Dodaj do ulubionych

Informatycznie

07.09.08, 16:09
Żądam zwiększenia ilości kobiet informatyków! [nie toleruję feminizowania - informatyczek, psycholożek etc.]

:-)

Padł mój notebokk. Zwykła sprawa, urządzenia się czasem wieszają.
Dzownię do Kolegi Informatyka, nawet miło przez telefon próbuje
reanimować moje pudełko. Nie udało się. I tu zaczyna się jazda.
Pan wie, że sobie nie dam rady (?) i zaczyna marudzić, że do mnie
mu daleko. W umówionym punkcie to on działał nie będzie, chce
zabrać pudełko do domu. A nie dam!
Wyczerpał moją cierpliwość. Nie będzie wróg pluł nam w twarz, ni
dzieci nam germanił. Do diabła z nim :-)

Informatycy w pracy nie wyglądają na mocno kompetentnych i robią
łaskę, gdy się puka do ich zamkniętych na szyfr drzwi. Pomijam,
że

Zdenerwowałam się dziś, odszukałam płyty instalacyjne, przygotowałam
się, że może zająć mi cała operacja nawet 8 godzin :-) i zaczęłam
działać. Parę rzeczy trzeba było na nowo zainstalować, nie jest
idealnie, ale DZIAŁA. Dla moich potrzeb wystarczy.

Dolary przeciwko orzechom, że dziewczyna informatyk pomogłaby
szybciej skutecznie i nie musiałabym się żżymać... Nie patrzyłaby
na mnie z wyższością.

Gazetowe forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=430
też prowadzone przez bufonów...

Dziewczyny prowadzące firmy taxi już są, postuluję utworzenie kobiecego
pogotowia informatycznego. Poważnie :-)

P.S. Pierwszy raz tu, pozdrawiam, howgh!
Obserwuj wątek
    • ja.sinner Re: Informatycznie 07.09.08, 16:18
      > Dziewczyny prowadzące firmy taxi już są, postuluję utworzenie
      > kobiecego pogotowia informatycznego. Poważnie :-)
      >
      > P.S. Pierwszy raz tu, pozdrawiam, howgh!

      To witaj i zakladaj nam tutaj pogotowie informatyczne.
      Byc moze przylacza sie inne informatyczki i wspolnymi silami....
      lub dasz rade sama.
    • facio84 Re: Informatycznie 07.09.08, 16:19
      >postuluję utworzenie kobiecego
      > pogotowia informatycznego. Poważnie :-)

      Jestem za. Trzeba stworzyć stronkę z galerią tych... informatyczek (???), żeby klient mógł sobie wybrać, która ma go... ubsłużyć.

      Sam bym korzystał.

      Proponuję też opcję "w bikini".
      • simple_woman Re: Informatycznie 07.09.08, 17:31
        Sio. Pogotowie tylko dla kobiet!
        • facio84 Re: Informatycznie 07.09.08, 21:14
          No właśnie o to chodzi - pogotowie tylko dla kobiet - informatyków. A ja sobie wybieram wymiary i kolor bielizny, i umawiam się na konkretną godzinę na sprawdzenie sprzętu.
    • miang Re: Informatycznie 07.09.08, 17:08
      tjaaaaa, rozumiem ze panu informatykowi proponowalas zaplate za pomoc?
      • xvqqvx Re: Informatycznie 08.09.08, 14:23
        A po co?:-)
        Informatyk to takie darmowe całodobowe pogotowie komputerowe u klienta. :-)
        • miang Re: Informatycznie 09.09.08, 11:04
          wlasnie, poniewaz kobietom trudniej przychodzi odmawianie pracy za darmo wiec
          pogotowie powinno byc kobiece;)
    • bene_gesserit Re: Informatycznie 07.09.08, 19:24

      Znalam pare informatyczek i jakos nie zauwazylam, zeby plec byla
      istotna, jesli chodzi o zdolnosci. Powaznie myslisz, ze informatyk
      z cipka bedzie lepszy? Dlaczego?
      • kocia_noga Re: Informatycznie 07.09.08, 19:59
        Może dlatego że będzie miał mniej pychy.
        • bene_gesserit Re: Informatycznie 07.09.08, 21:59

          kocia, ja w kazdej pracy mam dobre uklady z dzialem IT, bo sie z
          informatyczkami/kami dziwnym trafem swietnie dogaduje. Kiedys nawet
          chodzilam z programista. Rozne rzeczy mozna bylo informatykach
          powiedziec, ale z ta pycha to jakies bajki.
          • kkoossttaa Re: Informatycznie 08.09.08, 00:29
            Jest zasadnicza różnica między informatykiem i programistą...
            Ten ostatni był osobistym (co mówi samo za siebie, jeśli chcieć
            krótko i na temat).
            • bene_gesserit Re: Informatycznie 08.09.08, 00:36

              Co nie zmienia faktu, ze twoja teoria nt plci i informatyki jest
              nieosadzona w jakimkolwiek obiektywnym dowodzie, a jedynie w twojej
              naiwnej psychologicznie perspektywie. Wiec tak naprawde nie ma o
              czym rozmawiac.
              • kkoossttaa Re: Informatycznie 08.09.08, 00:42
                Niech będzie, naiwnej, nie obrażam się. Ale proszę łopatologicznie
                tym razem i bez poczucia wyższości (i owszem :-) wytłumaczyć swoje
                stanowisko. Tym razem jestem laikiem, niech będzie.
                • bene_gesserit Re: Informatycznie 08.09.08, 01:24

                  Naiwnej w sensie nie 'infantylno-glupawej', ale nienaukowej. O
                  ludziach z roznym wyksztalceniem, ktorzy maja i przedstawiaja swoje
                  wlasne psychologiczne teorie (ktoz ich nie ma), mowi sie, ze
                  maja 'perspektywe naiwna', czyli - no wlasnie - laikami sa.

                  Moje stanowisko jest takie, ze nie powinno sie zakladac, iz
                  czlowiek z fiutkiem/z cipka jest gorszy/lepszy w jakiejs dziedzinie
                  tylko z powodu posiadania fiutka/cipki. Poniewaz to jest seksizm. I
                  nawet, jeslibys wygrzebala gdzies statystyki pt 'informatyczki
                  lepsze sa pod wzgledem fachowosci od informatykow' to by nadal
                  znaczylo tylko tyle, ze pewna czesc informatyczek jest lepsza od
                  pewnej czesci informatykow, a nie ze kazda informatyczka z
                  definicji bycia dziewczynka lepsza jest. Nalezy odrozniac
                  stereotypy od reala, bo potem takie kwiatki wychodza, no.
                  • kkoossttaa Re: Informatycznie 08.09.08, 01:39
                    Liznęłam oj spoooro psychologii, ale pies w tym, że nie bardzo czytasz moje napisane. W pewnym sensie uznaję siebie osobniczo
                    za potrzebującą niejakiej ochrony przed chamstwem (aha) i to moje osobiste PREFERENCJE - korzystać z usług informatyczki raczej niż informatyka. Solidarność jajników? Wyrażam się nienaukowo, jam prosty człek. Nie było nic o wyższości płci żeńskiej nad męską w w nformatyce. Skądże.

                    Zupełnie na marginesie i osobiście cieszę się, że posłałam na bambus owego nieszczęśnika od sprzętu bardziej niz oprogramowania, bo ja człowiek jestem i nie pozwolę sobą pomiatać. Niech będzie, że brzmi
                    śmiesznie.

                    P.S.

                    Zdaję sobie sprawę, że jak stali bywalcy (bywalczynie, niech tam)
                    macie znacznie większe rozeznanie w teorii feminizmu, chylę czoła.
                    Na razie po prostu poczytam forum, nie ucierpię ;-)


                    • bene_gesserit Re: Informatycznie 08.09.08, 02:20
                      Alez oczywiscie, ze chamstwo chamstwem. Ale moze nie tedy droga?
                      Lata temu cale (w dawnych czasach, w ktorych z netem laczylo sie
                      przez telefon) firma obslugujaca moje miejsce pracy reagowala na
                      telefon. Sek w tym, ze jesli dzwonil kolega (lama do kwadratu), byl
                      traktowany powaznie i panowie przyjezdzali, jesli ktoras z
                      dziewczyn - specjalisci potrafili rzucic do sluchawki 'a wlaczony
                      do pradu jest? pani sprawdzi' i trzeba bylo prosic, zeby sie
                      zjawili, bo jednak wlaczony, a jakos nie jarzy.

                      To mnie ktoregos dnia wscieklo i napisalismy (dziewczyny i
                      chlopaki) list do dyrekcji tej firmy, z paroma cytatami, ktore
                      obrazowaly roznice w traktowaniu klientow i klientek oraz ze nie
                      rozumiemy, o co w tym chodzi i zeby moze jednak zmienili nieco
                      nastawienie. Po paru dniach dyrektor tamtej firmy zadzwonil i dlugo
                      przepraszal i dziekowal, a zachowanie panow zmienilo sie
                      czarodziejsko.

                      Pierwsza sprawa, ktora z tej opowiesci troche wynika - ze
                      stereotypy dzialaja w obie strony. On cie traktuje protekcjonalnie,
                      bos baba, ty go traktujesz jak dupka, bo to chlop. A ty jestes baba
                      kumajaca, a on byc moze dupkiem wcale nie jest? Z tym, ze to bez
                      znaczenia, bo w sytuacji uprzedzen (a juz tym bardziej
                      obustronnych) moze zadzialac mechanizm samospelniajacej sie
                      przepowiedni.

                      Druga sprawa - moze warto powalczyc zamiast sie poddac. W sensie
                      nie skladac oficjalne skargi od razu, ale wyjasnic, zeby ci cos
                      wytlumaczyl/naprawil/tenteges inaczej, tak ja ty chcesz, albo jak
                      ci pasuje czy cos. Moze sie zdarzyc, ze trafisz na kogos, kto jest
                      kompletnym lamerem, jesli chodzi o stosunki miedzyludzkie i trzeba
                      mu pewne rzeczy wytlumaczyc duzymi literami, zeby zakapowal. I
                      wyjasnil tobie.
                      • kkoossttaa Re: Informatycznie 08.09.08, 04:16
                        Ależ po co? Zmieniać kogoś, skoro można poszukać innego kogoś,
                        kto nie potraktuje Cię protekcjonalnie? Tu mniej chodzi o płeć, a o
                        [rzekonanie delikwenta "łaź za mną, bo mam unikalne umiejętności".
                        I mam wrażenie, że bardziej celują w tym własnie panowie.
                        Tu się zgina dziób pingwina.
                        Posłanie na bambus w tym przypadku oznaczało lojalne uprzedzenie
                        "dam sobie radę sama", a potem tylko wystarczyło nie odbierać
                        dobijających się telefonów. Lubisz przed kims klękać?
                        • piekielnica1 Re: Informatycznie 08.09.08, 08:54
                          > Ależ po co? Zmieniać kogoś, skoro można poszukać innego kogoś,
                          > kto nie potraktuje Cię protekcjonalnie?

                          JESTEM SEKSISTKA, podswiadomie, a ostatnio zupelnie swiadomie i z
                          premedytacja wybieram kobiety: dentystka, ginekolozka, okulistka,
                          alergolozka a nawet farmaceutka.
                          Ostatnio w aptece PHARMA zapytalam o konkretny krem do stop z
                          okreslona zawartoscia pewnego skladnika (ok.17zl -70g), a pan
                          farmaceuta z protekcjonalnym usmiechem zwyciezcy zawolal mlode
                          dziewcze i KAZAL zaprowadzic mnie do pewnej polki (2 metry od jego
                          stanowiska za lada), gdzie staly preparaty z rozna zawartoscia owego
                          skladnika w cenie od 70zl w zwyz za 30 g opakowanie. A pozniej z
                          tego swojego grajdola zapytal z usmieszkiem "i nic pani nie wybrala?"
                          Zrobil to w taki sposob, ze poczulam sie upokorzona faktem, ze nie
                          stac mnie na tubeczke kremu do piet za 70 zl, chociaz zazwyczaj nie
                          jest to dla mnie problemem i w okienku pytam o tansze zamienniki.
                          Byc moze jestem przewrazliwiona, ale do tej apteki juz raczej nie
                          wejde, a w innych bede sie ustawiac do okienka z damska obsluga.

                          Kiedys, kiedys, gdy do dentysty chodzilo sie do przychodni, rowniez
                          poczulam sie upokorzona u stomatologa, perrorowal na temat stanu
                          moich dziasel z takim poczuciem wyzszosci, niemal z obrzydzeniem,
                          ze az zapytalam co proponuje. Powiedzial, ze moze bedzie mogl mi
                          pomoc, ale nie tutaj, tylko w prywatnym gabinnecie.
                          Od tamtej pory lecze zeby w prywatnym gabinecie u milej dentystki,
                          taktownej, subtelnej i delikatnej. To taka przyjemnosc dac sobie
                          pobnorowac czasami.

                          Byc moze, ze sa to moje osobiste kompleksy, ale tak juz mam i
                          napewno bede unikac ludzi, ktorzy za moje wlasne pieniadze zechca
                          mnie traktowac protekcjonalnie.

                          I bede o tym mowic niezaleznie od tego ile razy zostane nazwana
                          seksistka, dlatego ze nie powoluje sie na jakiekolwiek badania
                          naukowe, a wylacznie na osobiste doswiadczenia.
                          --
                          Najprędzej starzeje się kobieta, która poślubiła przeciętnego
                          mężczyznę.
                          Oscar Wilde
                          • kkoossttaa Re: Informatycznie 08.09.08, 09:55
                            To ja też jestem seksistką, wybierając w nowoczesnych aptekach,
                            w których sporo dermokosmetyków PANIE, A NIE PANÓW? I w sklepie
                            kosmetycznym nie podejdę do faceta, zakładając z góry i najczęściej
                            prawidłowo, że się nie zna? Nie ufam facetom w takich miejscach.
                            Dziwne?

                            Hm, słowo siostrzaność(o ile jest :-) do mnie przemawia.
                          • kocia_noga Re: Informatycznie 08.09.08, 17:10
                            piekielnica1 napisała:



                            > Byc moze, ze sa to moje osobiste kompleksy, ale tak juz mam i
                            > napewno bede unikac ludzi, ktorzy za moje wlasne pieniadze zechca
                            > mnie traktowac protekcjonalnie.


                            Robię tak samo:) oprócz tego zapamiętuje sobie firmy z
                            seksistowskimi reklamami i kupuję u konkurencji.
                            • dzikowy Re: Informatycznie 09.09.08, 10:15
                              Poczekam aż którejś z Was samochód się zepsuje. Życzę szczęścia w poszukiwaniu :
                              1. Spódnicy w warsztacie
                              2. Mechanika, który nie potraktuje Was protekcjonalnie

                              Poza tym zaczynacie obie pisać jak facio, tylko zwrot przeciwny.
                              • piekielnica1 Re: Informatycznie 09.09.08, 10:35
                                > 2. Mechanika, który nie potraktuje Was protekcjonalnie
                                >
                                To prawda trudno o mechanika, ktory nie traktuje protekcjonalnie.
                                Ale to sie zmieni jak tylko pojawi sie w zawodzie damska konkurencja.
                                A sie pojawi.
                                Nie twierdze, meski protekcjonalizm ze szybko zniknie zupelnie, bo
                                nie zniknie.
                                Ale serwis samochodowy z zenska obsluga bedzie mial niezle branie.
                                Wprawdzie czesc panow nogi, znaczy sie kola ukochanego autka tam nie
                                postawi, bo baba mu moze tylko popsuc, ale bedzie wybor.

                                > Poza tym zaczynacie obie pisać jak facio, tylko zwrot przeciwny.

                                Kurcze, tylko ze u facia i jemu podobnym to normalne, zgodne z
                                natura i uswiecone wiekami tradycji, a kobiety jak tak pisza to
                                zwyczjny seksizm
                                • bene_gesserit Re: Informatycznie 09.09.08, 11:21

                                  Jakos nie wydaje mi sie, aby cudzy seksizm usprawiedliwial moj
                                  wlasny. Jak moj sasiad kradnie, to mam uznac, ze ja tez moge?

                                  Noi - imo feminizm wyrasta z poczucia niesprawiedliwosci, ktore z
                                  kolei zwiazane jest min ze stereotypami. Wiec za kazdym razem,
                                  kiedy spotykam feministke - mizoandryczke, ktora z zapalem szerzy
                                  stereotypy na temat mezczyzn (tak samo jak np geja - rasiste),
                                  spadam ze stolka. A i feminizm, ze przypomne, nie jest jednoznaczny
                                  z mizoandryzmem. Nawet w wiki tak napisali :)
                                  • pavvka Re: Informatycznie 09.09.08, 11:33
                                    bene_gesserit napisała:

                                    > A i feminizm, ze przypomne, nie jest jednoznaczny
                                    > z mizoandryzmem. Nawet w wiki tak napisali :)

                                    A wczoraj w TVN Style pisarka Nurowska rzekła, że feministką nie
                                    jest, bo lubi mężczyzn :-P
                                    • kkoossttaa Re: Informatycznie 09.09.08, 12:53
                                      Czy feministki lubią czytać pisarkę Nurowską?

                                      Odpowiem za siebie, cenię jej wczesną twórczość, potem zaniechałam
                                      jej czytania.

                                      Czy to dobrze, że pisarka Nurowska tak lubi mężczyzn?

                                      Niedobrze, bo jeden zagarnął jej osobistą fortunę i teraz niechybnie
                                      czeka ją z nim długi proces.

                                      A resztę napisała bene w Twoim cytowaniu :-)
                                      • pavvka Re: Informatycznie 09.09.08, 13:34
                                        kkoossttaa napisała:

                                        > Czy to dobrze, że pisarka Nurowska tak lubi mężczyzn?

                                        Zależy dla kogo. Mnie się stwierdzenie "lubię mężczyzn" nie podoba,
                                        tak jak stwierdzenie faceta "kocham kobiety".

                                        > Niedobrze, bo jeden zagarnął jej osobistą fortunę i teraz
                                        niechybnie
                                        > czeka ją z nim długi proces.

                                        Wiem, bo o tym głównie była rozmowa z nią.
                                        • bene_gesserit Re: Informatycznie 09.09.08, 16:15
                                          pavvka napisał:

                                          > kkoossttaa napisała:
                                          >
                                          > > Czy to dobrze, że pisarka Nurowska tak lubi mężczyzn?
                                          >
                                          > Zależy dla kogo. Mnie się stwierdzenie "lubię mężczyzn" nie
                                          podoba,
                                          > tak jak stwierdzenie faceta "kocham kobiety".

                                          Dla mojej intuicji to znak, ze oto mamy do czynienia z czyms
                                          podejrzanym. Jak mozna lubic polowe ludzkosci tylko dlatego, ze ma
                                          cipke/fiutka? 'Lubie mezczyzn' to w istocie komunikat 'lubie cie,
                                          bo masz fiutka'. Przeciez w ten sposob obnaza sie wlasna glupote i
                                          uprzedzenia, w tym wypadku do kobiet.

                                          Szkoda, ze Nurowska, posiadajaca rzad dusz swoich czytelniczek,
                                          uznaje za stosowne wypowiadac publicznie takie rzeczy. Ulga, ze
                                          Miasta Kobiet nie ogladam.
                                    • kocia_noga Re: Informatycznie 09.09.08, 16:03
                                      pavvka napisał:

                                      > A wczoraj w TVN Style pisarka Nurowska rzekła, że feministką nie
                                      > jest, bo lubi mężczyzn :-P


                                      No wiem, wiem, powinnam zara się poprawić i dodać że lubię mężczyzn,
                                      ale kur.. kłamac nie lubię i co tera?
                                      Prawda je taka, że lubię Marka, Wieśka,Ryśka a także Dorotę, Tereskę
                                      i Aśkę.
                                      • pavvka Re: Informatycznie 09.09.08, 16:08
                                        Eee nieee, Ty jesteś feministką, więc mężczyzn lubić wręcz nie
                                        powinnaś :-P
                                        • kocia_noga Re: Informatycznie 09.09.08, 16:16
                                          pavvka napisał:

                                          > Eee nieee, Ty jesteś feministką, więc mężczyzn lubić wręcz nie
                                          > powinnaś :-P


                                          I to jest właśnie front walki pomiędzy feministkami a "ludową
                                          mądrością"; ludowa mówi " feministki nienawidzą mężczyzn", a
                                          feministki jak jedna żona MUSZĄ zaznaczyć przy każdej
                                          okazji,że "lubią mężczyzn".
                                          Nie prowadziłam badań, ale chyba wszystkie f. publicznie się
                                          wypowiadające poczyniły to wyznanie. Pzrestało mnie to już wkur..ać,
                                          po latach.
                                  • piekielnica1 Re: Informatycznie 09.09.08, 13:28
                                    alez ten moj seksizm w praktyce nie jest zadnym seksizmem.
                                    Wprawdzie wybierajac jako uslugodawczynie kobiety dyskryminuje
                                    zarobkowo mezczyzn, ale gdybym wybierala mezczyzn dyskryminowane
                                    pozostawalyby kobiety.
                                    Poza tym glownym powodem moich wyborow nie jest sama plec tylko
                                    cechy jakie reprezentuje, a wiec protekcjonalizm, wywyzszanie sie,
                                    poblazliwe traktowanie i podobne.
                                    Nigdy i nigdzie nie glosilam, ze ktorakolwiek plec jest lepsza jedna
                                    od drugie, lub stoi wyzej jedna nad druga. Lub, ze powinna byc jakos
                                    uprzywilejowana.
                                    Natomiast zaliczanie do seksizmu kazdej krytyki cech uznawanych za
                                    przynalezne, (utrwalone od wiekow i powszechnie obecne wokolo) do
                                    plci uwazam za duza przesade. Zwlaszcz gdy ta krytyka nie zawiera
                                    pogardy.
                                    • pavvka Re: Informatycznie 09.09.08, 13:37
                                      piekielnica1 napisała:

                                      > Natomiast zaliczanie do seksizmu kazdej krytyki cech uznawanych za
                                      > przynalezne, (utrwalone od wiekow i powszechnie obecne wokolo) do
                                      > plci uwazam za duza przesade.

                                      Ale nie chodzi o krytykę samych cech, tylko krytykę grupy ludzi,
                                      która stereotypowo daną cechę posiada. Podejście autorki wątku i
                                      osób z nią się zgadzających jest w niczym nie lepsze od postawy
                                      prezentowanej tutaj:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=83872043
                                      • piekielnica1 Re: Informatycznie 09.09.08, 14:54
                                        > Ale nie chodzi o krytykę samych cech, tylko krytykę grupy ludzi,
                                        > która stereotypowo daną cechę posiada. Podejście autorki wątku i
                                        > osób z nią się zgadzających jest w niczym nie lepsze od postawy
                                        > prezentowanej tutaj:

                                        Ja jakos widze duza roznice pomiedzy autorkami obu watkow.
                                        W tym jest opowiesc o zlym potraktowaniu przez jednego kolege i
                                        powstaly w chwili rozgoryczenia pomysl by zbudowac serwis
                                        poradnikowy zlozony z kobiet informatyczek.
                                        Nie zdeskredytowala tego kolegi pod wzgledem zawodowym tylko
                                        ludzkim, ujawnil cech, ktorych w g autorki nie ujawnilaby kobieta.
                                        W drugim wypadku autorka deklaruje jawna niechec do kobiet we
                                        wszystkich kwestiach zawodowych zarzucajac im brak kompetencji i to
                                        grupowo.
                                        I to wylacznie ze wzgledu na plec.

                                        Osobiscie uwazam, ze taka dyskusja przynosi jednak wiecej korzysci
                                        niz powoduje szkod, bo wszystkie skrajne opinnie z obu stron
                                        zreszta, i tak sa odrzucane przez rozsadna czesc spoleczenstwa, a
                                        wymiana mysli i doswiadczen zawsze wnosi cos nowego, rzuca swiatlo
                                        na inne, dotychczas przez nas pomijnne czy niedostrzegane aspekty
                                        sprawy.
                                        Uweazasz, ze brak dyskusji, omijanie drazliwych tematow i
                                        powodowanie by skrajne opinie nie ujrzaly dziennego swiatla
                                        spowoduje, ze problemy rozwiaza sie same, ze ich nie bedzie?.
                                        • pavvka Re: Informatycznie 09.09.08, 16:11
                                          piekielnica1 napisała:

                                          > Ja jakos widze duza roznice pomiedzy autorkami obu watkow.
                                          > W tym jest opowiesc o zlym potraktowaniu przez jednego kolege i
                                          > powstaly w chwili rozgoryczenia pomysl by zbudowac serwis
                                          > poradnikowy zlozony z kobiet informatyczek.
                                          > Nie zdeskredytowala tego kolegi pod wzgledem zawodowym tylko
                                          > ludzkim, ujawnil cech, ktorych w g autorki nie ujawnilaby kobieta.
                                          > W drugim wypadku autorka deklaruje jawna niechec do kobiet we
                                          > wszystkich kwestiach zawodowych zarzucajac im brak kompetencji i
                                          to
                                          > grupowo.
                                          > I to wylacznie ze wzgledu na plec.

                                          Prawdopodobnie uogólnienie w tamtym wątku było dalej idące, ale
                                          mechanizm ten sam - na podstawie jakichś tam jednostkowych
                                          doświadczeń, wspartych stereotypem, twierdzi się, że jedna z płci
                                          jest lepsza od drugiej.
                                      • kocia_noga Re: Informatycznie 09.09.08, 16:12
                                        pavvka napisał:

                                        = Podejście autorki wątku i
                                        > osób z nią się zgadzających jest w niczym nie lepsze od postawy
                                        > prezentowanej tutaj:
                                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=83872043


                                        He he he, nie zauważyłeś dziesięciu szczegółów którymui się różnią?
                                        Autorka którą irytują kobiety sama jest kobietą, więc powinna mieć
                                        dokładnie te cechy które tak ją irytują.
                                        Tamten post był zwyczajnie durny, a nasza - moja i Piekielnej
                                        postawa omijania niektórych na podstawie naszego doświadczenia to
                                        wyciąganie z niego wniosków w słusznej intencji dbania o siebie.
                                        • pavvka Re: Informatycznie 09.09.08, 16:15
                                          kocia_noga napisała:

                                          > He he he, nie zauważyłeś dziesięciu szczegółów którymui się różnią?

                                          Nie napisałem, że te postawy są identyczne, tylko, że ta jest nie
                                          lepsza od tamtej.
                                        • saszenka2 Re: Informatycznie 13.09.08, 00:47
                                          kocia_noga napisała:

                                          > pavvka napisał:
                                          >
                                          > = Podejście autorki wątku i
                                          > > osób z nią się zgadzających jest w niczym nie lepsze od postawy
                                          > > prezentowanej tutaj:
                                          > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=83872043
                                          >
                                          >
                                          > He he he, nie zauważyłeś dziesięciu szczegółów którymui się różnią?
                                          > Autorka którą irytują kobiety sama jest kobietą, więc powinna mieć
                                          > dokładnie te cechy które tak ją irytują.
                                          > Tamten post był zwyczajnie durny, a nasza - moja i Piekielnej
                                          > postawa omijania niektórych na podstawie naszego doświadczenia to
                                          > wyciąganie z niego wniosków w słusznej intencji dbania o siebie.
                                          >

                                          Ja nie płacę się na płeć, ale kompetencje. Nieważne, czy to kobieta,
                                          czy mężczyzna, ale jeśli któreś z nich ma problem z przyjęciem
                                          płatności kartą/wydrukowaniem świstka doładującego konto komórkowe,
                                          to omijam takie osoby szerokim łukiem.Co wcale nie oznacza, że będę
                                          omijać wszystkich mężczyzn, chcąc zapłacić kartą.
                                    • kocia_noga Re: Informatycznie 09.09.08, 16:06
                                      piekielnica1 napisała to co i ja bym napisała, a że Bene uważa to
                                      za seksizm, to mi przykro niezmiernie.
                                      • bene_gesserit Re: Informatycznie 09.09.08, 16:20

                                        A mi przykro niezmiernie, kiedy widze, jak femi kieruja sie
                                        uprzedzeniami i stereotypami. Mozemy sobie nawzajem nad soba
                                        poplakac nastepnym razem, jak bedziemy mialy widzenie ;)
                                        • kocia_noga Re: Informatycznie 09.09.08, 16:26
                                          bene_gesserit napisała:

                                          >
                                          > A mi przykro niezmiernie, kiedy widze, jak femi kieruja sie
                                          > uprzedzeniami i stereotypami. Mozemy sobie nawzajem nad soba
                                          > poplakac nastepnym razem, jak bedziemy mialy widzenie ;)
                                          >


                                          Którą z nas zamkną? Rany, jeszcze nic nie wiem ;)
                                          • bene_gesserit Re: Informatycznie 09.09.08, 16:33

                                            Kocia, sa jeszcze widzenia takie, jakie miala np Dziewica
                                            Orleanska. Najpierw masz bole glowy, a potem brzdek i swiatlo :)
                                            • pavvka Re: Informatycznie 09.09.08, 16:40
                                              To się zdarza tylko dziewicom ;-)
                                        • piekielnica1 Re: Informatycznie 09.09.08, 16:54
                                          > A mi przykro niezmiernie, kiedy widze, jak femi kieruja sie
                                          > uprzedzeniami i stereotypami.

                                          Byl tu post o innych portalach, na ktorych brak zakladki feminizm.
                                          Moze to i najmadrzejsza madrosc?
                                          Nikt nie glosi niepoprawnych politycznie opini i nie szerzy
                                          seksizmu.
                                          Postuluje zamknac na Gazecie ten watek to najpewniej wtedy seksizm
                                          umrze smiercia naturalna.
                                  • kocia_noga Re: Informatycznie 10.09.08, 07:49
                                    bene_gesserit napisała:

                                    >
                                    > Jakos nie wydaje mi sie, aby cudzy seksizm usprawiedliwial moj
                                    > wlasny. Jak moj sasiad kradnie, to mam uznac, ze ja tez moge?


                                    Problem pojawiający się co jakiś czas w dyskusjach z tobą jest ten,
                                    że różnimy się co do pojmowania seksizmu.Według mnie seksizm to
                                    przypisywanie którejś z płci cechy i wartościowanie jej. "Mężczyźni
                                    są blondynami" - to przypisywanie cechy, "mężczyźni sa blondynami"
                                    + "blondyni sa gorsi od innych" - to seksizm.

                                    Dla mnie, a i pewnie dla Piekielnicy i Kkkttossi zdania takie, jak:
                                    "większość przestępców to mężczyźni"
                                    "mężczyźni częściej przejawiają zachowania aroganckie"
                                    "mordercy seksualni to niemal wyłącznie mężczyźni"
                                    są zdaniami oznajmującymi o faktach.
                                    Gdyby te zdania brzmiały:
                                    "mężczyźni to przestępcy" (nie trzeba dodawać,że to jest
                                    wartościujące)
                                    "mężczyźni to aroganci" (j.w)
                                    "mężczyźni to mordercy seksualni" (j.w) - byłyby to zdania
                                    seksistowskie.
                                    Niektóre fakty sa dość dobrze udokumentowane, inne udokumentowane są
                                    wyłącznie indywidualnym doświadczeniem, ale nadal nie sa to zdania
                                    dotyczące którejś z płci w całości oraz nie wynika z nich, że cechy
                                    te są immanentnie przypisane płci, natomiast sa wartościujące.
                                    I tu masz poważny problem, Bene, z rozróznieniem.



                                    Nawet w wiki tak napisali :)
                                    >
                                    >
                                    A co do wiki, to zamieszczają tam różne teksty amatorzy - traf chce,
                                    że teksty seksistowskie, nierzetelne ale skierowane przeciwko
                                    kobietom umieszczają mężczyźni; tym samym trafem fora kobiece są
                                    regularnie atakowane przez mężczyzn, którzy obrażają, a nie
                                    dyskutują, przy braku symetrycznego zjawiska na forach męskich.
                                    Ja wyciągam z tego wniosek,że mężczyźni częściej przejawiają
                                    zachowania agresywne i nieracjonalne, a ty uznasz to za seksizm, a
                                    Pavvka ci przytaknie.
                                    Wolelibyście,żebym napisała coś takiego :" i mężczyźni i kobiety
                                    równie często nawiedzają fora płci przeciwnej żeby zachować się
                                    agresywnie", albo swoje obserwacje przemilczała?
                                    • bene_gesserit Re: Informatycznie 10.09.08, 16:15

                                      Problem pojawiajacy sie co jakis czas w dyskusjach z toba to ten,
                                      ze nie uznajesz postawy 'wiekszosc mezczyzn to' za stereotyp. A
                                      stereotyp _musi_ miec znak (zdarzaja sie dodatnie stereotypy,
                                      np 'Niemcy sa punktualni', ale wiekszosc stereotypow jest jednak
                                      imo ze znakiem minus).

                                      Bo jesli konsekwencja - np - uznania, ze wiekszosc informatykow to
                                      gbury mialoby byc unikanie kontaktow z informatykami, oznacza to,
                                      ze zaczynamy poruszac sie w takt stereotypu. Dlatego podskakuje w
                                      takich momentach dyskusji jak dzgnieta w zadek - bo uwazam, ze nie
                                      widzisz muchy na wlasnym nosie.
                                      • kocia_noga Re: Informatycznie 10.09.08, 20:26
                                        bene_gesserit napisała:

                                        >
                                        > Problem pojawiajacy sie co jakis czas w dyskusjach z toba to ten,
                                        > ze nie uznajesz postawy 'wiekszosc mezczyzn to' za stereotyp.

                                        Właśnie. Czytuję różne teksty i dowiaduję się z nich np,że większość
                                        wynalazców to mężczyźni, a wiekszość pielęgniarek to kobiety.
                                        To nie są stereotypy, tylko fakty.
                                        Stereotypem byłoby "mężczyźni to wynalazcy", "pielęgniarki to
                                        kobiety", a tańcem w takt stereotypu byłoby oczekiwanie od każdego
                                        faceta,że cuś wynajdzie, choćby muchę w nosie, albo odrzucenie usług
                                        pielęgniarza mężczyzny.


                                        A co do łączenia gburowatości z zawodem i płcią to już daję każdemu
                                        prawo do swoich prywatnych wyborów w tej sprawie.I nawet bez mojego
                                        pozwolenia każdy (oprócz ciebie i Pavvki) tworzy sobie swoje własne
                                        wizje i prognozy.
                                        • bene_gesserit Re: Informatycznie 10.09.08, 21:00

                                          Nie chodzi mi o to, co _mowimy_. Chodzi mi o to, co _robimy_.
                                          Albo raczej o pewne konsekwencje _mowienia_ w _robieniu_. Jesli
                                          bede miala nieciekawe doswiadczenia zawodowe z trzema
                                          informatykami, powiem 'wiekszosc informatykow to gbury' i od tej
                                          pory bede szukac informatyczek, to zaczne wdrazac stereotyp. Tak
                                          samo, jesli na podstawie statystyk uznam, ze kobiety lepiej sie
                                          komunikuja i do negocjacji kontraktu miedzy firmami zaczne szukac
                                          negocjatorki, z kopyta odrzucajac wszelkie kandydatury negocjatorow.

                                          Kazdy - rowniez ja i podejrzewam, ze nawet:) pavvka - tworzy swoje
                                          modele wszechswiata, posluguje sie sterotypami, skryptami i
                                          uprzedzeniami. Chodzi mi jedynie o to, zeby czyichs modeli,
                                          stereotypow itd nie nazywac 'rzeczywistoscia', a - no wlasnie -
                                          myslowa konstrukcja, skrotem. Ktory jak wiadomo do prawdy ma sie
                                          tak, jak film dokumentalny do animowanej dobranocki.
                                          • kocia_noga Re: Informatycznie 10.09.08, 22:14
                                            bene_gesserit napisała:

                                            Tak
                                            > samo, jesli na podstawie statystyk uznam, ze kobiety lepiej sie
                                            > komunikuja i do negocjacji kontraktu miedzy firmami zaczne szukac
                                            > negocjatorki, z kopyta odrzucajac wszelkie kandydatury
                                            negocjatorow.
                                            >

                                            Pisałam o czymś takim powyżej, weź Bene i przeczytaj :(


                                            > Kazdy - rowniez ja i podejrzewam, ze nawet:) pavvka - tworzy swoje
                                            > modele wszechswiata, posluguje sie sterotypami, skryptami i
                                            > uprzedzeniami. Chodzi mi jedynie o to, zeby czyichs modeli,
                                            > stereotypow itd nie nazywac 'rzeczywistoscia', a - no wlasnie -
                                            > myslowa konstrukcja, skrotem.

                                            No i ? Jak to się ma do regularnych połajanek za mój domniemany
                                            seksizm?
                                            Bo ja mam wrażenie,że dalej mylisz stereotypy z rzeczywistością czy
                                            też faktami.
                                            • bene_gesserit Re: Informatycznie 10.09.08, 23:13

                                              Przeczytalam. Uznalam za stosowne to powtorzyc, bo to, co pisalam,
                                              pisalam z tym w glowie:

                                              [ja do autorki watku]: Powaznie myslisz, ze informatyk z cipka
                                              bedzie lepszy? Dlaczego?
                                              [ty}: Może dlatego że będzie miał mniej pychy.

                                              Bo to jest wlasnie stereotyp w randze prawdy.

                                              Wiec jeszcze raz: powiedzenie, ze 'informatyk bedzie mial mniej
                                              pychy' to stereotypowy osad. Bo w takim stwierdzeniu zawiera sie
                                              domysl, ze 'informatycy maja ducho pychy', a nie 'wiekszosc
                                              informatykow ma duzo pychy, czytalam statystyki'. Tzn to sie lapie
                                              na definicje stereotypu, dajmy na to, z angielskiej Wiki, chociaz
                                              moge pogrzebac w ksiazkach, bo mam pare na temat.
                                              • piekielnica1 Re: Informatycznie 11.09.08, 00:47
                                                > Bo to jest wlasnie stereotyp w randze prawdy.

                                                Prawdopodobnie masz racje nawet w 200%, ale ja deklaruje, ze nadal
                                                zawierzam swoim prymitywnym instynktom i tam gdzie sie pare razy
                                                sparzylam paluchow wkladac juz nie bede.
                                                Nie bede przeprowadzac dalszych eksperymentow na swoim wlasnym
                                                organizmie, nezaleznie od najpowazniejszych oskarzen.

                                                > informatykow ma duzo pychy, czytalam statystyki'.

                                                W kwestii wyboru uslugodawcow kieruje sie wylacznie wlasnymi
                                                doswiadczeniami, mimo ze moga utrwalac niekorzystne zjawiska
                                                spoleczne.
                                                Az taka altruistka, by ryzykowac swoja stabilizacje emocjonalna,
                                                zwlaszcza za wlasne pieniadze jeszcze nie jestem.
                                                Niezaleznie od tego na jaka i czego definicje sie to lapie.
                                                • bene_gesserit Re: Informatycznie 11.09.08, 01:18
                                                  piekielnica1 napisała:

                                                  > Prawdopodobnie masz racje nawet w 200%,

                                                  Ale tu nie chodzi o to, kto ma racje wlasciwie. O pewne pryncypia
                                                  imo, lezace u podstaw feminizmu, chociaz moze przesadzam

                                                  ale ja deklaruje, ze nadal
                                                  > zawierzam swoim prymitywnym instynktom i tam gdzie sie pare razy
                                                  > sparzylam paluchow wkladac juz nie bede.

                                                  Stereotypy, uprzedzenia, skrypty i inne skroty to nie
                                                  sa 'prymitywne instynkty' - przeciwnie. Ale skoro juz o tym mowa -
                                                  tak, sporo ludzi ufa im bezgranicznie, do tego stopnia, ze kiedy
                                                  natyka sie na kogos, kto swoim zachowaniem przeczy stereotypowi,
                                                  stereotypizujacy wrzuca go do specjalnej szuflady 'wyjatkow,
                                                  ktorymi nie nalezy sie przejmowac'. Zdarza sie, ze ta szuflada moze
                                                  byc przepelniona, ale liczebnosc 'wyjatkow' i tak
                                                  stereotypizujacego nie przekona, ze stereotyp to tylko stereotyp, a
                                                  nie _prawda_. (To teoria z jednej ksiazki nt, imo mocno sluszna)

                                                  > Nie bede przeprowadzac dalszych eksperymentow na swoim wlasnym
                                                  > organizmie, nezaleznie od najpowazniejszych oskarzen.

                                                  Nie dziw sie wiec i nie protestuj, kiedy twoj szef nie awansuje
                                                  ciebie, a twojego kolege, bo 'z babami to sie pare razy nacial' i
                                                  nie zamierza eksperymentowac na swojej wlasnej firmie. Nie
                                                  protestuj, kiedy producent kremu dla piecdziesieciolatek do reklamy
                                                  uzywa ledwie-dwudziestolatki, bo on tez nie zamierza ryzykowac i
                                                  zmieniac swiata. I cale dlugie i t.d, itp

                                                  Wlasnie o to mi chodzi - moje przeczulenie nt stereotypow i
                                                  uprzedzen nie wzielo sie znikad. Po pierwsze - empatia, po drugie -
                                                  zdrowy rozsadek. Zmieniac swiat (tak, by traktowal ludzi bez
                                                  uprzedzen) ok, ale najpierw zaczne od siebie (i bede starac sie
                                                  traktowac ludzi bez uprzedzen).
                                                  Najlatwiej nie zawsze znaczy najlepiej, wg mnie. Zazwyczaj po
                                                  prostu oznacza najlatwiej.
                                                  • piekielnica1 Re: Informatycznie 11.09.08, 09:42
                                                    > Nie dziw sie wiec i nie protestuj, kiedy twoj szef nie awansuje
                                                    > ciebie, a twojego kolege

                                                    Nie dziwie sie, tylko zmieniam wtedy pare, pozwalam awansowanemu
                                                    koledze wykazac sie i chwilach najwiekszych wpadek powstalych w
                                                    wyniku jego niekompentencji i powszechnej akcji ratowania tego co
                                                    sie jeszcze da uratowac, skladam wypowiedzenie nie zapominajac
                                                    poinformowac szefa przy probach zatrzymania mnie w firmie, o
                                                    faktycznych przyczynach odejscia.
                                                    I niezle na tych zmianach pracy wychodze.

                                                    > Nie protestuj, kiedy producent kremu dla piecdziesieciolatek do
                                                    > reklamy uzywa ledwie-dwudziestolatki, bo on tez nie zamierza
                                                    > ryzykowac i zmieniac swiata

                                                    Alez moj protest polega na absolutnym bojkocie produktow
                                                    reklamowanych w ten sposob.

                                                    > Wlasnie o to mi chodzi - moje przeczulenie nt stereotypow i
                                                    > uprzedzen nie wzielo sie znikad.

                                                    Brzmi tajemniczo.
                                                    Ja w stereotypy jestem "wrosnieta" - funkcjonuje w nich jak w
                                                    naturalnym srodowisku, tylko znajduje sobie metody by jak najmniej
                                                    od nich ucierpiec.
                                                    Myslisz, ze lagodnym tlumaczeniem szefowi, ze jestes rownie dobra
                                                    lub lepsza od awansowanego kolego cokolwiek uzyskasz?.
                                                    Albo ratujac z pobudek empatycznych, tego awansowanego kolege bez
                                                    przerwy z opresji spowodowanych jego lenistwem i brakiem
                                                    zainteresowania praca?
                                                    Stereotypy sa stalym elementem swiata w ktorym zyje, i biore ich
                                                    istnienie pod uwage w swoim codziennym zyciu.
                                                    Gdybym tego nie robila, to tak jak bym przechodzila przez ulice nie
                                                    patrzac czy cos jedzie, czy nie.

                                                    > po drugie - zdrowy rozsadek.

                                                    Mam wrazenie, ze kieruje sie zdrowym rozsadkiem, bo pierwszym celem
                                                    mojego zycia jest, by przezyc go godnie.
                                                    Mam swiadomosc, ze drugiej szansy nie bedzie, wiec omijam szerokim
                                                    lukiem wszelkie prawdziwe i potencjalne zagrozenia - rowniez te
                                                    pogarszajace jakosc mojego zycia emocjonalnego.

                                                    > Zmieniac swiat (tak, by traktowal ludzi bez uprzedzen) ok,
                                                    > ale najpierw zaczne od siebie (i bede starac sie
                                                    > traktowac ludzi bez uprzedzen).

                                                    Ciekawa jestem jak Ci sie to udaje. Jak bez uprzedzen traktujesz
                                                    zdeklarowanego i jawnego seksiste? - bez szkod dla osobistych emocji?
                                                    Udajesz sie do nastepnego by sprawdzic czy nie jest?, a pozniej
                                                    jeszcze i jeszcze?
                                                    I jak dlugo?
                                                    Narazie piszesz jak nie nalezy, to moze troche praktycznych rad jak
                                                    trzeba sobie radzic w takich sytuacjach?
                                                    Chetnie sie czegos naucze.

                                                    > Najlatwiej nie zawsze znaczy najlepiej, wg mnie. Zazwyczaj po
                                                    > prostu oznacza najlatwiej

                                                    Tak masz racje.
                                                    Ostatnio ide przez zycie po linii najmniejszego oporu, mozna by rzec
                                                    nawet - ide na latwizne.
                                                    Odrobina egoizmu, jest dla mnie warunkiem udanego zycia.
                                                    Tak mi sie ostatnio porobilo. Jestem egoistka.

                                                    A mowienie i pisanie o zaobserwowanych zjawiskach to zupelnie inna
                                                    sprawa.
                                                    Mysle zreszta, ze zmienianie swiata nalezy zaczac od mowienia,
                                                    mowienia, mowienia - zwracania uwagi na zjawiska.
                                                    A jedni mowia gorzej inni lepiej.




                                                    > Po pierwsze - empatia,

                                                    Bo bedzie przykro koledze, ktorego okienko ominelam i zatrzymalam
                                                    sie przy okienku obslugiwanym przez kobiete?

                                                    A moze uczucie empatii pojawia sie jak widzisz protekcjonalne i
                                                    lekcewazace traktowanie kobiety przez meskiego szowiniste.

                                                    I jak sama przeciwstawiasz sie takiemu traktowaniu?
                                                    Kobiecymi sposobikami jak ktoras kolezanka z forum?
                                                    Lagodnie mu tlumaczysz jak niekorzystnie w skali globalnej dziala
                                                    stereotyp?
                                                  • bene_gesserit Re: Informatycznie 11.09.08, 11:15

                                                    Jesli jestes feministka, walczysz z seksizmem. Ale ty, walczac z
                                                    seksizmem (mizoginizmem), sama go szerzysz (w wersji
                                                    mizoandrycznej) i jestes z tego zadowolona. Jak dla mnie to sie nie
                                                    trzyma kupy albo nie jest 'odrobina egoizmu', ale Rowem Marianskim
                                                    egoizmu, na ktory, nawiasem mowiac, moga sie powolac wszyscy
                                                    mizogini swiata. Kolo sie zamyka, tak sie ten swiat kreci, logika
                                                    Kalego.
                                                  • piekielnica1 Re: Informatycznie 11.09.08, 11:57
                                                    > Jesli jestes feministka, walczysz z seksizmem.

                                                    Uwazam sie za feministke i walcze o rownouprawnienie kobiet.

                                                    To co napisalas to jest piekna teoria, ja porosilam Cie o praktyczne
                                                    wskazowki.
                                                    W zamian otrzymalam informacje o tym, ze jestem seksistka szerzaca
                                                    stereotypy.
                                                    I nie przescigujmy sie w popisywaniu sie coraz to piekniejszymi
                                                    metaforami.
                                                    Przekonaj mnie o innych skutecznych metodach, a nie wciskasz mnie w
                                                    naukowe definicje, ktore sa swietne na naukowe konferencje, ale nie
                                                    na zwykle codzienne zycie.
                                                    Miec wiedze to jedno, a umiec przekladac ja na zycie to zupelnie
                                                    inna historia.
                                                    Przekonaj mnie, ze sa inne SKUTECZNE metody, a nie probuj mnie
                                                    zdolowac.
                                                  • bene_gesserit Re: Informatycznie 11.09.08, 16:03

                                                    Ale ja nie mam kaznodziejskich ambicji, ani nie chce wygrac w
                                                    wyscigu pt 'kto ma racje', nie zamierzam tez dawac ci zlotej
                                                    recepty na wlasciwe, jeszcze latwiejsze i skuteczniejsze zycie.
                                                    Chcesz byc seksistka, to sobie badz, to jest twoj wybor i mi
                                                    absolutnie nic do twojego pragnienia wygody i egoizmu, nawet nie
                                                    probuje tego oceniac, bo cie zwyczajnie nie znam. Tyle ze
                                                    symetryczna do twojej postawe przezentuje kazdy facio, magnusg czy
                                                    inny tad tego swiata i twoje oburzenie w dyskusjach z mizoginami
                                                    bedzie mnie dziko dziwic.
                                                  • piekielnica1 Re: Informatycznie 11.09.08, 21:42
                                                    > Tyle ze symetryczna do twojej postawe przezentuje kazdy facio,
                                                    > magnusg czy inny tad tego swiata i twoje oburzenie w dyskusjach z
                                                    > mizoginami bedzie mnie dziko dziwic.

                                                    "JESTEM SEKSISTKA, podswiadomie, a ostatnio zupelnie swiadomie i z
                                                    premedytacja wybieram kobiety: dentystka, ginekolozka, okulistka,
                                                    alergolozka a nawet farmaceutka......
                                                    ..Byc moze, ze sa to moje osobiste kompleksy, ale tak juz mam i
                                                    napewno bede unikac ludzi, ktorzy za moje wlasne pieniadze zechca
                                                    mnie traktowac protekcjonalnie.

                                                    I bede o tym mowic niezaleznie od tego ile razy zostane nazwana
                                                    seksistka, dlatego ze nie powoluje sie na jakiekolwiek badania
                                                    naukowe, a wylacznie na osobiste doswiadczenia."

                                                    Napisalam taki post.

                                                    Oskarzenia jakie spadly na moja glowe spowodowaly, ze pczytalam
                                                    sobie troszeczke wiecej niz tylko Wikipedia.

                                                    Nigdzie w zadnym poscie nie deklarowalam do mezczyzn nienawisci,
                                                    wstretu czy leku, nie deprecjonowalam ich, nie demonizowalam ani nie
                                                    dowodzilam o ich nizszej wartosci.
                                                    Nie przypisywalam im wrogich sklonnosci, ani ukrytych intencji.
                                                    Napisalam tylko, ze nie chce byc traktowana protekcjonalnie i
                                                    lekcewazaco. Nie bezpodstawnie, bo wielokrotnie w zyciu bylam w ten
                                                    sposob potraktowana.
                                                    To sa uprzedzenia, wiec prosze moze wpisz mnie na podstawie moich
                                                    postow do ktores z ponizszycj grup.

                                                    "Rodzaje uprzedzeń to:
                                                    Uprzedzenia awersywne, ukształtowane na bazie silnych negatywnych
                                                    emocji: lęku, wstrętu, nienawiści. Ten rodzaj przeżywanych emocji
                                                    prowadzi do unikania bezpośredniego kontaktu z przedstawicielami
                                                    danej grupy (np. nosicielami wirusa HIV). Ponieważ grupy wzbudzające
                                                    lęk, spostrzegane są czasami jako bardzo silne (politycy, ludzie
                                                    kościoła) - podejmuje się wobec nich działania niebezpośrednie,
                                                    przypisuje się im demoniczne właściwości, ukryte intencje,
                                                    organizowanie spisków itp."

                                                    www.tolerancja.yoyo.pl/articles.php?id=10

                                                    Czy naprawde jestes uczciwa i sprawiedliwa stawiajac mnie w jednym
                                                    szeregu z wymienionymi przez Ciebie uczestnikami forum?

                                                    Pomijam juz fakt, ze przewaznie nie odnosisz sie do calej tresci
                                                    postu, pomijasz wiekszosc jego aspektow, waznych dla calosci tematu,
                                                    koncentrujac sie wylacznie na ulubionym przez Ciebie watku:
                                                    STEREOTYP.

                                                    I koniecznie musisz dokopac, nie baczac na to co dystutant/ka pisze.


                                                    "Każdy człowiek powinien mieć prawo do zachowań zgodnych ze swoimi
                                                    przekonaniami, a my nie powinniśmy wywierać nacisku na ich zmianę.
                                                    Tolerancja nas o wartości uznane przez innych ludzi, sprzyja
                                                    współpracy i pokojowi społecznemu. Ma dodatkowo walor pragmatyczny –
                                                    zgodnie z regułą wzajemności – szanuje innych, by szanowali mnie,
                                                    nie wykluczam przekonań innych ludzi, aby mnie nie zakazano myśleć
                                                    tak jak chcę."

                                                    "Większość filozofów twierdzi, że tolerancja jest nieodrodną córką
                                                    mądrości. Prawdziwa zaś mądrość jest niestety dość rzadkim ptakiem;
                                                    jest darem Bożym. Nie wystarczy wiele umieć, nie wystarczy być
                                                    inteligentnym, nie wystarczy nawet rozumieć – prawdziwa mądrość
                                                    łączy w sobie wszystkie te cechy dodając do nich serce, umiejętność
                                                    zrozumienia spraw we wszystkich ich aspektach i uwarunkowaniach."



                                                    www.tolerancja.yoyo.pl/articles.php?id=10
                                                  • bene_gesserit Re: Informatycznie 11.09.08, 23:29

                                                    Mam wraznie, ze twoje pytania to raczej poziom terapeuty, a ja
                                                    jestem psycholozka naiwna, a tym bardziej nie mam zadnej wiedzy
                                                    terapeutycznej procz tego, co sama przezylam i widzialam.

                                                    Bardzo mnie smuci perspektywa taka jak twoja - zwlaszcza u
                                                    feministki, ale jesli ty nie chcesz nic z tym zrobic, to ja tym
                                                    bardziej nie powinnam.
                                                  • piekielnica1 Re: Informatycznie 11.09.08, 23:46
                                                    > Mam wraznie, ze twoje pytania to raczej poziom terapeuty,

                                                    Mam juz pewnosc, ze nie tylko ja mam problemy ze soba.
                                                  • bene_gesserit Re: Informatycznie 12.09.08, 02:23

                                                    Wez wyluzuj.

                                                    Jesli nie mam racji, jesli nie stosujesz stereotypow i nie jestes
                                                    seksistka, to czemu sie tak ekscytujesz opinia jakiejs nieznajomej
                                                    z forum?
                                                    A jesli mam racje, to nie probuj mi imputowac, ze na ciebie napadam.
                                                    Trzeciej opcji nie ma, wiec zbastuj, proponuje.
                                                  • piekielnica1 Re: Informatycznie 12.09.08, 09:36
                                                    > Wez wyluzuj.

                                                    Traktujesz mnie od paru postow wstecz, obrzydliwie protekcjonalnie.
                                                    To sie samo ocenia.
                                                    A tak w ogole to zyjemy w swiecie czarno-bialym?
                                                    Sama nigdy nie opuszczasz bialego pola, nie ocierasz sie o
                                                    pogranicze szarosci?

                                                    > to czemu sie tak ekscytujesz opinia jakiejs nieznajomej
                                                    > z forum?

                                                    Bo to jest forum i tutaj mozna? dyskutowac?. Mozna?
                                                    Czy moze tutaj podlega sie nieweryfikowalnemu osadowi?
                                                    Nie ma drugiej instancji odwolawczej?, nie ma okolicznoscim
                                                    lagodzacych?.
                                                    Nie ma, bo JEDYNIE PRAWA I SPRAWIEDLIWA BENE wydala RAZ wyrok, ktory
                                                    jes natychmiast prawomocny.

                                                    Bastuje
                                                  • kocia_noga Re: Informatycznie 12.09.08, 08:37
                                                    piekielnica1 napisała:


                                                    > napewno bede unikac ludzi, ktorzy za moje wlasne pieniadze zechca
                                                    > mnie traktowac protekcjonalnie.


                                                    Tak na szybko, bo wyjeżdżam i będę dopiero za kilka dni - przyznałam
                                                    bene rację, ale po przemysleniu sprawy cofam to.
                                                    Sprawa warta jest osobnego wątku, bo co jak co, ale sprawę seksizmu
                                                    i stereotypów tzreba dobrze i dokładnie przedyskutować.

                                                    I aż mnie skręca, kiedy Bene porównuje ciebie lub mnie do poniżaczy
                                                    i nienawistników atakujących nas na forum, tak samo, jak z chęcią
                                                    przytakuje opiniom, że "Seksmisja" nie jest mizoginistycznym
                                                    afiszem, tylko krytyką komuny.

                                                    Nb. fajnie zauważyła jedna z feministek że Machulski sam się wsypał
                                                    w tej kwestii w wywiadzie.
                                                    Ale i bez jego lapnięcia widac to było gołym okiem, wystarczyło
                                                    minutę pomyśleć, albo zdać się na odczucia.
                                                    Jeśoi czujesz się zdołowana, opluta, mniej wartościowa - masz do
                                                    czynienia z seksizmem, nie czym innym.
                                                    -
                                                    Pan mi zgasił papierosa.Proszę ognia - Księżyc jestem
                                                  • piekielnica1 Re: Informatycznie 12.09.08, 09:45
                                                    > Jeśoi czujesz się zdołowana, opluta, mniej wartościowa - masz do
                                                    > czynienia z seksizmem, nie czym innym.

                                                    I to nie dla tego, ze Cie tak podle potraktowana, tylko dlatego, ze
                                                    to trsaktowanie spowodowalo takie Twoje emocje.
                                                    Brak odpornosci na seksistowskie zachowania to zdaniem Bene seksizm.
                                                    I to seksizm warty najwyzszej pogardy.
                                                  • bene_gesserit Re: Informatycznie 12.09.08, 11:19

                                                    Kocia, piekielnica juz wytoczyla dzialka i w kazdym watku
                                                    obsesyjnie wraca do tematu, z histeryczna nuta - mozesz zawsze sie
                                                    przylaczyc jesli chcesz.
                                                    Wasze swiete oburzenie nie zmieni faktu, ze bede nazywac rzeczy po
                                                    imieniu, jesli je zobacze. Seksizm w wykonaniu feministek na forum
                                                    feminizm mi sie _nigdy_ nie spodoba.
                                              • kocia_noga Re: Informatycznie 11.09.08, 18:50
                                                bene_gesserit napisała:


                                                > [ja do autorki watku]: Powaznie myslisz, ze informatyk z cipka
                                                > bedzie lepszy? Dlaczego?
                                                > [ty}: Może dlatego że będzie miał mniej pychy.
                                                >
                                                > Bo to jest wlasnie stereotyp w randze prawdy.

                                                W tym przypadku tak, chociaż złagodzony przypuszczeniem.
                              • gotlama Re:facgowo a nie protekcjonalnie 09.09.08, 11:10
                                Takiemu mechanikowi właśnie powierzam moje autko, żadnego traktowania typu "co
                                tam baba może o samochodzie wiedzieć", uwagi na temat tego, co odmówiło
                                współpracy wymieniamy przed przystąpieniem do naprawy, gość pyta się konkretnie,
                                odpowiedzi też dostaje konkretne. Zostawiam kluczyki idę/jadę w cholerę żeby się
                                nie stresować patrząc na rozgrzebany samochód i czekam na telefon.
                                Nigdy nie było głupich tekstów typu "a paliwo jest?" ;)



                                Ma fajny dodatek do cennika wywieszony w warsztacie:
                                - za gapienie się na ręce mechanikowi podczas naprawy - 120% ceny standardowej
                                za daną usługę
                                - za gapienie się i komentowanie - 150% ceny standardowej

                                • dzikowy Re:facgowo a nie protekcjonalnie 09.09.08, 12:59
                                  pisałem w temacie "mężczyźni a technika":

                                  Przyczyna owej mechanicznej indolencji kobiet jest prosta - jak
                                  samochód się zepsuje to dzwonią po kogoś, kto zabierze i naprawi, i czekają
                                  tylko żeby odebrać i zapłacić. ZERO zainteresowania tym co się zepsuło, jak
                                  działało kiedy działało i do czego to w ogóle służy? Oszczędniejsze (czyli
                                  większość) nie chce naprawiać wszystkich wykrytych usterek na raz, ale można im
                                  nawet nie mówić co się zwali w następnej kolejności:
                                  1. nie pytają jak to się objawi, że się zwaliło
                                  2. nie są w stanie zapamiętać nazwy owego elementu

                                  Ostatnio była dziewczyna z silnikiem "po przeszczepie" (podpowiem, z silnikiem
                                  przełożonym z innego samochodu). Nawet śruby nie były
                                  ruszone - nikt tam nawet nie zajrzał. Zapłaciła 8000 i nawet była zadowolona, że
                                  przez jakiś czas tak jakoś lepiej było :P
                                  ---

                                  Boże, a mogłeś z tego żebra taką zajebistą kolejkę elektryczną zrobić...

                                  > Ma fajny dodatek do cennika wywieszony w warsztacie:
                                  > - za gapienie się na ręce mechanikowi podczas naprawy - 120% ceny standardowej
                                  > za daną usługę
                                  > - za gapienie się i komentowanie - 150% ceny standardowej

                                  To do dupy mechanik. Jak ktoś Ci będzie glazurę układał, to też będzie Cię
                                  wyganiał z domu jak mu powiesz, że krzywo? IMO fachowcy wyjechali do UK, reszcie
                                  trzeba patrzeć na ręce.
                                  • gotlama Re:fachowo a nie protekcjonalnie 09.09.08, 15:03
                                    Pozwól łaskawco,że to ja będę oceniać mechanika któremu powierzam mój samochód
                                    (od wielu lat zresztą).
                                    Czasem obserwuję u niego wszystkowiedzących mechaników amatorów, dlatego
                                    niedziwię się temu suplementowi do cennika ;).

                                    Wejdź sobie na fora typu "usterka w samochodzie" i szybko zobaczysz jaki wśród
                                    dyskutantów jest odsetek ludzi którzy coś wiedzą, a jaki sądzących,że coś wiedzą
                                    (a to widać jak szukający porady po paru próbach i błędach w końcu triumfalnie
                                    oznajmi co było zepsute)


                                    Rozumiem, że doskonale też wiesz jak każdy rodzaj usterki objawia się w
                                    komputerze, telewizorze, przed zakupem lodówki robisz doktorat z termodynamiki -
                                    na wszelki wypadek.
                                    Ale przyjmij do wiadomości, że np. ekonomista, historyk, lingwista, muzyk wcale
                                    nie musi być hobbystą mechanikiem i płeć nie ma jakiegoś większego znaczenia już
                                    w samym obrębie takich grup zawodowych. Tak samo dla prawników, księgowych
                                    godziny stracone na zapoznawanie się z objawami usterek w samochodzie mogą
                                    kosztować znacznie więcej niż straty związane z kolejną naprawą.

                                    Glazurnikowi nie patrzę na ręce. Dostaje wszystko rozrysowane na podłodze i
                                    ścianach. Ma układać na zaprawie klejowej o wydłużonym czasie wiązania, odbieram
                                    dany kawałek roboty co około 2 godziny, jak jest źle, to robi jeszcze raz,
                                    straty w materiale rozliczone z wynagrodzenia. Nigdy nie zawieram umowy na
                                    dniówki - tylko od m kw powierzchni i metrów bieżących gdy trzeba szlifować
                                    krawędzie płytek na narożniki. Jakieś dekory nie dekory - też od ilości ułożonych.

                                    Od tego, co gdzie jest pod maską i nie tylko pod maską w samochodzie mam od
                                    groma materiałów w necie czy do kupienia na allegro, nie muszę chodzić upaprana
                                    smarami, by taką wiedzę zdobywać.

                                    Tak samo nie muszę rozkręcać ceramicznej płyty kuchennej, by dowiedzieć się na
                                    jakim zjawisku fizycznym jest oparte działanie czujników dotykowe do sterowania
                                    polami grzewczymi.
                                    (Ty oczywiście, jako mężczyzna który się techniką od urodzenia interesuje, bez
                                    zaglądania do netu wiesz jak to działa ;)
                                    • kocia_noga Re:fachowo a nie protekcjonalnie 09.09.08, 16:22
                                      gotlama napisała:


                                      Ty oczywiście, jako mężczyzna który się techniką od urodzenia
                                      interesuje, bez
                                      > zaglądania do netu wiesz jak to działa ;)


                                      A także na przysłowiowej maszynie do szycia.
                                      • dzikowy Re:fachowo a nie protekcjonalnie 09.09.08, 19:16
                                        Na maszynie do szycia takoż, nawet zdarzyło mi się trochę żagli poszyć w życiu i nie umarłem. Ciekawe jakie z Was szwaczki? Też oddajecie do krawca i nie patrzycie mu na ręce, a do fryzjera też z zamkniętymi oczami.
                                        Wkurza mnie po prostu absolutny brak inwencji w coraz to nowych dziedzinach. Technologia staje się nową magią dla wtajemniczonych, dla motłochu wystarczy, że będzie działać, a jak to w ogóle działa mam w dupie. A że w technicznej indolencji przodują kobiety (nie zaprzeczajcie, kobiety bardziej się boją podbrudzić, co je ogranicza), to nie ma się co dziwić protekcjonalnemu traktowaniu przez specjalistów, wlewanie benzyny do diesla to norma. Istnieje urban legend o kobiecie, która często gęsto odwiedzała warsztaty swoim samochodem. Pod maską miała naklejoną przez męża kartkę -"Z samochodem jest wszystko w porządku, ta idiotka nie umie jeździć i dlatego gaśnie. Nie będę płacił za wydumane naprawy". Gdyby raz tam zajrzała, ale nie, stoi potem panienka rozklekotanym Matizem na środku drogi ekspresowej i szuka przyczyny awarii pod korkiem zbiornika na płyn do szyb.
                                        BTW, gratuluję pomysłu naprawiania samochodu przez Internet. Jedyna metoda to właśnie patrzenie specjaliście na ręce.

                                        Ludzie są głupi i niewiele robią, żeby to zmienić. Dwa tysiące lat temu, dzisiaj i za kolejne dwa tysiące lat zamiast pomyśleć, poszukać rozwiązania czy popracować nad sobą nadal będą szuka jakiegoś Żyda, pedała czy patriarchat.
                                        • gotlama Re:fachowo a nie protekcjonalnie 09.09.08, 21:25
                                          Dzikowy, takiś cwany?
                                          Samochód z instalacją gazową. W pewnym momencie słyszysz łubudut (nie jest to
                                          żadna stłuczka). Ja wiem, stare kable od wysokiego złapały wilgoć albo świece
                                          zaczynają dochodzić kresu żywota, gaz "prychnął" - zaraz zaczniesz moralizować,
                                          że trzeba było pilnować ;)
                                          No, ale silnik zgasł, samochód rozpędem udało się sprowadzić z jezdni na
                                          pobocze, włączamy awaryjne i co dalej ?

                                          Pytanie nr 2 - co poleci w aucie jeśli takie "prychanie" zlekceważysz?

                                          Odpowiedzi na pytania jeden i dwa mogę darować, bo pewnie zaczniesz opowiadać,
                                          że cię stać na to, by nie zagazować auta ;)

                                          Pytanie nr 3 - świeci się kontrolka od ABS - czy możesz jechać takim autem czy
                                          nie (uzasadnienie proszę)

                                          Pytanie nr 4 - jesteś w trasie 300 km od domu i nagle stwierdzasz, że hamulce
                                          "nie biorą" tak zdecydowanie jak zwykle. Zjeżdżasz na pobliski parking, felga
                                          gorąca jak twe przekonania o technicznej indolencji kobiet.
                                          I co według ciebie mistrzu się popsuło?

                                          Gratuluję wyboru warsztatu skoro musisz patrzyć mechanikowi na ręce aby mieć
                                          dobrze naprawiony samochód. Owszem, jak nie dostajesz namiaru od osoby co do
                                          której wiedzy technicznej można mieć duże zaufanie, to przy pierwszej, drugiej
                                          naprawie dyskretnie obserwujesz, ale nie przy piątej czy dziesiątej.
                                          Prywatny samochód mam 14 letni, więc od czasu do czasu coś trzeba przy nim
                                          dłubnąć, a nie wszystko można zrobić w garażu podstawowym zestawem narzędzi
                                          siłami własnymi lub męża, ale nie zamieniła bym tego Golfika III GTI go na
                                          współczesne "damskie auto".

                                          A na forach dyskusyjnych poświęconych samochodom naprawdę sporo można się
                                          dowiedzieć, tylko trzeba umieć odsiewać plewy by ziarenko prawdy zostało. No i
                                          przy okazji baba dowiaduje się ilu jest "blądynów". To cię tak bardzo zabolało
                                          na tych forach? Prysnął mit o wrodzonej wiedzy sprzężonej z chromosomem Y ?

                                          Acha - na jakiej maszynie szyłeś?
                                          Zaczynałam od Babcinego Singera, (jeszcze działa) obecnie mam Łucznika z lat
                                          osiemdziesiątych zeszłego wieku, może kupię overlocka. Ja z tego pokolenia,
                                          któremu konieczność dopasowania i przeróbek odzieży nie była obca, więc nie
                                          zadzieraj z szyciem, bo cię jeszcze zapytam o francuskie cięcia ;)

                                          Tak na marginesie, moja wiedza nt. mechaniki to pikuś przy wiedzy ślubnego ;)
                                          Choć wcale z wykształcenia mechanikiem nie jest (bardzo zaawansowane hobby;).
                                          Tylko że on nie odpowiada głupio "to sobie zadzwoń do pomocy drogowej"
                                          zakładając, że durna baba i tak sobie nie poradzi, gdy czasem z trasy kilkaset
                                          kilometrów od niego wykonuję "telefon do przyjaciela". Naprawdę jak mistrz jest
                                          mistrzem, a nie bufonem, to uczennica sobie poradzi ;).
                                          • dzikowy Re:fachowo a nie protekcjonalnie 10.09.08, 02:05
                                            1 - U rodziców w samochodzie instalacja tak wali, że miło posłuchać, szczególnie
                                            zimą. To raczej membrana parownika się zużyła, albo do grzałki parownika nie
                                            dochodzi prąd. Można na benzynie. Na starych kablach i świeczkach jeszcze
                                            dojedziesz... nawet na dwóch cylindrach. wybrać zestaw dający najmocniejszą
                                            iskrę, wzbogacić mieszankę i w drogę.
                                            2 - jw. Co prawda w ww. samochodzie już 6 gazowników grzebało bez efektów
                                            (długotrwałych), czyli jak coś spie.. przy instalacji to poprawianie nic nie da.
                                            3. można, 80% przypadków to czujnik. Wywalić bezpiecznik od ABS i jeżeli
                                            komputer pozwoli to w drogę. Najwyżej ABS nie będzie działać :P Gorzej w drugą
                                            stronę, jeżeli nie masz zamontowanego ABSu i nagle zaczyna Ci pracować hamulec
                                            pulsacyjnie, to masz tarcze krzywe :P
                                            4. spęczniałe przewody elastyczne. Działa jak wentyl rowerowy i nie pozwala na
                                            powrót płynu do pompy.

                                            Fajne, proszę dalej :)

                                            Owszem, jak nie dostajesz namiaru od osoby co do
                                            > której wiedzy technicznej można mieć duże zaufanie, to przy pierwszej, drugiej
                                            > naprawie dyskretnie obserwujesz, ale nie przy piątej czy dziesiątej.

                                            To miałem na myśli. Podobnie z glazurnikiem.

                                            > Prywatny samochód mam 14 letni

                                            Ja 40.

                                            > A na forach dyskusyjnych poświęconych samochodom naprawdę sporo można się
                                            > dowiedzieć, tylko trzeba umieć odsiewać plewy by ziarenko prawdy zostało.


                                            Ale nie diagnozować. "Coś stuka" - na forum nie usłyszysz gdzie i jak stuka. Co
                                            do dalszego etapu to proszę bardzo, sam chętnie korzystam.

                                            > Acha - na jakiej maszynie szyłeś?

                                            Ino Łucznik. Jeszcze gdzieś się wala.

                                            nie
                                            > zadzieraj z szyciem, bo cię jeszcze zapytam o francuskie cięcia ;)

                                            a ja o ścieg bosmański :P

                                            > Tylko że on nie odpowiada głupio "to sobie zadzwoń do pomocy drogowej"
                                            > zakładając, że durna baba i tak sobie nie poradzi, gdy czasem z trasy kilkaset
                                            > kilometrów od niego wykonuję "telefon do przyjaciela". Naprawdę jak mistrz jes
                                            > t
                                            > mistrzem, a nie bufonem, to uczennica sobie poradzi ;).

                                            Ale o to cały czas zabiegam, zacznijcie ludziska wkładać trochę własnej
                                            inwencji!! Zadzwonić po pomoc drogową najpierw po radę, potem ewentualnie po
                                            holowanie. przecież wystarczy raz zdjąć koło (4-5 śrubek), żeby zobaczyć, że
                                            wymiana klocków hamulcowych to najczęściej 2 kolejne śrubki i nie wywalać kasy w
                                            warsztatach. Nie mówię przecież o generalnym remoncie silnika, chociaż... jako
                                            hobby właśnie :-D
                                            Jestem przeciwnikiem zakładania przez "speców", że durna baba sobie nie poradzi.
                                            Martwi mnie, że większość kobiet przyjmuje to a priori i nawet nie zapyta, a
                                            często też nie przyjmie oferowanych wyjaśnień, chętni do dzielenia się know how
                                            na takie nastawienie reagują alergicznie, co objawia się arogancją względem
                                            następnych kobiet etc.
                                            • kocia_noga Re:fachowo a nie protekcjonalnie 10.09.08, 07:54
                                              dzikowy napisał:

                                              To raczej membrana parownika się zużyła, albo do grzałki parownika
                                              nie
                                              > dochodzi prąd/.../


                                              W nowszych wersjach samochodów pod maską nie da się zobaczyć żadnych
                                              ważnych wnętzrności - projektanci pozamykali je dokładnie.
                                              Ponieważ kobiety nie grzebią w silnikach i nie staraja się zdobyć
                                              wiedzy mechanika samochodowego ( co uznałeś za naszą wadę), to jak
                                              myslisz, dlaczego to zrobiono?
                                              A raczej dla kogo czy też przed kim?
                                              • dzikowy Re:fachowo a nie protekcjonalnie 10.09.08, 12:09
                                                > W nowszych wersjach samochodów pod maską nie da się zobaczyć żadnych
                                                > ważnych wnętzrności - projektanci pozamykali je dokładnie.
                                                > Ponieważ kobiety nie grzebią w silnikach i nie staraja się zdobyć
                                                > wiedzy mechanika samochodowego ( co uznałeś za naszą wadę), to jak
                                                > myslisz, dlaczego to zrobiono?

                                                bebechy są ukryte pod pokrywą umocowaną najczęściej na kilka śrubek lub
                                                zatrzaski. One nie są zamknięte, tylko ładnie zapakowane. Pod plastikową
                                                pokrywką schowany jest taki silnik jak w starych samochodach, bo w tej
                                                dziedzinie od 100 lat niczego nowego nie wymyślili. Dlatego to zrobiono, żeby
                                                kocia_noga na wymianę świec jechała do ASO i zostawiła troszkę kasy, bo zapłaci
                                                za ciężką pracę angażującą 10 ludzi (prawie zawsze praktykantów) i nasze
                                                najlepsze, i jedyne w swoim rodzaju świece, na które walniemy 200% marży.

                                                Silniki "schowano" z tego samego powodu z jakiego jest zakaz ponownej
                                                rejestracji wyrejestrowanych samochodów, obowiązkowe OC nawet jeżeli nie
                                                jeździsz, blokada produkcji części na licencji przez inne firmy.

                                                KASA
                                            • gotlama Re:fachowo a nie protekcjonalnie 10.09.08, 09:24
                                              Odpowiedzi 1 i 2 - to wierzchołek góry lodowej ;)
                                              Po wymianie świec i przewodów momentalnie się sporo polepszyło, a świece były
                                              już nieźle nadgryzione. Zwłaszcza przewody - jeśli są stare to będą mocno
                                              dawały popalić przy jeździe w deszczu lub w deszczu ze śniegiem, mimo że gołym
                                              okiem żadnych ubytków nie widać. Instalacja w moim autku też za pierwszym
                                              podejściem została sp... Ponieważ montażysta upierał się, że prychanie to wina
                                              bardzo starych świeć i kabelków, więc zmieniłam, bo i tak im się wymiana
                                              należała, częstotliwość zjawiska spadła, ale nie zniknęło, pan montażysta jak
                                              niepyszny musiał dokonywać poprawek w ramach gwarancji.
                                              A co do problemów z samochodem rodziców, to na forach dotyczących instalacji LPG
                                              można się ciekawych rzeczy doczytać.
                                              Ścigać firmę która zakładała instalację, a nie cackać się.

                                              Co do kabelków cd. - miałam już ze służbowym samochodem tak, że po półgodzinnej
                                              jeździe w deszczu zaczęłam się czuć jak pod ostrzałem. Wizyta na najbliższej
                                              stacji, wymiana kabelków i ... załatwione.

                                              3 Chłopie - pogięło cię? hamulce to rzecz której się pilnuje, a ty mi tu o
                                              krzywych tarczach ;)
                                              Nic nie musisz wywalać - po prostu jedziesz.
                                              Akurat w dwóch samochodach którymi prywatnie jeździłam to leciały przekaźniki,
                                              nigdy nie było innej awarii ABS.
                                              Z diagnostyką przed i reanimacją po naprawie jest troszkę zabawy, trzeba sobie
                                              oprogramowanie ściągnąć, ale to już pasja ślubnego, nie będę mu tej satysfakcji
                                              odbierać.

                                              4. bez uwag ;)

                                              Bosmański na maszynie - tratatata....nawijaj dalej.;P

                                              Nie wiem czemu się tak uparłeś i nadal upierasz, aby wszyscy się grzebali w
                                              mechanice/elektronice. Ma to awansować do jakiejś wyższej kasty w społeczeństwie
                                              czy co?
                                              Jedni dłubią w ogródku inni biorą firmę która im ogród zakłada i pielęgnuje.
                                              Jedni sami hodują rybki i robią wszystko przy akwarium, inni
                                              korzystają z ekipy serwisowej a nie siedzą i szukają przyczyny czemu roślinki
                                              kiepsko rosną i nie eksperymentują kosztem życia biednych rybek.

                                              • dzikowy Re:fachowo a nie protekcjonalnie 10.09.08, 12:01
                                                > Jedni dłubią w ogródku inni biorą firmę która im ogród zakłada i pielęgnuje.
                                                > Jedni sami hodują rybki i robią wszystko przy akwarium, inni
                                                > korzystają z ekipy serwisowej a nie siedzą i szukają przyczyny czemu roślinki
                                                > kiepsko rosną i nie eksperymentują kosztem życia biednych rybek.
                                                >

                                                Tylko w przypadku rybek i ogrodu okazuje się, że to wszystko jest dużo prostsze
                                                niż by się wydawało. Eksperymentują kosztem rybek i roślin początkujący
                                                zapaleńcy, a przecież rybki wystarczy nakarmić kilka razy dziennie porcją, którą
                                                zjedzą w minutę i nie będzie zalegać (glonojadom pokarm wrzucać po zgaszeniu
                                                światła) i raz w tygodniu zrobić dzień głodówki, podmieniać wodę do 1/3 raz na
                                                dwa tygodnie czyszcząc dno odmulaczem, w starej wyczyścić filtr przy okazji.
                                                Nowe ryby dobierać pod względem usposobienia i kwarantannować dłuuugo i
                                                cierpliwie. I więcej tam łap nie pchać! Patrzeć na nie i podziwiać, bo firma
                                                serwisująca tego nie zrobi, a tak najłatwiej i najwcześniej wykryć choroby.
                                                Ogrodnictwo to temat rzeka, ale tam też nie wolno za dużo dłubać, to nie puzzle.
                                                • gotlama Re:fachowo a nie protekcjonalnie 10.09.08, 12:22
                                                  Kochaneńki, ja mam troszkę "ambitniejsze" rybki niż zbrojniki. ;)
                                                  Są specjalne "książki kucharskie" żeby im jadło przygotować, bo na takim
                                                  najlepiej rosną. A uzyskanie prawidłowych parametrów wody to niezła szkoła
                                                  jazdy. Nie każdy ma Malawi gdzie twardość może być duża. Z parazytologii jeśli
                                                  chodzi o rybki - to chyba niedługo zacznę sama porad udzielać ;P. A jak się
                                                  człowiek z chemii i biochemii przy okazji podciąga.

                                                  Tak więc zostaw każdemu to co lubi a nie upieraj się, że trzeba być "omnibusem".
                                                  Rozległość zainteresowań to dobra rzecz, ale bez przesady, bo ci czasu na
                                                  wyjście do ubikacji zabraknie.
                                                  • dzikowy Re:fachowo a nie protekcjonalnie 10.09.08, 14:42
                                                    > Rozległość zainteresowań to dobra rzecz, ale bez przesady, bo ci czasu na
                                                    > wyjście do ubikacji zabraknie.

                                                    To trzeba sobie zbudować sedes samobieżny:P

                                                    A co do rybek, to nawet palety wyżyją na warszawskiej kranówie, tylko trzeba je
                                                    stopniowo przyzwyczajać. Inne zwierzęta też zniosą niekorzystne warunki jak je
                                                    stopniowo przyzwyczajać (gotowanie żaby).

                                                    A do tematu: Nie chce z każdej osoby robić eksperta od wszystkiego. Chcę tylko,
                                                    żeby czasem samemu przyjrzeć się problemowi w jakiejś dziedzinie i szukać pomocy
                                                    dopiero gdy próba przeskoczenia się nie uda. Instrukcja do mojego złoma z 70.
                                                    roku miała 130 stron i było w niej ładnie objaśnione jak pielęgnować samochód w
                                                    zakresie, w który każdy użytkownik da sobie radę. Czyśmy przez te cztery dekady
                                                    zgłupieli? Jak skrzypią drzwi to trzeba je naoliwić, nie jechać do ASO. O
                                                    rowerach nie wspomnę.
                                                  • gotlama Re:fachowo a nie protekcjonalnie 10.09.08, 16:27
                                                    Palety wyżyją, tylko co to za życie.
                                                    No i żeby podnosić twardość (i pH) stopniowo, stabilnie, to troszkę w "pracownię
                                                    alchemika" trzeba się pobawić.

                                                    "Myśmy" nie zgłupieli, nie będąc dość dobrze zorientowanym łatwo coś popsuć przy
                                                    próbie naprawy. Jak ktoś nie ma czasu na zagłębianie się w szczegóły, to
                                                    lepiej,żeby lał paliwo, pilnował terminów wymiany oleju, poziomu płynu do
                                                    chłodnicy, stanu oświetlenia (a wiesz, że w samochodach sprzed kilku lat czasem
                                                    nawet żarówki się nie dało w prosty sposób wymienić - a niby damskie auto -
                                                    zlosnik.pl/showflat.php?Cat=&Number=769276&Main=501049 ;)
                                                    Auta sprzed 40 - 50 lat miały z założenia dać się naprawić typowymi narzędziami
                                                    w warunkach polowych, obecnie - wspomniałeś coś o polityce koncernów
                                                    samochodowych....
                                        • saszenka2 Re:fachowo a nie protekcjonalnie 13.09.08, 01:08
                                          dzikowy napisał:

                                          > Na maszynie do szycia takoż, nawet zdarzyło mi się trochę żagli
                                          poszyć w życiu
                                          > i nie umarłem. Ciekawe jakie z Was szwaczki? Też oddajecie do
                                          krawca i nie patr
                                          > zycie mu na ręce, a do fryzjera też z zamkniętymi oczami.
                                          > Wkurza mnie po prostu absolutny brak inwencji w coraz to nowych
                                          dziedzinach. Te
                                          > chnologia staje się nową magią dla wtajemniczonych, dla motłochu
                                          wystarczy, że
                                          > będzie działać, a jak to w ogóle działa mam w dupie. A że w
                                          technicznej indolen
                                          > cji przodują kobiety (nie zaprzeczajcie, kobiety bardziej się boją
                                          podbrudzić,
                                          > co je ogranicza), to nie ma się co dziwić protekcjonalnemu
                                          traktowaniu przez sp
                                          > ecjalistów, wlewanie benzyny do diesla to norma. Istnieje urban
                                          legend o kobiec
                                          > ie, która często gęsto odwiedzała warsztaty swoim samochodem. Pod
                                          maską miała n
                                          > aklejoną przez męża kartkę -"Z samochodem jest wszystko w
                                          porządku, ta idiotka
                                          > nie umie jeździć i dlatego gaśnie. Nie będę płacił za wydumane
                                          naprawy". Gdyby
                                          > raz tam zajrzała, ale nie, stoi potem panienka rozklekotanym
                                          Matizem na środku
                                          > drogi ekspresowej i szuka przyczyny awarii pod korkiem zbiornika
                                          na płyn do szy
                                          > b.
                                          > BTW, gratuluję pomysłu naprawiania samochodu przez Internet.
                                          Jedyna metoda to w
                                          > łaśnie patrzenie specjaliście na ręce.
                                          >
                                          > Ludzie są głupi i niewiele robią, żeby to zmienić. Dwa tysiące lat
                                          temu, dzisia
                                          > j i za kolejne dwa tysiące lat zamiast pomyśleć, poszukać
                                          rozwiązania czy popra
                                          > cować nad sobą nadal będą szuka jakiegoś Żyda, pedała czy
                                          patriarchat.

                                          Nie umiem obsługiwać maszyny do szycia, bo nigdy nie było mi to do
                                          niczego potrzebne, aczkolwiek gdy coś się popsuje, to patrzę na to,
                                          co fachowiec robi i to procentuje, bo przy kolejnej awarii mogę
                                          poradzić sobie sama.
                                    • dzikowy Re:fachowo a nie protekcjonalnie 09.09.08, 19:22
                                      gotlama napisała:
                                      > Rozumiem, że doskonale też wiesz jak każdy rodzaj usterki objawia się w
                                      > komputerze, telewizorze, przed zakupem lodówki robisz doktorat z termodynamiki
                                      > -
                                      > na wszelki wypadek.

                                      Nie każdy, ale liczne. To naprawdę nie wymaga nie wiadomo jakiej wiedzy. Tylko
                                      trochę zainteresowania i inteligencji, ale z naciskiem na zainteresowanie.

                                      > Tak samo nie muszę rozkręcać ceramicznej płyty kuchennej, by dowiedzieć się na
                                      > jakim zjawisku fizycznym jest oparte działanie czujników dotykowe do sterowania
                                      > polami grzewczymi.

                                      Ta, a jeszcze proponuję zbudować cewkę indukcyjną, można łatwo garaż podpalic :)
                                      • gotlama Re:fachowo a nie protekcjonalnie 09.09.08, 20:02
                                        Po co budować - gdzie się nie ruszysz tam się o to potykasz. ;)
                                        Ale nie o indukcję mi chodziło. Te czujniki nie działają na tej zasadzie ;)

                                        Jeszcze raz pomalutku Ci wytłumaczę - jedni oglądają "Usterkę", "Jak to jest
                                        zrobione" czy "TVN turbo" , inni Animal Planet, inni Kulturę a jeszcze inni
                                        Romanticę.
                                        Dlatego jedni domyślają się co w autku czy innym urządzeniu poleciało, a inni
                                        nie podnoszą idiotycznego rabanu na widok żmii w lesie lub nie zaczynają uciekać
                                        na widok psa, inni nie rozdziawiają paszczęki dowiadując się że ten obłupany
                                        kamień który chcieli wywalić z kąta ogródka to resztki średniowiecznego krzyża
                                        pokutnego. Jeszcze inni nie muszą wynajmować adwokata czy radcy prawnego by
                                        poruszać się w dżungli przepisów, bo ich zainteresowania i spryt pozwalają na
                                        samodzielne przygotowanie dokumentów.
                                        Naprawdę - gdyby nie specjalizacja - to nadal byśmy tkwili w bardzo wczesnym
                                        neolicie ;) Oczywiście - zbyt wąska specjalizacja też potrafi bardzo skutecznie
                                        uniemożliwić funkcjonowanie społeczeństwa, ale naprawdę nie każdy musi się znać
                                        na wszystkim.
                                        • dzikowy Re:fachowo a nie protekcjonalnie 09.09.08, 20:13
                                          gotlama napisała:

                                          > Po co budować - gdzie się nie ruszysz tam się o to potykasz. ;)
                                          > Ale nie o indukcję mi chodziło. Te czujniki nie działają na tej zasadzie ;)

                                          Ale mi się skojarzyło z kuchenką indukcyjną, której działanie rozpracowywałem w
                                          garażu właśnie :)

                                          > Naprawdę - gdyby nie specjalizacja - to nadal byśmy tkwili w bardzo wczesnym
                                          > neolicie ;) Oczywiście - zbyt wąska specjalizacja też potrafi bardzo skutecznie
                                          > uniemożliwić funkcjonowanie społeczeństwa, ale naprawdę nie każdy musi się znać
                                          > na wszystkim.

                                          Ale warto znać podstawy - wiedzieć gdzie szukać i kogo zapytać. Nie być
                                          analfabetą funkcyjnym po prostu.
                                          • gotlama Re:fachowo a nie protekcjonalnie 09.09.08, 21:40
                                            Garaż jeszcze cały ? ;) Coś ty wyprawiał? Pewnie jak większość panów którzy nie
                                            muszą czytać instrukcji...... ;)

                                            Indukcyjne mi się podobają, ale :
                                            - musiała bym inne garnki kupić
                                            - poza tym nie wiem (poza tym że potencjał odwrotnie od odległości a natężenie
                                            odwrotnie do kwadratu ;) jak NAPRAWDĘ wygląda pole elektromagnetyczne nad taką
                                            kuchenką.
                                            - nie widzę powodu by wyganiać z kuchni działającego Joule'a i zapraszać
                                            Faraday'a ;)

                                            • dzikowy Re:fachowo a nie protekcjonalnie 10.09.08, 02:12
                                              gotlama napisała:

                                              > Garaż jeszcze cały ? ;) Coś ty wyprawiał? Pewnie jak większość panów którzy nie
                                              > muszą czytać instrukcji...... ;)

                                              Takie coś robiłem

                                              pl.youtube.com/watch?v=LT5VvBQfOoo&feature=related
                                              Drucik się upalił, gorący kawałem spadł pod stół gdzie stała puszka z czymś
                                              niespożywczym, nie pamiętam czym :P

                                              To i tak pikuś przy koledze, którzy w piwnicy na kuchence turystycznej nitrował
                                              glicerynę :-D
                                              • gotlama Re:fachowo a nie protekcjonalnie 10.09.08, 09:28
                                                W zamian za tyradę o paniach, co wołają pomoc drogową powinnam Ci palnąć mowę o
                                                męskim braku umiejętności przewidywania konsekwencji swego postępowania ;P
                                                Martena mu się w garażu zachciało...
      • ja.sinner Re: Informatycznie 07.09.08, 20:58
        > Powaznie myslisz, ze informatyk
        > z cipka bedzie lepszy? Dlaczego?

        Nie chodzi o to by byla lepsza, tylko bardziej zyczliwa i normalna,
        a nie z poczuciem bycia bostwem intelektu, daleko daleko wyzej niz
        pospolstwo bez wiedzy informatycznej.
        Moze drazliwa jest na punkcie zenskich koncowek zawodow, ale mysle
        ze to przejsciowe.


        "Dolary przeciwko orzechom, że dziewczyna informatyk pomogłaby
        szybciej skutecznie i nie musiałabym się żżymać... Nie patrzyłaby
        na mnie z wyższością."

        • kkoossttaa Re: Informatycznie 07.09.08, 21:53
          Dokładnie tak. Cipka nie patrzyłaby na mnie z góry, pomogłaby życzliwie,
          byłaby ładniejsza - poużywam sobie, kolega informatyczny brzydki jak noc.
          Na wspomnianym forum informatycznym dziewczyny (cóż, ja też) zaczynają
          od: jestem laik, pomóżcie. Z dziewczyną rozmowa byłaby od razu rzeczowa.
          Inna sprawa, że dziewczyny wciąż stanowią nikły % na informatyce.

          Przedsiębiorstwa taksówkowe, kobiety będące instruktorami jazdy -
          fajna sprawa, juz istniejąca. Hm, nie miałam kiedyś życzenia, aby instruktor
          kładł mi rękę na kolanie. Miałam niespełna 18 lat i zero asertywności. Instruktorka
          raczej ominęłaby kolano, nie patrzyłaby mam nadzieję na mnie jak na obiekt,
          a po prostu człowieka, którego ma nauczyć jeździć.

          P.S. Jestem z mazowieckiego, mogę być klientką fajnej informatyczki,
          gdy następnym razem padnie komputer.

          Proponowałam koledze: kasę (przyznam, że nie wiem ile można za
          teką usługę zapłacić, do 100 zł?), dobre wino - komentarz: mało
          oryginalnie. Gdy pracowaliśmy razem zaproponował...przez tydzień
          robisz mi kanapki do pracy. Upokarzające jak wszyscy diabli, robiłam.
          Nigdy więcej.
          Zależy mi na równości.
          • bene_gesserit Re: Informatycznie 07.09.08, 22:01

            E tam, imho masz jakies seksistowskie uprzedzenia. To, o czym
            piszesz kompletnie sie rozmija z moim doswiadczeniem. Prawda jest,
            ze z informatykami jako grupa (k i m) trudno sie dogadac, bo oni
            jakby mowia kodem albo szyfrem :) Ale jako eks-introwertyczce mi to
            jakos wychodzi, niezaleznie od plci infospecjalisty.
            • gotlama Re: Informatycznie 07.09.08, 23:07
              Nie do końca Bene, nie do końca...
              "Informatyzm" nie zabezpiecza na 100% przed seksizmem. Mogła akurat na takiego
              trafić, no i skutki mamy na forum ;).

              Ja zauważyłam co innego - sprzedawcy którzy ledwo liznęli "wtajemniczenia" mają
              tendencję do traktowania klientki jak "blądynki" ( to celowo tak napisane by
              naturalnych blondynek nie obrazić), natomiast im większa wiedza - tym częstsze
              próby wytłumaczenia nieraz bardzo skomplikowanych rzeczy w prosty sposób.
              Ja też omegą nie jestem i nieraz korzystałam z "telefonu do przyjaciela"
              (najczęściej do męża) w podbramkowej sytuacji związanej z kompem czy samochodem
              i jakoś dało się przez telefon uzyskać konieczne informacje. (bynajmniej nie
              "odstaw do serwisu" ;)
              Telefon "do przyjacółki" rozpaczliwy od kumpla też odbierałam - półtoraroczne
              dziecko zostawione pod jego wyłączną opieką zżarło szminkę od Yardley'a.
              Poradziłam by przygotował większą ilość pieluch i ligniny niż zwykle. Upewniłam
              się tylko, czy opakowaniem dziecię wzgardziło ;)
              • bene_gesserit Re: Informatycznie 08.09.08, 00:09

                Noale wlasnie - jedno czy dwa zle doswiadczenia i juz cala durna
                (bez obrazy) teoria o lepszosci kobiet? Gdyby chodzilo o
                uprzedzenie w druga strone ('dajcie do tego faceta, bo baby sie nie
                znaja') tez bys tak spokojnie do tego podeszla? Seksizm to seksizm
                i nie ma co tu falbanek i kwiatkow przypinac - autorka watku ma
                problem ze soba, a nie ze swiatem, imho.
                • gotlama Re: Informatycznie 08.09.08, 00:17
                  Bene, z racji środowiska często się spotykam z dyskryminacją bab, z głupawymi
                  komplementami "masz łeb jak facet" itp.
                  Dlatego w jedną i drugą stronę - podchodzę spokojnie i na zimno.
                  • bene_gesserit Re: Informatycznie 08.09.08, 00:33

                    Ai widzisz - mi sie tez po nosku dostalo, i dlatego do seksizmu z
                    obu stron podchodze na goraco.
                    • gotlama Re: Informatycznie 08.09.08, 00:40
                      Co dowodzi,że sposób podejścia zależy od indywidualnych cech i doświadczeń,
                      będąc zróżnicowanym w obrębie tej samej płci ;)
                • kkoossttaa Re: Informatycznie 08.09.08, 00:21
                  :-))

                  Tak sądzisz? Błędnie. Po co taka OŚKA, po co inne Kobiety Kobietom?
                  Bo ogromnie lubię panów, ale niekoniecznie w sytuacjach, o których
                  pisałam. Mam dość informatyków z muchami w nosie --> vide wspomniane
                  forum, gdzie Bardzo Mądry Pan (oj, ironia) łaskawie mi odpowie,
                  jak naprawić narzędzie codziennego użytku. I zruga przy tym. Względnie odpowie: nie
                  działa? No to nie działa. O dolarach przeciwko orzechom już było.

                  To nie teoria o lepszości, ale zwykłe preferencje w konkretnych,
                  zobrazowanych sytuacjach.

                  Dzięki za info o pendrivach i innych takich, przydadzą się (to
                  był pożądany konkret, cnd.)
              • kkoossttaa Re: Informatycznie 08.09.08, 00:27
                Banalna sytuacja wymiany aparatu telefonicznego. Bo dwa lata
                minęły. Bo chce mi się nowego telefonu za grosze. "Proszę wybrać
                ten, ma intuicyjne menu"...

                Aha :-) Być może tak ich uczą, być może wygodnie im nie myśleć
                i klepać klienteli z biustem w ten sam sposób, mnie takie podejście rozśmiesza
                i zwykle podoba mi się aparat "męski", bardziej elegancki jeśli chodzi o dizajn,
                ale bez przysłowiowego już intuicyjnego menu.
                • gotlama Re: Informatycznie 08.09.08, 00:36
                  Intuicyjność menu polega na powtarzalności pewnych rozwiązań.
                  Męski "dizajn" nie gwarantuje Ci innego menu, tylko wtedy to się nazywa
                  "optymalnymi rozwiązaniami" ;)
                  Mi to lotto, może być zielony w różowe kwiatki lub odwrotnie, byle by miał
                  przydatne dla mnie funkcje i był wygodny.
                  • kkoossttaa Re: Informatycznie 08.09.08, 00:39
                    Tu założenie, że kobieta nie lubi siedzieć 3 godziny nad telefonem
                    i powoli, i dokładnie go rozpracowywać. Głupie? Satysfakcjonujące.

                    • gotlama Re: Informatycznie 08.09.08, 00:46
                      Ja też bym tyle czasu nie poświęciła. Racja, kobieta nie lubi poświęcać tyle
                      czasu na naukę obsługi prostego urządzenia. Seksizmem jest założenie, że kobieta
                      MUSI tyle czasu poświęcić.
            • ja.sinner Re: Informatycznie 08.09.08, 00:42
              > E tam, imho masz jakies seksistowskie uprzedzenia. To, o czym
              > piszesz kompletnie sie rozmija z moim doswiadczeniem.

              No oczywiscie Bene, jezeli cokolwiek romija sie z Twoim
              doswidczeniem to tego nie ma, a jezeli ktos ma inne niz Ty
              doswiadczenia to ma, imho jakies seksistowskie uprzedzenia.
              Dowodzilas tego na tym forum wielokrotnie, powolujac sie na wlasne,
              a wiec subjektywne doswiadczenia.
              • bene_gesserit Re: Informatycznie 08.09.08, 01:29
                Nie wiem, czy zauwazylas, ale z rozmyslem uzylam argumentu
                symetrycznego, czyli 'a moja ciocia to miala inaczej'. Wlasnie po
                to, zeby pokazac, ze to nie ma najmniejszego sensu. Gdybym moja
                sympatie do pracownikow dzialu IT przeciwstawiala cytowanym przez
                autorke watku wynikom naukowych eksperymentow albo statystykom,
                moglabys sie czepiac, a tak to ci imo* wyszlo bez sensu.

                *tego zwrotu naduzywam, aby bylo jasne, ze prezentuje swoj wlasny,
                poznawczo samolubny, ksobnie subiektywny i kwadratowo ograniczony
                punkt widzenia. Myslalam, ze jesli w co drugim moim poscie imo
                pojawia sie piec razy, to sprawa zalatwiona. Mam go uzywac w kazdym
                zdaniu?
                • ja.sinner Re: Informatycznie 08.09.08, 09:15
                  > *tego zwrotu naduzywam, aby bylo jasne, ze prezentuje swoj wlasny,
                  > poznawczo samolubny, ksobnie subiektywny i kwadratowo ograniczony
                  > punkt widzenia. Myslalam, ze jesli w co drugim moim poscie imo
                  > pojawia sie piec razy, to sprawa zalatwiona. Mam go uzywac w
                  > kazdym zdaniu?

                  Caly problem w tym, ze Twoj punkt widzenia to dogmat, a wszystkie
                  odchyly od niego to powod do negatywnego wartosciowania rozmowcow.
                  • bene_gesserit Re: Informatycznie 08.09.08, 11:13

                    To ciekawy punkt widzenia - na tyle ciekawy, ze prosze, bys go
                    udowodnila.
                    • ja.sinner Re: Informatycznie 08.09.08, 12:59
                      a prosze bardzo:

                      Re: Informatycznie
                      bene_gesserit 08.09.08, 00:36 Odpowiedz
                      Co nie zmienia faktu, ze twoja teoria nt plci i informatyki jest
                      nieosadzona w jakimkolwiek obiektywnym dowodzie, a jedynie w twojej
                      naiwnej psychologicznie perspektywie. Wiec tak naprawde nie ma o
                      czym rozmawiac.
                      • bene_gesserit Re: Informatycznie 08.09.08, 16:33
                        ja.sinner napisała:

                        > a prosze bardzo:

                        Pierwszy przyklad: nie widze tu ani dogmatyzmu, ani wartosciowania.
                        Dopiero po rekacji ktoss przyszlo mi do glowy, ze nie kazdy zna
                        przeciez drugie, niewartosciujace uzycie slowa 'naiwny' w
                        sensie 'psycholog naiwny'. Dlatego w kolejnym poscie sie z uzycia
                        tego zwrotu wytlumaczylam.

                        Drugi przyklad: uzylam 'imho' i jasno wyluszczylam, ze pisze w
                        kategorii 'a moja ciocia to'. W czym problem? Gdzie tu dogmatyzm i
                        wartosciowanie?

                        Trzeci przyklad: uzylam ihmo i to teorie nazwalam durna, a nie
                        autorke. Gdzie tu dogmatyzm i wartosciowanie rozmowcy?

                        > Byc moze nie potrafie czytac, ale widze to tak: Twoje
                        > doswiadczenia mowia cos innego niz autorki watku majacej
                        > problem ze soba, bo miala zle doswiadczenia.

                        Alez przeciez napisalam jasno, ze bylam w podobnej sytuacji, tyle
                        ze sobie z nia inaczej poradzilam. Imo lepiej.

                        > Miala zle doswiadczeniato jej problem, bo jest infanylna
                        > psychologicznie,

                        Moze to nadwrazliwosc, ale wesze tu twoja zla wole, bo wydaje mi
                        sie, ze klamiesz. W ktorym miejscu napisalam, ze autorka
                        jest 'infantylna psychologicznie'?

                        > wara jej od skarg,

                        Jak wyzej. Mozesz zacytowac dokladnie miejsce, w ktorym napisalam,
                        ze musi sie nie skarzyc?

                        > powinna wiedziec co to jest
                        > poprawnosc polityczna i nie narazac sie na oskarzenia

                        I jeszcze raz to samo, co powyzej. W twoich domyslach jest istotnie
                        sporo przykrych rzeczy, ale to sa _twoje_ domysly. Trudno _mi_ sie
                        z nich tlumaczyc, chociaz sa ciekawe.

                        tylko
                        > rozmowa nauczac ponizajacych ja facetow (nauczylas czegos, czy
                        > raczej nauczasz facia i innych?)

                        Facia wrzucilam w kill-file dawno temu. A mierzenie skutecznosci
                        przedstawiania moich pogladow mnie nie interesuje, w zyciu by mi to
                        nie przyszlo do glowy. Masz na mysli jakies rozsylanie ankiet na
                        priva w rodzaju 'czy moje posty zmienily twoje zycie i w jakim
                        stopniu - ocen od jednego do pieciu'? To interesujace, ale moje ego
                        jest mniejsze od Swiatyni Opatrznosci:)

                        > No i od innych wymagasz dowodow naukowych,

                        Bez przerwy - co w tym zlego?

                        > pouczasz i napominasz,

                        Nie wiem, moze ja zle patrze: moze wrzuc tu pare przykladow
                        pouczania w moim wykonaniu? Przedstawiam swoje stanowisko, _zawsze_
                        podkreslajac, ze to moje stanowisko, moj na prawde poglad, a nie
                        prawda objawiona mi z gory przez jakas nadprzyrodzona Sile. W
                        odpowiedzi na prosbe lub porade na forum _nigdy_ nie uzylam
                        slowa 'musisz' albo 'powinnas' - raczej 'moze sprobuj', 'zastanow
                        sie, czy' - roznica zupelnie zasadnicza. Mysle, ze byloby nie od
                        rzeczy, jesli bys wytlumaczyla, skad u ciebie tyle zlej woli w
                        czytaniu moich postow, ze widzisz rzeczy, ktorych nie napisalam.

                        > a sama ciagle o wlasnych doswiadczeniach, ktore sa inne od osob
                        > poruszajacych swoje problemy, wiec te problemy MUSZA byc
                        > wydumane..

                        Jesli pisze o swoich doswiadczeniach, to to zaznaczam. A pisze,
                        zeby unaocznic, ze jest nie tylko tak, jak ktos to przedstawia, ale
                        i inaczej. Czyli (w tym akurat przypadku), moze niekoniecznie
                        sprawiedliwie jest przenosic swoje wycinkowe doswiadczenie na
                        polowe ludzkosci i budowac seksistowskie sterotypy.

                        Na przykladzie: jesli wszedl by tu ktos i powiedzial: 'obie moje
                        zony to zwykle ku.. byly, wszystkie kobiety to ku..', nie
                        staralabys sie mu (na przykladach z wlasnego zycia) wyjasnic, ze sa
                        kobiety, ktore sie nie puszczaja? Jesli mialabys na taka dyskusje
                        ochote, oczywiscie. Wiec?

                        > Z tym seksizmem czesto masz racje, ale jestes marnym
                        > nauczycielem, bo pouczasz a nie nauczasz.
                        > Jak to introwertyk.
                        > I nie ma w tym co pisze nic osobistego.

                        Ejze :)
                        Po pierwsze pochlebia mi twoje zainteresowanie moja osoba, ale
                        naprawde - jestem zupelna przecietniaczka i zapewniam, ze nie
                        warto. No chyba, ze naprawde musisz, wtedy chetnie popatrze na inne
                        twoje posty w tym stylu, mnie dotyczace. O ile uczestnicy forum nie
                        zbanuja wczesniej mnie i ciebie za przynudzanie :)
                        Noi - jesli mialabym byc, bylabym nauczycielKĄ i introwertyczKĄ.
                        Wole, jesli w stosunku do mnie uzywa sie takiej formy. Co do
                        reszty - napisalam juz, z jakich powodow naduzywam skrotu 'imo',
                        wiec pozwolisz, ze nie bede sie powtarzac. A co do zwiazkow
                        introwertyzmu z tendencja do pouczania a nie nauczania - mozesz to
                        jakos osadzic w badaniach psycholo? Bo to mnie zaciekawilo, chetnie
                        bym cos na ten temat poczytala, dzieki z gory.
                        • ja.sinner Re: Informatycznie 08.09.08, 21:34
                          > Pierwszy przyklad: nie widze tu ani dogmatyzmu, ani
                          > wartosciowania.

                          " a jedynie w twojej naiwnej psychologicznie perspektywie. Wiec tak
                          naprawde nie ma o czym rozmawiac."

                          No faktycznie jest to niewartosciujaca wypowiedz,
                          zupelnie obojetna i zachecajaca do dalszej dyskusji.
                          I uzylam zwrotu dogmat a nie dogmatyzm.

                          > Drugi przyklad: uzylam 'imho' i jasno wyluszczylam, ze pisze w
                          > kategorii 'a moja ciocia to'. W czym problem?

                          "E tam, imho masz jakies seksistowskie uprzedzenia. To, o czym
                          piszesz kompletnie sie rozmija z moim doswiadczeniem."

                          No wlasnie jezeli cos sie rozmija z Twoim doswiadczeniem to to nie
                          istnieje.
                          Nie ma prawa istniec.

                          > Trzeci przyklad: uzylam ihmo i to teorie nazwalam durna, a nie
                          > autorke.

                          ".. autorka watku ma problem ze soba, a nie ze swiatem, imho.

                          Oczywiscie stwierdzenie, ze autorka ma durne teorie i problem ze soba
                          nie jest w najmniejszym stopniu wartosciujace.

                          > Alez przeciez napisalam jasno, ze bylam w podobnej sytuacji, tyle
                          > ze sobie z nia inaczej poradzilam. Imo lepiej.

                          No, ze tez wszystkie konflikty swiata nie zostaly rozwiazane Twoim
                          sposobem.
                          Jest on uniwersalny, niezawodny i spradza sie w absolutnie kazdych
                          okolicznosciach.
                          Niewazne na przyklad, ze Ty dzialalas po lini sluzbowej, a autorka
                          watku po prywatnej.

                          > > Miala zle doswiadczeniato jej problem, bo jest infanylna
                          > > psychologicznie,
                          >
                          > Moze to nadwrazliwosc, ale wesze tu twoja zla wole, bo wydaje mi
                          > sie, ze klamiesz. W ktorym miejscu napisalam, ze autorka
                          > jest 'infantylna psychologicznie'?


                          Nie to zwykle lenistwo, nie chcialo mi sie cytowac dokladnie i za to
                          nalezy mi sie kara. Wiec oczywiscie PRZEPRASZAM.
                          Chodzilo mi o "a jedynie w twojej naiwnej psychologicznie
                          perspektywie" - ze wstydem przyznaje, ze tutaj dalam plame.

                          > > wara jej od skarg,
                          >
                          > Jak wyzej. Mozesz zacytowac dokladnie miejsce, w ktorym napisalam,
                          > ze musi sie nie skarzyc?

                          " a jedynie w twojej naiwnej psychologicznie perspektywie. Wiec tak
                          naprawde nie ma o czym rozmawiac."
                          "- autorka watku ma problem ze soba, a nie ze swiatem, imho."

                          Bardzo zachecajace do zwierzen, bardzo.


                          > I jeszcze raz to samo, co powyzej. W twoich domyslach jest
                          > istotnie sporo przykrych rzeczy, ale to sa _twoje_ domysly.
                          > Trudno _mi_ sie z nich tlumaczyc, chociaz sa ciekawe.

                          To zadne domysly, to jest to co powyzej cytowalam, masz racje brzmia
                          one przykro, zwlaszcza dla autorki watku.

                          > > No i od innych wymagasz dowodow naukowych,
                          >
                          > Bez przerwy - co w tym zlego?

                          Nic, absolutnie nic, jezeli nie oceniasz problemow innych na
                          podstawie swoich osobistych doswiadczen. W innym wypadku troche
                          zgrzyta.

                          > slowa 'musisz' albo 'powinnas' - raczej 'moze sprobuj', 'zastanow
                          > sie, czy' - roznica zupelnie zasadnicza. Mysle, ze byloby nie od
                          > rzeczy, jesli bys wytlumaczyla, skad u ciebie tyle zlej woli w
                          > czytaniu moich postow, ze widzisz rzeczy, ktorych nie napisalam.

                          Ciagle odnosze sie do juz cytowanych fragmentow. Nie rozumiem o
                          jakiej zlej woli piszesz, ja DOSLOWNIE czytam co napisalas, nie
                          szukam podtekstow.

                          > Czyli (w tym akurat przypadku), moze niekoniecznie
                          > sprawiedliwie jest przenosic swoje wycinkowe doswiadczenie na
                          > polowe ludzkosci i budowac seksistowskie sterotypy.

                          No wlasnie o to mi chodzi, zawsze Twoje osobiste doswiadczenia. One
                          sa najwazniejsze i deskredytuja, umniejszaja, bagatelizuja,
                          sprowadzaja do parteru doswiadczenia innych, bo to doswiadczenia
                          innych, a w zasadzie jednej dyskutantki w danym watku, buduja
                          stereotypy, mimo ze pod jej doswiadczeniami moze podpisac sie duzo
                          wieksza grupa. No ale sa rozne od Twoich.
                          Jakby brak empatii tutaj sie zarysowuje.
                          > > Z tym seksizmem czesto masz racje, ale jestes marnym
                          > > nauczycielem, bo pouczasz a nie nauczasz.
                          > > Jak to introwertyk.
                          > > I nie ma w tym co pisze nic osobistego.
                          >
                          > Ejze :)
                          > Po pierwsze pochlebia mi twoje zainteresowanie moja osoba, ale
                          > naprawde - jestem zupelna przecietniaczka i zapewniam, ze nie
                          > warto. No chyba, ze naprawde musisz, wtedy chetnie popatrze na
                          > inne twoje posty w tym stylu, mnie dotyczace.

                          Oh, zainteresowanie wynika z duzej ilosci Twoich postow, bo jestes
                          aktywna forumowiczka i nie jest to zaden zarzut, po prostu jestes
                          zauwazalna. I tylko tyle.

                          > Noi - jesli mialabym byc, bylabym nauczycielKĄ i introwertyczKĄ.
                          > Wole, jesli w stosunku do mnie uzywa sie takiej formy.

                          Tak tez sobie pomyslala, ale juz po wyslaniu postu.

                          > A co do zwiazkow introwertyzmu z tendencja do pouczania a nie
                          > nauczania - mozesz to jakos osadzic w badaniach psycholo?
                          > Bo to mnie zaciekawilo, chetnie bym cos na ten temat poczytala,
                          > dzieki z gory.

                          Mialam na mysli to skupianie sie na wlasnych odzczuciach i zamkanie
                          sie na odczucia innych.
                          Nauczyciel musi chciec zainteresowac ucznia, i to tak by ten uczen
                          poczol glod wiedzy.
                          Czy introwertyk ma na to sile?
                          No i oczywiscie zadnych badan Ci nie przedstawie.
                          • bene_gesserit Re: Informatycznie 09.09.08, 00:04
                            ja.sinner napisała:

                            > No faktycznie jest to niewartosciujaca wypowiedz,
                            > zupelnie obojetna i zachecajaca do dalszej dyskusji.
                            > I uzylam zwrotu dogmat a nie dogmatyzm.

                            Pardon - dogmatu tym bardziej nie widze. A 'naiwnna
                            psychologicznie' perspekwe wyjasnilam ponizej tamtego postu. Moze
                            sobie doczytaj. Nadal czekam na jakis dowod.

                            > "E tam, imho masz jakies seksistowskie uprzedzenia. To, o czym
                            > piszesz kompletnie sie rozmija z moim doswiadczeniem."
                            >
                            > No wlasnie jezeli cos sie rozmija z Twoim doswiadczeniem to to
                            nie
                            > istnieje.
                            > Nie ma prawa istniec.

                            No, to o istnieniu i niemaniu prawa to sobie dopowiadasz ty,
                            niezyczliwie i chyba w intencji obrazliwie. Nawet gdybym chciala,
                            to nie moge tego wytlumaczyc, bo nie mam pojecia, co sie w twojej
                            glowie dzieje. Prosze o dowod na 'nie istnieje, nie ma prawa
                            istniec', bo to nie jest logiczny wniosek, a pelen zlej woli
                            domysl. Napisalam jedynie, ze moje doswiadczenie jest inne.
                            Klamiesz.

                            > > Trzeci przyklad: uzylam ihmo i to teorie nazwalam durna, a nie
                            > > autorke.
                            >
                            > ".. autorka watku ma problem ze soba, a nie ze swiatem, imho.
                            >
                            > Oczywiscie stwierdzenie, ze autorka ma durne teorie i problem ze
                            soba
                            > nie jest w najmniejszym stopniu wartosciujace.

                            Wartosciuje nie osobe, ale to, co powiedziala. I madrym ludziom
                            zdarza sie zrobic cos lub napisac glupio. Noi - posiadanie problemu
                            imo wartosciujace nie jest. Kazdy ma jakis problem ze soba, tak sie
                            nawet definiuje w psychologii norme.

                            > > Alez przeciez napisalam jasno, ze bylam w podobnej sytuacji,
                            tyle
                            > > ze sobie z nia inaczej poradzilam. Imo lepiej.
                            >
                            > No, ze tez wszystkie konflikty swiata nie zostaly rozwiazane
                            Twoim
                            > sposobem.
                            > Jest on uniwersalny, niezawodny i spradza sie w absolutnie
                            kazdych
                            > okolicznosciach.
                            > Niewazne na przyklad, ze Ty dzialalas po lini sluzbowej, a
                            autorka
                            > watku po prywatnej.

                            Imho zupelnie niewazne. Asertywny komunikat do kolegi mozna
                            wyprodukowac niezaleznie od tego, czy lacza was stosunki sluzbowe,
                            czy prywatne. To nie jest latwe, ale latwiejsze od znalezienia
                            informatyczki w serwisie :)

                            ...
                            >
                            > > > wara jej od skarg,
                            > >
                            > > Jak wyzej. Mozesz zacytowac dokladnie miejsce, w ktorym
                            napisalam,
                            > > ze musi sie nie skarzyc?
                            >
                            > " a jedynie w twojej naiwnej psychologicznie perspektywie. Wiec
                            tak
                            > naprawde nie ma o czym rozmawiac."
                            > "- autorka watku ma problem ze soba, a nie ze swiatem, imho."

                            Nie ma tu nic o tym, ze autorka watku nie powinna sie skarzyc. Oj
                            naprawde, no.

                            > Bardzo zachecajace do zwierzen, bardzo.

                            W mojej opini FF to nie jest sciek, na ktory mozna przyjsc i wypluc
                            frustracje w rodzaju 'wszyscy faceci to .../wpisz dowolne
                            nieprzychylne okreslenie/'..., naprawde.

                            > > I jeszcze raz to samo, co powyzej. W twoich domyslach jest
                            > > istotnie sporo przykrych rzeczy, ale to sa _twoje_ domysly.
                            > > Trudno _mi_ sie z nich tlumaczyc, chociaz sa ciekawe.
                            >
                            > To zadne domysly, to jest to co powyzej cytowalam, masz racje
                            brzmia
                            > one przykro, zwlaszcza dla autorki watku.

                            Jak do tej pory nie udowodnilas _nic_.
                            Naprawde mnie ciekawi, czemu sie mnie tak uparcie czepiasz.
                            Przypominam ci nielubiana krewna, nauczycielke anglika z
                            podstawowki? Gubie sie w domyslach.

                            > Nic, absolutnie nic, jezeli nie oceniasz problemow innych na
                            > podstawie swoich osobistych doswiadczen. W innym wypadku troche
                            > zgrzyta.

                            "Jesli nie oceniam" to jest dobrze (a twierdzisz, ze oceniam, wiec
                            jest niedobrze), a w 'innym przypadku troche zgrzyta? Czyli i tak
                            zle i tak jeszcze gorzej? Paragraf 22 :) Rozumiem, ze najlepiej,
                            abym sie z forum zmyla, a przynajmniej zamilkla?
                            I na podstawie czyich doswiadczen mialabym oceniac problemy innych,
                            bo sie gubie?

                            > > slowa 'musisz' albo 'powinnas' - raczej 'moze
                            sprobuj', 'zastanow
                            > > sie, czy' - roznica zupelnie zasadnicza. Mysle, ze byloby nie
                            od
                            > > rzeczy, jesli bys wytlumaczyla, skad u ciebie tyle zlej woli w
                            > > czytaniu moich postow, ze widzisz rzeczy, ktorych nie napisalam.
                            >
                            > Ciagle odnosze sie do juz cytowanych fragmentow. Nie rozumiem o
                            > jakiej zlej woli piszesz, ja DOSLOWNIE czytam co napisalas, nie
                            > szukam podtekstow.

                            Alez szukasz, co ci udowodnilam powyzej, i za co juz czesciowo
                            przeprosilas. Nadal czekam na przyklady pouczania w moim wykonaniu.

                            > > Czyli (w tym akurat przypadku), moze niekoniecznie
                            > > sprawiedliwie jest przenosic swoje wycinkowe doswiadczenie na
                            > > polowe ludzkosci i budowac seksistowskie sterotypy.
                            >
                            > No wlasnie o to mi chodzi, zawsze Twoje osobiste doswiadczenia.
                            One
                            > sa najwazniejsze i deskredytuja, umniejszaja, bagatelizuja,
                            > sprowadzaja do parteru doswiadczenia innych, bo to doswiadczenia
                            > innych, a w zasadzie jednej dyskutantki w danym watku, buduja
                            > stereotypy, mimo ze pod jej doswiadczeniami moze podpisac sie
                            duzo
                            > wieksza grupa. No ale sa rozne od Twoich.
                            > Jakby brak empatii tutaj sie zarysowuje.

                            Jakby nadal to jest twoj domysl, lacznie z moim lekcewazeniem
                            rozmowczyni i jej problemow, wiec czekam na dowody, a nie
                            na 'jakby' dowody, dziekuje z gory. Nie bardzo rozumiem, jaka
                            reakcja jest wlasciwa - mam sie zgodzic i przyklasnac, nawet jesli
                            uwazam inaczej? Na czyje doswiadczenie i w czyje przekonania mam
                            wierzyc i je prezentowac? Co zlego jest w przedstawianiu mojego
                            punktu widzenia i dlaczego?
                            Ty, piszac juz ktorys post, w ktorym starasz sie mnie obrazic bez
                            dania racji, czyje poglady wyrazasz i na czyim doswiadczeniu
                            bazujesz?

                            > Oh, zainteresowanie wynika z duzej ilosci Twoich postow, bo
                            jestes
                            > aktywna forumowiczka i nie jest to zaden zarzut, po prostu jestes
                            > zauwazalna. I tylko tyle.

                            Proponuje, abys mnie wrzucila w kill-file, znikne jak zloty sen.

                            ...
                            > Mialam na mysli to skupianie sie na wlasnych odzczuciach i
                            zamkanie
                            > sie na odczucia innych.

                            To samo moze dotyczyc ekstrawertykow. Akurat ta cecha osobowosci
                            nie ma z otwartoscia i wrazliwoscia na innych nic wspolnego -
                            przynajmniej tak twierdza specjalisci od osobowosci.
                            Noi - jesli juz tak uparcie rozmawiamy o mnie - jestem ex-
                            introwertyczka. To oczywiscie oznacza, ze latwiej mi zrozumiec i
                            intro i extrawertykow :)

                            > Nauczyciel musi chciec zainteresowac ucznia, i to tak by ten
                            uczen
                            > poczol glod wiedzy.
                            > Czy introwertyk ma na to sile?

                            Mam w nosie nauczanie. Jesli cos, co pisze, kiedykolwiek
                            kogokolwiek do czegokolwiek zainspirowalo, to nieintencjonalnie.

                            > No i oczywiscie zadnych badan Ci nie przedstawie.

                            Noi oczywiscie chodzilo mi o to, zebys przyznala, ze to tylko twoj
                            (naiwny psychologicznie) poglad, a nie jakas naukowo stwierdzona
                            teoria.
                            • ja.sinner Re: Informatycznie 09.09.08, 09:28
                              > Pardon - dogmatu tym bardziej nie widze.

                              Ale ja widzialam i tak okreslilam Twoje intencje powolywania sie na
                              osobiste opinie w tamtym akurat przypadku.
                              Uzywajac zwrotu dogmatyzm zmienilas sens mojej wypowiedzi.

                              > No, to o istnieniu i niemaniu prawa to sobie dopowiadasz ty,
                              > niezyczliwie i chyba w intencji obrazliwie.

                              Nie przyszlo mi do glowy obrazac kogokolwiek, zreszta czytajac
                              Twoje ostre posty nie pomyslalam, ze jestes tak podatna na obrazanie
                              jezeli, w rewanzu ktos Ciebie troche ostrzej potraktuje.

                              > Klamiesz.

                              Nie klamie, tak po prostu zinterpretowalam Twoje wypowiedzi.
                              Latwo przychodzi Ci oskarzanie. Powazne oskarzanie.

                              > W mojej opini FF to nie jest sciek, na ktory mozna przyjsc i
                              > wypluc frustracje w rodzaju 'wszyscy faceci to .../wpisz dowolne
                              > nieprzychylne okreslenie/'..., naprawde.

                              A to ciekawe, forum FF uwazalam zawsze za forum publiczne, na ktore
                              kazdy moze przyjsc i napisac o tym co go uciska.
                              Oczywiscie przestrzegajac regulamini u nytykiety.
                              Czyzbym cos przeoczyla?

                              > Naprawde mnie ciekawi, czemu sie mnie tak uparcie czepiasz.
                              > Przypominam ci nielubiana krewna, nauczycielke anglika z
                              > podstawowki? Gubie sie w domyslach.

                              0dpowiedzialam na Twoj post, potem na odpowiedz, potem na nastepne.
                              I kazda z nas broni swojego.
                              Ze Ty sie bronisz to w porzadku?
                              Ze ja bronie swoich spostrzezen i odczuc - to koniecznie musi miec
                              podloze osobistej niecheci?
                              Moze nadmiernie zle znosisz najmniejsza dawke krytyki?.
                              Czyli moze masz jakis problem ze soba?

                              > I madrym ludziom zdarza sie zrobic cos lub napisac glupio. Noi -
                              > posiadanie problemu imo wartosciujace nie jest. Kazdy ma jakis
                              > problem ze soba, tak sie nawet definiuje w psychologii norme.

                              No wlasnie - wystarczy brac to pod uwage piszac swoje posty.
                              Ja staram sie, ale czasami mnie ponosi jak ktos nagminnie i
                              regularnie zapomina o tej zlotej zasadzie.
                              I zdarza mi sie przepraszac za swoje bledy i niefortunne zwroty.

                              > Alez szukasz, co ci udowodnilam powyzej, i za co juz czesciowo
                              > przeprosilas. Nadal czekam na przyklady pouczania w moim wykonaniu.

                              Alez niczego mi nie udowodnilas.
                              Przeprosilam za niechlujne "cytowanie".
                              Dla Ciebie dogmat i dogmatyzm nie robi roznicy i nie przeprosilas.

                              > Ty, piszac juz ktorys post, w ktorym starasz sie mnie obrazic bez
                              > dania racji, czyje poglady wyrazasz i na czyim doswiadczeniu
                              > bazujesz?

                              Powtarzam, ani razu nie uzylam zadnego obrazliwego zwrotu.
                              No chyba, ze sytuacja w ktorej nie zgadzam sie z Twoimi pogladami,
                              podwazam i obalam je jest dla Ciebie obrazliwa.
                              Ale za to nie mam zamiaru przepraszac.


                              > Nie bardzo rozumiem, jaka
                              > reakcja jest wlasciwa - mam sie zgodzic i przyklasnac, nawet jesli
                              > uwazam inaczej? Na czyje doswiadczenie i w czyje przekonania mam
                              > wierzyc i je prezentowac? Co zlego jest w przedstawianiu mojego
                              > punktu widzenia i dlaczego?

                              Powtorze jeszcze raz w skrocie.
                              Chodzi o to, ze jezeli Twoje osobiste doswiadczenia mowia cos
                              innego, niz innego uzytkownika forum, wtedy piszesz, ze nie ma o
                              czym rozmawiac. Jezeli ktos ma odmienne od Twoich doswiadczenia to
                              piszesz, ze ma osobiste problemy.

                              Wobec tego przyjelam zalozenie, iz uwazasz ze Twoje osobiste
                              doswiadczenia i opinie sa jedynym wyznacznikiem dyskusji na tym
                              forum i oczywiscie uwazasz je za jedynie sluszne.
                              Albo pozwalasz na dyskusje, albo ja ucinasz i koniec, kropka?
                              Nigdy nie dajesz innym prawa do wlasnych przemyslen i pogladow?.

                              Napisalas kiedys proste zdanie: " takie sa moje poglady i nie
                              zmienie ich, nie przekonalas/es mnie do swoich wiec pozwolisz, ze
                              zachowam swoje?".
                              Ja nie trafilam na takie - fakt nie wczytuje sie, ale zwroty
                              o "klopotach ze saba" lub "nie ma o czym rozmawiac" zauwazyam.


                              > "Jesli nie oceniam" to jest dobrze (a twierdzisz, ze oceniam, wiec
                              > jest niedobrze), a w 'innym przypadku troche zgrzyta? Czyli i tak
                              > zle i tak jeszcze gorzej? Paragraf 22 :)

                              Jeszcze raz: oceniasz na podstawie osobistych doswiadczen, a od
                              rozmowcow zadasz przedstawiania naukowych dowodow, bo ich osobiste
                              doswiadczenia swiadcza o ich problemach ze soba. Nie zgrzyta?

                              > Noi oczywiscie chodzilo mi o to, zebys przyznala, ze to tylko twoj
                              > (naiwny psychologicznie) poglad, a nie jakas naukowo stwierdzona
                              > teoria.
                              >
                              No i przyznalam.
                              I to przyznanie sie mialo mi przyniesc jakas ujme, upokorzyc mnie?,
                              czy co?.
                              Nigdy i nigdzie nie pisala, ze jestem jakas alfa i omega i ze znam
                              sie absolutnie na wszystkim.
                              I nie jestem zadna panna obrazalska.

                              I to by bylo na tyle.


                              • bene_gesserit Re: Informatycznie 09.09.08, 11:24

                                No to w skrocie, bo nie doczekalam sie konkretow wiec nie bardzo
                                jest sie do czego odniesc:
                                ani mnie nie urazilas, ani nie zrobias przykrosci - natomiast z
                                tajemnicznych powodow uznalas za stosowne powycierac sobie akurat
                                moim nickiem usta, co mnie zdumialo. Stad kikakrotnie powtorzona
                                prosba o konkrety, ktorych sie nie doczekalam, stad tez prosba o
                                wyjasnienie intencji, ktora tez jakos tak przeszla boczkiem. Procz
                                twojego 'przyjelam za zalozenie', nieudokumentowanych insynuacji ze
                                pouczam i zabraniam i dalej w tym stylu. Noale przeciez ja nie
                                potrafie wyjasnic twoich zalozen i tego, co ci w glowie siedzi.

                                Nadal mam zamiar podczas swojej bytnosci tu bazowac na wlasnym
                                doswiadczeniu i tym, co wiem ja, a nie ciocia Halina czy np ty,
                                nadal mam zamiar wierzyc w to, co pisze i nadal prosic o dowody,
                                jesli ktos wypowiada poglad w taki sposob, ze mniej wyrobiony
                                czytelnik moze uznac, ze 'tak jest' albo ze to prawda objawiona.
                                Dyskusja polega na wymianie argumentow, a jesli mamy tylko poglady
                                i - ekhem - domysly, czy wlasne, subiektywne przeciez
                                doswiadczenie, imo uczciwie jest zaznaczyc mierna range argumentu.
                                Mozemy wtedy rozmawiac o pogladach, sytuacja jest jasna: nie mamy
                                argumentow, bo poglad argumentem nie jest.
                                Ja to robie, ty - nie i to chcialam ci unaocznic, skoro juz byla
                                okazja. I to by bylo tyle.
                                • ja.sinner Re: Informatycznie 09.09.08, 13:40
                                  > Dyskusja polega na wymianie argumentow, a jesli mamy tylko poglady
                                  > i - ekhem - domysly, czy wlasne, subiektywne przeciez
                                  > doswiadczenie, imo uczciwie jest zaznaczyc mierna range argumentu.

                                  no wlasnie ciagle pisze o Twoich osobistych doswiadczeniach na ktore
                                  sie powolujesz..,

                                  ale mysle, ze dyskusja jest zupelnie zbedna, bo przeciez nie masz
                                  absolutnie zadnych watpliwosci co do mojej zlej woli i wylacznie
                                  osobistych przeslanek do atakowanie Ciebie.
                                  Natomiast sobie nie masz do zarzucenie absolutnie niczego.
                                  I nic nie jest w stanie tego zmienic.
                                  • kocia_noga Re: Informatycznie 10.09.08, 07:57
                                    ja.sinner napisała:

                                    > ale mysle, ze dyskusja jest zupelnie zbedna, bo przeciez nie masz
                                    > absolutnie zadnych watpliwosci co do mojej zlej woli i wylacznie
                                    > osobistych przeslanek do atakowanie Ciebie.
                                    > Natomiast sobie nie masz do zarzucenie absolutnie niczego.
                                    > I nic nie jest w stanie tego zmienic.
                                    >

                                    W przypadkach "tonu wyższości" czy innych imponderabiliów
                                    rzeczywiście dyskusja jest bardzo trudna, ponieważ temat ma
                                    skłonność do rozpływania się jak mgła.
          • margot_may Re: Informatycznie 07.09.08, 22:05
            Ale wymyśliłaś. Jak ci źle, bo informatyk potraktował cię nieodpowiednio to idź
            i wyjaśnij sprawę, pokłóć się z nim, obraź czy co tam, ale nie wymyślaj z zemsty
            teorii o tym, że informatyczka na pewno byłaby bardziej rzeczowa, komunikatywna
            i przyjazna.
            • xvqqvx Re: Informatycznie 08.09.08, 14:26
              Informatyczka rzuciłaby wszystko i siedziała u delikwentki przez kilka h za darmo. :-)
          • gotlama Re: od rzeczy ale nt. ;) 07.09.08, 22:38
            Ale mając windozję MUSISZ się nauczyć podstawowych zasad reinstalki.
            Ja na wszelki wypadek, nie chcąc po każdej reanimacji okienek instalować od nowa
            wszystkich programików - co się da instaluję na innym dysku logicznym niż ten
            "zaokienkowany" i nie trzymam plików z danymi na tym samym dysku logicznym co
            "łyndołsy". Jak dysk nie padnie fizycznie - to wszystko jest do odzyskania w
            warunkach domowych.
            Są też programy zapewniające Ci obsługę poczty z pendrajwa - tam masz też
            wszystkie ustawienia, nie martwisz się,że Ci się coś na kompie wysypie
            (pendrajwy są tanie już jak barszcz, możesz mieć zapasowego dla bezpieczeństwa)
            Co do instruktorów jazdy - to dodatkowo poza kursem jeździłam z bardzo miłym
            gościem, jakby nie on, pewnie bym kilka razy zdawała zamiast uwinąć się za
            pierwszym podejściem. Dziesięć lat temu to było, a pan pewnie z sześćdziesiątkę
            już miał, więc nie wiem czy jeszcze pracuje. Firma z Krakowa miała pompatyczną
            nazwę "Best driver",wzięłam tam lekcje, bo były w godzinach które mi pasowały.
            Nie wiem czy tylko jednego instruktora tej klasy tam mieli,
            ale lepiej trafić nie mogłam. Wprawdzie zdarzało się raz gościowi rzucić
            paternalistyczne "córuś", gdy był bardzo zirytowany moją nieudolnością, ale
            zrobił to w taki sposób, jakby swoją własną "córuś" usiłował zmotywować, więc
            naprawdę nie było się o co obrażać. Więc nie szalejmy z tymi usługami "tylko dla
            kobiet".
            Ps. trzeba było się tu wpisać "help siostry" jak cię przycisnęło ;)
            Wprawdzie olewa się tu osoby chcące byśmy odrobiły za nie zadania
            domowe/semestralne/seminaryjne, ale jak któraś coś konkretnego wie na dany temat
            i widzi że nie jest to post od leniwca, to czemu nie pomóc.
            • piekielnica1 Re: od rzeczy ale nt. ;) 10.09.08, 09:19
              > Wprawdzie zdarzało się raz gościowi rzucić
              > paternalistyczne "córuś",
              > gdy był bardzo zirytowany moją nieudolnością, ale
              > zrobił to w taki sposób, jakby swoją własną "córuś" usiłował
              > zmotywować, więc naprawdę nie było się o co obrażać.
              > Więc nie szalejmy z tymi usługami "tylko dla kobiet".

              A ja zazyczylam sobie by firma w ktorej robilam prawo jazdy zmienila
              instruktora jazdy, bo nie odpowiadalo mi chamskie i protekcjonalne
              zachowanie tego, ktorego mi przydzielono. Byla to duza firma, ktora
              kursami sobie....
              Najpierw bylo zdziwieniei szok, ze ktos cos sobie zyczy,
              Ale wyjasnilam, ze nikt za MOJE pieniadze i w mojej obecnosci nie
              bedzie odreagowywal swoich jakichs wewnetrznych problemow.
              Pozniej dlugo wyjasnialam, ze do skutecznej nauki potrzebuje
              przyjaznej atmosfery, a nie terroru i zastraszania.
              A bylo to jakies trzydziesci lat temu, i zupelnie niepotrzebne, bo
              koles powinien zostac negatywnie zweryfikowany juz podczas
              wstepnego naboru do pracy.
              Egzamin rowniez nie byl problemem, ale mogl byc gdybym w pokorze
              znosila zachowania pana instruktora.
      • saszenka2 Re: Informatycznie 13.09.08, 00:33
        bene_gesserit napisała:

        >
        > Znalam pare informatyczek i jakos nie zauwazylam, zeby plec byla
        > istotna, jesli chodzi o zdolnosci. Powaznie myslisz, ze informatyk
        > z cipka bedzie lepszy? Dlaczego?
        >

        Nie jestem specjalnie uzdolniona informatycznie, mąż też nie, więc
        jak padnie notebook albo komputer jesteśmy zdani na pomoc
        specjalistów. Czasami pomaga informatyczka, czasami informatyk.
        Obydwoje równie kompetentni i zawsze wyjaśniają, w czym tkwi w
        problem. Po prostu trzeba trafić na profesjonalistów.
    • figgin1 Re: Informatycznie 08.09.08, 06:51
      kkoossttaa napisała:

      > Żądam zwiększenia ilości kobiet informatyków! [nie toleruję feminizowania - inf
      > ormatyczek, psycholożek etc.]

      Akurat informatyczka to całkiem zgrabne słówko.


      I dlaczego myślisz, że kobieta chętniej latałaby za tobą po całym mieście żeby
      TOBIE robić przysługę?
      • kkoossttaa Re: Informatycznie 08.09.08, 09:51
        Mam nadzieję, że z kobietą udałoby się szybko załatwić kwestię zapłaty. Przede wszystkim. Darowałaby sobie poniżające kanapki
        do pracy, choćby. Faceci nie wiedzieć czemu strzelają czasem
        fochy, a ja mam takich zachowań chyba trochę powyżej dziurek.
        W nosie.
        • dzikowy Re: Informatycznie 09.09.08, 10:19
          Ty się tu próbujesz dowartościować. Zamiast dołożyć kolesiowi od kanapek, to
          będziesz świat zmieniać. Dlatego o feministkach mawiają, że niedo...pieszczone :)
          • kkoossttaa Re: Informatycznie 09.09.08, 12:16
            Miałam dać mu w mordu? A po co. Ty wiesz, jaką satysfakcję daje
            wykasowanie numeru telefonu i gapienie się, wyciszyć dźwięk, jak
            wydzwania i śle esemesy? Oczywista, to nie orgazm, ale po co mi
            z jego ekhem rąk orgazm? Jak tylko chcę sprawnego narzędzia codziennego użytku.
            • gotlama Re:Asertywnie 09.09.08, 15:25
              Ale czy uważasz, że on powinien na twoje zawołanie poświęcać czas na reinstalkę
              u Ciebie w domu? Poza tym windozja wulgaris ma to do siebie, że lubi robić
              niespodzianki i nigdy nie masz gwarancji, że po reinstalacji system się
              podniesie. Do tego dochodzi jeszcze czasem konieczność przeinstalowania innych
              programów. Słowem siadając do czegoś takiego nigdy nie masz gwarancji po jakim
              czasie zakończysz. Gość potraktował cię asertywnie - zgodził się pomóc, ale bez
              "rycerskich poświęceń", a ty sobie wymyśliłaś, że kobieta rzuciła by wszystko i
              wysiadywała u Ciebie parę godzin ratując Cię z opresji. No wybacz, ale ani Twe
              życie ani zdrowie nie było zagrożone, byś miała prawo żądać od kogoś rezygnacji
              ze swoich planów na ten czas.

              Wiesz jak to wygląda?
              Jak kaprysy księżniczki obrażonej na wszystkich mężczyzn, bo książę zamiast jak
              porządnie rycersko zakutemu łbu przystało - wskoczyć do rzeki za nieopatrznie
              upuszczoną szarfą - postanowił wyłowić ją kopią.
              JAK ON MÓGŁ. Przecież w bajkach nie tak było.
              • pavvka Re:Asertywnie 09.09.08, 16:09
                gotlama napisała:

                > Gość potraktował cię asertywnie - zgodził się pomóc, ale bez
                > "rycerskich poświęceń", a ty sobie wymyśliłaś, że kobieta rzuciła
                by wszystko i
                > wysiadywała u Ciebie parę godzin ratując Cię z opresji. No wybacz,
                ale ani Twe
                > życie ani zdrowie nie było zagrożone, byś miała prawo żądać od
                kogoś rezygnacji
                > ze swoich planów na ten czas.

                To samo chciałem napisać. To był modelowy przykład postępowania
                asertywnego.
              • kkoossttaa Re:Asertywnie 10.09.08, 19:08
                :-)) Zabrakło didaskaliów, że on marudził już od dawna. I właściwie
                dziś pomysł na naprawę mam taki: serwis, niezależnie od tego, co
                padnie. Nie muszę tego umieć. Powaga, nie muszę. Wolę zapłacić.
            • dzikowy Re: Informatycznie 09.09.08, 19:25
              Lepiej dać w mordę niż się tutaj użalać na klęskę rodzaju (męskiego), chociaż
              jest ryzyko, że w ramach równego traktowania by oddał i byłby jeszcze większy
              szloch.
    • goblin.girl Re: Informatycznie 08.09.08, 09:55
      Każdy musi kiedyś przejsć przez reanimacje windowsa, mnie też się zdarzył ten
      pierwszy raz, dzwoniłam do znajomego informatyka i wytłumaczył mi przez telefon
      ładnie, prosto, bez fochów i protekcjonalnosci. Osobista jego interwencja
      okazała się zbędna. Pozniej już radziłam sobie z kompem sama. Do kolegi dzwonie,
      jak mam problem z postawieniem linuxa, ale to trochę inna bajka i pomoc bardziej
      doświadczonych jest często nieodzowna. Tak czy inaczej nie spotkałam sie nigdy z
      traktowaniem z góry przez facetów w kwestiach informatycznych. W zasadzie jedyną
      grupą zawodowa, gdzie wg moich doświadczen traktowanie z buta i na odwał
      wystepuje nagminnie, sa lekarze, ale to dotyczy ou płci i jest to całkiem inny
      temat.
      W każdym razie gratuluję samodzielnego uporania się z problemem; w sumie dużo z
      kompem można zrobic sammemu, bez odwoływania się do pogotowia damskiego czy
      męskiego, strata czasu podobna, ale satysfakcja większa i mozna się czegoś
      nauczyć przy okazji.
    • magnusg Poprostu boskie:)) 08.09.08, 17:50
      Jestescie niedoscignione w stwarzaniu problemow, gdzie ich nie
      ma.Kobiety potrafia sie naprawde o wszystko poklocic:)
      Ale oczywiscie wszystkiemu sa jak zwykle winni faceci, bo bez nich
      zadna z was by nawet nie wiedziala co to jest komputer-poprostu by
      ich nie bylo:)
      • rrriot_girl Re: Poprostu boskie:)) 08.09.08, 21:13
        Mężczyźni za to nigdy nie wszczynają kłótni, jak to powszechnie wiadomo.
        Słonko, nie słyszałeś zapewne o Adzie Byron.
        A teraz kilka moich osobistych refleksji o informatykach:P
        Tak się składa, że znam kilku i zazwyczaj są to ekstra chłopaki, które naprawdę
        się nie wywyższają. Być może denerwują się (frustrują) bo muszą odpowiadać na
        każde zawołanie i wszyscy znajomi zwracają się do nich z prośbami tego typu.
        Pomyślcie, to może być denerwujące.
    • smith78 Re: Informatycznie 08.09.08, 21:22
      A ja mam swoją teorię na ten temat ;)
      Z tego co piszesz wymagana była reinstalka wszystkiego od nowa, tzn parę godzin siedzenia i gapienia się w pasek stanu instalacji i klikania od czasu do czasu w ikonkę programu a potem 'next' 10 razy.
      Standard który powtarzałem do znudzenia i jak coś takiego widzę to automatycznie warczę.
      ALE jakby mi się klientka podobała to mógłbym robić to na miejscu, daje to w końcu kupę czasu na podryw ;)
      No i chyba właśnie to że się chciał zmyć Cię tak ubodło.
      • kkoossttaa Re: Informatycznie 08.09.08, 22:37
        Może, śmieję się. Zawsze to miło, gdy ktoś nas rwie, ale ten pan
        chyba nie miał jeszcze żadnych doświadczeń (powiedzmy, że intuicja)
        i jak zeznał kiedyś ma niskie poczucie własnej wartości, więc?
        No i brzydki jak noc, to już tak zupełnie subiektywnie :-)

        Rany, zwykły kolega, lubiłam go, przestałam, zdarza się.

        INFORMATYCY OD SPRZĘTU RZADKO SĄ PRZYSTOJNI - odbijam piłeczkę.
        • bene_gesserit Re: Informatycznie 09.09.08, 00:01

          No tak, ale z powodu jednego nieprzystojnego od razu odrzuca cie do
          wszystkich informatykow swiata i do twierdzenia, ze kobiety sa
          lepsze? Wez no.
          • kkoossttaa Re: Informatycznie 09.09.08, 12:13
            Szczerze i naiwnie:

            * obawiam się, że w serwisie taka usługa sporo kosztuje,
            komputer niestety zaczął wariować znowu i trzeba jednak oddać go w czyjeś
            ręce. Ciągle myślę, że można go zdalnie naprawić (ma ktoś chęć? śmieję się)
            Usługa koleżeńska, jak myślałam, byłaby szybsza i
            chyba...tańsza. Umarłabym ze wstydu, gdyby ktoś obcy dostał się
            do moich plików ;-)

            * obecnie to mój jedyny kolega informatyk

            * nigdzie nie napisałam, że kobiety są lepsze, to
            P R E F E R E N C J A. Może po prostu bardziej życzliwe.

            * byłam z dwoma informatykami, więc naprawdę to nie odrzut :-)
            Nie uprzedzam się, jeden potwornie inteligentny, drugiemu też nic
            nie brakowało, poza tym głębokie zainteresowanie prozą, poezją, nieważne.



            [ha, boję się cokolwiek napisać w obawie przed wyśmianiem. serio.
            śmiejcie, mnie to nie boli, ale mądrzejsza z tego powodu nie będę]
            • bene_gesserit Re: Informatycznie 09.09.08, 16:31

              Ja sie cala jeze, jak ktos probuje uogolniac w sposob 'mi sie cos
              takiego zdarzylo z facetem/kobieta, wiec oni wszyscy/kie sa
              tacy/kie'. Dla mnie to jak - bo ja wiem - moj znajomy gej, ktory
              opowiada antysemickie kawaly. Mysle, ze feministki szczegolnie
              powinny byc wyczulone na stereotypy i uprzedzenia, niezaleznie kogo
              dotycza. Przeciez wiemy, jak to jest dostac po nosie tylko dlatego,
              ze sie urodzilo akurat jako K. A ta twoja prefenencja moze wynikac
              z uprzedzenia przeciez. Moze wez to przemysl?

              Ciekawe, co takiego jest w twoich plikach ;)

              [Na forum nikt nie-trolli nie wysmiewa. Czasem tylko stefan
              przynudza, poza tym nic sie nie dzieje, wiec nie ma sie czego bac :]
              • kkoossttaa Podsumowanie: 10.09.08, 19:14
                Przechodzę jednak w tryb czytanie. Już mówię dlaczego :-)

                * Wszyscy wiedzą lepiej, co myślisz.
                * Jeśli źle myślisz, powiedzą Ci, co masz myśleć.
                * Jeśli rzuci się postulat damskiego pogotowia, zarzucą Ci, żeś
                co najmniej nienormalna --> brak tu jeszcze zarzutu, że jestem
                lesbijką (ee, nie, niepoprawne politycznie byłoby to zarzucić :-)
                * można osiem razy napisać PREFERENCJE, a i tak przeczytane będzie:
                SEKSIZM

                Kurczę, spodziewałam się tu bardziej otwartych głów.

                Sinner, dzięki, za obronę :-)

                Kosta
                • gotlama Re: Podsumowanie: 10.09.08, 21:37
                  A czy wyobrażałaś sobie że wszyscy tu przez aklamację uznają,że Twój kolega to
                  wstrętny szowinistyczny wieprzek i tylko damskie pogotowie informatyczne może
                  nas uratować? ;)
                  Weź pod uwagę jak często w ogłoszeniach pod hasłem "preferowani/preferowane" nie
                  kryje się nic innego jak stereotypowe przypisanie pewnych cech do danej płci bez
                  sprawdzania indywidualnych zdolności osoby starającej się o zatrudnienie. A to
                  bez względu jak ślicznymi i słodkimi literkami będzie napisane - jest seksizm.
                  Sorki, ale wolę być zakutym łbem niż lecieć za pierwszą z brzegu obrażoną
                  księżniczką i powtarzać za nią jak mantrę: "kobieta by jej tego nie zrobiła".
                • bene_gesserit Re: Podsumowanie: 11.09.08, 00:56
                  Jak pragne zdrowia.
                  > * Wszyscy wiedzą lepiej, co myślisz.

                  Nie wszyscy. Mozesz rozmawiac tylko z pavvka, on jest neutralny jak
                  Szajcaria, obiektywny jak Bogini i wolgole superultrakul jako
                  rozmowca.

                  > * Jeśli źle myślisz, powiedzą Ci, co masz myśleć.

                  Jak wyzej :)

                  > * Jeśli rzuci się postulat damskiego pogotowia, zarzucą Ci, żeś
                  > co najmniej nienormalna --> brak tu jeszcze zarzutu, że jestem
                  > lesbijką (ee, nie, niepoprawne politycznie byłoby to zarzucić :-)

                  Wez no.
                  Jesli chodzi o moje 'autorka imo ma problem' czy cos w tym stylu,
                  to wyjasnilam to w dlugiej i nudnej rozmowie z sinner, ktora
                  wziela wlasna piersia cie zaslonila. Itd.

                  > * można osiem razy napisać PREFERENCJE, a i tak przeczytane
                  będzie:
                  > SEKSIZM

                  Noale tak calkiem po mojemu jesli preferencje oprzemy na plciowym
                  stereotypie, to bedzie to seksizm.
                  • pavvka Re: Podsumowanie: 11.09.08, 09:32
                    Co wam się tak wszystkim zebrało na wycieranie moim nickiem
                    klawiatury?
                    • bene_gesserit Re: Podsumowanie: 11.09.08, 16:18

                      pavvik, nei wiem jak inne, ale ja twoim nickiem klawiature
                      glaszcze. Od razu przejasniala :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka