Gość: EWOK
IP: 213.241.18.*
27.03.03, 11:13
Mój mąż pojechał na szkolenie. Do Zakopanego. Na ogólnę liczbę około 80 -ciu
uczestników przypada kilkanaście kobiet. Szkolenie trwa całe dnie, a wczoraj
na przykład oraganizatorzy zadbali o rozrywkę. Rozrywką był taniec erotyczny
roznegliżowanych pań, specjalnie na tę okazję zakontraktowanych. Zapytałam
męża, czy dla kobiet uczestniczących w szkoleniu zorganizowano jakiś osobny
pokaz z udziałem np. rozbierających się panów (albo przynajmniej
zagwarantowano możliwośc zmycia góry naczyń, co, jak wiadomo z tradycji
wycieczek szkolnych, największą przyjemnośc sprawia kobietom na wyjazdach).
Ale okazało się, że albo mogły sobie popatrzeć na tańczące panie, albo
ewentualnie wyjśc na spacer lub posiedzieć cichutko w pokojach. No więc
dobrze, załóżmy, że kobiety znalazły się na szkoleniu przez przypadek - z
parytetu albo przez pomyłkę i tak naprawdę to nikt się nimi nie powinien
przejmować, bo pewnie i tak nic z wykładów i prezentacji nie zrozumiały. Ale
zastanawia mnie coś innego - jaki wpływ ma włączenie do programu szkolenia
tańca erotycznego na szybkośc przyswajania przekazanych w jego trakcie
informacji. Bo może niepotrzebnie się czepiam i istnieje jakaś prosta
zależność pomiędzy widokiem gołej baby a nagłym zwiększeniem możliwości
umysłowych. Ale w takim razie czy nie lepiej byłoby poszerzyć ofertę o
rozkładanie nagich kobiet bezpośrednio na łóżkach uczestników kursu? No ale
wszystko przed nami i na szczęście nie musimy się o to martwić bo spece od PR
i marketingu na pewno już rozgryzają ten problem.