowymi szablami?

                            Wroc sie do szkoly, polonistka ci wytlumaczy.

                            > Uważaj, żebyś któregoś dnia nie dostał propozycji pozostania w fotelu lub
                            > hotelu :/

                            A Ty staraj sie, aby kiedykolwiek jakakolwiek propozycje dostac.
                            • stopp5 Re: OBłUDNIK 19.04.06, 19:11
                              Astoniszku - życze ci byś mi dorównał w stażu małżeńskim.
                              Nie na fotelu, tylko we spólnym łożu i wplnej pracy ;)

                              I wróć na WF do podstawówki, to może zauważysz ,ze w pewnych sztukach walki
                              liczy się zwinność i umiejętnośc posługiwania sprzętem a nie tylko wielkość i
                              ostrość.
                              Bo przenośnia była wielce chybiona.
                              • astonisz Re: OBłUDNIK 19.04.06, 19:28
                                > Astoniszku - życze ci byś mi dorównał w stażu małżeńskim.

                                Dziekuje za te jakze szczere zyczenia. Ja Tobie tez zycze, tak od serca, aby
                                ukladalo Ci sie do samego konca. Twojego lub jej.

                                > Nie na fotelu, tylko we spólnym łożu i wplnej pracy ;)

                                Och, jestem Ci wdzieczny za troske, naprawde. Pierwszy raz adwersuje z tak
                                wyrozumiala osoba :)

                                > I wróć na WF do podstawówki, to może zauważysz ,ze w pewnych sztukach walki
                                > liczy się zwinność i umiejętnośc posługiwania sprzętem a nie tylko wielkość i
                                > ostrość. Bo przenośnia była wielce chybiona.

                                Z szabelka na czolg... rozumiem :)
                                • stopp5 Re: OBłUDNIK 19.04.06, 19:37
                                  No właśnie, sam wasze widzisz, że czasem szabelka to nie wszystko ;)
                                  Nie, nie koniecznie na czołg - wypuść osobę która pierwszy raz dzierży szabelkę
                                  na doświadczonego fechmistrza....


                                  A czemu "jej"? Nie jestem lesbijką ;)
                                  • astonisz Re: OBłUDNIK 19.04.06, 19:50
                                    stopp5 napisał:

                                    > No właśnie, sam wasze widzisz, że czasem szabelka to nie wszystko ;)

                                    A gdzie napisalem, ze wszystko?

                                    > Nie, nie koniecznie na czołg - wypuść osobę która pierwszy raz dzierży
                                    > szabelkę na doświadczonego fechmistrza....

                                    To byloby nierozsadne. W takim wypadku wreczylbym zoltodziobowi karabin
                                    maszynowy :)

                                    > A czemu "jej"? Nie jestem lesbijką ;)

                                    Nie?! To przepraszam, zaskoczylas mnie ;)
                                    • stopp5 Re: OBłUDNIK 19.04.06, 19:58
                                      Czym Cię zaskoczyłam? Że nie jestem heteroseksualnum meżczyzną, czy że nie
                                      jestem homoseksualną kobieta ;)
                                      • astonisz Re: OBłUDNIK 19.04.06, 20:05
                                        stopp5 napisał:

                                        > Czym Cię zaskoczyłam? Że nie jestem heteroseksualnum meżczyzną, czy że nie
                                        > jestem homoseksualną kobieta ;)

                                        Tym, ze prawdopodobnie w profilu ustawilas sobie, ze jestes mezczyzna :)
                                        • stopp5 Re: OBłUDNIK 19.04.06, 20:56
                                          A to da sie ustawić? ;)
                                          Ciekawe........
                                          Gdzie sens i logika - skoro to, czy otoczenie odbiera Cię jako kobietę czy
                                          męzczyznę da się "ustawić" to po co mówić o cechach kobiecych i męskich?
                                          • astonisz Re: OBłUDNIK 19.04.06, 21:08
                                            stopp5 napisał:

                                            > A to da sie ustawić? ;)
                                            > Ciekawe........

                                            Da sie. 4 kliki myszka wystarcza :)

                                            > Gdzie sens i logika - skoro to, czy otoczenie odbiera Cię jako kobietę czy
                                            > męzczyznę da się "ustawić" to po co mówić o cechach kobiecych i męskich?

                                            Wszystko da sie "ustawic". Najpierw 6 tygodni w "Chce byc piekna", pozniej
                                            miesiac spedzony w tradycyjnej rodzinie i mozesz zostac chrzestna mojego
                                            kolejnego dziecka, jesli sie na nie zdecyduje ;-)
                                            • stopp5 Re: OBłUDNIK 19.04.06, 21:47
                                              A to ty dzieworodny jesteś, że do poczęcia dziecka wystarczy tylko twoja decyzja?
                                              O robaczku - ja mimo daleko posuniętego feminizmu nie odważyła bym się tak
                                              powiedzieć " zdecyduję się"
                                              Bo wolę byśmy "się zdecydowali" ;)
                                              • astonisz Re: OBłUDNIK 19.04.06, 21:57
                                                stopp5 napisał:

                                                > A to ty dzieworodny jesteś, że do poczęcia dziecka wystarczy tylko twoja
                                                > decyzja?

                                                Czulem od poczatku, ze lada moment zrobisz ze mnie gwalciciela ;-) Jestem
                                                ciekaw, kiedy sie dowiem, ze molestuje dzieci :>

                                                > O robaczku - ja mimo daleko posuniętego feminizmu nie odważyła bym się tak
                                                > powiedzieć " zdecyduję się"
                                                > Bo wolę byśmy "się zdecydowali" ;)

                                                O kruszynko - ja i moja zona jestesmy jednoscia, dlatego pisze w liczbie
                                                pojedynczej :-)
                                                • stopp5 Re: OBłUDNIK 19.04.06, 22:12
                                                  A ty paskudny, "pluralis majestatis " przysługującemu związkowi małżeńskiemu
                                                  nie respektujący!!!!

                                                  Jaką jednością, jak na fotelu sypiasz miast w JEDNYM łożu małżeńskim ;)

                                                  Ale żarty na bok - mam nadzieję,że wypowiedź otwierająca wątek była prawdziwa
                                                  tyko w tej części doceniającej ciężką pracę żony, a nie protekcjonalne jej
                                                  traktowanie.

                                                  Dobranoc. Tym razem może nie spędzisz jej w fotelu, o ile odpowiednio wcześnie
                                                  oderwiesz się od kompka.
                                                  • astonisz Re: OBłUDNIK 19.04.06, 22:40
                                                    stopp5 napisał:

                                                    > A ty paskudny, "pluralis majestatis " przysługującemu związkowi małżeńskiemu
                                                    > nie respektujący!!!!
                                                    > Jaką jednością, jak na fotelu sypiasz miast w JEDNYM łożu małżeńskim ;)

                                                    Zona tak mowi, a ja jej wierze. Zezwolisz nam wielkodusznie na ignorowanie
                                                    pluralis majestatis? :-)

                                                    > Ale żarty na bok - mam nadzieję,że wypowiedź otwierająca wątek była prawdziwa
                                                    > tyko w tej części doceniającej ciężką pracę żony, a nie protekcjonalne jej
                                                    > traktowanie.

                                                    Ja z kolei mam nadzieje, ze zgodnie z tym co napisalas, nie podszywasz sie pod
                                                    kobiete.

                                                    > Dobranoc. Tym razem może nie spędzisz jej w fotelu, o ile odpowiednio wcześnie
                                                    > oderwiesz się od kompka.

                                                    Nie, dzis ona spi na fotelu. Cwaniara obijala sie caly dzien :->
                                                  • stopp5 Re: OBłUDNIK 19.04.06, 23:00
                                                    Chyba bardziej jestem kobietą niż ty żonatkiem.
                                                    Idź już lepiej, bo się cały wieczór obijałeś,będziesz spał na podłodze.
                                                    Chyba ci poczucie sprawiedliwości nie pozwoli na wtaskanie się na łoże ?
                                                  • astonisz Re: OBłUDNIK 19.04.06, 23:58
                                                    stopp5 napisał:

                                                    > Chyba bardziej jestem kobietą niż ty żonatkiem.
                                                    > Idź już lepiej, bo się cały wieczór obijałeś,będziesz spał na podłodze.
                                                    > Chyba ci poczucie sprawiedliwości nie pozwoli na wtaskanie się na łoże ?

                                                    Ja dzialam w multitaskingu :) A ze roboty sporo, to przed kompem sleczec bede
                                                    pewnie do 2 ;) Nawet nie wiesz, jak mnie ranisz z tym poczuciem
                                                    sprawiedliwosci ;)
                                                  • gotlama Re: OBłUDNIK 20.04.06, 21:11
                                                    No patrzcie patrzcie - głosiciel maksymalnie wielkiej-i-ostrej szabli poraniony
                                                    dobrze oszlifowanymi pazurkami...
                                                  • astonisz Re: OBłUDNIK 20.04.06, 21:23
                                                    gotlama napisała:

                                                    > No patrzcie patrzcie - głosiciel maksymalnie wielkiej-i-ostrej szabli
                                                    > poraniony dobrze oszlifowanymi pazurkami...

                                                    To nie byly pazurki. To byla gilotyna :-)
                                                  • gotlama Re: OBłUDNIK 20.04.06, 21:40
                                                    Jakoś trudno mi dać wiarę w twoją żonatość z ordynatorem....
                                                    Chyba że twoja pani przyzna się do "starszeństwa", albo ty do młodszeństwa :D
                                                  • astonisz Re: OBłUDNIK 20.04.06, 21:43
                                                    gotlama napisała:

                                                    > Jakoś trudno mi dać wiarę w twoją żonatość z ordynatorem....
                                                    > Chyba że twoja pani przyzna się do "starszeństwa", albo ty do młodszeństwa :D

                                                    Haha, nie moge oprzec sie wrazeniu, ze dzialacie w zmowie i atakujecie
                                                    watacha :) Mniej wiecej to samo pytanie, w tym samym czasie od dwoch
                                                    feministek :->
                                                  • gotlama Re: OBłUDNIK 20.04.06, 22:06
                                                    Nie działamy w zmowie, ale przyznałeś się do trzydziestu latek - nie znam
                                                    trzydziestoletniego ordynatora ;) Czyli albo zmyślasz, albo Twoja jest od Ciebie
                                                    starsza ;)
                                                  • astonisz Re: OBłUDNIK 20.04.06, 23:06
                                                    gotlama napisała:

                                                    > Nie działamy w zmowie, ale przyznałeś się do trzydziestu latek - nie znam
                                                    > trzydziestoletniego ordynatora ;) Czyli albo zmyślasz, albo Twoja jest od
                                                    > Ciebie starsza ;)

                                                    Nie jest ordynatorem. Jest jego zastepca. Tylko mi nie mow, ze mam to teraz
                                                    udowodnic, bo mnie szlag trafi na miejscu :)
                        • tgmen Re: OBłUDNIK 20.04.06, 10:08
                          >Mozesz wyszukac i wypracowac rownowage, ale nie rownosc. Nie znajdziesz na
                          >Ziemi dwoch rownych sobie ludzi. Zapomnieli o tym komunisci...

                          Równowaga= równość wag. Więc akademicko to my sobie możemy...
                          Jeżeli mierzysz relacje w związku podług doktryn politycznych to na zdrowie...

                          >> Uwazac to mozna przechodzac przez jezdnie. Na forum, wymieniajac poglady,
                          > powinienes miec wieksza i ostrzejsza szable niz inni.

                          większa i ostrzejsza szabelka to mi się bardziej kojarzy z kompleksem małego oręża niż sztu7ką dialektyki...
                        • lolyta Re: OBłUDNIK 20.04.06, 18:38
                          > Uwazac to mozna przechodzac przez jezdnie. Na forum, wymieniajac poglady,
                          > powinienes miec wieksza i ostrzejsza szable niz inni.

                          znaczy sie, bic sie tu przychodzisz? A to ci powiem, ze taka metoda masz male
                          szanse na przekonanie kogos do swoich pogladow.

                          > > ...i nie rób z siebie takiego starca z siwą brodą!
                          >
                          > Nic na to nie poradze. W listopadzie stuknely mi trzy dychy i czuje sie jak
                          > stary dziad

                          ROTFL
                          witamy mlodziez na FF :))
                          • astonisz Re: OBłUDNIK 20.04.06, 21:27
                            lolyta napisała:

                            > znaczy sie, bic sie tu przychodzisz? A to ci powiem, ze taka metoda masz male
                            > szanse na przekonanie kogos do swoich pogladow.

                            Czy wszystko bierzesz tak doslownie? Wieksza i ostrzejsza szabla oznacza wiecej
                            dobrych argumentow.

                            > ROTFL
                            > witamy mlodziez na FF :))

                            Klaniam sie nisko, babciu :)
                            • totalna_apokalipsa Re: OBłUDNIK 20.04.06, 21:33
                              Ile lat od Ciebie jest starsza Twoja zona astonisz?
                              • astonisz Re: OBłUDNIK 20.04.06, 21:41
                                totalna_apokalipsa napisała:

                                > Ile lat od Ciebie jest starsza Twoja zona astonisz?

                                Nie godzi sie zdradzac wieku kobiety bez jej przyzwolenia, a nie uzyskalem go :)
                                • totalna_apokalipsa Re: OBłUDNIK 20.04.06, 21:48
                                  Nie znam ciebie, ani jej - nie istniejecie dla mnie jako konkretni ludzie
                                  fizyczni . No wiec ile lat jest ona od ciebie starsza?
                                  • astonisz Re: OBłUDNIK 20.04.06, 22:00
                                    totalna_apokalipsa napisała:

                                    > Nie znam ciebie, ani jej - nie istniejecie dla mnie jako konkretni ludzie
                                    > fizyczni . No wiec ile lat jest ona od ciebie starsza?

                                    Niech Ci bedzie. O rok...
                                    • totalna_apokalipsa Re: OBłUDNIK 20.04.06, 22:03
                                      Czyli ma 31 lat, tak?
                                      • totalna_apokalipsa Re: OBłUDNIK 20.04.06, 22:04
                                        a w jakim wieku macie dzieci ?
                                        • astonisz Re: OBłUDNIK 20.04.06, 23:07
                                          totalna_apokalipsa napisała:

                                          > a w jakim wieku macie dzieci ?

                                          Chcesz zrobic u nas internetowy wywiad srodowiskowy, a potem orzec, ze jestesmy
                                          rodzina patologiczna? ;-)
                            • lolyta Re: OBłUDNIK 20.04.06, 21:42
                              > Czy wszystko bierzesz tak doslownie? Wieksza i ostrzejsza szabla oznacza wiecej
                              >
                              > dobrych argumentow.

                              Jako babcia :)))) ktora juz niejedna potyczke slowna i zyciowa ma za soba,
                              pozwole sobie mlodziezy dac pewna wskazowke. Chociaz doswiadczenie wiekowe mi
                              mowi, ze mlodziez tak latwo tego nie lyknie, tego sie z wiekiem nabiera.

                              Keidy sie prowadzi dyskusje, mozna przyjac, ze sie chce osiagnac jeden z dwoch
                              celow: albo dac upust adrenalinie, albo przekonac adwesarza do swojego punktu
                              widzenia.
                              W tym pierwszym przypadku rzeczywiscie mozna wojowac na argumenta/szabelki.
                              Efekt bedzie taki, ze jedna i druga strona wyjdzie mniej lub bardziej
                              poturbowana i przekonana, ze przeciwnik jest idiota. nadto, obie strony beda
                              sobie mowic "ale mu pokazalem!" ale to zludzenie, zludzenie...

                              W tym drugim przypadku to jednak warto brac pod uwage punkt widzenia drugiej
                              strony i pod tym katem formulowac swoje wypowiedzi, bo nikt normalny nie
                              przyjmie na klate argumentow bedacych jednoczesnie atakiem.

                              Ty na ten przyklad dobrymi argumentami sie nie poslugujesz, przynajmniej w
                              odpowiedzi na moje posty, tylko mi wmawiasz, zem zadna (rzondna) krwi
                              feministka. Jakim cudem chcez mnie tym sposobem doczegokolwiek przekonac,
                              pojecia nie mam.
                              • astonisz Re: OBłUDNIK 20.04.06, 21:57
                                lolyta napisała:

                                > Jako babcia :)))) ktora juz niejedna potyczke slowna i zyciowa ma za soba,
                                > pozwole sobie mlodziezy dac pewna wskazowke. Chociaz doswiadczenie wiekowe mi
                                > mowi, ze mlodziez tak latwo tego nie lyknie, tego sie z wiekiem nabiera.

                                Wiek nie zawsze idzie w parze z rozumem, a doswiadczenia zyciowe (zwlaszcza
                                ciezkie) moga tlumic obiektywizm. Nie twierdze, ze tak jest w Twoim przypadku,
                                ale male prawdopodobienstwo wystepuje ;)

                                > Keidy sie prowadzi dyskusje, mozna przyjac, ze sie chce osiagnac jeden z dwoch
                                > celow: albo dac upust adrenalinie, albo przekonac adwesarza do swojego punktu
                                > widzenia.
                                > W tym pierwszym przypadku rzeczywiscie mozna wojowac na argumenta/szabelki.
                                > Efekt bedzie taki, ze jedna i druga strona wyjdzie mniej lub bardziej
                                > poturbowana i przekonana, ze przeciwnik jest idiota. nadto, obie strony beda
                                > sobie mowic "ale mu pokazalem!" ale to zludzenie, zludzenie...

                                Jakis postep jednak jest. Pierwszy raz przyznaje Ci racje. W tym zakresie
                                oczywiscie.

                                > W tym drugim przypadku to jednak warto brac pod uwage punkt widzenia drugiej
                                > strony i pod tym katem formulowac swoje wypowiedzi, bo nikt normalny nie
                                > przyjmie na klate argumentow bedacych jednoczesnie atakiem.

                                Bardzo sluszne zalozenie. Dlaczego wiec zaczynasz dyskusje od ataku, a mojej
                                osobie z gory przypisujesz zle intencje i zarzucasz klamstwo? W odwecie
                                zakladam Ci feministyczne klapki na oczy...

                                > Ty na ten przyklad dobrymi argumentami sie nie poslugujesz, przynajmniej w
                                > odpowiedzi na moje posty, tylko mi wmawiasz, zem zadna (rzondna) krwi
                                > feministka. Jakim cudem chcez mnie tym sposobem doczegokolwiek przekonac,
                                > pojecia nie mam.

                                Bo oboje wybralismy w tym sporze pierwsza opcje, tj. upust adrenaliny.
                                • lolyta Re: OBłUDNIK 20.04.06, 22:12
                                  > Wiek nie zawsze idzie w parze z rozumem, a doswiadczenia zyciowe (zwlaszcza
                                  > ciezkie) moga tlumic obiektywizm. Nie twierdze, ze tak jest w Twoim przypadku,
                                  > ale male prawdopodobienstwo wystepuje ;)

                                  I znowu cos tam sobie zakladasz na moj temat, nie majac podstaw.... a ja po raz
                                  trzeci sie zastanawiam, czy w przypadku upodoban Twojej zony i tego, co o nich
                                  myslisz, jest podobnie...

                                  > Jakis postep jednak jest. Pierwszy raz przyznaje Ci racje. W tym zakresie
                                  > oczywiscie.

                                  Gratuluje Ci postepu. Szybko sie uczysz :)

                                  > Bardzo sluszne zalozenie.

                                  Wiem.

                                  > Dlaczego wiec zaczynasz dyskusje od ataku,

                                  Od wskazania sprzecznosci w Twojej wypowiedzi, bo ona jakby uniemozliwia
                                  dyskusje. Skoro sam sobie przeczysz, to po co ja mam Cie jeszcze atakowac,
                                  zwlaszcza, ze Twoje stanowisko jest mocno niejasne?

                                  a mojej
                                  > osobie z gory przypisujesz zle intencje
                                  > i zarzucasz klamstwo?

                                  gdzie?

                                  > W odwecie
                                  > zakladam Ci feministyczne klapki na oczy...

                                  no przecie tlumacze jak krowie na rowie, ze metoda odwetu (na wyimaginowany
                                  atak) nie jest najlepsza jesli ma sie komus cos do przekazania. Zastanow sie, co
                                  chcesz osiagnac i co wlasciwie chciales swiatu obwiescic swoim pierwszym postem.


                                  > Bo oboje wybralismy w tym sporze pierwsza opcje, tj. upust adrenaliny.

                                  he? gdzie u mnie widzisz adrenaline? To Ty machasz jakims dlugim zelastwem, ja
                                  Ci mowie, zebys to odlozyl, bo sie pokaleczysz i jeszcze cos rozwalisz przy okazji.
                                  • astonisz Re: OBłUDNIK 20.04.06, 23:11
                                    Temat, droga pani, temat "pierdzielisz". Ty masz prawo czepiac sie tematu, a ja
                                    nie? :)
                                    • lolyta to jest niby to zarzucenie klamstwa????? 20.04.06, 23:16
                                      "pierdzielisz" znaczy "miesza ci sie cos", a nie 'klamiesz".
                                      • astonisz Re: to jest niby to zarzucenie klamstwa????? 20.04.06, 23:35
                                        lolyta napisała:

                                        > "pierdzielisz" znaczy "miesza ci sie cos", a nie 'klamiesz".

                                        No wlasnie. Na wstepie zarzucasz mi, ze nic nie wiem o swojej rodzinie, a o
                                        zonie to juz w szczegolnosci.
                                        • lolyta Re: to jest niby to zarzucenie klamstwa????? 21.04.06, 00:00
                                          Widze sprzecznosc miedzy stwierdzeniem, ze probowales zone odciazyc, a
                                          stwierdzeniem, ze tak, jak jest, powinno byc.
                                          Jesli ktos wierzy, ze jest, jak powinno byc, to przeciez nie probuje tego
                                          zmieniac, to chyba logiczne.
                                          Nie wiem, gdzie tu wykombinowales nieznajomosc zony.
                                          • astonisz Re: to jest niby to zarzucenie klamstwa????? 21.04.06, 00:17
                                            > Widze sprzecznosc miedzy stwierdzeniem, ze probowales zone odciazyc, a
                                            > stwierdzeniem, ze tak, jak jest, powinno byc. Jesli ktos wierzy, ze jest, jak
                                            > powinno byc, to przeciez nie probuje tego zmieniac, to chyba logiczne.

                                            Naprawde tak trudno pojac, ze skladalem zonie propozycje pomocy przy pracach
                                            domowych mimo, ze jestem konserwa? :-) Moge Ci podac dziesiatki takich
                                            sprzecznosci z zycia wzietych...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka