Dodaj do ulubionych

Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow

27.12.08, 13:30
>>Metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz podkreślał na bożonarodzeniowej
mszy w katedrze, że narodzenie Jezusa to symbol godności rodziny. I nawiązał
do sprawy in vitro: - Człowiek współczesny często chce rozerwać więź między
pełnym miłości aktem małżeńskim a poczęciem dziecka i wyprowadzić poczęcie z
łona kobiet,y wykorzystując rzekome postępy medycyny. Narodzenie Boga z
Niewiasty przypomina, że nie da się oszukać natury i zastąpić to, co Bóg
stworzył - mężczyznę i kobietę.

Wcześniej, na pasterce, abp Nycz przekonywał, że rodzinie potrzebna jest nie
tylko stabilizacja materialna, ale też wartości duchowe oraz "spokój, cisza i
pewien dystans".<<

>>Według metropolity krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza "lubimy słuchać i
śpiewać kolędy, bo one wszystkie zostały ułożone jako pieśni troski o życie".
- Trzeba będzie zrezygnować ze sztucznego świata budowanego dla zaspokojenia
naszych doczesnych pragnień. Trzeba, bo tego oczekuje od nas Bóg - wzywał na
pasterce w katedrze wawelskiej.<<

I na deser:
>>Minorowo zabrzmiało kazanie ordynariusza kieleckiego bp. Kazimierza Ryczana,
wedle którego "w Konstytucji Europy jest miejsce na wszystko, ale nie dla Boga
i chrześcijaństwa". - Dziecięciu chcą odebrać bóstwo. Niepotrzebny jesteś. My
nie potrzebujemy zbawienia. Nie potrzeba nam Twojego światła. My sami dobrze
wiemy, co jest dla nas dobre, co jest złe. My dziś nie klękamy przed żadnym
wybawicielem. Od kłopotów może nas wybawić stabilna waluta i dobrze
prosperujące banki - powiedział w nocy 25 grudnia w bazylice kieleckiej. I
stwierdził, że "narody kroczące w ciemności są w Europie, Afryce, w Ameryce,
bo Herod demokracji sam ustanawia nowe prawa".<<

tinyurl.com/9u8syk

"Spokoj, cisza i pewien dystans", hm hm.
Obserwuj wątek
    • gberta Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 27.12.08, 15:21
      świetnie trafił z tą walutą i bankami w kontekscie powodów obecnego kryzysu.

      kiedyś świat budowany na totalnej wolności (aborcja) i inne "postępy" medycyny jak in-vitro czy eutanazja na życzenie (juz niedługo) się rypnie podobnie jak totalnie wolny rynek walutowy.

      niestety tak jak w przypadku rynku finansowego, gó...wartość obecnych zmian w tym kierunku okaże się, kiedy już będzie za późno.

      berta.
      • bene_gesserit Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 27.12.08, 22:03
        In-vitro nie ma nic wspolnego z eutanazja.
        Jak mianowicie ma sie - jak to sformulowalas - 'rypnac' in-vitro?
        Bo im dluzej mysle, tym trudniej mi to sobie wyobrazic.
        • gberta Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 27.12.08, 23:26
          na początku biblii jest wątek z jabłkiem, który pewnie i nie wierzący znają. gdyby finansiści wzieli sobie tę przypowieść do serca to nie pchali by się po coraz większą kasę i coraz bardziej ryzykowne pieniądze wierząc w swoją nieomylność.

          tak samo moze byc z grzebaniem w czlowieku. in-vitro jest tylko przekroczeniem linii. prawdziwe konsekwencje znajdują się o wiele dalej i pewnie nie prędko się o tym przekonamy. bo teraz jesteśmy na początku "hossy". właśnie o tym mówi kościół.

          tak mi się wydaje. tym czasem wy, zdecydowani zwolennicy, mozecie komentowac wypowiedzi kosciola w jednej linijce w stylu "jacy oni są tępi a my życiowi, hm.....".

          b.
          • bene_gesserit Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 00:03
            gberta napisała:

            > na początku biblii jest wątek z jabłkiem, który pewnie i nie
            wierzący znają. gd
            > yby finansiści wzieli sobie tę przypowieść do serca to nie pchali
            by się po cor
            > az większą kasę i coraz bardziej ryzykowne pieniądze wierząc w
            swoją nieomylnoś
            > ć.

            'Watek z jablkiem' byl raczej przypowiescia o sieganiu po wiedze,
            do ktorej sie nie jest gotowym. Co wspolnego ma kryzys finansowy
            z 'watkiem z jablkiem'? Jakos cie nie kumam, sorry.

            Nota bene - naprzemiennosc lat chudych i tlustych to tez cos, o
            czym jest w Biblii. Wiec to wcale nie specjalnosc naszych
            grzesznych czasow, co zdajesz sie sugerowac.

            > tak samo moze byc z grzebaniem w czlowieku. in-vitro jest tylko
            przekroczeniem
            > linii. prawdziwe konsekwencje znajdują się o wiele dalej i pewnie
            nie prędko si
            > ę o tym przekonamy. bo teraz jesteśmy na początku "hossy".
            właśnie o tym mówi k
            > ościół.

            Noale jak np mialyby wygladac te konsekwencje? Co zlego jest w
            fakcie, ze urodzi sie kolejne chciane dziecko?

            > tak mi się wydaje. tym czasem wy, zdecydowani zwolennicy, mozecie
            komentowac wy
            > powiedzi kosciola w jednej linijce w stylu "jacy oni są tępi a my
            życiowi, hm..
            > ...".

            Naprawde tak to skomentowalam? Bo nie zauwazylam.
            • iluminacja256 Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 10:41
              na początku biblii jest wątek z jabłkiem, który pewnie i nie
              > wierzący znają. gd
              > > yby finansiści wzieli sobie tę przypowieść do serca to nie
              pchali
              > by się po cor


              A mnie się ZAWSZE wydawao, ze watek z jabłkiem jest po to, aby
              wyjasnić ludziom, skąd na swiecie wzieła się smierć oraz wiele
              innych nieszczesc...których w raju nie uwidzial.
              • bene_gesserit Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 10:58
                A mi sie wydawalo, ze metafory mozna odczytac tak i siak, chociaz
                skojarzenie rajskich jablek z in vitro to imo lekkie naduzycie. Tzn
                wszystko mozna, ale chcialabym zrozumiec, jak - logiczny zwiazek.
                • easz Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 16:18
                  Nieposłuszeństwo, Bene. Nie wiem, co miał/a na myśli Gberta i jaki
                  to ma mieć niby związek z bankami, ekonomią, ale z in vitro jak
                  widać może.
                  • bene_gesserit Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 16:44
                    Rownie dobrze mozna 'nieposluszenstwem' nazwac, co slusznie
                    wytknela kocia, 'nienaturalne' pratyki typu przeszczepy, operacje,
                    ba - zwykle przetaczanie krwi, nie mowiac juz o antybiotykach.

                    Jakos mi w tym brak logiki i konsekwencji, ale moze czegos nie
                    rozumiem, wiec poczekam na tlumaczenie.
                    • easz Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 16:59
                      bene_gesserit napisała:

                      > Rownie dobrze mozna 'nieposluszenstwem' nazwac, co slusznie
                      > wytknela kocia, 'nienaturalne' pratyki typu przeszczepy, operacje,
                      > ba - zwykle przetaczanie krwi, nie mowiac juz o antybiotykach.
                      >
                      > Jakos mi w tym brak logiki i konsekwencji, ale moze czegos nie
                      > rozumiem, wiec poczekam na tlumaczenie.

                      Owszem, logiczne - można i się nazywa, t.j. Kościół o ile wiem
                      nazywa lub jeszcze do niedawna nazywał, a jeśli teraz nie nazywa, to
                      jednak nazywa, tylko znalazł na to jakiś sprytny obieg-wybieg;)

                      To musisz poczekać na Gbertę, bo ja akurat uważam, że "zjedzenie
                      jabłka", to jedna z lepszych rzeczy, która nas spotkała - kobiety i
                      ludzi w ogóle;)
                      • bene_gesserit Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 17:02
                        Jesli roboczo zalozyc, ze jestesmy 'boska gra komputerowa', to
                        mysle, ze gdyby bog z gory zalozyl, ze nikt tego jablka nie zje, w
                        ogole by grac nie zaczynal. Po co?
                        • easz Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 20:25
                          bene_gesserit napisała:

                          > Jesli roboczo zalozyc, ze jestesmy 'boska gra komputerowa', to
                          > mysle, ze gdyby bog z gory zalozyl, ze nikt tego jablka nie zje, w
                          > ogole by grac nie zaczynal. Po co?

                          Można też co innego zakładać, inne powody, dla których Bóg chciał,
                          żeby zerwać jabłko, albo chciał się przekonać, czy zostanie zerwane.
                          Np. dzieci muszą dojrzeć i stać się samodzielne, każdy rodzic tego
                          chce dla dziecka, jeśli je kocha i pragnie jego ~szczęścia.

                          Poza tym może nie chciał być sam? Ale to raczej ze stworzeniem
                          mogłoby mieć coś wspólnego, nie z samym jabłkiem, przynajmniej nie
                          bezpośrednio.

                          Poza tym baaardzo chrześcijańskie, z Williama Blake'a - gdyby nie
                          jabłko, nie byłoby piękna odkupienia - jeśli dobrze zrozumiałam, a
                          szczęka mi wtedy opadła...
                    • gberta Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 29.12.08, 10:29
                      Widzę, że to było za trudne. Może inny przykład: Titanic.
                      • kocia_noga Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 29.12.08, 10:31
                        gberta napisała:

                        > Widzę, że to było za trudne. Może inny przykład: Titanic.

                        Titanic też za trudny.Weź, wytłumacz bardziej przystępnie, my tu
                        tępe jesteśmy.
                      • bene_gesserit Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 29.12.08, 10:32
                        Ojej, to tez za trudne :(

                        Mozesz byc mniej lakoniczna i tajemnicza?
              • saszenka2 Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 29.12.08, 00:50
                iluminacja256 napisał:

                > na początku biblii jest wątek z jabłkiem, który pewnie i nie
                > > wierzący znają. gd
                > > > yby finansiści wzieli sobie tę przypowieść do serca to nie
                > pchali
                > > by się po cor
                >
                >
                > A mnie się ZAWSZE wydawao, ze watek z jabłkiem jest po to, aby
                > wyjasnić ludziom, skąd na swiecie wzieła się smierć oraz wiele
                > innych nieszczesc...których w raju nie uwidzial.
                A mi się wydawało, że to jabłko to jest po to, by wyjaśnić ludziom,
                że pewnych zakazów się nie łamie, bo Bóg karze za ich
                nieprzestrzeganie. I jest to także tło do wyjaśnienia ludziom źródła
                cierpienia. Cierpienie jest skutkiem grzechu pierwszych ludzi i
                dlatego kolejne pokolenia muszą się z nim borykać. Jest to swoista
                racjonalizacja cierpienia, trudności etc.
            • policjawkrainieczarow Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 04.01.09, 03:35
              > Noale jak np mialyby wygladac te konsekwencje? Co zlego jest w
              > fakcie, ze urodzi sie kolejne chciane dziecko?

              Nic. Ale ludzkosc ma talenta do przekuwania kazdego dobrego
              wynalazku na jakies chore klimaty, jesli da sie na tym zrobic
              pieniadze. O ile dobrze kojarze, w tej chwili dzieki in vitro mozna
              np. wybrac zarodek, ktory jest wolny od wady genetycznej. To tez
              jest wspaniale. Ale znajac ludzkosc w ktoryms momencie wada
              genetyczna bedzie wzrost ponizej 180 cm, wymiary odbiegajace od 90-
              60-90, nogi krotsze nic metr, skora w nietakim kolorze, piegi i tak
              dalej, a dziecko urodzone "jak Pan Bog dal" bedzie takim obciachem
              jak wlosy na nogach i cellulitis. Oczywiscie, nie bardzo wierze,
              zeby KK chodzilo o unikniecie tej sytuacji, ale - zupelnie
              neizaleznie od tego, co oni mysla - powiedz no, z reka na sercu,
              wierzysz, ze jesli beda takie mozliwosci, to wszyscy ludzie sami z
              siebie powiedza "no to juz jest przesada, trzeba zakazac nad tym
              badan, zamiast tego miejmy nadzieje, ze nasze dziecko bedzie wlasnie
              takie, plus, oczywiscie, super zdrowe, i zdajmy sie na los"? No
              wezze :)
              (przypomina mi sie "Synteza" Macieja Wojtyszki z dziecinstwa. Tam,
              hehe, ludzkosc sie w XXI wieku szybko zorientowala, ze chodzace
              idealy to kaleki i zakazano manipulacjami przy genach. Coz za naiwna
              historyjka).
          • bertrada Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 00:20
            Biblia jak najbardziej dotyczy spraw finansowych, tylko, że nawet jej twórcy
            średnio zdawali sobie z tego sprawę. ;))
            Babilończycy i okoliczne ludy najprawdopodobniej znali instytucję giełdy, w
            przeciwnym wypadku ciężko byłoby im się dorobić takiego majątku i stać się
            jednym z najpotężniejszych krajów ówczesnego świata. Niewolnictwo i rolnictwo są
            średnio rentowne. A jak znali giełdę, to z całą pewnością spotkali się również
            ze zjawiskami hossy i bessy, stąd te gadki o latach chudych i tłustych, o tym,
            że biedni staną się bogaczami a bogacze biedakami itp. Stąd tak dobrze mieli
            rozwiniętą matematykę i umieli obserwować przyrodę. Po prostu musieli jakoś
            nauczyć się prognozować kursy tego co było przedmiotem handlu.
            Dlatego nie należy wyciągać na podstawie przypowieści biblijnych żadnych
            dalekosiężnych filozoficznych wniosków. A zwłaszcza przekładać to na inne
            dziedziny takie jak in vitro. ;))
        • saszenka2 Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 29.12.08, 00:42
          Dzisiaj sobie sukienkowi pojechali. Hardcore. O in vitro, o gejach,
          aborcji i płci. Chyba niepotrzebnie sobie poczytalam list Episkopatu
          Polski, bo mi ciśnienie podskoczyło. In vitro jest złe, trzeba
          adoptować albo czekać na cud. Uwaga:"rodzą małżeństwa", nie kobieta.
          Ciekawe, muszę poważnie z tatą porozmawiać na temat jego rodzenia.
          Prawdziwa miłość tylko pomiędzy mężczyzną a kobietą, co mnie chyba
          jeszcze bardziej rozsierdziło od in vitro jako przykładu
          konsumpcjonizmu. Dziecko jest darem, nie prawem człowieka. Geje nie
          mają prawa do małżeństw. I ta straszna propaganda, że płeć jest
          determinowana przez kulturę.
    • easz Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 27.12.08, 22:53
      bene_gesserit napisała:

      > >> Trzeba będzie zrezygnować ze sztucznego świata budowanego dla
      zaspokojenia
      > naszych doczesnych pragnień. Trzeba, bo tego oczekuje od nas Bóg -
      wzywał na
      > pasterce w katedrze wawelskiej.<<

      Nonono!.. odważne. Może sobie rezygnować, skoro Bóg tak od niego
      oczekuje. Zobaczymy, który jeszcze za nim pójdzie... Będę czekała,
      się przyglądała...

      Wiesz, to może miało być - spokój! cisza!! bo jak nie..!!!
      • kocia_noga Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 09:22
        Biskupi powinni wziąć sobie do serca ideę którą głoszą; naturalna
        śmierć, tak jak ich bóg chciał, bez tych wszystkich zaburzających
        zamysł boski sztuczności - okularów, bajpasów, zastawek, sztucznego
        odtruwania , przeszczepów, chemicznych leków i chirurgii.Skoro
        człowiek w pewnym wieku słabnie, to po to, by łatwiej znalazł drogę
        do kresu żywota a wszystkie zabiegi zmierzające do przedłużenia
        życia są szatańskie ze swej istoty - to ON jest szafarzem czasu,
        dodaje lat wedle swej boskiej woli.
        Wspomnę tylko jeszcze, że ludzie w pysze swojej iście babilońskiej
        stworzyli mnóstwo diabelskich tworów - ubrania, domy, pojazdy itd,
        nie stworzonycxh przez naturę.
        Powrót do czasów pustelniczych - biskupi pierwsi powinni zaludnić
        groty żyjąc wodą i szarańczą oraz korzonkami, odziewając się w skórę
        z padłego zwierza.
        • spiteful biskupi pierwsi powinni zaludnić groty 28.12.08, 10:28
          Kocia trafiła w dziesiątkę. Oczywiście biskupi powinni zwrócić uwagę, by
          odrzucać co tłustsze korzonki i szarańczaki, dbając o zbawienie swoich biskupich
          ciał i dusz.
    • pavvka Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 11:43
      Do kompletu jeszcze najnowszy list pasterski Episkopatu:
      www.episkopat.pl/?a=kalendarium_show&typ=INFORMACJE&id=9358
      • bene_gesserit Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 12:33
        Najbardziej mnie zdumiewa retoryka typu 'jest tak i tak, to jest
        zle, a to dobre - dlatego, ze to juz tak kiedys ustlilismy'. Nawet
        dwulatkom nic tak sie tlumaczyc nie powinno.
        • pavvka Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 13:21
          No właśnie Tadeusz Bartoś w dyskusji na temat tego listu w telewizji
          stwierdził, że KK traktuje świeckich jak dzieci.
          • bene_gesserit Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 16:05
            KK przejedzie sie na tym, imo. O ile to juz nie nastapilo. Ludzie
            sa o wiele bardziej swiadomi, niz kiedys. Pare tygodni temu
            uczestniczylam w mszy w wiejskim kosciolku - ksiadz przybredzal jak
            potluczony, naprawde mowil potworne glupoty. Miejscowi potem mi
            tlumaczyli (sami z siebie zaczeli temat), ze proboszcz to tak
            zawsze niezamadry byl i zeby sie nei przejmowac nim za bardzo.
            Dystansowali sie.
            • kocia_noga Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 16:13
              Bo ja to uważam tak: rozwój techniki wynika z rozwoju wszytskich
              innych dziedzin refleksji ze sztuką włącznie; nie da się produkować
              bezmyślnych roboli - bezmyślnych i feudalnych w dziedzinie tego, a
              główkujących w dziedzinie innego - to się musi pokłócić i
              zeschizować. Dlatego koncepty konserwatystów uważam za durne.Do
              pewnego poziomu oczywiście - można obywatela państwa Papu naucZyć
              obsługi telewizora, ale gdy pzryjdzie juz do edukacji mechanika
              telewizyjnego, zrzuci on spódniczkę z trawy i zaprzestanie śpiewu
              przy ognisku.Sorry, przykład na szybko, więc nieco durny, ale
              mniejsza o pzrykłady. Chodzi mi o to,ż wraz z likwidacją
              analfabetyzmu, powszechnym kształceniem, wzrostem liczby osób z
              wyższym wyklształceniem, otwarciem granic i okien na świat MUSi
              zmienić się mentalnośc naszego tzw ludu też.
              • easz Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 16:27
                Właśnie. Cały problem to dogmatyczność. Jakby Kościół nie
                przewidział? nie wiedział? że wszystko płynie? Więc co teraz z
                prawdami wiary, które raz na zawsze zostały określone? Z tej strony
                to ja się im nawet nie dziwię... Ale to daje sporo do myślenia - na
                temat władzy, racji, pychy, skromności, omylności i tego
                świadomości, krótkowzroczności itp. W idei religii widać coś
                szwankuje od początku.
              • bene_gesserit Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 16:52
                Imo najbardziej chodzi o rozwoj i dostepnosc mediow. Internet i
                piecset kanalow zeszly pod strzechy - to pokolenie sie juz ich nie
                boi. Chlopaki z mojej wsi przez internet zalatwili sobie prace w
                Irlandii - rzecz dla ich rodzicow nie do pomyslenia, oni bali
                sie 'wyprawy' do Wawy. Zmienila sie tez szkola - na mojej wiosce 20
                lat temu podstawowka byla w rozwalajacych sie czworakach, w ktorych
                z braku nauczycieli i izb dwie kolejne klasy uczyly sie razem, sala
                gimnastyczna byla na podworku, tak samo zreszta jak wygodki. Teraz
                to nowoczesny budynek z pracownia komputerowa i nieprzypadkowa
                kadra. Ludzie sie emancypuja, a KK w Polsce nie. Duchowny,
                zwlaszcza na wsi, to czesto jedna z niewielu lepiej wyksztalconych
                osob, i moglby - tak jak np w GB - wspoltworzyc i animowac zycie
                okolicy. A ten biedny proboszcz ktorego widzialam, zamiast
                szacunkiem jest raczej obdarzany wspolczuciem, o ile nie
                politowaniem. Szkoda.
            • easz Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 16:22
              Już któryś raz tak mówisz i naprawdę, chciałabym, żebyś miała rację.
              Ale czy nie jest tak, że za plecami mówią jedno, a do kościoła pędzą
              i publicznie 90%?.. To jest jakieś błędne koło.
              • bene_gesserit Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 16:54
                Chodza do kosciola, bo sa katolikami, noi pewnie obrzedowosc
                zwiazana z wiara jest wpisana w ich porzadek swiata. Szkoda, ze KK
                nie jest w stanie zaoferowac im kogos, kto ich zainspiruje.
                • easz Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 17:01
                  A myślisz, że ci, co do kościoła nie chodzą, powiedzmy nie sa
                  religijni, to często dlaczego nie chodzą?..

                  Właśnie.
                  • kocia_noga Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 17:51
                    Wiesz- z jednej strony rzeczywiście ksiądz coraz częściej nie jest
                    już postrzegany jako 'wysoko kształcony' dobrodziej, ludzie widzą
                    jego wady i częstą głupotę - ale z drugiej strony w każdej tej
                    wypasionej szkole sa 2 godziny tygodniowo lekcji indoktrynacji
                    religijnej - więcej niż matematyki, fizyki, języka polskiego czy
                    biologii.Indoktrynacja znajduje się w sieci, telewizorze, gazetach.
                    Z trzeciej strony ludzie uzależnieni sa od obrzędów i tutaj ksiądz
                    jest specjalistą niezastępowalnym.
                    • jeszcze.ja.live Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 18:38
                      Kosciol zapewnia (powinien zapewniac) poczucie przynaleznosci.
                • easz Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 20:15
                  To jest trochę tak, jak niedawno chyba Kocia? pisała, że sami by
                  kamieniem za aborcję rzucili, ale też sami by aborcję zrobili jakby
                  potrzebowali. A potem do kościoła. Nie można wszystkiego na kościół
                  też zwalać - ludzie to ludzie, ludzcy som.

                  > Szkoda, ze KK
                  > nie jest w stanie zaoferowac im kogos, kto ich zainspiruje.

                  Czasami jest, ale szybko sam go tłamsi itp. Myślę też, że można i
                  trzeba mówić o predyspozycjach, wypaleniu zawodowym itp. jeśli
                  chodzi o "zawód" księdza, duszpasterza. Ale jak się woli o polityce
                  i niby-dyplomacji prawić, to reszta leży odłowgiem i rydzyki wchodzą
                  w niszę.
                  • bene_gesserit Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 20:20
                    Tego ksiedza, co tak plotl podczas kazania trzy po trzy, to mi bylo
                    zal. Za cale towarzystwo w zimowe wieczory ma on bowiem zlegopsa i
                    migoczacy ekran. I tak cale zycie: jedna msza w dni powszednie,
                    trzy msze w niedziele, pomiedzy nimi zabijajaca nuda, kolejne
                    parafie 'gdzies w Polsce', kolejne tlumy obojetnych owieczek i
                    potworne osamotnienie.

                    Gdyby ten czlowiek mogl miec legalna rodzine, to by imo tak nie
                    dziwaczal i o wiele sprawniej wykonywal swoja role.
                    • easz Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 20:34
                      Wiesz, jak mi się zdarzy oglądnąć Plebanię, to tam ksiądz ma
                      rodzinę=owieczki i jest myślę szczęśliwym szczęściarzem:) Ksiądz
                      zwykłej rodziny, żony nigdy mieć nie będzie, bo wiesz, mogłaby
                      wyniknąć sprawa szyi, no i co wtedy?;)

                      Żartuję gupio, oczywiście, ale rozumiem, o co Ci chodzi.
                      • kocia_noga Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 28.12.08, 22:03
                        O samotności i innych nieszczęsciach księży, zwłaszcza starszych,
                        mogłabym conieco opowiedzieć. To też ofiary kościoła.
                        • easz Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 29.12.08, 00:15
                          kocia_noga napisała:

                          > O samotności i innych nieszczęsciach księży, zwłaszcza starszych,
                          > mogłabym conieco opowiedzieć. To też ofiary kościoła.

                          O-po-wiedz! o-po-wiedz! Proszę, choć jedno conieco. Przecież wiem,
                          że chcesz..?
                          • saszenka2 Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 29.12.08, 01:12
                            Kocia opowiedz nam co nieco, bo czekamy z niecierpliwością.
                          • kocia_noga Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 29.12.08, 10:19
                            easz napisała:

                            > kocia_noga napisała:
                            >
                            > > O samotności i innych nieszczęsciach księży, zwłaszcza
                            starszych,
                            > > mogłabym conieco opowiedzieć. To też ofiary kościoła.
                            >
                            > O-po-wiedz! o-po-wiedz! Proszę, choć jedno conieco. Przecież wiem,
                            > że chcesz..?


                            Mam wrażenie że kpisz.
                            Los księży-emerytów albo dozgonnych wikarych a nawet proboszczów na
                            stare lata to nie jest coś o czym trąbią gazety, a szkoda.
                            • easz Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 29.12.08, 11:37
                              Kocia, nie kpię. Myślałam, że trochę co innego miałaś na myśli i się brzydka
                              moja strona plotkary zainteresowała.
                              • kocia_noga Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 29.12.08, 15:24
                                easz napisała:

                                > Kocia, nie kpię.

                                Miałam na myśli jakieś stare artykuły o sytuacji księży emerytów -
                                firma kopie ich w de jak już nie są potrzebni.Coś się w tej sprawie
                                zmieniło, tzn firma wyciągnęła łapy po państwowe pieniądze na te
                                ośrodki, ale co z tą forsą zrobią, tego nie wiem.
                                Koleżanka która odbyła nowicjat i zrezygnowała opowiadała jaki jest
                                los starych zakonnic, jak mianowicie spadają na koniec listy w
                                kolejności dziobania i jak się o nie nikt nie martwi.
                                No i dość niedawno miałam kontakt z księdzem który się nie dorobił
                                osobistego majątku ani znaczenia w firmie, teraz jeszcze jakoś dycha
                                dzięki finansowaniu z moich m.in. pieniędzy katolickiej
                                indoktrynacji w szkołach - krótko mówiąc ma etat. Przez młodszych i
                                bogatszych pogardzany, wyśmiewany pzrez uczniów wykorzystuje każdą
                                sposobność,żeby pobyć z ludźmi; jego rodzina mieszka dość daleko, z
                                resztą ma go także gdzieś. Facet jest samotny rozpaczliwie i ma
                                głęboko zryty beret. Tolerowany jest, bo ludzie maja swoje
                                kalkulacje,że zawsze to ksiądz i coś może załatwić w zaświatach po
                                znajomości i bez kolejki.
                                To biedak, ale znam też proboszcza nieźle sobie żyjącego, który też
                                od czasu do czasu coś uleje ze swojej tęsknoty za kimś bliskim i
                                niezwiązanym z karierą w instytucji. Z rózxnych skrawków odzywek
                                widac, że facet mocno żałuje, ale jest bez wyjścia.Przynajmniej on
                                tak to widzi.
                                Nie kazdy jest biskupem albo świadomym pedziem potrafiącym
                                manipulować i urządzić się jakoś w tej instytucji.
                    • saszenka2 Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 29.12.08, 01:11
                      bene_gesserit napisała:

                      > Tego ksiedza, co tak plotl podczas kazania trzy po trzy, to mi
                      bylo
                      > zal. Za cale towarzystwo w zimowe wieczory ma on bowiem zlegopsa i
                      > migoczacy ekran. I tak cale zycie: jedna msza w dni powszednie,
                      > trzy msze w niedziele, pomiedzy nimi zabijajaca nuda, kolejne
                      > parafie 'gdzies w Polsce', kolejne tlumy obojetnych owieczek i
                      > potworne osamotnienie.
                      >
                      > Gdyby ten czlowiek mogl miec legalna rodzine, to by imo tak nie
                      > dziwaczal i o wiele sprawniej wykonywal swoja role.
                      >
                      I na pewno na życie patrzylby inaczej. Zmieniłaby się jego optyka.
                      Lepiej rozumiałby motywację zwykłego człowieka i nie miał sumienia
                      pleść trzy po trzy. Doświadczenie weryfikuje nasze poglądy.
            • saszenka2 Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 29.12.08, 01:04
              Ludzie coraz bardziej się buntują, choć jeszcze boją się do swych
              poglądów przyznać otwarcie. Mama mojego przyjaciela jest
              konserwatywna, gdy rozmawia z sąsiadkami. Mówi, że jest przeciw in
              vitro, ale sama wspierala swoją siostrę, gdy ta przeżywała nieudany
              próbę zapłodnienia pozaustrojowego. Czyli jestem przeciw in vitro w
              gronie znajomych, żeby wyjść na porządną, ale ludzkie odruchy
              nakazują mi nie potępiać in vitro, gdy jestem z własną siostrą
              walczącą o urodzenie dziecka. Tym bardziej, ze wielu ludzi nie widzi
              nic złego w in vitro, bo każdy stawia się w roli rodzica i rozumie,
              że chęć posiadania dziecka może być naprawdę silna. I w walce o
              dziecko nie ma niczego złego. In vitro nie jest zabójstwem, to widzi
              każdy oprócz fanatyka, sluchacza Rydzyka.
              • easz Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 29.12.08, 01:16
                saszenka2 napisała:

                A może być też i tak, że nie każda byle sąsiadka zza płotu musi
                zaraz wszystko wiedzieć, o nas i naszych problemach, więc po co się
                uzewnętrzniać? Choć pewnie i tak się szybko dowie...
        • saszenka2 Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 29.12.08, 00:58
          bene_gesserit napisała:

          > Najbardziej mnie zdumiewa retoryka typu 'jest tak i tak, to jest
          > zle, a to dobre - dlatego, ze to juz tak kiedys ustlilismy'. Nawet
          > dwulatkom nic tak sie tlumaczyc nie powinno.
          >
          >

          Też to uwielbiam. Jest, bo tak sobie ustaliliśmy. Czyli tak naprawdę
          żadnych merytorycznych argumentów ciągle nie ma. To świadczy tylko
          o jednym. Merytorycznych argumentow popierających tę tezę po prostu
          nie ma.
    • troppo_bella Patronka in vitro 28.12.08, 23:51
      Ja jeszcze a propos przybredzania biskupów.

      Wbrew temu, co arcypasterz Nycz głosi, ulubionym rodzajem poczęcia w Kościele
      katolickim jest poczęcie bez udziału mężczyzny oraz bez aktu małżeńskiego.

      Przypominam, że właśnie w ten sposób poczęła Najświętsza Panienka, a więc tak
      naprawdę można by ją ustanowić patronką zapłodnienia in vitro.





      • easz Re: Patronka in vitro 29.12.08, 00:13
        troppo_bella napisała:

        > Wbrew temu, co arcypasterz Nycz głosi, ulubionym rodzajem poczęcia
        w Kościele
        > katolickim jest poczęcie bez udziału mężczyzny oraz bez aktu
        małżeńskiego.
        >
        > Przypominam, że właśnie w ten sposób poczęła Najświętsza Panienka,
        a więc tak
        > naprawdę można by ją ustanowić patronką zapłodnienia in vitro.

        Ale to jednak nie było in vitro. Poza tym, gdyby nawet, to TO było
        wyjątkowo i tylko raz jedyny, bo dotyczyło Matki Boskiej, więc jak
        można teraz chcieć, żeby zwykłe kobiety też tak poczynały?
        Bluźnisz;)'

        Już prędzej narodziny Ewy...;)
        • troppo_bella Re: Patronka in vitro 29.12.08, 09:29
          easz napisała:

          > Ale to jednak nie było in vitro. Poza tym, gdyby nawet, to TO było
          > wyjątkowo i tylko raz jedyny, bo dotyczyło Matki Boskiej, więc jak
          > można teraz chcieć, żeby zwykłe kobiety też tak poczynały?
          > Bluźnisz;)'

          He he, nie bluźnię, lecz myślę. Choć nie wiem, czy kobiecie wypada myśleć o
          takich sprawach, nad którymi głowią się mądrzy biskupi.

          Fakt, poczęcie NMP nie było in vitro, ale też nie odbyło się w sposób, który
          arcypasterz Nycz popiera. Tymczasem z analizy żywota NMP wnioskuję, że w
          niektórych, uzasadnionych przypadkach Kościół dopuszcza, a nawet pochwala
          zapłodnienie poza rodziną, nieślubne, bez udziału mężczyzny, bez udziału
          legalnie poślubionego męża.

          Co było do udowodnienia.

          Co więcej, tradycja Kościoła głosi (bo w Biblii jest to opisane trochę
          niejasno), że w tym małżeństwie (NMP + Józef) było tylko jedno dziecko. A oni
          zachęcają do tworzenia rodzin wielodzietnych. A tu z wzorcami cieniutko :-) Bo
          święta Elżbieta też miała tylko jednego Jana Chrzciciela. Wszystkie panie z
          Nowego Testamentu hołubią wypieszczonych jedynaków.

          ----
          • easz Re: Patronka in vitro 29.12.08, 09:50
            Myślisz, czyli bluźnisz, a jak;) Wszystko ok, ja bym jednak obstawała przy
            wyjątkowości...

            > Co więcej, tradycja Kościoła głosi (bo w Biblii jest to opisane trochę
            > niejasno), że w tym małżeństwie (NMP + Józef) było tylko jedno dziecko.

            Kojarzę, że dzieci było więcej. I raczej nikt tego nie ukrywa? tylko wiadomo co
            jest w tym przypadku istotniejsze, więc.
            • pavvka Re: Patronka in vitro 29.12.08, 10:24
              easz napisała:

              > Myślisz, czyli bluźnisz, a jak;) Wszystko ok, ja bym jednak
              obstawała przy
              > wyjątkowości...
              >
              > > Co więcej, tradycja Kościoła głosi (bo w Biblii jest to opisane
              trochę
              > > niejasno), że w tym małżeństwie (NMP + Józef) było tylko jedno
              dziecko.
              >
              > Kojarzę, że dzieci było więcej. I raczej nikt tego nie ukrywa?

              No właśnie nie. KK twierdzi, że NMP była dziewicą do końca życia,
              mimo, że w Biblii nic na ten temat nie ma. Protestanci zresztą mają
              w tej kwestii inne zdanie.
              • easz Re: Patronka in vitro 29.12.08, 11:42
                pavvka napisał:

                > No właśnie nie. KK twierdzi, że NMP była dziewicą do końca życia,
                > mimo, że w Biblii nic na ten temat nie ma. Protestanci zresztą mają
                > w tej kwestii inne zdanie.

                Oo? To nieźle.

                Tak mi przyszło na myśl - a jak to np. filmy o Jezusie itd. pokazują? dla ludzi
                zwykłych w końcu. Kojarzysz/cie coś?..
                • troppo_bella Re: Patronka in vitro 29.12.08, 12:41
                  Kościół katolicki uż w 1123 na pierwszym soborze laterańskim ogłosił, że Maryja
                  była "Zawsze dziewicą", więc następnych porodów nie było, Jezu był jedynakiem,
                  tak też pokazują to filmy, te uczynione za błogosławieństwem Kościoła, bo te
                  inne to zgroza oglądać :-)

                  Tymczasem w Biblii w jednym miejscu (u św Mateusza) jest powiedziane o siostrach
                  i braciach Jezusa, ale KK tłumaczy to tak, że chodziło o kuzynów.

                  No nie wiem, ja osobiście wolałabym rodzonych braci.





                  ---
            • bene_gesserit Re: Patronka in vitro 29.12.08, 10:50
              Wlasnie o to chodzi, ze swiety robi cos w sposob nadprzyrodzony, a
              patronem zostaje czegos bardziej trywialnego. Sw. Krzysztof
              przeniosl przez rzeke samego Jezusa, sw Magdalena jest, niewiedziec
              czemu, patronka bednarzy, a sw Antonii w cudowny sposob odnalazl
              skradziony psalterz.
              • easz Re: Patronka in vitro 29.12.08, 11:49
                bene_gesserit napisała:

                > Wlasnie o to chodzi, ze swiety robi cos w sposob nadprzyrodzony, a
                > patronem zostaje czegos bardziej trywialnego. Sw. Krzysztof
                > przeniosl przez rzeke samego Jezusa, sw Magdalena jest, niewiedziec
                > czemu, patronka bednarzy, a sw Antonii w cudowny sposob odnalazl
                > skradziony psalterz.

                Rozumiem. Nie święci garnki;) Raczej miałam na myśli, to że jak Maria tak mogła,
                to nie znaczy, że teraz kościół pozwoli z tego powodu innym kobietom tak
                poczynać, bo tamta sprawa była wyjątkowa i taką ma pozostać.
                • bene_gesserit Re: Patronka in vitro 29.12.08, 12:05
                  No tak, ale postaci Matki Bozej w kazaniach i nie tylko uzywa sie,
                  zeby zaznaczyc, ze kobiety winny ja brac za wzor. Wiec jednak.
                  • easz Re: Patronka in vitro 29.12.08, 12:22
                    bene_gesserit napisała:

                    > No tak, ale postaci Matki Bozej w kazaniach i nie tylko uzywa sie,
                    > zeby zaznaczyc, ze kobiety winny ja brac za wzor. Wiec jednak.

                    Hehe, sprytnie:)
                    • kocia_noga Re: Patronka in vitro 29.12.08, 15:26
                      easz napisała:

                      > bene_gesserit napisała:
                      >
                      > > No tak, ale postaci Matki Bozej w kazaniach i nie tylko uzywa
                      sie,
                      > > zeby zaznaczyc, ze kobiety winny ja brac za wzor. Wiec jednak.
                      >
                      > Hehe, sprytnie:)


                      Nooooooo, nie powiem, sprytnie, tylko że nie każda jest dziewicą i
                      matka, częściej nie dziewicą i niematką.
      • margot_may Re: Patronka in vitro 29.12.08, 00:58
        A jak ona poczęła? Ja pamiętam wersję, że anioł wlał jej nasienie do ucha, ale
        może coś pokręciłam.
    • troppo_bella Jabłko 28.12.08, 23:53

      No i jeszcze gwoli ścisłości, choć nieco offtopicznie: nigdzie w Biblii nie ma
      mowy o tym, by Ewa skusiła się na jabłko. Był to po prostu owoc, raczej nie
      truskawka, bo rósł na drzewie.

      Ja osobiście stawiam na kumkwata.
      • gringo68 Konstytucja Europy 29.12.08, 10:18
        Prawda jednak jest taka, że to chrześcijaństwo jest zwornikiem i
        fundamentem Europy...ci co chcą to przemilczeć są hipokrytami...
        • kocia_noga Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 10:30
          Europa miała się bardzo dobrze na długo przed 'chrześcijaństwem'
          czyli religią państwową spreparowaną przez Konstantyna - i kto wie,
          jaki udział w upadsku cesarstwa miał katolicyzm.No i wyrwanie się z
          błota średniowiecza spowodowane było tym, że brudna dzicz katolicka
          napadła na światłych, cywilizowanych Arabów i ciut ich powyrzynała
          ( niektórych zjadła) i jako łup wojenny otrzymała światło greckiej
          filozofii, stąd Renesans. I cały, cały ten okres - od wojen
          krzyzowych do dziś xaństwo hamowało rozwój myśli ludzkiej; jeśli się
          odbywał i odstępowano od okrucieństwa i bezmyślności, to wbrew
          kościołowi.
          Kto udaje, że tego nie dostrzega jest ... hipokrytą? Tchórzem?
          Wypranym mózgiem?
        • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 10:53
          Przeciez wszyscy jestesmy spadkobiercami kultury chrzescijanskiej.
          Rozumiemy chocby sformulowania takie jak 'zakazany owoc' albo 'kto
          jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem' i wiele, wiele
          innych rodem z ST i NT. To czesc kultury i piekna tradycja.

          Natomiast kult Europe raczej przez stulecia dzielil. Z Bogiem na
          ustach dokonywano bratobojczych mordow.
          • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 10:59
            Jeszcz raz powtórzę - ideą która zjednoczyła narody europejskie,
            dzięki której mamy dzisiejszą Europe i jej cywilizację, było i jest
            chrześcijaństwo...
            • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 11:02
              Bylo, dopoki sie nie podzielilo, bo wtedy zaczeto go uzywac jako
              pretekstu do mordowania.
              Noi - wspolczesnie raczej lacza nas pakty ekonomiczno-polityczne
              jakos bardziej niz religia, imo.
              • pavvka Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 11:04
                No a Europę (nie całą, ale dużą część) jako pierwszy zjednoczył
                Rzym, bez chrześcijaństwa.
                • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 11:10
                  Rzym zjednoczył mala część Europy, a nasz kultura, aczkolwiek
                  czerpie ze spuścizny Rzymu, rzymska nie jest...

                  wojny religijne owszme, ale to tylko mały fragment dziejów
                  europejskiech, a pakty dzisiaj są, jutro ich nie ma...
                  • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 11:15
                    A mozesz jakos jasniej opowiedziec o tym, jak wspolczesnie
                    chrzescijanstwo scala cala Europe? Bo naprawde nie rozumiem.
                    • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 11:27
                      scalało i scala, bo nasza kultura jest , czego by nie powiedzieć,
                      kulturą chrześcijańską...
                      • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 12:07
                        Noale - sorry - jakos tak od strony praktycznej mi to wyluszcz.
                        Jakies przyklady, bo ja wiem, cos konkretnego. 'Czego by nie
                        powiedziec, bo kultura jest kultura chrzescijanska' - co z tego
                        wynika?
                        • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 12:18
                          10 przykazań, łacina, historia, sztuka, nauka, filozofia...

                          coś przegapiłem???
                          • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 12:23
                            Noale ta tradycja trwa poza wiara, jak mi sie wydaje. Nie trzeba
                            byc katolikiem czy nawet chrzescijaninem, zeby - bedac wychowanym w
                            kregu tej kultury - z grubsza uznawac ja za sluszna.
                            Nic z tego dla religii jednak nie wynika: grono ludzi, ktorzy mimo,
                            iz wychowani w 'kregu kultury xianskiej' chrzescijanami sie nie
                            czuja, rosnie. Ba - czuja sie natomiast np buddystami tybetanskimi.
                            Wiec troche wychodzi na to, ze religia spelnila swoja role a
                            nastepnie(?) sie przezyla.

                            Noi, gwoli scislosci - lacina to nie jest wynalazek chrzescijan,
                            tak samo jak filozofia, nauka i sztuka :)
                            • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 12:41
                              czy ktoś wierzy czy nie to inna sprawa, korzenie są
                              chrześcijańskie...

                              europejscy buddyści tybetańscy??? czyli takie coś ni pies ni wydra
                              zauroczone tryndami new Age i innymi modnymi w danym sezonie
                              ydeologiami...one mina, chrześcijaństwo pozostanie....

                              gwoli ścislości, to chrześcijanie uratowali lacine i stala sie ona
                              językiem uniwersalnym chrześcijańskiej europy...czlowiek znający
                              łacine czuł się u siebie zarówno w Madrycie jak i w Krakowie...

                              wynalazekj może nie jest, ale Kaplica Sykstyńska, Św. Tomasz z
                              Akwinu, Kant czy Kpernik chrześcijanami jak najbardziej byli...
                              • troppo_bella Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 12:48
                                gringo68 napisał:

                                > gwoli ścislości, to chrześcijanie uratowali lacine i stala sie ona
                                > językiem uniwersalnym chrześcijańskiej europy...czlowiek znający
                                > łacine czuł się u siebie zarówno w Madrycie jak i w Krakowie...

                                Ale to było b. dawno. Łacina się już przeżywszy, poza naukami przyrodniczymi i
                                trochę prawem. Nową łaciną jest angielski, w naukach przyrodniczych również.

                                Nie chcę oczywiście czynić paraleli, jak gringo, i przeprowadzać zbyt
                                rozbudowanego porównania łaciny z KK.
                                • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 13:28
                                  nie łacina się nie przeżyła...być może twoje wykształcenie nie
                                  pozwali ci tego dostrzec...

                                  angielski??? to ostatnie 50 lat, wcześniej byl też francuski,
                                  niemiecki...Europa ma trochę wiecej niż pol wieku....

                                  co ma KK do rzeczy??? owszem był to język liturgiczny KK, ale także
                                  i język naukowców i filozofow...protestanci też o dziwo używali i
                                  uzywają łaciny...
                                  • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 13:40
                                    Moje wyksztalcenie - uczylam sie laciny 4 lata - pozwala mi
                                    dostrzec, ze jednak sie przezyla. Ma ograniczone praktyczne
                                    zastosowanie, jest jezykiem martwym. Wiec?

                                    Jak lacina laczy wspolczesna Europe? Jakos sie gubie w tym gaszczu.
                                    • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 13:56
                                      łacina nie łaczy Europy, łaczy ją chrześcijaństwo, ktore
                                      zaadoptowało lacinę jako jeden z instrumentów pozwalających na
                                      przetrwanie i rozwój cywilizacji...

                                      bledem jest dzielenie europy na "byłą"' i "wspołczesna"...byli już
                                      tacy co w imię ideologii cięli swoje korzenie...wyszli na tym
                                      nieszczegolnie...
                                      • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 14:03
                                        No nie wiem - dla mnei to, co jest teraz, jest teraz, a to, co
                                        bylo, juz bylo. Jako prosta wiejska kobieta mam problemy z
                                        nielinearnym pojmowaniem czasu, chociaz oczywiscie miewam swoje
                                        momenty olsnienia. Zbyt rzadko, widac.

                                        Wracajac do tematu - skoro mozemy puchnac z dumy, jak to
                                        chrzescijanstwo laczylo Europe (a wiec i laczy nadal, bo skoro
                                        laczylo, to laczy), to czy mamy poczuwac sie do mrocznego spadku
                                        Inkwizycji albo rzezi, dokonywanych w imie religii
                                        chrzescijanskiej? Gdyz znowu zgubiona jestem.
                                        • des4 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 19:21
                                          Inkwizycja??? która "wymordowała" o wiele mniej niż "humanistyczna"
                                          rewolucja francuska? Owszem to ciemna strona naszej chrześcijańskiej
                                          cywilizacji. Takie były czasy, taka była mentalnośc i świdomość
                                          ludzka. 1000 lat temu nikt jakoś nie zajmował sobie głowy genderami,
                                          homosiami i ekologią...
                                          • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 20:10
                                            Zaraz, zaraz.

                                            Rozmawiamy nie o tym, ile istnien pochlonela rewolucja francuska
                                            oraz homosie, gendery i ekologie, ale dlaczego niby mamy uwazac, ze
                                            Europa jest scalana przez religie chrzescijanska.

                                            Czego nadal nikt nie wyjasnil. Zamieram w oczekiwaniu.
                                            • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 20:32
                                              widzę, że "rżniesz głupa"...dyskusja dotyczy naszego dziedzictwa i
                                              potrzeby jego uszanowania, a nie przemilczania...
                                              • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 20:40
                                                Ale co innego szacunek dla dziedzictwa, co innego - przekonanie, ze
                                                jest ono nadal zywe do tego stopnia, ze scala lepiej niz np pakty
                                                polityczne. Scalalo, chociaz i dzielilo. Teraz spoleczna istotnosc
                                                wyznania jest nikla - chyba, ze sie jest islamskim ekstremista.
                                                • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 20:42
                                                  scala, scala...policz ile paktów było, ile przemineło, ile zostało
                                                  na papierze...
                                                  • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 22:20
                                                    Jeszcze raz: rozmawiamy o terazniejszosci, nie przeszlosci. No
                                                    wez :)

                                                    Czym chrzescijanstwo scala _teraz_ Europe? Pliz, bo az mnie skreca
                                                    z ciekawosci.
                                                  • policjawkrainieczarow Re: Konstytucja Europy 04.01.09, 03:19
                                                    > Czym chrzescijanstwo scala _teraz_ Europe? Pliz, bo az mnie skreca
                                                    > z ciekawosci.

                                                    aaaa chociazby tym, ze w calej Europie wszyscy lacznei z ateistami
                                                    licza nasza ere od symbolicznego roku narodzenia Chrystusa. Jakos do
                                                    tej pory nie znalazlo sie wydarzenie, ktore by dla Europy i calej
                                                    zachodniej cywilizacji mialo taka wage, zeby porzucic ten
                                                    chrzescijanski przesad o Zbawicielu i wyzerowac liczniki.

                                                    Niedziela - siodmy dzien tygodnia - jest w Europie wolna od pracy,
                                                    taki reminder po stworzeniu swiata.

                                                    Boze Narodzenie to tez takie trochu chrzescijanskie swieto i nawet
                                                    ateisci, zydzi, komunisci i cyklisci wtedy maja wolne.

                                                    Prawodawstwo w Europie czy kodeks moralny i ogolnei przyjete normy
                                                    sie pokrywaja - coz za koincydencja - z dziesiecioma przykazaniami.

                                                    Bez jakiejs przynajmniej ogolnej znajomosci Biblii nie sposob sie
                                                    orientowac w dziedzictwie kulturowym, sztuce i takich tam, bo zbyt
                                                    wiele jest w niej odniesien do tradycji chrzescijanskiej
                                                    (niekoniecznei bezposrednio).
                                                  • easz Re: Konstytucja Europy 04.01.09, 03:42
                                                    policjawkrainieczarow napisała:

                                                    > Prawodawstwo w Europie czy kodeks moralny i ogolnei przyjete normy
                                                    > sie pokrywaja - coz za koincydencja - z dziesiecioma przykazaniami.

                                                    A nie odwrotnie?
                                                  • policjawkrainieczarow Re: Konstytucja Europy 04.01.09, 03:51
                                                    to znaczy co odwrotnie? ze najpierw bylo prawodawstwo europejskie, a
                                                    potem dziesiec przykazan, ktore z niego wynikaja?
                                                  • easz Re: Konstytucja Europy 04.01.09, 03:54
                                                    policjawkrainieczarow napisała:

                                                    > to znaczy co odwrotnie? ze najpierw bylo prawodawstwo europejskie,
                                                    a
                                                    > potem dziesiec przykazan, ktore z niego wynikaja?

                                                    Nie. Ale co masz na myśli pisząc "kodeks moralny"?
                                                  • kocia_noga Re: Konstytucja Europy 04.01.09, 10:33
                                                    policjawkrainieczarow napisała:

                                                    > to znaczy co odwrotnie? ze najpierw bylo prawodawstwo europejskie,
                                                    a
                                                    > potem dziesiec przykazan, ktore z niego wynikaja?


                                                    Ty serio uważsz,że przed Konstantynem kradzież była dozwolona,
                                                    morderstwo też ?
                                                  • kocia_noga Re: Konstytucja Europy 04.01.09, 10:29
                                                    policjawkrainieczarow napisała:

                                                    Jakos do
                                                    > tej pory nie znalazlo sie wydarzenie, ktore by dla Europy i calej
                                                    > zachodniej cywilizacji mialo taka wage, zeby porzucic ten
                                                    > chrzescijanski przesad o Zbawicielu i wyzerowac liczniki.
                                                    Nie porzucam też innych pamiatek, bardziej starożytnych, skoro mają
                                                    jakieś funkcje praktyczne.

                                                    >
                                                    > Niedziela - siodmy dzien tygodnia - jest w Europie wolna od pracy,
                                                    > taki reminder po stworzeniu swiata.
                                                    A z tym to już błądzisz, Policjo. Dzieje dnia wolnego od pracy sa
                                                    dość skomplikowane i owszem, niedziela została ustanowiona dniem
                                                    wolnym, ale wynikło to z władzy drzewiej sprawowanej przez kościół,
                                                    nie z podstaw religii chrzescijańskiej.
                                                    Takich pamiatek po kościelnej władzy jest mnóstwo, jak i pamiątek po
                                                    czasach pzredchrześcijańskich.
                                                    Co do etyki jaką symbolizuje Dekalog; sięghnięcie do dzieł greckich
                                                    i rzymskich etyków (zwłaszcza stoików, ale nie tylko) rozwinęło
                                                    dopiero tę dziedzinę - prymitywny kodeks 10 nakazów/zakazów, z
                                                    resztą poprzerabiany, raczej może być świadectwem upadku moralności.
                                                    I powoływanie się nań, nie na etyke Jezusa, IMO stojąca ponad
                                                    stoicyzmem, świadczy o tłumieniu rozwoju moralnego.To smutne, choć
                                                    owszem, prawdziwe.Jednakże nie powoływałabym się na ten kodeks z
                                                    dumą, wręcz przeciwnie.
                                                    Przed chrześcijaństwem Europa miała już potężny dorobek etyczny,
                                                    kulturalny, obrzędowy i jaki kto chce; epoka chrzesciajństwa jakby
                                                    powoli odchodzi, tym razem bez krwawych walk.
                                                    Może nastąpi epoka etyki Jezusa? Może epoka konsumpcjonizmu, może
                                                    multi-kulti, kto wie? Ale korzenie Europy nie zaczęły się od
                                                    Konstantyna.
                                                  • policjawkrainieczarow Re: Konstytucja Europy 04.01.09, 23:49
                                                    nie bardzo rozumiem, do czego zmierzasz, szczerze mowiac. Zadano pytanie, to,
                                                    nie chcac zeby sie dziewczyna skrecila z ciekawosci, jak grozila, podalam pare
                                                    przykladow. Przeciez to nei wyklucza innych wplywow ani - uwaga - inne wplywy
                                                    nie przekreslaja ani nei wykluczaja tych zwiazanych z chrzescijanstwem.
                                                    Jednakze, jakby nie bylo, koniec grudnia kojarzy sie znakomitej wiekszosci
                                                    przedstawicieli naszej kultury z narodzeniem Chrystusa, neizaleznie od tego,
                                                    jaka jeszcze oprocz tego symbolika mogla byc z tym zwiazana dwa tysiace lat
                                                    temu. Idzie mnei o to z grubsza, ze, na ten przyklad, rozmawiajac z kolega z
                                                    innego kraju i innego wyznania oboje sie jestesmy w stanie w rozmowie odniesc do
                                                    dziesieciu przykazan i kazdy bedzie wiedzial o czym mowa, natomiast gdyby ktos
                                                    ich nie znal, to cykl kieslowskiego bylby dla neigo niezrozumialy. Nie
                                                    wartosciuje tych wplywow w zaden sposob, nawet nie napisalam, jaki jest moj
                                                    stosunek do KK ani jakiego jestem wyznania, ale ja tam lubie, jak ktos na chwile
                                                    odrzuci uprzedzenie z automatu i popatrzy na fakty bez proby oceniania ich.
                                                    Dotyczy to rowniez moich innych postow w tym watku.
                                                  • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 05.01.09, 00:18
                                                    'Dziewczyna' dziekuje za troske, ale raczej nie poczula sie
                                                    zaskoczona podanymi przez ciebie informacjami.
                                                    Wspolnota kulturowa, korzenie - tak, zgodzilismy sie kilkanascie-
                                                    dziesiat linijek wyzej. Natomiast nie ustalilismy, co
                                                    _wspolczesnie_ chrzescijanskiego scala Europe, skoro system
                                                    wartosci chrzescijanskich jest wyraznie w odwrocie.

                                                    Z grubsza na ten przyklad skadinand wiem, ze mlodziency
                                                    dwudziestoletni z tradycyjnie chrzescijanskich a nawet katolickich
                                                    Wloch nie byli w stanie skumac sformulowania 'istna wieza Babel',
                                                    ateisci obchodza Wigilie, powolujac sie na jej
                                                    przedchrzescijanskie, poganskie korzenie, a wybitni chrzescijanscy
                                                    mysliciele zmierzaja szybkim krokiem w kierunku panteizmu.

                                                    Nie chodzi o zadne uprzedzenia, tylko dostrzezenie ewolucji -
                                                    xianstwo bylo sila spoleczna, ale czy bedzie (bedzie takie, jakim
                                                    je zastalismy) - tego nie wie nikt, bo od lat przestaje miec
                                                    znaczenie.
                                                  • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 04.01.09, 12:07
                                                    policjawkrainieczarow napisała:

                                                    > aaaa chociazby tym, ze w calej Europie wszyscy lacznei z
                                                    ateistami
                                                    > licza nasza ere od symbolicznego roku narodzenia Chrystusa. Jakos
                                                    do
                                                    > tej pory nie znalazlo sie wydarzenie, ktore by dla Europy i calej
                                                    > zachodniej cywilizacji mialo taka wage, zeby porzucic ten
                                                    > chrzescijanski przesad o Zbawicielu i wyzerowac liczniki.
                                                    >
                                                    > Niedziela - siodmy dzien tygodnia - jest w Europie wolna od
                                                    pracy,
                                                    > taki reminder po stworzeniu swiata.
                                                    >
                                                    > Boze Narodzenie to tez takie trochu chrzescijanskie swieto i
                                                    nawet
                                                    > ateisci, zydzi, komunisci i cyklisci wtedy maja wolne.
                                                    >
                                                    > Prawodawstwo w Europie czy kodeks moralny i ogolnei przyjete
                                                    normy
                                                    > sie pokrywaja - coz za koincydencja - z dziesiecioma
                                                    przykazaniami.
                                                    >
                                                    > Bez jakiejs przynajmniej ogolnej znajomosci Biblii nie sposob sie
                                                    > orientowac w dziedzictwie kulturowym, sztuce i takich tam, bo
                                                    zbyt
                                                    > wiele jest w niej odniesien do tradycji chrzescijanskiej
                                                    > (niekoniecznei bezposrednio).

                                                    Cala dyskusja wywiazala sie sprowokowana twierdzeniem gringo,
                                                    ze "że to chrześcijaństwo jest zwornikiem i fundamentem Europy...ci
                                                    co chcą to przemilczeć są hipokrytami". Nikt tu - a ja pierwsza -
                                                    nie zaprzecza, ze zyjemy w kregu kultury judeochrzescijanskiej.
                                                    Tyle, ze to dziedzictwo. A z tego co zrozumialam, gringo chodzi o
                                                    to, jak _religia_, a nie kultura z nia zwiazana, spaja wspolczesna
                                                    Europe. Czego nie jest w stanie dowiesc chyba, bo spękał.

                                                    A kodeks moralny coraz czesciej sie odrywa do X przykazan: wielu
                                                    ludzi (i wiekszosc konstytucji wspolczesnego swiata) nie uznaje
                                                    przykazania I, II, III, IV - takze XI. Rowniez chrzescijanskiego
                                                    rozumienia przykazania V, jesli mowimy o prawie do eutanazji i
                                                    aborcji. Wlasnie o tym jest ta dyskusja - o tym, ze chrzescijanstwo
                                                    uksztaltowalo i spajalo, ale teraz pobrzmiewa raczej w kuturze, a
                                                    nie w sercach. Zadnej hipokryzji wiec tu nie widze.
                                                  • kocia_noga Re: Konstytucja Europy 05.01.09, 10:16
                                                    bene_gesserit napisała:

                                                    Cala dyskusja wywiazala sie sprowokowana twierdzeniem gringo,
                                                    > ze "że to chrześcijaństwo jest zwornikiem i fundamentem
                                                    Europy...ci
                                                    > co chcą to przemilczeć są hipokrytami".


                                                    Trudnośc wynikła stąd,ze nie jest jasne znaczenie słowa zwornik i
                                                    fundament.

                                                    Co do Dekalogu, to będę się powtarzać wciąż i wciąż, bo widzę to
                                                    jako ważne - nigdy nie było w Europie tak źle,żeby ten prymitywny,
                                                    jak już pisałam kodeks był identyczny z prawem, jak uważa Policja.
                                                    Ani też nie był jedyną inspiracją moralności powszechnej.
                                                    Powoływanie się nań jako na jakieś osiągnięcie intelektualno-moralne
                                                    w ogóle mnie zadziwia, to tak jakby Policja twierdziła że słowa
                                                    Biblii "obmyj twarz" stanowiły podstawę naszej europejskiej higieny.
                                                    I nie chodzi mi tu tylko o wartościowanie tego 'zwornika' ale o
                                                    fakty - pzred xaństwem ludzie się myli, ba, nawet budowali łaźnie, a
                                                    przed Dekalogiem posiadali zasady moralne typowe dla danego
                                                    społeczeństwa.
                                                  • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 05.01.09, 18:02
                                                    Nie, trudnosc wynikla z uporu gringo, ktory, mimo ze nie potrafil
                                                    udowodnic, twardo powtarzal, ze xianstwo spaja Europe bardziej niz
                                                    pakty polityczno-ekonomiczne. I ze spajac bedzie - bo lacina, nauka
                                                    i sztuka etc.

                                                    Co do X przykazan: ich sila jest wlasnie ich prostota. Czy raczej:
                                                    ich sila byla ich prostota. Kiedys latwo bylo je kupic kazdemu - od
                                                    gor spolecznych po same doly, dzis - latwo zadac pare pytan, ktore
                                                    komplikuja te prymitywne zasady.
                                                  • saszenka2 Re: Konstytucja Europy 30.12.08, 02:46
                                                    gringo68 napisał:

                                                    > scala, scala...policz ile paktów było, ile przemineło, ile zostało
                                                    > na papierze...
                                                    >
                                                    I co z tego, ze ludzie dreptają do kościoła co niedziela, skoro
                                                    jeden wierny drugiemu już w poniedziałek podłoży świnię. To scalenie
                                                    jest pozorne.
                                        • saszenka2 Re: Konstytucja Europy 30.12.08, 02:43
                                          bene_gesserit napisała:

                                          > No nie wiem - dla mnei to, co jest teraz, jest teraz, a to, co
                                          > bylo, juz bylo. Jako prosta wiejska kobieta mam problemy z
                                          > nielinearnym pojmowaniem czasu, chociaz oczywiscie miewam swoje
                                          > momenty olsnienia. Zbyt rzadko, widac.
                                          >
                                          > Wracajac do tematu - skoro mozemy puchnac z dumy, jak to
                                          > chrzescijanstwo laczylo Europe (a wiec i laczy nadal, bo skoro
                                          > laczylo, to laczy), to czy mamy poczuwac sie do mrocznego spadku
                                          > Inkwizycji albo rzezi, dokonywanych w imie religii
                                          > chrzescijanskiej? Gdyz znowu zgubiona jestem.

                                          Ja również mam ten problem. Tego, co było przed wiekami, nie
                                          traktuję jako częsci swojego życia, swojej tożsamości. Liczy się dla
                                          mnie tylko tu i teraz.
                                      • troppo_bella Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 14:04
                                        Gringo napisał:

                                        > łacina nie łaczy Europy, łaczy ją chrześcijaństwo, ktore
                                        > zaadoptowało lacinę jako jeden z instrumentów pozwalających na
                                        > przetrwanie i rozwój cywilizacji...

                                        Historycznie, fakt jest, jednoczyło. Jak jednoczy Europę teraz? Daj ze trzy
                                        przykłady, nie takie jak Kaplica Sykstyńska i łacina, bo to jednak kawałek czasu
                                        temu było, tylko takie z ostatnich, dajmy na to dziesięciu lat.

                                        > bledem jest dzielenie europy na "byłą"' i "wspołczesna"...byli już
                                        > tacy co w imię ideologii cięli swoje korzenie...wyszli na tym
                                        > nieszczegolnie...

                                        Błędem jest zamykanie oczu na to, że współczesność stawia przed nami nowe
                                        wyzwania, z całym szacunkiem do korzeni.

                                        Błędem jest również zamykanie oczu na to, że Europa od wieków jest pisana wielką
                                        literą. Nie tnij tych korzeni.
                                        • troppo_bella Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 14:05
                                          Pardon, z całym szacunkiem DLA korzeni.
                                  • troppo_bella Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 13:59
                                    gringo68 napisał:
                                    > nie łacina się nie przeżyła...być może twoje wykształcenie nie
                                    > pozwali ci tego dostrzec...
                                    >
                                    > angielski??? to ostatnie 50 lat, wcześniej byl też francuski,
                                    > niemiecki...Europa ma trochę wiecej niż pol wieku....
                                    >
                                    > co ma KK do rzeczy??? owszem był to język liturgiczny KK, ale także
                                    > i język naukowców i filozofow...protestanci też o dziwo używali i
                                    > uzywają łaciny...

                                    Dyć nie ja, ale Ty, gringo, wysnuwasz porównania, że KK jednoczy Europę jak łacina.

                                    Stąd mój złośliwy przyczynek, że jednocząca moc łaciny odeszła w przeszłość, a
                                    dziś jednoczą nas zupełnie inne rzeczy.

                                    Co zatem z jednoczącą Europę mocą KK?


                                    ---
                                    • gringo68 a co nas dzisiaj jednoczy??? 29.12.08, 19:28
                                      zresztą wciaż nie łapiecie o co chodzi...a chodzi o to, że poprzez
                                      zmasowany lewacki lobbying usiłuje się wykreślić z naszej historii
                                      2000 lat chrześcijaństwa, które, było nie było, jednak stanowiło i
                                      stanowi pozytywny czynnik naszej cywilizacji...

                                      humanizm? rewolucja francuska i Wendea też przecież
                                      były "humanistyczne"...demokracja? od 50 lat...prawa człowieka?
                                      niewiele więcej...co jest więc naszym zwornikiem, co jest
                                      fundamentem Europy? Europa nie zaczęła się przecież po II wojnie
                                      światowej, dlaczego więc na siłe chce się przemilczeć to co
                                      kształowało naszą cywilizację przez setki, tysiące lat????
                                      jw...
                                      • bene_gesserit Re: a co nas dzisiaj jednoczy??? 29.12.08, 20:12
                                        Ja nie wiem, jak troppo, ale ja jestem dosc prosta, wiec - jakbys
                                        mogl - prosto mi mow.
                                        Podaj jakis przyklad tego chrzescijanskiego wspolczesnego scalania.
                                        Konkretny i na temat. Bylabym naprawde bardzo wdzieczna.
                                        • gringo68 Re: a co nas dzisiaj jednoczy??? 29.12.08, 20:30
                                          nasza kultura i cywilizacja...a skąd one wyrosły???
                                          • bene_gesserit Re: a co nas dzisiaj jednoczy??? 29.12.08, 20:41
                                            Min z judeochrzescijanstwa. Ktore wyroslo na egipskich
                                            synkretyzmach religijnych. Oraz na tradycji antycznej. Co w zaden
                                            sposob nie oznacza, ze 'chrzescijanstwo scala wspolczesna Europe'.
                                            Dawno juz nie.
                                      • saszenka2 Re: a co nas dzisiaj jednoczy??? 30.12.08, 02:49
                                        gringo68 napisał:

                                        > zresztą wciaż nie łapiecie o co chodzi...a chodzi o to, że poprzez
                                        > zmasowany lewacki lobbying usiłuje się wykreślić z naszej historii
                                        > 2000 lat chrześcijaństwa, które, było nie było, jednak stanowiło i
                                        > stanowi pozytywny czynnik naszej cywilizacji...
                                        >
                                        > humanizm? rewolucja francuska i Wendea też przecież
                                        > były "humanistyczne"...demokracja? od 50 lat...prawa człowieka?
                                        > niewiele więcej...co jest więc naszym zwornikiem, co jest
                                        > fundamentem Europy? Europa nie zaczęła się przecież po II wojnie
                                        > światowej, dlaczego więc na siłe chce się przemilczeć to co
                                        > kształowało naszą cywilizację przez setki, tysiące lat????
                                        > jw...
                                        Dzisiejsza Europa jest demokratyczna w znacznej mierze(pomijam
                                        Białoruś i itp.), a demokracja nie jest wynalazkiem Kościoła.
                                        Kościół jest instytucją hierarchiczną daleką od demokracji, więc
                                        dzisiejszy kształt Europa nie zawdzięcza niemu.
                                  • saszenka2 Re: Konstytucja Europy 30.12.08, 02:41
                                    gringo68 napisał:

                                    > nie łacina się nie przeżyła...być może twoje wykształcenie nie
                                    > pozwali ci tego dostrzec...
                                    >
                                    > angielski??? to ostatnie 50 lat, wcześniej byl też francuski,
                                    > niemiecki...Europa ma trochę wiecej niż pol wieku....
                                    >
                                    > co ma KK do rzeczy??? owszem był to język liturgiczny KK, ale
                                    także
                                    > i język naukowców i filozofow...protestanci też o dziwo używali i
                                    > uzywają łaciny...
                                    >
                                    >
                                    >

                                    Prawda jest taka, że obecnie łacinę uważa się za język, który
                                    wyszedł z użycia. Owszem jakieś zwroty pozostaną, jakiś ślad w
                                    starej książce medycznej znajdziesz.
                              • saszenka2 Re: Konstytucja Europy 30.12.08, 02:39
                                gringo68 napisał:

                                > czy ktoś wierzy czy nie to inna sprawa, korzenie są
                                > chrześcijańskie...
                                >
                                > europejscy buddyści tybetańscy??? czyli takie coś ni pies ni wydra
                                > zauroczone tryndami new Age i innymi modnymi w danym sezonie
                                > ydeologiami...one mina, chrześcijaństwo pozostanie....
                                >
                                > gwoli ścislości, to chrześcijanie uratowali lacine i stala sie ona
                                > językiem uniwersalnym chrześcijańskiej europy...czlowiek znający
                                > łacine czuł się u siebie zarówno w Madrycie jak i w Krakowie...
                                >
                                > wynalazekj może nie jest, ale Kaplica Sykstyńska, Św. Tomasz z
                                > Akwinu, Kant czy Kpernik chrześcijanami jak najbardziej byli...
                                >
                                >
                                >
                                Buddyzm to nie New Age. Ma długą i bogata tradycję.
                            • pavvka Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 15:37
                              bene_gesserit napisała:

                              > Noi, gwoli scislosci - lacina to nie jest wynalazek chrzescijan,
                              > tak samo jak filozofia, nauka i sztuka :)

                              Dziesięć przykazań też nie. Tzn. zostały trochę wyedytowane przez
                              KK, ale są niewątpliwie żydowskie.
                              • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 19:30
                                pavvka napisał:

                                > bene_gesserit napisała:
                                >
                                > > Noi, gwoli scislosci - lacina to nie jest wynalazek chrzescijan,
                                > > tak samo jak filozofia, nauka i sztuka :)
                                >
                                > Dziesięć przykazań też nie. Tzn. zostały trochę wyedytowane przez
                                > KK, ale są niewątpliwie żydowskie.

                                a ktoś przeczy, że żydowskie...były żydowskie przez ponad 1000 lat i
                                nikt o nich nie wiedział poza niewielkim plemieniem mieszkającym na
                                Bliskim Wschodzie....a za czyją przyczyną stały się one uniwersalnym
                                zbiorem podstawowych zasad etycznych dla Europy???
                                • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 20:15

                                  Noale wspolczesnie - popraw, jesli sie myle - od tych zasad
                                  etycznych sie odchodzi. Zmiany spoleczne ida w kierunku potepianego
                                  przez Kosciol in vitro (wczesniej to samo stalo sie np z
                                  potepianymi przez Kosciol przeszczepami), dyskutuje sie - w
                                  niektorych krajach w zasadzie legalizuje - malzenstwa homoseksualne
                                  (rowniez sprzeczne z wykladnia chrzescijanska), eutanazje itd itd.

                                  To moze jednak te zasady etyczne, acz oficjalnie (bo z praktyka to
                                  roznie bywa) obowiazujace, teraz juz takie istotne nie sa?
                                  • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 20:21
                                    ale dlaczego ciągle utoższamiasz naszą kulturę i cywilizację z KK???
                                    świat chrześcijański to także protestantyzm i prawosławie...

                                    a co do in vitro i tzw. "malzeństw" (mnie to się kojarzy z wyrobem
                                    czekoladopodobnym), to sąów spólczesnych, my zas dyskutyjemy o
                                    odwołaniu się do chrześcijańskiego dziedzitwa Europy n'est ce pas???
                                    • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 20:43
                                      Nie utozsamiam - po prostu daje przyklady, najblizsze
                                      geograficznie - na to, ze nauka Kosciola nie zawsze - a raczej
                                      ostatnio rzadkawo - wspolbrzmi z kierunkiem, w ktorym zmierza
                                      spoleczenstwo.
                          • kocia_noga Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 15:32
                            gringo68 napisał:

                            > 10 przykazań, łacina, historia, sztuka, nauka, filozofia...
                            >
                            > coś przegapiłem???
                            >
                            >
                            Platon, Arystoteles, Awicenna, wielcy myśliciele Renesansu,
                            Oświecenia i wszystkie prądy myślowe i kulturalne wzbierające
                            pomimo i wbrew kościołowi.
                            • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 19:31
                              ale wyrosłe z Kościoła...
                              • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 20:18
                                Platon, Arystoteles i czerpiacy pelnymi garsciami z antycznego
                                dorobku mysliciele Renesansu wyrosli z Kosciola? Ja o filozofii
                                niewiele wiem, ale jakos nie wydaje mi sie.

                                Nota bene - wielka czesc dorobku starozytnych filozofow dotrwala do
                                naszych czasow dzieki lubujacych sie w ich dzielach oswieconych
                                Arabach, ktorzy przechowali w swoich bibliotekach to, co z luboscia
                                w Europie palono jako grzeszne i niemoralne, bo niechrzescijanskie.
                                To filozofia wyrosla z Kosciola.
                                • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 20:35
                                  Platon, Arystoteles to jesze nie była Europa tylko Grecja otoczona
                                  przez barbarzynców, dla Greków nawet Rzymianie nimi byli...

                                  arabowie owszem, a ile dotrwało dzięki pracy klasztornych skrybów???
                                  podejrzewam, że ciu więcej...

                                  oświeceni Arabowie??? może w "złotym" wieku kalifatu i
                                  średniowiecznej Al-Andalus...od tysiąca lat cywilizacyjnie zamarli...
                                  • bene_gesserit Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 20:49
                                    Tak, jak cywilizacyjnie zamarla jest Arabia Saudyjska :)
                                    Albo arabskie cyfry, ktorymi zapewne sie poslugujesz :)
                                  • kocia_noga Re: Konstytucja Europy 30.12.08, 09:27
                                    gringo68 napisał:

                                    > Platon, Arystoteles to jesze nie była Europa tylko Grecja otoczona
                                    > przez barbarzynców, dla Greków nawet Rzymianie nimi byli...
                                    >
                                    > arabowie owszem, a ile dotrwało dzięki pracy klasztornych
                                    skrybów???
                                    > podejrzewam, że ciu więcej...

                                    Napisz koniecznie o tym jak skryby klasztorne przechowały dorobek
                                    europejskiej cywilizacji.
                                    Nie doąść,że bredzisz lekko, to logicznie nie trzyma sie to kupy.
                                    Wyrzucasz dorobek greków i rzymian poza europę żeby dowieść,że nasza
                                    kultura oparta jest na xaństwie - wyłącznie.Xaństwo rozszerzasz o
                                    protestantyzm i prawosławie, żeby wskazać na konieczność
                                    respektowania i posłuszeństwa wobec polityki watykańskiej, bo o tym
                                    mowa - wątek jest o ciemnocie szeroką strugą cieknącej z ambon,
                                    ostatnio przeciwko in vitro, zmianom obycZajowym i strukturalnym w
                                    obrębie rodziny i obyczajów. Ty nakazujesz podporządkować się
                                    ciemnym mężom watykański w imię jakeijś tradycji której nie jesteś w
                                    stanie nawet udowodnić, nie mówiąc o uzasadnieniu wymuszania
                                    posłuchu tradycją.
                            • saszenka2 Re: Konstytucja Europy 30.12.08, 02:54
                              kocia_noga napisała:

                              > gringo68 napisał:
                              >
                              > > 10 przykazań, łacina, historia, sztuka, nauka, filozofia...
                              > >
                              > > coś przegapiłem???
                              > >
                              > >
                              > Platon, Arystoteles, Awicenna, wielcy myśliciele Renesansu,
                              > Oświecenia i wszystkie prądy myślowe i kulturalne wzbierające
                              > pomimo i wbrew kościołowi.
                              >

                              Najwięcej do kultury wnieśli ludzie, którym z Kościołem było nie po
                              drodze. Taki Kopernik podpadł Kościołowi swoimi śmiałymi tezami.
                              Myśliciele oświecenia, da Vinci, ludzie, którzy dokonywali sekcji
                              zwłok na przekór Kościołowi, to oni wpłynęli na kształt Europy, nie
                              Kościół. Kościół był inhibitorem postępu i rozwoju.Poza tym w
                              dzisiejszej Europie kobiety mają takie same prawa jak mężczyźni, a
                              Kościół tego nie wypromował.
                              • policjawkrainieczarow Re: Konstytucja Europy 04.01.09, 03:49
                                > Najwięcej do kultury wnieśli ludzie, którym z Kościołem było nie
                                po
                                > drodze. Taki Kopernik podpadł Kościołowi swoimi śmiałymi tezami.
                                > Myśliciele oświecenia, da Vinci, ludzie, którzy dokonywali sekcji
                                > zwłok na przekór Kościołowi, to oni wpłynęli na kształt Europy,
                                nie
                                > Kościół.

                                No wezze. Kopernik byl duchownym i swoje pierwsze obserwacje czynil
                                pracujac w kancelarii papieskiej.
                                Da Vinci (czy Michal Aniol i im wspolczesni, oraz architekci, przede
                                wszyscym sredniowieczni) robili swoje dziela zycia na zlecenie
                                Kosciola. Ne wszystkie, oczywiscie, ale swieccy mecenasi nie byli w
                                stanei sponsorowac takich zlecen jak Kosciol. Da vinci i jego
                                eksperymenty (np. pomalowanie chlopaczka zlota farba, co zakonczylo
                                sie jego smeirtelnym zejsciem) byl i tak bardzo lajtowo potraktowany
                                w porownaniu z takim, na przyklad, Jacksonem Michaelem. Myslisz, ze
                                media wspolczesne nie zmielilyby da vinciego na papke?
                                • kocia_noga Re: Konstytucja Europy 04.01.09, 10:36
                                  policjawkrainieczarow napisała:

                                  swieccy mecenasi nie byli w
                                  > stanei sponsorowac takich zlecen jak Kosciol.

                                  To oczywiste, ale czy bogactwo i potęga koscioła to podstawa
                                  wszelkiego dobrego w Europie?


                                  byl i tak bardzo lajtowo potraktowany
                                  > w porownaniu z takim, na przyklad, Jacksonem Michaelem. Myslisz,
                                  ze
                                  > media wspolczesne nie zmielilyby da vinciego na papke?

                                  Myślę,ze czasy się zmieniły i raczej nie dzięki kosciołowi.
                                  • policjawkrainieczarow Re: Konstytucja Europy 04.01.09, 23:51
                                    > To oczywiste, ale czy bogactwo i potęga koscioła to podstawa
                                    > wszelkiego dobrego w Europie?

                                    nigdzie tego nie twierdzilam. Odpowiedzialam na czyjes pytanie, ktore nic z
                                    podstawa dobranie mialo wspolnego.
                          • kocia_noga Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 19:17
                            gringo68 napisał:

                            > 10 przykazań, łacina, historia, sztuka, nauka, filozofia...
                            >
                            > coś przegapiłem???
                            >
                            >
                            Normalnie słychać końskie rżenie...
                            Chrześcijaństwo - słowo pochodzi od Chrystusa, a ten miał swoją
                            oryginalną etykę. Nie Dekalog - prymitywny kodeks pochodzący od
                            Żydów a wczesniej od Egipcjan (którzy też już wtedy mieli etykę na
                            wyższym poziomie niż ten kodeks).
                            Ja ci nie napiszę, na czym opiera się etyka chrześcijańska, sam
                            szukaj.
                            Ale pomijając te sprawy, o co chodzi z tym spoiwem?
                            To rodzaj szantażu?
                            • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 19:32
                              tym razem ja nie wiem o co ci chodzi...a do jakich korzeni ty się
                              poczuwasz...



                              --Ludzie dzielą się na ludzi, ludziska i kwakwarakwa...
                              • kocia_noga Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 19:54
                                gringo68 napisał:

                                > tym razem ja nie wiem o co ci chodzi...a do jakich korzeni ty się
                                > poczuwasz...

                                Europa wyrosła na mniej więcej podobnej tradycji myslowej i
                                politycznej.Częściowo łączy się ona ze sprawami wynikłymi z
                                chrześcijaństwa jako dominującej religii.
                                To, co się dzieje teraz jest prostą kontynuacją dziejów europejskich
                                a wymachiwanie kościelną maczugą żeby powstrzymać procesy rozwoju
                                (czy też zamierania - któż to wie?) jest i głupie i śmieszne i
                                niestosowne.Bo co ma niby oznaczać? Żeby trzymać się tego co garstka
                                skompromitowanych pederastów ( to ich ulubione słowo) wykrzykuje
                                władczym tonem? Pozamykać granice? Spalić książki?
                                Powiedz ty lepiej co konkretnie masz na myśli.
                                • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 20:17
                                  postępu??? coraz cześciej postęp przwradza się w "postymp", a pamięć
                                  o swojej historii i korzeniach nijak z normalnym postępem nie
                                  koliduje...

                                  coś, granice zamykali i ksiązki palili ci do wlaśnie od tej naszej
                                  historii baaardzo chcieli się odciać...
                                  • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 20:41
                                    zresztą wracając do "oświeconych" Arabów...powinnaś być
                                    wdzięczna "ciemnemu" chrześcijaństwo, krwiożerczym wyprawom
                                    krzyżowym i innym "zbrodniom" inkwizycji...dziekki temu możesz
                                    siedzieć podpięta do netu i produkować się feministycznie...bo kto
                                    wie czy nie byłabyś trzecią żoną w złotej klatce, której jedynym
                                    marzeniem jest zadowolić męża i pana...

                                    VEOT
                                    • saszenka2 Re: Konstytucja Europy 30.12.08, 02:57
                                      gringo68 napisał:

                                      > zresztą wracając do "oświeconych" Arabów...powinnaś być
                                      > wdzięczna "ciemnemu" chrześcijaństwo, krwiożerczym wyprawom
                                      > krzyżowym i innym "zbrodniom" inkwizycji...dziekki temu możesz
                                      > siedzieć podpięta do netu i produkować się feministycznie...bo kto
                                      > wie czy nie byłabyś trzecią żoną w złotej klatce, której jedynym
                                      > marzeniem jest zadowolić męża i pana...
                                      >
                                      > VEOT

                                      Post nominowany w kategorii e-dowcip roku.
                                    • kocia_noga Re: Konstytucja Europy 30.12.08, 09:32
                                      gringo68 napisał:

                                      > zresztą wracając do "oświeconych" Arabów...powinnaś być
                                      > wdzięczna "ciemnemu" chrześcijaństwo, krwiożerczym wyprawom
                                      > krzyżowym i innym "zbrodniom" inkwizycji...dziekki temu możesz
                                      > siedzieć podpięta do netu i produkować się feministycznie...bo kto
                                      > wie czy nie byłabyś trzecią żoną w złotej klatce, której jedynym
                                      > marzeniem jest zadowolić męża i pana...
                                      >
                                      > VEOT

                                      Mało wiesz. Zanim świat arabski poadł ofiarą dziczy xańskiej
                                      istniały tam uczelnie dla kobiet. Więc wyobraź sobie, coby było,
                                      gdyby ta dzicz nie została podburzona przez kościół do najazdów i
                                      zniszczenia - w jakim pieknym, bogatym, światłym i moralnym swiecie
                                      byśmy zyli.
                                  • kocia_noga Re: Konstytucja Europy 30.12.08, 09:39
                                    gringo68 napisał:

                                    > coś, granice zamykali i ksiązki palili ci do wlaśnie od tej naszej
                                    > historii baaardzo chcieli się odciać...


                                    Ależ skąd! Wręćz przeciwnie, palenie książęk to właśnie dziedzictwo
                                    chrześcijaństwa, tak samo jak przesladowania religijne oraz
                                    tłumienie wolnej mysli.
                      • saszenka2 Re: Konstytucja Europy 30.12.08, 02:37
                        gringo68 napisał:

                        > scalało i scala, bo nasza kultura jest , czego by nie powiedzieć,
                        > kulturą chrześcijańską...
                        >
                        >
                        Masło jest maślane, bo co by nie powiedzieć masłem się zowie.
                • kocia_noga Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 15:30
                  pavvka napisał:

                  > No a Europę (nie całą, ale dużą część) jako pierwszy zjednoczył
                  > Rzym, bez chrześcijaństwa.


                  No właśnie o tym mówię. A przed tym 'zjednoczeniem' były kontakty
                  handlowe i pokojowe w zasadzie współżycie róznych wyznań i narodów o
                  ile mozna o narodach mówić.
                  • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 19:33
                    które nie miały nic ze sobą wspólnego...
                    • kocia_noga Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 20:00
                      gringo68 napisał:

                      > które nie miały nic ze sobą wspólnego...
                      >
                      >

                      A owszem, miały. Zawierały ze sobą alianse, walczyły, handlowały.
                      Handlarze przywozili swoje bóstwa - przyjmowano je z honorem.
                      Dopiero potem pojawił się bóg zazdrosny początkowo wymagający tylko
                      żeby nie było pierwszych przed nim, a potem śmierci wszystkich
                      pozostałych bogów.
                      Rzym przyniósł z sobą unifikację - pax romanum i urzędową religię.
                      Miało to dobre strony i złe, jak prawie wszystko.
                      Współczesna laicyzacja większości krajów Europy też ma dobre i złe
                      strony, ale nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki.
                      • gringo68 Re: Konstytucja Europy 29.12.08, 20:04
                        nie nie miały, miały odrębne języki, kulturę, wierzenia, etykę...

                        owszem do tej samej rzeki nie wejdziesz dwa razy...o ile z niej
                        wcześniesz wyszedleś....
      • bene_gesserit Re: Jabłko 29.12.08, 10:49
        Kumkwatem sie niby miala dzielic? Takim malutkim? Bez zartow.
        Swoja droga - czemu i skad sie to jablko przypaletalo? Z tradycji
        antycznej?
        • pavvka Re: Jabłko 29.12.08, 10:56
          To może grejfrut? I wystarczająco duży, i metaforę jakąś można
          wymyślić, że niby gorzki owoc mądrości.
          • bene_gesserit Re: Jabłko 29.12.08, 11:00
            Nie mogla wytrzymac, bo bardzo chciala zjesc grejpfruta? No wez.
            Predzej arbuz.
            • pavvka Re: Jabłko 29.12.08, 11:04
              Niektórzy naprawdę lubią grejpfruty. A arbuzy nie rosną na drzewach.
              • margot_may Re: Jabłko 04.01.09, 05:53
                Poza tym grejpfruty są dla osób, które dbają o linię.
          • easz Re: Jabłko 29.12.08, 11:44
            pavvka napisał:

            > To może grejfrut? I wystarczająco duży, i metaforę jakąś można
            > wymyślić, że niby gorzki owoc mądrości.

            To ja jestem za granatem, zwłaszcza że nie jest już taki niewinny.
            • troppo_bella Re: Jabłko 29.12.08, 12:45
              Gruszka, w kształcie grzesznych bioder.

              Dwie wisienki, w kształcie grzesznych sutków.

              Dwa arbuzy, pospołu z wisienkami.

              Granat, przez swoją krwawą zawartość.

              Figowiec, na pewno był w raju, bo się przecież potem w jego liście odziali, więc
              może jednak figa?
              ---
              • bene_gesserit Re: Jabłko 29.12.08, 13:57
                Och - skoro tak, to pasuja tez dwa jablka i dwa grepfruty. nie
                mowiac o mandarynkach :)

                Ale zgadzam sie z figa. Pokryta meszkiem i soczysta, za duza na
                jednego zarlocznego gryza.
      • piekielnica1 Re: Jabłko 29.12.08, 13:57
        No wlasciwie to co z ta Ewa. W obecnym prawodawstwie naklanianie do
        przestepstwa tez jest przestepstwem, a ten waz niewinny.
        Pomijajc kare zbiorowa dla calej ludzkosci na wieki za jeden owoc.

        Ale calkiem optymistyczne jest to, ze papiez i caly kosciol
        dostrzegl problem kobiecy.
        Tego sie nie da juz zatrzymac.
        • troppo_bella Re: Jabłko 29.12.08, 14:09
          Wąż został ukarany. Miał się czołgać w pyle czy jakoś tak, cytuję z pamięci.

          JA wiem, czy to taka kara to wygnanie z raju? Chciałabyś całe życie biegać po
          ogrodzie na golasa?
          • piekielnica1 Re: Jabłko 29.12.08, 14:14
            Ja w wygnanie nie wierze, Adam zwial bo bylo nudno a Ewa z nim.
            Dzisiaj to ja sprawdzam jaki bar jest za zakretem.
    • bene_gesserit Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 30.12.08, 21:15
      Sroda o kazaniach i in vitro:

      >>Księża, którzy w czasie świątecznych kazań poświęcili swoje
      profesjonalne umiejętności i duchową energię na zwalczanie
      zapłodnienia in vitro postawili się w bardzo wieloznacznej
      sytuacji. Po pierwsze mówili z afirmacją o Świętej Rodzinie, która
      jest wzorem wszystkich rodzin, co musi dziwić, bo wszak Maryja była
      dziewicą, więc pochodzenie jej dziecka było jeszcze bardziej
      nienaturalne niż to, którego źródłem jest in vitro. Po drugie,
      dowodzili, że macierzyństwo, ojcostwo i – w ogólności –
      wielodzietna rodzina są najważniejszą z wartości, a więc wykluczyli
      ze wspólnoty chrześcijańskiej mnóstwo tych, którzy są samotni i
      bezdzietni. I nie dali im żadnej nadziei. Po trzecie twierdzili, że
      zło zapłodnienia in vitro tak intensywnie potępiane w ostatnich
      miesiącach, nie ma nic wspólnego z doraźną opinią Watykanu czy
      Episkopatu lecz, że stanowi „zwyczajne nauczanie Kościoła
      katolickiego, dawno już wyłożone w dawnych dokumentach”.
      Otóż zapłodnienie in vitro nie jest znowu „tak dawne”, bo ma
      niewiele ponad dwadzieścia lat i Kościół, nigdy przedtem, nie
      wypowiadał się na ten temat, bo nie miał sposobności.

      Kościół nigdy zresztą nie był zainteresowany ani losem niepłodnych
      kobiet, ani zarodków, płodów czy nieochrzczonych niemowląt, a
      uznanie indywidualnych praw dziecka do bezpieczeństwa, potępiał w
      równym stopniu, jak rozwój medycyny. Tak jak dziecko miało pozostać
      własnością rodziny, tak medycyna miała pozostać pod kontrolą
      Watykanu. Kościół był przeciwny sekcji zwłok, szczepionkom,
      transplantacjom, badaniom genetycznym. W wielu przypadkach jednak
      sprzeciw był tyleż ostry, co nieskuteczny. Kliniki Watykanu należą
      dziś do najnowocześniejszych i nie ma księży, którzy z
      racji „zwyczajnego nauczania Kościoła” nie korzystali z
      dobrodziejstw medycyny. Zabraniają jednak tego kobietom.

      W wolnym demokratycznym państwie obywatele powinni korzystać z
      postępu medycyny, a księża powinni mieć możliwość przed nim
      przestrzegać. W państwie, w którym przestrogi księży pełnią funkcje
      stanowionego prawa, obywatele mogą tylko odwrócić się od tego
      państwa plecami. <<

      tinyurl.com/7dbrmg
    • kontemplator.bytu.szczesny Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 30.12.08, 22:13
      bene_gesserit napisała:

      > >>Metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz podkreślał na bożonarodzeni
      > owej
      > mszy w katedrze, że narodzenie Jezusa to symbol godności rodziny. I nawiązał
      > do sprawy in vitro: (...) Narodzenie Boga z
      > Niewiasty przypomina, że nie da się oszukać natury i zastąpić to, co Bóg
      > stworzył - mężczyznę i kobietę.

      Ale zaraz, ja tu dostrzegam pewien błąd logiczny... Narodzenie Boga z niewiasty
      ma nam przypominać o tym, że nie da się oszukać natury i robić dzieci inaczej,
      niż przy udziale kobiety i mężczyzny?

      Ale przecież przy płodzeniu Jezusa Chrystusa żaden mężczyzna nie był obecny,
      więc akurat niepokalanego poczęcia trudno używać jako dowodu na to, że 'nie da
      się oszukać natury' i stwarzać dzieci z samej tylko kobiety :)
    • maanasasarovara Re: Krotki przeglad swiatecznych kazan biskupow 31.12.08, 19:39
      > Człowiek współczesny często chce rozerwać więź między
      > pełnym miłości aktem małżeńskim a poczęciem dziecka

      Hmm... to było dobre, zwłaszcza, że - zakładając, że arcybiskup
      wierzy w katolickie dogmaty - chodzi tu o poczęcie z dziewicy, więc
      w sposób chyba dla każdego(?)oczywisty pozbawine więzi z "pełnym
      miłości aktem małżeńskim". Swoją drogą jest więcej równie jaskrawych
      sprzeczności: z Maryji ludowa pobożność robi niema boginię-matkę, a
      urodziła (według tradycji) tylko jedno dziecko i do tego nie będące
      dzieckiem jej męża, a - jak ogłosił już jakiś czas temu obecny
      papież - małżeństwo z dwójką dzieci jest bezpłodne.
      Swoją drogą kolejny przejaw "nowej wiosny w Kościele": sądząc z
      poziomu kazań i listów duszpasterskich cała głębia teologiczna
      święta Bożego Narodzenia sprowadzać się ma do stwierdzenia,
      że "trzeba rodzić dzieci" - i po to wysyła się tych ludzi na studia??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka