Dodaj do ulubionych

alimenty raz jeszcze

21.03.07, 08:59
wiadomosci.onet.pl/1506125,11,item.html
Pomysł by zmuszac alimenciarzy do płacenia na własne dzieci poprzez wejście
komornika na majątek przekazany drugiej żonie nie spodobał się.
Ten pewno tez się nie spodoba.
Ciekawe, czy jest w ogóle taki sposób ściągania naleznych dzieciom pieniędzy
który poprą wszyscy?
Bo jak tak obserwuję co ludzie piszą na ten temat, to coraz częściej dochodzę
do wniosku że mnóstwo osób, zwłaszcza mężczyzn, przynajmniej podświadomie
uważa że alimenty to męska krzywda i opresja oraz że ich niepłacenie jest jak
najbardziej ok. Wstydzą sie do tego przyznać (ci porządniejsi), ale w gruncie
rzeczy tak własnie uważają. I dlatego zmieszają z błotem kazdą, absolutnie
każdą propozycję prawnego rozwiązania problemu alimenciarzy.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 09:08
      Ten pomysł uważam za bardzo sensowny akurat.
      Co do postawy mężczyzn - masz rację, taka jest najpowszechniejsza.
    • duch.murzynka Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 09:24
      jakby kobieta nie chciała płacic alimentów na dziecko to mnie osobiście wstyd
      byłoby się o nie upominać,
      godność by mi na to nie pozwoliła,
      najwyżej dzieciak nie nosiłby markowych ciuchów
      • bri Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 09:32
        A gdybyś miał trójkę i alimenty potrzebne byłyby np. na książki do szkoły i
        lekarstwa dla nich?
        • duch.murzynka Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 09:34
          moze nie najlepszy przykład ale podręczniki najuboższym zorganizowało
          ministerstwo i szkoły a lekarstwa no cóż są instytucje do których mozna się
          zwrócić w takich przypadkach
          • bri Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 09:39
            Lepiej iść po jałumużnę do państwa niż wziąć od ojca, który ma psi obowiązek
            utrzymywać własne dzieci?
            • duch.murzynka Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 10:22
              dla mnie tak, z państwem łaczyłby mnie mniejszy kontakt emocjonalny więc pewnie
              byłoby łatwiej
              a w sytaucji ekstremalnej moze nawet pojechałbym na centralny?
              • lolyta Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 16:53
                > dla mnie tak, z państwem łaczyłby mnie mniejszy kontakt emocjonalny więc pewnie
                >
                > byłoby łatwiej

                ale dlaczego podatnicy mieliby wyreczac matke twoich dzieci w lozeniu na nei bo
                ty masz problemy emocjonalne w egzekwowaniu tego co powinienes dokladajac jescze
                do tego chory pokaz pt. "patrzcie dzieci, najlepiej unikac placenia swoich
                rachunkow, smierc frajerom"?
                • lolyta no i jaki to ma zwiazek z godnoscia? nt 21.03.07, 16:54

                  • duch.murzynka Re: no i jaki to ma zwiazek z godnoscia? nt 22.03.07, 08:36
                    co ma zwiazek?
                • duch.murzynka Re: alimenty raz jeszcze 22.03.07, 08:36
                  ja nie "chcę" od nikogo pieniędzy pisze tylko ze łatwiej by mi było je wziąc od
                  państwa (podatników)
          • kot_behemot8 Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 09:47
            Czyli że jak na twoje dziecko płacę ja jako podatnik to jest ok i wstydu nie
            ma - jak płaci własny ojciec/matka to wstyd jest?
            • duch.murzynka Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 10:23
              ok jest jak nikt poza mną nie płaci,
              a czyjas łaska jest czyms nieakceptowalnym
              • kocia_noga Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 10:25
                duch.murzynka napisała:

                > ok jest jak nikt poza mną nie płaci,
                > a czyjas łaska jest czyms nieakceptowalnym


                To nie łaska, ani jałmuzna.Co się stało z dyżurnym argumentem o konsekwencjach
                kopulowania? Alimenty to sa własnie te słynne konsekwencje.
                • duch.murzynka Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 10:50
                  oczywiście, ze tak - ktoś Ci mówi mam cie w d. a Ty co? płać bo musisz
                  od konsekwencji kopuluwania mozna się ubezpieczyć - ale dla mnie to inna bajka
                  to co chciałem powiedzieć powiedziałem w pierwszym poscie i tego się będe
                  trzymał, a temat konsekwencji można podciagnąc pod łapanie facetów:)
          • kocia_noga Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 10:08
            duch.murzynka napisała:

            A co bys wolał, swoją dumę czy buty dla dzieci?
            • duch.murzynka Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 10:24
              historia (polski) pokazuje ze duma dla nas jest czymś bardzo istotnym
      • kot_behemot8 Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 09:45
        > jakby kobieta nie chciała płacic alimentów na dziecko to mnie osobiście wstyd
        > byłoby się o nie upominać,


        Jako dobry ojciec wstyd powinieneś schowac sobie do kieszeni i wyjąć przy
        stosownej okazji. Alimenty należą się DZIECKU, nie tobie. Ty nie masz prawa
        odbierać dziecku tego co mu sie należy w imie jakiegos swojego wstydu czy
        godnosci.


        > godność by mi na to nie pozwoliła,


        Godność zachowaj przy walce o WŁASNE prawa, np zrezygnuj w imie godności z
        alimentów na siebie. Natomiast o prawa DZIECKA masz obowiązek jako rodzic
        walczyc i twoja godność nie ma tu nic do rzeczy.


        > najwyżej dzieciak nie nosiłby markowych ciuchów


        A jakim prawem ty rezygnujesz z czegokolwiek w imieniu dziecka? Jeśli ma
        bogatego ojca/matkę, to ma prawo także i do markowych ciuchów a zrezygnować z
        tego będzie mogło co najwyżej samo - jak dorośnie i np odmówi dlaszego
        finansowania czy przyjecia spadku.
        • duch.murzynka Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 10:29
          - ponieważ jest to dziecko to ja decyduję co jest dla niego dobre
          - prawo dziecka mówi pewnie też coś o zdrowiu psychicznym a nie jestem pewien
          czy wyciaganie ręki do kogoś kto ma je w dupie (dziecko) jest postepowaniem w
          tym wypadku własciwym
          - pieniądze to nie wszystko
      • triss_merigold6 Brak wiedzy się kłania 21.03.07, 09:50
        Nie masz prawa rezygnować z alimentów na dziecko ponieważ są to pieniądze dla
        dziecka.
        Bez względu na to czy zarabiasz 1000 zł czy 10 000 zł alimenty są na dziecko.
        Doczytaj KRiO.
        Z ambicją, godnością etc. nie ma to nic wspólnego.
        • duch.murzynka Re: Brak wiedzy się kłania 21.03.07, 10:30
          mam prawo bo jest to upokarzające dla mnie,
          • kot_behemot8 Re: Brak wiedzy się kłania 21.03.07, 13:27
            Jak chcesz byc taki szlachetny, to wynajmij prawnika w imieniu dziecka i nie
            miej z tym nic wspólnego (poza opłacaniem prawnika). A bycie szlachetnym na
            koszt własnego dziecka to zwykły egoizm.
            • duch.murzynka Re: Brak wiedzy się kłania 21.03.07, 13:33
              masz pewność, ze dziecko będzie chciało takie pieniądze? moze podobnie jak ja -
              nie ?
              i nie mówie o szlachetności tylko o tym ze miałbym w dupie szarpanie sie o tego
              typu kasę
              • bri Re: Brak wiedzy się kłania 21.03.07, 13:44
                Wspaniale, że możesz sobie pozwolić na taki gest. Wiele kobiet nie może.
                Pieniadze z alimentów to nie jest dla ich dzieci kwestia markowych lub nie
                ubrań ale podstawowych potrzeb życiowych. Mam nadzieję, że to rozumiesz i nie
                chciałbyś ich pozbawić możliwości egzekwowania praw swoich dzieci?
                • bri Re: Brak wiedzy się kłania 21.03.07, 13:44
                  I że sam nie uchylałbyś się od płacenia alimentów?
                  • duch.murzynka Re: Brak wiedzy się kłania 21.03.07, 14:07
                    jakich alimentów? ja bezpłodny jestem:)

                    mysle ze załatwił bym to poza sądem
                • duch.murzynka Re: Brak wiedzy się kłania 21.03.07, 14:04
                  nie wiem czy mogę?
                  mówie tylko co bym zrobił
      • maraiss Re: alimenty raz jeszcze 22.03.07, 10:34
        duch.murzynka napisała:

        > jakby kobieta nie chciała płacic alimentów na dziecko to mnie osobiście wstyd
        > byłoby się o nie upominać,
        > godność by mi na to nie pozwoliła,

        nie wiem czy nie przewidziałam sie....
        uwazasz, ze kobieta, ktora stara sie o alimenty w sądzie ,bo mąz nie chce płacic
        albo płaci bardzo mało nie ma godnosci osobistej? Maz , ktory nie chce płacic,
        udajac biednego przed sądem, a w rzeczywistosci rozbija sie drogimi samochodami
        i jeździ na zagraniczne wycieczki z kochankami i eks zona , ktora chce od niego
        alimenty na ich Wspolne dziecko dla ciebie to jest kobieta bez godnosci?
        Naprawdę tak uwazasz? wydaje mi sie, ze zgrywasz sie...
    • kocia_noga Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 10:07
      kot_behemot8 napisała:


      > Bo jak tak obserwuję co ludzie piszą na ten temat, to coraz częściej dochodzę
      > do wniosku że mnóstwo osób, zwłaszcza mężczyzn, przynajmniej podświadomie
      > uważa że alimenty to męska krzywda i opresja oraz że ich niepłacenie jest jak
      > najbardziej ok.

      pamietacie dzieci nasłynniejszy polski film o feminiźmie,źródło wszelkiej o nim
      wiedzy,czyli Seksmisję? Tam jest dwóch ślicznych chłopców - jeden ucieka przed
      strasznymi harpiami,wszyscy mu współczują,jest sympatyczny i kochany.O co
      chodzi harpiom? Pamięta ktoś?
    • bitch.with.a.brain Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 10:25
      świetny pomysł!Ktoś się może przestraszy.
    • bleman sciaganie alimentow powinno przebiegac tak 21.03.07, 11:09
      jak sciaganie kazdego innego dlugu.
      Jak nie placi, to wejsc mu na konta i zlicytowac majatek....no ale pewnie
      komornikowi nie chcialo by sie dupy ruszyc...
      • bitch.with.a.brain Re: sciaganie alimentow powinno przebiegac tak 21.03.07, 11:14
        najczęsciej facet majątku nie ma bo na kogoś przepisał.Lepiej byłoby skorzystać
        z usług jakiegoś gangu:)
        • bleman To powinni mu wejsc na konto i pobierac 21.03.07, 11:18
          z wyplaty.
          W sumie np. skazywanie na prace spoleczna za dlugi nie bylo by glupim pomyslem ;-)
          • bitch.with.a.brain Re: To powinni mu wejsc na konto i pobierac 21.03.07, 11:27
            to zlikwiduje konto i edzie pracować na czarno.Z tym prawem jazdy to dobry pomysł.
            a co do prac społecznych to moze powinien np prać brudne ciuchy dzieci?
            • bleman Re: To powinni mu wejsc na konto i pobierac 21.03.07, 11:31
              > Z tym prawem jazdy to dobry pomysł.

              Napewno moze wplynac na nieplacacych, tylko pytanie czy nie jest to pewien nakaz
              nie do konca zwiazany z forma ich zobowiazan.

              Niech to wprowadza, zobaczymy jak sie sprawdzi :)

              > a co do prac społecznych to moze powinien np prać brudne ciuchy dzieci?

              dlaczego nie :)
              • kot_behemot8 Re: To powinni mu wejsc na konto i pobierac 21.03.07, 13:32
                Pomysł funkcjonuje od paru lat w Wlk. Brytanii, podobno sprawdził się bardzo
                dobrze - ściągalność alimentów wzrosła bodajże o 30%.
                • lolyta Re: To powinni mu wejsc na konto i pobierac 21.03.07, 17:01
                  Pomysl wprowadzony w obecnym ksztalcie (tylko w kilku miastach) jest o kant dupy
                  rozbic. Jednym z celow takiego przepisu w USA, gdzie sciagalnosc jest jakby
                  neico wyzsza niz w Polsce, bylo uniemozliwienie niesfornemu rodzicowi
                  wyprowadzenie sie do innego stanu zeby zniknac z pola widzenia. Jesli mu sie
                  odbierze prawo jazdy to wiadomo ze bez neigo niczego nei zalatwi (jest
                  traktowane jako dowod osobisty, potrzebne przy zalatwianiu absolutnie
                  wszytskiego, znaczy sie - w momencie w ktorym gosc bedzie probowal wyrobic sobie
                  nowe prawo, nawet na koncu kraju, automatycznei jest namierzony i siadaja mu na
                  zarobkach, ktore sa automatycznie sciagane z jego wyplaty).
                  W Polsce
                  prawo jazdy nie jest podst5awowym dokumentem, sa na pewno tatusiowie ktorzy go
                  najnormalneij nei maja i na taki przepis moga sobie bimbac.
                  • kot_behemot8 Re: To powinni mu wejsc na konto i pobierac 21.03.07, 21:41
                    Oczywiście, to nie zadziała na wszystkich. Ale na gościa który zarabia pracujac
                    na czarno jako kierowca (albo przynajmniej posługuje się samochodem w pracy) i
                    z którego nic ściągnąć nie można (bo niedulek formalnie jest bezrobotny) utrata
                    prawka to potężny straszak.
                    A w ogóle to w tych kwestiach nie istnieje jedno super rozwiązanie które
                    załatwi wszystko. Trzeba próbować różnych srodków nacisku, na każdego co innego
                    działa.
                    • lolyta Re: To powinni mu wejsc na konto i pobierac 21.03.07, 22:05
                      Ale na gościa który zarabia pracujac
                      >
                      > na czarno jako kierowca (albo przynajmniej posługuje się samochodem w pracy) i
                      > z którego nic ściągnąć nie można (bo niedulek formalnie jest bezrobotny) utrata
                      >
                      > prawka to potężny straszak.

                      tylko pod warunkiem ze to bedzie w calej Polsce obowiazywac, bo jesli nie, to
                      sie zamelduje w innym miescie i wyrobi nowe prawo, dlatego uwazam ze stosowanie
                      tego tylko gdzieniegdzie nie zda egzaminu.
                      • kot_behemot8 Re: To powinni mu wejsc na konto i pobierac 22.03.07, 18:26
                        lolyta napisała:

                        >
                        > tylko pod warunkiem ze to bedzie w calej Polsce obowiazywac, bo jesli nie, to
                        > sie zamelduje w innym miescie i wyrobi nowe prawo, dlatego uwazam ze
                        stosowanie
                        > tego tylko gdzieniegdzie nie zda egzaminu.


                        W Polsce istnieje centralny rejestr praw jazdy i nie mozna utracić prawka w
                        jednym województwie a odzyskać go w innym.
                        • lolyta Re: To powinni mu wejsc na konto i pobierac 22.03.07, 18:45
                          > W Polsce istnieje centralny rejestr praw jazdy i nie mozna utracić prawka w
                          > jednym województwie a odzyskać go w innym.

                          ale moze sie bez niego obejsc, w tym rzecz. w Polsce jest dosc dobrze (w
                          porownaniu z USA, gdzie system zatrzymywania prawa jazdy rzeczywiscie sie
                          sprawdza) rozwineita komunikacja publiczna (to znaczy da sie funkcjonowac nie
                          bedac kierowca).
                          Byc moze tez taka osoba moze nie odzyskac, a wyrobic sobei nowe. Czy ten
                          centralny rejestr pomoze w sytuacji, w ktorej np. rodzic zwiewa przed
                          alimentami, wchodzi w powtorny zwiazek malzenski, przybiera nazwisko nowego
                          malzonka i wyrabia sobei nowe prawo na drugim koncu kraju?
                          • kot_behemot8 Re: To powinni mu wejsc na konto i pobierac 22.03.07, 21:33
                            lolyta napisała:

                            > Byc moze tez taka osoba moze nie odzyskac, a wyrobic sobei nowe. Czy ten
                            > centralny rejestr pomoze w sytuacji, w ktorej np. rodzic zwiewa przed
                            > alimentami, wchodzi w powtorny zwiazek malzenski, przybiera nazwisko nowego
                            > malzonka i wyrabia sobei nowe prawo na drugim koncu kraju?


                            Zawsze trzeba podać nazwisko rodowe - dotyczy to także mężczyzn (którzy zresztą
                            często sobie śmichy-chichy z tego robią a to właśnie ma zapobiegać różnym
                            naduzyciom) Zmiany nazwiska są odnotowywane i nie sądzę, by dało się tak po
                            prostu wyrobić nowe prawo jazdy na nowe nazwisko. Polska to kraj dużo bardziej
                            etatystyczny od USA, tutaj wszystko jest do obłędu uregulowane, biurokratyczna
                            kontrola nad obywatelem niewiele się poluzowała od czasów komunizmu -
                            generalnie to źle, ale akurat sprawom o których rozmawiamy ten system jest
                            pomocny.
    • brak.polskich.liter Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 11:47
      Pomysl dobry, latwy w implementacji i w wielu wypadkach bardziej skuteczny niz
      proby sciagania naleznosci via komornik.

      > Ciekawe, czy jest w ogóle taki sposób ściągania naleznych dzieciom pieniędzy
      > który poprą wszyscy?

      Zapomnij. Tak, jak napisalas - wielu panow uwaza, ze alimenty to kara, zemsta
      wrednej eksicy i cholera wie co. Malo tego, czesc kobiet mysli podobnie. "Mam
      swoja godnosc, nie bede go prosila o kase" etc etc. I koleczko sie kreci.
    • piekielnica1 Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 13:10
      Zatrzymanie prawa jazdy jest opresją dla niewielu.
      Wielu opornych tatusiów i tak straciło już prawo jazdy z pododu alkoholizmu.
      Moim autorskim pomysłem jest Urząd skarbowy.
      Ma wszelkie instrumenty i jest jedynym Urzędem mającym tak duży zakres wiedzy
      o naszym życiu.
      Poprawienie organizacj pracy tego urzędu i skorelowanie go z innymi urzędami
      pozwoliłoby na poprawę ściągalności alimentów, zaległych mandatów itp,
      • duch.murzynka Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 13:39
        a najlepiej to zeby wódka była na kartki i alimenciarze z długami nie mogli jej
        kupić przy zaleganiu z opłatami alimentacyjnymi
        ....bo kazdy pijak to alimenciarz:)
        • rozczochrany_jelonek Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 13:50
          nie rozpedzaj sie tak Duchu bo zaraz zarzuci statystykami :D
          a statystyki nie klamia ;))
          • duch.murzynka Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 14:20
            :) najwyzej nie odpisze jak mnie przywala statystyki:)
    • rozczochrany_jelonek Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 13:45
      czy kobieta rozlicza sie z tego na co przeznaczyla otrzymane pieniadze ?
      i czy taki placacy tatus moze to w jakis sposob zweryfikowac ?
      nie znam sie na tym i mam nadzieje sie nie poznac.
      Znam wiele kobiet ktore nie potrafia racjonalnie lokowac swoich funduszy.
      Szczerze powiedziawszy bez mozliwosci sprawdzenia na co je wydaje tez
      niechetnie bym placil, co jest logiczne.
      • piekielnica1 Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 14:05
        rozczochrany_jelonek napisał:

        > czy kobieta rozlicza sie z tego na co przeznaczyla otrzymane pieniadze ?

        A czy tatuś rozlicza się z czasu, którego nie przeznacza na opiekę nad
        dzieckiem.
        Czy potrafisz zmierzyć w jakikolwiek sposób czas poświęcony choremu,
        rozgorączkowanemu dziecku w nocy przez matkę, z tym samym czasem spędzanym
        przez tatusia alimenciarza w knajpie czy agencji na zabawie z dziwkami?
        • rozczochrany_jelonek Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 15:23
          boze tutaj sa same frustratki :)
          nie mozna uzyskac odpowiedzi na najprostsze pytanie :)
          • piekielnica1 Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 15:51
            > boze tutaj sa same frustratki :)
            > nie mozna uzyskac odpowiedzi na najprostsze pytanie :)

            Chcesz szczególowego rozpisania tych trzystu zł miesięcznie?

            Ale i ty wytłumacz czemu dziecko czeka nadaremnie na obiecane spotkanie z
            tatusiem już trzeci tydzień ?
            • rozczochrany_jelonek Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 22:13
              nie mozesz do niego zadzwonic i zapytac ?
              • piekielnica1 Re: alimenty raz jeszcze 22.03.07, 09:23
                > nie mozesz do niego zadzwonic i zapytac ?
                >

                Dla mnie (jeżeli byłaby to osobista sytuacja) nie byłoby karą przebywanie z
                dzieckiem.
                Wytłumacz dziecku, dlaczego mimo ciągłych obietnic tatuś ciągle go olewa, w
                piątek mówi przyjdę po Ciebie synu w sobotę o 13 i później do następnego piątku
                ani słowa.
                Drań zranił matkę a teraz pogrywa z dzieckiem, a ciebie martwi jej rozrzutność,
                bo dostaje trzysta zł.
                • rozczochrany_jelonek Re: alimenty raz jeszcze 22.03.07, 11:46
                  > Dla mnie (jeżeli byłaby to osobista sytuacja) nie byłoby karą przebywanie z
                  > dzieckiem.
                  Wytłumacz dziecku, dlaczego mimo ciągłych obietnic tatuś ciągle go olewa, w
                  > piątek mówi przyjdę po Ciebie synu w sobotę o 13 i później do następnego
                  piątku
                  >
                  > ani słowa.


                  dla mnie takze to nie byloby karą, wiec nie potrafi powiedziec dlaczego ktos
                  nie chce .

                  tak martwi mnie rozrzutnosc,
                  rozumiem ze takie rozliczanie byloby bardzo upokarzajace dla kobiety ?
                  jezeli starcza matce pieniedzy to nie ma powodow aby sie rozliczac ...
                  ale jezeli nie starcza to przeciez logiczne jest ze dobrze by bylo gdyby
                  wszystko sobie policzyla ,np po to aby zobaczyc ile jej brakuje do normlanego
                  zycia ..
                  i czy to byloby az takie upokarzajace przyjsc do mnie i przedstawic
                  sytuacje,powiedziec ze dzieje sie cos nie tak ? przeciez nie odmowie pomocy..

                  ps.mniej upokarzajaca jest walka w sadzie o alimenty ?
                  • rozczochrany_jelonek Re: alimenty raz jeszcze 22.03.07, 11:54
                    samo wezwanie do sadu w sprawie o alimenty byloby dla mnie upokarzajace.
                    • piekielnica1 Re: alimenty raz jeszcze 22.03.07, 14:50
                      > samo wezwanie do sadu w sprawie o alimenty byloby dla mnie upokarzajace.

                      Znam ojca płacącego bardzo niskie alimenty, i Sąd mimo wielokrotnych rozpraw
                      nie podwyższył tych alimentów nigdy.
                      Na każdą rozprawę ojciec zabiera rachunki za: angielski, pływalnię, zakup
                      komputera, książek, odzieży, rachunek za kolonie, dowód wyjazdu z dzieckiem na
                      wakacje itd.
                      Pani Sędzina zawsze pyta matkę dziecka, czy to prawda i po otrzymaniu.
                      twierdzącej odpowiedzi ogłasza, że wyższe alimenty nie przysługują.

                      Każdemu ojcu mającemu wątpliwości, czy alimenty wykorzystywane są we właściwy
                      sposób doradzam tę metodę.
                      Nie wiem tylko czy jest to tania metoda, bo ten ojciec miesięcznie wydaje na
                      swoje dziecko wielokrotność sumy jaką przekazuje matce, ale jak twierdzi
                      rozwiódł się z matką, a nie z dzieckiem.
                      I nigdy, przenigdy nie powiedział, i nie pozwolił nikomu powiedzieć dziecku
                      złego słowa o jego matce.

      • kot_behemot8 Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 21:47
        Przeciętne alimenty są zasądzane w wysokości 300-400 zł. To o wiele mniej niz
        wynosi rzeczywisty koszt utrzymania dziecka. Co więc ty chciałbys
        tutaj "rozliczać"?? A wylicz sobie tylko, ile kosztuje samo jedzenie, juz masz
        po pieniądzach i nie ma czego więcej "wyliczac".
        Matematyk się znalazł;)
        • rozczochrany_jelonek Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 22:16
          Co więc ty chciałbys
          > tutaj "rozliczać"??

          fanatyzm nie pozwala wam dostrzec innych stron :)
          teraz wiem ze bede musial placic wiecej :) bo po takim rozpisaniu 400zl
          wychodzi ,ze to o wiele za malo.
          • kocia_noga Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 22:21
            rozczochrany_jelonek napisał:

            >> fanatyzm nie pozwala wam dostrzec innych stron :)

            No i znów ubliżasz,zamiast przedstawić argumenty.Nie potrafisz inaczej?
            • kot_behemot8 Re: alimenty raz jeszcze 22.03.07, 18:32
              Nie potrafi. Zaparł się w sobie jak to jelonek:)
              Swoją drogą co on biedny miś ma odpowiedzieć - przeciez to oczywiste, że tych
              marnych 300-400 zł nie warto rozliczać, bo to i tak ledwo starczy na jedzenie
              dla dzieciaka. To jest argument z gatunku trafiony-zatopiony, więc można albo
              grzecznie się wycofac albo na rozmówcę bluznąć żeby przynajmniej sobie ulzyć.
              Jelonek woli to drugie.
    • dyderko Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 13:50
      A według mnie, tak prawo zajmowania dochodów aktualnej partnerki (ja tu nie
      mówię o dobytku przepisanym na nią w celu uniknięcia alimentów bo to granda
      straszna), jak i zatrzymywanie prawa jazdy może się skończyć nadużyciami. Znam
      wypadek, gdy zatrzymano je zawodowemu kierowcy, który z powodu ciężkiej choroby
      (wylądował w szpitalu) przestał płacić alimenty i nie mógł wrócić do pracy!
      Dłużników alimentacyjnych powinno się sprawdzać, jeśli mają jakiś własny
      majątek to z niego egzekwować (oczywiście z tego przepisanego też), jeśli nie
      mają pracy to wysyłać do prac społecznych (dlaczego nie) ale już aktualnej
      partnerce nie należy zaglądać do dochodów, bo jak dobrze nagniemy prawo to
      będzie ona utrzymywać i swojego mężczyznę i jego dzieci (wystarczy że ona ma
      wyższe dochody niż on)
    • skrzydlate Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 13:55
      a nieprawda, niektorzy placa nie majac zasadzonych alimentow... krzywde
      odczuwaja niedojrzale osobniki obojga plci ktore maja weza w kieszeni i sa
      niedojrzale
      • skrzydlate Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 13:56
        mam w perspektywie zwiazek z mezczyzna posiadajacym dzieci, skora mi cierpnie
        na mysl, ze noga mu sie powinie, a ja bede musiala placic nie tylko na swoja
        dwojke ale i jego... brrr
        • lolyta Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 17:04
          eno, ja mysle ze to z nowa partnerka nei przejdzie, mysle ze ktos sie zorientuje
          ze majatek mozna przepisac na brata, kuzyna, szwagra i tak dalej, a
          niekoniecznei partnerke zyciowa i naduzyc to nei zlikwiduje.
          • kot_behemot8 Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 21:44
            Zlikwiduje część nadużyć a to już coś. Poza tym - zawsze mozna wprowadzić prawo
            zabraniające przepisywania majątku osobie mającej zobowiązania alimentacyjne,
            np do wysokości tych zobowiązan. Proste i skuteczne.
            • lolyta Re: alimenty raz jeszcze 21.03.07, 22:09
              kot_behemot8 napisała:

              > Zlikwiduje część nadużyć a to już coś.

              w jaki sposob? bo moim zdaneim efekt bedzie jedynie taki, ze i alimenciarz i
              jego nowa zona beda przepisywac co sie da na swoich dalszych krewnych. Przy czym
              takiej zonei to si enawet dziwic nei bede - niby z jakiej paki to ona ma
              udowadniac ze nie jest wielbladem i sama na siebie zarabia?
    • planicjuszniewypal Re: alimenty raz jeszcze 22.03.07, 02:29
      Porozmawiamy o alimenciarzach, kiedy w Polsce dzieci będą przyznawane mniej
      więcej, w 50% spraw o przyznanie opieki nad nimi mężczyznom ;)
      Statystyki dotyczące niepłacących kobiet będą takie same jak mężczyzn...
      To jest proste, odebrałaś/łeś mi rodzinę i jeszcze nie pozwalasz (alimenty) na
      utrzymanie i założenie nowej. Naprawdę sprawiedliwe rozwiązanie...
      W naszych warunkach, kiedy większości ludzi się nie przelewa, a model rodziny
      zmusza faceta do jej utrzymania- naprawdę salomonowe rozwiązanie, sprawiedliwe
      jak k...a mać;)
      ---------------
      Oczywiście mówię o układach niepatologicznych.
      • piekielnica1 Re: alimenty raz jeszcze 22.03.07, 08:42
        planicjuszniewypal napisał:

        > Porozmawiamy o alimenciarzach, kiedy w Polsce dzieci będą przyznawane mniej
        > więcej, w 50% spraw o przyznanie opieki nad nimi mężczyznom ;)
        > Statystyki dotyczące niepłacących kobiet będą takie same jak mężczyzn...

        Już widzę te Sądy Rodzinne szukające tatusiów w sinej dali by im przyznać
        opiekę wg twoich parytetów
        • kocia_noga Re: alimenty raz jeszcze 22.03.07, 09:25
          W sądach jest takie cuś jak psycholog od spraw dobra dziecka,wiem, bo mam
          koleżanke co się tym trudni.Weźmy pod uwage takie dane-(uwaga,nie podeprę się
          statystykami,bo ich nie mam pod ręka, ale oprę się na tym, co pamiętam z
          różnych pzreczytanych artykułów)
          1-kobiety niechętnie podejmują decyzję o rozwodzie i gdy już to robia,
          przyczyna bywa powazna
          2-mężczyźni rzadko występują do sądu o prawo do opieki
          3-mozna postawić tezę,że ci ojcowie, którzy się rozwodzą niezbyt też nadają się
          na opiekunów dla dzieci,w kazdym razie w większości przypadków
          4-w sprawach spornych decyduje psycholog sadowy
          summa summarum ta sama niedojrzałośc czy nieodpowiedzialnośc, która jest
          pzryczyna rozwodu sprawia,ze opieka jest pzryznawana stronie dojrzalszej,oraz
          sprawia,że osoba mniej odpowiedzialna wymiguje sie od płacenia.Niedojrzałośc
          sprawia,że uważa rozwód za kzrywdę,za którą niedojrzale mści się na dzieciach.
          • piekielnica1 Re: alimenty raz jeszcze 22.03.07, 09:44
            > na opiekunów dla dzieci,w kazdym razie w większości przypadków
            > 4-w sprawach spornych decyduje psycholog sadowy
            > summa summarum ta sama niedojrzałośc czy nieodpowiedzialnośc, która jest
            > pzryczyna rozwodu sprawia,ze opieka jest pzryznawana stronie dojrzalszej,oraz
            > sprawia,że osoba mniej odpowiedzialna wymiguje sie od płacenia.Niedojrzałośc
            > sprawia,że uważa rozwód za kzrywdę,za którą niedojrzale mści się na dzieciach.
            >

            Ja wiem to i zgadzam się, ale taki ekspert jak niewypał ma swoje dziwne teorie
            i bedzie ich bronił z uporem godnym lepszej sprawy.
          • planicjuszniewypal Re: alimenty raz jeszcze 22.03.07, 21:07
            > W sądach jest takie cuś jak psycholog od spraw dobra dziecka,wiem, bo mam
            > koleżanke co się tym trudni
            Zapewne dzielicie wspólne poglądy na świat, co od razu wskazuje na jej
            bezstronność ;)

            >(uwaga,nie podeprę się statystykami,bo ich nie mam pod ręka, ale oprę się na
            tym, > co pamiętam z różnych pzreczytanych artykułów)
            A słyszałaś kiedyś o pamięci selektywnej?? ;P

            > 1-kobiety niechętnie podejmują decyzję o rozwodzie i gdy już to robia,
            > przyczyna bywa powazna
            Np. nie spuszczał klapy, zostawiał skarpetki w kącie- po prostu nie dało sie z
            nim żyć ;)

            > 2-mężczyźni rzadko występują do sądu o prawo do opieki
            Bo nie maja pewności, że to ich dzieci ;P

            > 3-mozna postawić tezę,że ci ojcowie, którzy się rozwodzą niezbyt też nadają
            >się na opiekunów dla dzieci,w kazdym razie w większości przypadków
            A to od dzisiaj mężowie się rozwodzą a nie całe pary małżeńskie... Cóż
            zaskakująca nowina. To jest właśnie obiektywizm w najczystszym wydaniu...;)
            Pyzatym skąd teoria, że jeśli nie mogę wytrzymać z upierdliwą babą/chłopem to
            nie nadaje sie na ojca/matkę?? hmmm zastanawiające...

            > 4-w sprawach spornych decyduje psycholog sadowy
            > summa summarum ta sama niedojrzałośc czy nieodpowiedzialnośc, która jest
            > pzryczyna rozwodu sprawia,ze opieka jest pzryznawana stronie dojrzalszej,oraz
            > sprawia,że osoba mniej odpowiedzialna wymiguje sie od płacenia.Niedojrzałośc
            > sprawia,że uważa rozwód za kzrywdę,za którą niedojrzale mści się na dzieciach.

            Czekaj, czekaj przed chwilą napisałaś że to mężczyźni częściej odchodzą, to
            dlaczego mieliby się mścić...Oni się cieszą wolnością, a nie planują zemstę...

            Widzę jakieś niedociągnięci w Twojej teorii, popracuj nad nią jeszcze ;)

            A tak na marginesie poza patologią (przemoc, alkohol) co jest świadectwem
            niedojrzałości?? Zdrada??
            1)no to większość mężczyzn to geje, gdyż zdradzają żony z innymi facetami,gdyż w
            Twoim świecie, przecież idealne kobiety, nigdy by się niedojrzałości nie
            dopuściły ;)
            2)Przyjmując, że np.80% rozwodów to efekt zdrady a 20% patologi. to mężczyźni
            powinni uzyskiwać prawa opieki nad dzieckiem w 40% przypadków(zakładając że
            patologia to wyłącznie domena mężczyzn)Oczywiście pominąłem zdrady z rozwódką,
            wdową, panną, prostytutką, również zdrady z rozwodnikiem, wdowcem, kawalerem,
            prostytutkiem;). Przypuśćmy ze w społeczeństwie 80% to małżeństwa, a 20% osoby
            samotne, nadal statystycznie 30% kobiet zamężnych zdradza i to przy założeniach
            najkorzystniejszych dla nich(patologia to mężczyźni, pierwsze 20% zdrad przypada
            na kobiety samotne). Wiesz co, zabawmy się ja poszukam dokładnych statystyk
            dotyczących struktury zdrady, a Ty znajdziesz statystyki dotyczące przyznawania
            praw rodzicielskich, a potem je porównamy...Co??
            • kocia_noga Re: alimenty raz jeszcze 22.03.07, 21:35
              planicjuszniewypal napisał:

              > > W sądach jest takie cuś jak psycholog od spraw dobra dziecka,wiem, bo mam
              > > koleżanke co się tym trudni
              > Zapewne dzielicie wspólne poglądy na świat, co od razu wskazuje na jej

              Dawno się z nią nie widziałam,jakies 20 lat będzie.


              > Pyzatym skąd teoria, że jeśli nie mogę wytrzymać z upierdliwą babą/chłopem to
              > nie nadaje sie na ojca/matkę?? hmmm zastanawiające...


              To jest w ogóle zastanawiające.
              Załóżmy że rozwód jest z inicjatywy męża,bo baba jest wredna.On chce, ona nie
              chce.On musi udowodnic jej wrednośc pzred sądem,a następnie nie występuje o
              opiekę nad dziećmi (95% nie wystepuje),powierzając je wrednej zonie.
              >
              Inna sytuacja-obydwoje są zgodni,że powinni sie rozwieść,on nie występuje o
              opiekę(95% nie występuje)

              No i przypadek, kiedy to zona chce rozwodu,a on nie chce.Ona wykazuje jego
              wrednośc,bierze pod opiekę dzieci, on się mści.


              Co do dalszych twoich wywodów wrócę do tego,poszukam tylko jakichś statystyk
              dotyczących rozwodów,bo mnie to zaciekawilo.

              >
            • kot_behemot8 Re: alimenty raz jeszcze 22.03.07, 21:39
              Ale najpierw znajdź statystyki mówiące o tym jaki procent ojców stara się o
              opiekę nad dzieckiem, jaki procent z tej grupy taką opiekę dostaje oraz jakie
              są przyczyny odmów w pozostałych przypadkach.
              To już na starcie sporo wyjasni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka