margot_may
30.06.08, 13:26
Stephen przypomniał mi o artykule w Polityce o tym jak Szwecka ministra chce
przeciwdziałania dyskryminacji ludzi brzydkich. Jest tam wzmianka o dylemacie
jaki pojawia się w sytuacji, gdy pewien muzułmanin zażądał odszkodowania za
wykluczenie go z listy osób wspieranych w poszukiwaniu pracy za to, że nie
chciał podać ręki kobiecie.
Jest to dyskryminacja ze względu na religię i rzecznik ds przeciwdziałania
dyskryminacji poparł pozew tego człowieka.
Ale z tego wyłania się pewien dylemat: czy osoby, których religia odmawia praw
pewnym grupom ludzi, a zarazem ich postępowanie, które łamie prawa innych
ludzi, mają być wspierane przez prawo?