Dodaj do ulubionych

Kursokonferencja

IP: 213.241.18.* 27.03.03, 11:13
Mój mąż pojechał na szkolenie. Do Zakopanego. Na ogólnę liczbę około 80 -ciu
uczestników przypada kilkanaście kobiet. Szkolenie trwa całe dnie, a wczoraj
na przykład oraganizatorzy zadbali o rozrywkę. Rozrywką był taniec erotyczny
roznegliżowanych pań, specjalnie na tę okazję zakontraktowanych. Zapytałam
męża, czy dla kobiet uczestniczących w szkoleniu zorganizowano jakiś osobny
pokaz z udziałem np. rozbierających się panów (albo przynajmniej
zagwarantowano możliwośc zmycia góry naczyń, co, jak wiadomo z tradycji
wycieczek szkolnych, największą przyjemnośc sprawia kobietom na wyjazdach).
Ale okazało się, że albo mogły sobie popatrzeć na tańczące panie, albo
ewentualnie wyjśc na spacer lub posiedzieć cichutko w pokojach. No więc
dobrze, załóżmy, że kobiety znalazły się na szkoleniu przez przypadek - z
parytetu albo przez pomyłkę i tak naprawdę to nikt się nimi nie powinien
przejmować, bo pewnie i tak nic z wykładów i prezentacji nie zrozumiały. Ale
zastanawia mnie coś innego - jaki wpływ ma włączenie do programu szkolenia
tańca erotycznego na szybkośc przyswajania przekazanych w jego trakcie
informacji. Bo może niepotrzebnie się czepiam i istnieje jakaś prosta
zależność pomiędzy widokiem gołej baby a nagłym zwiększeniem możliwości
umysłowych. Ale w takim razie czy nie lepiej byłoby poszerzyć ofertę o
rozkładanie nagich kobiet bezpośrednio na łóżkach uczestników kursu? No ale
wszystko przed nami i na szczęście nie musimy się o to martwić bo spece od PR
i marketingu na pewno już rozgryzają ten problem.
Obserwuj wątek
    • Gość: soso Re: Kursokonferencja IP: 195.41.66.* 27.03.03, 12:48
      Hmm... to moglo sie zdarzyc tylko u nas :-)

      pzdrw

      soso
      • Gość: Kik Re: Kursokonferencja IP: *.sgh.waw.pl 27.03.03, 14:30
        EWOK podziwiam twojego mężą, to musi być naprawde niesamowity człowiek. Ja,
        czytając twoje posty myślę, że gdybym był z tobą dłużej niż 30 min. strzeliłbym
        sobie w łeb. Te twoje pytania retoryczne, kiepsko tłumiona agresja i
        frustracja. Raz jeszcze wyrazy podziwu dla twojego męża.
        • Gość: EWOK Re: Kursokonferencja IP: 213.241.18.* 27.03.03, 14:40
          Gość portalu: Kik napisał(a):

          > EWOK podziwiam twojego mężą, to musi być naprawde niesamowity człowiek. Ja,
          > czytając twoje posty myślę, że gdybym był z tobą dłużej niż 30 min.
          strzeliłbym
          >
          > sobie w łeb. Te twoje pytania retoryczne, kiepsko tłumiona agresja i
          > frustracja. Raz jeszcze wyrazy podziwu dla twojego męża.

          Alez mój mąż strzelił sobie w łeb po 30 minutach obcowania ze mną. Podobnie jak
          jego następcy. Ten jest kolejny.
          • Gość: Kik Re: Kursokonferencja IP: *.sgh.waw.pl 27.03.03, 14:44
            Poczucie humoru to juz jest coś.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Tak Kursokonferencja a za oknem Migi lataja... IP: *.bg.am.lodz.pl 27.03.03, 14:52
      A wiec wracam do wspanialych tradycji kursokonferencji!!!.To byly czasy!!!
      Towarzysz Stalin patrzyl okiem gospodarza z portretu i pilnowal
      porzadku.Towarzysze na kursokonferencjach doskonalili umiejetnosci.Czujne oko
      towarzysza Stalina pomagalo w ,,pracy''.Jego obecnosc zeby nie powiedziec
      duchowa(tfu!!!) ale symboliczna sprawialo ze kursokonferencja przebiegala
      razniej tak jakos weselej.Towarzysze pilnie zglebiali zagadnienia mrksizmu-
      leninizmu by potem z powodzeniem wcielac je w zycie.Socjalizm rosl sile a
      ludziom zylo sie dostatniej,lzej tak jakos weselej.Kwitlo ludozerstwo.Tak to
      byly czasy!!!Nalezy sie cieszyc ze feminizm siega do pokrewnych sprawdzonych
      wzorcow!!!
      • Gość: EWOK Wujek Dobra Rada IP: 213.241.18.* 27.03.03, 15:50
        Następnym razem warto przeczytać tekst, na który się odpowiada.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Wujek Dobra Rada IP: *.bg.am.lodz.pl 28.03.03, 13:08
          No wiec przeczytalem feministwu sie idea kursokonferencji podoba tylko zeby
          byla rozpusta dla kobiet tez na niej.
          • Gość: EWOK Re: Wujek Dobra Rada IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 18:55
            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            > No wiec przeczytalem feministwu sie idea kursokonferencji podoba tylko zeby
            > byla rozpusta dla kobiet tez na niej.

            Taaa A szczególnie nam się podoba, jak nasi faceci oglądają sobie gołe panie.
            Uwaga - tu ironia była.
    • Gość: tad Re: Kursokonferencja IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 15:58
      Gość portalu: EWOK napisał(a):

      > Mój mąż pojechał na szkolenie. Do Zakopanego. Na ogólnę liczbę około 80 -ciu
      > uczestników przypada kilkanaście kobiet. Szkolenie trwa całe dnie, a wczoraj
      > na przykład oraganizatorzy zadbali o rozrywkę. Rozrywką był taniec erotyczny
      > roznegliżowanych pań, specjalnie na tę okazję zakontraktowanych. (.....)


      Podziwiam dokładność raportów, jakie składa Ci mąż!
      • Gość: EWOK Re: Kursokonferencja IP: 213.241.18.* 27.03.03, 16:17
        Gość portalu: tad napisał(a):


        >
        > >
        >
        > Podziwiam dokładność raportów, jakie składa Ci mąż!

        Tak. Spodziewałam się, że może to wywołać zdziwienie w kraju, gdzie mężowie na
        ogół mówią tylko "Nooo". W takiej sytuacji każde zawierające podmiot i
        orzeczenie zdanie wypowiedziane przez męża ma prawo urastać do wyznań rwących
        duszę na strzępy.

    • Gość: BD Re: Kursokonferencja IP: 195.136.36.* 27.03.03, 16:17
      Witam,

      Gość portalu: EWOK napisał(a):

      > uczestników przypada kilkanaście kobiet. Szkolenie trwa całe dnie, a wczoraj
      > na przykład oraganizatorzy zadbali o rozrywkę. Rozrywką był taniec erotyczny
      > roznegliżowanych pań, specjalnie na tę okazję zakontraktowanych.

      Cóż, takie usługi są oferowane tylko wtedy, gdy jest na nie popyt. Oczywiście
      Twój mąź nie ma z tym nic wspólnego, zaraz po przyjeździe poskrarżył się żonie
      na jakie to okropności był wystawiony w szkoleniowej Sodomie i Gomorze ;-)

      > przejmować, bo pewnie i tak nic z wykładów i prezentacji nie zrozumiały. Ale
      > zastanawia mnie coś innego - jaki wpływ ma włączenie do programu szkolenia
      > tańca erotycznego na szybkośc przyswajania przekazanych w jego trakcie
      > informacji.

      Hmmm... mogę tu zaoferwać tylko osobiste doświadczenia (a jak wiemy z innego
      wątku, nie ma to jak osobiste doświadczenia). Tak więc w trakcie poważnej pracy
      naukowej widziałem nie raz różne erotyczne występy, i mam wrażenie, że nie
      przeszkadzają one w wysiłku umysłowej. Wręcz przeciwnie, rzekłbym, udało mi się
      wtedy parę ważnych rzeczy natury naukowej załatwić. Raz podczas takiej imprezy
      był ze mną promotor - znany i poważany profesor i też nie narzekał.

      pozdrawiam,

      BD
      • Gość: EWOK Re: Kursokonferencja IP: *.crowley.pl 27.03.03, 16:27
        Gość portalu: BD napisał(a):


        >
        > Cóż, takie usługi są oferowane tylko wtedy, gdy jest na nie popyt. Oczywiście
        > Twój mąź nie ma z tym nic wspólnego, zaraz po przyjeździe poskrarżył się
        żonie
        > na jakie to okropności był wystawiony w szkoleniowej Sodomie i Gomorze ;-)

        No cóż, wypada współczuć. Jakież to przeżycia musiały być udziałem Twoim i
        Tada, skoro tak trudno pojąć, że można być małżeństwem i mimo to rozmawiać.
        Niee, to niemożliwe, to się nie zdarza. Na pewno chodzi o skarżenie się. Albo o
        składanie raportów. Nie może wszak być to rozmowa! Przebóg ! Przecież oni są
        małżeństwem !.

        Szkolenie dotyczyło nowych technologii w dziedzinie telekomunikacji. Nie ma to
        wiele wspólnego z przemysłem rozrywkowym, chociaż nie da się ukryć, że
        istanieją tzw. call girls, które z usług telekomunikacyjnych korzystają. Jednak
        wydaje mi się to skojarzeniem dośc dalekim.
        >
        >
        > Hmmm... mogę tu zaoferwać tylko osobiste doświadczenia (a jak wiemy z innego
        > wątku, nie ma to jak osobiste doświadczenia). Tak więc w trakcie poważnej
        pracy
        >
        > naukowej widziałem nie raz różne erotyczne występy, i mam wrażenie, że nie
        > przeszkadzają one w wysiłku umysłowej. Wręcz przeciwnie, rzekłbym, udało mi
        się
        >
        > wtedy parę ważnych rzeczy natury naukowej załatwić. Raz podczas takiej
        imprezy
        > był ze mną promotor - znany i poważany profesor i też nie narzekał.
        >
        >
        Ale nie tak brzmiało moje pytanie. Nie chodzi mi o to, czy występy erotyczne
        przeszkadzają. Pytałam o proste przełożenie - oglądam panią na rurce - więcej
        się nauczę o kablach - istnieje takowe czy nie? Np. w Twoim przypadku. Czy
        mając kłopoty z kolejnym rozdziałem wspomagasz się klubem go-go? Czy też np.
        preferujesz jogę?
        • Gość: BD Re: Kursokonferencja IP: 195.136.36.* 27.03.03, 16:37
          Witam,

          Gość portalu: EWOK napisał(a):

          > Ale nie tak brzmiało moje pytanie. Nie chodzi mi o to, czy występy erotyczne
          > przeszkadzają. Pytałam o proste przełożenie - oglądam panią na rurce - więcej
          > się nauczę o kablach - istnieje takowe czy nie? Np. w Twoim przypadku.

          Myślę, że ma to sens - na zasadzie warunkowania klasycznego oraz tzw. spillover
          effect, wykorzystywanego często w reklamach. Nie wdając się w szczegóły
          techniczne chodzi np. o sytuację gdy seksowna pani reklamuje traktor - zwiększa
          to atrakcyjność traktora więc i pewnie szansę, że zapadnie on w pamięć. Gdyby
          ta pani jeszcze tańczyła nie na rurze, ale zwoju nowoczesnych światłowodów, ho,
          ho, bardzo sprytne...

          > Czy mając kłopoty z kolejnym rozdziałem wspomagasz się klubem go-go? Czy też
          > np. preferujesz jogę?

          He, he, jakby Ci tu odpowiedzieć...
          A jeśli ktoś pisze rozdział o klubach go-go? ;-)

          pozdrawiam,

          BD
          • Gość: EWOK Re: Kursokonferencja IP: *.acn.waw.pl 27.03.03, 19:12
            Nie uważasz, że docieranie do męskich kieszeni poprzez reklamę wykorzystującą
            upozowane erotycznie panie trochę samych mężczyzn spłyca, dowodząc, że można
            im wcisnąć każdy bzdet byle był okraszony golizną? Z drugiej strony sami
            mężczyźni oburzają się na przypuszczenia, że za pomocą seksu ktoś nimi
            manipuluje. W związkach na przykład instrumentalne traktowanie seksu jako
            nagrody, a jego braku jako kary uważane jest za naganne.Żona, która w ten
            sposób wywiera presję na męża, zasługuje na surową krytykę. Ale można by
            powiedzieć, że po prostu robi to samo, co spece od reklamy tylko bardziej
            kameralnie.
            • Gość: BD Re: Kursokonferencja IP: 195.136.36.* 28.03.03, 13:04
              Witam,

              Gość portalu: EWOK napisał(a):

              > Nie uważasz, że docieranie do męskich kieszeni poprzez reklamę wykorzystującą
              > upozowane erotycznie panie trochę samych mężczyzn spłyca, dowodząc, że można
              > im wcisnąć każdy bzdet byle był okraszony golizną?

              To jest trochę bardziej skomplikowane, nigdzie nie powiedziałem, że tego typu
              reklama nie oddziałuje na kobiety. Ważna jest atrakcyjność bodźca jako taka i
              to, by różnił się jakościowo od tego, co ma uczynić atrakcyjniejszym, erotyzm
              jest sprawą drugorzędną.

              To jest wszystko zależność statystyczna, a nie dterministyczna, więc nie jest
              tak, że można wcisnąć każdy bzdet. To, że oddziaływanie wystąpi, to bardzo
              ogólny i nieświadomy mechanizm psychologiczny. Nie ma nad czym załamywać rąk -
              Ty też mu ulegasz np. słuchając miłej muzyki w tle reklamy. Ale nie napiszę, że
              wystarczy parę dźwięków by kobietom każdy kit wcisnąć.

              > mężczyźni oburzają się na przypuszczenia, że za pomocą seksu ktoś nimi
              > manipuluje.

              Ja się nie oburzam.

              > W związkach na przykład instrumentalne traktowanie seksu jako
              > nagrody, a jego braku jako kary uważane jest za naganne.Żona, która w ten
              > sposób wywiera presję na męża, zasługuje na surową krytykę. Ale można by
              > powiedzieć, że po prostu robi to samo, co spece od reklamy tylko bardziej
              > kameralnie.

              W jakimś sensie tak, ale tylko gdy przyjmiemy założenie, że całe życie (a nie
              tylko jego wycinek) jest jednym wielkim polem transakcji handlowych (i tylko
              tym), z czym np. ja się nie zgodzę, nie wiem jak Ty.

              pozdrawiam,

              BD
            • agrafek Re: Kursokonferencja 28.03.03, 19:19
              Ja tam lubię być "spłycany" w ten sposob. Absolutnie nie czuję się urażony:).
              • Gość: EWOK Re: Kursokonferencja IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 20:14
                agrafek napisał:

                > Ja tam lubię być "spłycany" w ten sposob. Absolutnie nie czuję się
                urażony:).

                Ty ty ty... kocie jeden ! :) Głaskaniem wszystko można u Ciebie załatwić? A
                honor, a męska duma ??? Jestem zbulwersowana :)
      • Gość: 007 Re: Kursokonferencja IP: 213.25.31.* 27.03.03, 17:36
        Gość portalu: BD napisał(a):


        > Wręcz przeciwnie, rzekłbym, udało mi się wtedy parę ważnych rzeczy natury
        > naukowej załatwić. Raz podczas takiej imprezy był ze mną promotor - znany i
        > poważany profesor i też nie narzekał.
        czyzby udało ci się w ten właśnie sposób załatwić u promotora zaliczenie pracy?
    • Gość: mmm Re: Kursokonferencja IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 27.03.03, 18:36
      domyslam sie, ze firma meza jest prywatna, wlascicielem (szefem) jest
      mezczyzna, szkolenie + dodatki bylo z pieniedzy firmowych. zatem wszystko jest
      w porzadku - szef zaplacil za "bonus" dla czesci pracownikow. tanczace panie
      byly widocznie tansze niz sluzbowa komorka, samochod lub premia. ja osobiscie
      na miejscu pracownikow nie zgodzilabym sie na takie bonusy - przyjemnosc
      nieoczywista i krotkotrwala a zamiast tego brak innych "bonusow". sam pomysl
      wskazuje na to, ze szef jest zacofanym bucem i prymitywem, czego swiadomosc
      takze nie wplywa pozytywnie na motywacje pracownikow - zarowno do nauki jak i
      do pracy. ale podobno na "kursokonferencjach" tego typu pomysly to norma -
      moze dlatego ze wciaz jeszcze kobiety maja malo do gadania na szczytach
      biznesowych, dla bossow kobieta w pracy to "paprotka" - ladna ale nie
      traktowana powaznie.
      • Gość: EWOK Re: Kursokonferencja IP: *.acn.waw.pl 27.03.03, 19:04
        Jeśli mamy to traktować jako premię to dlaczego część pracowników jej nie
        otrzymała? Przypadkiem tymi pominiętymi były kobiety.
        • soso_soso EWOK, 28.03.03, 06:28
          Mi sie nie podoba to, ze 'artyzm' o zabarwieniu erotyczno-pornograficznym jest
          czescia kultury firmy. To jest tanie. Owszem, jezeli panowie po trudach kursu z
          wlasnej inicjatywy zrzuca sie na taka impreze to jest w porzadku z punktu
          widzenia firmy. Natomiast narzucanie sie z takim repetuarem jest brakiem
          dobrego smaku. Nie wykluczam, ze wsrod uczestnikow takiego kursu sa ludzie np.
          gleboko religijni, ktorzy zwyczajnie czuja sie zaklopotani w takiej sytuacji. I
          chocby przez wzglad na tego typu wrazliwosc nalezy od takich pokazow sie
          powstrzymywac. Denne i niskie jak dla mnie.
          Komentarz tada jest fantastyczny. Jasne, ten cholerny feminizm! Kobieta powinna
          oczekiwac na ewentualne zaloty, potem je przyjac a po slubie godnie zajac swe
          miejsce przy garach (czyli swoje miejsce). A co ja do cholery obchodzi, co pan
          robi na kursokonfrencji! Pan jest panem z rasy panow i koniec pytan. Taka jest
          natura rzeczy, naturalne spoleczenstwo i normalna kobieta. Gdyby jeszcze nie
          petaly sie po tym ziemskim padole te paskudne feministki a pozostaly by tylko
          niewiasty, och, jakze piekne bylo by zycie!

          pzdrw

          soso
          • rob_i Re: EWOK, 28.03.03, 13:19
            soso_soso napisał:

            > Mi sie nie podoba to, ze 'artyzm' o zabarwieniu erotyczno-pornograficznym
            jest czescia kultury firmy. itd

            Zgadza sie. To jest przejaw tego, o czym pisalem w innym watku. Zanik w
            spoleczenstwie obiektywnych wartosci prowadzi do upodlenia. Jesli jest to firma
            zagraniczna, mozna poinformowac centrale (donos jest czyms normalnym w
            relacjach wewnatrz zachodnich firm).
            • Gość: EWOK Re: EWOK, IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 18:47
              Nie wydaje mi się, żeby miało jakiekolwiek znaczenie jaka to firma. Z tego, co
              wiem, nie jest to jednostkowy przypadek. Wiem też, że pewna firma koreańska w
              czasach swojego rozkwitu wręcz fundowała swoim zasłużonym pracownikom usługi
              pań lżejszej konduity w czasie podobnych wyjazdowych imprez. Gdyby nie było
              społecznego przyzwolenia na coś takiego to by tego po prostu nie było. Jednak
              nikt się nie czepia, a jeden z ministrów nawet esportuje naszą specyficzną
              kulturę traktowania kobiet do krajów Unii, rześko klepiąc tłumaczkę po pupie.
              • rob_i Re: EWOK, 28.03.03, 19:05
                Tak - z lewicowego rzadu - tam jest najwiecej burakow. Potwierdza sie to, o
                czym pisalem - zrodel chamstwa nalezy szukac w latach komuny. Zastanawia mnie
                tylko bardzo umiarkowana (z tego co pamietam) reakcja pan pozujacych na
                bojowniczki o lepszy los kobiet, zwiazanych z SLD - chociaz tak w zasadzie, to
                mnie nie dziwi. Gra pozorow.

                Natomiast jesli chodzi o firme, to smutne. Upadek obyczajow.
          • rob_i Re: EWOK, 28.03.03, 13:19
            soso_soso napisał:

            > Mi sie nie podoba to, ze 'artyzm' o zabarwieniu erotyczno-pornograficznym
            jest czescia kultury firmy. itd

            Zgadza sie. To jest przejaw tego, o czym pisalem w innym watku. Zanik w
            relacjach miedzy ludzmi obiektywnych wartosci prowadzi do upodlenia. Jesli jest
            to firma zagraniczna, mozna poinformowac centrale (donos jest czyms normalnym w
            relacjach wewnatrz zachodnich firm).
        • Gość: mmm Re: Kursokonferencja IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 29.03.03, 12:47
          Gość portalu: EWOK napisał(a):

          > Jeśli mamy to traktować jako premię to dlaczego część pracowników jej nie
          > otrzymała? Przypadkiem tymi pominiętymi były kobiety.
          popniewaz paprotki nie zasluguja na premie. juz regularne podlewanie
          (usmieszki, poklepywanie, "z ciebie to niezla dupa jest") jest dla nich
          wystarczajaco motywujace. zreszta do czego je tu motywowac? jak przestana
          ladnie wygladac to sie je wymieni na inne.
          • rob_i Re: Kursokonferencja 29.03.03, 13:03
            Gość portalu: mmm napisał(a):

            > paprotki nie zasluguja na premie. juz regularne podlewanie
            > (usmieszki, poklepywanie, "z ciebie to niezla dupa jest") jest dla nich
            > wystarczajaco motywujace. zreszta do czego je tu motywowac? jak przestana
            > ladnie wygladac to sie je wymieni na inne.

            az tak zle traktuje sie kobiety w polskich firmach?
            • Gość: mmm Re: Kursokonferencja IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 29.03.03, 13:31
              rob_i napisał:

              > Gość portalu: mmm napisał(a):
              >
              > > paprotki nie zasluguja na premie. juz regularne podlewanie
              > > (usmieszki, poklepywanie, "z ciebie to niezla dupa jest") jest dla nich
              > > wystarczajaco motywujace. zreszta do czego je tu motywowac? jak przestana
              > > ladnie wygladac to sie je wymieni na inne.
              >
              > az tak zle traktuje sie kobiety w polskich firmach?
              nie we wszystkich - a nawet, mam nadzieje, w mniejszosci. ale jednak - zdarza
              sie.
              • rob_i Re: Kursokonferencja 29.03.03, 13:34
                Gość portalu: mmm napisał(a):
                > > az tak zle traktuje sie kobiety w polskich firmach?
                > nie we wszystkich - a nawet, mam nadzieje, w mniejszosci. ale jednak - zdarza
                > sie.

                wiec nie jest to ogolne nastawienie polskiego spoleczenstwa, ktore w swojej
                masie lubi gnebic i ponizac kobiety?
                • Gość: mmm Re: Kursokonferencja IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 29.03.03, 13:48
                  rob_i napisał:

                  > Gość portalu: mmm napisał(a):
                  > > > az tak zle traktuje sie kobiety w polskich firmach?
                  > > nie we wszystkich - a nawet, mam nadzieje, w mniejszosci. ale jednak - zda
                  > rza
                  > > sie.
                  >
                  > wiec nie jest to ogolne nastawienie polskiego spoleczenstwa, ktore w swojej
                  > masie lubi gnebic i ponizac kobiety?
                  jesli w masie - to raczej lubi. w ogole gnebic i ponizac kogo sie da. o co ta
                  za stwor "ogolne nastawienie polskiego spoleczenstwa"?
                  • rob_i Re: Kursokonferencja 29.03.03, 13:51
                    Gość portalu: mmm napisał(a):
                    > jesli w masie - to raczej lubi. w ogole gnebic i ponizac kogo sie da.

                    rozumiem

                    > o co ta za stwor "ogolne nastawienie polskiego spoleczenstwa"?

                    chyba jednak zostalem zrozumiany, o czym swiadczy odpowiedz
                    • Gość: mmm Re: Kursokonferencja IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 29.03.03, 14:09
                      rob_i napisał:

                      > Gość portalu: mmm napisał(a):
                      > > jesli w masie - to raczej lubi. w ogole gnebic i ponizac kogo sie da.
                      >
                      > rozumiem
                      >
                      > > o co ta za stwor "ogolne nastawienie polskiego spoleczenstwa"?
                      >
                      > chyba jednak zostalem zrozumiany, o czym swiadczy odpowiedz
                      moze jeszcze ja wyjasnie o co mi chodzilo: "masa (ludzka)" z definicji jest
                      ciemna, prymitywna i brutalna wiec jw. a moim zdaniem nie ma czegos takiego
                      jak "o.n.p.s" wiec pytam - o czyje nastawienie tutaj chodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka