a_goddess 24.09.08, 00:26 Szczerze- czy udaje Wam się pozostać sobą w małżeństwie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
figgin1 Re: mąż... 24.09.08, 06:44 Nie wyszłam za mąż, ale nie sądzę by małżeństwo baardzo różniło się od normalnego związku. Udaje mi się pozostać w nim sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
facio84 Re: mąż... 24.09.08, 10:32 Nie skąd, to jedno i to samo. Jest to taka bajeczka, że nawet nie trzeba być mężatką, by się wypowiadać. Księża też wiele wiedzą o życiu w małżeństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: mąż... 25.09.08, 07:51 Naprawdę uważasz, ze między stałym, kilkuletnim związkiem a małżeństwem jest taka sama różnica jak między małżeństwem a singlostwem? Serio pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: mąż... 26.09.08, 21:11 Facio, czemu nigdy nie odpowiadasz na moje pytania? Za trudne dla ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: mąż... 27.09.08, 02:33 figgin1 napisała: > Facio, czemu nigdy nie odpowiadasz na moje pytania? Za trudne dla ciebie? Zbyt skomplikowane dla Faciowej jednowymiarowej rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
facio84 Re: mąż... 28.09.08, 12:11 Ciut za wysoko się cenisz, jeśli myślisz, że to dla mnie trudne. Cóż, bywam coraz rzadziej. Koniec wakacji, a poza tym już nudzi mnie już bywanie w towarzystwie, które próbuje przy każdej okazji, po babsku, odwracać kota ogonem. Żeby tylko wyszło, że ona jest górą. Bawcie się we własnym sosie, bo widzę, że macie w tym radochę (wszak kobita lubi popaplać). Nie będę przeszkadzał. A jeśli chodzi o wcześniejsze pytanie, to przecież widać do czego chcesz doprowadzić. Do odciągnięcia dyskusji na 6km od meritum. Drzewko postów ucieka w prawo na max i okazuje się, że "dyskutanci" (bo facetow tu nie brak) rozmawiają już o dpie maryni, a nie głównym wątku. Wyraźnie napisałem, że związek małżeński niesie ze sobą wiele zmian, inaczej nie istniałby dylemat "żenić się, czy nie". No, ale wierni Michnikowi zawsze znajdą "haka", by podważyć naturę i przyklejać łatkę stereotypów. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: mąż... 29.09.08, 01:50 facio84 napisał: > Ciut za wysoko się cenisz, jeśli myślisz, że to dla mnie trudne. > > Cóż, bywam coraz rzadziej. Koniec wakacji, a poza tym już nudzi mnie już bywani > e w towarzystwie, które próbuje przy każdej okazji, po babsku, odwracać kota og > onem. Żeby tylko wyszło, że ona jest górą. Bawcie się we własnym sosie, bo widz > ę, że macie w tym radochę (wszak kobita lubi popaplać). Nie będę przeszkadzał. > > A jeśli chodzi o wcześniejsze pytanie, to przecież widać do czego chcesz doprow > adzić. Do odciągnięcia dyskusji na 6km od meritum. Drzewko postów ucieka w praw > o na max i okazuje się, że "dyskutanci" (bo facetow tu nie brak) rozmawiają już > o dpie maryni, a nie głównym wątku. > > Wyraźnie napisałem, że związek małżeński niesie ze sobą wiele zmian, inaczej ni > e istniałby dylemat "żenić się, czy nie". No, ale wierni Michnikowi zawsze znaj > dą "haka", by podważyć naturę i przyklejać łatkę stereotypów. I obyś wykazał się sławetną "męską konsekwencją", ale chyba coś nie wyszło, chyba że wątek supernianiowy zakładałeś przed napisaniem tego postu. Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: mąż... 29.09.08, 07:38 Proszę uważnie czytać pytanie zanim się na nie odpowie. Jeszcze raz ci je napiszę. Czy naprawdę uważasz, że między singlostwem a małżeństwem jest jaka sama różnica jak między małżeństwem a długoletnim nieformalnym związkiem? Wytłumaczyć ci trudniejsze słowa czy sam odpowiesz? I nie zachowuj się jak baba. >próbuje przy każdej okazji, po babsku, odwracać kota og > onem. Odpowiedz Link Zgłoś
goblin.girl Re: mąż... 24.09.08, 08:16 po zastanowieniu stwierdzam z powagą, ze tak. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: mąż... 24.09.08, 08:35 Ja też po zastanowieniu się stwierdzam,że tak. Jestem sobą jaknajbardziej, dodatkowo mogę się lepiej obejrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: mąż... 25.09.08, 03:54 Jestem sobą. Robię to samo, co przed ślubem. Nie czuję się ograniczona. Nadal mam swoje pasje, zainteresowania, to samo grono przyjaciół i znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
joannah31 Re: mąż... 25.09.08, 19:52 nie. Musiałam się zmienić, dprzestać być leniwą i egoistyczną wieczną studentką, tylko kobietą pracującą odpowiedzialną za nas dwoje. ALe sama tego chciałam, zmian wyszła dość naturalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: mąż... 26.09.08, 11:04 > dprzestać być leniwą i egoistyczną > ALe sama tego chciałam, zmian wyszła dość naturalnie. pl.youtube.com/watch?v=Uriz2_3Useo -- Gdyby meżczyźni żenili się z kobietami, na które zasługują, mieliby bardzo ciężkie życie. Odpowiedz Link Zgłoś
joannah31 Re: mąż... 27.09.08, 08:58 NIezłe Ajoj. CZuję się inaczej. Nie wierzę, że po ślubie nic się nie zmienia. WIdzę to również u moich koleżanek, a już najbardziej u tych, które powiły dzięcię i zostały zredukowane do maszynki zabezpieczającej logistycznie potrzeby nowonarodzonego. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: mąż... 27.09.08, 15:19 Ale to już jest związane z macierzyństwem, nie małżeństwem. Fakt, że wtedy dopiero kształtują się układy i formy waszego życia, ustala się wiele reguł. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: mąż... 27.09.08, 23:13 W dobrym małżeństwie nie ma na pierwszym miejscu "ja", za to jest "my". Jeśli dwoje ludzi nie potrafi doszlifować się wzajemnie do tego "my", związek musi się rozlecieć. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: mąż... 28.09.08, 01:53 gotlama napisała: > W dobrym małżeństwie nie ma na pierwszym miejscu "ja", za to jest "my". > > Jeśli dwoje ludzi nie potrafi doszlifować się wzajemnie do tego "my", związek > musi się rozlecieć. Dlatego warto zamieszkać ze sobą przed ślubem i wtedy się dotrzeć, wówczas życie po ślubie nie różni się niczym od tego sprzed, kiedy para żyła ze sobą pod jednym dachem. Nie ma przykrych niespodzianek. Odpowiedz Link Zgłoś
claratrueba Re: mąż... 01.10.08, 10:50 Nie, nie udało się na pewno. 18 lat małżeństwa, dziecko zmieniło nas oboje bardzo. Pozarażaliśmy się swoimi wadami, zaletami pewnie też- mniej to widać, pasjami (mnie mąż zaraził sportem ja jego muzyką). Już nie jesteśmy "sobą" upodabniamy się do siebie coraz bardziej. A moje znajome małżeństwo nawet wygląda jak rodzeństwo, choć kiedyś b. się różnili. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: mąż... 01.10.08, 13:27 Zmieniamy się z wiekiem, dążymy do jakichś celów albo one do nas, ale ja jestem nadal sobą. Są małżeństwa, które się oddalają od siebie w różny sposób, np następuje polaryzacja.Ich współtwórcy zmieniają się z czasem, tworzą układ również zmieniający się.To filozoficzne pytanie, o tożsamość w czasie. Na zadane pytanie odpowiedziałam odwołując się do własnego poczucia wolności i tożsamości. Odpowiedz Link Zgłoś