Dodaj do ulubionych

Reklamy, reklamy?

23.04.07, 01:20
Glenn Sacks raportuje: glennsacks.com/blog/?p=541

W jakim świetle ta reklama stawia kobiety?
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: Reklamy, reklamy? 23.04.07, 01:24
      Że zdrowo sie odżywiają i mają krzepę?
      • takete_malouma Re: Reklamy, reklamy? 23.04.07, 01:30
        wiarusik napisał:

        > Że zdrowo sie odżywiają i mają krzepę?

        Eee, zepsułeś prowokację :)
        • wiarusik Re: Reklamy, reklamy? 23.04.07, 01:34
          Na siłę szukasz miejsc zapalnych?
          Nieładnie,bardzo brzydko;P
          • takete_malouma Druga Wkrętka 23.04.07, 01:58
            wiarusik napisał:

            > Na siłę szukasz miejsc zapalnych?

            Nie na siłę. Ja się naprawdę zastanawiam nad jedną rzeczą. Otóż my, maskuliści, skarżymy się na reklamy (i inne formy przekazu) przedstawiające mężczyzn jako agresywne zwierzęta. Spodziewałbym się po feministkach czegoś podobnego, ale nie widziałem jeszcze, żeby jakaś feministyczna organizacja protestowała przeciwko pokazywaniu kobiety rzucającej faceta na glebę i kopiącej go z całej siły w nerę.

            Wygląda na to, że feministki właśnie zastępują jedną wkrętkę inną. Nie mówią już, że kobiety są święte, że są ponad prymitywną agresją. Mówią za to, że kobieca agresja wobec mężczyzn jest OK, że jest cool i nowoczesna. Chyba na takim właśnie przekonaniu u odbiorcy bazuje ta reklama, bo dla kogoś, kto tak nie myśli, jest ona nie do przyjęcia. Każdy komunikat, który bazuje na jakimś przekonaniu u odbiorcy, jednocześnie je zatwierdza/ugruntowuje. Dlatego feministki nie protestują przeciwko takim reklamom.
            • pavvka Re: Druga Wkrętka 23.04.07, 08:38
              Widziałem taką jedną wczoraj na przystanku. Pijana w trupa, najpierw próbowała
              demolować przystanek, potem rzuciła się z pięściami na faceta (znajomego), a
              następnie obrzuciła wyzwiskami stojącego spokojnie na przystanku Azjatę. To
              musiała być prawdziwa feministka.
              • takete_malouma Re: Druga Wkrętka 23.04.07, 08:44
                pavvka napisał:

                > Widziałem taką jedną wczoraj na przystanku. Pijana w trupa, najpierw
                > próbowała demolować przystanek, potem rzuciła się z pięściami na
                > faceta (znajomego), a następnie obrzuciła wyzwiskami stojącego
                > spokojnie na przystanku Azjatę. To musiała być prawdziwa feministka.

                Twoje próby sprowadzenia moich spostrzeżeń do groteski nie zmienią faktów, które spostrzegam: nie widać protestów organizacji feministycznych przeciwko takim reklamom, jak ta, którą zacytował Sacks. Protestują przeciwko nim wyłącznie maskuliści.
                • gotlama Re: Druga Wkrętka 23.04.07, 09:09
                  A właściwie - czego to miała być reklama?
                  Tego zestawiku z łososiem?
                  No to ta sama rada co dla feministek biadolących nad reklamą proszku czy samochodu.
                  NIE KUPUJ od tych którzy cię obrażają.
                  Proste, skuteczne.
                  • takete_malouma Re: Druga Wkrętka 23.04.07, 09:14
                    gotlama napisała:

                    > A właściwie - czego to miała być reklama?

                    Dobre pytanie.

                    > Tego zestawiku z łososiem?
                    > No to ta sama rada co dla feministek biadolących nad reklamą
                    > proszku czy samochodu. NIE KUPUJ od tych którzy cię obrażają.

                    To swoją drogą.
                • pavvka Re: Druga Wkrętka 23.04.07, 09:23
                  takete_malouma napisał:

                  > Twoje próby sprowadzenia moich spostrzeżeń do groteski nie zmienią faktów,
                  któr
                  > e spostrzegam

                  Gdzie Ty widzisz w moim poście groteskę?
    • bene_gesserit Re: Reklamy, reklamy? 23.04.07, 03:44
      U wielu osob biurowy wyzeracz budzi najgorsze instynkty:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=279&w=57316751&v=2&s=0
    • gotlama Re: Reklamy, reklamy? 23.04.07, 09:06
      A nie miałbyś w głębi serca ochoty tak potraktować turkucia podjadka?
      Zazdrościsz tej pani szczerości działania, ot co. ;)
      • takete_malouma Szachownica 23.04.07, 09:10
        gotlama napisała:

        > A nie miałbyś w głębi serca ochoty tak potraktować turkucia
        > podjadka? Zazdrościsz tej pani szczerości działania, ot co. ;)

        Odwróć szachownicę. Zamień role w tej reklamie.

        Zrozum: FAKT, ŻE JĄ WYEMITOWANO, że przeszła przez wewnętrzną kontrolę jakości i standardów etycznych, stanowi komunikat, że przemoc wobec mężczyzn jest OK. Ciebie to oczywiście bawi.
        • gotlama Re: Szachownica 23.04.07, 09:26
          Pokonałeś mnie Takete ;) Sytuacja jest niesymetryczna.
          Ona zawsze by się mogła tłumaczyć że ma ciążowego smaka i dlatego buszuje po
          cudzych śniadaniach, dlatego łomot jej się nie należy. A on co? Turkuć podjadek
          i tyle.
          A na poważnie - może reklama przeszła, bo w większości ocen taka agresja u
          kobiet została uznana za coś tak absurdalnego, groteskowo przerysowanego i
          nierealnego, że nie wzbudziło to oporów.
          Masz rację,że trzeba ten mit o nierealności kobiecej agresji obalić.
          To faktycznie coś z tych klimatów, ktore powodują, że mężczyzna o posturze
          boksera wagi ciężkiej wstydzi się przyznać do siniaków nabitych przez furiatkę
          o posturze kurczaka.
          • pavvka Re: Szachownica 23.04.07, 09:38
            gotlama napisała:

            > A na poważnie - może reklama przeszła, bo w większości ocen taka agresja u
            > kobiet została uznana za coś tak absurdalnego, groteskowo przerysowanego i
            > nierealnego, że nie wzbudziło to oporów.

            Ale nawet sam Takete uznał mój opis zachowania pijanej agresywnej kobiety na
            przystanku za groteskę. A to był opis prawdziwy, zresztą dość oględny.
            • takete_malouma Re: Szachownica 23.04.07, 10:40
              pavvka napisał:

              > Ale nawet sam Takete uznał mój opis zachowania pijanej
              > agresywnej kobiety na przystanku za groteskę.

              Łżesz.

              [Czyt.: bezczelnie i świadomie przekręciłeś treść i sens mojej wypowiedzi zaledwie dwa posty wyżej, licząc na to, że nikt nie sprawdzi, co faktycznie napisałem].

              > A to był opis prawdziwy, zresztą dość oględny.

              Groteskowość i prawdziwość to niezależne kategorie.
          • bri Re: Szachownica 23.04.07, 09:46
            Chyba nie o to chodzi Takete. Widziałaś kiedyś reklamę, w której mężczyzna bije
            kobietę? Ja sobie nie przypominam i faktycznie widać tutaj dysproporcję.
            Pamiętasz jaka dyskusja miała miejsce na tym forum w sprawie reklamy jakiegoś
            koncernu modowego, gdzie kobieta leżała na ziemi trzymana za nadgarstki przez
            faceta i otoczona innymi mężczyznami? A tam przemoc wobec kobiety była tak
            bardziej "w domyśle".
          • takete_malouma Re: Szachownica 23.04.07, 10:20
            gotlama napisała:

            > Pokonałeś mnie Takete ;) Sytuacja jest niesymetryczna.
            > Ona zawsze by się mogła tłumaczyć że ma ciążowego smaka
            > i dlatego buszuje po cudzych śniadaniach, dlatego łomot
            > jej się nie należy. A on co? Turkuć podjadek i tyle.

            Dla niego też dałoby się wynaleźć jakieś wytłumaczenie, ale nie taka była intencja twórców tej reklamy. Oni go nie pokazali jako człowieka, który być może ma jakieś potrzeby i być może jakieś uzasadnienia tychże, tylko jako Stwora, który węszył być może zabawnie, ale odczłowieczony był na serio. Widok kopniaka w nery wymierzonego leżącej osobie wywołuje skrzywienie i odruch protestu w widzu o normalnej wrażliwości - chyba, że ta leżąca osoba jest nie-osobą, i to naprawdę, nie na niby - wówczas widok taki może wywoływać śmiech. Komizm wymaga pewnej umowy między rozśmieszającym i rozśmieszanym, zawartej na serio; w tym wypadku jest to umowa, że mężczyzna to nie osoba.

            > A na poważnie - może reklama przeszła, bo w większości ocen
            > taka agresja u kobiet została uznana za coś tak absurdalnego,
            > groteskowo przerysowanego i nierealnego, że nie wzbudziło
            > to oporów.

            To być może też, ale przede wszystkim dlatego, że mężczyzna to nie-osoba, w myśl niepisanej, przezroczystej umowy między rozśmieszającymi a rozśmieszanymi, namawiającymi a namawianymi, informującymi a informowanymi, sprzedającymi a kupującymi, wykładającymi a notującymi itd. Powtarzam to, co napisałem w innym wątku: kobiet nienawidzą hiphopowcy, mężczyzn - wszyscy.

            > Masz rację,że trzeba ten mit o nierealności kobiecej agresji
            > obalić. To faktycznie coś z tych klimatów, ktore powodują,
            > że mężczyzna o posturze boksera wagi ciężkiej wstydzi się
            > przyznać do siniaków nabitych przez furiatkę o posturze kurczaka.

            ... albo że mężczyzna o posturze mojej wstydzi się przyznać do żeber połamanych przez furiatkę o posturze twojej. Nie każda dysproporcja fizyczna jest skrajna i nie każda jest w typową stronę: rozkłady "postury" mężczyzn i kobiet zachodzą na siebie.
            • gotlama Re: Szachownica 23.04.07, 10:49
              W tej reklamie poprzez przerysowanie sytuacji rzeczywiście doszło do
              odrealnienia zarówno kobiety jak i mężczyzny. Wszystko było ok. dzięki takiej
              umowności do momentu, gdy ona wraca i kopie w nery. Tu faktycznie była już
              realna, a nie umownie przerysowana agresja wobec "obiektu" i przez to scenka
              absolutnie przestała być śmieszna.
              Ale z tą nienawiścią mitycznych "wszystkich" do mężczyzn nie przesadzaj, bo
              przykładowo, jak zaczniesz dowodzić że "wszystkie kobiety są podłe" posiłkując
              się stereotypami, to nikt nie zwróci uwagi na prawdziwe zdanie poparte staranną
              argumentacją, że pani X jest podła.
              To samo dotyczy wiary w powszechną nienawiść do mężczyzn.
              • takete_malouma Re: Szachownica 23.04.07, 12:21
                gotlama napisała:

                > W tej reklamie poprzez przerysowanie sytuacji rzeczywiście
                > doszło do odrealnienia zarówno kobiety jak i mężczyzny.

                Poniekąd. "Takie sytuacje nie zdarzają się w prawdziwym życiu, kobiety nigdy brutalnie nie atakują mężczyzn, nie nie nie, my to wiemy, wy to wiecie, mrug-mrug, to jest sytuacja przerysowana i odrealniona".

                > Wszystko było ok. dzięki takiej umowności do momentu,
                > gdy ona wraca i kopie w nery. Tu faktycznie była
                > już realna, a nie umownie przerysowana agresja wobec
                > "obiektu" i przez to scenka absolutnie przestała być
                > śmieszna.

                Postacie tracą ludzką realność, zamieniają się w żołędziowe ludki, ale z genitaliami: zachowują wymiar płci. Ta umowność wręcz ułatwia przemycenie komunikatu, że to nie grzech zgnoić ludka co ma fiutka i poprawić włosy, żeby ładnie i kobieco wyglądać przy poprawianiu w nery.

                > Ale z tą nienawiścią mitycznych "wszystkich" do mężczyzn nie
                > przesadzaj,

                Wytłumaczyłem już co przez to rozumiem: mizoginizm jest zamknięty w getcie hiphopu lub dogorywa w lepperozorium, a w najgorszym razie jest ścigany listem gończym rozesłanym przez elity intelektualne, natomiast mizoandria jest wolna i bezkarna.
    • bri Re: Reklamy, reklamy? 23.04.07, 09:33
      W nie lepszym niż facetów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka