Dodaj do ulubionych

Przychodzi baba do lekarza...

29.11.06, 21:39
... a lekarz w Irlandii.

Największy eksodus ludności z czasów powojennych. To już nie są żarty. Spada
bezrobocie ponieważ gro ludzi wyjechało zwalniając swe stanowiska, drugie gro
jest niezarejestrowane w UP. Z pośród moich znajomych nie mam rodziny gdzie
ktoś nie wyjechał. Czy ci co zostali mają, będą mieć lepiej?
Obserwuj wątek
    • tracer81 Re: Przychodzi baba do lekarza... 29.11.06, 21:45

      Po pierwsze- duża część tych co wyjechali na Zachód nadal figuruje w rejestrze bezrobotnych. Po drugie- ktoś jest niezarejstrowany w PUP i oficjalnie nie pracuje? No to bogaty musi być, skoro stać go na leczenie w prywatnej służbie zdrowia. Prawdziwa stopa bezrobocia w Polsce według różnych szacunków wynosi c.a 12%
      • kochanica-francuza Re: Przychodzi baba do lekarza... 29.11.06, 21:50

        > uje? No to bogaty musi być, skoro stać go na leczenie w prywatnej służbie zdrow
        > ia.

        Nie musi. Może nie leczyć się wcale.
        • kochanica-francuza Re: Przychodzi baba do lekarza... 29.11.06, 21:51
          kochanica-francuza napisała:

          >
          > > uje? No to bogaty musi być, skoro stać go na leczenie w prywatnej służbie
          > zdrow
          > > ia.
          >
          > Nie musi. Może nie leczyć się wcale.
          tzn. część osób niemających uprawnień do leczenia państwowego po prostu NIE
          LECZY SIę MIMO CHORóB (ani państwowo, ani prywatnie)
        • cito1 Re: Przychodzi baba do lekarza... 29.11.06, 21:53
          Osobiście mam w rodzinie takich co się nie leczą. Realiów nie zna. A ci co
          wyjechali figurują jako bezrobotni? Coś nie tak, UP pośredniczy w formalnościach
          więc jak mogą być nadal bezrobotni?
          • tracer81 Re: Przychodzi baba do lekarza... 29.11.06, 22:02
            Pośredniczy w formalnościach? A ilu ludzi wyjechało do pracy na Zachód w ramach sieci Eures? Malutko. A jak nadal mogą być bezrobotni- to proste. Na ścianie zachodniej to norma- praca u niemieckiego sąsiada a w Polsce zarejestrowany jako bezrobotny.
            • margot_may Re: Przychodzi baba do lekarza... 30.11.06, 00:40
              Chodzi o to, że nie może być zarejestrowany, bo jeśli nie zgłosi się na wezwanie
              urzędu to jest usuwany.
              • cito1 Re: Przychodzi baba do lekarza... 30.11.06, 09:16
                Nie piszę o Landach, tam rzeczywiście kwitnie praca na czarno. Ludzie z zach pom
                mieli taki system, że wrzut karteczki w UP mógł dokonać nawet przychylny sąsiad.
                Teraz Urząd sam zawiadamia o znalezionej pracy a i bliskość ( dojazd samochodem
                w kilka godz ) powoduje, że ludzie chwytają się nawet krótkich prac tygodniowych
                nie będąc zarejestrowanym.
                Ale w landach nie notuje się takiego eksodusu jak w tytule : UK i Irlandia.
                Piszemy o masowych wyjazdach na wyspy. A tam notuje się mniejszy odsetek
                desperatów jadących w ciemno. Ponadto nawet jeśli znajdzie sobie ktoś sam pracę
                UP pośredniczy w zatrudnianiu.
      • karolana Re: Przychodzi baba do lekarza... 30.11.06, 13:13
        Nie zgodzę się. W tej chwili wyjeżdzają głównie młodz ludzie, którzy nie są
        zarejestrowani jako bezrobotni. Wyjeżdzają do legalnej pracy np. w Tesco w UK.
        Z mojej rodziny wyjechały już 3 osoby do UK, 1 do Irlandii, dwie szykują się do
        wyjazdu, ja jestem w Hiszpanii, moje 2 przyjaciółki w Irlandii, w rodznie mojego
        ex 2 osoby w UK. W sumie to 9 osób za granicą + 2 na walizkach. To chyba sporo,
        prawda? Żadna z tych osób, które wyjechały nie jest zarejestrowana jako
        bezrobotna w Polsce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka