boykotka
25.07.06, 08:34
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3504944.html
Nauka może bardzo wiele zdziałać za pomocą komórek macierzystych ale powstaje
znowu problem natury moralnej, gdyż najwięcej komórek macierzystych można
pozyskać z embrionów. Mnie osobiście śmieszy takie podejście, gdyż tak
naprawdę embriony te i tak skazane są na śmierć. ( Chodzi tu głównie o
niewykorzystane embriony podczas zapłodnień in vitro).
Tymczasem już w 1997r dość głośno było na temat krwi pępowinowej i bardzo
dużej zawartości w tej krwi komórek macierzystych. Zamiast budować banki
takiej krwi społeczeństwo dalej zastanawia się co jest moralne a co nie albo
co by się Bogu podobało a co nie. Jak dla mnie tok myślenia idzie całkiem
błędnym torem, ponieważ stawia na pietestale życie nienarodzone skazując
jednocześnie na dużo mniej wartościowe życie tych, co już się narodzili.