Gość: barbinator
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
29.09.03, 13:45
W jednym z wątków padła pewna propozycja, ciekawi mnie wasze zdanie na jej
temat.
Chodzi o to, aby w przypadku rozwodu zgromadzony przez męża kapitał
emerytalny był traktowany jak każda inna składowa majątku czyli dzielony po
połowie na męża i rozwiedzioną żonę.
Dotyczy to zwłaszcza kobiet tzw "przy mężu" które nigdy nie pracowały poza
domem.
Uważam jednak, że należałoby rzecz rozszerzyć o wszystkie pozostałe
przypadki - jeśli kobieta z racji poświęcenia się opiece nad dziećmi i domem
pracowała tylko kilka lat, albo tylko na pół etatu to kapitały emerytalne
małżonków powinny być sumowane i dzielone po połowie między męża i żonę.
Co o tym myślicie?
Pozdr. B.
PS
Oczywiście to ma działać o obie strony - jeśli to mąż zajmuje się domem a
żona pracuje zarobkowo sytuacja jest identyczna.