Dodaj do ulubionych

prostytucja raz jeszcze

IP: *.desy.de 05.09.03, 11:06
mam dwa pytania zwiazane z prostytucja, na razie
abstrahujac od jej legalizacji:

1) czy uwazacie, ze prostutucja jest zla
(moralnie)? dobra? obojetna? jeszcze inaczej?

2) czy szanujecie prostytutki tak samo, jak
inne kobiety? sprzedawczynie czy
nauczycielki? czy ozenilibyscie sie z
prostytutka? albo "blizej zaprzyjaznili"?
jesli tak, to czy moglaby kontynuowac
swoja prace po slubie?
Obserwuj wątek
    • Gość: linda Re: prostytucja raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 11:27
      1)obojętna
      2)szanuję prostytutki dokładnie tak jak każdego innego człowieka,
      gdybym pokochała męską prostytutkę to on by decydował co powinien robić
      (nie znoszę myślenia kategoriami pozwalania lub zakazywania czegoś)

    • agrafek Re: prostytucja raz jeszcze 05.09.03, 12:01
      Gość portalu: sagan napisał(a):

      > mam dwa pytania zwiazane z prostytucja, na razie
      > abstrahujac od jej legalizacji:
      >
      > 1) czy uwazacie, ze prostutucja jest zla
      > (moralnie)? dobra? obojetna? jeszcze inaczej?
      Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie bez wprowadzenia podziału.
      a). kobiety zmuszane do prostytucji, w tym takie, które zmusiła do tego
      sytuacja ekonomiczna (czyt. nędza) - zła moralnie
      b). kobiety, które same się zdecydowały na prostytucję (a są takie, nawet jeśli
      to niewielki procent) - moralnie obojętna

      > 2) czy szanujecie prostytutki tak samo, jak
      > inne kobiety? sprzedawczynie czy
      > nauczycielki? czy ozenilibyscie sie z
      > prostytutka? albo "blizej zaprzyjaznili"?
      > jesli tak, to czy moglaby kontynuowac
      > swoja prace po slubie?
      Znów odpowiedź z podziałem na a). i b). (zachowane j.w.)
      a). Nie widzę problemu w przypadku odpowiedzi na każde z Twoich pytań oprócz
      ostatniego. Zakładam, że gdy sytuacja przymusu znika taka kobieta nie będzie
      już pracowała w tym zawodzie.
      b). Sytuacja nieco bardziej złożona. Szanując wybór takiej kobiety
      niekoniecznie chciałbym wchodzić z nią w bliskie stosunki. Tu jednak w moim
      przypadku dochodzi jeszcze jeden element. Po prostu znane mi prostytutki nie
      pociągają mnie pod żadnym względem i nawet gdybym nie znał wykonywanego przez
      nie zawodu nie spieszyłbym się do umawiania się z nimi na kawę (zazwyczaj).
      Jest jeszcze jedno. Większość znanych mi prostytutek "dobrowolnych" decyduje
      się na wykonywanie tego zawodu tylko "na jakiś czas", żeby "dorobić sobie przed
      ustatkowaniem i ułożeniem sobie życia". To, czy same się oszukują i czy kiedyś,
      w sytuacji kryzysu nie zdecydują się znowu na "łatwe pieniądze" to inna sprawa.
      pozdrawiam
      • Gość: sagan Re: prostytucja raz jeszcze IP: *.desy.de 05.09.03, 13:40
        agrafek napisał:


        > > 1) czy uwazacie, ze prostutucja jest zla
        > > (moralnie)? dobra? obojetna? jeszcze inaczej?
        > Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie bez wprowadzenia
        > podziału.
        > a). kobiety zmuszane do prostytucji, w tym takie, które
        > zmusiła do tego
        > sytuacja ekonomiczna (czyt. nędza) - zła moralnie
        > b). kobiety, które same się zdecydowały na prostytucję
        > (a są takie, nawet jeśli

        rozumiem, ze oboje zakladamy, ze przypadek a) jest duzo
        czestszy.
        czy w takim razie prawo moze pozwalac na cos, co jest
        zle? czy dobre jest legalizowanie zla? a przynajmniej
        czegos, co duza liczba osob kresli jako zle?
        ktos kiedys zadal tutaj pytanie, co z rzeczami
        niemoralnymi (zlymi), ale nie zabranianymi przez panstwo
        i podal przyklad zdrady malzenskiej. fakt, zdrada nie
        jest zakazana, ALE moze byc karalna - jako powod rozwodu
        z orzeczeniem o winie. czyli jednak prawo nie jest do
        konca obojetne wobec zdrady.

        co myslisz? dodam, ze nie mam pojecia, czy jestes za czy
        przeciw legalizacji prostytucji i w sumie nie ma to zbyt
        duzego znaczenia (choc chetnie sie dowiem, jesli masz
        ochote ;)
        • agrafek Re: prostytucja raz jeszcze 05.09.03, 14:05
          > rozumiem, ze oboje zakladamy, ze przypadek a) jest duzo
          > czestszy.
          > czy w takim razie prawo moze pozwalac na cos, co jest
          > zle? czy dobre jest legalizowanie zla? a przynajmniej
          > czegos, co duza liczba osob kresli jako zle?
          > ktos kiedys zadal tutaj pytanie, co z rzeczami
          > niemoralnymi (zlymi), ale nie zabranianymi przez panstwo
          > i podal przyklad zdrady malzenskiej. fakt, zdrada nie
          > jest zakazana, ALE moze byc karalna - jako powod rozwodu
          > z orzeczeniem o winie. czyli jednak prawo nie jest do
          > konca obojetne wobec zdrady.
          Handel ludźmi jest w Polsce zakazany i ci, którzy zmuszają kobiety do
          prostytucji są na bakier z prawem. Nie wyobrażam sobie by legalizacja
          prostytucji mogła objąć takie przypadki. Inna sprawa to kobiety, które zmusza
          do prostytucji sytuacja ekonomiczna.
          > co myslisz? dodam, ze nie mam pojecia, czy jestes za czy
          > przeciw legalizacji prostytucji i w sumie nie ma to zbyt
          > duzego znaczenia (choc chetnie sie dowiem, jesli masz
          > ochote ;)
          Byłbym za legalizacją prostytucji przy silnym, nieskorumpowanym państwie. W
          Polsce, niestety, stwarzałoby to tylko okazje do kolejnych nadużyć. Bo -
          zakładając sytuację idealną - dlaczego wykonujące ciężką pracę kobiety nie mają
          tych samych praw co inni pracujący ludzie? Nic złego nikomu nie robią.
          pozdrawiam
          • Gość: sagan Re: prostytucja raz jeszcze IP: *.desy.de 05.09.03, 14:11
            agrafek napisał:


            > Handel ludźmi jest w Polsce zakazany i ci, którzy
            > zmuszają kobiety do prostytucji są na bakier z prawem.
            > Nie wyobrażam sobie by legalizacja prostytucji mogła
            > objąć takie przypadki.

            tez sobie nie wyobrazam...
            ale czy uwazasz, ze legalizacja "normalnej" prostytucji
            (tzn z wykluczeniem tej podanej wyzej przez Ciebie),
            *pomoglaby* tym wymienionym wyzej? czy pomoglaby tylko
            tym "normalnym" prostytutkom?

            > Inna sprawa to kobiety, które zmusza do prostytucji
            > sytuacja ekonomiczna.

            czyli w tym wypadku uwazasz legalizacje za ok? ale sam
            napisales, ze taka prostytucja (chocby z przymusu
            ekonomicznego) jest zla. jestes za legalizacja zla?


            > Byłbym za legalizacją prostytucji przy silnym,
            > nieskorumpowanym państwie. W Polsce, niestety,
            > stwarzałoby to tylko okazje do kolejnych nadużyć. Bo -
            > zakładając sytuację idealną - dlaczego wykonujące
            > ciężką pracę kobiety nie mają tych samych praw co inni
            > pracujący ludzie? Nic złego nikomu nie robią.

            a jaki, wg Ciebie, bylby cel takiej legalizacji? tzn kto
            i jak mialby z tego skorzystac? z tego co piszesz,
            wynikaloby, ze to "udogodnienie" glowni dla prostytutek,
            czy mam racje?

            ja szczerze mowiac nie mam wyrobionej silnej opini. widze
            racje i w tych wypowiedziach, ktore sa za legalizacja
            (ale i czasem brak racji), jak i w tych, ktore twierdza,
            ze prostytucja to zlo i panstwo nie powinno jej popierac
            (jak i minusy niektorych takich argumentacji).
            • Gość: Malwina Re: prostytucja raz jeszcze IP: *.w81-248.abo.wanadoo.fr 05.09.03, 14:20
              a dlaczego moralnie ?
              (jest jedna moralnosc ? jaka ? znow cos przegapilam...)
              co ma moralnosc do prostytucji ?
            • agrafek Re: prostytucja raz jeszcze 05.09.03, 14:27
              Gość portalu: sagan napisał(a):

              >
              > tez sobie nie wyobrazam...
              > ale czy uwazasz, ze legalizacja "normalnej" prostytucji
              > (tzn z wykluczeniem tej podanej wyzej przez Ciebie),
              > *pomoglaby* tym wymienionym wyzej? czy pomoglaby tylko
              > tym "normalnym" prostytutkom?
              >
              > > Inna sprawa to kobiety, które zmusza do prostytucji
              > > sytuacja ekonomiczna.
              >
              > czyli w tym wypadku uwazasz legalizacje za ok? ale sam
              > napisales, ze taka prostytucja (chocby z przymusu
              > ekonomicznego) jest zla. jestes za legalizacja zla?
              Nie istnieją sytuacje modelowe, idealne. W nauce tak, w życiu nie. Czy to iż
              część kobiet z powodu fatalnych warunków ekonomicznych musi sie prostytuować
              aby wyżyć oznacza, że powinniśmy im odmawiać prawa do opieki państwa, tylko
              dlatego, że możemy ocenić ich sytuację jako moralnie złą? Nie istnieją (a w
              każdym razie ja nie znam) sposoby na natychmiastowe zbawienie świata. Nie
              znaczy to jednak, że nie można robić czegoś powoli - o ile legalizacja
              prostytucji rzeczywiście jakoś by prostytutkom pomogła. Czy tak by się stało?
              Nie wiem. Podobnie jak Ty nie jestem pewien, na forum wskazywano "za"
              i "przeciw". Jedyne co wiem na pewno, to że mamy do czynienia z ciężko
              pracującymi kobietami, które nie otrzymuja od państwa żadnej opieki. To jakaś
              nierówność i legalizacja zmieniłaby tą sytuację. Tylko, że znów teoretyzuję i
              stwarzam model rzeczywistości. Bo w realnym życiu pojawiają się: korupcja,
              ultrabiurokracja, polski system nadpodatkowy itp. itd. Czy legalizacja
              pomogłaby tym zmuszanym do prostytucji? Chciałbym móc powiedzieć, że tak
              (istniałyby wtedy prostytutki rejestrowane-legalne i nierejestrowane. W tym
              drugim przypadku możnaby zakładać, że są zmuszane), jestem jednak w stanie
              wyobrazić sobie sporo sposobów na oszukanie systemu.
              pozdrawiam

    • Gość: linda Sagan, a jak Ty na to odpowiesz? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 11:09

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka