bene_gesserit
27.12.08, 13:30
>>Metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz podkreślał na bożonarodzeniowej
mszy w katedrze, że narodzenie Jezusa to symbol godności rodziny. I nawiązał
do sprawy in vitro: - Człowiek współczesny często chce rozerwać więź między
pełnym miłości aktem małżeńskim a poczęciem dziecka i wyprowadzić poczęcie z
łona kobiet,y wykorzystując rzekome postępy medycyny. Narodzenie Boga z
Niewiasty przypomina, że nie da się oszukać natury i zastąpić to, co Bóg
stworzył - mężczyznę i kobietę.
Wcześniej, na pasterce, abp Nycz przekonywał, że rodzinie potrzebna jest nie
tylko stabilizacja materialna, ale też wartości duchowe oraz "spokój, cisza i
pewien dystans".<<
>>Według metropolity krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza "lubimy słuchać i
śpiewać kolędy, bo one wszystkie zostały ułożone jako pieśni troski o życie".
- Trzeba będzie zrezygnować ze sztucznego świata budowanego dla zaspokojenia
naszych doczesnych pragnień. Trzeba, bo tego oczekuje od nas Bóg - wzywał na
pasterce w katedrze wawelskiej.<<
I na deser:
>>Minorowo zabrzmiało kazanie ordynariusza kieleckiego bp. Kazimierza Ryczana,
wedle którego "w Konstytucji Europy jest miejsce na wszystko, ale nie dla Boga
i chrześcijaństwa". - Dziecięciu chcą odebrać bóstwo. Niepotrzebny jesteś. My
nie potrzebujemy zbawienia. Nie potrzeba nam Twojego światła. My sami dobrze
wiemy, co jest dla nas dobre, co jest złe. My dziś nie klękamy przed żadnym
wybawicielem. Od kłopotów może nas wybawić stabilna waluta i dobrze
prosperujące banki - powiedział w nocy 25 grudnia w bazylice kieleckiej. I
stwierdził, że "narody kroczące w ciemności są w Europie, Afryce, w Ameryce,
bo Herod demokracji sam ustanawia nowe prawa".<<
tinyurl.com/9u8syk
"Spokoj, cisza i pewien dystans", hm hm.