turbomini
07.11.06, 23:59
Jeśli w ogóle rozmawiają...
Właśnie oglądałam Ekspres Reporterów z reportażem o nastolatkach molestujących
swoich młodszych kolegów w domu dziecka w Kłobucku. Reporter chciał dotrzeć do
rodzin oskarżonych chłopców, żeby zobaczyć w jakich warunkach i jakich
rodzinach się wychowywali zanim trafili do placówki. Jedna z matek na pytanie
dziennikarza, czy wierzy w to, że syn dopuścił się tego przestępstwa odpowiada:
- Mój syn by nigdy nie zrobił tego molestowania, ja nie wierzę w to, że on się
stosunkował z tymi chłopcami. My jesteśmy porządną rodziną. O proszę, tu jest
kurczak na obiad...
Mi i mężowi szczęki klapnęły po tych słowach. Od razu wiadomo, że słów takich
jak 'molestowanie' i 'stosunek' w tym domu się nie używa. A to czego się nie
używa, tego nie ma. Jak ktoś może mówić o molestowaniu, skoro nawet nie zna
tego słowa.