20.01.03, 15:10
Nie wiem, czy to problem, czy nie, ale mam mały biust. Nigdy mi to nie
przeszkadzało (jak rowniez moim partnerom) do momentu, gdy pewnien meczyzna
nie zwrócił mi na to uwagi. Zastanawiam, co robic, czy mam wybrac sie do
specjalisty i przeprowadzic zabieg powiekszenia piersi. Chcialabym uniknac w
przyszlosci kolejnej takiej uwagi.
Czy faceci wola kobiety z małym, czy z duzym biustem. Pewnie z duzym, ale czy
sa amotorzy takze małych piersi??? Pomóżcie
Zuzanna

Obserwuj wątek
    • Gość: Agata Re: biust IP: *.ksiezyc.pl / 10.9.0.* 20.01.03, 16:18
      Droga Zuzanno
      Mam dość duży biust biorąc pod uwagę moje wymiary:wzrost158,talia60,biodra81
      a biust 75C.Kobieta z dużym biustem nie ma pewności czy mężczyzna interesuje się
      Nią(w całości)czy tylko jej biustem.Mały biust dłużej zachowa ładny wygląd.
      Ja muszę dbać o niego bardziej,żeby za jakieś 10 lat nie leżał na brzuchu albo
      stał tylko podczas mycia podłogi ma kolanach ha ha!
      Poza tym facet musi akceptować Ciebie taką,jaka jesteś jeśli nie podoba mu
      się Twój biust(bo jest za mały)niech spada na drzewo!Operacja biustu owszem
      ale jeśli Ty tego chcesz.Pamiętaj,że każda z nas ma mnóstwo zalet.
      Natura taka już jest jednemu daje za dużo a drugiemu za mało.
      Masz mały biust OK ale na pewno masz piękne nogi,oczy,włosy i dużo,dużo innych
      zalet.Głowa do góry!
      Pozdrawiam Cię serdecznie.
      Agata.
      • repor Re: biust 20.01.03, 16:44
        Dzieki Agato!
        dzieki za odpowiedz, swieta prawda, to co piszesz, ze nalezy akceptowac siebie,
        takimi, jakimi jestesmy, ale czasem wydaje mi sie, ze mozemy akceptowac siebie
        do konca zycia, nic nie zmieniac w wygladzie i spedzic w ten sposob zycie
        samotnie...
        Jesli masz ochote pogadac, to napisz mail do mnie. repor@gazeta.pl
        Pozdrawiam;
        Zuzanna
        • maciej.k1 Re: biust - odpowiedź feministyczna ;-) 20.01.03, 17:17
          Droga Zuzanno,
          patriarchalne społeczeństwo wmawia Ci, że powinnaś mieć duży biust. A do czego
          Ci duży biust??? Tobie jest niepotrzebny! On służy tylko dla zapokojenia
          męskich chuci!

          Jeśłi jakiś facet powie Ci, że podoba mu sę duży biust - poradź mu, by sam
          łykał prolaktynę - żeński hormon pobudzający laktację - to mu wyrośnie i będzie
          miał swój, do własnego użytku!

          Nie pozwól sprowadzać się mężczyźnie do rolu obiektu zeksualnego! NIe daj się
          traktować jak przedmiot, służący do zaspokajania męskich żądzy!

          Takie traktowanie własnego ciała poniża kobietę! Nie przejmuj się swoim
          wyglądem! Nie powiększaj biustu! Nie depiluj nóg! Nie maluj się! Nie zakładaj
          spódnic! Ani wysokich obcasów, na które chce Cię wcisnąć patriarchalne
          społeczeństwo! Nie używaj kosmetyków!

          Obawiasz się, że żaden mężczyzna wtedy Cię nie zechce? To byłaby
          dyskryminacja!!! Mężczyźni mają psi obowiązek akceptować Cię taką, jaką jesteś,
          a także ożenić się z Tobą, mieć z Tobą dzieci i łożyć na Twoje utrzymanie,
          jeśli taki będzie Twój wolny wybór!

          Ale zastanów się jeszcze, czy aby na pewno świadomie wybierasz związek z
          mężczyzną? Bowiem to patriarchalne społeczeństwo wmawia Ci, że jesteś
          heteroseksualna! Tak naprawdę natomiast, zamiast niewolnictwa w patriarchalnym
          małżeństwie z prymitywnym samcem, wolałabyś wolny związek z subtelną lesbijką...

          Pozdrawiam -
          • Gość: EWOK Re: biust - odpowiedź feministyczna ;-) IP: *.acn.waw.pl 20.01.03, 18:32
            maciej.k1 napisał:

            > Droga Zuzanno,
            > patriarchalne społeczeństwo wmawia Ci, że powinnaś mieć duży biust. A do
            czego
            > Ci duży biust??? Tobie jest niepotrzebny! On służy tylko dla zapokojenia
            > męskich chuci!
            >
            > Jeśłi jakiś facet powie Ci, że podoba mu sę duży biust - poradź mu, by sam
            > łykał prolaktynę - żeński hormon pobudzający laktację - to mu wyrośnie i
            będzie
            >
            > miał swój, do własnego użytku!
            >
            > Nie pozwól sprowadzać się mężczyźnie do rolu obiektu zeksualnego! NIe daj
            się
            > traktować jak przedmiot, służący do zaspokajania męskich żądzy!
            >
            > Takie traktowanie własnego ciała poniża kobietę! Nie przejmuj się swoim
            > wyglądem! Nie powiększaj biustu! Nie depiluj nóg! Nie maluj się! Nie
            zakładaj
            > spódnic! Ani wysokich obcasów, na które chce Cię wcisnąć patriarchalne
            > społeczeństwo! Nie używaj kosmetyków!
            >
            > Obawiasz się, że żaden mężczyzna wtedy Cię nie zechce? To byłaby
            > dyskryminacja!!! Mężczyźni mają psi obowiązek akceptować Cię taką, jaką
            jesteś,
            >
            > a także ożenić się z Tobą, mieć z Tobą dzieci i łożyć na Twoje utrzymanie,
            > jeśli taki będzie Twój wolny wybór!
            >
            > Ale zastanów się jeszcze, czy aby na pewno świadomie wybierasz związek z
            > mężczyzną? Bowiem to patriarchalne społeczeństwo wmawia Ci, że jesteś
            > heteroseksualna! Tak naprawdę natomiast, zamiast niewolnictwa w
            patriarchalnym
            > małżeństwie z prymitywnym samcem, wolałabyś wolny związek z subtelną
            lesbijką..
            > .
            >
            > Pozdrawiam -

            Macieju, robisz to mi na złość, prawda? Ja już zupełnie nie wiem, jak mam Cię
            błagać..
            • Gość: barbinator Re: biust - odpowiedź feministyczna ;-) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 12:18
              Gość portalu: EWOK napisał(a):

              >
              > Macieju, robisz to mi na złość, prawda? Ja już zupełnie nie wiem, jak mam Cię
              > błagać..


              Błaganie nic nie da. To tak samo jak np mailami np od wirtualnego banku - tam
              zawsz jest napisane "wiadomość wygenerowana elektronicznie, prosimy nie
              odpowiadać.
              Kiedyś Suzume (właśnie, gdzie jest Suzume, zniknęła przed świętami i nie
              pojawiła się?) rzuciła teżę, że Maciej naprawdę nie istnieje, tzn istnieje
              jedynie jako byt wirtualny. Uważam, że jest coraz więcdej dowodów na
              potwierdzenie tej teorii. Posty Macieja są generowane elektronicznie, wystarczy
              jeśli na jakimś wątku pojawi się określone słowo w określonym kontekście, np
              biust+powiększyć, to wirtualny Maciek 2003 generuje w odpowiedzi odpowiedni
              tekst.
              Proste, nie?
              Pozdr. B.
          • d.ark Re: biust - odpowiedź feministyczna ;-) 20.01.03, 18:59
            Ty Macieju, jak mniemam, radzisz dziewczynie powiększyć biust?
            Wiesz, ja proponuję, być sobie powiększył coś innego, kobiety też powinny mieć
            w końcu prawo do krytyki, prawda? :)

            Pozdrawiam
            D.ark
            • maciej.k1 Re: biust - odpowiedź feministyczna ;-) 20.01.03, 19:07
              Żadna feministka nie kwapiła się z udzieleniem odpowiedzi poprawnej politycznie
              i ideologicznie, więc ten obowiązek spadł na mnie.

              Pozdrawiam -
              • d.ark Re: biust - odpowiedź feministyczna ;-) 20.01.03, 19:29
                maciej.k1 napisał:

                > Żadna feministka nie kwapiła się z udzieleniem odpowiedzi poprawnej
                politycznie i ideologicznie, więc ten obowiązek spadł na mnie.
                >
                Co my byśmy bez Ciebie zrobiły, Macieju! Jesteś wprost nieoceniony. :P

                D.ark
    • Gość: EWOK Re: biust IP: *.acn.waw.pl 20.01.03, 19:19
      Ponieważ Maciej wypomniał, że nie wywiązujemy się z obowiązku, jakim jest
      udzielanie feministycznych porad w tym kąciku złamanych serc i zwichniętych
      biustów, spieszę naprawić niedopatrzenie. Droga Zuzanno, jeśli jesteś aktorką
      filmów pornograficznych, prezenterką telewizyjnej prognozy pogody albo
      losowania lotto lub też zamierzasz ubiegać się o przywilej pozowania do
      pictorialu w Playboyu to oczywiście, że powinnaś powiększyć sobie biust. W
      pozostałych przypadkach nie wydaje mi się to tak bardzo naglące.
      • maciej.k1 Re: biust - do Ewok ;-) 21.01.03, 15:51
        Gość portalu: EWOK napisał(a):

        > Droga Zuzanno, jeśli jesteś aktorką
        > filmów pornograficznych, prezenterką telewizyjnej prognozy pogody albo
        > losowania lotto lub też zamierzasz ubiegać się o przywilej pozowania do
        > pictorialu w Playboyu to oczywiście, że powinnaś powiększyć sobie biust.

        Czy to nie jest dyskryminacja? Czy Zuzanna z małym biustem nie ma prawa być
        aktorką porno, albo pozować w Playboyu? Nie mówiąc już o pogodzie w TV! Co ma
        fachowość w prezentowaniu prognozy pogody do biustu! Czy mężczyźni słuchający
        prognozy nie powinni patrzeć na mapę pogody, a nie rozpraszać uwagę, zerkając
        na biust prezenterki? Czyż nie byłby to rodzaj wzrokowego telemolestowania
        seksualnego???
        ;-)
        A gdyby Zuzanna miała wąsy i niezdepilowane nogi to co? Nie miałaby prawa
        występować w telewizji, także w filmach porno?
        • Gość: EWOK Re: biust - do Ewok ;-) IP: *.acn.waw.pl 21.01.03, 18:00
          maciej.k1 napisał:

          > Gość portalu: EWOK napisał(a):
          >
          > > Droga Zuzanno, jeśli jesteś aktorką
          > > filmów pornograficznych, prezenterką telewizyjnej prognozy pogody albo
          > > losowania lotto lub też zamierzasz ubiegać się o przywilej pozowania do
          > > pictorialu w Playboyu to oczywiście, że powinnaś powiększyć sobie biust.
          >
          > Czy to nie jest dyskryminacja? Czy Zuzanna z małym biustem nie ma prawa być
          > aktorką porno, albo pozować w Playboyu? Nie mówiąc już o pogodzie w TV! Co
          ma
          > fachowość w prezentowaniu prognozy pogody do biustu! Czy mężczyźni
          słuchający
          > prognozy nie powinni patrzeć na mapę pogody, a nie rozpraszać uwagę,
          zerkając
          > na biust prezenterki? Czyż nie byłby to rodzaj wzrokowego telemolestowania
          > seksualnego???
          > ;-)
          > A gdyby Zuzanna miała wąsy i niezdepilowane nogi to co? Nie miałaby prawa
          > występować w telewizji, także w filmach porno?
          >
          Miałaby. Tylko nikt by jej nie oglądał. Na podobnej zasadzie ja nie pragnę
          oglądać żylastych kończyn pana ministra Kołodki, chociaż on najwyraźniej uważa
          je za godne pokazywania.
    • Gość: tad Re: biust IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 23:04
      Skoro zabieram głos na każdy temat, to i tu wtrącę swoje fachowe uwagi.
      repor napisał:

      > Nie wiem, czy to problem, czy nie, ale mam mały biust.

      To mały problem.

      >Nigdy mi to nie przeszkadzało

      i słusznie

      >(jak rowniez moim partnerom) do momentu, gdy pewnien meczyzna
      > nie zwrócił mi na to uwagi.

      I to jest ciekawe. Wystarczyała uwaga "pewnego mężczyzny"? Tylko niech mi nikt
      nie mówi, że to znowu wina systemu! To po prostu przewrażliwienie.

      >Zastanawiam, co robic, czy mam wybrac sie do
      > specjalisty i przeprowadzic zabieg powiekszenia piersi.

      Czyste szaleństwo!

      >Chcialabym uniknac w
      > przyszlosci kolejnej takiej uwagi.
      > Czy faceci wola kobiety z małym, czy z duzym biustem. Pewnie z duzym, ale czy
      > sa amotorzy takze małych piersi??? Pomóżcie

      Z tego co piszesz, wynika, że sama wiesz, iż są (a na co nie ma amatorów? oto
      zagadka!).


      • sagan2 zart 21.01.03, 09:17
        trudno sie Tad tutaj z Toba nie zgodzic... jak
        przeczytalam o planowanej operacji plastycznej po uwadze
        jednego mezczyzny, to pomyslalam sobie: zart...

        zart, zart, zart, prawda???
        • aga_11 Re: zart 21.01.03, 09:49
          Ja stawiam na kolejny eksperyment socjologiczny macieja lub tada.
          Za parę postów pojawi sie kolejna triumfalna odpowiedź macieja:
          "Zrobiłem eksperyment, napisałem jako kobieta to i to no i proszę, zadna mi
          politycznie popranie nie odpowiedziała, a jak ja to zrobiłem to zaraz były
          jakieś komentarze
          :))))))))))))))

          Aga
          • maciej.k1 Re: zart 21.01.03, 15:45
            Chciałabyś, ale nie ma tak dobrze... Nie przypuszczam, żeby to był żart.

            Postulowałyście tu kiedyś, by porzucić rozważania ideologiczne i zająć się
            realnymi, życiowymi sprawami kobiet. Los zechciał, że ten wątek jest właśnie
            poświęcony realnym sprawom kobiet! I co - feministki milczą, nie mając nic do
            zaproponowania. To ja musiałem natrudzić się, aby spróbować zastosować teorię
            feministyczną do tego przypadku.

            Pozdrawiam -
            • Gość: EWOK Re: zart IP: *.acn.waw.pl 21.01.03, 18:05
              maciej.k1 napisał:

              > Chciałabyś, ale nie ma tak dobrze... Nie przypuszczam, żeby to był żart.
              >
              > Postulowałyście tu kiedyś, by porzucić rozważania ideologiczne i zająć się
              > realnymi, życiowymi sprawami kobiet. Los zechciał, że ten wątek jest właśnie
              > poświęcony realnym sprawom kobiet! I co - feministki milczą, nie mając nic
              do
              > zaproponowania. To ja musiałem natrudzić się, aby spróbować zastosować
              teorię
              > feministyczną do tego przypadku.
              >
              Feminizm zakłada, że kobieta jest na tyle silna psychicznie i pewna siebie, że
              uwagi dotyczące jej biustu, czy pochlebne czy niepochlebne, powiny spływać po
              niej jak woda po tłustej kaczce. Zuzannie powinnyśmy wyłożyć całe
              feministyczne abc, widocznie nikomu się nie chce.
        • Gość: tad Re: zart IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 17:15
          sagan2 napisała:

          > trudno sie Tad tutaj z Toba nie zgodzic... jak
          > przeczytalam o planowanej operacji plastycznej po uwadze
          > jednego mezczyzny, to pomyslalam sobie: zart...
          >
          > zart, zart, zart, prawda???

          Nie zart, ale przewrazliwienie. I to jest kolejny argument PRZECIW rozpętywaniu
          afery z "molestowaniem seksualnym". Ile jest takich przewrażliwionych osóbek,
          które popadają w stany skrajne z błahego powodu? Dlaczego mamy "równać do
          skrajności"?
          • sagan2 Re: zart 21.01.03, 17:23
            a gdzie masz w molestowaniu seksualnym rownanie do
            przewrazliwionych osobek???
            • Gość: tad Re: zart IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 21:34
              sagan2 napisała:

              > a gdzie masz w molestowaniu seksualnym rownanie do
              > przewrazliwionych osobek???

              Owszem mam. Jeśli powieszenie kalendarza z modelką nazywa się "zmuszaniem do
              oglądania pornografii", a żart "molestowaniem seksualnym", to JEST to nic
              innego jak prowokowanie neurotyczek i nimfomanek, do dawania upustu swoim
              fantazjom, o tym, ze wszyscy wokół nie myślą o niczym innym, prócz tego, jak tu
              się do nich dobrać.
              • sagan2 Re: zart 22.01.03, 09:42
                czyli wg Ciebie molestowanie seksulane sklada sie
                wylacznie z niecheci do rozebranych panienek w
                kalendarzach i niecheci do pikantnych dowcipow?... hmm...
                wlasnie dlatego prosilam Cie kiedys o *Twoja* definicje
                molestowania seksualnego... wtedy nie odpowiedziales,
                widze ze teraz w koncu tak...
                • Gość: tad Re: zart IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 16:22
                  sagan2 napisała:

                  > czyli wg Ciebie molestowanie seksulane sklada sie
                  > wylacznie z niecheci do rozebranych panienek w
                  > kalendarzach i niecheci do pikantnych dowcipow?... hmm...
                  > wlasnie dlatego prosilam Cie kiedys o *Twoja* definicje
                  > molestowania seksualnego... wtedy nie odpowiedziales,
                  > widze ze teraz w koncu tak...

                  Doprawdy Sagan - jestem zdumiony. Przecież z tego co napisałem dość jasno
                  wynika, że tego akutrat NIE uważam za "molestowanie seksualne"
    • nasty.nigga Re: biust 22.01.03, 17:47
      repor napisał:

      > Nie wiem, czy to problem, czy nie, ale mam mały biust. Nigdy mi to nie
      > przeszkadzało (jak rowniez moim partnerom) do momentu, gdy pewnien meczyzna
      > nie zwrócił mi na to uwagi. Zastanawiam, co robic, czy mam wybrac sie do
      > specjalisty i przeprowadzic zabieg powiekszenia piersi. Chcialabym uniknac w
      > przyszlosci kolejnej takiej uwagi.
      > Czy faceci wola kobiety z małym, czy z duzym biustem. Pewnie z duzym, ale czy
      > sa amotorzy takze małych piersi??? Pomóżcie
      > Zuzanna
      >

      Mozg też masz nie największy
      • maciej.k1 Re: biust a mózg 23.01.03, 10:33
        nasty.nigga napisał:

        > Mozg też masz nie największy

        Na taki problem kobiety jakoś nigdy się nie uskarżają. :-)
        Pozdrawiam -
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka