IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.03, 21:57
(Sorry, pomylilam sie w poprzednim mailu, temat to Araki, a moja ksywka to
Soso)

Mam takie pytanie. Niedawno w Krakowie byla wystawa w Galerii Starmach
fotorgrafii Japonczyka Nobuyoshi Arakiego. Na fotorgafiach sa w wiekszosci
nagie kobiety skrepowane sznurkami, z petla na szyi itepe. Kto widzial jakies
zdjecie Arakiego, ten wie o co chodzi. Co o tym myslicie???? I prosze zeby
nie odpowiadali mi tlumnie mezczyzni, bo pytam kobiety. Mezczyzni inaczej sie
tu moga czuc, bo nie sa w skorze kobiety i trudno im sobie wyobrazic jak sie
czuje kobieta ktora patrzy w galerii (czy gdzie indziej) na zdjecie nagiej
kobiety z nozem miedzy nogami, ulozonym na przyklad poziomo. Podkreslam
jeszcze raz, ze chodzi mi o odczucia i opinie kobiet.
Po prostu sama nie bardzo wiem co o tm myslec. Araki wspolpracuje blisko z
wieloma pisami pornograficznymi, oczywiscie chodzi o
pornografie "tradycyjna", tzn. taka ktora z kobiet robi lale z rozdziawionymi
ustami i rozlozonymi nogami. Zero pomyslu na jakas
pornografie "alternatywna" - gdzie kobieta tez moglaby miec cos do
powiedzenia, czy do zaaranzowania. Po obejrzeniu albumu z fotorgafiami
Arakiego mam bardzo mieszane uczucia. Flatego pytam was dziewczyny o zdanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: tad Re: ARAKI IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 22:34
      Gość portalu: Soso napisał(a):

      > (Sorry, pomylilam sie w poprzednim mailu, temat to Araki, a moja ksywka to
      > Soso)

      Obawiam się, że nick "soso" jest już na tym forum zarezerwowany (i to od dawna!
      Soso to prawdziwy weteran forum "Feminizm". Feministki w Polsce i Skandynawii
      układają już o nim pieśni i sagi), i jeśli nie chcesz wprowadzić tu
      zamieszania, powinnaś co najmniej dodać numerek do nicka.


      > Mam takie pytanie. Niedawno w Krakowie byla wystawa w Galerii Starmach
      > fotorgrafii Japonczyka Nobuyoshi Arakiego. Na fotorgafiach sa w wiekszosci
      > nagie kobiety skrepowane sznurkami, z petla na szyi itepe. Kto widzial jakies
      > zdjecie Arakiego, ten wie o co chodzi.

      Ja widziałem zdjęcia pewnego Japończyka, w tym stylu. Zdaje się, że był to
      Araki. Japończycy mają swoje słabostki. Słyszałem, ze w Japonii są nawet sklepy
      z używaną bielizną damską, dla kolekcjonerów. Niedawno zaś oglądałem film
      dokumentalny o pewnym Japończyku, który pożarł francuską studentkę. Jak widać
      miał dość szczególne pojęcie o kuchni francuskiej. Krótko mówiąc - egzotyka.
      Mamy tu na forum specjalistkę od japońskiej kultury, niestety ostatnio gdzieś
      zniknęła (trochę mnie to zresztą niepokoi - po tym filmie...).

      >Co o tym myslicie???? I prosze zeby
      > nie odpowiadali mi tlumnie mezczyzni, bo pytam kobiety.

      Kobietą dzięki Bogu czy przypadkowi nie jestem, ale się wypowiem, bom pierwszy,
      trudno więc uznać mnie za "tłum".


      >Mezczyzni inaczej sie
      > tu moga czuc, bo nie sa w skorze kobiety i trudno im sobie wyobrazic jak sie
      > czuje kobieta ktora patrzy w galerii (czy gdzie indziej) na zdjecie nagiej
      > kobiety z nozem miedzy nogami, ulozonym na przyklad poziomo.

      Przypuszczam, że nie zrobiłoby to na mnie wstrząsającego wrażenia, bo
      przynajmniej te zdjęcia które widziałem (noży nie bylo tam zresztą wcale) były
      mocno stylizowane, więc wyglądało to wszystko dość sztucznie.
      Jest to rzecz prosta rodzaj pornografii, tyle, że wprowadzony na salony. Jakie
      salony - taka sztuka.


      >Podkreslam
      > jeszcze raz, ze chodzi mi o odczucia i opinie kobiet.
      > Po prostu sama nie bardzo wiem co o tm myslec.

      Araki to po prostu kolejny artysta, który uznał, że najprościej jest zdobyć
      rozgłos "szokując burżuja". To wyjasnienie dla niego najkorzystniejsze. Mniej
      korzystne jest takie, że jest sadystą. Najpewniej jest sadystą, który chce
      zdobyć rozgłos "szokując burżuja". Powinien poznać p. Nieznalską. Byłby z nich
      dobrany tandem artystyczny.





      • Gość: soso w sprawie nicka IP: 195.41.66.* 10.02.03, 09:05
        Faktycznie, mozliwe nieporozumienia. Dzieki Tad za wstawiennictwo - masz racje,
        soso to nie soso. Domena zreszta wszystko wyjasnia. Ale poza tym nie ma
        przeciwskazan. Niech sie sosa mnoza :-)

        pzdrw

        soso
      • sagan2 Re: ARAKI 10.02.03, 09:42
        Gość portalu: tad napisał(a):


        > Kobietą dzięki Bogu czy przypadkowi nie jestem

        Tad, dlaczego jestes szczesliwy, ze nie jestes kobieta?
        prosze, potraktuj moje pytanie powaznie.
        nigdy tez nie odpowiedziales na moje pytanie w innym
        watku - czy wolalbys miec syna, czy corke, i dlaczego?

        bardzo mnie interesuja Twoje odpowiedzi, czekam
        niecierpliwie.
        • Gość: julka Re: ARAKI IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 10:45
          Nie podobają mi się te zdjęcia (nie podobały by mi sie również gdyby spętani
          byli mężczyźni)
          Na pierwszy rzut oka skojarzyły mi się jakby z trofeami po polowaniu, bo wiszą
          czasem te kobiety gdzieś jakby we wnykach lub leżą pokotem na brudnej podłodze,
          a ich blade ciała obwiązane sznurkiem jak polędwiczki...
          Coś niezdrowego jest w tej monotematyczności Arakiego.
        • Gość: tad Re: ARAKI IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 13:08
          sagan2 napisała:

          > Tad, dlaczego jestes szczesliwy, ze nie jestes kobieta?
          > prosze, potraktuj moje pytanie powaznie.

          Traktując Twoje pytanie powaznie, odpowiadam, że to co napisałem wcale nie
          wyraża stanu zadowolenia z faktu, że nie jestem kobietą. Jest to po prostu
          stwierdzenie, że nią nie jestem, oraz przypuszczenie dlaczego nią nie jestem.
          Ściślej rzecz biorąc są tam dwa możliwe wyjaśnienia : religijne (wyroki boskie)
          i świeckie (szeroko pojęty przypadek). Z kolei to co napisałem tutaj wcale nie
          znaczy, że chciałbym być kobietą. Dobrze mi we własnej, męskiej skórze.
          Jakkolwiek feministyczne uczone dowiodły, że czymś zupełnie naturalnym jest
          płynność tozsamości płciowej, a nawet, że najzdrowszym stanem dla człowieka
          jest wielotożsamość, to jednak ja tych odkryć do wiadomości nie przyjąłem.
          Czy cieszę się, że nie jestem kobietą? Właściwie powinieniem, bo przecież - jak
          wynika choćby z tego co piszecie na tym forum - kobieta to istota gnębiona
          przez cały świat od narodzin do śmierci, ale z jakiegoś powodu rozważanie bycia
          niekobietą jakoś nie budzi we mnie ani radości ani smutku. Jestem zadowolony ze
          swojej płci, i podejrzewam, że gdybym był kobietą tez byłbym zadowolony.

          > nigdy tez nie odpowiedziales na moje pytanie w innym
          > watku - czy wolalbys miec syna, czy corke, i dlaczego?

          To trudne pytanie. Z jednej strony dobrze byłoby mieć kogoś z kim można iść na
          ryby, czy pograć w szachy, ale z drugiej strony dobrze pozmywanie naczynia też
          są ważne. Nie wiem doprawdy, co odpowiedzieć.


          • Gość: soso, ten stary no wiesz, tad IP: 195.41.66.* 10.02.03, 14:17
            A ja to zawsze jak dotykane sa takie okolice przypominam sobie stara
            przypowiesc grecka, ze jakis bog byl jakis czas kobieta i jakis czas mezczyzna.
            Jedyna roznica, jak zauwazyl, byla taka, ze kobieta ma okolo 10 razy wieksza
            przyjemnosc z orgazmu niz mezczyzna. I tylko dla takiego porownania moze warto
            by choc na chwile........ :-))) Co tad? :-)

            pzdrw

            soso (stary soso)
            • Gość: tad Re: no wiesz, tad IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 15:01
              Gość portalu: soso, ten stary napisał(a):

              (.....)

              I tylko dla takiego porownania moze >warto by choc na chwile........ :-
              ))) Co tad? :-)

              Bądźmy konsekwentni. Czy chciałbyś być kobietą Soso? Nie mam na
              myśli "chwilki", bo tu mówiąc "tak" można wykpić się zwykłą ciekawością.
              chodzi mi o stałą przemianę.

              PS.
              A w jakiej postaci ten bóg zdecydował się ostatecznie pozostać?


              >
              > pzdrw
              >
              > soso (stary soso)
              • Gość: soso Re: no wiesz, tad IP: 195.41.66.* 10.02.03, 15:16
                No tego akurat nie pamietam (z tym bogiem) - ktos zapewne wyjasni. W kazdym
                razie to byl meskiego rodzaju bog, ktoremu trafilo sie byc kobieta, piekna
                zreszta, przez jakis czas.

                Co do mnie - to jest podchwytliwe pytanie bo jezeli jestesmy utozsamieni przez
                wiele lat z jakas plcia to nawet ze zwyklej obawy przed nowym nie bedzie sie
                nam chcialo do innej. Podobno wiecej kobiet byloby sklonnych do wyimaginowanej
                zmiany plci niz mezczyzn i podobno wiecej mezczyzn niz kobiet jest ze swojej
                plci zadowolonych. Tylko ze ja jeszcze nie spotkalem kobiety, ktora nie byla by
                zadowolona z wlasnej plci. Owszem, z wlasnej powierzchownosci wiele kobiet nie
                jest zadowolonych ale zeby zaraz z plci?

                pzdrw

                soso
                • maciej.k1 zmiana płci 10.02.03, 15:32
                  Gość portalu: soso napisał(a):

                  > Podobno wiecej kobiet byloby sklonnych do wyimaginowanej
                  > zmiany plci niz mezczyzn i podobno wiecej mezczyzn niz kobiet jest ze swojej
                  > plci zadowolonych.

                  Czytałem dawno temu, że w Polsce więcej mężczyzn zmienia płeć, a w USA -
                  więcej kobiet.

                  Pozdrawiam -
                • Gość: BD Re: no wiesz, tad IP: 195.136.36.* 10.02.03, 15:52
                  Witam,

                  Gość portalu: soso napisał(a):

                  > No tego akurat nie pamietam (z tym bogiem) - ktos zapewne wyjasni. W kazdym
                  > razie to byl meskiego rodzaju bog, ktoremu trafilo sie byc kobieta, piekna
                  > zreszta, przez jakis czas.

                  Podejrzewam, że ta opowieść jest obecna w wielu mitologiach, ale w greckiej, to
                  nie był bóg, tyko człowiek - Tejrezjasz, a poszło o zakład bogów. Zeus
                  twierdził, że większą przyjemność mają kobiety, a Hera - mężczyźni. Wzięli więc
                  do pomocy Tejrezjasza, szczegóły:

                  wiem.onet.pl/wiem/009743.html
                  Ech, z mitologii greckiej w podstawówce byłem niepokonany, łezka się w oku
                  zakręciła :)

                  Jak już jesteśmy przy podobnych klimatach. W jednym z programów Mana i Materny
                  w TV, rozmawiali oni z jakimś zwolennikiem reinkarnacji, który twierdził, że
                  był w oporzednim wcieleniu kobietą. Na to Materna "na, jak ja bym był kobietą,
                  to bym się chyba cały czas piersiami bawił" ;-)

                  pozdrawiam,

                  BD
                  • Gość: frisky2 Re: no wiesz, tad IP: *.axelspringer.com.pl 10.02.03, 16:15
                    Ja bym wolal byc kobieta, ale zebi mi zostal tez swiatopoglad ktory mam. I
                    zebym nie mial tych lekow i kompleksow, ktore ma wiekszosc kobiet.
                    • Gość: Sosa Re: no wiesz, tad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 18:38
                      Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                      > Ja bym wolal byc kobieta, ale zebi mi zostal tez swiatopoglad ktory mam. I
                      > zebym nie mial tych lekow i kompleksow, ktore ma wiekszosc kobiet.

                      A jaki masz swiatopoglad? Jesli jestes na przyklad zwolennikiem Platformy
                      Obywatleksiej, to myslisz, ze jako kobieta nie moglbys? Albo jesli jestes
                      rasista, to myslisz, ze niemozliwe jest, zeby kobieta byla rasistka??? Noe
                      rozumiem twojej wypowiedzi.

                      • frisky2 Re: no wiesz, tad 11.02.03, 09:04
                        Gość portalu: Sosa napisał(a):

                        > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
                        >
                        > > Ja bym wolal byc kobieta, ale zebi mi zostal tez swiatopoglad ktory mam. I
                        >
                        > > zebym nie mial tych lekow i kompleksow, ktore ma wiekszosc kobiet.
                        >
                        > A jaki masz swiatopoglad? Jesli jestes na przyklad zwolennikiem Platformy
                        > Obywatleksiej, to myslisz, ze jako kobieta nie moglbys? Albo jesli jestes
                        > rasista, to myslisz, ze niemozliwe jest, zeby kobieta byla rasistka??? Noe
                        > rozumiem twojej wypowiedzi.
                        >

                        Dlaczego nie rozumiesz? Chodzi mi o to, ze swiatopoglad jest dla mnie
                        wazniejszy niz plec.
          • Gość: Sosa Re: ARAKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 18:33
            Gość portalu: tad napisał(a):

            > To trudne pytanie. Z jednej strony dobrze byłoby mieć kogoś z kim można iść
            na
            > ryby, czy pograć w szachy, ale z drugiej strony dobrze pozmywanie naczynia
            też
            > są ważne. Nie wiem doprawdy, co odpowiedzieć.

            Juz odpowiedziales, maly prowokatorku. Ti ti ti slodziutki, jaki to
            bescelniutki chlopcyk malusi. Rozkoszniaczek kochany.
          • Gość: Sosa Re: ARAKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 18:36
            > To trudne pytanie. Z jednej strony dobrze byłoby mieć kogoś z kim można iść
            na
            > ryby, czy pograć w szachy, ale z drugiej strony dobrze pozmywanie naczynia
            też
            > są ważne. Nie wiem doprawdy, co odpowiedzieć.

            A powaznie, tad, to dlaczeo przyjmujesz, ze z corka mialbys chodzic wylacznie
            na ryby i grac w szachy, a synek mialby zasuwac w kuchni myjac naczynia? Badzze
            troche sprawiedliwy i podziel te zajecia miedzy nimi rowno.
          • sagan2 rownamy dowcipami w dol?... 11.02.03, 09:52
            Gość portalu: tad napisał(a):


            > To trudne pytanie. Z jednej strony dobrze byłoby mieć
            > kogoś z kim można iść na ryby, czy pograć w szachy, ale
            > z drugiej strony dobrze pozmywanie naczynia też są
            > ważne. Nie wiem doprawdy, co odpowiedzieć.

            Iron-Tad?...
      • Gość: Sosa Re: ARAKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 18:30
        (Dla odroznienia do soso, bede nazywac sie teraz sosa, z kobieca koncowka.)


        > Kobietą dzięki Bogu czy przypadkowi nie jestem, ale się wypowiem, bom
        pierwszy,
        >
        > trudno więc uznać mnie za "tłum".

        Wiedzialam, wiedzialam, moglam zalozyc sie o kazda forse, ze mimo pytania
        skierowanego wyraznie do dziewczyn, faceci sie nie zraza i tym bardziej beda
        sie cisnac do wypowiedzi. To klasyka. Jest w was cos takiego, ze po prostu nie
        mozecie zniesc sytuacji, kiedy mozecie przez chwile znalezc sie 2 milimetry z
        boku. To jest naprawde niesamowite.


        >Powinien poznać p. Nieznalską. Byłby z nich
        > dobrany tandem artystyczny.
        >
        Tad, widze ze reprezentujesz tlumne szeregi koltunow, ktore sie na sztuce ani
        troche nie znaja. Sztuka Nieznalskiej nie ma nic wspolnego z pornografia i ejst
        diametralnie rozna od fotografii Arakiego.
        Ale coz, grunt ze sie wypowiedziales, niewazne, ze pytanie bylo skierowane do
        dziewczyn.
        • Gość: tad Re: ARAKI IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 19:01
          Gość portalu: Sosa napisał(a):


          > Wiedzialam, wiedzialam, moglam zalozyc sie o kazda forse, ze mimo pytania
          > skierowanego wyraznie do dziewczyn, faceci sie nie zraza i tym bardziej beda
          > sie cisnac do wypowiedzi. To klasyka. Jest w was cos takiego, ze po prostu
          nie
          > mozecie zniesc sytuacji, kiedy mozecie przez chwile znalezc sie 2 milimetry z
          > boku. To jest naprawde niesamowite.

          Rzecz w tym, ze wcale nie napisałaś tego aż tak wyraźnie. Napisałaś, że nie
          chcesz tu "TŁUMNYCH" odwiedzin męskich. Będąc jednostką za tłum się nie uważam.
          Zresztą ludzie czasami pchają się tam gdzie ich nikt nie prosi, i nie jest to
          tylko męską specjalnością. Łaźnia męska np. skierowana jest wyraźnie do
          mężczyzn, że tak powiem, a pewna kobieta wlazła tam dokleiwszy sobie to i owo,
          i pewne dowcipne kręgi uznały to nawet za sztukę. Potraktuj więc mój występ
          tutaj jako akcję artystyczną.


          > Tad, widze ze reprezentujesz tlumne szeregi koltunow, ktore sie na sztuce ani
          > troche nie znaja.

          Powiedz mi co to znaczy "znać się na sztuce" a odpowiem Ci, czy się na niej
          znam choć trochę. Jeśli niedocenianie "sztuki" Nieznalskiej czyni kołtuna, to
          istotnie są nas krocie.

          >Sztuka Nieznalskiej nie ma nic wspolnego z pornografia i >ejst diametralnie
          >rozna od fotografii Arakiego.

          Zgadzam się, że "sztuka" Nieznalskiej nie jest NAWET pornografią. Araki
          niewątpliwie przewyższa ją pod tym względem.

          > Ale coz, grunt ze sie wypowiedziales, niewazne, ze pytanie bylo skierowane
          >do dziewczyn.


          Dodam, że argument, iż sugestia, że skoro "nie znam się na sztuce" więc nie
          powinienem o niej mówić jest niebezpieczny. Pomyśl tylko co by to było, gdyby
          feministki z ośrodków gender zaczęły nagle wypowiadać się TYLKO na tematy na
          których się znają. Ta cisza byłaby wprost trudna do zniesienia.
          • Gość: Sosa Re: ARAKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 19:08

            > Rzecz w tym, ze wcale nie napisałaś tego aż tak wyraźnie. Napisałaś, że nie
            > chcesz tu "TŁUMNYCH" odwiedzin męskich. Będąc jednostką za tłum się nie
            uważam.
            >

            To bardzo pokretny argument, bo co to znaczy "az tak" wyraznie? Napisalam
            wyraznie, ze czekam na wypowiedzi dziewczyn.

            > Zresztą ludzie czasami pchają się tam gdzie ich nikt nie prosi, i nie jest to
            > tylko męską specjalnością. Łaźnia męska np. skierowana jest wyraźnie do
            > mężczyzn, że tak powiem, a pewna kobieta wlazła tam dokleiwszy sobie to i
            owo,
            > i pewne dowcipne kręgi uznały to nawet za sztukę. Potraktuj więc mój występ
            > tutaj jako akcję artystyczną.

            Sprowadzasz temat do poziomu genitaliow - dziekuje, postoje.


            >
            > Powiedz mi co to znaczy "znać się na sztuce" a odpowiem Ci, czy się na niej
            > znam choć trochę. Jeśli niedocenianie "sztuki" Nieznalskiej czyni kołtuna, to
            > istotnie są nas krocie.

            Nie chodzi mi o niedocenianie, chozi mi o niezrozumienie. Bojowki katolickie
            ksztaltuja odbior sztuki w Polsce. Gratuluje niezaleznosci umyslowej rodem z
            kruchty.
            >
            > Zgadzam się, że "sztuka" Nieznalskiej nie jest NAWET pornografią.

            Nie mozesz sie z tym zgadac moj drogi, bo ja tego nie napisalam., Oj widze ze
            masz duze sklonnosci do wykrecania kota ogonem i wkladania rozmowcom w usta
            rzeczy ktorych nie powiedzieli.
            >
            >
            > Pomyśl tylko co by to było, gdyby
            > feministki z ośrodków gender zaczęły nagle wypowiadać się TYLKO na tematy na
            > których się znają. Ta cisza byłaby wprost trudna do zniesienia.


            Sugerujesz arogancko, ze feministki nie znaja sie na niczym oprocz feminizmu.
            Nie mam zamiary tracic czasu na zapewnianie cie, jakiez to feministki sa
            wykszatlcone, uczone, praktyczne, zaradne i obzeznane we wszystkim mozliwym.
            Sprowazdasz dyskusje do poziomu "twoje kolezanki sa glupie, a moi koledzy sa
            madrzy". Nie chce mi sie z toba gadac na takim poziomie, a na inny nie mam w
            twoim przypadku nadziei. Baj, przyjemniaczku.
            • agrafek Re: ARAKI 10.02.03, 19:23
              Autentycznie mi wstyd, że się odzywam, bo raz - wyraźnie zaznaczyłaś, że jeśli
              się tu pojawię, to będę gościem nieproszonym, a dwa - łamię w ten sposób własną
              deklarację (przepraszam Tad). Ale nie zdzierżyłem.
              Jakie, na litość..., bojówki katolickie kształtują moje pojmowanie sztuki???
              Skądżeś to wzięła??? Chodzi Ci o to, że kościół katolicki długo pozostawał
              jedynym mecenasem sztuki, czy o coś bardziej współczesnego? Oświeć mnie,
              proszę, bo może jestem zindoktrynowany a o tym nie wiem.
              Pozdrawiam czekając na oświecenie.
              • sagan2 dolaczam do pytania A. wolno mi-jestem kobieta n/t 11.02.03, 09:19
            • Gość: tad Re: ARAKI IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 21:38
              Gość portalu: Sosa napisał(a):

              > To bardzo pokretny argument, bo co to znaczy "az tak" wyraznie? Napisalam
              > wyraznie, ze czekam na wypowiedzi dziewczyn.

              Ale nie napisałaś wyraźnie, że męskich nie życzysz sobie wcale.


              > Sprowadzasz temat do poziomu genitaliow - dziekuje, postoje.

              Poziom to wcale wysoki.

              > Nie chodzi mi o niedocenianie, chozi mi o niezrozumienie. Bojowki katolickie
              > ksztaltuja odbior sztuki w Polsce. Gratuluje niezaleznosci umyslowej rodem z
              > kruchty.

              Miejsce pochodzenia nie warunkuje niezależności. Można być niezależnym w
              kruchcie i zależnym na wydziale "gender".

              > Nie mozesz sie z tym zgadac moj drogi, bo ja tego nie napisalam.

              Uważam, że mogę się zgadzać także z rzeczami, których nie napisałaś. Wpierw
              zarzucasz mi brak niezależności, a teraz chcesz uzależnić mnie od tego co
              piszesz?

              >Oj widze ze
              > masz duze sklonnosci do wykrecania kota ogonem i wkladania rozmowcom w usta
              > rzeczy ktorych nie powiedzieli.

              Przesada.


              > Sugerujesz arogancko, ze feministki nie znaja sie na niczym oprocz feminizmu.

              Sugeruję arogancko, że część z nich nie zna się nawet na feminizmie.

              > Sprowazdasz dyskusje do poziomu "twoje kolezanki sa glupie, a moi koledzy sa
              > madrzy".

              Nie mówiłem tu nic o koleżankach i kolegach. Nie wiem nawet czy jesteś
              feministką.

              > Nie chce mi sie z toba gadac na takim poziomie, a na inny nie mam w
              > twoim przypadku nadziei. Baj, przyjemniaczku.

              ;-(
            • pwrzes Re: ARAKI 10.02.03, 22:45
              Gość portalu: Sosa napisał(a):

              > To bardzo pokretny argument, bo co to znaczy "az tak" wyraznie? Napisalam
              > wyraznie, ze czekam na wypowiedzi dziewczyn.

              Forum publiczne, pisac mozna niezaleznie od plci, jak chcesz by pisaly tylko
              kobiety zaloz sobie forum prywatne :P

              > Nie chodzi mi o niedocenianie, chozi mi o niezrozumienie. Bojowki katolickie
              > ksztaltuja odbior sztuki w Polsce. Gratuluje niezaleznosci umyslowej rodem z
              > kruchty.

              No prosze, jak duzo wiesz po jednej wypowiedzi. Jak tylko sie z toba ktos
              niezgadza to pewnie jest sluchaczem Radia Maryja ? LOL Swiat nie dzieli sie na
              bojowki LPR i feministki. Od jednych i drugich mi rownie daleko. W twoim
              swiatopogladzie pewnie taka osoba jak ja nie ma prawa istniec ?

              > madrzy". Nie chce mi sie z toba gadac na takim poziomie, a na inny nie mam w
              > twoim przypadku nadziei. Baj, przyjemniaczku.

              Baj ? KIedys (od dawna juz tam nie mieszkam) byl w Toruniu teatr lalek Baj
              Pomorski, to ma cos z tym wspolnego ? NMSP ;-)

              Mors
    • frisky2 Re: nie do Soso, ale raczej do soso 11.02.03, 09:11
      Zabieram glos, choc nie jestem dziewczyna, ani nawet kobieta, ani zupelnie mala
      dziewczynka.

      Obejrzalem zdjecia Arakiego w necie (te ze sznureczkami tez) i po pierwsze nie
      widze w nich - jak ty soso zauwazyles - pornografii, po drugie uwazam, ze sa
      kiepskie. Nie jest to moim zdaniem wielka sztuka, choc przyznaje, ze nie jestem
      jakims wielkim znawca sztuki. Ale widywalem lepsze artystycznie zdjecia. Te zas
      mam wrazenie maja tylko wywolac u odbiorcy jakis rodzaj zaskoczenia. Bo walorow
      estetycznych maja tyle, ile wdzieku maja te panie uwiecznione na fotografiach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka