Dodaj do ulubionych

stacja benzynowa

02.06.07, 12:26
okey, przyznaję, nie mam zdolności technicznych, chociaż bym chciała

Byłam wczoraj na stacji benz., bo musiałam dopompować rower. To nie był
stanowczo mój dzień, zaczynało padać, byłam zmęczona i trochę miałam kłopoty z
tym ustrojstwem, bo już dawno tego nie robiłam - dopompowanie powietrza.
Trochę nieporęcznie się ustawiałam, ustrojstow ryczało dziwnie.


Ale żeby mi aż dwaj faceci proponowali od razu pomoc?
Czasem lepiej jest się trochę pomęczyć, niż od razu się poddawać.

To było miłe z ich storny, grzecznie odmówiłam ,ale pomyślałam sobie, że że
jakieś płciowe stereotypy uparcie działają.

dziękuję za uwagę
Obserwuj wątek
    • tad9 Re: stacja benzynowa 02.06.07, 12:36
      ggigus napisała:


      > Ale żeby mi aż dwaj faceci proponowali od razu pomoc?
      > Czasem lepiej jest się trochę pomęczyć, niż od razu się poddawać.
      >
      > To było miłe z ich storny, grzecznie odmówiłam ,ale pomyślałam sobie, że że
      > jakieś płciowe stereotypy uparcie działają.


      Skoro jesteś żywym wcieleniem stereotypu - nie dziw się...
      > dziękuję za uwagę
      • ggigus nie jestem żywym wcieleniem stereotypu, bo 02.06.07, 12:40
        1) dawałam sobie radę i 2) nie prosiłam o pomoc
        ale tak samo skarzą się pewnie ci odważni mężczyźni, którzy pojawią się z małym
        duieckiem na placu zabaw czy u lekarza
        • kochanica-francuza Dlaczego ggigus jest rzekomo żywym wcieleniem? 02.06.07, 12:46
          Ggigus, nie wiesz, dlaczego nim jesteś - według tada?
          • ggigus pewnie dlatego, ze jako kobieta ide na stacje benz 02.06.07, 12:49
            i czego tam szukam? podrywu?!
            • kochanica-francuza No bo przecież nie benzyny , a rower też pretekst 02.06.07, 12:50
              wedle tada ;-)

              A tworzyłaś sytuację sprzyjającą? ;-)))))
              • ggigus bez sytuacji sprzyjającej nie byłoby problemu: 02.06.07, 12:55
                pochylałam się bezradnie nad ustrojstwem, robiłam odpow. twarz i pochylałam się
                głęboko nad rowerem
    • rozczochrany_jelonek Re: stacja benzynowa 02.06.07, 14:24
      > To było miłe z ich storny, grzecznie odmówiłam ,ale pomyślałam sobie, że że
      > jakieś płciowe stereotypy uparcie działają.

      chodzi Tobie o ten stereotyp ktory zastosowalas oceniajac motywy ich
      dzialania ? :)) tez zauwazam ze w srodowisku feministycznym wciaz funkcjonuje
      wiele prymitywnych stereotypow ;)


      ps. czesto jezdzisz na rowerze ? :)
      • ggigus ocena motywow dzialania? w pytaniu: czy moge Pani 02.06.07, 14:40
        pomoc masz watpliwosci co do motywu??

        tak, czesto, zamiast komunikacji publ.
        • rozczochrany_jelonek Re: ocena motywow dzialania? w pytaniu: czy moge 02.06.07, 15:14
          nie mam watpliowsci , ludzka rzecza jest pomagac innym :)

          a mi chodzilo o to ze z gory zalozylas iz na pewno sobie pomysleli jaka to z
          tej Ggigus niedorajda jest :))


          > tak, czesto, zamiast komunikacji publ.

          musisz miec zgrabne nogi :)
          • ggigus tak, jesli ktos ma mape miasta i oferuje pomoc, z 02.06.07, 15:34
            akladam, ze szuka drogi
            to samo na stacji benz.

            nad nogami pracuje:))
    • johnny-kalesony Re: stacja benzynowa 02.06.07, 14:31
      Materdeju - i to była jedna z tych politycznie poprawnych, niemieckich stacji
      benzynowych, gdzie wyleczeni z szowinizmu herren ani myślą pospieszyć z pomocą
      frauen, już nie mówiąc rzecz jasna o otwieraniu przed nimi drzwi stacyjnych sklepów?


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • kozaki_wiesi Re: stacja benzynowa 02.06.07, 14:44
      No strasznie cię zdyskryminowali tym bardziej żeś rzeczywista niedorajda,
      bardzo współczuję.
      • ggigus szkoda, ze stac cie tylko na ad personam papapa 02.06.07, 14:45

        • kozaki_wiesi Re: szkoda, ze stac cie tylko na ad personam papa 02.06.07, 14:47
          Ja tylko wyrażam współczucie, nie unoś się. Pa, miłego dnia, Pani Samodzielna.
          • ggigus nie unosze sie, a stwierdzam smutny fakt, papap 02.06.07, 14:49

            • kozaki_wiesi Re: nie unosze sie, a stwierdzam smutny fakt, pap 02.06.07, 14:54
              No, to faktycznie smutne - wszędzie dyskryminują nieporadną ggigus bez
              zdolności technicznych.
              • kochanica-francuza Ggigus, ty gdzieś pisałaś, że nie masz zdolności 02.06.07, 15:01
                technicznych???

                • kozaki_wiesi Re: Ggigus, ty gdzieś pisałaś, że nie masz zdolno 02.06.07, 15:04
                  Żartujesz?
                  • kochanica-francuza Nie, dlaczego? Zadałam pytanie 02.06.07, 15:07
                    i czekam, aż ggigus wejdzie na forum i mi odpowie.

                    Pytanie jest jak najbardziej serio. Sama mam zdolności techniczne. Wiedza
                    techniczna nie jest Męską Wiedzą Tajemną, tylko po prostu kawałem żmudnej
                    wiedzy. To tak, jakby uczyć się jeszcze jednego języka.
                    • ggigus wiem o tym, mam zamiar sie zapisac na fem. kurs 02.06.07, 15:08
                      naprawy roweru:))
                      • kochanica-francuza A kto prowadzi? 02.06.07, 15:10
                        ggigus napisała:

                        > naprawy roweru:))
                        • ggigus no wlasnie facet i dlatego szukam kursow fem. 02.06.07, 15:11

                          • ggigus kurs samoobrony u faceta robila kolezanka i 02.06.07, 15:13
                            zaczelo sie od opisow gwaltow w miescie L.
                            • kochanica-francuza Czego nie lubię u facetów w kwestiach spraw 02.06.07, 15:15
                              technicznych - to że wyjaśniają tak jakby mówili do kogoś, kto już się zna na
                              rzeczy , specjalnie, żeby potem zakrzyknąć z triumfem : "A KOBIETY NIE MAJą
                              ZDOLNOśCI TECHNICZNYCH!"

                              znam od tego wyjątek i chętnie u tego wyjątku pobieram okazjonalne nauki :-)
                            • kochanica-francuza A wniosek z tego płynie...? 02.06.07, 15:16
                              "Gwałciciela w łeb świeżo naprawionym rowerem", czy co? ;-)))
                              • ggigus nie, wniosek: mezczyzni uczacy o rowerze/samoo 02.06.07, 15:31
                                bonie maja sklonnosci do widzenia u kobiety osobe niezapoznana z
                                tematem7potencj. ofiare
                                to amo obserwuje sie u nauczycieli uczacych matme:))
                                • kochanica-francuza Re: nie, wniosek: mezczyzni uczacy o rowerze/samo 02.06.07, 15:32
                                  g
                                  > to amo obserwuje sie u nauczycieli uczacych matmY

                                  a innych przedmiotów nie?
                                  • ggigus fizyki tez np 02.06.07, 15:37

                                    • ggigus jest wiele eksper., ktore to potwierdzaja, kot_beh 02.06.07, 15:43
                                      emot tez o zjawisku takim pisal
                      • bitch.with.a.brain Re: wiem o tym, mam zamiar sie zapisac na fem. ku 02.06.07, 15:14
                        wiesz jaki jest najlepszy kurs naprawy roweru? Pojechać na starym rowerze gdzies
                        gdzie nie ma warsztatów.jak Ci sie rozwali gdzies w polu to gwarantuję,że
                        nauczysz się naprawiac:)
                    • kozaki_wiesi Re: Nie, dlaczego? Zadałam pytanie 02.06.07, 15:09
                      To przeczytaj pierwsze zdanie wątku.
                • ggigus pisalam o ty, ze nie mam, bo to prawda, ale to nie 02.06.07, 15:08
                  znaczy, ze jestem nieporadna
                  nie mam tez zdolnosci matematycznych, jednak licze
                  wolniej, z uzyciem kalkulatora czesciej, ale jednak
                  rytuje mnie, ze jak napisze, nie mam takich zdolnosci, jestem uwazana za nieporadna
                  DALAM SOBIE RADE
                  uff
                  SAMA
                  • kochanica-francuza bez przesady z tymi nieporadnymi kobietkami... 02.06.07, 15:13
                    nawet niewielkie , a wręcz szczątkowe zdolności można rozwinąć

                    moja mama nie ma orientacji w przestrzeni i nowe miejsce to dla niej bezładna
                    kupa obiektów

                    na wycieczce do Paryża zaczęła kojarzyć kierunki i relacje między obiektami.
                    jeszcze trochę, a zorganizuję jej bieg na azymut ;-)
                    • ggigus tu masz racje i dlatego to irytuje, kiedy otoczeni 02.06.07, 15:22
                      e koniecznie musi pomoc
    • bitch.with.a.brain Re: stacja benzynowa 02.06.07, 14:51
      Mnie się to ciągle zdarza chociaż nie jestem ani słaba ani nie cierpię na brak
      potrzebnych umiejętności technicznych.Najwyraźniej mam wygląd,który wzbudza
      instynkty opiekuńcze:)albo po prostu wygladam na ofermę:(
      • kozaki_wiesi Re: stacja benzynowa 02.06.07, 14:59
        Bo to po prostu, w przypadku ggigus, męskie, faszystowskie, szowinistyczne
        knury były - zaoferowali pomoc widząc bezradnie miotającą się rowerzystkę bez
        uzdolnień technicznych. A może nie chcieli od razu gwałcić, może obawiali się o
        drogi sprzęt za który odpowiadają? Tylko co biedna ggigus pocznie gdy pomoc
        zaoferuje kobieta? Całe starannie przez lata budowane ideolo rozsypie się jak
        domek z kart?
        • bitch.with.a.brain Re: stacja benzynowa 02.06.07, 15:01
          zaoferowali pomoc ona nei skorzystała bo najwyraźniej nie potrzebowala tej
          pomocy.Co w tym złego?
          Ja też nie korzystam jak sobie z czymś sama doskonale radzę.
          • kozaki_wiesi Re: stacja benzynowa 02.06.07, 15:07
            Czyli tak jak napisałam - to były knury. Czekam na wpis gdy następnym razem
            biedną ggigus zaatakuje knurzyca.
            • bitch.with.a.brain Re: stacja benzynowa 02.06.07, 15:08
              sam jesteś knur.
              • kozaki_wiesi Re: stacja benzynowa 02.06.07, 15:11
                Raczej knurzycą bo pomagam. Bez względu na płeć. Dotychczas sądziłam, że jestem
                uprzejma ale na szczęście ggigus otworzyła mi oczy - jestem
                faszystką/szowinistką i myślę stereotypami.
                • ggigus na razie piszesz ages. posty 02.06.07, 15:11

                  • kozaki_wiesi Re: na razie piszesz ages. posty 02.06.07, 15:14
                    Ty za to jesteś uosobieniem taktu i łagodności.
                    • ggigus podaj moj agres. post 02.06.07, 15:31

                      • kozaki_wiesi Re: podaj moj agres. post 02.06.07, 15:33
                        A gdzie napisałam, że jesteś agresywna? Brak ci natomiast kindersztuby,
                        powinnaś dodać 'proszę'.
                • bitch.with.a.brain Re: stacja benzynowa 02.06.07, 15:12
                  pomoc jest ok ale trzeba umieć przyjąć do wiadomości że ktoś tej pomocy nei
                  potrzebuje
                  • kozaki_wiesi Re: stacja benzynowa 02.06.07, 15:13
                    Oni nie umieli przyjąć do wiadomości i pewnie zagrozili gwałtem?
    • lolyta Re: stacja benzynowa 02.06.07, 15:14
      ja se przysiegalam ze na pewne tematy rozmawiac nei bede, ale nie moge. Ale to
      tylko ten jeden post i nie bede tematu rozwijac, no. Odnosze wrazenei ze - z
      calym szacunkiem dla feminizmu jako takiego - niektore kobiety maja na punkcie
      szowinizmu i dyskryinacji obsesje taka jak w Ameryce Afroamerykanie oraz - i to
      juz gorzej niz wojna - niektorzy biali, ktorzy tak sie strasznei staraja zeby
      przypadkiem kogos nie zdyskryminowac mysla, mowa, uczynkiem i zaniedbaniem ze
      efekt jest komiczny i dokladnie odwrotny (szczytem bylo okreslenie przez
      _profesjonalnego dziennikarza_, choc nie w mediach co prawda, "British
      Afro-Americans).

      Zauwazylam podczas wielu podrozy i pobytow, ze ludzie w krajach nie-polskich co
      prawda moze nei maja sklonnosci do picia wodki i nocnych rozmow do bialego ranka
      i tak dalej, ale za to sa o niebo uprzejmiejsi DLA OBCYCH niz to jest przyjete w
      Polsce.
      To ja tez opowiem szalenei dyskryminujaca historyjke ktora mi sie zdarzyla w
      Austrii na odmiane, co, redakcjo?
      Szlam z przyjaciolka z miasta do jej chaty, przy czym nie znalam drogi, a tu
      wyszlo, ze ona jeszcze koniecznie musi cos zalatwic przed okreslona godzina, a
      jednoczesnie zaraz mial wrocic do chaty jej chlop ktory nie mial klucza. Coz
      bylo robic, poszlam z tym kluczem do domu i natychmiast sie zgubilam, bo
      orientacji w terenie nie mam za grosz a bylam w ogole pierwszy dzien w tym
      miescie. Zaraz tez zaczelo padac jak jasna cholera. Zmokla jak kura, zapytalam
      pierwsza lepsza przechodzaca osobe o droge. Osoba stwierdzila ze to dobre
      dwadziescia minut spacerkiem i co ja ta bede szla po tym deszczu, jeszcze
      bardziej bladzac i odprowadzila mnie pod same drzwi uzyczajac parasola. Nie bylo
      jej po drodze, ewidentnie zawrocila ze swojej drogi w innym kierunku zeby mi
      wyswiadczyc ta uprzejmosc. Prosze o diagnoze, droga redakcjo. Zapomnialam
      nadmienic, ze to byla kobieta.
      Innym razem, w Polsce, trojka dunskich (dwie laski i kolo) nastolatkow mnie
      zahaczyla na przystanku usilujac sie dostac do domu PTTK gdzie nocowali, a ze
      dostac sie tam mozna bylo tylko z przesiadkami autobusowo-tramwajowymi, to im
      kupilam bilety i tez dowiozlam na miejsce, bo co prawda nie prosili o to, ale po
      panice w oczach bylo widac, ze jak sie puszcza sami w trase, to sie zgubia
      jeszcze lepiej.
      Droga redakcjo, czy ja ich zdyskryminowalam? jesli tak, to obiecuje wiecej nie.
      Zeby nei bylo tak rozowo, zdarzylo mi sie tez jechac autostopem przez Europe,
      zlapalam fure na przejsciu granicznym wieczorem, w srodku facet, na pewno, na
      pewno chcial mnei zdyskryminowac! zawiozl mnei do miasta do ktorego zdazalam, no
      w koncu o to w autostopie chodzilo, ale!!! kupil mi po drodze kawe, chociaz
      wcale go nei naklanialam, u celu zadzwonil do ludzi do ktorych jechalam (oni
      mowili po niemiecku a ja nie i miasta nie znalam a w nocy trudno bylo o mape,
      na pewno chcial w ten sposob zaznaczyc nei tylko wyzszosc jego - mezczyzny nade
      mna - kobieta, ale tez jego - zachodniego Europejczyka nade mna - Polka) i mnie,
      zupelnie nieproszny (o ten telefon do nich rowniez! a nie byla to era komorek,
      musial sie pofatygowac na - calkiem jak u ggigus - stacje benzynowa!) odstawil
      w dogodny dla mnei punkt. A powinien wysadzic przy krawezniku zaraz za rogatkami
      przeciez, zeby sie nei narazac na zarzut dyskryminacji.
      • kozaki_wiesi Re: stacja benzynowa 02.06.07, 15:18
        Czytając te historie, uważam że nie powinnaś tego puścić płazem. To nie tylko
        były przykłady knurzyzmu (ta okazująca pomoc kobieta to był agent szowinistów)
        ale wręcz klasyczny faszyzm!
      • ggigus tez jak raz padalo, pewien mily pan wzial mnie pod 02.06.07, 15:21
        parasol i odprowadzil pod dom
        ale nie nie o tym pisalam i o dyskryminacji TEZ nie pisalam
        • rozczochrany_jelonek Re: tez jak raz padalo, pewien mily pan wzial mni 02.06.07, 15:25
          matko boska i dalas sie odprowadzic ? a nie przeszkadzalo Tobie to ze ten facet
          pewnie pomyslal iz jestes zapominalska i na deszczyku pewnie sie
          rozpuscisz ? :))
          • ggigus nie pisz glupot, szkoda czasu... 02.06.07, 15:28

            • rozczochrany_jelonek Re: nie pisz glupot, szkoda czasu... 02.06.07, 15:31
              nie rozumiem , ja tylko ciagne Twoj glupi temat :)) ja nie moge pisac glupot a
              Ty tak ? :)
              • kozaki_wiesi Re: nie pisz glupot, szkoda czasu... 02.06.07, 15:34
                To chyba jasne, że co wolno wojewodzie...
                • ggigus nie musisz czytac moich postow 02.06.07, 15:39

                  • kozaki_wiesi Re: nie musisz czytac moich postow 02.06.07, 15:42
                    Pewnie, że nie muszę ale takiej (tu przemilczę) to ze świecą szukać. Dlatego
                    będę cię czytać dla czystej rozrywki.
                    • ggigus wiec sie nie skarz 02.06.07, 15:43

                      • kozaki_wiesi Re: wiec sie nie skarz 02.06.07, 15:45
                        A skąd, wręcz przeciwnie. Podjęłam się nawet dystrybucji tego wątku na innym
                        forum - jest godny uwagi, taka jajcara jak ty godna jest najwyższej atencji.
                        • ggigus znow ad personam, papap 02.06.07, 15:45

                          • kozaki_wiesi Re: znow ad personam, papap 02.06.07, 15:48
                            Który już raz mnie żegnasz? Jednakże będę trwała przy tobie. I nie bądź taką
                            egoistką, daj innym się pośmiać.
              • ggigus jesli uwazasz, ze ja pisze glupot, nie czytaj 02.06.07, 15:38

                • rozczochrany_jelonek Re: jesli uwazasz, ze ja pisze glupot, nie czytaj 02.06.07, 15:49
                  ale ja wlasnie lubie sie udzielac w takich watkach :-))
                  • kozaki_wiesi Re: jesli uwazasz, ze ja pisze glupot, nie czytaj 02.06.07, 15:50
                    I ja, i ja też! Cudne są.
                    • ggigus no to Wam obojgu milej zabawy 02.06.07, 15:51

                      • kozaki_wiesi Re: no to Wam obojgu milej zabawy 02.06.07, 15:54
                        Dobrą zabawę to mamy dzięki tobie. Dziękujemy!

                        ps. dzisiaj wieczorem zrobię mu awanturę mężowi - wczoraj zaoferował mi, że
                        odwiezie mój samochód do serwisu i załatwi przegląd. Podły faszysta,
                        szowinistyczny knur, składam papiery o rozwód.
                        • rozczochrany_jelonek Re: no to Wam obojgu milej zabawy 02.06.07, 16:02
                          ale z niego dupek ;))
                          poszukaj sobie Wiesiu jakiegos fajnego milego faceta ktory nigdy w zyciu Tobie
                          nie pomoze i nie wyjdzie z inicjatywa :)
                          • kozaki_wiesi Re: no to Wam obojgu milej zabawy 02.06.07, 16:08
                            Nie jelonku, życie to nie kabaret więc nie wyjdę za mąż za ggigusa :) Pozostanę
                            sfrustrowaną starą panną z odzyksu i będę warczeć na
                            nalewaczy/pompowaczy/obsługiwaczy na stacjach. Niech no któryś z tych faszystów
                            zaoferuje mi pomoc to popamięta!
                            • ggigus poligamia i malz. jednoplciowe sa w Pl zabronione 02.06.07, 16:15
                              brak logiki - niestety nie!
                              • kozaki_wiesi Re: poligamia i malz. jednoplciowe sa w Pl zabron 02.06.07, 16:35
                                Mogłybyśmy udać się do Hiszpanii lub UK gdybyś mi odpowiadała. Niestety, jak
                                wspomniałam - życie to nie kabaret.
                                • ggigus i znow brak logiki!! poligamia jest zabroniona to 02.06.07, 16:38
                                  raz - pomysl, wiesiu, intens. i dwa - znow brak logiki - podwojny!!, bo ja nie
                                  wyrazalam checi
                                  • kozaki_wiesi Re: i znow brak logiki!! poligamia jest zabronion 02.06.07, 16:50
                                    Ja też nie Słonko, dlatego użyłam trybu przypuszczającego. Ochłoń.
                                    • ggigus wiesiu, jestem spokojna, po coz bawisz sie w anali 02.06.07, 16:55
                                      ze mej duszy?
                                      no i nadal nie rozumiesz
                                      1)jestem mezatka, stad poligamia 2) nie jestem lesbijka, wiec do Hiszpanii z
                                      kims innym, 3)sama piszesz o mezu twoim i 4) wreszcie - ja o szowinistach nie
                                      pisalam
                                      • kozaki_wiesi Teraz ja się żegnam 02.06.07, 17:04
                                        Dopóki jajcarsko pisałaś o swojej krzywdzie to miałam ubaw. Teraz stałaś się
                                        upierdliwa więc wysiadam. Pa, Słonko, do zobaczenia w następnym twoim
                                        jajcarskim wątku. Liczę na ciebie.
                                        • ggigus o krzywdzie nie pisalam, wiec rzeczywiscie lepiej 02.06.07, 17:08
                                          zrob papa
                                          bo trudno jest odpowiadac, nie wiedzac o czym mowa
                                          ale jak widac z twoich postow, da sie
    • muszek0 Re: stacja benzynowa 02.06.07, 17:21
      <jakieś płciowe stereotypy uparcie działają.>

      :)) no właśnie

      nie sądzę, żeby tak prozaiczna czynność jak pompowanie koła sprawiało
      większości męzczyznom jakies problemy.

      a poza tym...
      ktoś po prostu może chciał być uprzejmy? czy od razu musimy tutaj widzieć jakąś
      walkę płci?
      • bitch.with.a.brain Re: stacja benzynowa 02.06.07, 17:23
        kolejny stereotyp:) Jak mój męzczyzna pompował koło w rowerze to się nowych
        zestawów przekleństw nauczyłam:)
        • ggigus nie widzialam i nie pisalam !!!!!!!!!!!!! o walce 02.06.07, 17:23
          plci
          ludzie, czytajcie posty
    • patchwork30 Re: stacja benzynowa 02.06.07, 17:55
      Hej Ggigus!
      pewnie tak jest, ze jest w tym jakis stereotyp. Czy ci sami panowie
      ofiarowaliby swoja pomoc mezczyznie?

      Nie mialabym jednak problemu zaproponowac pomoc facetowi przyszywajacemu guzik
      (kobiecie tez nie, jak by sie meczyla). Tez stereotyp. Panowie przeciez tez
      potrafia szyc. Ale gdyby to bylo zaoferowane szczerze? Ciekawa jestem, czy by
      sie ten gosc poczul dotkniety?

      Jak by to bylo dla Ciebie, gdyby pomoc przy rowerze zaproponowala Ci
      dziewczyna? Na przyklad ja ;-)
      • ggigus gdyby dziewczyna? taka mila jak Ty??oj, ucieszy 02.06.07, 20:44
        labym sie
        a co do guzika - mam znajomego, ma 1,90 wzrostu i byk, a lubi szydelkowac,
        haftowac i szyc na maszynie
        swego czasu wygrywal konkursy Burdy, ale potem mu zabronili, bo wygrywal
        ile on sie naopowiadal o zdziwionych paniach i panach, ktorzy widzieli jego dziela
        !!
        a szyl swietnie

        pozdrowka
    • skrzypiacedrzwi Re: stacja benzynowa 02.06.07, 18:33
      Gdy czytam te Wasze damskie, stereotypowe i jakże szowinistyczne wypowiedzi,
      dochodzę do wniosku, o jakim nigdy wcześniej nawet nie pomyślałem, a mianowicie,
      że istnieje naprawdę lepsza płeć - męska. Gdybyście nie miały poczucia
      niższości, nie próbowałybyście niczego udowadniać. Gdybyście miały siłę, nie
      musiałybyście udowadniać, że jesteście silne. Gdybyście miały rozum, nigdy nie
      powstałoby to forum i nikt by na nim nie pisał. Nie kupowałybyście też damskich
      pisemek, telefonów Nokia i aparatów Olympus czy Samsung, myśląc, że są najlepsze
      i uparcie przy tym obstając, choć się nie znacie ani trochę...
      • skrzypiacedrzwi Re: stacja benzynowa 02.06.07, 18:36
        [posypią się zaraz baty, bicze i pejcze] ;) PROVOCATION
      • ggigus niestety, nie o tym pisalam, papapap 02.06.07, 20:44

      • gotlama Re: stacja benzynowa 02.06.07, 21:02
        Co to jest damskie pisemko?
        Damski odpowiednik CKM?

        Idź do garzażu po WD40 albo do kuchni po oliwę i nie skrzyp.









    • gotlama Re: stacja benzynowa 02.06.07, 22:19
      To co zrobiłaś, to było wyważanie otwartych drzwi. Ktoś widząc, że masz problem,
      oferuje ci pomoc, ale nie, Ty ambitnie trykasz głową w mur, bo to byli
      mężczyźni. Po co? Co chcesz udowodnić? Że "ja siama"?
      Tak się składa, że nasza cywilizacja polega na WYMIANIE WIEDZY. Nikt nie jest
      "omnibusem". Jeśli czegoś nie wiem, to nie kombinuję jak koń pod górę, tylko
      proszę o informację. Przecież nie musiałaś przyjmować pomocy "fizycznej"
      wystarczyło, by ci przekazali, co należy zrobić.
      Jeśli widzę,że facet wie jeszcze mniej niż ja, ale się popisuje, to bardzo
      szybko "dziękuję" za "pomoc". Ale jeśli ktoś mi tłumaczy w czym problem to
      naprawdę nie wiem, dlaczego bym miała odrzucać pomoc tylko dlatego że to facet.
      W poprzedniego Sylwestra wyciągałam facetowi samochód ze śniegu. A ci którzy
      wtedy musieli jechać w trasę, to może pamiętają jaka fajna śnieżyca była na
      Śląsku i Podkarpaciu. Stosując twój sposób rozumowania, to powinien uświerknąć w
      tej zaspie, a nie przyjmować mojej pomocy.
      Bo pewnie jakaś przebrzydła feministka chciała go upokorzyć ;)
      Weź Ggigus nie szukaj problemu tam, gdzie go nie ma.
    • evita_duarte Chyba przesadzasz, czyli sytuacja odwrotna 02.06.07, 22:24
      Kilka miesiecy temu moj maz wyjechal na Floryde zabierajac ze soba samochod. Ja
      zostalam w Niujorku i wybralam sie z wozkiem na zakupy. Nawkladalam dobroci na
      caly wozek. Nie pomyslalam, ze nie poradze sobie z wniesieniem wozka na stacje
      metra. Poradzilam sobie na szczesce, ale przechodzacych obok mnie facetow
      przeklinalam w duchu za... nie bycie Polakami:) Jak wychodzilam z metra z
      wozkiem pomogl mi Rosjanin. jestem mu za to wdzieczna do tej pory, bo malo
      brakowalo a spadlabym z tych schodow.
      Ciesz sie, ze ktos zaoferowal Ci pomoc nawet jak jej nie potrzebowalas. I nie
      oburzaj sie, ze ktos chce pomoc. Kojarzy mi sie to z sytuacja kiedy cale zycie
      powtarza nam sie zeby ustapic miejsca starszym a kiedy sie to robi to ludzie
      sie oburzaja ze jeszcze tacy starzy nie sa.
      • andreas3233 Re: Chyba przesadzasz, czyli sytuacja odwrotna 02.06.07, 22:31
        Ot, co!?
      • ggigus ty mnie tez nie zrozumialas, a szkoda 02.06.07, 22:41
        ja NIE chcialam pomocy i NIE potrzebowalam jej
        to inna sytuacja niz zasuwac z ciezkim wozkiem
        nie wiem, czemu macie wszyscy problemy z rozumieniem tekstu, bo ja chcialabym,
        zeby inni ludzie odrozniali sytuacje
        kiedy ktos chce pomocy i kiedy ktos jest zdany na oferty pomocy - kiedy jak ja
        idzie na stacje benz. i nie jest najporadniejszy, albo kiedy mezczyzna idzie z
        malym dzieckiem na plac zabaw
        tez kiedys o tym czytalam

        przeciez mezczyzna z ciezkim wozkiem wymaga tak samo pomocy, jak i kobieta
        moze miec np .klopoty z plecami
        (tu tez mi sie przypomnialo - ojciec mial klopoty z plecami, mama szla obok i
        dzwigala toboly, jak sie spoleczenstwo gapilo, ojcu zrobilo sie glupio i szedl
        inna srona ulicy:))
        sila stereotypow

        ale powtarzam - nie o potrzebowanie pomocy chodzi, a o sytuacje, w jakiej inni z
        gory zakladaja, ze pomocy chcesz

        to tak a propos przesadow na temat cudzoziemomcow, moze bedzie ci blizszy

        wiele osob - Niemcow- ma sklonnosci do wyjasniania mi czegos, tylko dlatego ze
        jestem cudzoziemka
        bo dziala schemat: tej pani opowiadam cos, ona nie jest stad i jeszcze sie
        grzecznie pytali: rozumiesz mnie/rozumie mnie pani?

        • evita_duarte Re: ty mnie tez nie zrozumialas, a szkoda 02.06.07, 22:46
          Powiedz mi skad niby ci panowie mieli wiedziec ze Ty pomocy nie potrzebujesz?
          Moze dla nich akurat wygladalas jak ktos kto potrzebuje, ot tyle.
          • ggigus po prostu pompowalam to powietrze, nie rozgladala 02.06.07, 22:52
            m sie bezradnie, nie dawalam zadnych sygnalow
            nie robilam nic, a mimo to - naprawde uprzejmym tonem - kiedy sprawdzalam
            cisnienie i spojrzalam na licznik, mily pan sie usmiechnal i zapytal

            inny spytal wczesniej, kiedy sciagnawszy torby z roweru i z siebie - bylam tgo
            dnia obladowana - zdejmowalam nakretki na wentylator i rozejrzalam sie, czy
            facetowi ni blokuje wyjazdu (padalo, wiec stalam pod dachem z rowerem i torbami)
            za kazdym razem sie milo usmiechnelam, bo to bylo mile z jednej strony, ale z
            drugiej . no bez przesady

            tylko mi nie pisz, ze za pare lat bede tesknic za tym, zeby mi ktos zaoferowal
            pomoc bo bede pomarszczona, stara i brzydka :))
            • evita_duarte Re: po prostu pompowalam to powietrze, nie rozgla 02.06.07, 23:11
              ggigus napisała:


              >
              > tylko mi nie pisz, ze za pare lat bede tesknic za tym, zeby mi ktos zaoferowal
              > pomoc bo bede pomarszczona, stara i brzydka :))
              >
              hihihihi
        • gotlama Re: ty mnie tez nie zrozumialas, a szkoda 02.06.07, 23:11
          Mądra kobieta i mądry mężczyzna wiedzą, kiedy schować do kieszeni "dumę i
          uprzedzenia"
          Ludzie nie patrzą kiedy pomocy chcesz, bo napisu informacyjnego na czole nie
          masz, ale kiedy oceniają że pomocy potrzebujesz.
          To może mieć dużo wspólnego ze stereotypami, ale jakoś gdy zmieniam koło
          "profesjonalnie" to nikt się nie zatrzymuje, a gdy zdarzyło mi się zadzierać nie
          kiecę, a maskę auta i stać jako "pieta frasobliwa" z troską zaglądająca w
          maszynerię, to prawie natychmiast się jakiś kierowca zatrzymywał.
          • ggigus no wlasnie - oceniaja na podstawie stereotypow 02.06.07, 23:19
            moge byc facetem, miec klopoty z plecami, musiec cos dzwigac i wypadnie mi dysk

            te same stereotypy uslyszalam, kiedy musialam podac grupe krwi
            nie znalam jej, nie znam jej do tej pory, a pani przychodni spojrzala na mnie i
            powiedziala: E, nie warto isc specjalnie na badania. Za pare lat bedziesz w
            ciazy, kochana, to sie zbada.

            Jak widac, rozne stereotypy roznie oburzaja. Mnie ten incydent na stacji nie
            oburzyl, wbrew temu, co sadzila polowa piszacych, nie myslalam o szowinistach,
            samcach itepe, ale zalozmy mezczyzna w lekko podeszlym wieku, ktory zapomnial
            okulary i operuje tym strojstwem, wentylem itepe, nie ma co liczyc na pomoc, a
            to on jej potrzebuje
            • gotlama Re: no wlasnie - oceniaja na podstawie stereotypo 02.06.07, 23:34
              Statystyka kochana - większość kobiet zachodzi w ciążę.
              Mnie tam się przytrafiało pomagać mocno starszemu panu przy bankomacie -
              ewidentnie sobie nie radził. Jeszcze bardzo szowinistycznie go pouczałam, że co
              jak co, ale nie powinien umożliwiać postronnym osobom podglądania wprowadzanego
              pinu. Pan humanista, zresztą jak się okazało na "zaproszonej kawie" - profesor
              historii sztuki.
              Dostałam darmowe korepetycje z historii sztuki na wysokim poziomie ;)

              Tak więc starszy pan zawsze powinien otrzymać pomoc ze strony pani nie
              podlegającej naciskowi stereotypów.
              • ggigus no wiem ,ze statystyka, ale i stereotyp, bo nie 02.06.07, 23:37
                wszystkie zachodza w ciaze!
                brawa za udzielona pomoc!!!
                • gotlama Re: no wiem ,ze statystyka, ale i stereotyp, bo n 02.06.07, 23:49
                  Ale jeśli WIĘKSZOŚĆ - to właśnie nie stereotyp, a statystyczne podejście ;)
                  Stereotyp polega na uprzedzeniu WBREW faktom.


                  • ggigus no nie, niestety masz słabe pojęcie o stereotypac 02.06.07, 23:50
                    h, bo jest to:

                    funkcjonujący w świadomości społecznej uproszczony i zabarwiony wartościująco
                    obraz rzeczywistości
                    • gotlama Re: no nie, niestety masz słabe pojęcie o stereot 03.06.07, 00:00
                      Pracuję w zespole gdzie propocje "męsko damskie" układaję się jak jedna do stu.
                      Uważasz nadal, że nie stykam sie na codzień ze stereotypami dotyczącymi pań i
                      panów? ZWŁASZCZA z męskimi stereotypami dotyczącymi kobiet.
                      • ggigus nie wiem, z czym sie stykasz, ale masz niewlasciwa 03.06.07, 00:01
                        definicje stereotypu
                        stereotyp to nie jest cos wbrew statystyce, wrecz przeciwnie
                        wiekszosc kobiet rodzi dzieci, wiekszosc cudzoziemcow przyjezdza do jakiegos
                        kraju i nie rozumie rzeczywistosci, wiekszosc kobiet nie umie zmienic kola
                        • gotlama Re: nie wiem, z czym sie stykasz, ale masz niewla 03.06.07, 00:16
                          Stereotyp to coś co jest jak najbardziej WBREW obiektywnym faktom. Bo inaczej to
                          by nie był stereotyp, a "statystayczna prawidłowość" . Druga definicja
                          steretypu to mentalna ślepota na różnice między "średnią" a odstępstwa od
                          tejże średniej
                          • ggigus nie, stereotyp to cos zupelnie innego, juz podala 03.06.07, 13:02
                            m def.
                            • gotlama Re: nie, stereotyp to cos zupelnie innego, juz po 03.06.07, 14:09
                              Ggigus popatrz prawdzie w oczy - miałaś problem - miałaś. Chciałaś go rozwiązać
                              samodzielnie - chciałaś. Dwóch facetów nie wiedząc o Twoim chceniu chciało ci
                              pomóc (może mieli silny instynkt opiekuńczy, a może liczyli na podryw ;) - chciało.
                              A ty dorabiasz do tego ideolo.
                              • bene_gesserit Re: nie, stereotyp to cos zupelnie innego, juz po 03.06.07, 14:14
                                Uff, dziekuje. Kompletnie nie rozumiem tej dyskusji, ktora rozrosla sie w
                                ponadstupostowy watek. Moze bylo tak, a moze inaczej. Moze zadzialal stereotyp,
                                a moze cos innego. Gdyb gdyb gdyb. Naprawde nie ma o co strzepic jęzora.
                              • ggigus gotlama!!!! nie!!!!! mialam!!!!!! problemu!!!!! na 04.06.07, 11:52
                                !!!!stacji!!!!! benz!!!!
                                czytalas pierwszy post?
                                watpie, bo bys, sorry takich glupot nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                pisala!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                • dzioucha_z_lasu Re: gotlama!!!! nie!!!!! mialam!!!!!! problemu!!! 04.06.07, 12:20
                                  Ggigus, znowu masz problem z zapamiętaniem tego, co sama piszesz, zaczynam się
                                  o ciebie martwić... Przypomnę ci zatem, co było w twoim pierwszym wpisie"

                                  "Byłam wczoraj na stacji benz., bo musiałam dopompować rower. To nie był
                                  stanowczo mój dzień, zaczynało padać, byłam zmęczona i trochę miałam kłopoty z
                                  tym ustrojstwem, bo już dawno tego nie robiłam - dopompowanie powietrza.
                                  Trochę nieporęcznie się ustawiałam, ustrojstow ryczało dziwnie."

                                  Miałaś jakieś problemy na stacji? Miałaś. No i o co tyle krzyku?
                                  • ggigus nie!!!! mialam!!!! problemow!!!! czytaj!!!!! posty 04.06.07, 12:24

                                    • dzioucha_z_lasu Re: nie!!!! mialam!!!! problemow!!!! czytaj!!!!! 04.06.07, 12:26
                                      No czytam. I widzę, że sama napisałaś, że miałaś problem na stacji. To nie ty
                                      zaczełaś ten wątek? Jakaś inna ggigus? Nieeee... nikt nie potrafi tak uroczo
                                      się kompromitować jak ty, jesteś nie do podrobienia :)
                                      • ggigus nie!!! mialam!!!! problemow!!!, zlotko!!!! czytaj! 04.06.07, 12:27
                                        !!! ze zrozumieniem!!!
                                        papapapa
                                        • dzioucha_z_lasu Re: nie!!! mialam!!!! problemow!!!, zlotko!!!! cz 04.06.07, 12:37
                                          Acha, czyli informacja, że miałas kiepski dzień, źle się ustawiałaś, coś tam
                                          wyło i troche miałaś kłopoty z tym ustrojstwem oznacza, że kłopotów nie miałaś
                                          i wszystko było super idealnie..? Hmmm.... albo ja czegoś nie rozumiem, albo ty
                                          masz problemy z artykułowaniem myśli..
                                          • ggigus masz racje, nie zrozumialas mojego postu, bo 04.06.07, 12:43
                                            !!!! nie!!!! mialam!!!!! problemow!!!!
                                            zly dzien moze miec kazdy, nawet Ty, zlotko
                                            • dzioucha_z_lasu Re: masz racje, nie zrozumialas mojego postu, bo 04.06.07, 12:48
                                              acha, czyli - miałaś zły dzień, ale nie miałaś kłopotów ( mimo, że sama
                                              osobiście to napisałaś, uzywając słowa "kłopot"). To o czym w ogóle ty
                                              piszesz? Potrafisz to wyjaśnić w zrozumiały sposób?
                                              • ggigus naruszasz netykiete: 04.06.07, 12:51
                                                Jeśli dyskusja przerodzi się w prywatną pogawędkę, kontynuuj ją poza forum.
                                                nie atakuj personalnie swoich rozmówców.
                                                • dzioucha_z_lasu Re: naruszasz netykiete: 04.06.07, 12:55
                                                  Oczywiście, że to est prywatna pogawędka, na tym polega publiczne forum. Staram
                                                  się trzymać tematu, dla tego muszę najpierw się dowiedzieć, co też miałaś na
                                                  myśli pisząc, że miałaś kłopoty na stacji, skoro ich nie miałaś. Na prawdę nie
                                                  umiesz tego wyjaśnić?
              • muszek0 Re: no wlasnie - oceniaja na podstawie stereotypo 03.06.07, 01:04
                <<Pan humanista, zresztą jak się okazało na "zaproszonej kawie" - profesor
                historii sztuki.
                Dostałam darmowe korepetycje z historii sztuki na wysokim poziomie ;)>>

                o, widzisz!

                tak apropos stereotypów. po przeczytaniu takiego tekstu moja wyobraźnia zaczeła
                buzowac a przed moimi oczami pojawiły się świńskie scenki.

                a prawda może byc taka, że faktycznie koleżanka wypiła kawkę z profesorkiem i
                faktycznie dostała korepetycje na wysokim poziomie.
                • gotlama Re: no wlasnie - oceniaja na podstawie stereotypo 03.06.07, 10:03
                  Maja ubrana i Maja golutka ci się zwidywały ?
                  pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Goya_Maja_ubrana2.jpg
                  pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Goya_Maja_naga2.jpg
                  Ej, muszku co z tobą,że ci się wszystko "kojarzy"? ;)
    • trevik Re: stacja benzynowa 02.06.07, 23:53
      W zeszlym roku jechalem samochodem z czterema kobietami i chwycilem gume -
      myslisz, ze ktorakolwiek miala watpliwosci, kto powinien zmienic kolo?

      T.
      • ggigus i ty tez treviku nie rozumiesz tego, co napisalam 03.06.07, 00:00
        witam zreszta
        bedzie duzo !!!, bo za wielkie litery wycinaja
        ja!!!!!!!!!! nie!!!!!!!!!!! prosilam!!!!!!!!!!!! i
        !!!!!!!!!!!!nie!!!!!!!!!!!!potrzebowalam!!!!!!!!!!pomocy, !!!!!!!!,
        dlatego!!!!!!!!!! twoj!!!!!!!!!! przyklad !!!!!!!!!!!! jest nieadekwatny!!!!!!!!

        pisze o tym w postach do gotlamy i evity tuz pod Toim postem
        pisze!!!!!!
        obszerniej!!!!!!!!!!
        • muszek0 Re: i ty tez treviku nie rozumiesz tego, co napis 03.06.07, 01:12
          ależ kolega trevik nie twierdzi, że potrzebował pomocy. on po prostu walcząc z
          obrzydliwymi stereotypami oczekiwał, że kobiety zmienią koło podczas kiedy on
          zjara sobie papieroska.
          feminizm feminizmem, a życie toczy się po swojemu. "ale ty misiu jesteś silny,
          taki dzielny przy zmianie tego koła"
          • bitch.with.a.brain Re: i ty tez treviku nie rozumiesz tego, co napis 03.06.07, 12:05
            ja raczej preferuję wersję: dziekuję,że mi tak dobrze uprasowałeś sukienkę:)
        • tad9 Re: i ty tez treviku nie rozumiesz tego, co napis 03.06.07, 09:22
          ggigus napisała:

          > witam zreszta
          > bedzie duzo !!!, bo za wielkie litery wycinaja
          > ja!!!!!!!!!! nie!!!!!!!!!!! prosilam!!!!!!!!!!!! i
          > !!!!!!!!!!!!nie!!!!!!!!!!!!potrzebowalam!!!!!!!!!!pomocy, !!!!!!!!,
          > dlatego!!!!!!!!!! twoj!!!!!!!!!! przyklad !!!!!!!!!!!! jest nieadekwatny!!!!!!!

          Przykro mi, ale się mylisz. Z tego co napisałaś w poście inicjującym jasno
          wynika, że POTRZEBOWAŁAŚ pomocy. Postawmy się w sytuacji tych mężczyzn: patrzą i
          co widzą? Kobietę niezdarnie manipulującą rowerem. Pierwszy odruch - chęć
          udzielenia pomocy.
          • bitch.with.a.brain Re: i ty tez treviku nie rozumiesz tego, co napis 03.06.07, 12:05
            oni zaproponowali pomoc, ona odmówiła i po sprawie.Ale watek sie rozwinął:)
    • bri Re: stacja benzynowa 03.06.07, 20:20
      Trzeba było przyjąć pomoc. Mogłoby się okazać, że jednak pan jeszcze mniej
      zręczny niż Ty i tym sposobem zdobyłby cenne kontrdoświadczenie.

      Byłam raz w takiej sytuacji. Złapałam gumę, w dodatku w deszczową błotnistą
      pogodę. Szybko się zgłosił jakiś pan do pomocy, na co chętnie przystałam bo
      byłam w jasnym płaszczu. Okazało się jednak, że biedaczek nie ma pojęcia jak
      się zmienia koło w samochodzie. Nawet na "fizycznego" się nie nadał, bo za
      bardzo chciał wszystko siłą. Musiałam mu trzy razy powtarzać, że jeśli pierwsza
      śruba nie chce się odkręcić to trzeba zacząć od innej, a i ta pierwsza w końcu
      puści. Nie wierzył dopóki mu nie pokazałam.
      • ggigus bri, na milosc !!!!! boska!!!!! nie !!!!!! potrzeb 04.06.07, 11:47
        owalam!!!! pomocy!!!! nie!!!! o !!!! tym!!!!! byla!!!! mowa!!!!
        musze napisac inny watek, bo stereotypy z potow o pomocy, a mnie to kiedys
        pan(i) nie udzielil, krzycza u WAs
        • bri Re: bri, na milosc !!!!! boska!!!!! nie !!!!!! po 04.06.07, 12:20
          Żartowałam tylko. Nie unoś się. Swoją drogą zupełnie nie rozumiem co to znaczy:
          "bo stereotypy z potow o pomocy, a mnie to kiedys pan(i) nie udzielil, krzycza
          u WAs"
          • ggigus bri, enta osoba mi pisze: trzeba bylo przyjac pomo 04.06.07, 12:23
            c, albo o ty, ze ja kiedys mialam ciezki wozek/kolo do wymiany/trumne do
            zamnkniecia i takie rzeczy
            nie wiem, czy ktos czytal post wyjsciowy, ze ja nie potrzebowalam tej pomocy
            po entym poscie na ten temat nie unosze sie, a watpie
            bo cialge musze tluamczyc to samo
            i noc

            wypowiem sie w osobym poscie kiedys o stereotypach, jakie kapia z postow, z
            wypowiedzi: ggigus nie chciala pomocy, albo o tym, ze rzekomo pisze o szowninistach
            • bri Re: bri, enta osoba mi pisze: trzeba bylo przyjac 04.06.07, 12:33
              Jakie stereotypy "kapią" z mojego postu??? Facet, który się zgłosił do zmiany
              koła nie umie tego zrobić w odróżnieniu ode mnie, czyli kobiety, której
              zaoferował pomoc.

              Ciężko się z Tobą gada. Po pierwsze często mam wrażenie, że nie czytasz do
              końca postów, które mają więcej niż dwie linijki. Po drugie sama odpowiasz z
              pominięciem wielkich liter i znaków przestankowych, używając jakiś skrajnych
              skrótów myślowych. Większości tego, co piszesz nie jestem w stanie rozszyfrować.
              • ggigus stereotypy kapia, bo ja nie potrzebowalam pomocy 04.06.07, 12:38
                y, rozumiesz??
                a ty o pomocy nieudzielonej piszesz

                czytam posty normalnie, ale jesli enta osoba pisze o nieudzielonej pomocy, to
                przestaje czytac dalej, fakt
                i uzywam skrotow myslowych, fakt, przy entym poscie o nieudzielonej pomocy
                bo ja o tym nie pisalam

                tak po prostu

                szlag mnie trafia tez, ze ja rzeokomo pisze o szowinistach meskich, moich zalach
                i problemach

                takie wypaczanie snesu doprowadza mnie do bialej goraczki i jest dowodem stereotypu:
                kobieta - stacja benz. - pomoc
                amen
                • bri Re: stereotypy kapia, bo ja nie potrzebowalam pom 04.06.07, 12:54
                  Rozumiem, że byłaś sobie w stanie poradzić bez pomocy. Tak samo jak w przypadku
                  zmiany koła w samochodzie. Można przyjąć pomoc nawet, jeśli nie jest niezbędna,
                  tylko dlatego, żeby sobie oszczędzić zachodu lub żeby dać komuś okazję do
                  wykazania się. Oczywiście obowiązku nie ma.
                  • ggigus naprawde, bri, nie chodzilo mi o przyjecie pomocy 04.06.07, 13:01
                    nie wiem, ile razy musze sie powtarzac
                    zmiana kola jest usterka
                    a ja tylko dopomopowywalam powietrze, zabieg czystko kosmetyczny
                    i odpowiedzi wiele - o pomocy, jaka odrzuclam, irytuja, bo ja nie myslalam o
                    pomocy w ogole
                    raczej o tym, czy moja torba z laptopem moze stac na deszczu, czy nie, bo padalo
                    dlatego piszesz nie na temat, dlatego ja sie irytuje i nawet nie pisze, kto
                    czyta czyje posty ze zrozumieniem

                    to jakby twoj maz pojawil sie z dzieckiem w przychodni i nagle wszystkie obecne
                    tam kobiety zaczely by mu pomagac powiedzmy przy przewijaniu
                    no bo to jest mezczyzna i nie da sobie ray, a on by nawet o tym nie pomyslal, ze
                    potrzebuje pomocy, bo przewija mala bezproblemowo

                    rozumiesz teraz??

                    ale ten watek uswiadamia jedna rzecz - ze stereotypy zyja w najlepsze
                    niestety
                    w mojej glowie zreszta tez
                    • bri Re: naprawde, bri, nie chodzilo mi o przyjecie po 04.06.07, 13:17
                      Nie wczytywałam się, co Ci reszta napisała. Ja żartowałam, że mogłaś skorzystać
                      z pomocy bo czasem się okazuje, że ten kto ją ofiaruje nie bardzo sobie radzi.
                      Kontekst!!!!

                      Pytałam męża i mówi, że podziękowałby za pomoc w takiej sytuacji ale twierdzi,
                      że nie czułby się tym wkurzony ani zirytowany.
                      • ggigus no widzisz, nie czytalas reszty, ktora pisala dokl 04.06.07, 13:38
                        adnie to samo
                        mam nadzieje, ze rozumiesz moja irytacje, bo bylam zirytowana tlumaczeniem tego
                        samego

                        nie bylam zirytowana pytaniem o pomoc, tu tez, niestety, stosujesz
                        naditerpretacje - przyznaje, naduzywalam !!!!, ale teraz juz wiesz dlaczego -
                        w zwiazku z tonem moich postow, skoro piszesz:
                        że nie czułby się tym wkurzony ani zirytowany

                        powtarzam, nie bylam ani wkurzonam ani zirytowana pytaniem o pomoc
                        po prostu napisalam o jakiejs obserwacji, i jak widac stereotypy dzialaja, skoro
                        polowa forum pisze o nieudzielonej pomocy, polowa o szowinistach, o jakich
                        rzekomo pisalam, a co drugi post o moim wkurzeniu pytaniem o pomoc

                        PS zart powtarzany enta ilosc razy nie jest smieszny...
                    • pavvka Re: naprawde, bri, nie chodzilo mi o przyjecie po 04.06.07, 17:19
                      ggigus napisała:

                      > to jakby twoj maz pojawil sie z dzieckiem w przychodni i nagle wszystkie
                      obecne
                      > tam kobiety zaczely by mu pomagac powiedzmy przy przewijaniu
                      > no bo to jest mezczyzna i nie da sobie ray, a on by nawet o tym nie pomyslal,
                      z
                      > e
                      > potrzebuje pomocy, bo przewija mala bezproblemowo

                      Gdyby mąż sam opisał sytuację w sposób następujący:

                      "Byłem wczoraj w przychodni z dzieckiem. To nie był stanowczo mój dzień,
                      zaczynało padać, byłem zmęczony i trochę miałem kłopoty z przewinięciem tego
                      bachora, bo już dawno tego nie robiłem. Trochę nieporęcznie się ustawiłem,
                      dziecko ryczało dziwnie."

                      To chyba nikt by się nie dziwił, że obecne tam kobiety ruszyły mu na pomoc.
                      • ggigus no wlasnie, stereotyp, dzieki pavvka 04.06.07, 17:51
                        bo ojciec tez czlowiek, ma prawo do zlego dnia i dziecko ma prawo do ryczenia
                        ale te trzy czynniki nie znacza od razu, ze ojciec potrzebuje pomocy
    • zalozylam_nowe Re: stacja benzynowa 04.06.07, 18:15
      z tego wniosek, ze zwykly ludzki odruch pomocy powinien byc ograniczony do 3
      przypadkow: facet facetowi, baba facetowi, baba babie...;)
      • zalozylam_nowe Re: stacja benzynowa 04.06.07, 18:18
        acha, baba facetowi to tez stereotyp i szowinizm :(

        czyli mozna tylko swojej plci, czy tez sa jakies ograniczenia? :)

        • pavvka Re: stacja benzynowa 04.06.07, 18:34
          Można płci przeciwnej, pod warunkiem, że ma się preferencje homoseksualne.
        • ggigus no widzisz, ty tez piszesz o szowinizmie, a ja nie 04.06.07, 18:40
          o tym myslalam, i o tym NIE pisalam

          gdyby bri przyszla z ryczacym dzieckiem, miala zly dzien i klopoty z
          przewinieciem, inni ludzie w poczekalni przychodni powiedzieliby:
          wyrodna matka i nikt by sie nie rzucil do pomocy.
          A zamiast bri moglaby przyjsc powiedzmy niedoswiadczona opiekunka, kuzynka -
          bezdzietne. I to one tez by tej pomocy wymagaly, a nie dostalyby, bo
          kobieta/matka ma to we krwi normalnie opieke nad dzieckiem, instynkt itepe

          Gdyby na stacji nieporadnie ustawial sie pan, zalozmy po operacji, bez
          okularow/szkiel, z bolem reki/nogi/glowy, nikt by mu nie pomogl, chociaz to on
          by tej pomocy wymagal.

          JUZ ZROZUMIALAS; O CO CHODZI?

          sorry za krzyk, ale o szowinizmie nie pisalam, wiec na wciskanie mi reaguje agresja

          pozdrowka
          • pavvka Re: no widzisz, ty tez piszesz o szowinizmie, a j 04.06.07, 19:00
            ggigus napisała:

            > gdyby bri przyszla z ryczacym dzieckiem, miala zly dzien i klopoty z
            > przewinieciem, inni ludzie w poczekalni przychodni powiedzieliby:
            > wyrodna matka i nikt by sie nie rzucil do pomocy.
            > A zamiast bri moglaby przyjsc powiedzmy niedoswiadczona opiekunka, kuzynka -
            > bezdzietne. I to one tez by tej pomocy wymagaly, a nie dostalyby, bo
            > kobieta/matka ma to we krwi normalnie opieke nad dzieckiem, instynkt itepe
            >
            > Gdyby na stacji nieporadnie ustawial sie pan, zalozmy po operacji, bez
            > okularow/szkiel, z bolem reki/nogi/glowy, nikt by mu nie pomogl, chociaz to on
            > by tej pomocy wymagal.

            Ale to o czym teraz mówisz to całkiem co innego niż przez cały czas mówiłaś.
            Zakładając, że to co sugerujesz o nieudzielaniu pomocy jest prawdą (chociaż mam
            pewne wątpliwości), to OK, oczywiście jest to niefajne, i chyba każdy się z tym
            zgodzi. Ale Ty sugerowałaś, że niefajne jest też udzielanie pomocy osobie,
            która sprawia wrażenie takiej pomocy potrzebującej, tylko dlatego, że może to
            być odczytane jako promowanie stereotypów. I to już IMO jest bzdura.
            • ggigus i nadal jestes w swiecie stereotypu, bo ja pisalam 04.06.07, 19:04
              o ofercie udzielenia pomocy
              a ty ciagle i uparcie o udzieleniu pomocy
              !!!! nie pomagaja, jak stereotyp trzyma

              chodzi mi o te mysl - ten pan/ta pani potrzebuje pomocy i o pytanie, a nie o sam
              fakt
              ale i Ty potwierdzasz regule, ze stereotypy rzadza
              • pavvka Re: i nadal jestes w swiecie stereotypu, bo ja pi 04.06.07, 19:09
                ggigus napisała:

                > o ofercie udzielenia pomocy
                > a ty ciagle i uparcie o udzieleniu pomocy

                A mogłabyś jaśniej i bez skrótów myślowych? Chodzi Ci o to, że udzielenie
                pomocy jest dobre, ale oferta pomocy jest zła?
                • ggigus po raz enty - wszyscy tutaj piszecie o udzieleniu 04.06.07, 19:15
                  pomocy, a ja o oferci udzielenia pomocy
                  widzisz roznice?
                  bo ja tak
                  matce ze zlym dniem w przychodni nikt nie zaproponuje pomocy przy przewijaniu i
                  dopoki nie jestes w stanie roznicowac miedzy tm, o czym dyskutuje ja - dlaczego
                  niektorzy ludzie i kiedy pytaja w czym pomoc, czym sie kieruja, kiedy o to
                  pytaja i udziela pomocy matce, czy ojcu w przychodni, kobiecie czy mezczyznie na
                  stacji benz. a miedzy tym, o czym ty chcialbys dyskutowac (?? moze sie myle?)
                  kiedy udzielana jest pomoc, tracimy czas. sobie nawzajem
                  • pavvka Re: po raz enty - wszyscy tutaj piszecie o udziel 04.06.07, 19:21
                    ggigus napisała:

                    > pomocy, a ja o oferci udzielenia pomocy
                    > widzisz roznice?
                    > bo ja tak
                    > matce ze zlym dniem w przychodni nikt nie zaproponuje pomocy przy przewijaniu

                    Może tak, a może nie

                    > dopoki nie jestes w stanie roznicowac miedzy tm, o czym dyskutuje ja -
                    dlaczego
                    > niektorzy ludzie i kiedy pytaja w czym pomoc, czym sie kieruja, kiedy o to
                    > pytaja i udziela pomocy matce, czy ojcu w przychodni, kobiecie czy mezczyznie
                    n
                    > a
                    > stacji benz. a miedzy tym, o czym ty chcialbys dyskutowac (?? moze sie myle?)
                    > kiedy udzielana jest pomoc, tracimy czas. sobie nawzajem

                    Ale Ty NIE WIESZ czym się kierowali faceci, którzy zaoferowali Ci pomoc.
                    Widzisz tylko ich działania, a intencje sama im przypisujesz. NIE WIESZ czy nie
                    zaoferowaliby pomocy fajtłapowato wyglądającemu facetowi.
                    • ggigus moze tak, moze nie? ciekawe, ale ciesze sie, 04.06.07, 19:25
                      ze widzisz roznice
                      troche to trwalo
                      tak, mam prawo przypuszczac, ze matce/kobiecie nikt nie zaproponuje pomocy, i
                      mezczyznie na stacji, jesli akurat pomoc jest wymagana

                      zreszta jestes pierwsza osoba w 142, ktora tu zaoponowala
                      gratulacje!!

                      oczywscie, ze nie wiem, co nimi kierowalo

                      ale przypuszczam
                      malo tego, moje przypuszczenia sie drastycznie potwierdzily, kiedy wszyscy jak
                      jeden maz (:)) pisali o udzieleniu pomocy, o szowinizmie, ktorego sie obawiam, i
                      paru innych rzeczach na moj temat
                      • kozaki_wiesi Re: moze tak, moze nie? ciekawe, ale ciesze sie, 04.06.07, 19:36
                        >tak, mam prawo przypuszczac, ze matce/kobiecie nikt nie zaproponuje pomocy, i
                        mezczyznie na stacji, jesli akurat pomoc jest wymagana

                        Widzę, że posługujesz się stereotypami.
                        • ggigus ta.... 04.06.07, 21:51
                          stereotyp:
                          funkcjonujący w świadomości społecznej uproszczony i zabarwiony wartościująco
                          obraz rzeczywistości»

                          przypuszczenie od przypuścić:
                          domyślać się czegoś lub uważać coś, nie mając pewności
                      • pavvka Re: moze tak, moze nie? ciekawe, ale ciesze sie, 05.06.07, 12:18
                        ggigus napisała:

                        > ze widzisz roznice
                        > troche to trwalo
                        > tak, mam prawo przypuszczac, ze matce/kobiecie nikt nie zaproponuje pomocy, i
                        > mezczyznie na stacji, jesli akurat pomoc jest wymagana

                        Masz prawo przypuszczać co tylko chcesz - np. że Księżyć jest zrobiony z sera -
                        problem w tym, że prezentujesz swoje przypuszczenia jako twarde fakty.

                        > zreszta jestes pierwsza osoba w 142, ktora tu zaoponowala
                        > gratulacje!!

                        Zaoponowała przeciwko czemu?

                        > oczywscie, ze nie wiem, co nimi kierowalo
                        >
                        > ale przypuszczam
                        > malo tego, moje przypuszczenia sie drastycznie potwierdzily, kiedy wszyscy jak
                        > jeden maz (:)) pisali o udzieleniu pomocy, o szowinizmie, ktorego sie
                        obawiam,
                        > i
                        > paru innych rzeczach na moj temat

                        Na temat przypuszczeń - patrz wyżej. I czy mogłabyś opisać tok rozumowania, wg
                        którego ta dyskusja Twoje przypuszczenia potwierdza?
                        • kozaki_wiesi Re: moze tak, moze nie? ciekawe, ale ciesze sie, 05.06.07, 12:23
                          > Masz prawo przypuszczać co tylko chcesz - np. że Księżyć jest zrobiony z
                          sera -
                          >
                          > problem w tym, że prezentujesz swoje przypuszczenia jako twarde fakty.

                          To charakteryzuje osoby, które posługują się stereotypami.
                      • rozczochrany_jelonek Re: moze tak, moze nie? ciekawe, ale ciesze sie, 06.06.07, 10:11
                        > tak, mam prawo przypuszczac, ze matce/kobiecie nikt nie zaproponuje pomocy, i
                        > mezczyznie na stacji, jesli akurat pomoc jest wymagana

                        prymitywne stereotypy stosujesz :)
          • muszek0 Re: no widzisz, ty tez piszesz o szowinizmie, a j 04.06.07, 19:02
            nadal nie rozumiem o co ci chodzi.
            [
            [
            [
            [
            [
            [
            [
            [
            i po co ta irytacja?
            :)))

          • zalozylam_nowe Re: no widzisz, ty tez piszesz o szowinizmie, a j 05.06.07, 10:12
            > sorry za krzyk, ale o szowinizmie nie pisalam, wiec na wciskanie mi reaguje
            agr
            > esja

            musial ci ktos mocno skrzywdzic w zyciu ;)

            owszem, z tego, co napisalas, wynika, ze mezczyzna nie moze zaproponowac pomocy
            kobiecie, a kobieta mezczyznie, w czynnosci, w ktorej czuje sie pewnie

            mam nadzieje, ze chociaz mezczyzna moze zaproponowac pomoc mezczyznie, w
            dziedzinie, w ktorej czuje sie pewnie, i nie bedziesz sie w tym dopatrywala
            watkow homoseksualnych

            nie masz umiaru i nie potrafisz cieszyc sie prostymi rzeczami
            znaczeniem 'czy pani pomoc?' jest chec pomocy a nie pogarda dla twoich
            kobiecych ulomnosci

            jezeli tego nie zrozumiesz, bedziesz musiala wyemigrowac na lesbos, zeby
            codziennie nie czuc sie ofiara ;)

            nie jest oczywiscie prawda to, co piszesz na temat niepomagania ludziom
            wymagajacym pomocy
            w kazdym razie w kraju, w ktorym ja mieszkam czyli w polsce

            ale ja nie ogladam rzeczywistosci przez ideolo-okulary ;)
            • ggigus uff,na posty ad personam nie odpowiadam, papapa 05.06.07, 11:57

    • vandikia Re: stacja benzynowa 05.06.07, 07:55
      płciowy stereotyp?? chyba ludzki odruch?
      a gdybys Ty widziala meczacego sie z czyms faceta, to nie podeszlabys mu pomoc?

      • ggigus pisesz nie na temat, wie nie opdowiadam, papapapa 05.06.07, 11:58

        • vandikia Re: pisesz nie na temat, wie nie opdowiadam, papa 05.06.07, 12:05
          jak najbardziej na temat, w odpowiedzi na pierwszy post.
          • ggigus niestety, nie na temat 05.06.07, 14:42

            • vandikia zmień dealera lepiej i nie odpisuj 05.06.07, 15:37
              bo piszac "nie odpisuje, bo jest nie na temat" popadasz w lekka schizofrenie :)
              • ggigus jesli chcesz dyskusje na inny temat, zaloz watek, 05.06.07, 15:43
                bo ty piszesz o czyms innym, niz ja
                i nie mam juz cierpliwosci na wyjasnianie, o co mi NIE chodzilo
                • pavvka Re: jesli chcesz dyskusje na inny temat, zaloz wa 06.06.07, 10:07
                  Zastanawiam się tylko dlaczego z takim zapałem odpowiadasz na posty nie na
                  temat (pisanie "nie odpowiadam, bo nie na temat" to też odpowiedź), a na mojego
                  nie chcesz.
    • 3.14-czy-klak Re: stacja benzynowa 05.06.07, 12:14
      rozumiem ze chodziło Ci o dopompowanie koła a nie roweru?:) (wybacz niewinny
      zarcik:)
      a wracając do tematu - po pierwsze jakie masz wentyle w rowerze? tzn średnicę
      mniejszą niż te samochodowe? bo jesli tak to oczywiste że panowie widząc Twoje
      pożal się boze nieudolne próby ruszyli z pomocą, te węższe nie daja się
      napompowac kompresorem na stacji
      a przy okazji widocznie masz to cos w sobie co ich pociagnęło do (bo było dwóch
      tak?) trójkącika:) tylko jak na to wpadli?:)))
    • babka.kiepska Re: stacja benzynowa 05.06.07, 13:10
      a moze wystarczyło magiczne słowo?
      nie rozumiem czemu sie czepiasz?
      • six_a Re: stacja benzynowa 05.06.07, 15:53
        hokus pokus?
        • babka.kiepska Re: stacja benzynowa 05.06.07, 15:58
          raczej dzyń dzyń:)
          • six_a Re: stacja benzynowa 05.06.07, 16:21
            albo puk puk
            • babka.kiepska Re: stacja benzynowa 05.06.07, 19:26
              przybyli ulani pod okienko:)
              albo pin pin:)
              • six_a Re: stacja benzynowa 06.06.07, 01:09
                ululani chyba
                a kto robi pin pin? chyba nie pin
                czer?
                • duch.murzynka Re: stacja benzynowa 06.06.07, 08:51
                  ułani sa zawsze ululani:) inaczej by z koni pospadali
                  pin pin robi np bank bank:)
              • six_a Re: stacja benzynowa 06.06.07, 01:10
                aaa ten pin :)
                pin pin puk puk i mogiła, karta do wymiany
                • duch.murzynka Re: stacja benzynowa 06.06.07, 08:51
                  no chyba, ze pstryk pstryk pstryk:)
                  • six_a Re: stacja benzynowa 07.06.07, 12:01
                    i kelner przychodzi?
                    nic już z tego nie rozumiem
                    hau hau hau :)
    • six_a Re: stacja benzynowa 05.06.07, 15:51
      no też bym ratowała kompresor
      a oleju nie nalali?
      • babka.kiepska Re: stacja benzynowa 05.06.07, 15:59
        na kujawskim smaż.....:)
        • six_a Re: stacja benzynowa 05.06.07, 16:21
          wątróbke?
          to nie była stacja krwiodawstwa tylko paliw zdaje się?
          • babka.kiepska Re: stacja benzynowa 05.06.07, 19:29
            tyż, hanibal na surowo dawal radę;)
            paliw mówisz? to jużem tera calkiem zglupial? co robi 2 facetów i jedna kobita
            na stacji paliw?????? musowo ze po alkohol przyjechali na satanistycznom
            libacje:)
            • six_a Re: stacja benzynowa 06.06.07, 01:12
              no ona przyszła z pustą dętką i pedałami
              a oni się chyba dołączyli?
              skąd ja wiem, nie było mnie przy tym :)
              • duch.murzynka Re: stacja benzynowa 06.06.07, 08:54
                raczej z przepuszczającym wentylem:))))) to dwóch było tych od pomocy czy
                pedały masz na mysli????? nie ogarniam juz tego to nie satanistyczn orgia tylko
                biseksualna draka? które to stacje oraganizuja takie dni miśków?:))))))))
                • six_a Re: stacja benzynowa 07.06.07, 11:59
                  :) a co za różnica kto puszczał, dętka flak w każdym razie.
                  eeee, chyba nie nasze stacje, muszę Cię zmartwić :)
    • six_a Re: ręka w górę, kto zrozumiał???? 05.06.07, 16:23
      nie ma chętnych,
      dziękuję
      dobranoc
      • rozczochrany_jelonek Re: ręka w górę, kto zrozumiał???? 06.06.07, 10:15
        nawet sama giggus tego nie rozumie :)
        • triss_merigold6 Re: ręka w górę, kto zrozumiał???? 06.06.07, 10:27
          Zasadniczo uważam się za bystrą kobietę ale ni cholery nie rozumiem przesłania
          autorki.
          • pavvka Re: ręka w górę, kto zrozumiał???? 06.06.07, 10:31
            Której autorki? six_a czy ggigus?
            • six_a Re: bystrzak normalnie 07.06.07, 11:57
              no właśnie z tego się biorą wątki na 200 wpisów :)
              • ggigus do 200 wpisow masz spory przyczynek i do 07.06.07, 15:49
                innych dyskusji pod innym mickiem tez:))
                • six_a Re: do 200 wpisow masz spory przyczynek i do 07.06.07, 16:08
                  oj tam, ja po prostu hilfsbereit jezdem.
          • dzioucha_z_lasu Re: ręka w górę, kto zrozumiał???? 06.06.07, 10:42
            Spróbuj zapytać ggigus, co miała na myśli pisząc to co napisała i informując
            później, że wcale nie napisała tego co napisała, może Tobie lepiej pójdzie
            uzyskanie jakiejś sensownej odpowiedzi, chociaż wątpię :)
            • pavvka Re: ręka w górę, kto zrozumiał???? 06.06.07, 12:25
              Może miała na myśli stworzenie wątku, w którym pojawiłoby się 179 wpisów :-P
          • ggigus bystra kobieto, takie sa prawa dyskusji, ze sie 07.06.07, 15:52
            czyjejs wypowiedzi nie rozumie i nie byl to precedens na form, twoje nierozumienie

            ale pociesze, ze skoro ja pisze o ofercie udzielenia mi pomocy, a wiele osob o
            tym, ze pomocy nie dostalo w innych przypadkach, to mamy tutaj piekne
            powiedzenie stereotypu plciwoego. kobieta plus stacja bezn- rowna sie konieczna
            pomoc

            ps gdybym pisala o niedopchnietych poslankach, pewnie nie mialabym problemu z
            intrepretacja moich postow...
    • 444a Ach ten zły parszywy podryw przez pomoc 06.06.07, 15:56
      Ciesz się, że facetom chce się kogoś podrywać, inaczej nie powstawałyby związki
      między kobietami a mężczyznami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka