johnny-kalesony
02.10.06, 20:05
Wiadomość ta nie mogła przejść mojej uwadze. Dorota Masłowska, ukazując w
uśmiechu swoje pożółkłe od tytoniu zęby, odbiera nagrodę literacką, ufundowaną
przez Nike - czołowego producenta obuwia sportowego.
Ze swojej intymnej strony, z własnego entropicznego podwórka mentalnego dodać
mogę jeno - odbiera Ci Masłowska Dorota nagrodę w pełni zasłużoną ...
Może jej książka nie jest wybitną, nie spełnia kryteriów wieczności
olimpijskich, jednak w mocy pozostaje tu inna, nieobecna w naszej dziedzinie
wartość.
Otóż pisarka Masłoska jest bowiem dzieckiem 23-letnim, który to wiek w
dziedzinie literatury nie można inaczej, jak tylko w kategorie dziecięcości
ująć. Co więcej - będąc dzieckiem jeszcze młodszm, znakomicie zadebiutowała.
Nagroda czołowego producenta obuwai sportowego przyznano więc nie tyle za
wartości literackie, ile za fenomen przedwczesnej dojrzałości literackiej.
Ponieważ w wątłym, dziatkowym ciałku pisarki Masłoskiej czai się wyobraźnia,
uysłowość i (najważniejsze) ŚWIADOMOŚĆ dojrzałej, doświadczonej już pisarki.
Ktoś, kto w wieku 19, 23 lat podchodzi do tworzenia narracji w sposób tak
chłodny, wyrachowany i przemyślany, dla kogo dzieło nie jest jedynie poletkiem
erupcji własnych emocji - taki ktoś zasługuje na nagrodę literacką czołowego
producenta obuwia sportowego.
Kto wie, co przyniesie przyszłość ... Oby tylko nie tak jak Pascal (młody
autor przewodników turystycznych).
Pozdrawiam
Keep Rockin'
Ps. Może teraz pisarka Masłoska zacznie nosić ładne, skórzane minióweczki?