Dodaj do ulubionych

Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby"

18.11.06, 11:15
funpics.pl/images.php?pid=86
No ręce opadają... Czysty polski gender na tym obrazku...
Obserwuj wątek
    • turbomini Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 11:26
      Ale śmieszne za to :).
      • turbomini Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 11:27
        Zresztą chłop i dzieciaczki wcale nie wyglądają lepiej na tym obrazku.
        • cito1 Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 11:36
          Rysował facet.
        • kochanica-francuza Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 12:43
          turbomini napisała:

          > Zresztą chłop i dzieciaczki wcale nie wyglądają lepiej na tym obrazku.
          Bo dzieciaczki to też facety-gó..arze, które uciekają przed strasznym monstrum.
          Facet w Polsce, jak wiadomo, nie posiada wyglądu. A kto jest ładny? MłODA LALA Z
          DUżYM OBOWIąZKOWO BIUSTEM.
      • kochanica-francuza Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 12:42
        turbomini napisała:

        > Ale śmieszne za to :).
        A co jest tam śmieszne, bo mnie nie śmieszy?
        • cito1 Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 12:43
          Maila odbierz.
          • kochanica-francuza Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 12:54
            cito1 napisała:

            > Maila odbierz.
            Już odebrany. Dziękuję.
            • cito1 Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 12:57
              To po to, żeby udowodnić, że niektóre stare baby są spolegliwe :D
              • kochanica-francuza Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 13:01
                cito1 napisała:

                > To po to, żeby udowodnić, że niektóre stare baby są spolegliwe :D
                Niektóre stare baby w ogóle są fajne. Wczoraj o trasę autobusu pytała mnie w
                tymże autobusie sympatyczna, życzliwa i dość żywiołowa starsza pani. Było bardzo
                miło.
                • cito1 Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 13:15
                  Najważniejsze, żeby było miło i przyjemnie.
                  Ten rysunek nie jest ani miły, ani przyjemny, swym obnażeniem obraża starość.
                  • kochanica-francuza Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 13:21

                    > Ten rysunek nie jest ani miły, ani przyjemny, swym obnażeniem obraża starość.
                    Przekaz jest taki: "Stare baby są nie tylko ohydnymi i odrażającymi monstrami,
                    są również agresywne i dominujące [żona wyższa od męża] oraz niewiarygodnie
                    wprost głupie i niekumate - nawet kostium kąpielowy potrafią włożyć tył na przód
                    i tak wyjść na plażę"

                    Z cyklu "... są także głupie" widziałam rysunek: dwa stoiska z lodami, przy
                    jednym seksowne obowiązkowo biuściate młode lale gibią się w ultramini, na
                    szpilach 10 cm , biust im się wylewa, ogromne usta kuszą, słodkie uśmiechy.
                    Kolejka do stoiska jak stąd do Poznania. Przy drugim - dwie stare baby w
                    fartuchach , jedna do drugiej: "Nie rozumiem! Przecież mamy do sprzedaży te same
                    lody!"

                    Dla mnie śmieszni na tym rysunku są faceci, którzy konsumują lale symbolicznie
                    przez kupno lodów, i ciekawa jestem , jaka jest granica finansowa. Ile musiałyby
                    kosztować gadżety sprzedawane przez lale, żeby faceci zorientowali się, że nie
                    lalę kupują, a gadżet.
                    • cito1 Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 13:34
                      Ten sam rysunek: podtatusiali panowie stojący w kolejce po lody, brzuszki
                      obwisłe, nóżki żylaste, stetryczałe rączki dzierżą banknoty, ślina kapie, po
                      przerzedzonej zębem czasu łysince ścieka pot; z podniecenia, gorączki - kiedy
                      ja, kiedy moja kolej?
                      A biuściaste panie, w pięknym uśmiechu wybielonych zębów, jak hostessy w
                      marketach przymilają się, licząc w myślach utarg.
                      Kto tu jest głupi???
                      • kochanica-francuza Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 13:56
                        cito1 napisała:

                        > Ten sam rysunek: podtatusiali panowie stojący w kolejce po lody, brzuszki
                        > obwisłe, nóżki żylaste, stetryczałe rączki dzierżą banknoty, ślina kapie, po
                        > przerzedzonej zębem czasu łysince ścieka pot; z podniecenia, gorączki - kiedy
                        > ja, kiedy moja kolej?

                        Ale to mi przypomina ujęcie z "Maleny", kiedy oni ją całowali z powodu
                        wiadomości o śmierci męża. Wisiało coś w powietrzu, coś ze zbiorowego gwałtu.

                        A chłopy w ogóle nie widzą urody lub jej braku , tylko odpindrzenie. Np. Dunin
                        nie jest ani brzydka, ani ładna - jest nijaka. Ale że nie jest odpindrzona, to
                        wrzask się podnosi, jakie z niej straszliwe monstrum. Bo odpindrzenie jest czymś
                        wymaganym kulturowo.

                        Znasz kawał? Na czym polega kryzys wieku średniego? PIęćdziesięciolatek budzi
                        się i uświadamia sobie, że już nie ma dwudziestu lat.

                        Kiedyś opowiadałam mężowi koleżanki kawał: Siedzi dziadek z babcią na ławce w
                        parku...(pointa:dziadek kusi: może pójdziemy do mnie, mam piękną kolekcję
                        lekarstw), a on łypnął boleśnie okiem obrażonym.

                        Zdumiałam się: co jest złego w parze starszych ludzi w parku?

                        Po dobrej chwili (którą mąż koleżanki zużył na zrozumienie, że ja NAPRAWDę nie
                        łapię o co chodzi), wyrzekł tenże mąż tonem głębokiej urazy: "Z BABCIą...!"

                        Dupek to jest straszliwy i niewyobrażalny.
                        • cito1 Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 14:01
                          Podłożę się tym co teraz napiszę.
                          Byłaś na Tymcz dziś? Jest fota apropos wpisu moderatorki o złotym ptaku, kuku i
                          wogóle. Na prędce ściągnięta gumka, odwrócona twarz ( bez czaszki bo kobieta
                          przecież nie używa zwojów do zwijania roladek, czyszczenia kafelek lub
                          zasuwania do getta ) i kolega, dobry kolega mi pisze: co to nowa fryzurka?
                          Farbka? Szampon?
                          A gdzie miejsce na przesłanie? Na skojarzenie, że złoty ptak to ja?
                          Ech, chłopy, chłopy. Ręce opadają do kolan.
                          • kochanica-francuza Tu przykład dennego faceta 18.11.06, 14:08
                            facet ten jest założycielem wątku o oralu na forum społeczeństwo:


                            przede wszystkim do tego <przynajmniej u mnie>facet musi byc przystojny i mnie
                            krecic niesamowicie by podczas robienia mogla upajac sie jego widokiem!jestem
                            szczesciara mam takiego faceta!!


                            • Re: Jaki procent kobiet lubi seks oralny?
                            onan.hardcore 17.11.06, 20:03 + odpowiedz

                            Gość portalu: tara napisał(a):

                            > przede wszystkim do tego <przynajmniej u mnie>facet musi byc przystojny
                            > i mnie
                            > krecic niesamowicie by podczas robienia mogla upajac sie jego widokiem!jestem
                            > szczesciara mam takiego faceta!!

                            A mnie byś wytarmosiła ptaka?


                            • Re: Jaki procent kobiet lubi seks oralny?do hardco IP: *.sti.net.pl
                            Gość: tara 17.11.06, 20:50 + odpowiedz

                            a to niby z jakiej okazji??


                            • Re: Jaki procent kobiet lubi seks oralny?do hardc
                            onan.hardcore 17.11.06, 22:06 + odpowiedz

                            Gość portalu: tara napisał(a):

                            > a to niby z jakiej okazji??

                            Tak bez okazji. Widzę, że to lubisz, a ja też tego chcę.


                            • Re: Jaki procent kobiet lubi seks oralny?do hardc IP: *.sti.net.pl
                            Gość: tara 17.11.06, 22:10 + odpowiedz

                            Lubie to robic ale wylacznie mojemu facetowi a to roznica nie?


                            Re: Jaki procent kobiet lubi seks oralny?do hardc
                            onan.hardcore 17.11.06, 23:57 + odpowiedz

                            Gość portalu: tara napisał(a):

                            > Lubie to robic ale wylacznie mojemu facetowi a to roznica nie?

                            Dla mnie nie.


                            • Re: Jaki procent kobiet lubi seks oralny?do hardc
                            kochanica-francuza 18.11.06, 00:04 + odpowiedz


                            >
                            > Dla mnie nie.
                            Jesteś jej facetem? Nie jesteś. Więc nikogo nie obchodzi, czy to dla ciebie
                            różnica - DLA NIEJ to różnica , a ona tu decyduje.


                            • Re: Jaki procent kobiet lubi seks oralny?do hardc
                            onan.hardcore 18.11.06, 00:18 + odpowiedz

                            kochanica-francuza napisała:

                            >
                            > >
                            > > Dla mnie nie.
                            > Jesteś jej facetem? Nie jesteś. Więc nikogo nie obchodzi, czy to dla ciebie
                            > różnica - DLA NIEJ to różnica , a ona tu decyduje.
                            Jak mnie pozna, to zmieni zdanie.
                            Ty też byś zmieniła.


                            • Re: Jaki procent kobiet lubi seks oralny?do hardc
                            kochanica-francuza 18.11.06, 00:23 + odpowiedz


                            > Jak mnie pozna, to zmieni zdanie.
                            > Ty też byś zmieniła.

                            O, bracie, już przepadłeś w moich oczach. Puszący się maczyk "żadna mi się nie
                            oprze, ach och". Nie mówiąc o twoim nicku i sposobie czynienia propozycji
                            erotycznych - "wymiętosisz mi ptaka?". W skali od 0 do 10 masz u mnie minus 3.


                            • Re: Jaki procent kobiet lubi seks oralny?do hardc
                            onan.hardcore 18.11.06, 11:35 + odpowiedz

                            kochanica-francuza napisała:

                            >
                            > > Jak mnie pozna, to zmieni zdanie.
                            > > Ty też byś zmieniła.
                            >
                            > O, bracie, już przepadłeś w moich oczach. Puszący się maczyk "żadna mi się nie
                            > oprze, ach och". Nie mówiąc o twoim nicku i sposobie czynienia propozycji
                            > erotycznych - "wymiętosisz mi ptaka?". W skali od 0 do 10 masz u mnie minus 3.

                            Niech zgadnę - jesteś dziewica?


                            • Re: Jaki procent kobiet lubi seks oralny?do hardc
                            kochanica-francuza 18.11.06, 12:49 + odpowiedz


                            > Niech zgadnę - jesteś dziewica?
                            Niestety, nie zgadłeś. Jestem wprost przeciwnie. Nie wierzysz - mogę ci dać
                            telefony moich byłych, zapytasz.


                            • Re: Jaki procent kobiet lubi seks oralny?do hardc
                            kochanica-francuza 18.11.06, 12:49 + odpowiedz


                            >
                            > Niech zgadnę - jesteś dziewica?

                            O, bracie, nie wiem, ile masz lat , ale ze wszystkiego wyglądasz mi na
                            siedemnastaka - dziewicę męską.


                            • Re: Jaki procent kobiet lubi seks oralny?do hardc IP: *.sti.net.pl
                            Gość: tara 18.11.06, 00:32 + odpowiedz

                            Chyba juz zapomniales o czym pisales w 1 watku?a moze przyczyna jest brak
                            higieny za malo szorujesz to ptaszysko?


                            • Re: Jaki procent kobiet lubi seks oralny?do hardc
                            onan.hardcore 18.11.06, 11:35 + odpowiedz

                            Gość portalu: tara napisał(a):

                            > Chyba juz zapomniales o czym pisales w 1 watku?a moze przyczyna jest brak
                            > higieny za malo szorujesz to ptaszysko?

                            Dzisiaj myłem.
                            Reflektujesz, żeby moje ptaszysko wylądowało w twoim dziobie?


                            • cito1 Re: Tu przykład dennego faceta 18.11.06, 14:15
                              :D:D:D to jak o myciu fiuta z Dokowskim i tgmenem :D
                              Poza tym w wątku antyspamowym na forum o blogu wisi komentarz do mnie:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=8&w=49812974&a=49939741
                              Super nie?
                              Albo admin odszczekuje evicie, nie wiedząc, że inny admin odpisał cito
                              podwieszając link, a kobieta potrafi to wykorzystać:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=8&w=51879976&a=52415928
                              To jest szczyt, szczytów :) jak p ł a s k i e jest myślenie facetów.
                              • kochanica-francuza Dwaj następni denni faceci 18.11.06, 14:25
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=52381376
                                nicki: miesiekido i stary gruchot
                                • kochanica-francuza Cofam 18.11.06, 16:17
                                  miesiekido nie jest denny. Nastąpiło nieporozumienie, zostało wyjaśnione.
                                  Oczerniłam chłopa niewinnie.
                                  • cito1 Re: Cofam 18.11.06, 16:24
                                    Przespałam oczernienie, nawet tam nie wlazłam, to już nie włażę.
                                  • triss_merigold6 Re: Cofam 18.11.06, 17:09
                                    W zsadzie odpowiedź jest to wypowiedzi wyżej nt. tego, że faceci nie widzą
                                    urody lub jej braku tylko odpindrzenie. De gustibus oczywiście ale: mężczyźni
                                    widzą seksualność. Seks appeal, erotyzm jakim kobieta emanuje, zmysłowość,
                                    spokojną pewność siebie w ruchach i gestach - to działa i przyciąga.
                                    Niekoniecznie od razu mini, megabiust i krwistoczerwowne wargi ale kobiety o
                                    odpowiednich proporcjach bioder i talii są bardziej pociągające seksualnie,
                                    długie włosy są generalnie postrzegane jako bardziej erotyczne niż krótkie itd.

                                    Dunin jest - z mojego punktu widzenia - aseksualna. Nie brzydka czy coś w tym
                                    guście tylko pozbawiona erotyzmu.
                                    • kochanica-francuza Re: Cofam 18.11.06, 20:10

                                      > Dunin jest - z mojego punktu widzenia - aseksualna. Nie brzydka czy coś w tym
                                      > guście tylko pozbawiona erotyzmu.

                                      Ale gdyby się odpindrzyła, to faceci wyrażaliby ogólny żal i pogardę: ach,
                                      biedactwo, pindrzy się, a tu nic z tego. A że i aseksualna, i się nie pindrzy,
                                      to wrzaski o "monstrum". Pindrząca się daje sygnał: "Chcę być seksowna".
                                      Niepindrząca się daje sygnał: "W dupie mam wasz odbiór". Plus aseksualność "Nie
                                      działam na was" - razem "Nie działam na was i mam to w dupie" ostentacyjny męski
                                      strój - "Wiem, czego się ode mnie oczekuje, i świadomie to bojkotuję" - chłopy
                                      tego wprost znieść nie mogą!!!
                                      • rozczochrany_jelonek Re: Cofam 18.11.06, 22:21
                                        kochanica-francuza napisała:

                                        Wiem, czego się ode mnie oczekuje, i świadomie to bojkotuję" - chłopy
                                        > tego wprost znieść nie mogą!!!

                                        nie moge zniesc bolu glowy:) a nie osoby ktorej praktycznie nie widac, ona za
                                        skore nie zachodzi ,wiec czego nie moga zniesc ? ;))
                                        nie wszystko kreci sie dookola niej ,podejrzewam ze wiekszosc chlopow ma gdzies
                                        to czy ona spelnia czyjes oczekiwania :)))
                                      • bob_der_baumeister Re: Cofam 18.11.06, 23:15
                                        "Wiem, czego się ode mnie oczekuje, i świadomie to bojkotuję" - chłopy
                                        > tego wprost znieść nie mogą!!!

                                        Skąd wiesz, że nie mogą? Poznałaś opinie każdego faceta na ten temat, czy tak
                                        sobie uogólniasz żeby do Twoich teorii spiskowych pasowało?
                                        • triss_merigold6 Re: Cofam 18.11.06, 23:57
                                          Przypuszczam, że aseksualne bez względu na "pindrzenie się" są po prostu
                                          ignorowane. Można z taką kobietą porozmawiać, napić się wódki, pomilczeć jak z
                                          kumple ale kwestia czy robi wrażenie czy nie jest doskonale obojętna.
                                          Mężczyźnie of course.
                                          Dunin nie jest żadnym monstrum, jest po prostu banalnie aseksualna.
                                          O ile miałam okazję poznać mężczyzn, to w d..e mają rozważania "ona wygląda na
                                          nieseksualną i ja nie mogę tego znieść".
                                          • johnny-kalesony Re: Cofam 19.11.06, 13:02
                                            Tak jest - jej strata.

                                            Pozdrawiam
                                            Keep Rockin'
                              • kochanica-francuza Dennego faceta ciąg dalszy 18.11.06, 20:07
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=52366515&a=52431419
                                Robi mi propozycje z powodu... mojego nicka!
                                • cito1 Re: Dennego faceta ciąg dalszy 19.11.06, 10:48
                                  Musiały być k o n k r e t n e te propozycje bo " wiadomość o podanym
                                  numerze nie istnieje została skasowana "
                                  A może by tak klin klinem? Skorzystać?
                                • bri Re: Dennego faceta ciąg dalszy 20.11.06, 12:05
                                  Kochanica, Ty się sama prosisz o życiowe kłopoty i nieszczęście. Wybrałaś sobie
                                  prowokacyjny nick. OK, ale przynajmniej przyjmij do wiadomości, że niektórym
                                  może się on kojarzyć z seksem oralnym dlatego, że jest to uprawnione
                                  skojarzenie a nie dlatego, że o niczym innym nigdy nie myślą.

                                  Piszesz wszem i wobec jak bardzo faceci są beznadziejni. Jaką oni mają
                                  motywację przeczytawszy to co wypisujesz, żeby chociaż być wobec Ciebie
                                  grzecznymi? Zmień podejście albo będziesz do końca życia spotykać tylko
                                  żałosnych głupków. Normalny facet poznawszy Twoją opinię o płci przeciwnej nie
                                  będzie nawet próbował nawiązywać z Tobą żadnych kontaktów, tak jak ja nie
                                  umówiłabym się na randkę z facetem, który uważa, że wszystkie kobiety to
                                  zdradliwe dziwki.
                                  • kochanica-francuza Re: Dennego faceta ciąg dalszy 20.11.06, 16:29
                                    bri napisała:

                                    > Kochanica, Ty się sama prosisz o życiowe kłopoty i nieszczęście. Wybrałaś sobie
                                    >
                                    > prowokacyjny nick. OK, ale przynajmniej przyjmij do wiadomości, że niektórym
                                    > może się on kojarzyć z seksem oralnym dlatego, że jest to uprawnione
                                    > skojarzenie a nie dlatego, że o niczym innym nigdy nie myślą.

                                    MNie raczej wkurza, że niektórym Francja się kojarzy tylko z tym... I nie wpadną
                                    na to, że >francuz< w moim nicku to Francuz, obywatel Francji, a system nie
                                    pozwolił mi na wielką literę...


                                    >
                                    > Piszesz wszem i wobec jak bardzo faceci są beznadziejni. Jaką oni mają
                                    > motywację przeczytawszy to co wypisujesz, żeby chociaż być wobec Ciebie
                                    > grzecznymi?

                                    Co konkretnie masz na myśli? Jak pisze coś dupek, to mu odpisuję jak dupkowi.
                                    Np. puffka nie jest dupek i z nim dyskutuję normalnie.
                                    • kochanica-francuza "Stały związek polega chyba na tym, że 20.11.06, 16:38
                                      laska robi to, czego zapragnę"

                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=52366515&a=52445237
                                      • bri Re: "Stały związek polega chyba na tym, że 20.11.06, 16:42
                                        Można takich przykładów znaleźć dowolną ilość. Pytanie - czemu Ty ich szukasz i
                                        czemu się nimi tak bardzo chcesz z nami podzielić???
                                        • kochanica-francuza Re: "Stały związek polega chyba na tym, że 20.11.06, 16:43
                                          bri napisała:

                                          > Można takich przykładów znaleźć dowolną ilość. Pytanie - czemu Ty ich szukasz i
                                          >
                                          > czemu się nimi tak bardzo chcesz z nami podzielić???

                                          1. Nie szukam ich, śledzę akurat ten wątek o oralu . 2. Bo mnie to wkurza
                                          niemożebnie, a podzielone wkurzenie jest połową wkurzenia!!!
                                    • pavvka Re: Dennego faceta ciąg dalszy 20.11.06, 17:18
                                      kochanica-francuza napisała:

                                      > > Piszesz wszem i wobec jak bardzo faceci są beznadziejni. Jaką oni mają
                                      > > motywację przeczytawszy to co wypisujesz, żeby chociaż być wobec Ciebie
                                      > > grzecznymi?
                                      >
                                      > Co konkretnie masz na myśli? Jak pisze coś dupek, to mu odpisuję jak dupkowi.
                                      > Np. puffka nie jest dupek i z nim dyskutuję normalnie.

                                      No i miło, ale nie do końca, bo ja jednak odnoszę takie samo wrażenie jak bri.
                                      Te obsesyjnie rozpoczynane wątki pt. "faceci śmierdzą w tramwajach",
                                      stwierdzenia o chorej mentalności Polaków czy choćby "chłopy nie widzą urody
                                      tylko odpindrzenie". Sorry, ale to są takie same uogólnienia jak "niewiasty są
                                      natury łagodne i opiekuńcze" i tak samo nie jestem w stanie przejść nad nimi do
                                      porządku dziennego, nawet jeżeli mnie osobiście wyłączasz z tego worka. Mój
                                      wewnętrzny freudometr mówi mi, że musisz jednak mieć jakieś problemy z facetami
                                      na tle przeżyć z dzieciństwa - ale może pora, żebyś zdała sobie sprawę z tego
                                      co i jak mówisz o facetach i zaczęła z tym walczyć.
                                      • kochanica-francuza Re: Dennego faceta ciąg dalszy 20.11.06, 17:32

                                        > >
                                        > No i miło, ale nie do końca, bo ja jednak odnoszę takie samo wrażenie jak bri.
                                        > Te obsesyjnie rozpoczynane wątki pt. "faceci śmierdzą w tramwajach"
                                        Puffciuś ależ oni śmierdzą! Nie wpadniesz na to, że mam od ciebie lepszy węch?
                                        No dobra: kobity śmierdzą też. Ale faceci częściej.




                                        > stwierdzenia o chorej mentalności Polaków czy choćby "chłopy nie widzą urody
                                        > tylko odpindrzenie".

                                        Bo ja jestem roszczeniowa i pozytywów nie zauważam , tylko negatywy.

                                        >
                                        > co i jak mówisz o facetach i zaczęła z tym walczyć.

                                        Masz rację, ale i ja mam częściowo rację. Merytorycznie. A poza tym nie lubię
                                        swojego kraju.
                                        • pavvka Re: Dennego faceta ciąg dalszy 20.11.06, 17:39
                                          kochanica-francuza napisała:

                                          >
                                          > > >
                                          > > No i miło, ale nie do końca, bo ja jednak odnoszę takie samo wrażenie jak
                                          > bri.
                                          > > Te obsesyjnie rozpoczynane wątki pt. "faceci śmierdzą w tramwajach"
                                          > Puffciuś ależ oni śmierdzą! Nie wpadniesz na to, że mam od ciebie lepszy węch?
                                          > No dobra: kobity śmierdzą też. Ale faceci częściej.

                                          Ja też, kochana, mam węch całkiem niezły. Niektórzy śmierdzą, większość nie -
                                          nie chodzi o to, że nie możesz się na ten temat wypowiadać, ale po pierwsze o
                                          to jak formułujesz problem ("faceci śmierdzą"), po drugie o obsesyjność tych
                                          wątków (to nie tylko moje zdanie - vide reakcja na Twój ostatni wątek na ten
                                          temat na Forum Humorum)
                                          • kochanica-francuza Re: Dennego faceta ciąg dalszy 20.11.06, 17:44
                                            o drugie o obsesyjność tych
                                            > wątków (to nie tylko moje zdanie - vide reakcja na Twój ostatni wątek na ten
                                            > temat na Forum Humorum)

                                            Bo ja bym chętnie to zmieniła, ale jakie mam inne wyjście poza wątkami? Napisać
                                            do ZTM? Nie jestem w stanie się do tego przyzwyczaić!
                                    • tad9 Re: Dennego faceta ciąg dalszy 21.11.06, 22:17
                                      kochanica-francuza napisała:


                                      I nie wpadn
                                      > ą
                                      > na to, że >francuz< w moim nicku to Francuz, obywatel Francji, a system
                                      > nie
                                      > pozwolił mi na wielką literę...


                                      No proszę, a ja myślałem, że chodzi o klucz francuski. Człowiek ciągle dowiaduje
                                      się czegoś nowego...



                                      perlyprzedwieprze.blox.pl/html
                                      • kochanica-francuza Re: Dennego faceta ciąg dalszy 21.11.06, 22:43

                                        >
                                        > No proszę, a ja myślałem, że chodzi o klucz francuski.

                                        Doprawdy, tad, troll jesteś czy debil? Tertium non datur.
                        • pavvka Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 20.11.06, 09:26
                          kochanica-francuza napisała:

                          > A chłopy w ogóle nie widzą urody lub jej braku , tylko odpindrzenie.

                          Poprawka: pewien typ chłopów, nie wszyscy.
                          • bri Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 20.11.06, 11:52
                            No właśnie. Jedzie od Was jadem w tym wątku i strasznie uogólniacie. Wiadomo
                            zdarzają się chamskie głupki (niestety wśród obu płci). Nic to nie dowodzi.
                            Naprawdę macie tak złe zdanie o wszystkich mężczyznach?
                            • kochanica-francuza Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 20.11.06, 16:30
                              bri napisała:

                              > No właśnie. Jedzie od Was jadem w tym wątku i strasznie uogólniacie. Wiadomo
                              > zdarzają się chamskie głupki (niestety wśród obu płci). Nic to nie dowodzi.
                              > Naprawdę macie tak złe zdanie o wszystkich mężczyznach?

                              O większośći rodaków.
                              • bri Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 20.11.06, 16:49
                                Ech, z kim Ty się zadajesz... ;)
                                • kochanica-francuza Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 20.11.06, 16:51
                                  bri napisała:

                                  > Ech, z kim Ty się zadajesz... ;)
                                  Ja się z racji kłopotów społecznych w ogóle mało z kim zadaję. ;-) I mam wysokie
                                  (zawyzone?) wymagania. I więcej przebaczam Francuzom niż Polakom.
                                  • bri Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 20.11.06, 16:54
                                    A dlaczego Francuzom więcej?
                                    • kochanica-francuza Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 20.11.06, 16:56
                                      bri napisała:

                                      > A dlaczego Francuzom więcej?
                                      Bo są Francuzami i basta. ;-) Z powodu ich esprit, sztuki żarcia, sztuki
                                      uwodzenia, sztuki surrealizmu i sztuki tańca klasycznego ;-) .
                                      • kochanica-francuza Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 20.11.06, 17:01
                                        kochanica-francuza napisała:

                                        > bri napisała:
                                        >
                                        > > A dlaczego Francuzom więcej?

                                        jeszcze dlatego, że nie podzielają róznych absurdalnych przekonań, które
                                        podzielają POlacy - odsyłam sama do siebie ;-), czyli do wątku "Mentalność polska"
                          • kochanica-francuza Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 20.11.06, 16:30

                            > Poprawka: pewien typ chłopów, nie wszyscy.
                            OK.
        • evita_duarte Mnie tez nie smieszy 18.11.06, 16:12
          r\aczej jestem zdegustoiwana
    • gotlama Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 19:32
      Ja to odebrałam raczej jako apel o poszanowanie uczuć estetycznych innych osób.
      Takie pomyłki są też i u młodych obojga płci - np. wałeczki jak na ludziku
      maskotce pewnej firmy oponiarskiej wtłoczone w obcisłe ubranko, gołe obwisłe
      brzuszyska opadające do kolan, itd, itp...
      Widuję jednak czasem osoby zdecydowanie "nieestetyczne" ale ubrane tak fajnie,
      że problemy z figurą schodzą na drugi plan. Ubiór ma chyba ukrywać mankamenty
      urody zamiast je podkreślać. To samo dotyczy makijażu i fryzury.
      Oczywiście, są zmiany związane z wiekiem lub stanem zdrowia których się nie da
      osłonić i wtedy miarą kultury społeczeństwa jest odnoszenie sie do tych osób,
      które w innym wypadku musiały by poruszać ubrankach pożyczonych od saudyjskich
      kobiet "by nie obrażać uczuć ogółu nie dotkniętego takimi zmianami"
      • cito1 Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 19:49
        Masz rację got, ale jesli chodzi o młodsze pokolenie. Jeśli dobrze pamiętam ten
        rysunek, jest tu przedstawiona starsza osoba, a im przecież publiczne noszenie
        stringów koniakowskich się nie zdarza.

        • kochanica-francuza A kiedy nadchodzi lato... 18.11.06, 20:12
          pisma babskie bombardują nas rozkazami, żeby schudnąć, wylaszczyć się (od
          "laska") i w ogóle latem demonstrować ciało i dbać o nie przy tym od rana do
          nocy (nocą też - "niewyspanie odbija się na urodzie"). Bo jak nie, to będziemy
          musiały "iść na plażę zawinięte w ręcznik", by nie spowodować "szoku
          estetycznego". A właśnie że pójdę w przymałym kostiumie, podkreślającym wady
          figury! Jeden z drugim dupek dozna "szoku" i dobrze mu tak!!!!!!!!!!
          • gotlama Re: A kiedy nadchodzi lato... 18.11.06, 20:23
            A pisma są inspirowane przez producentów "cudownych" likwidowaczy: zmarch,
            sadełka, pryszczy, bezsenności ;)
            Ja tam mogę się trochę zawijać, ale nie w ręcznik, starczy mi jeszcze wyobraźni
            na ciekawsze odzienie. Pieniędzy też, bo nie kupuję głupawych piśmidełek.
          • bri Re: A kiedy nadchodzi lato... 20.11.06, 11:56
            Kochanica - ty nie musisz tych rozkazów słuchać, nawet czytać ich nie musisz. A
            to, że chcesz robić "na złość" kobiecym magazynom jest doprawdy zastanawiające.
            Może lepiej po prostu rób to na co masz ochotę nie oglądając się na przekaz
            medialny?

            • kochanica-francuza Re: A kiedy nadchodzi lato... 20.11.06, 16:27
              bri napisała:

              > Kochanica - ty nie musisz tych rozkazów słuchać, nawet czytać ich nie musisz.
              Piszesz jakby one wisiały se na Marsie. One tworzą myślenie wielu ludzi.
              A
              >
              > to, że chcesz robić "na złość" kobiecym magazynom jest doprawdy zastanawiające.

              Nie na złość kobiecym magazynom, tylko polskiej mentalności. W dowolnych żartach
              rysunkowych kobita jest sexy i z biustem, a facet taki se i zapasiony.

              • bri Re: A kiedy nadchodzi lato... 20.11.06, 16:30
                No, w tym który tu zliknowałaś, nie bardzo...
                • kochanica-francuza Re: A kiedy nadchodzi lato... 20.11.06, 16:39
                  bri napisała:

                  > No, w tym który tu zliknowałaś, nie bardzo...
                  Bo w tym są koło 70, a jak są koło 30 to co innego.

                  Zresztą przyjrzyj się: i tu młode chłopy są upiorne, a laska sexy i z biustem ;-)
        • gotlama Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 21:33
          A co ty Piląca wiesz, co ja publicznie pod odzieżą zwierzchnią noszę ;)
          • cito1 Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 18.11.06, 23:11
            Nie wygladasz mi na koronczarkę ;)
          • kocia_noga Przesadzasz, KF 19.11.06, 09:49
            Ja się smiałam z tego, pokazałam tow.małzowi, i posmialismy się trochę
            wspólnie.Sama jestem stara baba, więc to mnie teoretycznie powinno obrażac, ale
            niczego obraźliwego tu nie widze.No, moze żart z nienajwyższej półki, ale kawał
            jak kawał,nieprzyszłoby mi do głowy dorabianie ideologii,może dlatego,że juz
            swoje lata mam i pewien dystans do pindrzenia.Poza tym dośc realistyczny- w tym
            wieku ( na oko 75-80 lat) zdarza się i niedowidzenie, i skleroza.
            • cito1 Re: Przesadzasz, KF 19.11.06, 10:28
              Kurde.
              Wczoraj tato przyjechał do mnie w bluzeczce z długim rękawem coprawda ale
              przecież listopad, bez skarpetek... Myślałam, że się przewrócę. 76 lat. A on
              poprostu zatrzasnął mieszkanie jak zszedł do piwnicy, babci nie było, dobrze, że
              tam miał jakieś stare adidasy bo by przez całe miasto w papciach jechał.
              Starość nie radość.
    • tad9 Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 21.11.06, 22:13

      Problem wbrew pozorom jest poważny, może nie w Polsce, ale w cieplejszych
      krajach zachodnich gdzie powszechną praktyką jest opalanie się topless. Otóż tą
      modę wykorzystują, że tak powiem delikatnie "dziewczyny po 30stce", które
      terroryzują publiczność swoją przeterminowaną cielesnością. U osób wrażliwych,
      zwłaszcza młodych, może się to skończyć estetycznym szokiem, może nawet jakimś
      urazem.
      • ggigus serio, tadziu?? 21.11.06, 22:16
        na urlopie bylam na wyspie Hiddensee, tzw. ddorwskiej wyspie indywidualistow
        tekstylni stanowili znaczna mniejszosc
        kapalo sie duzo starszych kobiet i mezczyzn i tylko twz. zachodni niemcy sie
        szokowali
        ja tez przyznam na poczatku bylam nieobyta, a potem sie przyzywaczailam do
        widoku, bo w morzu nie moglam sie kapac z powodu temperatury wody
        ani dzieci, ani nastolatki na widok starych cial nie krzyczaly
        • kochanica-francuza Cote d`Azur 21.11.06, 22:46
          ja dla odmiany byłam na Lazurowym Wybrzeżu na kempingu i też topless opalały się
          rózne panie: a to chuderlawa czterdziestka, a to - przeciwnie -
          stupięćdziesięciokilogramowa na oko pani pod pięćdziesiątkę...

          Urazów żadnych nie zauważyłam.

          Za to młode siksy biegały w bikini.
      • turbomini Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 21.11.06, 22:29
        Chyba przesadzasz. Plaża to nie wybieg dla modelek. Czy naprawdę ta szmatka,
        która się zwie kostiumem kąpielowym zasłania tyle, że bez niej człowiek wygląda
        zupełnie inaczej? Ludzie opalają się nago nie po to, żeby inni mieli na co
        popatrzeć.
      • kochanica-francuza Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 21.11.06, 22:47

        > modę wykorzystują, że tak powiem delikatnie "dziewczyny po 30stce",

        A po 30, jak wiadomo, to już tylko do trumny...


        które
        > terroryzują publiczność swoją przeterminowaną cielesnością.

        Tadziu, a ty jak wyglądasz? Jak spleśniały kotlet leżący pod śmietnikiem i
        nadgryziony przez bezdomnego kota?

        U osób wrażliwych,
        > zwłaszcza młodych, może się to skończyć estetycznym szokiem, może nawet jakimś
        > urazem.

        I dobrze im tak!!!
        >
        • kocia_noga Re: Z cyklu "Jak straszliwe są stare baby" 22.11.06, 16:27
          kochanica-francuza napisała:

          .
          >
          > Tadziu, a ty jak wyglądasz? Jak spleśniały kotlet leżący pod śmietnikiem i
          > nadgryziony przez bezdomnego kota?

          OOOO, pzrepraszam,żaden kot nie tknie spleśniałego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka