Dodaj do ulubionych

kilka pytań

07.07.03, 16:26
do wszystkich:
1. ile dzieci macie?
2. czy macie tyle, ile chcieliście - jeśli mniej, to dlaczego? (bez wnikania
w intymności, oczywiście).
3. jeśli mielibyście mieć więcej niż teraz, to ile?
4. czy niepokoi Was ujemny zerowy/przyrost naturalny i czy boicie się zalewu
azjatów i afrykańczyków?

moje odpowiedzi:
1. nie mam.
2. tak.
3. jedno
4. nie. nie.

pytam, bo rozbawił mnie alarmujący post tada i chciałabym wiedzieć, co on i
inni przerażeni sytuacją zrobili dla sprawy :-)

pytanie dodatkowe, raczej do pań - czy uważacie się za feministkę, normalną
kobietę, czy "normalną kobietę" (wg definicji macieja - przytoczę na żądanie)
i czy feminizm (jakkolwiek rozumiany) miał/ma wpływ na Waszą decyzję
dotyczącą liczby dzieci.
pytanie to zadaję, żeby sprawdzić, jak bardzo nam się feminizm rozszalał w
Polsce, skoro mało- i bezdzietność to jego przejaw.
moja odpowiedź: uważam się za normalną kobietę, chociaż pewnie Panowie się ze
mną nie zgodzą :-)

pozdrawiam i życzę dobrej zabawy
Obserwuj wątek
    • Gość: kohol Re: kilka pytań IP: *.crowley.pl 07.07.03, 16:38
      suzume napisała:

      > do wszystkich:
      > 1. ile dzieci macie?
      > 2. czy macie tyle, ile chcieliście - jeśli mniej, to dlaczego? (bez wnikania
      > w intymności, oczywiście).
      > 3. jeśli mielibyście mieć więcej niż teraz, to ile?
      > 4. czy niepokoi Was ujemny zerowy/przyrost naturalny i czy boicie się zalewu
      > azjatów i afrykańczyków?

      moje odpowiedzi:
      1. nie mam.
      2. tak.
      3. dwoje
      4. nie. nie.

      > pytanie dodatkowe, raczej do pań - czy uważacie się za feministkę, normalną
      > kobietę, czy "normalną kobietę" (wg definicji macieja - przytoczę na żądanie)
      > i czy feminizm (jakkolwiek rozumiany) miał/ma wpływ na Waszą decyzję
      > dotyczącą liczby dzieci.

      Za feministkę. Nie miał.
    • Gość: zula Re: kilka pytań IP: *.crowley.pl 08.07.03, 08:38
      suzume napisała:

      > do wszystkich:
      > 1. ile dzieci macie?

      0

      > 2. czy macie tyle, ile chcieliście - jeśli mniej, to dlaczego? (bez wnikania
      > w intymności, oczywiście).

      jest jeszcze za wcześnie na dzieci w moim życiu, w różnych aspektach

      > 3. jeśli mielibyście mieć więcej niż teraz, to ile?

      3

      > 4. czy niepokoi Was ujemny zerowy/przyrost naturalny i czy boicie się zalewu
      > azjatów i afrykańczyków?

      nie, nie

      > pytanie dodatkowe, raczej do pań - czy uważacie się za feministkę, normalną
      > kobietę, czy "normalną kobietę" (wg definicji macieja - przytoczę na żądanie)

      to pierwsze:-)

      > i czy feminizm (jakkolwiek rozumiany) miał/ma wpływ na Waszą decyzję
      > dotyczącą liczby dzieci.

      nie, żadnego.

      > pytanie to zadaję, żeby sprawdzić, jak bardzo nam się feminizm rozszalał w
      > Polsce, skoro mało- i bezdzietność to jego przejaw.

      może warto byłoby wprowadzić kategorię "feminizm biedy"? tylko, że
      oszczędnościowa polityka prokreacyjna to nie feminizm:-)

      > pozdrawiam i życzę dobrej zabawy

      pozdrawiam i dziękuję
      • Gość: tad Re: kilka pytań IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 22:39
        Gość portalu: zula napisał(a):


        > > pytanie dodatkowe, raczej do pań - czy uważacie się za feministkę, normaln
        > ą
        > > kobietę, czy "normalną kobietę" (wg definicji macieja - przytoczę na żądan
        > ie)

        > to pierwsze:-)

        A to już jest ciekawostka. Suzume rozgraniczyła feministki i normalne kobiety
        (Maciej za to drogo zapłacił), a Zula przynała, że czuje się feministką, a nie
        kobietą normalną. Dla mnie - rewelacja!
        • suzume Re: kilka pytań 11.07.03, 23:16
          drogi tadzie.

          zastosowałam swój (prawie autorski - podziękowania dla maćka) podział -
          roboczy, zgrubny (i jak widać zgubny). zula (i nie tylko ona) ma swój i go
          zastosowała. i jakoś wszyscy zrozumieli o co chodzi... oprócz Ciebie...
          więc nie piskorz, tylko opowiadaj, co zrobiłeś dla kraju :-)

          miłego weekendu

          Gość portalu: tad napisał(a):

          > Gość portalu: zula napisał(a):
          >
          >
          > > > pytanie dodatkowe, raczej do pań - czy uważacie się za feministkę, no
          > rmaln
          > > ą
          > > > kobietę, czy "normalną kobietę" (wg definicji macieja - przytoczę na
          > żądan
          > > ie)
          >
          > > to pierwsze:-)
          >
          > A to już jest ciekawostka. Suzume rozgraniczyła feministki i normalne
          kobiety
          > (Maciej za to drogo zapłacił), a Zula przynała, że czuje się feministką, a
          nie
          > kobietą normalną. Dla mnie - rewelacja!
          • Gość: tad Re: kilka pytań IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 23:30
            suzume napisała:

            > drogi tadzie.
            >
            > zastosowałam swój (prawie autorski - podziękowania dla maćka) podział -
            > roboczy, zgrubny (i jak widać zgubny).


            A ja twierdzę z całą mocą, że była to pomylka freudowska!
            • suzume Re: kilka pytań 14.07.03, 09:47
              skoro lepiej się z tym czujesz :)
    • rob_i odpowiedz pokretna 08.07.03, 09:51
      > 1. ile dzieci macie?

      0

      > 2. czy macie tyle, ile chcieliście - jeśli mniej, to dlaczego? (bez wnikania
      > w intymności, oczywiście).

      nie

      > 3. jeśli mielibyście mieć więcej niż teraz, to ile?

      3

      > 4. czy niepokoi Was ujemny zerowy/przyrost naturalny i czy boicie się zalewu
      > azjatów i afrykańczyków?

      nie nie

      bo nawet jesli nas "zaleja" azjaci, czy muzulmanie, to bedzie sie bardziej
      szanowac moja religie, niz gdyby ich nie bylo

      dziwne natomiast, ze nie obawiaja sie tego feministki, zwazywszy na to,
      jak "traktowane" sa kobiety np. w muzulmanskich dzielnicach Paryza - i mam na
      mysli nie tylko muzulmanki, ale tez mieszkajace tam Francuzki - znajomy
      opowiadal mi jak to siedzial z kolesiami z takich blokowisk, przechodzi
      atrakcyjna rudawa, piegowata Francuzka a jeden z kolesi mowi "chcesz cos
      zobaczyc?" i podbiegl do niej a nastepnie zlapal ja za posladki - kobieta sie
      tylko usmiechnela, bo co miala zrobic
    • Gość: miłka Re: kilka pytań IP: *.chello.pl 08.07.03, 10:37
      suzume napisała:

      > do wszystkich:
      > 1. ile dzieci macie?
      > 2. czy macie tyle, ile chcieliście - jeśli mniej, to dlaczego? (bez wnikania
      > w intymności, oczywiście).
      > 3. jeśli mielibyście mieć więcej niż teraz, to ile?
      > 4. czy niepokoi Was ujemny zerowy/przyrost naturalny i czy boicie się zalewu
      > azjatów i afrykańczyków?

      1.dwoje
      2.nie
      3.to mi wystarcza
      4.nie i nie


      > pytanie dodatkowe, raczej do pań - czy uważacie się za feministkę, normalną
      > kobietę, czy "normalną kobietę" (wg definicji macieja - przytoczę na żądanie)
      > i czy feminizm (jakkolwiek rozumiany) miał/ma wpływ na Waszą decyzję
      > dotyczącą liczby dzieci.

      Ja poproszę o te definicje, bo nie wiem o co chodzi. Feminizm nie miał na to
      wpływu żadnego (nie wiedziałam, że istnieje i czym sie to je.

      > pytanie to zadaję, żeby sprawdzić, jak bardzo nam się feminizm rozszalał w
      > Polsce, skoro mało- i bezdzietność to jego przejaw.

      Oczywiście to nie ma nic do rzeczy. Spadek liczby urodzeń jest normalną i
      wystepujacą wszędzie konsekwencją rozwoju ekonomicznego. Kłamia się Tadowi
      brzytwa Okhama.
      pozdrawiam
    • Gość: miłka Suzume, gdzie jesteś?! obiecałaś. nt IP: *.chello.pl 09.07.03, 22:33
      • suzume jestem - przepraszam 11.07.03, 12:23
        oryginał przepadł gdzieś w arghiwum "gw", a na zabawy z wyszukiwarką nie miałam
        czasu, więc przytaczam z pamięci.

        oprócz takich oczywistości jak to, że normalna kobieta lubi mężczyzn, spodziewa
        się po nich pozytywnych rzeczy, albo że nie chciałaby być mężczyzną, maciej
        uważa, że:
        - normalna kobieta nie zazdrości mężczyźnie jego przywilejów (chodziło tu
        konkretnie o większą łatwość w robiniu kariery zawodowej i wyższe zarobki), bo
        całkowicie wystarczają jej własne przywileje: malowanie się, strojenie, bycie
        adorowaną, całowaną w rękę, przepuszczaną w drzwiach i kokietowanie mężczyzn;
        - n.k. z radością matkuje swojemu mężczyźnie, nawet kosztem wspólnych dzieci
        - czuje się spełniona tylko kiedy zostaje matką - wcześniej jest z niej ni
        pies, ni wydra
        - zna swoje miejsce w szyku i rozumie swoje ograniczenia - zarówno te fizyczne,
        jak i emocjonalne oraz umysłowe - generalnie: jak by nie patrzeć mężczyźnie są
        we wszystkim lepsi i normalna kobieta z tym nie dyskutuje

        pozdrawiam,
        su
        • Gość: barbinator Re: jestem - przepraszam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 13:17
          W razie gdyby komus się wydawało, że Suzume złosliwie przekręca i karykatyzuje
          śpieszę dodać, ze było dokładnie tak jak Su pisze.
          Normalna kobieta according to Maciej tak własnie wygląda... :)))
          Pozdr. B.
        • Gość: soso su, na milosc boska! IP: 195.41.66.* 11.07.03, 13:41
          Prosze, nie wyjezdzaj mi tu z 'normalna kobieta' nawet w kontekscie cytatow.
          Zaraz napatoczy sie KTOS i zacznie sie. To juz przerabialismy.

          ;-)

          pozdw

          soso


          PS

          Co do tych pytan - lubie zabawy wiec odpowiem:

          1. jedno
          2. zalozmy, ze tak
          3. 2
          4. nie, tak

          czy uważacie się za feministkę,

          nie uwazamy sie

          normalną kobietę,

          nie

          czy "normalną kobietę" (wg definicji macieja - przytoczę na żądanie)

          nie

          i czy feminizm (jakkolwiek rozumiany) miał/ma wpływ na Waszą decyzję
          dotyczącą liczby dzieci.

          nie


          Szkoda, ze nie ma wiecej pytan. To takie mile byc przesluchiwanym w piatkowe
          popoludnie ;-)
















          ^^¨¨~^´¨
        • Gość: miłka W takim razie napewno nie jestem ową "normalną... IP: *.chello.pl 11.07.03, 19:37
          ...kobietą", poza tym jestem normalną kobietą.
    • agrafek Re: kilka pytań 11.07.03, 12:28
      suzume napisała:

      > do wszystkich:
      > 1. ile dzieci macie?
      Ilość dzieci agrafka - zero
      > 2. czy macie tyle, ile chcieliście - jeśli mniej, to dlaczego? (bez wnikania
      > w intymności, oczywiście).
      raczej nie, zważywszy na odpowiedź pierwszą.
      > 3. jeśli mielibyście mieć więcej niż teraz, to ile?
      2-3
      > 4. czy niepokoi Was ujemny zerowy/przyrost naturalny i czy boicie się zalewu
      > azjatów i afrykańczyków?
      zalewu w sensie dosłownym się nie boję, natomiast "zestarzenia" się Europy i
      konsekwencji pozademograficznych - swoiste "starcze" postrzeganie świata - vide
      polityka Francji np. - owszem.

      pozdrawiam
    • niedzwiedziczka Re: kilka pytań 14.07.03, 14:18
      suzume napisała:

      > do wszystkich:
      > 1. i1
      > 2. finanse
      > 3. 2-3
      > 4. nie, tak
      > normalną kobietę,
      > feminizm nie miał wpływu na decyzję dotyczącą liczby
      dzieci.
    • Gość: majka Re: kilka pytań IP: *.sympatico.ca 14.07.03, 15:14
      suzume napisała:

      > do wszystkich:
      > 1. ile dzieci macie?

      0

      > 2. czy macie tyle, ile chcieliście - jeśli mniej, to dlaczego? (bez wnikania
      > w intymności, oczywiście).

      tak

      > 3. jeśli mielibyście mieć więcej niż teraz, to ile?

      0

      > 4. czy niepokoi Was ujemny zerowy/przyrost naturalny i czy boicie się zalewu
      > azjatów i afrykańczyków?

      wystarczajaco nas jest i nie

      > pytanie dodatkowe, raczej do pań - czy uważacie się za feministkę, normalną
      > kobietę, czy "normalną kobietę" (wg definicji macieja - przytoczę na żądanie)
      > i czy feminizm (jakkolwiek rozumiany) miał/ma wpływ na Waszą decyzję
      > dotyczącą liczby dzieci.

      normalna kobieta czyli feministka

      to ze nie lubie dzieci mialo wplyw na ilosc dzieci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka