Dodaj do ulubionych

Jak wychować córkę

IP: 217.96.29.* 14.08.03, 12:01
aby uodpornić ją na pranie mózgu przez feministyczną sektę? wspólnie z żoną
gromadzimy informacje o nieszczęściach do których prowadzi f. ciągle
poszukujemy dobrych przykładów i właściwych wzorców osobowych - czy na tym
forum trafia sie jakieś treściwe kąski?
Obserwuj wątek
    • Gość: kohol Re: Jak wychować córkę IP: *.crowley.pl 14.08.03, 13:04
      Gość portalu: tato napisał(a):

      > aby uodpornić ją na pranie mózgu przez feministyczną sektę? wspólnie z żoną
      > gromadzimy informacje o nieszczęściach do których prowadzi f. ciągle
      > poszukujemy dobrych przykładów i właściwych wzorców osobowych - czy na tym
      > forum trafia sie jakieś treściwe kąski?

      Wiesz, to może ja Ci opowiem, jak ja byłam wychowywana, bo bardzo trudno mi
      powiedzieć, jak wychować nie-feministke, więc może przez odwrotność?
      Co mogło wpłynąć na mój feminizm:
      - posiadanie 2 młodszych sióstr
      - brak nadmiernej surowości rodziców (choc parę razy dostałam po tyłku) ani
      permisywności
      - zachęcanie do szczerości, cenienia tolerancji, samodzielnego myślenia, nie
      schematycznego, otwartości poznawczej, odpowiedzialności
      - wolność wyboru, ale odpowiedzialność za swoje działania
      - dzielenie się obowiązkami przez rodziców
      - świadmośc, że rodzice się kochają
      • Gość: tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 18.08.03, 14:42
        Wypisujesz jakieś herezje! feministki i tolerancja? przeciez to sprzeczność te
        kobiety namawiają do mordowania dzieci. Brak permisywności przeciez one lansują
        sex wyuzdanie (poczytaj to forum - szczególnie wyznania o lesbijstwie jako
        ostatnim stadium feminizmu), odpowiedzialność? nie załozysz prezerwatywy to
        skrobanka? Kochający rodzice? czy dlatego, że cie nie wyskrobali?

        • kohol Re: Jak wychować córkę 18.08.03, 15:05
          Gość portalu: tato napisał(a):

          > Wypisujesz jakieś herezje! feministki i tolerancja? przeciez to sprzeczność
          te
          > kobiety namawiają do mordowania dzieci.

          1. Jak się ma tolerancja do namawiania do mordowania dzieci? Jeśli dla ciebie
          to to samo, zachęcam do bliższej znajomości z encyklopedią.
          2. Są feministki, które są przeciwne aborcji.
          3. Daj dowód, że namawianie do aborcji przez feministki to fakt, a nie twój
          wymysł.

          > Brak permisywności przeciez one lansują
          > sex wyuzdanie (poczytaj to forum - szczególnie wyznania o lesbijstwie jako
          > ostatnim stadium feminizmu), odpowiedzialność? nie załozysz prezerwatywy to
          > skrobanka?

          Czytam to forum. Jakoś nie widzę lansowania wyuzdania. Odpowiedzialność to
          odpowiedzialność. Jeżeli lubisz nadinterpretować i widzieć więcej niż jest
          napisane - to twój problem. Ja tylko opisałam, jak wygląda moja rodzina. Co z
          tego wyniesiesz - to twoje. Ale ty wolisz sobie pokrzyczeć, wyładować
          frustracje, poobrażać adwersarzy.

          > Kochający rodzice? czy dlatego, że cie nie wyskrobali?

          Brak mi słów na twoje chamstwo.
          • Gość: tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 09:13
            Jak się ma tolerancja do mordowania dzieci? hmm rozumiem, ze tolerancja dla
            dziecka poczętego ratuje je przed śmiercią... W istocie feminizm ma wiele
            oblicz-jest także chrześcijański- ja jednak pisze o nurcie dominującym w
            mediach... owszem feministki namawiają do aborcji-akcja Langenort'u, ułatwianie
            aborcji zamiast zniechęcania do niej to jest lansowanie jasnej postawy. lepsza
            aborcja niz problemy! Sex wyuzdanie? prosze bardzo: poczytaj to forum z
            kwietnia br. Czym jest moje chamstwo wobec aborcji?-to tylko mało grzeczne
            słowa!



    • Gość: barbinator Re: Jak wychować córkę IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.03, 13:08
      Gość portalu: tato napisał(a):

      > aby uodpornić ją na pranie mózgu przez feministyczną sektę? wspólnie z żoną
      > gromadzimy informacje o nieszczęściach do których prowadzi f. ciągle
      > poszukujemy dobrych przykładów i właściwych wzorców osobowych - czy na tym
      > forum trafia sie jakieś treściwe kąski?


      Sądząc z agresywnego tonu twojej wypowiedzi i zakładając, ze nic nie zmyślasz w
      kwestii "gromadzenia informacji" najlepszym dla was rozwiązaniem byłoby w ogóle
      nie mieć dzieci. Przy takim histerycznym podejściu rodziców każde dziecko (płci
      dowolnej)wyrośnie na frustrata i histeryka.
      Pozdr. B.
      • Gość: tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 18.08.03, 14:46
        szczęsliwie juz mamy dwójkę (drugie w drodze) dalecy jesteśmy od frustracji i
        agresji, a za twoją odp. dzięki: może kiedys zacytuję to co napisałaś swojej
        córce, ucieszy się gdy usłyszy por5ade feministki, że lepiej aby jej nie było
        bo ma sfrustrowanych rodziców-hehehe. raz jeszcze dzięki właśnie tego swoim
        pytaniem szukałem.
        • kohol Re: Jak wychować córkę 18.08.03, 14:57
          Gość portalu: tato napisał(a):

          > raz jeszcze dzięki właśnie tego swoim
          > pytaniem szukałem.

          Czyli w zasadzie szukasz potwierdzenia, że feministki są be. A skoro szukasz -
          tylko to znajdziesz. Na wszystko inne masz zamknięte oczy. Brawo.
          • Gość: tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 09:20
            Po owocach ich poznacie... owoce działalności feministek takie jak rozpad
            rodziny, aborcje, ujednolicanie płci zamiast, zmuszanie kobiet do pracy i
            jednocześnie wychowywania dzieci, odsuwanie wieku macierzyństwa kobiet czyli
            groźba dla zdrowia dziecka i matki itp daja temu ruchowi (a raczej aktywności
            wielu izolowanych nawet od siebie sekt) prawo do wystawienia złej oceny samemu
            zjawisku F.
            • Gość: kohol Re: Jak wychować córkę IP: *.crowley.pl 19.08.03, 09:45
              Potwierdzasz obiegową teorię o współwystępowaniu ignoracji i chamstwa. EOT.
              • Gość: tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 12:15
                Każdy wybieg dobry gdy ma się mało do powiedzenia.
                • Gość: kohol [z Freuda] Re: Jak wychować córkę IP: *.crowley.pl 19.08.03, 12:17
                  Każdy mechanizm obronny dobry, gdy się chce chronić swoje ego.
                  • Gość: tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 12:21
                    A znasz Froud'owską teorię tzw. "czarnej plamki". Polecam! bo po niewielkiej
                    reinterpretacji bardzo Ciebie dotyczy...tak myslę
                    • qrakki999 Re: Jak wychować córkę 19.08.03, 12:26
                      Gość portalu: tato napisał(a):

                      > A znasz Froud'owską teorię tzw. "czarnej plamki". Polecam! bo po niewielkiej
                      > reinterpretacji bardzo Ciebie dotyczy...tak myslę

                      Q: A możesz ja objaśnić? /teorie 'czarnej plamki'/
                      pzdr.
                      Q

                      PS. Freud a nie Froud.
                    • Gość: kohol Re: Jak wychować córkę IP: *.crowley.pl 19.08.03, 12:48
                      Możesz tak myśleć, czemu nie. Nie znam tej teorii, ale przypuszczam, że gdyby
                      była ona uznaną teorią - coś bym o niej słyszała. W której publikacji mogę coś
                      na ten temat znaleźć?
                      • Gość: Tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 13:16
                        Interpretując osobowości pacjentów pamiętaj o własnych ukrytych pragnieniach.
                        Dlatego tez takie "diagnozy" jak ta którą mi postawiłaś bywają niebezpieczne
                        dla "wystawiacza" bowiem mówią głównie o nim samym. Ileż mozna o Tobie
                        powiedzieć na tej podstawie hohohoho. Ale bez obaw to byłoby równie
                        prawdopodobne jak opinia fusów w porannej kawie ;) pozdr.
                        • qrakki999 Co z 'czarną plamką'??? 19.08.03, 13:30
                          Gość portalu: Tato napisał(a):

                          > Interpretując osobowości pacjentów pamiętaj o własnych ukrytych pragnieniach.
                          > Dlatego tez takie "diagnozy" jak ta którą mi postawiłaś bywają niebezpieczne
                          > dla "wystawiacza" bowiem mówią głównie o nim samym. Ileż mozna o Tobie
                          > powiedzieć na tej podstawie hohohoho. Ale bez obaw to byłoby równie
                          > prawdopodobne jak opinia fusów w porannej kawie ;) pozdr.

                          Czy to jest teoria 'czarnej plamki' Freuda?
                          Możesz mi ją streszczyć?
                          U Freuda znam 'teorie snów' i 'teorie pomyłek', znam również trójpodział
                          struktury osobowości zgodny z 'teoria psychoanalizy'. Czy możesz mi wyjaśnić
                          teorię 'czarnych plamek' Freuda????

                          pzdr.
                          Q
                        • kohol Re: Jak wychować córkę 19.08.03, 13:31
                          Wiesz, to takie przerzucanie się interpretacjami. Nie będe teraz pisać "ty
                          pierwszy zacząłeś" czy "przyganiał kocioł garnkowi", bo to nie ma sensu na
                          dłuższą metę. Mam całkiem niezły wgląd i znam sie nieco na psychologii, myślę,
                          że dość dobrze oddzielam sądy od własnych pragnień.
                    • Gość: tato I jeszcze drobiazg...pytanie IP: 217.96.29.* 19.08.03, 13:18
                      Przed czym mam bronić moje ego?????????
                      • Gość: kohol Re: I jeszcze drobiazg...pytanie IP: *.crowley.pl 19.08.03, 13:37
                        Przed zranieniem, zmianą myślenia na przykład.
                        To jest tak, jak ktoś uzna (po tym, jak ktoś obraził jego i jego rodziców,
                        dokonując co najmniej daleko idącej nadinterpretacji, mogącej mieć na celu
                        jedynie chyba obrażenie przedmówcy) - "Sorry, nie będe z tobą rozmawiać", nie
                        dodając, że uważa tego kogoś za chama zupełnienie na poziomie. Osoba ta wyjaśni
                        to sobie tak, by zachować dobre mniemanie o sobie i ziterpretuje to w dogodny
                        dla siebie sposób - ucieczką, brakiem argumentów bądź też obrażeniem się. Jest
                        to dośc typowe dla netowych dyskusji. Można to nazwać nadinterpretacją, choć ma
                        wiele wspólnego z mechanizmami obronnymi, utrzymującymi pozytywna samoocenę.
                        Przykro mi, że tego nie załapałeś, starałam sie, by było to jasne.
                        Diagnoza też jest pewną hipotezą.
                        • Gość: tato Re: I jeszcze drobiazg...pytanie IP: 217.96.29.* 19.08.03, 14:38
                          Niech nie będzie Ci tak przykro - tylko brzydko prowokowałem Twoją odpowiedź.
                          Otóż zmiana myslenia nie jest (nie powinna być!) zranieniem. Zranieniem moze
                          byc np ponizające udowodnienie błędu. Jesli Twoich rodziców i Ciebie obraża
                          posądzenie o dopuszczenie się aborcji mogę powiedzieć tylko jedno: przepraszam.
                          Na swoje wytłumaczenie moge tylko powiedzieć, że znam feministki np słynna
                          komisarz UE Bonino, która szczyci sie aborcją, której dokonała. Błędnie
                          załozyłem, że jesteś podobna! Widzisz więc sama jak F jest zróznicowany -
                          sekciarsko!

            • Gość: ws Re: Jak wychować córkę IP: *.gds.pl 19.08.03, 09:52
              Nie należę do sympatyków feminizmu. Jednak twoje poglądy "przebijają" wszystko.
              Aż dziw bierze, że jeszcze żadna z pań ciebie nie nazwała do tej pory po
              imieniu, adekwatnie do twoich "owoców".
              • Gość: tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 12:18
                Przeciwny F obrońco F. Ależ prawie w każdym poście otrzymuje jakieś imie i
                zapewniam, że większośią z nich chwalić sie nie będę. tak więc nie miejmy
                złudzeń: jesli moje posty prowokują "chamikowaniem" to posty moich
                interlokutorek nie odbiegaja od tego standardu.
                • Gość: ws Re: Jak wychować córkę IP: *.gds.pl 20.08.03, 12:01
                  Gość portalu: tato napisał(a):

                  > Przeciwny F obrońco F. Ależ prawie w każdym poście otrzymuje jakieś imie i
                  > zapewniam, że większośią z nich chwalić sie nie będę. tak więc nie miejmy
                  > złudzeń: jesli moje posty prowokują "chamikowaniem" to posty moich
                  > interlokutorek nie odbiegaja od tego standardu.
                  Jednak z ciebie jest straszny megaloman.
        • Gość: barbinator Re: Jak wychować córkę IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.03, 18:26
          Gość portalu: tato napisał(a):

          > szczęsliwie juz mamy dwójkę (drugie w drodze) dalecy jesteśmy od frustracji i
          > agresji, a za twoją odp. dzięki: może kiedys zacytuję to co napisałaś swojej
          > córce, ucieszy się gdy usłyszy por5ade feministki, że lepiej aby jej nie było
          > bo ma sfrustrowanych rodziców-hehehe. raz jeszcze dzięki właśnie tego swoim
          > pytaniem szukałem.


          Ależ prosze cię bardzo, miło człowiekowi dopomóc, zwłaszcza jeśli to tak mało
          kosztuje. Co prawda jestem stanowczo jednostką zbyt przeciętną (czytaj:
          normalną) by zrozumieć w czym moja odpowiedź może wspomóc ten iście bolszewicki
          proces indoktrynacji jakiej zamierzasz poddać swoje biedne dziecko, ale cóż...
          Gdzież nam maluczkim pojąć głębię twoich przemyśleń.
          Aha, koniecznie opublikuj to wiekopomne dzieło o zbrodniach feminizmu. Jest tu
          jeden taki popapraniec (brrum-brrum)który się specjalizuje w temacie, może
          popracujecie razem?
          Pozdrawiam wesolutko.
          • Gość: tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 09:26
            cyt;"jest tu taki jeden popapraniec brum-brum" - fajnie piszesz o ludziach o
            innych poglądach... czy każdy przeciwnik feminizmu to popapraniec czy znasz
            może jakiś innych "wybitnych" wrogów F?
            • Gość: barbinator Re: Jak wychować córkę IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.03, 11:34
              Gość portalu: tato napisał(a):

              > cyt;"jest tu taki jeden popapraniec brum-brum" - fajnie piszesz o ludziach o
              > innych poglądach... czy każdy przeciwnik feminizmu to popapraniec czy znasz
              > może jakiś innych "wybitnych" wrogów F?


              Absolutnie nie każdy. Większość przeciwników feminizmu których znam osobiście
              bądź z którymi rozmawiam na forum to inteligentni ludzie, którym pewne rzeczy w
              feminizmie sie nie podobają i dają temu wyraz. Bywa ze w niektórych sprawach
              sie z nimi zgadzam - feminizm to nie święta krowa i krytyki, zwłaszcza słusznej
              się nie boi.
              Ale popaprańcy też się zdarzają.
              Brumisiek jest popaprańcem z całą pewnością i jest to jedyny człowiek bywający
              stale na tym forum którego zupełnie jednoznacznie uważam za idiotę.
              Co do ciebie... powiem tak:
              Normalny ojciec/matka chce wychować swoje dziecko po prostu na porządnego
              człowieka - uczciwego, mądrego, silnego, szczęśliwego i umiejącego dawać innym
              szczęście. Tak wychowany człowiek z pewnością posiada umiejętność dokonywania w
              życiu słusznych i mądrych wyborów. JEŻELI feminizm istotnie jest złem, to
              dziewczynka wychowana na mądrą i samodzielnie myślącą kobietę z pewnością
              feministką nie zostanie. Dlatego normalnie myślący ojciec/matka nie myśli o tym
              jak wychować córkę by nie została feministką tylko zakłada, że mądrze wychowana
              dziewczyna dokona w życiu mądrego wyboru - jaki by on nie był będzie to JEJ
              WŁASNY WYBÓR. Jeżeli twoim zdaniem wychowanie polega na sączeniu w jej głowę
              nienawiści do feminizmu to najwyraźniej mylisz wychowanie z indoktrynacją a
              mądrość życiową z ideologicznym zacietrzewieniem. Robisz to samo czego
              próbowali komuniści - im też wydawało się, że wystarczy źle mówić o "zgniłym
              zachodzie" żeby durny naród uwierzył. Ty traktujesz swoje dziecko w taki sam
              sposób, mam tylko nadzieję, że skutki twojej indoktrynacji będą równie marne.
              Żal mi ciebie, twojej żony a najbardziej waszych dzieci.
              Pozdr. B.
              • Gość: tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 12:10
                Czy masz dzieci? pytam gdyż bardzo...teoretyzujesz. Rodzice obawiają sie wielu
                niebezpieczeństw np sekt religijnych, pedofili, narkotyków, homosexualizmu itp
                itd. Jest zrozumiałe, że chca własne pociechy i rodziny uodpornić na takie
                zagrożenia! czemu piszesz, że chcę sączyc nienawiść? przecież moje pytanie
                dotyczło zbierania świadectw, które uodparniają na pokuse uproszczeń zawartych
                w F. Z tym żalem to chyba przesadzasz... myslę, że najbardziej Ci żal, że tylu
                ludzi nie podziela oddania ideologii w która wierzysz i do której
                indoktrynujesz...pozdr.




                • Gość: barbinator Re: Jak wychować córkę IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.03, 13:44
                  Gość portalu: tato napisał(a):

                  > Czy masz dzieci?


                  Mam.


                  pytam gdyż bardzo...teoretyzujesz.

                  Nie.


                  Rodzice obawiają sie wielu
                  > niebezpieczeństw np sekt religijnych, pedofili, narkotyków, homosexualizmu
                  itp
                  > itd. Jest zrozumiałe, że chca własne pociechy i rodziny uodpornić na takie
                  > zagrożenia!


                  Oczywiście. Właśnie dlatego trzeba wychować dziecko na mądrego człowieka. Mądry
                  człowiek to taki który myśli samodzielnie. Jeśli będziesz wmawiał córce, że
                  feminizm jest zły, bo ty tak myślisz, to wychowasz cyborga albo owczarka
                  niemieckiego a nie myślącą kobietę.


                  czemu piszesz, że chcę sączyc nienawiść? przecież moje pytanie
                  > dotyczło zbierania świadectw, które uodparniają na pokuse uproszczeń
                  zawartych
                  > w F.


                  Dlaczego z góry zakładasz, że twoja córka będzie zbyt głupia by dokonać
                  słusznego wyboru - jeśli wychowasz ją na osobę mądrą, to z pewnością jej wybór
                  będzie słuszny, choc być może różny od twojego. Być może kiedyś sama, w pełni
                  świadomie wybierze feminizm. Dlaczego uważasz, ze tylko twoje życiowe wybory są
                  słuszne a córce odmawiasz do nich prawa?
                  W kwestii uproszczeń: skąd wiesz, że to nie twoje o nim wyobrażenia są
                  uproszczone?


                  Z tym żalem to chyba przesadzasz...


                  Trochę. Tak naprawdę to żal mi tylko waszych dzieci, was nie. Czy
                  pamiętasz "Carrie" S.Kinga ze świetną rolą S.Spacek? Tamta urocza mamuśka też
                  tylko "przedstawiała zagrożenia" i zapewne wcale nie uważała, że "sączy
                  nienawiść" albo indoktrynuje... Ona też chciała tylko uchronić swoją córkę
                  przed szatanem - zupełnie jak ty, bo przecież dla ciebie feminizm to własnie
                  szatan, czyż nie?


                  myslę, że najbardziej Ci żal, że tylu
                  > ludzi nie podziela oddania ideologii w która wierzysz


                  Bez urazy, ale mało wiesz o mnie i o tym w co ja wierzę.

                  i do której
                  > indoktrynujesz...


                  Właśnie potwierdziłeś, że nie rozumiesz co znaczy to słowo.
                  Pozdr. B.


                  • Gość: tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 14:54
                    Dla mnie feminizm jest zły podobnie jak inne ideologie dzielące wrogo ludzi.
                    Wmawianie -to juz "pranie mózgu" a co to ma wspólnego z informowaniem o
                    prawdziwych doświadczeniach, do których zaprowadził F? Jeśli rzeczywiście masz
                    dzieci to nie muszę Cie przekonywać jak są one kruche i mało odporne. Silny i
                    odporny jest dorosły człowiek. jesli wtedy wybierze F. czy hare-Kriszne cóz jej
                    sprawa. Ja pytałem jedynie jak uchronić przed Ideolo F. DZIECKO. Widzę też u
                    Ciebie coś z Kalego:jesli to ja przekonuję własne dziecko do moich wartości to
                    jest BE to jest zamiana dziecka w owczarka ale jesli Ty przekonujesz do Swojego
                    to jest OK, Twoja mała będzie mądra, a moja głupia. Co za kompleksy!
                    Czy F to dla mnie szatan? śmiesznie piszesz! ale o czym myślisz?


                    • Gość: barbinator Re: Jak wychować córkę IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.03, 19:08
                      Gość portalu: tato napisał(a):

                      > Dla mnie feminizm jest zły podobnie jak inne ideologie dzielące wrogo ludzi.


                      Czy wiesz co to jest Manifesta? Najkrócej rzecz ujmując to spis najważniejszych
                      celów i założeń feminizmu; manifestę podpisały wszystkie znane polskie
                      feministki. Są w niej dwa fragmenty mówiące o relacjach damsko-męskich. Byłabym
                      wdzięczna gdybyś wskazał mi w którym miejscu feminizm "wrogo dzieli ludzi".
                      Możesz też wskazać dowolną inną feministyczną odezwę, byle tylko aktualną a nie
                      sprzed x lat.
                      Oto cytaty:

                      "Korzystajmy z naszej wolności!
                      Chwalmy odważne kobiety, które wolność dla nas zdobyły, i mężczyzn, którzy je
                      zrozumieli i wsparli. Razem wiele osiągnęliśmy, a jeszcze więcej osiągniemy."

                      "Wszystkie uczciwe związki między ludźmi oparte na odpowiedzialności i szacunku
                      powinny być szanowane i wspierane. Każdy ma prawo do życia w związku, jaki
                      sobie wybrał i stworzył.Wychowanie i codzienna opieka nad dziećmi to w równym
                      stopniu odpowiedzialność ojca i matki. Wiemy, że mężczyźni są stworzeni do
                      opieki nad dziećmi – nie wolno ich tego pozbawiać. "





                      > Wmawianie -to juz "pranie mózgu" a co to ma wspólnego z informowaniem o
                      > prawdziwych doświadczeniach, do których zaprowadził F?


                      Jestem ateistką. Mimo to posłałam swoją córkę na lekcje religii - uważam, że ma
                      prawo wyboru i nie wolno mi narzucać jej moich przekonań. Gdybym była taka jak
                      ty, to zamiast lekcji religii zafundowałabym jej historyjki o księżach-
                      pedofilach, nawracaniu siłą pogan i wojnach religijnych. Ja WYCHOWUJĘ - ty
                      INDOKTRYNUJESZ.



                      Jeśli rzeczywiście masz
                      > dzieci to nie muszę Cie przekonywać jak są one kruche i mało odporne.


                      Właśnie. I takiego małego człowieczka ty chcesz straszyć historyjkami o
                      czarownicach mordujących dzieci. Nie wydaje ci się, że jeśli dobrze wychowasz
                      córkę, to nigdy nie przyjdzie jej do głowy dokonać aborcji, zwłaszcza jeśli
                      będzie miała oparcie we własnej rodzinie - nawet jeśli będzie feministką? A
                      jeśli nikt nie będzie chciał usuwać ciąży, to przepis ją dopuszczający będzie
                      martwy, prawda? A może wydaje ci się, że feministki porywają ciężarne kobiety i
                      siłą mordują ich dzieci?


                      Silny i
                      > odporny jest dorosły człowiek. jesli wtedy wybierze F. czy hare-Kriszne cóz
                      jej
                      >
                      > sprawa. Ja pytałem jedynie jak uchronić przed Ideolo F. DZIECKO.

                      Widzę też u
                      > Ciebie coś z Kalego:jesli to ja przekonuję własne dziecko do moich wartości
                      to
                      > jest BE to jest zamiana dziecka w owczarka ale jesli Ty przekonujesz do
                      Swojego
                      > to jest OK,


                      Nie rozumiem skąd przyszło ci do głowy, że ja przekonuję moją córkę do
                      feminizmu czy jakiegokolwiek innego izmu. Osobiście wierzę, że sama do tego
                      dojdzie obserwując nasz dom i sposób w jaki ja i mąż odnosimy się do siebie -
                      oraz porównując to z rodzinami niektórych swoich koleżanek. Najwyraźniej
                      uważasz, że indoktrynacja to jedyna możliwa metoda wychowawcza. Zapewniam cię,
                      że się mylisz.



                      Twoja mała będzie mądra, a moja głupia. Co za kompleksy!
                      > Czy F to dla mnie szatan? śmiesznie piszesz! ale o czym myślisz?



                      Myślę, że nic nie wiesz o feminizmie oraz że przykładasz zbyt dużą wagę do tego
                      jak coś się nazywa a za małą do tego jaką naprawdę zawiera treść. Dla mnie
                      feminizm to szacunek dla cudzych przekonań, partnerstwo, wzajemne zrozumienie,
                      wolność wyboru, umiejętność kompromisu, odpowiedzialność, mądrość itd itd.
                      Dla ciebie jak rozumiem wręcz przeciwnie.
                      Jedno z nas się myli, ale chyba ważniejsze jest to w duchu jakich wartości
                      wychowamy nasze dzieci niż to jak to sobie nazwiemy, nie sądzisz?
                      Także dlatego stawianie sprawy w stylu "jak nie wychować córki na feministkę"
                      to moim zdaniem nonsens.
                      Pozdr. B.


                      >
                      >


                      • Gość: tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 20.08.03, 08:19
                        A wiesz jaka piekna była konstytucja ZSSR albo manifest komunistyczny? nie
                        ważne co piszecie-ważne co robicie. Piszeszecie o odpowiedzialności i o"
                        Korzystaniu z naszej wolności" dla mnie aborcja jest nadużyciem wolności i nie
                        szanowaniem wolności innych (czasami ojca-moj brzuch moja sprawa- i zawsze
                        dziecka).




                        • Gość: barbinator Re: Jak wychować córkę IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 08:54
                          Gość portalu: tato napisał(a):

                          > A wiesz jaka piekna była konstytucja ZSSR albo manifest komunistyczny? nie
                          > ważne co piszecie-ważne co robicie. Piszeszecie o odpowiedzialności i o"
                          > Korzystaniu z naszej wolności" dla mnie aborcja jest nadużyciem wolności i
                          nie
                          > szanowaniem wolności innych (czasami ojca-moj brzuch moja sprawa- i zawsze
                          > dziecka).


                          Ziewam.....
                          Ależ WY jesteście monotematyczni. Jak się WAS prosi o przedstawienie
                          rzeczywistych i udokumentowanych zbrodni feminizmu, to w zamian cytujecie
                          teorię, slogany i hipotezy. Natomiast jak sie WAM przedstawi fragment
                          rzeczywistego programu feministek, to wyjeżdżacie zawsze z tą samą
                          propagandą "nie ważne co piszecie-ważne co robicie".
                          Chyba już ktoś w tym wątku prosił cię o przedstawienie RZECZOWYCH dowodów na
                          to, że feministki propagują aborcję? Oczywiście nie odpowiedziałeś, słowo-
                          wytrych "lagendorf" rzecz jasna niczego nie dowodzi. Pewno i tak tego nie
                          zrozumiesz, ale wyjaśniam:
                          Żądanie prawa do aborcji nie jest tym samym co namawianie do aborcji - podobnie
                          jak np żądanie prawa do nauczania religii innej niż katolicka nie oznacza
                          namawiania katolickiej większości do przejścia na luteranizm. Gdyby w Polsce
                          zakazano jedzenia kremówek, to też domagałabym się zniesienia tego prawa, choć
                          osobiście kremówek nie jadam. To takie abecadło społeczeństwa demokratycznego i
                          liberalnego, którym z pewnością kiedyś się staniemy, ale póki co daleko nam
                          jeszcze do tego.
                          Sprowadzanie feminizmu wyłącznie do kwestii aborcji jest zresztą strasznie
                          infantylne i dowodzi wyłącznie ideologicznego zacietrzewienia oraz niewiedzy.
                          Skoro nic nie wiesz o feminizmie to jakim cudem chcesz pouczać w tej kwestii
                          kogokolwiek, choćby i własną córkę???
                          BTW, zwracanie się do mnie per "wy" jest głupie i nieeleganckie - i byłoby
                          takie nawet gdybym przedstawiła się jako feministka (a nie zrobiłam tego)
                          Chyba wyczerpaliśmy temat.
                          A twoich dzieci żal mi coraz bardziej...
                          Pozdr. B
                          • sagan2 Re: Jak wychować córkę 20.08.03, 12:33
                            Gość portalu: barbinator napisał(a):

                            > Gdyby w Polsce zakazano jedzenia kremówek, to też
                            > domagałabym się zniesienia tego prawa, choć
                            > osobiście kremówek nie jadam.

                            a probowalas kiedys kremowek w krakowskim
                            "czarodzieju"??? jesli nie, to *musisz* sprobowac i *na
                            pewno* sie nawrocisz!...
                            • Gość: barbinator w kwestii kremówek... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 17:46
                              sagan2 napisała:

                              > Gość portalu: barbinator napisał(a):
                              >
                              > > Gdyby w Polsce zakazano jedzenia kremówek, to też
                              > > domagałabym się zniesienia tego prawa, choć
                              > > osobiście kremówek nie jadam.
                              >
                              > a probowalas kiedys kremowek w krakowskim
                              > "czarodzieju"??? jesli nie, to *musisz* sprobowac i *na
                              > pewno* sie nawrocisz!...



                              Dla ciebie droga Sagan mogę spróbować...
                              A gdzie dokładnie jest ten "czarodziej"? W Krakowie bywam często, więc kto
                              wie... najwyżej oddam mężowi, on jest wszystkożerny (w dodatku niezależnie ile
                              i co je to nie tyje)
                              Pozdr. B.
                              • sagan2 Re: w kwestii kremówek... 21.08.03, 08:44
                                Gość portalu: barbinator napisał(a):


                                > Dla ciebie droga Sagan mogę spróbować...

                                uwazaj, uwazaj, bo nam zaraz Tad wysmazy watek o
                                feministycznym lesbijstwie...

                                > A gdzie dokładnie jest ten "czarodziej"? W Krakowie
                                > bywam często, więc kto wie... najwyżej oddam mężowi,
                                > on jest wszystkożerny (w dodatku niezależnie ile
                                > i co je to nie tyje)

                                "czarodziej" jest na karmelickiej, blisko rogu z
                                garbarska (na rogu jest bar mleczny), jak sie idzie do
                                rynku, to po lewej stronie.
                                wazne: kremowke trzeba zjesc jak najpredzej, bo ma
                                rowniez bita smietane, ktorej upaly nie sluza.
                                a jak lubisz koktajle (z zagraniczna "milk-shake'y" ;) to
                                polecam tam malinowy, borowkowy albo truskawkowy na
                                kefirze, palce lizac! :)

                                ps. tez bym chciala nie tyc, bo jesc uwielbiam...
                                • Gość: barbinator Re: w kwestii kremówek... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.03, 09:36
                                  sagan2 napisała:

                                  > Gość portalu: barbinator napisał(a):
                                  >
                                  >
                                  > > Dla ciebie droga Sagan mogę spróbować...
                                  >
                                  > uwazaj, uwazaj, bo nam zaraz Tad wysmazy watek o
                                  > feministycznym lesbijstwie...



                                  Od forumowych dyskusji moja skóra jest grubsza niż dawniej, więc byle co mnie
                                  już nie rusza. Ale przyznaję: wątki o lesbijkach serdecznie mnie już wynudziły.


                                  >
                                  > "czarodziej" jest na karmelickiej, blisko rogu z
                                  > garbarska (na rogu jest bar mleczny), jak sie idzie do
                                  > rynku, to po lewej stronie.
                                  > wazne: kremowke trzeba zjesc jak najpredzej, bo ma
                                  > rowniez bita smietane, ktorej upaly nie sluza.
                                  > a jak lubisz koktajle (z zagraniczna "milk-shake'y" ;) to
                                  > polecam tam malinowy, borowkowy albo truskawkowy na
                                  > kefirze, palce lizac! :)


                                  Dzięki, wpadnę tam jak będę w Krakowie następnym razem i zbadam sprawę
                                  organoleptycznie. Hmmm, koktajl z borówek powiadasz... to coś w moim typie.

                                  >
                                  > ps. tez bym chciala nie tyc, bo jesc uwielbiam...


                                  Polecam trening psychiczny. Wystarczy uparcie wmawiać sobie, że uwielbiasz
                                  tartą marchweczkę a nie znosisz chałwy (kremówek, sernika, czekolady...)i już
                                  po kilku latach sama w to uwierzysz...
                                  Przynajmniej tak twierdzi jedna moja chuda jak patyk ciocia. Niestety moje
                                  doświadczenia nie są zachęcające - z chałwą próbuję od 10 lat i jeszcze mi się
                                  nie udało :(((
                                  Pozdr. B.
                              • Gość: ws Re: w kwestii kremówek... IP: *.gds.pl 21.08.03, 10:54
                                Gość portalu: barbinator napisał(a):

                                > Dla ciebie droga Sagan mogę spróbować...
                                > A gdzie dokładnie jest ten "czarodziej"? W Krakowie bywam często, więc kto
                                > wie... najwyżej oddam mężowi, on jest wszystkożerny (w dodatku niezależnie
                                ile
                                > i co je to nie tyje)
                                > Pozdr. B.
                                Szczęśliwy facet, u mnie jest podobnie tylko w końcówce zdania brak
                                jest "nie". :)
                                Pozdrawiam także i męża
                                • Gość: barbinator Re: w kwestii kremówek... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.03, 11:51
                                  Gość portalu: ws napisał(a):

                                  > Szczęśliwy facet, u mnie jest podobnie tylko w końcówce zdania brak
                                  > jest "nie". :)
                                  > Pozdrawiam także i męża


                                  :))))
                                  Milutkie są te "drobne różnice", prawda...?
                                  Pozdr. B.
                                  • Gość: ws Re: w kwestii kremówek...i drobnych różnic IP: *.gds.pl 21.08.03, 12:30
                                    Gość portalu: barbinator napisał(a):

                                    > Milutkie są te "drobne różnice", prawda...?
                                    > Pozdr. B.
                                    Zgadzam się w pełni. I dlatego chce mi się żyć nie tylko dzisiaj, ale i jutro.
                                    Pozdr. WS
                      • Gość: tatocdn Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 20.08.03, 08:27
                        Ależ nie zamierzam oszukiwać dziecka! gdybym tego chciał to przecież nie
                        wchodził bym na forum, rozmawiał np z Tobą - autentyczną feministką. O aborcji:
                        niezgoda tkwi w tym, że dla Ciebie A. to prywatna, a dla mnie publiczna sprawa.
                        Można pisać, że F. to szacunek dla przekonań ale, możesz także wierzyć w
                        krasnoludki co nie znaczy, że się pojawią. Co do ducha wartości - zgadzam się z
                        Tobą
          • Gość: ws Re: Jak wychować córkę IP: *.gds.pl 19.08.03, 09:59
            Gość portalu: barbinator napisał(a):

            > Aha, koniecznie opublikuj to wiekopomne dzieło o zbrodniach feminizmu. Jest
            tu
            > jeden taki popapraniec (brrum-brrum)który się specjalizuje w temacie, może
            > popracujecie razem?
            > Pozdrawiam wesolutko.
            Tu muszę stanąć w obronie brumm-brumm'a, gdyż on trzyma mimo wszystko jakiś
            poziom kultury i argumentacji w swoich wypowiedziach, zaś ten osobnik niczym
            dobrym, jak do tej pory się nie wyróżnił.
            • Gość: tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 12:23
              Jetseś jak "kret". Znasz to pojęcie z Lundluma? Taka też jest Twoja
              wiarygodność. Pa gryzoniu
              • Gość: ws Re: Jak wychować córkę IP: *.gds.pl 20.08.03, 11:59
                Gość portalu: tato napisał(a):

                > Jetseś jak "kret". Znasz to pojęcie z Lundluma? Taka też jest Twoja
                > wiarygodność. Pa gryzoniu
                No To Ci Pa. I tyle ..........dalej się domyśl.
    • Gość: melmire Re: Jak wychować córkę IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 21:30
      Proponuje oblozyc ja lalkami Barbie (tylko bron boze nie Barbie lekarka! lepiej
      modelka, albo Barbie w ciazy), po podstawowce wyslac do technikum
      gastronomicznego (raz ze gotowac sie nauczy, dwa ze pracy nie znajdzie wiec
      sila rzeczy bedzie na utrzymaniu meza) a w celu szybkiego pozyskania meza -
      ubrac w kuse fatalaszki i strzec przed jakakolwiek forma wychowania seksualnego.
      A nuz sie uda, i wyhodujecie PRAWDZIWA KOBIETE?
      • Gość: tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 18.08.03, 14:51
        Jak to!!! przeciez lalki Barbi to wymysł zfeminizowanej kultury masowej? To
        przeciez ucieleśnienie kobiety wolnej, kobiety o 100 twarzach! Przykłady kobiet-
        nie feministek to przecież matki-polki wychowujące dzieci i kierujące sie
        Dekalogiem... a ty mi tu Barbie podrzucasz fefefefee
        • Gość: EWOK Będzie ci trudno IP: 213.241.18.* 18.08.03, 14:59
          Bo o feminizmie nie masz bladego pojęcia. Zawsze należy zacząć od poznania
          wroga, zanim zacznie się w nim walczyć, a ty, jak widać nie odróżniasz "sekty"
          feministek od sekty Davida Koresha. Zajmij się lepiej płodzeniem kolejnych
          dzieci - widać, że w tym masz wprawę.
          • Gość: tato Re: Będzie ci trudno IP: 217.96.29.* 19.08.03, 09:31
            Ileż złośliwości... czy ty uważasz się za fachowca od feminizmu? czy możesz
            więc napisac kilka słów o tzw. Feminizmie Chrezścijańskim? nie wiem na ten
            temat tyle co powinienem, a nazwa jest interesująca. jakie są np relacje kobiet
            z tego ruchu wobec kobiet z langenortu? czy takie podziały nie nosza charakteru
            sekciarskiego????? A co do moich dzieci... dzięki za dobrą radę.

    • jackie.brown zeby nie miec corki feministki 14.08.03, 21:59
      trzeba miec syna feministe.
      • Gość: Edytka Re: zeby nie miec corki feministki IP: *.icpnet.pl 16.08.03, 18:37
        Dżeki! z podziwem i rosnącą aprobatą czytam wszystkie Twoje wypowiedzi.
        Przyłapuję się już coraz częściej na tym, że nie myślę już samodzielnie.
        Myślisz i piszesz za mnie Ty. Powiedz mi - co się u licha dzieje?
        Pozdrawiająca Edytka.
    • Gość: qwerty Re: Jak wychować córkę IP: 80.51.242.* 17.08.03, 09:56
      Na eDziecko była niedawno bardzo fajna dyskusja "Kto powinien byc głową domu".
      Niech przeczyta wyznania wykonczonych byciem głową domu niewiast.
    • malenka7 Re: Jak wychować córkę 17.08.03, 20:19
      Gość portalu: tato napisał(a):

      > aby uodpornić ją na pranie mózgu przez feministyczną sektę? wspólnie z żoną
      > gromadzimy informacje o nieszczęściach do których prowadzi f. ciągle
      > poszukujemy dobrych przykładów i właściwych wzorców osobowych - czy na tym
      > forum trafia sie jakieś treściwe kąski?
      • Gość: hot_dog Re: Jak wychować córkę IP: *.crowley.pl 18.08.03, 23:08
        Oto mój dekalog;
        1.Od najmłodszych lat ucz ja wstydu i niecheci wobec swojego ciała. (jak
        zacznie chodzic kupcie jej pierwszy biustonosz i zadnego chodzenia na golasa,
        nawet na plaży)
        2.Jak macie synka to niech nigdy nie ogląda go gołego, bo to obraza boska,
        3.Niech bawi sie tylko lalkami, albo w dom, albo w sklep,
        4.W przedszkolu albo w szkole sprzeciwiajcie sie temu, aby córcia siedziała w
        jednej ławce z chłopcem,
        5.Niech podaje kapcie ojcu i bratu,
        6. Dbajcie o własciwy dobór lektur, (np. tylko "Ania z Zielonego Wzgórza" i tym
        podobne), z czasopism "poradnik domowy" lub "Przyjaciółka"
        7. Wyślijcie ją na obóz z "Oazą",
        8.Skutecznie zniechęcajcie ją do studiowania, twierdząc, że faceci nie lubią
        zbyt wykształconych kobiet na żony,
        9.Znajdźcie w rodzinie lub u sąsiadów jakiś drastyczny przypadek
        zbyt "wyzwolonej" a następnie "upadłej" niewiasty.
        10.A NAJLEPIEJ WYKUPCIE JEJ JAKĄŚ POLISĘ POSAGOWĄ, TO NA PEWNO ZACHĘCI
        PRZYSZŁEGO KANDYDATA NA PANA I WŁADCĘ.
        POWODZENIA!!!!!
        • Gość: tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 09:50
          Bardzo sensowna odpowiedź!!! to zapewne doświadczenia prowadzące do feminizmu.
          Co jednak ciekawe nie opisujesz postaw nacechowanych antyfeminizmem: 1. Lubimy
          z żona nagą plażę w Chorwacji gdzie bywamy z dzieckiem, u mnie w rodzinie
          (szerszej) starsze dzieci zajmowały sie młodszymi np. zmieniały pieluchy itp,
          lalki dla dziewczynek - o niestety nie ;)- bryczesy, toczek i mały "terenik" to
          raczej wzór kobiety w naszej rodzinie! Podawać ojcu kapcie hmm to były miły
          gest... jesli zechce czemu nie! ja bym jej podał kapcie! Nastepne punkty zbyt
          złośliwe, ale takze dzieki.




        • niedzwiedziczka Re: Jak wychować córkę 19.08.03, 11:35
          Gość portalu: hot_dog napisał(a):


          > 7. Wyślijcie ją na obóz z "Oazą",

          A co masz do Oazy?
    • Gość: l Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 09:00
      .
      • Gość: kohol Re: Jak wychować córkę IP: *.crowley.pl 19.08.03, 09:08
        Lubisz podciągać te swoje wątki, prawda?
        • Gość: tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 09:39
          Kurcze, tak to może wyglądać... ale to problem z kompem przy którym własnie
          siedzę - ma kłopoty z otwieraniem większej ilości odpowiedzi. sorrrrry ale nie
          mam wyboru!!!!no chyba, że zamilknę co zapewno kogosby ucieszyło.
    • Gość: / Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 09:35
      /
    • Gość: Gość portalu: / Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 11:58
      ,
    • Gość: Gość portalu: / Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 13:05
      /
    • kohol Jeszcze jedno pytanie 19.08.03, 13:53
      Czy to nie ty przypadkiem jesteś zwolennikiem pukanie feministek w gumie?
      • Gość: tato Re: Jeszcze jedno pytanie IP: 217.96.29.* 19.08.03, 14:59
        No ten argument powala! czuj się więc zwolniona z merytorycznej dyskusji ale
        tak to jest gdy podejmujesz dysputy z chamami!!!!!
        • Gość: kohol Re: Jeszcze jedno pytanie IP: *.crowley.pl 19.08.03, 15:01
          Jesteś przewrażliwiony. Na forum ktoś z tym samym numerem ip pisał o "pukaniu
          feministek". Po prostu pytam, czy to nie ty. Ot co.
          • Gość: tato Re: Jeszcze jedno pytanie IP: 217.96.29.* 19.08.03, 15:54
            Rozumiesz sama: dzien przy necie, a sprawy firmowe poległy :)
        • qrakki999 Czekam na merytoryczne wyjaśnienie!!! 19.08.03, 15:12
          Gość portalu: tato napisał(a):

          > No ten argument powala! czuj się więc zwolniona z merytorycznej dyskusji ale
          > tak to jest gdy podejmujesz dysputy z chamami!!!!!
          Czekam i czekam na merytoryczne wyjaśnienie pojęcia 'czarnych plamek' w
          kontekście którejś z teorii Z.Freuda!
          Doczekam się?

          pzdr.
          Q
          • Gość: tato Re: Czekam na merytoryczne wyjaśnienie!!! IP: 217.96.29.* 19.08.03, 15:56
            Oecuję, że nie zapomnę o Tobie!!!!
            • qrakki999 Re: Czekam na merytoryczne wyjaśnienie!!! 19.08.03, 16:07
              Gość portalu: tato napisał(a):

              > Oecuję, że nie zapomnę o Tobie!!!!

              Czekam!
              pzdr.
              Q
    • Gość: Gość portalu: Gość portalu: Gość portalu: / Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 14:26
      ,,,,
    • Gość: Gość portalu: Gość portalu: Gość portalu: / Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 14:57
      mmm
    • sagan2 Re: Jak wychować córkę 19.08.03, 15:48
      Gość portalu: tato napisał(a):

      > aby uodpornić ją na pranie mózgu przez feministyczną
      > sektę? wspólnie z żoną gromadzimy informacje o
      > nieszczęściach do których prowadzi f.

      pozwolisz, ze zapytam, czy to samo robicie z innymi
      "ideologicznymi sektami"? bo jesli tak, tzn jesli
      gromadzicie argumenbty *za* i *przeciw* najrozniejszym
      ideologiom po to, aby corka moga wybrac, to jestem w
      stanie przyznac, ze "mozna i tak". natomiast jesli
      robicie to tylko i wylacznie z feminizmem, i to przy
      zalozeniu, ze wszystko co feministyczne, jest zle, i ze
      zbior "wzystko minus feminizm" jest juz ok, to zgodzic
      sie absolutnie nie moge. swiat jest duzo bardziej
      skomplikowany i zalozenie, ze corka wychowana
      "antyfeministy", tylko i wylacznie z powodu takiego
      wychowania wyrosnie na dobrego czlowieka, jest duzym
      bledem. w mojej opini oczywiscie. ale skoro piszesz na
      forum, to pewnie chcesz poznac opinie innych, czyz nie?
      ;)

      > ciągle poszukujemy dobrych przykładów i właściwych
      > wzorców osobowych - czy na tym forum trafia sie jakieś
      > treściwe kąski?

      piszesz, ze poszukujecie *wlasciwych* wzorcow, a pytasz o
      "feministyczne pranie mozgu"... nie lepiej pytac: jakie
      sa cechy "wlasciwego" charakteru i do nich dazyc, a nie
      pytac: co charakteryzuje feministki i tego unikac? czy
      unikajac pewnych cech wpajasz inne? watpie. wg mnie
      wazniejsze jest wpajanie dobrych cech i wychowywanie
      samodzielnych, krytycznie myslacych, madrych osob, ktore
      umieja same podejmowac rozsadne decyzje.

      dzieci nie sa zbyt zagrozone feminizmem - nie jest on az
      tak rozpowszechniony (a jesli jest, to ma negatywna
      otoczke), a nastolatek czy osoba dorosla moze juz sama
      podejmowac decyzje. o ile jej sie na to pozwoli,
      oczywiscie.

      mam jeszcze pytanie. co zrobisz, gdy za lat nascie (nie
      wiem, ile lat ma Twoja corka), gdy przyjdzie ona do
      Ciebie i powie: tato, jestem feministka?
      • Gość: tato Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 16:06
        Oczywiście feminizm nie jest wyjątkiem! Klasyfikujemy go jako zagrożenie
        podobne do wielu innych (wcześniejsze wypowiedzi). Kim będzie córka gdy
        dorośnie nie wiem - to jej sprawa. Chciałbym tylko wiedzieć, że samemu dałem
        jej to co najlepsze - także wiedze o świecie, że nie uczyłem jej charakter. dla
        F nienawiści. Myślę, że uzasadnione są zarówno pytania o cechy dobre jak i złe.
        Ja zwyczajnie pytałem o te drugie... A co zrobię gdyby powiedziała, że jest F?
        Córciu głupio wybrałaś ... a może powiem inaczej... nie wiem :) pozdrawiam.


        • sagan2 Re: Jak wychować córkę 21.08.03, 08:46
          dlaczego uwazasz, ze dla feminizmu charakterystyczna jest
          nienawisc???
          i czy zamierzasz wpoic corce zasade, ze wszystkim
          ludziom, bez wzgledu na kolor, plec, religie itp naleza
          sie takie same prawa, i to nie tylko na papierze, ale
          rowniez w rzeczywistosci?
    • Gość: Gość portalu: Gość portalu: Gość portalu: / Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 19.08.03, 15:51
      nn
    • Gość: Gość portalu: Gość portalu: Gość portalu: / Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 20.08.03, 08:03
      /tt
    • Gość: Gość portalu: Gość portalu: Gość portalu: / Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 20.08.03, 11:02
      /ccc
    • Gość: dr zula watson drogi 217.96.29.* IP: diak:* / 10.2.12.* 20.08.03, 11:38
      w sąsiednim wątku chcesz zdajsie kogoś pukać, nie wspominając nawet, co
      wypisujesz w innych. gdyby jednak wszystko to było prawdą (a, jak sadzę, nie
      jest) to nieładnie porzucać ciężarną żonę i dziecko dla przygodnego seksu,
      nawet z feministkami.

      znajdź sobie lepiej jakieś rozsądne zajęcie a nie wypisuj ciągle swoich
      fikcyjnych, histerycznych opowiastek. moze pisz scenariusze do horrorów?
      • Gość: barbinator dzięki Watsonie... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 17:52
        Faktycznie, to ten sam adres!
        No nieeee, a ja z nim próbowałam rozmawiać zupełnie na poważnie.
        Chyba moje radary antyświrowe zaczynają nawalać...
        Pozdr. B.
        • Gość: dr zula watson to była dla mnie przyjemność IP: diak:* / 10.2.12.* 21.08.03, 10:50
          jesteś o prostu zbyt dobra Barbie, zbyt dobra...:-)
          pzdr
          Watson
          • Gość: barbinator Re: to była dla mnie przyjemność IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.03, 11:56
            Gość portalu: dr zula watson napisał(a):

            > jesteś o prostu zbyt dobra Barbie, zbyt dobra...:-)
            > pzdr
            > Watson


            No, wreszcie ktoś mnie zrozumiał i docenił!
            Będę to koniecznie musiała pokazać moim pracownikom... i mężowi...:)))
            Pozdr. B.

            PS
            ... i dziecku też pokażę, a co!
    • qrakki999 Czeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeekam >:/ 20.08.03, 13:20
      Juz strasznie długo czekam na objaśnienie Freud'owskiej teori 'czarnych
      plamek'. Zaczynam byc niecierpliwy!

      Q
      • Gość: dr zula watson Re: Czeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeekam >:/ IP: diak:* / 10.2.12.* 20.08.03, 15:14
        może faktycznie był kiedyś jakiś "Froud", który faktycznie odkrył jakąś "teorię
        czarnych plamek":-)

        Z teorii Freuda do tego wątku i w ogóle do tego forum najbardziej pasuje mi
        teoria "dziecko bite", o przerzucaniu swoich traum na innych, aby się od nich
        uwolnić. w filmie niektórzy rezyserzy osiągają to poprzez przerzucenie swoich
        lęków, złych doświadczeń na zwierzęta, dzieci, kobiety - w ten sposób uzyskuje
        się wrażenie patosu (jak np w "przesłuchaniu" - Bugajski będący członkiem kor-
        u, po przejsciach z władzami pzpr kręci film, którego bohaterka jest
        torturowana, itd itp). chodzi o to, ze zacznie łatwiej "przyznać się" do uczuć
        takich jak cierpienie, ból itd przerzucając je na jedostki w naszej
        kulturze "przeznaczone" do okazywania tych uczuć, bo "prawdziwy mężczyzna nigdy
        nie płacze"...

        Nasz bohater przerzuca swoje traumy na fikcyjną córeczkę, która może stać się
        ofiarą "tego okropego feminizmu" (podejrzewam, że feminizm nie jest
        zainteresowany życiem takich mitomanów jak nasz bohater). dlaczego nasz bohater
        nie napisał: boję się o mojego syneczka - że jego przyszła żona odmowi mu
        zmywania, że będzie chciała partnerstwa? ponieważ jest to zbyt bliskie prawdy o
        naszym bohaterze. w innym wątku nasz bohater podpisuje się jako bombek,
        napawając się masochistyczną wizją seksu z feministką.

        Wniosków wyciągać nie będę, to ostatecznie nie moja sprawa, że ktoś ma
        powikłania psychologiczne, z którymi sobie nie radzi.

        Może te wszystkie wątki to jakaś terapia? Coś jak wchodzenie do pomieszczenia z
        pająkami przy arachnofobii?
    • Gość: Gość portalu: Gość portalu: Gość portalu: / Re: Jak wychować córkę IP: 217.96.29.* 20.08.03, 13:36
      /;;;

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka