illiterate
17.07.06, 17:52
Fragment artykulu sprzed lat, jakze nadal aktualnego:
'
Dla wiecznego chłopca znamienne jest "życie prowizoryczne". Boi się
realnego "tu i teraz", unika związków i sytuacji, z których trudno mu się
będzie uwolnić. Mówi, że nie może się związać na stałe z kobietą, bo musi się
opiekować mamusią. Gdy trzeba podjąć decyzję, rzuca monetą. Odrzucony,
usilnie chce się dowiedzieć "kim był ten drugi, w czym był lepszy". Brakuje
mu godności, aby odejść z klasą - tupie, tuli się i płacze jak dziecko,
któremu odmówiono zabawki. "Przeciętny Piotruś zapewnia, że jest
zdeklarowanym heteroseksualistą, w rzeczywistości jednak czuje się bardzo
niepewnie wobec kobiet. Odcina się od wszystkiego i wszystkich lekceważy.
Wmawia sobie satysfakcję z pracy zawodowej. Utrzymuje wiele powierzchownych
przyjaźni, które uważa za głębokie. I tak jak za młodu nie przepuszcza żadnej
okazji do zabawy" - tak charakteryzuje wiecznego chłopca Dan Kiley
w "Syndromie Piotrusia Pana". Lekkomyślność, ciągłe poszukiwanie seksualnych
przygód, alkoholizm i nieustanną chęć zabawy wieczny chłopiec tłumaczy
potrzebą "odprężenia się". Na trudnej zawodowej naradzie obmyśla plan budowy
lotniska dla szybowców, doczepia wagonik do ukochanej kolejki albo planuje
wypad z jeszcze nie spotkaną panną do pubu, do którego pierwszy raz
zaprowadził go ojciec. '
Calosc tu:
www.survival.infocentrum.com/krisek/dorosledzieci.html