inkubaror? nie ja.

12.10.07, 09:44
czytałyscie?

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4570729.html

Moim zdaniem feministki plota bzdury. Zwłaszcza ten tekst mnie
rozwalił: "Absolutnie oczywiste wypchnięcie kobiety z pola
społecznego i wszelkiego widzenia. Jej po prostu nie ma"

Jak to nie ma??? Stoi we własnej osobie z ogromnym brzuszyskiem nad
rozpartymi wygodnie współpasażerami. Na których widok kobiety i jej
brzucha nie robi zadnego wrazenia. Może uświadomienie im ze ten
brzuch to nie jakas abstrakcja odniesie efekt?

tak czy owak autorkom komentarza: "To sprowadzenie kobiety do roli
inkubatora - mówią" chcę powiedziec że nie ma czegos takiego
jak "kobieta". Sa miliony kobiet. Ja, oglądając te plakaty w 6 m-cu
ciązy, wcale sie do roli inkubatora sprowadzona nie czuję.
    • bri Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 10:13
      Hm... Po pierwsze mało przekonujące. Moim zdaniem jednak płód nie
      męczy się, kiedy matka stoi. Znacznie istotniejsze wydaje mi się
      samopoczucie kobiety w ciąży. Nie sądzę, żeby komukolwiek udało się
      sprawić, że poczuję się sprowadzona do roli inkubatora, ale zgadzam
      się z feministkami, że ten plakat usuwa kobietę z pola społecznego.
      No chyba, że obok był podobny plakat podkreślający ewentualne
      znużenie przyszłej mamy.
    • sir.vimes Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 10:32
      na pklakacie nie ma ani kobiety ani jej, jak to kulturalnie nazwałaś, brzuszyska
      - jest jedynie płód.

      Płód pływający komfortowo w macicy.

      To ciężarna ma mdłości, ciężarnej puchna nogi, ciężarna czuje się słabo - nie
      płód. Ale o tym - cicho, sza!
    • karolana Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 10:33
      > Jak to nie ma??? Stoi we własnej osobie z ogromnym brzuszyskiem nad
      > rozpartymi wygodnie współpasażerami. Na których widok kobiety i jej
      > brzucha nie robi zadnego wrazenia. Może uświadomienie im ze ten
      > brzuch to nie jakas abstrakcja odniesie efekt?

      No i widzisz, NIE MA kobiety, jest jej BRZUCH, to nie ona jest w ciąży, ona jest
      dodatkiem do płodu. Tak przedstawia to plakat i ty sama. To nie jest BRZUCH, to
      jest KOBIETA w ciąży i to nie BRZUCH się męczy, tylko KOBIETA. Dalej nie rozumiesz?
      • monikaannaj Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 10:40
        Nie wmawiaj mi co ja przedstawiam. Nie pisałam o jakims
        abstrakcyjnym brzuchu tylko o kobiecie z brzuchem. Stoi kobieta z
        brzuchem - czyli kobieta w ciązy. I większosć ludzi ma to gdzies.
        Chociaz fakt że kobieta ma powiększony brzuch powinien im
        wystarczająco dać do myslenia. Może gdy uświadomią sobie co jest w
        tym brzuchu - ustąpią?
        • bri Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 10:46
          Tylko, że to nie ma nic do rzeczy. To kobiecie w ciąży jest ciężko,
          a nie dziecku, które ma w brzuchu. Przypuszczam, zresztą, że
          większość ludzi sobie zdaje sprawę na czym polega bycie w ciąży ;)

          Ale szczerze powiedziawszy ja w ogóle nie widzę problemu. Byłam w
          ciąży całkiem niedawno i ustępowano mi miejsca w środkach
          komunikacji, przepuszczano w kolejkach, itp., jeśli nie
          spontanicznie to na moją prośbę.
          • monikaannaj Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 10:54
            To kobiecie w ciąży jest ciężko,
            > a nie dziecku, które ma w brzuchu

            Oczywiscie - tu masz racje.


            Generalnie też nie jestem przekonana o sensie tej akcji, zdumiało
            mnie tylko niepomiernie stanowisko feministek - dlaczego niby
            jednoznaczne pokazanie co kobieta ma w brzuchu ma oznaczac
            traktowanie jej jak inkubator??

            PS. co do ustepowania to róznie bywa. Moja przjaciólka usłyszała
            kiedys ze jak miała siłę sie p...lic to niech teraz ma siłe stac.
            Ale autorowi takiego tekstu pewnie zadna akcja nie pomoze.


            • bri Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 12:31
              monikaannaj napisała:

              > dlaczego niby jednoznaczne pokazanie co kobieta ma w brzuchu ma
              oznaczac traktowanie jej jak inkubator??

              Samo pokazanie nic nie oznacza, ale już kontekst w jakim to zostało
              pokazane tak.

            • kochanica-francuza Moniko - pokazanie PLUS tekst 12.10.07, 15:13
              "Ustąp dziecku w drodze".

              Jakiemu dziecku??? Dziecko komfortowo sobie pływa...

              To, że ciężko jest KOBIECIE, która je nosi, to drobiazg...
              • monikaannaj Re: Moniko - pokazanie PLUS tekst 12.10.07, 15:36
                Dziecko komfortowo sobie pływa... do czasu az matka wyrżnie brzuchem
                w oparcie fotela przy silnym hamowaniu. Prawdę mówiąc mnie samą od
                podrozy komunikacja miejską bardziej odstręcza wizja że sie
                przewrócę czy nadzieję na coś niż ze zmęczę sie stojąc.
                A generalnie - to nie da sie oddzielić kobiety ciezarnej od płodu. i
                może fakt, ze plakaty na temat bólu kręgosłupa czy puchnięcia kostek
                tez powinny sie znależć. Ale reakcja feministek jest moim zdaniem
                grubo prz\esadzona - wręcz histeryczna.
                • bri Re: Moniko - pokazanie PLUS tekst 12.10.07, 15:37
                  A jak Twoim zdaniem powinny zareagować feministki, żeby ich reakcja
                  nie była histeryczna?

                  PS. Twoja reakcja na reakcję feministek jest .... ;)
                  • monikaannaj Re: Moniko - pokazanie PLUS tekst 12.10.07, 15:43
                    A niech reagują jak sobie chca, nawet niech stosuja swoje
                    uogolenienia i stereotypy. One cos mówią - ja sie z tym nie zgadzam
                    i tyle. nie mam zamiaru walczyc o to by zmieniły zdanie.

                    PS. Piękne zdanko:
                    "Kiedy widzi się zdjęcie płodu, od razu przychodzi na myśl prawicowy
                    dyskurs"

                    • kochanica-francuza Re: Moniko - pokazanie PLUS tekst 12.10.07, 15:54

                      >
                      > PS. Piękne zdanko:
                      > "Kiedy widzi się zdjęcie płodu, od razu przychodzi na myśl prawicowy
                      > dyskurs"
                      >

                      Należy tu wstawić:

                      "Kiedy widzi się W PRZESTRZENI PUBLICZNEJ zdjęcie płodu, od razu przychodzi na
                      myśl prawicowy
                      > dyskurs"

                      i już jest sensownie.
                      >
                      • monikaannaj Re: Moniko - pokazanie PLUS tekst 12.10.07, 15:59
                        Nie, nie sensownie - sterotypowo. twórczyniom akcji nie chodziło o
                        zaden prawicowy dyskurs - chocby nie wiem jak feministki usiłowały
                        je wtłoczyc w znane sobie ramki.

                        Ze nie wspomne,z ekobietom w ciązy to juz na pewno zaden dyskurs nie
                        przychodzi na mysł tylko własne dziecko.
                        • kochanica-francuza Re: Moniko - pokazanie PLUS tekst 12.10.07, 16:01
                          monikaannaj napisała:

                          > Nie, nie sensownie - sterotypowo. twórczyniom akcji nie chodziło o
                          > zaden prawicowy dyskurs

                          Ale się do niego odwołały, choć być może nie było to ich celem.


                          > Ze nie wspomne,z ekobietom w ciązy to juz na pewno zaden dyskurs nie
                          > przychodzi na mysł

                          Czy ja wiem? Gdybym była w ciąży, sądzę, że przychodziłby mi na myśl (dyskurs)
                          dość często.

                          tylko własne dziecko.

                          A własne samopoczucie nigdy?
                          • monikaannaj Re: Moniko - pokazanie PLUS tekst 12.10.07, 16:11
                            > A własne samopoczucie nigdy?

                            Cały czas, kochanico, naprawde trudno jest zapomnieć o tym ze jest
                            sie w ciązy...
                            Ostatnio ryknęłam smiechem w przychodni oglądając broszurę
                            zatytułowaną "cudowne 9 miesiecy"> w środku były takie rozdzialiki:
                            mdłosci, wymioty, zgaga, zylaki, hemoroidy, zaparcia, upławy,
                            skurcze łydek, bole krzyza.

                            jednak poza nielicznmymi wyjątkami te dolegliwości nie sa jakies
                            potworne i wiadomo, ze miną. Tak więc nie oczekuję że ktoś sie
                            będzie specjalnie nade mną rozczulał z ich powodu. Jełsi ktoś
                            ustepuje mi miejsca nie ze wspólczucia dla mnie tylko z troski o
                            płód - to ja nie czuję sie sprowadzona do roli inkubatora i nie chcę
                            zeby mi ktokolwiek wmawiał ze zostałam tak potraktowana.
                            • kochanica-francuza Re: Moniko - pokazanie PLUS tekst 12.10.07, 16:24

                              > zeby mi ktokolwiek wmawiał ze zostałam tak potraktowana.

                              No to OK, ale może inne ciężarne myślą inaczej?

                              Ja też, jak widzę reklamę z udredowionym młodzianem celującym we mnie
                              agresywnie paluchem, z podpisem : "A TY już wybrałeś? Uczelnia prywatna Taka i
                              Śmaka oferuje to i owo!" to też się nie czuję przez niego pytana, tylko sobie
                              myślę "won gó..arzu, schowaj paluch i nie mów mi ty". Zdarza się nie taki
                              odbiór akcji, jak sobie autor życzył. ;-)
                • kochanica-francuza Re: Moniko - pokazanie PLUS tekst 12.10.07, 15:40
                  monikaannaj napisała:

                  > Dziecko komfortowo sobie pływa... do czasu az matka wyrżnie brzuchem
                  > w oparcie fotela przy silnym hamowaniu.

                  Ale do tego czasu komfortowo pływa, a matka wprost przeciwnie. ;-)


                  P
                  > A generalnie - to nie da sie oddzielić kobiety ciezarnej od płodu.

                  Fizycznie oczywiście nie ;-), ale mentalnie da się myśleć tylko o dziecku i jego
                  interesach (podporządkowując mu matkę i jej interesy) lub odwrotnie.

                  Ale reakcja feministek jest moim zdaniem
                  > grubo prz\esadzona - wręcz histeryczna.

                  Przyłączam się do pytania bri.
                • sir.vimes Moim zdaniem nie jest histeryczna 12.10.07, 15:46
                  jest adekwatna do obrazu kobiety w mediach.
                  • monikaannaj Re: Moim zdaniem nie jest histeryczna 12.10.07, 15:48
                    O, a jakiż to on jest ten obraz kobiety w mediach?
                    • kochanica-francuza Re: Moim zdaniem nie jest histeryczna 12.10.07, 15:53
                      monikaannaj napisała:

                      > O, a jakiż to on jest ten obraz kobiety w mediach?
                      Czemu drwisz? Myślisz, że nie ma czegoś takiego jak obraz kobiety w mediach?
                      • monikaannaj Re: Moim zdaniem nie jest histeryczna 12.10.07, 16:03
                        Nie drwię. Serio sie dziwię że ktos jest w stanie z tego ogromu
                        medialnych informacji o kobietach stworzyć sobie jakiś jeden obraz.
                        Np - jak sie składa w taki jeden obrazek fragmenty z GW z tymi z
                        tiny albo ND?

                        ostatnio w WO był list czytelniczki zwracajacy uwagę na potworny
                        dysonans miedzy zawartymi w jednym numerze: histtorią niesamowicie
                        ciezkiego życia jakiejs starszej pani i wypowiedziami 20 letnich
                        idiotek kt órych sensem zycia jest zaliczanie seksualnych zdobyczy.

                        Obraz kobiety? Której?
                        • kochanica-francuza Re: Moim zdaniem nie jest histeryczna 12.10.07, 16:08

                          > Np - jak sie składa w taki jeden obrazek fragmenty z GW z tymi z
                          > tiny albo ND?

                          Z całej GW ciężko. ;-) Obraz z Tin i ND jest w jakiś sposób podobny - kobieta
                          jest ograniczana przez jednych i drugich, przez każdych w inny sposób.


                          >
                          > ostatnio w WO był list czytelniczki zwracajacy uwagę na potworny
                          > dysonans miedzy zawartymi w jednym numerze: histtorią niesamowicie
                          > ciezkiego życia jakiejs starszej pani i wypowiedziami 20 letnich
                          > idiotek kt órych sensem zycia jest zaliczanie seksualnych zdobyczy.
                          >
                          Ale jedna i druga (starsza pani i idiotka) mówią o sobie, mają - by tak rzec -
                          głos nieocenzurowany (i takiż wygląd - porównaj z Twoim Stylem, który każdą babę
                          tak do zdjęcia ukobieci i usłodzi, że niedobrze się robi) - dlatego WO uchodzi
                          za pismo feministyczne. WO się tego boi i stąd wywiady z różnymi bezmózgimi
                          maczami - dla równowagi.
                          • monikaannaj Re: Moim zdaniem nie jest histeryczna 12.10.07, 16:15
                            no własnie. To jaki jest ten obraz w mediach? usłodzony,
                            feministyczny, bezmózgi? Po prostu nie ma czegoś takiego jak "obraz
                            kobiety"
                            • sir.vimes Re: Moim zdaniem nie jest histeryczna 12.10.07, 16:21
                              Jest. I jest coś takiego jak dominujący dyskurs.
                            • kochanica-francuza Re: Moim zdaniem nie jest histeryczna 12.10.07, 16:28
                              monikaannaj napisała:

                              > no własnie. To jaki jest ten obraz w mediach? usłodzony,
                              > feministyczny, bezmózgi? Po prostu nie ma czegoś takiego jak "obraz
                              > kobiety"

                              Ale niektórych przedstawień kobiet jest więcej niż innych. ;-)

                              Poza tym - niektóre przedstawienia kobiet są akceptowane, inne nie. Jak widać,
                              te z "WO" nie są.

                              Jak by ci się chciało, małe zadanko: znajdź mi billboard, na którym występuje
                              młoda kobieta (niekoniecznie jedna, niekoniecznie sama), ale taki, żeby ta
                              kobieta nie była w żaden sposób seksowna. Była kiedyś reklama soczewek
                              kontaktowych, które samotną brzydulę przemieniały w party animal, więc była ona
                              nieseksowna na zdjęciu nr 1, ale produkt (soczewki) ją uspołecznił i useksownił.
                    • sir.vimes Re: Moim zdaniem nie jest histeryczna 12.10.07, 16:20
                      Poczytaj coś, pooglądaj, na miasto się przejdź - rzuć okiem na bilboardy.
        • sir.vimes Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 10:59
          Pisałaś o kobbiecie z brzuszyskiem , której się wygodnie stoi. Nie jest to
          specjalnie mądre ani empatyczne.

          na plakacie nie ma kobiety, ani brzuszyska. Jest płód. Nie ma zmęczenia czy
          dolegliwości ciężarnej - jest jedynie komfort płodu w podróży.
          • monikaannaj Nie. wcale nie pisałam o kobiecie ż brzuszyskiem 12.10.07, 11:06
            której sie wygodnie stoi. Przeczystaj jescze raz. a co do empatuii -
            ja ni emuszę byc empatyczna. Ja JESTEM tą kobieta z brzuszyskiem
            ktora stoi nad wygodnie rozpartmi ciołami udawającymi ze tego
            brzuszyska nie widzą.
            • sir.vimes Re: Nie. wcale nie pisałam o kobiecie ż brzuszysk 12.10.07, 11:20
              Ano racja, pisałaś , ze te ciołki wygodnie siedzą. Przepraszam.

              Widzisz, ja tez byłam kobietą z brzuszyskiem, na dodatek niewielkim wiec mało
              zwracającym uwagę, i chciałam by ustąpiono miejsca mojej zmnęczonej i rzucanej
              mdłościami osobie a nie mojej embrionce, której się zapewne całkiem wygodnie
              pływało.
              • monikaannaj Re: Nie. wcale nie pisałam o kobiecie ż brzuszysk 12.10.07, 11:31
                Ha, kazdy by chciał byc dokładnie zrozumiany i doceniony -ale
                generalni mi jest wsio rawno z jakiego powodu ktoś mi ustepuje
                miejsca gdy boli mnie kręgosłup i puchna nogi. Jeśłi usg płodu do
                niego przemawia - nie ma sprawy.
                • sir.vimes Re: Nie. wcale nie pisałam o kobiecie ż brzuszysk 12.10.07, 12:23
                  Jasne, chodzi o to by ustąpił.

                  Ale to nie znaczy że plakat jest dobry.
    • stephen_s Dziwny plakat... 12.10.07, 10:50
      Dla mnei osobiście ten plakat jest trochę nietrafiony. Jak dla mnie,
      to przekaz plakatu jest taki: "Ustąp miejsca kobiecie w ciąży, bo
      jej dziecko się męczy". Tak jakby "kobieta się męczy" nie było
      wystarczająco dobrym argumentem... W sumie rozumiem, o co
      feministkom chodzi.
      • monikaannaj Re: Dziwny plakat... 12.10.07, 10:56
        stefan, naprawdę uwazasz sa ludzie ktorzy nie wiedzą że kobieta w
        ciązy sie męczy?
        • stephen_s Re: Dziwny plakat... 12.10.07, 10:58
          Ale jeśli wiedzą, to tym bardziej co to za argument "Ustąp kobiecie,
          bo męczy się dziecko?".

          To trochę na zasadzie "Ustąp kobiecie, bo jak się zmęczy, to będzie
          zła i męzowi zły obiad ugotuje"...
          • monikaannaj Re: Dziwny plakat... 12.10.07, 11:03
            no bo jesli wiedzą i nie ustepują ze względu na sama kobiete - to
            może widok dziecka ich przekona? tak pewnie mysłay twórczynie
            kampanii i nie sadzę żeby to było antykobiece myslenie.

            • sir.vimes Jeżeli chodzi o skuteczność 12.10.07, 11:23
              może do niektórych coś ciołków dotrze. Szczególnie takich, którzy gardzą
              kobietami (tak jak koleś , który rzucił mięsem do twojej koleżanki) ale sa za
              ochroną życia poczętego aż do narodzin.

              I w sumie - w tej akcji najważniejsze jest to, by uszyli cięzkie tyłki z foteli.
              Ale w "dalszej perspektywie" plakat ten umacnia punkt widzenia w którym jest
              tylko ciąża i dziecko a ciężarna kobieta znika...
              • sir.vimes Re: Jeżeli chodzi o skuteczność 12.10.07, 11:23
                Oczywiście, ruszyli a nie uszyli tyłki.
              • bri Re: Jeżeli chodzi o skuteczność 12.10.07, 12:35
                Zmęczenie ciężarnej to jedno. Ważne, żeby ciężarna siedziała w
                środkach komunikacji, bo będąc w ciąży ciężej jest utrzymać
                równowagę. A upadek przy gwałtownym hamowaniu lub ruszaniu może
                uszkodzić nie tylko ciężarną, ale też płód.
                • sir.vimes Re: Jeżeli chodzi o skuteczność 12.10.07, 12:38
                  Owszem.
                  Też prawda.
        • sir.vimes Re: Dziwny plakat... 12.10.07, 11:01
          Oczywiście, że są.
    • rozczochrany_jelonek Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 12:28
      troche te feministki chyba wyolbrzymiaja :)))
      gdyby na plakacie nie bylo plodu krzyczałyby ze dziecko jest traktowane jak
      wklad do dlugopisu :) zajely by sie wazniejszymi sprawami ..
      • paskudek1 Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 13:08
        nie, feministki nie przesadzają. Juz tu ktoś trafnie napisał - to nie dziecko się męczy, to KOBIETA się męczy, kobieta ma mdłości itd. Sam fakt, ze w Polsce trzeba tak przedstawiac tę sprawę, że dopiero zdjęcie USG i widok płodu moze poruszyc ludzkie sumienia i tyłki oznacza, że kobieta własnie do tego poziomu inkubatora, przedmiotu została sprowadzona. Że JEJ SAMEJ ze względu na odmienny, często źle przechodzony stan, NIC się nie należy. Przekaz jest taki "ustąp ciężarnej bo JEJ PŁÓD źle znosi jazdę" a powinien być taki "ustąp cięzarnej bo ONA się męczy, JEJ jest niedobrze, ONA ma zawroty głowy" Ta akcja to kwintesencja klimatu, jaki wytworzyli obrońcy życia poczętego w kraju - płód stał sie podmiotem w pełni, kobieta została uprzedmotowiona całkowicie. Jezeli kobieta w ciąży straci w autobusie równowagę to coś złego moze stac się jej dziecku, ale ta akcja odwraca to wszystko o 180 stopni "uważaj na płód" a kobieta jest tylko dodatkiem.
        • rozczochrany_jelonek Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 15:24
          >Ta akcja to kwintesencja klimatu, jaki wytworzyli obrońcy życia >poczętego w
          kraju - płód stał sie podmiotem w pełni, kobieta została >uprzedmotowiona
          całkowicie.

          rozumiem ze chodzi o to aby wszystko było na odwrót ? :)
      • kochanica-francuza Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 15:15
        nie, gdyby na plakacie była narysowana kobieta w ciąży z narysowanym płodem i
        uwagą, że KOBIETA się męczy, plakat byłby SUPER.
        • rozczochrany_jelonek Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 15:27
          a gdyby hasło pod plakatem głosiło że kobieta i płód sie męczy nie byłoby wtedy
          bardziej super ? :)
          • kochanica-francuza Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 15:42
            rozczochrany_jelonek napisał:

            > a gdyby hasło pod plakatem głosiło że kobieta i płód sie męczy nie byłoby wtedy
            > bardziej super ? :)

            nie, bo płód się nie męczy - przynajmniej w tym sensie, że nie męczy się
            bardziej DLATEGO,że matka stoi w autobusie
            • rozczochrany_jelonek Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 16:01
              glupie czepianie sie slowek :)
              a bedzie sie meczyl gdy zostanie przycisniety do podlogi ? :)
              • kochanica-francuza Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 16:03
                rozczochrany_jelonek napisał:

                > glupie czepianie sie slowek :)

                no cóż, ja sądziłam, że słówka coś oznaczają - ty widać używasz ich dowolnie.


                > a bedzie sie meczyl gdy zostanie przycisniety do podlogi ? :)

                Płód jako taki nie może zostać bezpośrednio przyciśnięty do podłogi. Chroni go
                macica i powłoki brzuszne matki.
                • rozczochrany_jelonek Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 16:13
                  > no cóż, ja sądziłam, że słówka coś oznaczają - ty widać używasz ich dowolnie.

                  ja sadzilem ze slowka maja wiele znaczen :)

                  > Płód jako taki nie może zostać bezpośrednio przyciśnięty do podłogi. Chroni go
                  > macica i powłoki brzuszne matki.

                  matko jedyna ;) kobieta z zelaza, ale przeciez taka nie bedzie sie meczyc :)))
                  • kochanica-francuza Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 16:20

                    > ja sadzilem ze slowka maja wiele znaczen :)

                    tak, jakichże to wiele znaczeń ma słówko "męczyć się"?

                    a z tą kobietą z żelaza - przeformułuj , bo piszesz niezrozumiale
              • kochanica-francuza Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 16:03
                rozczochrany_jelonek napisał:

                > glupie czepianie sie slowek :)
                ... napisał jelonek z braku argumentów
                • rozczochrany_jelonek Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 16:13
                  > rozczochrany_jelonek napisał:
                  >
                  > > glupie czepianie sie slowek :)

                  napisal jelonek co myslal :-)))
                  • kochanica-francuza Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 16:21

                    >
                    > napisal jelonek co myslal :-)))
                    >
                    Uhm, jakich słówek mianowicie? Bo ja polemizowałam z myślą "płód męczy się jazdą
                    komunikacją miejską swojej mamusi".
                  • piekielnica1 Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 22:40
                    > > rozczochrany_jelonek napisał:
                    > >
                    > > > glupie czepianie sie slowek :)
                    >
                    > napisal jelonek co myslal :-)))

                    Jelonek - ekspert od ciaz i plodow zawsze ma najsluszniejsza racje
                    • rozczochrany_jelonek Re: inkubaror? nie ja. 15.10.07, 10:55
                      to miłe że zaliczyłaś mnie do swoich autorytetów w tej kwestii :-)
    • ell.a jaki jest efekt? 12.10.07, 13:19
      Plakat wydaje się być BARDZO nietrafiony. Rzeczywiście przenosi
      akcent z matki na płód przesuwając kobietę na drugi plan co słusznie
      może być odebrane fatalnie nie tylko przez feministki.
      Ale z drugiej strony może zwrócić uwagę tych, którzy na kobietę w
      ciąży nie zwracali dotychczas uwagi. Jeśli zwrócą uwagę na dziecko,
      skorzysta i matka i dziecko.
      Poza tym plakat wywołał dyskusję i zwrócił uwagę właśnie na kobietę
      w ciąży poprzez obronę jej godności, człowieczeństwa i misji.
      Tak więc mam mieszane uczucia.
      Pzdr.
      ella.
    • turbomini Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 15:25
      Bo się feministkom ta akcja nie podoba. Czy mają do tego prawo?
      Oczywiście, że mają i to nie musi od razu oznaczać, że plotą bzdury.
      • monikaannaj Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 15:37
        Moim zdaniem plotą. Wypowiadają sie o kobietach w ciązy - więc
        także i o mnie - w spsób z którym absolutnie sie nie zgadzam
        • turbomini Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 15:45
          Mnie się kampania nie podoba, a nikt mnie zapytał czy chcę być
          reprezentowana przez kobiecy szary profil na plakacie i dumne
          zdjęcie płodu, to mam sobie prawo ponarzekać i feministki też, bo to
          też kobiety i one czasem to nawet dzieci mają :).
          Spróbuj pomyśleć o tym bardziej globalnie.
          • monikaannaj Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 15:52
            jasne. kazdy ma prawo sobie ponarzekac a tylko ja mam myślec
            globalnie i nie moge napisać co myślę?
            Feministki zanim zaczęły wygłaszać teksty o kobietach - inkubatorach
            pomyślały globalnie?

            PS. a czemu niby to zdjęcie okreslasz jako "dumne"? standardowe
            zdjęcie.
            • turbomini Re: inkubaror? nie ja. 12.10.07, 16:05
              Możesz, oczywiście, każdy ma prawo sobie ponarzekać. Feministki
              pomyślały globalnie wygłaszając swoje stanowisko w imieniu tej
              części kobiet, którym się akcja nie podoba. A Ty
              napisałaś: "feministki plotą bzdury, bo ja się tak nie czuję". Otóż
              feministki nie plotą bzdur, nie mijają się z prawdą, reprezentują
              określoną grupę obywatelek, które ta kampania razi. Nie mam nic do
              Twojego odmiennego zdania, a do mocnych słów i do argumentacji z
              perspektywy "bo ja nie".

              Odp. na ps.: bo ze zdjęcia wyłączono kobietę, widzimy tylko jej
              zarys, a przecież chodzi o to, że to JEJ jest ciężko, tu już się
              trochę powtarzam za innymi.
              Feminizm ma bronić społecznej roli kobiety, a nie wykluczać ją,
              nawet jeśli podświadomie, symbolicznie i prawie niezauważalnie.
              • paskudek1 Re: inkubaror? nie ja. 13.10.07, 08:27
                no widzę że tutaj przynajmniej ktos zrozmiał złozoność problemu, na tamtym wątku, podłączonym pod sam artykuł większośc głosów jest w stylu "feministki nie odzywać się, to nie o was" itp. Czy to społeczęństwo juz dokładnie zgłupiało czy tylko tutaj takie egzemplarze piszą??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja