Malutka prowokacja

14.05.07, 23:06
Potwierdzenie starej prawdy, że kobiety nic nie wiedzą o meżczyznach (pewnie
dlatego przypisują im niestworzone rzeczy). Dlaczego?

Ehh, chciałbym przeczytać wymyślne wytłumaczenia...

źródło:
zdrowie.onet.pl/1410078,2040,0,3,,przepis_na_idealne_ogloszenie_matrymonialne,styl_zycia.html
i najciekawszy feministycznie fragment:


- Kiedy mężczyźni czytali ogłoszenia mężczyzn, mówili "to zainteresuje
kobiety, i to też". I mieli rację, wybrane przez nich ogłoszenia rzeczywiście
zaciekawiły największą liczbę kobiet. Kobiety natomiast zupełnie nie potrafiły
przewidzieć, co się spodoba mężczyznom. Mówiły "to jest naprawdę dobre", ale
potem żaden mężczyzna nie odpowiadał na wybrane ogłoszenie. Albo "To jest
okropne", a tymczasem odpowiadało na nie wielu.

Wiseman przypuszcza, że mężczyźni zwracają uwagę na ilość, a kobiety – na
jakość. To, dziwnym trafem, sprawia, że mężczyźni są lepsi w wyszukiwaniu
skutecznych ogłoszeń, niż kobiety.

[swoją drogą zadziwiająca logika, skoro zwracają uwagę na ilość to potrafią
lepiej ocenić jakość...]


Kobiety częściej odrzucały anonse, które mogłyby przyciągnąć Tego Jedynego.
Profesor konkluduje, że kobieta, która naprawdę chce napisać ogłoszenie, na
które odpowie wielu panów, powinna poprosić o pomoc w pisaniu mężczyznę.
Czytający te słowa mogą wziąć udział w internetowym eksperymencie, który ma
sprawdzić, czy to słuszna teoria (www.quirkology.com).


    • lolyta etam, kupa sprzecznosci w tym. 14.05.07, 23:18
      "Kobiety częściej odrzucały anonse, które mogłyby przyciągnąć Tego Jedynego.
      Profesor konkluduje, że kobieta, która naprawdę chce napisać ogłoszenie, na
      które odpowie wielu panów, powinna poprosić o pomoc w pisaniu mężczyznę."

      jest zasadnicza roznica w poszukiwaniu Tego jedynego a poszukiwaniu Wielu Panow.
      Ergo, oloszneie ktorre ma przyciagnac tego jedynego wcale nei ma byc adresowanei
      do Wielu Panow, tylko do waskiego, wyselekcjonowanego grona, grono moze byc
      jednoosobowe, skoro ma skusic Tego Jedynego.

      Do dupy z taka teoria.
      • 444a Re: etam, kupa sprzecznosci w tym. 15.05.07, 15:16
        > jest zasadnicza roznica w poszukiwaniu Tego jedynego a poszukiwaniu Wielu Panow

        Boszzz...

        cytat:
        "Kobiety częściej odrzucały anonse, które mogłyby przyciągnąć Tego Jedynego.
        Profesor konkluduje, że kobieta, która naprawdę chce napisać ogłoszenie, na
        które odpowie wielu panów, powinna poprosić o pomoc w pisaniu mężczyznę."

        Nie czepiaj się słówek
        • lolyta Re: etam, kupa sprzecznosci w tym. 15.05.07, 16:30
          To nie jest czepianie slowek, to jest czepianie logiki tego pana. Widzisz
          roznice w anonsie "szukaj=m jednego faceta" i anonsie "szukam wielu facetow"?
          jesli mnei interesuje jeden, dobrany do moich potrzeb, to mam absolutnie w dupie
          oferty od wielu innych, nie chce zeby odpisywali, bo mi tylko czas zabiora.
          • kochanica-francuza Re: etam, kupa sprzecznosci w tym. 15.05.07, 16:31
            Absolutely.

            Ja nigdy nie podaję w ogłoszeniu informacji o figurze, bo szkoda mi czasu na
            facetów, którzy polecieli na moje cyce.

          • 444a Re: etam, kupa sprzecznosci w tym. 15.05.07, 20:40
            "kobieta, która naprawdę chce napisać ogłoszenie, na
            które odpowie wielu panów" - sens tego zdania jest oczywisty

            Zbadano tutaj zdolność kobiet do odgadywania czego pragną mężczyźni (i odwrotnie).

            "Ten Jedyny" jest tu tylko wtrąceniem.
            • kochanica-francuza Re: etam, kupa sprzecznosci w tym. 16.05.07, 16:22
              444a napisał:

              > "kobieta, która naprawdę chce napisać ogłoszenie, na
              > które odpowie wielu panów" - sens tego zdania jest oczywisty

              może dla ciebie, a ty nie jesteś wyrocznią, ani autorytetem, koleś
    • kochanica-francuza Eeee tam 14.05.07, 23:18
      Żeby stworzyć dobre ogłoszenie "poszukujące chłopa", należy:

      -podkreślić, że jest się kobiecą, czułą, empatyczną, delikatną i umie gotować

      - zamieścić foto z długimi włosami, roześmianą twarzą, rozszerzonymi źrenicami
      (są na to środki chemiczne) i wyeksponowanym biustem. Wskazany strój kobiecy i
      zwiewny.
      • lolyta Re: Eeee tam 14.05.07, 23:24

        rozszerzonymi źrenicami
        > (są na to środki chemiczne)


        na to to jest fotoszop, zreszta na biust tez :)

        mnie rozwalilo jeszcze to:

        "- Założę się, że mężczyźni nie zakreślają ogłoszeń, które wydają im się zabawne
        – mówi Wiseman. – Kiedy kobieta pisze, że ma "duże poczucie humoru", znaczy to:
        „lubię się śmiać", a nie: "rozśmieszam innych"."


        pomijam juz zalozenie u podstaw tego rozumowania (kobieta to taki stworek co
        conajwyzej moze sie smiac z cudownych meskich dowcipow, a anonsujac poczucie
        humoru daje do zrozumiena, ze jest w stanie smiac sie i z tych naprawde
        nedznych), ale co w takim razie ma napisac kobieta ktora potrafi rozsmieszac
        innych i ma ochote to zaanonsowac? "robie z siebie blazna"? czy co?
        • kochanica-francuza Co w tym ogłoszeniu jest zabawnego??? 14.05.07, 23:29
          lolyta napisała:

          >
          > rozszerzonymi źrenicami
          > > (są na to środki chemiczne)
          >
          >
          > na to to jest fotoszop, zreszta na biust tez :)


          biust mam z natury, chodziło mi raczej o odpowiedni strój ;-)

          >
          > mnie rozwalilo jeszcze to:
          >
          > "- Założę się, że mężczyźni nie zakreślają ogłoszeń, które wydają im się zabawn
          > e
          > – mówi Wiseman. – Kiedy kobieta pisze, że ma "duże poczucie humoru"
          > , znaczy to:
          > „lubię się śmiać", a nie: "rozśmieszam innych"."

          Poczucie humoru świadczy o dwóch rzeczach: inteligencji i zdolności
          dystansowania się do sytuacji. obie cechy - z mojego punktu widzenia - bardzo
          pożądane u płci obu. z punktu widzenia męskiego zapewne nie, ale na litość, co w
          tym ogłoszeniu ZABAWNEGO????
          • czousen Re: Co w tym ogłoszeniu jest zabawnego??? 15.05.07, 00:18
            to jest zabawanego, ze kazdy ma duze poczucie humoru.
          • 444a Re: Co w tym ogłoszeniu jest zabawnego??? 15.05.07, 15:27
            > Poczucie humoru świadczy o dwóch rzeczach: inteligencji i zdolności
            > dystansowania się do sytuacji. obie cechy - z mojego punktu widzenia - bardzo
            > pożądane u płci obu. z punktu widzenia męskiego zapewne nie

            facet to świnia...
            • kochanica-francuza Re: Co w tym ogłoszeniu jest zabawnego??? 15.05.07, 15:55
              444a napisał:

              > > Poczucie humoru świadczy o dwóch rzeczach: inteligencji i zdolności
              > > dystansowania się do sytuacji. obie cechy - z mojego punktu widzenia - ba
              > rdzo
              > > pożądane u płci obu. z punktu widzenia męskiego zapewne nie
              >
              > facet to świnia...

              napisałam "zapewne", nie znasz tego słówka?
        • 444a Re: Eeee tam 15.05.07, 15:26
          > pomijam juz zalozenie u podstaw tego rozumowania (kobieta to taki stworek co
          > conajwyzej moze sie smiac z cudownych meskich dowcipow, a anonsujac poczucie
          > humoru daje do zrozumiena, ze jest w stanie smiac sie i z tych naprawde
          > nedznych),

          Wyciągnełaś z tego klasyczny feministyczny wątek (którego w badaniach nie ma).

          Po prostu tak jest, że kobiety mówiąc, że mają poczucie humoru, oznacza, że
          lubią się bawić, a nie, że POTRAFIĄ rozbawać innych. Może dlatego, ze są
          zadufane w sobie?
          Jest już sporo lekarek, piosenkarek, różnych malarek itd.itp, a kobiet- dobrych
          kabareciarzy co kot napłakał.
          • kochanica-francuza Re: Eeee tam 15.05.07, 15:58

            > Po prostu tak jest, że kobiety mówiąc, że mają poczucie humoru, oznacza, że
            > lubią się bawić, a nie, że POTRAFIĄ rozbawać innych.

            Które kobiety? I które są zadufane w sobie?
            Ja raczej myślę, że boją się je (poczucie humoru)okazywać , żeby nie sprawić
            wrażenia "dominujących w towarzystwie i inteligentnych", bo biedny facet jeszcze
            by się przestraszył i zwiał...
            • 444a Re: Eeee tam 15.05.07, 20:53
              > Ja raczej myślę, że boją się je (poczucie humoru)okazywać , żeby nie sprawić
              > wrażenia "dominujących w towarzystwie i inteligentnych", bo biedny facet jeszcz
              > e
              > by się przestraszył i zwiał...

              Tiaaa.... więc badania są b. bliskie prawdy.

              Faceci uwielbiają silne kobiety, ale nie cierpią gdy pod pozorem "siły
              osobowości" sprzedaje się zwykłą agresję, a to moim zdaniem częste. Albo gdy
              czyjąś niechęć tłumaczy się na siłę "lękiem przed silną kobietą".

              Humor to jedna z najkrótszych dróg, żeby zbliżyć się do mężczyzny, ale musi to
              być naprawdę humor z dystansem do siebie.
              • kochanica-francuza Re: Eeee tam 16.05.07, 16:26

                > Tiaaa.... więc badania są b. bliskie prawdy.
                >
                > Faceci uwielbiają silne kobiety, ale nie cierpią gdy pod pozorem "siły
                > osobowości" sprzedaje się zwykłą agresję, a to moim zdaniem częste.

                Obecnie owszem, ale dotyczy obu płci. Także sprzedawanie bezwzględności i
                okrucieństwa jako "silnej osobowości" (też u obu płci)


                Albo gdy
                > czyjąś niechęć tłumaczy się na siłę "lękiem przed silną kobietą".

                Nie zawsze na siłę.

                Tak, tak, tyle to i ja wiem. I taka silna kobieta, którą można bezpiecznie
                rzucić bez oglądania się na jej uczucia, ma do tego udawać słabą, żeby chłop
                mógł się pobawić w rycerzyka.

                Ale kobieta naprawdę potrzebująca wsparcia - aaaa nieeee, to już jest joy-killer...
                • 444a Re: Eeee tam 17.05.07, 03:13
                  > Tak, tak, tyle to i ja wiem. I taka silna kobieta, którą można bezpiecznie
                  > rzucić bez oglądania się na jej uczucia, ma do tego udawać słabą, żeby chłop
                  > mógł się pobawić w rycerzyka.

                  Ehh... faceci uwielbiają opiekowac się kobietami, wspierać, nie cierpią za to
                  gdy stają się wieszadłem do rozwiązywania wszelkich problemów, kimś kto ma
                  obowiązek być księciem z bajki - "przedmiotowym obiektem uczuć".

                  > Ale kobieta naprawdę potrzebująca wsparcia - aaaa nieeee, to już jest joy-kille
                  > r...

                  z angielskiego używam tylko sorry...

                  wspierać faceci lubią, ale nie znoszą być wykorzystywani.
                  • 444a Re: Eeee tam 17.05.07, 03:19
                    I taka silna kobieta, którą można bezpieczni
                    > e
                    > > rzucić bez oglądania się na jej uczucia, ma do tego udawać słabą, żeby ch
                    > łop
                    > > mógł się pobawić w rycerzyka.

                    Skoro jakiś boi się silnej to taki ślepy, że nie widział siły od razu? Co to
                    znaczy silna kobieta? (i zabawa w rycerzyka ora zudawanie słabości)

          • lolyta Re: Eeee tam 15.05.07, 16:32
            > Wyciągnełaś z tego klasyczny feministyczny wątek (którego w badaniach nie ma).
            >
            > Po prostu tak jest, że kobiety mówiąc, że mają poczucie humoru, oznacza, że
            > lubią się bawić, a nie, że POTRAFIĄ rozbawać innych. Może dlatego, ze są
            > zadufane w sobie?

            Gowno prawda.
            ja tam potrafie rozsmieszac innych i to wlasnei rozumeim przez moje poczucie
            humoru. Cudze poczucie tez potrafie docenic, ale to neizaleznie od zajebistego
            mojego wlasnego.
            Wedlug tego pana, myle sie, czy jestem mezczyzna, czy co?
      • 444a Re: Eeee tam 15.05.07, 15:21
        > Żeby stworzyć dobre ogłoszenie "poszukujące chłopa", należy:

        Dosyć spłycona wizja męskich potrzeb, zdaje się, że badania są bliskie prawdy...

        A jeśli nawet byłaby to prawda to jaki procent kobiet uznałby takie ogłoszenie
        za nieciekawe dla mężczyzn?
        • kochanica-francuza Re: Eeee tam 15.05.07, 15:56
          444a napisał:

          > > Żeby stworzyć dobre ogłoszenie "poszukujące chłopa", należy:
          >
          > Dosyć spłycona wizja męskich potrzeb, zdaje się, że badania są bliskie prawdy..
          >
          Naprawdę? Nie zainteresowałbyś się?

          > A jeśli nawet byłaby to prawda to jaki procent kobiet uznałby takie ogłoszenie
          > za nieciekawe dla mężczyzn?

          Ja uznaję za ciekawe. Rób sondę dalej.
          • 444a Re: Eeee tam 17.05.07, 03:34
            > Żeby stworzyć dobre ogłoszenie "poszukujące chłopa", należy:
            >
            > -podkreślić, że jest się kobiecą, czułą, empatyczną, delikatną i umie gotować

            Można wyciąć wszystko poza kobiecą (w końcu facet szuka kobiety) - co znaczy
            kobiecą?

            Pozostałe w ww. zdaniu z ogłoszenia jest nieistotne (byle nie równało się
            nieczułęj, szorstkiej, egoistce - chociaż i to może zaskoczyć, przecież od razu
            widać, ze to przekora).

            > - zamieścić foto z długimi włosami,

            jeśli ma się ładną twarz, mogą być krótkie, nieciekawej twarzy niewiele pomoże.

            > roześmianą twarzą,

            to oklepane i liczy się w ogóle w kontaktach z ludźmi
            byle nie z twarzą totalnie depresyjną

            > rozszerzonymi źrenicami

            zadziała jeśli i inne elementy bedą dobre. Poza tym patrz wyżej - to chwyt
            stosowany w wielu sytuacjach wobec obu płci

            > i wyeksponowanym biustem. Wskazany strój kobiecy i
            zwiewny.

            tu sie zgadzam, chociaż np. męska koszula do dżinsów może też być ok. (zależy
            dla kogo) albo mundur, albo rycerzyca'
    • gotlama Re: Malutka prowokacja 14.05.07, 23:22
      Panie dają komunikat ogólny, bo chcą mieć "pole manewru", a tak jak wołanie
      "niech mi ktoś pomoze"- niewiele daje, tak wołanie "niech mi pan pomoże"
      potwierdzone wskazaniem paluszka jacy panowie są najmilej widziani do pomocy
      powoduje, że panowie "określeni" odpowiadają na komunikat szczegółowy mając
      nadzieję, że nie marnują siły na "nietrafione inwestycje"
      • 444a Re: Malutka prowokacja 17.05.07, 03:36
        > Panie dają komunikat ogólny, bo chcą mieć "pole manewru", a tak jak wołanie
        > "niech mi ktoś pomoze"- niewiele daje, tak wołanie "niech mi pan pomoże"
        > potwierdzone wskazaniem paluszka jacy panowie są najmilej widziani do pomocy
        > powoduje, że panowie "określeni" odpowiadają na komunikat szczegółowy mając
        > nadzieję, że nie marnują siły na "nietrafione inwestycje"

        Czy sądzisz, że faceci odpowiadając na dane ogłoszenie czują się wybrani? Czy
        nie chcą mieć "pola manewru"?
    • bitch.with.a.brain Re: Malutka prowokacja 14.05.07, 23:55
      Mnie wystarcza,że wiem duzo o moim mężczyźnie.Wiedza o innych facetach jest mi
      mniej potrzebna
      • czousen Re: Malutka prowokacja 15.05.07, 00:19
        dzieki, duzo wnioslas do tematu.
    • bene_gesserit Re: Malutka prowokacja 14.05.07, 23:56
      Naukowcy swoje, a zycie swoje.
      Kolega, ktory sie oglaszal, mowil, ze najwiecej zgloszen (to mozna bylo na tym
      portalu zobaczyc) ma pani, ktora oprocz standardowego 'jestem wesola, lubie
      dlugie spacery i chodzic do kina' napisala 'lubie seks i jest on istotna
      czescia mojego zycia'. Pokazal mi ten anons - pani na zdjeciu byla przecietna
      czterdziestka. Wpisow miala milion piecset - z wyrazami uwielbienia wlacznie.
      Wpisywacze wcale nie czynili jej sprosnych propozycji - zazwyczaj gratulowali
      szczerosci i subtelnie probowali zainteresowac.
      • 444a Re: Malutka prowokacja 15.05.07, 15:32
        > Naukowcy swoje, a zycie swoje.

        zdradziłabyś co to za ogłoszenie;) ?

        Mężczyźni po prostu wolą kobiety, które nie udają, że seksu nie ma (takich na
        szczęście coraz mniej) i takie, które się nie puszczają.

        Czy normalny człowiek szukający drugiej połowy nie może powiedzieć, że lubi seks
        i że to ważne w jego zyciu - i wcale nie musi iść za tym nie wiadomo co.
        • piekielnica1 Re: Malutka prowokacja 15.05.07, 15:39
          444a napisał:

          > Mężczyźni po prostu wolą kobiety, które nie udają, że seksu nie ma (takich na
          > szczęście coraz mniej) i takie, które się nie puszczają.

          Fajne są te, ktore wiedzą, że seks istnieje, ale go nie praktykują?
          • kochanica-francuza Ja też tu widzę pewną sprzeczność 15.05.07, 15:54
            piekielnica1 napisała:

            > 444a napisał:
            >
            > > Mężczyźni po prostu wolą kobiety, które nie udają, że seksu nie ma (takic
            > h na
            > > szczęście coraz mniej) i takie, które się nie puszczają.

            tudzież proszę o definicję czasownika "puszczać się"
            • pavvka Re: Ja też tu widzę pewną sprzeczność 15.05.07, 16:03
              puścić się — puszczać się
              1. «przestać trzymać się czegoś»
              2. «zacząć szybko iść, biec, jechać w jakimś kierunku»
              3. «wyruszyć dokądś»
              4. «zacząć płynąć»
              5. pogard. «o kobiecie: odbyć stosunek z przypadkowo poznanym mężczyzną»
              • kochanica-francuza Re: Ja też tu widzę pewną sprzeczność 15.05.07, 16:10

                > 5. pogard. «o kobiecie: odbyć stosunek z przypadkowo poznanym mężczyzną

                Hm... to znaczy, że jeśli przypadkowo poznam mężczyznę i za niego wyjdę, to się
                puszczam?

                I jaka jest definicja poznania "przypadkowego"?

                A z mężczyzną poznanym "porzundnie" (na studiach, w grupie hobbystycznej) można
                stosunki odbywać czy to też jest puszczanie się?

                A jeśli poznałam go przez wspólną koleżankę?
                • pavvka Re: Ja też tu widzę pewną sprzeczność 15.05.07, 16:18
                  Te wszystkie pytania kieruj do PWN-u, nie do mnie.

                  Zauważcie także, że zgodnie z definicją mężczyzna nie może się puścić.
                  Puszczaniem się nie może być również seks lesbijski.
                  • kochanica-francuza Re: Ja też tu widzę pewną sprzeczność 15.05.07, 16:22
                    pavvka napisał:

                    > Te wszystkie pytania kieruj do PWN-u, nie do mnie.

                    Ja bym je raczej skierowała do autorów wypowiedzi typu "kobieta ma się nie
                    puszczać". Wydaje mi się, że to znaczy "kobieta ma być dziewicą i radośnie
                    oczekiwać chwili, kiedy odda się autorowi takiej wypowiedzi".

                    ps. czy z K. byłoby puszczenie się?
            • 444a Re: Ja też tu widzę pewną sprzeczność 15.05.07, 21:04

              > Fajne są te, ktore wiedzą, że seks istnieje, ale go nie praktykują?

              Nie tylko kobiety mogą mieć nierealne oczekiwania...

              Np. praktykują(praktykowały) w stałym związku, nie z wieloma partnerami

              > tudzież proszę o definicję czasownika "puszczać się"

              przy okazji ja poproszę o definicję prostytuować się"

              puszczać się z reguły znaczy, uprawiać seks z przypadkowymi partnerami, mieć
              wielu partnerów seksualnych.

              (i pliiiz bez czepiania się, że meża można poznać przypadkowo)
              • piekielnica1 Re: Ja też tu widzę pewną sprzeczność 15.05.07, 21:16
                > Np. praktykują(praktykowały) w stałym związku, nie z wieloma partnerami

                > puszczać się z reguły znaczy, uprawiać seks z przypadkowymi partnerami, mieć
                > wielu partnerów seksualnych.

                I oby to były normy UNISEX
                • 444a Re: Ja też tu widzę pewną sprzeczność 15.05.07, 22:48
                  A to zależy wyłącznie od kobiet, bo to przecież one oceniają i dobierają sobie
                  partnerów.
                  A w odczytywaniu kobiecych wymagań mężczyźni są jak podał przykład badań w
                  internecie lepsi niż odwrotnie... więc nie będzie problemów:)

                  A na razie odczytują, że to o czym piszesz nie ma wielkiego znaczenia.
                  • kochanica-francuza Re: Ja też tu widzę pewną sprzeczność 16.05.07, 16:22
                    444a napisał:

                    > A to zależy wyłącznie od kobiet, bo to przecież one oceniają i dobierają sobie
                    > partnerów.
                    > A w odczytywaniu kobiecych wymagań mężczyźni są jak podał przykład badań w
                    > internecie lepsi niż odwrotnie... więc nie będzie problemów:)
                    >
                    > A na razie odczytują, że to o czym piszesz nie ma wielkiego znaczenia.

                    A dlaczego?

                    A jakie są piekielnicy, bitch, moje, vandikii i innych oczekiwania wobec
                    mężczyzn, skoro je tak super duper odczytujecie? Każdej z osobna, oczywiście.
                    • 444a Re: Ja też tu widzę pewną sprzeczność 17.05.07, 03:45
                      > > A na razie odczytują, że to o czym piszesz nie ma wielkiego znaczenia.
                      >
                      > A dlaczego?

                      a to już pytanie do psychologów.
                      Z włąsnej obserwacji widzę, że kobiety mają skłonność do "macho" owszem
                      skrajności odpadają (też nie zawsze) ale uprzejmi, inteligentni, kulturalni,
                      przystojni faceci odpadają jeśli nie mają w sobie coś z macho, nie wrzasną w od
                      czasu do czasu..


                      > A jakie są piekielnicy, bitch, moje, vandikii i innych oczekiwania wobec
                      > mężczyzn, skoro je tak super duper odczytujecie? Każdej z osobna, oczywiście.

                      z osobna to mi się nie chce...

                      na poziomie werbalnym to rzecz jasna żadnych wymagań poza byciem inteligentnym,
                      wrażliwym, silnym, kochającym, rozumiejącym, dobrym kochankiem, doświadczonym,
                      dającym sobie radę w zyciu, ze sporą szansą na odniesienie sukcesu, odwaznym,
                      dowcipnym itd.itp.
                  • piekielnica1 Re: Ja też tu widzę pewną sprzeczność 16.05.07, 19:06
                    > A na razie odczytują, że to o czym piszesz nie ma wielkiego znaczenia.

                    Niech odczytują co chcą.
                    Nigdy nie byłam tak zdesperowana by czytać ogłoszenia, nie mówiąc by na nie
                    odpowiadać, czy je zamieszczać.
                    Zawsze radziłam sobie osobiście, weryfikacja bywała czasami śmieszna, czasami
                    straszsna, ale jakoś dawalam radę.
              • kochanica-francuza Re: Ja też tu widzę pewną sprzeczność 16.05.07, 16:18

                >
                > > tudzież proszę o definicję czasownika "puszczać się"
                >
                > przy okazji ja poproszę o definicję prostytuować się"

                "Uprawiać seks za pieniądze"


                >
                > puszczać się z reguły znaczy, uprawiać seks z przypadkowymi partnerami, mieć
                > wielu partnerów seksualnych.

                Wielu naraz czy po kolei?

                A jeśli ma się wielu nieprzypadkowych po kolei?
                • 444a Re: Ja też tu widzę pewną sprzeczność 17.05.07, 03:48
                  > > przy okazji ja poproszę o definicję prostytuować się"
                  >
                  > "Uprawiać seks za pieniądze"

                  a za samochód, albo mieszkanie to już nie?

                  > > puszczać się z reguły znaczy, uprawiać seks z przypadkowymi partnerami, m
                  > ieć
                  > > wielu partnerów seksualnych.
                  >
                  > Wielu naraz czy po kolei?

                  oczywiście, że wielu naraz to nie puszczanie się

                  > A jeśli ma się wielu nieprzypadkowych po kolei?

                  to głupota na kilometr
              • kochanica-francuza Re: Ja też tu widzę pewną sprzeczność 16.05.07, 16:20



                > (i pliiiz bez czepiania się, że meża można poznać przypadkowo)
                a ja dla odmiany bym prosiła o pisanie po polsku lub po angielsku, a nie
                podżinem typu pliz czy sorki, eine kleine świnka po polu gelaufen, ein wróbelek
                ueber Dachen kleine Kupke sobie machen i tak dalej.
                • kochanica-francuza Re: Ja też tu widzę pewną sprzeczność 16.05.07, 16:20
                  kochanica-francuza napisała:

                  >
                  >
                  >
                  > > (i pliiiz bez czepiania się, że meża można poznać przypadkowo)
                  > a ja dla odmiany bym prosiła o pisanie po polsku lub po angielsku, a nie
                  > podżinem

                  pidżinem
                • 444a Re: Ja też tu widzę pewną sprzeczność 17.05.07, 03:49
                  > a ja dla odmiany bym prosiła o pisanie po polsku lub po angielsk

                  poprawię się, ale zostawię sobie OK.

                  nie wiem zresztą, czy będę was dręczyć jeszcze na tym forum, bo niedługo mogę
                  nie mieć czasu
Pełna wersja