takete_malouma
29.08.06, 10:54
Kampania billboardowa Wysokich Obcasów to incydent mizoandrii. Hasło "kobiety myślą o niejednym" jest czytelną i przezroczystą inwersją popularnego powiedzenia "mężczyźni myślą tylko o jednym", które stanowi oś skojarzeniową całego konglomeratu nieprawdziwych antymęskich sądów, np. że mężczyźni mają obsesję na punkcie seksu, że gotowi są na każdą niegodziwość, byle tylko zaspokoić swoją żądzę, że mają wąskie horyzonty, "myślą członkiem" itp.
W sposób charakterystyczny dla współczesnej maskującej się mowy nienawiści reklama Wysokich Obcasów "puszcza oko" do kobiet, komunikując im, że są doskonalsze od mężczyzn we wszystkich tych aspektach, których dotyczą antymęskie uprzedzenia powszechnie ujmowane frazą "mężczyźni myślą tylko o jednym". _Zakładając_ czytelność aluzji polegającej na inwersji tej frazy, reklama ta zatwierdza status antymęskiej frazeologii jako akceptowalnego elementu kodu kulturowego.
Etyka biznesu zabrania marketingu bazującego na uprzedzeniach wobec grup urodzeniowych lub sugerującego wyższość jednych takich grup nad innymi. Ponieważ mężczyźni i kobiety są grupami urodzeniowymi, a reklama Wysokich obcasów _bazuje_ na uprzedzeniach wobec mężczyzn i _sugeruje_ wyższość kobiet, wobec tego jest nieetyczna i powinna zostać usunięta.