monikaannaj
12.10.07, 09:44
czytałyscie?
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4570729.html
Moim zdaniem feministki plota bzdury. Zwłaszcza ten tekst mnie
rozwalił: "Absolutnie oczywiste wypchnięcie kobiety z pola
społecznego i wszelkiego widzenia. Jej po prostu nie ma"
Jak to nie ma??? Stoi we własnej osobie z ogromnym brzuszyskiem nad
rozpartymi wygodnie współpasażerami. Na których widok kobiety i jej
brzucha nie robi zadnego wrazenia. Może uświadomienie im ze ten
brzuch to nie jakas abstrakcja odniesie efekt?
tak czy owak autorkom komentarza: "To sprowadzenie kobiety do roli
inkubatora - mówią" chcę powiedziec że nie ma czegos takiego
jak "kobieta". Sa miliony kobiet. Ja, oglądając te plakaty w 6 m-cu
ciązy, wcale sie do roli inkubatora sprowadzona nie czuję.