Dodaj do ulubionych

Przemoc seksualna wobec mężczyzn..

31.12.08, 02:54
Jak wygląda? Podobno tak.
www.forum.wstroneojca.pl/index.php?showtopic=8994
"Czy byłeś zmuszany do współżycia lub innych czynności seksualnych przez
partnerkę?
Czy częsta i nieuzasadniona odmowa kontaktów seksualnych jest przemocą?
Czy prowokacyjne i zachęcające zachowanie ze strony partnerki a następnie
odmowa z jej strony wpółżycia jest dla Ciebie przemocą seksualną?"

Szczena mi opadła, jak to mówi Kocia.

Co to jest przemoc seksualna?
Pierwsze wskazanie w googlu to "seksualne nadużycie". Czy nadużycie to jest to
samo co przemoc, skoro nie wspomina się tam o złośliwym odmawianiu seksu?
Za to wymienia się:

1. „Gapienie” się na części ciała drugiej osoby
2. Komentarze, żarty, gesty upokarzające seksualną naturę drugiej osoby
3. Pokazywanie obrazów lub przedmiotów pornograficznych
4. Nie chciane dotykanie, szczypnięcia, chwytanie
5. Rozpowszechnianie plotek lub pogłosów na temat seksualnych zachowań
6. Fizyczna seksualna napaść
7. Oczekiwanie na seksualne korzyści w zamian za oceny, promocje, lub
udział w szkolnych zajęciach
8. Rozpowszechnianie pornografii w miejscu pracy
9. Sabotowanie kobiet w pracy
10. Poniżanie godności drugiej osoby

A może złośliwe odmawianie seksu to jest poniżanie godności drugiej osoby?

Nie wiem, no nie wiem...

(Wątek zainspirowany tym na "Bezpieczeństwo kobiet")






Obserwuj wątek
    • kurk13 Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 31.12.08, 03:06
      Facet raczej powie że nie jest zainteresowany seksem , że ma to gdzieś ( albo da inna odpowiedz kobiecie ) i kobiety nie będą agresywne.
      To wydumany temat dla jakiś prawnych przepychanek oszołomów ( albo raczej oszustów).

    • six_a Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 31.12.08, 03:11
      w przypadku zmuszania do seksu albo epatowania seksem typu erotoman gawędziarz,
      można mówić o przemocy seksualnej, natomiast w przypadku "odmawiania" seksu,
      tylko o psychologicznej, bo żadnych czynności seksualnych się przy tym nie
      wymusza, tak mi się zdaje.
      • saszenka2 Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 01:48
        Odmawianie seksu to nie przemoc seksualna. To można najwyżej nazwać
        jakąś grą na psychice drugiej osoby, mi to nawet trudno nazwać
        jakąkolwiek przemocą, bo nagle komuś ochota na seks może przejść, a
        poza tym niektórzy sobie za dużo dodają i potem im
        wychodzi "prowokowanie">
    • dzikowy Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 31.12.08, 04:40
      > Czy częsta i nieuzasadniona odmowa kontaktów seksualnych jest przemocą?
      > Czy prowokacyjne i zachęcające zachowanie ze strony partnerki a następnie
      > odmowa z jej strony wpółżycia jest dla Ciebie przemocą seksualną?"

      Przemoc jest to wykorzystywanie przewagi dla skrzywdzenia drugiej osoby, która
      nie ma możliwości obrony. "Nieuzasadniona odmowa" nie podchodzi pod przemoc,
      natomiast uzasadniona chęcią osiągnięcia opisanego przeze mnie skutku tak.
      • margot_may Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 31.12.08, 08:20
        > Przemoc jest to wykorzystywanie przewagi dla skrzywdzenia drugiej osoby, która
        > nie ma możliwości obrony. "Nieuzasadniona odmowa" nie podchodzi pod przemoc,
        > natomiast uzasadniona chęcią osiągnięcia opisanego przeze mnie skutku tak.

        Co tutaj nazywasz przewagą?
        • dzikowy Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 31.12.08, 12:29
          To zależy od kontekstu. Zmiana zwyczajów seksualnych dla zrobienia na złość może
          być przemocą.
          • margot_may Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 08:19
            Nie. Pytanie jest proste. Na czym polega przewaga? Bo sam fakt odmowy czegoś nie
            jest przemocą.
            • dzikowy Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 12:30
              Odpowiem Ci pytaniem na pytanie. Na czym polega przewaga w drugą stronę, to
              znaczy co w sferze seksualnej może mieć mężczyzna, czego nie ma kobieta?
              Jeżeli kontakt seksualny staje się formą karania/nagradzania lub szantażu, to
              chyba musi istnieć jakaś przewaga inaczej szantaż jest nieskuteczny. A tym samym
              może być wykorzystywany dla pognębienia partnera.
              • margot_may Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 00:34
                No ale przemoc nie polega na idei nagradzania. Ten przypadek można nazwać
                szantażem seksualnym, ale przemocą nie.
                • dzikowy Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 11:47
                  Szantaż może być przemocą. Poczytaj kilka postów wyżej czym jest przemoc. Jeżeli
                  trzymasz kogoś w szachu, to znaczy zmuszasz do pewnych zachowań wbrew woli tej
                  osoby dla własnych potrzeb lub tylko dla wyrządzenia temu komuś krzywdy. Czy na
                  podobnej zasadzie zabieranie kasy nie jest przemocą?
                  • margot_may Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 13:56
                    A no właśnie. Ale w szantażu przemocą nazywamy obecny w nim element przymusu, a
                    nie kwestię nagradzania/karania.
                    • dzikowy Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 17:08
                      Karanie za warunki nierealne jest przemocą:P
                      • bene_gesserit Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 17:30
                        Karanie mialoby miejsce tylko wtedy, kiedy partner nr 1 ma ochote
                        na seks, a powstrzymuje sie od stosunkow z partnernem nr 2, aby mud
                        dokuczyc. Nie mam pojecia, jaki sad ma mozliwosci ustalic motywacje
                        nr 1.
                        • dzikowy Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 18:05
                          To zmartwienie sądów:P Nie takie głupoty przechodzą przez wokandę.
                          • bene_gesserit Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 18:20
                            To zmartwienie tych, ktorzy rozdmuchuja problem 'zona szantazuje
                            mnie odmawiajac seksu'. Calkiem mozliwe bowiem, ze zona stracila
                            ochote na dotykanie 'szantazowanego' nawet kijkiem.
                      • margot_may Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 23:31
                        dzikowy napisał:

                        > Karanie za warunki nierealne jest przemocą:P

                        Nie rozumiem o co ci chodzi. Warunki nierealne?
                        • dzikowy Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 02:39
                          Gwiazdka z nieba?
                          • margot_may Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 02:53
                            Hmm... nie. Nadal nic z tego.
                            • margot_may Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 13:47
                              Ale podchodząc do tematu z innej strony: strony w małżeństwie są na równych
                              pozycjach, bo seksu może odmówić każde z małżonków. Seks nie jest czymś co daje
                              przewagę. Odmowa, jako zachowanie/działanie, nie narusza niczyich granic, tak
                              jak jest w przypadku przemocy fizycznej.

                              A argument, że w niektórych przypadkach występuje złośliwe, upokarzające czy
                              upadlające zachowanie żony, karze zaliczyć je do przemocy psychicznej.
                              Przyznam, że bardzo drażni wyrażenie "przemoc seksualna" stosowane dla opisania
                              takich przypadków.
                              • dzikowy Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 07.01.09, 06:24
                                Przemoc seksualna w formie jaką opisałem jest właśnie przemocą psychiczną.
                                Nazywałem ją tak tylko dla określenia sfery, której dotyczy, zupełnie bez
                                związku z przymuszaniem do seksu.
                  • easz Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 02:33
                    Szantaż, upokarzanie, poniżanie jak najbardziej może być przemocowe,
                    ale nawet w opisywanym kontekście mieści się w przemocy psychicznej
                    a nie seksualnej.

                    Jeśli np. z dzieckiem dzieje się coś złego, zawsze najprędzej,
                    najłatwiej zostanie rozpoznane zaniedbanie, a zaraz potem przemoc
                    fizyczna, której dziecko jest ew. ofiarą. Trudniejsze do rozpoznania
                    są objawy doświadczania przemocy seksualnej, a na ostatnim miejscu
                    jest przemoc psychiczna, bo z nią jest sprawa najtrudniejsza,
                    najbardziej skomplikowana. Nie chodzi tylko o brak oczywistości?
                    dowodów, ale również o to, że może ona występować samodzielnie - tak
                    jak żaden inny rodzaj przemocy nie może, bo/a zawsze i każdemu
                    innemu rodzajowi przemocy towarzyszy przemoc psychiczna. Wiem, że
                    przez to niektórym mogą się zacierać do pewnego stopnia i pewne
                    granice, ale nie jest to słuszne i dobre.

                    Co więcej, tak jak napisała wyżej Six_a NIE ROBIENIE czegoś, nie
                    jest i nie może być... robieniem tego. Może niezbyt dobry przykład,
                    ale powiedzmy taka sytuacja - rodzic grozi dziecku - jak nie zrobisz
                    tego i tego, to cię zleje na kwaśne jabłko, albo zamknę na strychu
                    ze szczurami - sory, ale to jeszcze nie jest przemoc fizyczna,
                    prawda? ale psychiczna już owszem, ta groźba bicia - fizycznego.

                    Poza tym znów powtórzę, za Kocią i Saszenką - z tymi prowokacjami,
                    nieuzasadnionymi odmowami itp. to też "sprytne", bo potem mamy takie
                    sytuacje jak gwałt na randce, albo "bo się należy" itp.

                    Przy okazji - nie tylko kobiety odmawiają seksu w małżeństwie - i
                    jakie są wtedy komentarze do sprawy?..
                    • nikodem_73 Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 05.01.09, 04:46
                      Że go zostawiła, bo nie zaspokajał jej potrzeb?
    • piekielnica1 Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 31.12.08, 07:54
      > Czy częsta i nieuzasadniona odmowa kontaktów seksualnych jest
      przemocą?
      > Czy prowokacyjne i zachęcające zachowanie ze strony partnerki a
      następnie
      > odmowa z jej strony wpółżycia jest dla Ciebie przemocą seksualną?"


      Zaloze sie, ze pewne grupy mezczyzn beda tych stwierdzen trzymac sie
      mocno i je promowac.
      Z zakazem aborcji, ograniczaniem dostepu do antykoncepcji jest to
      nastepny punkt do marginalizacji praw kobiet.
      I wcale bym nie lekcewazyla tego, mino ze brzmi absudalnie.
      Ostatnio juz nie jeden absurd wcielono w zycie.
    • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 31.12.08, 08:49
      Sprawa jest dość prosta:
      zmuszanie do współżycia i/lub innych czynności seksualnych - przemoc seksualna
      wykorzystywanie seksu i/lub innych czynności seksualnych do wywierania
      psychicznej presji - przemoc psychiczna.

      Nie widzę tu większej filozofii. Ofiarami obu typów przemocy mogą paść
      przedstawiciele obu płci.
      Można jedynie przypuszczać, że kobiety częściej padają ofiarami tej pierwszej,
      a mężczyźni tej drugiej - ale to gdybanie, bo badań nie znam.
      • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 31.12.08, 10:08
        Co to jest 'nieuzasadniona odmowa'? Tzn kto ocenia zasadność?
        Oczywiście wiemy.
        Idzie sobie kobiecina wieczorem do domu z pracy a tu wyłazi z bramy
        koleś i domaga się seksu. Kobiecina dokonuje nieuzasadnionej odmowy,
        więc chyba to oczywiste, że koleś ma prawo do sprawiedliwości w
        postaci tego stosunku?
        • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 31.12.08, 10:32
          Myślę , że w odpowiedzi mogłaby pomóc meksykańska ministra Perez
          Duarte , autorka przyjętego prawa przeciwko "indifference".Wg
          powyższego prawa uporczywe odmawianie kobiecie seksu w małżeństwie ,
          zbyt obcesowe milczenie w kontaktach domowych może skutkować
          oskarżeniem o "indifference" a to z kolei jest zagrożone wyrokiem do
          5 lat.Tłumaczenie ministry : przemoc rozpoczyna się od braku miłości.
          No i można ??Można.I śmiesznie i strasznie.
          • bene_gesserit Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 31.12.08, 12:22
            Noi tak, w przerwach miedzy jednym i drugim skurczem nad talerzem
            oswiecasz nas, ze cala swiatowa populacja feministek zapatrzyla sie
            na swiruske ze Szwecji albo bac sie, ze zrobi sie u nas drugi
            Meksyk. Co, jak wiadomo, mocno prawdopodobne, bo Polak i Meksykanin
            dwa bratanki.

            Proponuje, abys najpierw przeczytal raport, ktory umieszcza
            rozporzadzenie ministry w kontekscie
            tiny.pl/cwhw

            Bo juz zesmy dyskutowali o tej rzekomej sensacji, ponad rok temu.
            • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 31.12.08, 13:08
              Kontekst to ja znam. Natomiast nie miewam skurczów nad talerzem ale
              frapujące są Twoje skojarzenia.Doprowadzasz się do skurczów nad
              talerzami? - osobliwe.
              Oświecam Cię w innej materii (choć oczywiste jest , że będzie to
              bagatelizowane , nic dziwnego)mianowicie wszędzie tam
              gdzie "emanacje feminizmu" zdobyły stosowne pole tam się jakoś
              dziwnie "niespodziewanie" radykalizują.No to już trzy takie są :USA,
              Szwecja i Meksyk.Ale nieee , to oczywiście przypadek a nie tam jakś
              reguła, nieee, u nas to tak nigdy nie będzie bo nasze feministki nie
              podzielają...i w ogóle.
              • bene_gesserit Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 31.12.08, 14:15

                Ja to bym chciala - moze mam za duze wymagania - zebys przestal,
                jedzeniowy onanisto, straszyc zelaznymi wilkami z zamorskich
                krajow, a zaczal dostrzegac polska rzeczywistosc.

                Ktora, po pierwsze - znacznie sie rozni od tej w Meksyku, a po
                drugie - jakby bardziej nas dotyczy.
                • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 31.12.08, 18:39
                  bene_gesserit napisała:

                  >
                  > Ja to bym chciala - moze mam za duze wymagania - zebys przestal,

                  A ja to bym chciał żebyś zaczęła czytać ze zrozumieniem a bez
                  zacietrzewienia , ale może mam zbyt duże wymagania.Zresztą w wątku o
                  przemocy zaznaczyłem kwestię róznej sytuacji lokalnej

                  > jedzeniowy onanisto, >
                  >

                  aaa, pojąłem.To taki tutaj obyczaj , nader jazzy i trendy , próbować
                  obrażać ludzi.Furda , że toporny i niezdarny bo oparty na projekcji
                  własnych urojeń , byle było ostro? Nie zaadoptuję tego obyczaju bo
                  tradycjonalista ze mnie i wyznaję zasadę , że chamstwo pozostaje
                  chamstwem nawet w feministycznym opakowaniu
              • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 08:19
                bruford napisał:

                No to już trzy takie są :USA,
                > Szwecja i Meksyk.

                USA? O ile mi wiadomo, to do czasów całkiem niedawnych, ino za rządów pana
                Busza, w Ameryce królował skrajny purytanizm. Patrz-> program 'tylko
                abstynencja' i tego typu federalne wynalazki.
                (Chyba, że za miernik poziomu amerykańskiego zoszołomienia przyjmiemy ilość
                nowojorskich publikacji pt. 'Zamień penisa na wibrator' i inne Zaratustry z tej
                kategorii. Ale wtedy londyński Hyde Park wypada nam uznać za Eldorado feminizmu...)

                Ale popraw mnie, jeśli się mylę.

                Mylę się?
                • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 12:52
                  No , USA to w ogóle trochę trudno porównywać z krajami
                  europejskimi.Niemniej jednak pewne rzeczy się zdarzają o ile
                  istnieje ku nim klimat czego generalnie chyba jedna prezydentura nie
                  jest w stanie zmienić.Chciałbym się np dowiedzieć gdzie jeszcze na
                  świecie można wypuścić serię gadżetów z napisami "chłopcy są
                  głupi ,rzucaj w nich kamieniami" adresowanych do dziewcząt.Myślę ,
                  że gdyby napisano odwrotnie to zamiast haha hihi jak było w tym
                  przypadku , mielibyśmy do czynienia z feerią wściekłości.Warto też
                  poznać działalność ośrodków kobiecych w kampusach uniw.która
                  doczekała się nawet , o dziwo, krytyki ze strony niektórych
                  działaczek feministycznych w USA.
                  • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 16:10
                    bruford napisał:

                    > No , USA to w ogóle trochę trudno porównywać z krajami
                    > europejskimi.Niemniej jednak pewne rzeczy się zdarzają o ile
                    > istnieje ku nim klimat

                    Hm.. straszny antymaskulinizm w tych Stanach skoro zdarza się taki
                    wybryk jak opisałeś, a kompletny brak akcji antykobiecych ...
                    • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 12:07
                      Prawda? :))
                  • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 23:45
                    Ale naprawdę, co ja Ci mogę napisać, poza stwierdzeniem, że oszołomstwo spotkać
                    można wszędzie?
                    Ale parafrazując mądrych starożytnych, można spytać, czy przykłady nadużyć i
                    skrajnej śmieszności znoszą zasadność racjonalnych argumentów?

                    Człowiek myślący nie powinien mylić jednego z drugim, anie nie dostrzegać różnicy.
                  • saszenka2 Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 00:15
                    bruford napisał:

                    > No , USA to w ogóle trochę trudno porównywać z krajami
                    > europejskimi.Niemniej jednak pewne rzeczy się zdarzają o ile
                    > istnieje ku nim klimat czego generalnie chyba jedna prezydentura
                    nie
                    > jest w stanie zmienić.Chciałbym się np dowiedzieć gdzie jeszcze na
                    > świecie można wypuścić serię gadżetów z napisami "chłopcy są
                    > głupi ,rzucaj w nich kamieniami" adresowanych do dziewcząt.Myślę ,
                    > że gdyby napisano odwrotnie to zamiast haha hihi jak było w tym
                    > przypadku , mielibyśmy do czynienia z feerią wściekłości.Warto też
                    > poznać działalność ośrodków kobiecych w kampusach uniw.która
                    > doczekała się nawet , o dziwo, krytyki ze strony niektórych
                    > działaczek feministycznych w USA.
                    Ale o co w ogóle chodzi z tymi zabawkami do rzucania w chłopców?
                    Może jaśniej?
                    • bene_gesserit Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 00:22
                      en.wikipedia.org/wiki/Boys_are_stupid,_throw_rocks_at_them!
                      • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 10:01
                        bene_gesserit napisała:

                        > en.wikipedia.org/wiki/Boys_are_stupid,_throw_rocks_at_them!


                        łał, straszne! A teraz drogie dziatki, poprzypominajmy sobie
                        wszystkie filmy na których uroczy chłopiec wypowiada słowa że
                        dziewczyny sa głupie.Ostatnio chodzi w tiwi reklama gdzie pojawia
                        się ta oczywistość. O rzucaniu kamieniami dla fanu nie widziałam,
                        ale o ciągnioęciu za warkocze, kłuciu pinezkami, podkładaniu żaby
                        itp rozrywkach - mnóstwo razy, i za każdym razem były urocze i
                        zbawne ( ach, te dzieciaki!). I gdyby jakaś feministka zareagowała
                        na wypowiedź jednego z aktorów (widziałam na własne oczy) że uczy
                        syna jak być facetem, róznych figli i żeby dziewczynki szarpał za te
                        ich smieszne warkoczyki - no więcd reakcja na to byłaby wiadoma.
                        Tak samo jak reakcja na tradycyjne oblewaqnie dziewcząt wodą w marcu
                        lub początku kwietnia.
                        Ale to dobrze, faceci zaczynają doąświadczać tego, co nikomu niemiłe
                        i może nabędą choć trochę empatii.
                        • bene_gesserit Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 12:28
                          Luzuj, kicia.

                          Z Wiki wynika, ze nic, co pisal bruford, nie jest prawda.
                          Np brak protestow - protesty byly i to olbrzymie, brak oburzenia -
                          jak wyzej, noi nie byla to 'seria gadzetow', a podkoszulka, ktora
                          zaraz wycofano, przeproszono i pokajano sie. Noi nikt nie uznal
                          napisu na podkoszulku za zabawny.

                          A - jakos nikt nie ujawnil stojacego za ta podkoszulina spisku
                          feministek, ktore chca pozabijac wszystkich malych chlopcow.
                          • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 14:07
                            bene_gesserit napisała:

                            > Luzuj, kicia.

                            Wypraszam sobie.

                            >
                            > Z Wiki wynika, ze nic, co pisal bruford, nie jest prawda.


                            Sęk ju. Naiwnie myslałam że nie łże i nie sprawdziłam.
                            • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 14:16
                              Źle sprawdziłaś.Produkty nadal można kupić.Katalog jest nawet w
                              sieci , spoko , znajdziesz coś dla siebie.A kampanię walki z tym
                              gó...anym produktem prowadził na początku tylko jeden gość , "znany
                              mizogin" Glenn Sacks.Także wiki nieco powierzchownie temat
                              traktuje , jak zwykle zresztą wiki.Ciekawe, dlaczego nie ma produktu
                              pt.np "dziewczynki to debilki"?
                              • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 14:22
                                bruford napisał:
                                Ciekawe, dlaczego nie ma produktu
                                > pt.np "dziewczynki to debilki"?


                                Jak to nie ma? Potykam się oń na każdym kroku oglądając ameryńskie
                                filmy, czytając amerykańskie ( bo o tym kraju mowa) książki, gazety
                                itepe.Może nie jest to koszulka, choć nie dałabym głowy, że niczego
                                takiego nbie było, ale tekst pisany, mówiony, spieewany i obrazkowy.
                                A juz ci nie wierzę, podejrzewam, że po prostu nie chcesz przyznać
                                się do błędnego sądu wyrażonego na forum i brniesz.
                                • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 05.01.09, 08:53
                                  Eee , daj spokój.Daj mi opracowanie statystyczne pokazujące brak
                                  równowagi w pokazywaniu negatywnych wizerunków kobiet i mężczyzn w
                                  amer.literaturze czy filmie to się zgodzę.Na razie roboczo uważam ,
                                  że pod tym względem mamy równouprawnienie.
                                  Nie musisz mi wierzyć , nie o to chodzi.Dyskusje z podstawianiem
                                  lipnych danych to ja akurat uważam za stratę czasu.
                                  Poza tym , kocia, nie obrażaj swojej inteligencji i nie udawaj ,że
                                  nie czytasz kontekstu.Sprawy tych produktów nawet nie znam z
                                  wiki.Link przeczytałem dopiero od Bene.Świetnie potwierdza moje
                                  spostrzeżenia.I nie wierzę , że tego nie dostrzegasz.Krucjatę
                                  prowadzi półprywatnie jeden facet wielokrotnie spostponowany przez
                                  organizacje kobiece , żadnej reakcji na szczeblu federalnym chociaż
                                  gdyby taki produkt skierować przeciwko kobietom albo mniejszościom
                                  to byłoby kęsim właśnie na poziomie federalnym , ogranizacja kobieca
                                  stwierdza , że to bzdet.A produkt dalej można kupować , Wal-mart
                                  wycofał ,ale mi wielkie co.....Za to książeczkę ostatnio
                                  przetłumaczono na rosyjski.
                                  • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 05.01.09, 10:44
                                    bruford napisał:
                                    nie udawaj ,że
                                    > nie czytasz kontekstu.

                                    Z kontekstu czytam to: jaki straszny kraj to USA gdzie feministki
                                    rządzą - tam się chłopców kamienuje (albo chociaż wzywa do).
                                    A następnie czytam o domniemanej równowadze, jednakże niepełnej :)
                                    • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 05.01.09, 11:18
                                      Z kontekstu to wynika ,że mizoandria nie jest taka rzadka i zdobywa
                                      sobie teren.
                                      • bene_gesserit Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 05.01.09, 17:58
                                        Nie odczuwam zadnego rodzaju Schadenfreude, ale imo poszedniejaca
                                        mizoandria pozwoli niektorym uruchomic empatie w kierunku feminizmu.
                                        • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 05.01.09, 20:38
                                          bene_gesserit napisała:

                                          > Nie odczuwam zadnego rodzaju Schadenfreude, ale imo poszedniejaca
                                          > mizoandria pozwoli niektorym uruchomic empatie w kierunku
                                          feminizmu.

                                          Ech no własnie niektórym, inni wpadają w poczucie winy jak sliwka w
                                          kompot. Istynieje metoda resocjalizacji polegająca na konfrontacji
                                          sprawców z ofiarami albo ich rodzinami. Pomaga w zrozumieniu
                                          przewinienia, jego rozmiarów, skutków oraz w podjęciu za to
                                          odpowiedzialności - czasem wystarczy rozmowa i szczere przeprosiny.
                                          Takiego czegoś bym chciała i to dla obydwu stron. Częściowo się to
                                          odbywa, w dobrych filmach, książkach, programach publicystycznych i
                                          dyskusjach, ale jest tłumione i mącone.
                                          • bene_gesserit Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 05.01.09, 20:48
                                            kocia_noga napisała:

                                            > Ech no własnie niektórym, inni wpadają w poczucie winy jak sliwka
                                            w
                                            > kompot.

                                            Och, no wiesz.

                                            Niektórzy wpadaja w poczucie winy
                                            Niektórzy zaczynaja kopac okopy, bo nareszcie bedzie napie...nka
                                            Niektórzy beda do konca zycia modlic sie do swojego poczucia
                                            krzywdy, ktore jest najichsze
                                            Niektórzy zechca zrobic na tym skrzywdzeniu kariere
                                            Zdarza się różnie.
                                            • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 20:17
                                              bene_gesserit napisała:


                                              >
                                              > Och, no wiesz.
                                              >
                                              > Niektórzy /.../

                                              No wiem - motywy mogą być najrózniejsze, ale żeby scharakteryzować
                                              jakiś ruch zwykle uzywa się najczęstszych postaw w najważniejszych
                                              sprawach.
                                              Mowa była, czy warto omawiać krzywdy i niesprawiedliwości gdy bez
                                              wskazania na płeć się nie da obejść, ponieważ to ze względu na płeć
                                              istnieje dyskryminacja. I ja widze dwie najczęstsze postawy -
                                              poczucie winy i wynikające stąd rózne sposoby radzenia sobie z tym,
                                              oraz rozliczenie się ze sobą i próba funkcjonowania zgodnego z
                                              sumieniem.
                              • bene_gesserit Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 14:24
                                Sprawdzilam tylko w wiki - tam jest napisane to, co jest napisane.
                                Glen Sacks procz bycia Glenem Sacksem jest rowniez mizoginem, i to
                                znanym :)

                                A produktu 'dziewczynki to debilki' nie ma najwyrazniej dlatego, ze
                                nikt nie wpadl na to, ze mozna na nim zarobic. Jeszcze. Za to -
                                haha - na calym swiecie opowiada sie dowcipy o blondynkach. Nie
                                blondynach.
              • saszenka2 Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 02:00
                bruford napisał:

                > Kontekst to ja znam. Natomiast nie miewam skurczów nad talerzem
                ale
                > frapujące są Twoje skojarzenia.Doprowadzasz się do skurczów nad
                > talerzami? - osobliwe.
                > Oświecam Cię w innej materii (choć oczywiste jest , że będzie to
                > bagatelizowane , nic dziwnego)mianowicie wszędzie tam
                > gdzie "emanacje feminizmu" zdobyły stosowne pole tam się jakoś
                > dziwnie "niespodziewanie" radykalizują.No to już trzy takie
                są :USA,
                > Szwecja i Meksyk.Ale nieee , to oczywiście przypadek a nie tam
                jakś
                > reguła, nieee, u nas to tak nigdy nie będzie bo nasze feministki
                nie
                > podzielają...i w ogóle.

                Bo każda kobieta, która coś głupiego wymyśli, na pewno jest
                feministką, bo jakże inaczej? Nie wiedziałam, że w Meksyku rządzą
                feministki i że w ogóle feminizm jest tam tak dalece
                rozpowszechniony. Doprawdy, ciekawe.
          • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 08:13
            bruford napisał:

            Tłumaczenie ministry : przemoc rozpoczyna się od braku miłości.
            > No i można ??Można.I śmiesznie i strasznie.

            Nie kocham swoich sąsiadów. Ergo: kiedyś wyrządzę im krzywdę. Boże, już mi wstyd...

            A ujmując rzecz poważniej: przypuszczam, że upraszczasz.
            Zarzuć proszę linkiem, bo temat mnie zaciekawił.
            • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 12:54
              Raczej nie uprościłem.Duarte spotkała w Mex krytyka za wrzucanie do
              jednego wora zachowań kontrolujących z "desamor en el matrimonio" ,
              jak łatwo przewidzieć uznała krytykę za przejaw mizoginii.
              O linki trudno, większość rozstrzelona w drobiazgach i po hiszp./Jak
              znajdę coś sensowanego to podam.
              • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 00:42
                bruford napisał:


                > O linki trudno, większość rozstrzelona w drobiazgach i po hiszp./Jak
                > znajdę coś sensowanego to podam.

                Będę wdzięczna. Trudno mi zabierać zdanie, zgodzić się czy spierać z kimkolwiek
                w temacie, o którym nie mam pojęcia :) A wydaje się ciekawy.
              • saszenka2 Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 00:18
                bruford napisał:

                > Raczej nie uprościłem.Duarte spotkała w Mex krytyka za wrzucanie
                do
                > jednego wora zachowań kontrolujących z "desamor en el
                matrimonio" ,
                > jak łatwo przewidzieć uznała krytykę za przejaw mizoginii.
                > O linki trudno, większość rozstrzelona w drobiazgach i po
                hiszp./Jak
                > znajdę coś sensowanego to podam.
                Może być po hiszpańsku.
          • znana.jako.ggigus no a co jest takiego złego w karaniu 01.01.09, 21:12
            , jeśli ktoś uporczywie milczy w kontaktach domowych?
            oczywiście to sformułowanie można różnorako zrozumieć, ale jeśli ktoś z kimś
            innym mieszka, to musi co jakiś czas wyieniać rozmaite informacje. Bo milczenie
            jest formą karania drugiej osoby.
            Wiem dobrze, bo stosowałam milczenie, przyznaję się, jako nastolatka, w
            kontaktach domowych.
            Może to brzmi śmiesznie dla Ciebie, ale takie milczenie w relacji mąż-żona może
            być pierwszym krokiem do przemocy, nie ma w tym nic śmiesznego, że przemoc
            rozpoczyna się od braku miłości.
            • margot_may Re: no a co jest takiego złego w karaniu 02.01.09, 03:12
              Przemoc rozpoczyna się nie od braku miłości, ale od nieumiejętności radzenia
              sobie z własnymi emocjami i nieumiejętności rozwiązywania konfliktów, oraz braku
              prawidłowych wzorców relacji międzyludzkich.

              Naprawdę, można kogoś kochać, a mimo to stosować przemoc.
              • znana.jako.ggigus Re: no a co jest takiego złego w karaniu 02.01.09, 16:29
                to fakt, ze mozna kogos kochac, a mimo to stosowac przemoc, nie ma jednego i
                jedynego zrodla przemocy, ale pomysl karania za brak komunikacji, za odmawianie
                komunikacji nie wydaje mi sie byc porobionym
            • bruford Re: no a co jest takiego złego w karaniu 02.01.09, 12:55
              Nie no jasne , z miejsca 5 lat pudła.
              • znana.jako.ggigus Re: no a co jest takiego złego w karaniu 02.01.09, 16:28
                nie, o tym nie pisalam
        • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 08:10
          kocia_noga napisała:

          > Co to jest 'nieuzasadniona odmowa'? Tzn kto ocenia zasadność?
          > Oczywiście wiemy.
          > Idzie sobie kobiecina wieczorem do domu z pracy a tu wyłazi z bramy
          > koleś i domaga się seksu. Kobiecina dokonuje nieuzasadnionej odmowy,
          > więc chyba to oczywiste, że koleś ma prawo do sprawiedliwości w
          > postaci tego stosunku?

          Oboje wiemy, że nie.
        • margot_may Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 08:23
          kocia_noga napisała:

          > Co to jest 'nieuzasadniona odmowa'? Tzn kto ocenia zasadność?
          > Oczywiście wiemy.
          > Idzie sobie kobiecina wieczorem do domu z pracy a tu wyłazi z bramy
          > koleś i domaga się seksu. Kobiecina dokonuje nieuzasadnionej odmowy,
          > więc chyba to oczywiste, że koleś ma prawo do sprawiedliwości w
          > postaci tego stosunku?

          Raczej nie chodzi o to, kto by oceniał, i że można sobie ocenianie o kant...
          Ważne jest to, że w morzu różnorodnych zachowań ludzkich istnieje oczywiście coś
          takiego jak złośliwe odmawianie, zwodzenie itp. A skoro istnieje takie
          zachowanie. to czy można je nazywać przemocą seksualną?
          • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 08:29
            margot_may napisała:


            > Ważne jest to, że w morzu różnorodnych zachowań ludzkich istnieje oczywiście
            coś takiego jak złośliwe odmawianie, zwodzenie itp. A skoro istnieje takie
            > zachowanie. to czy można je nazywać przemocą seksualną?

            Moim zdaniem - nie. Można je nazwać przemocą psychologiczną. Ale to są to tylko
            dywagacje akademickie. O ile mogę sobie strzelić taki komplement :)
            • margot_may Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 08:33
              > Można je nazwać przemocą psychologiczną. Ale

              Ja też tak uważam, ale z racji mojej płci może to być tylko myślenie życzeniowe.
              • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 08:40
                Z tym, że oszołomstwo spod 'praw ojca' ma u nas nadzyczajny posłuch -
                wnet znajdzie się mnóstwo dobrych serduszek pragnących ich poprzeć
                czy tylko upowszechnić z całą powagą ich wymysły - a nie chodzi IMO
                o to tylko, żeby sobie pogadać o swoich krzywdach, oni konsekwentnie
                dążą do zmian w prawie. Zapomniałyście, że już odbiera się dzieci
                matce o ile stwierdzi się że nie kochają tatusia, a także, że coraz
                bardziej ograniczane sa prawa kobiet, więc ich pomysły mogą wejść w
                życie. Wydaje się absurdalne?
                • margot_may Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 08:44
                  No dobrze, ale mnie interesuje rozwiązanie kwestii przemocy seksualnej.
                  • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 16:56
                    margot_may napisała:

                    > No dobrze, ale mnie interesuje rozwiązanie kwestii przemocy
                    seksualnej.


                    Wiem. Są różne aspekty tego problemu - teoretyczny np i praktyczny.
                    Teoretycznie w zasadzie każdy rodzaj aktywności lub jej braku może
                    być nazwany przemocą, czyli wykorzystywaniem pzrewagi w jakiejś
                    dziedzinie do realizacji celów niechcianych przez ofiarę
                    przemocy.Można definicje dowolnie rozciągać pzrekraczając lub nie
                    granice absurdu.
                    Mnie interesuje aspekt praktyczny, a układ sił w Polsce jest na
                    niekorzyśc kobiet, więc każde dumanie o tym, czy krzywe spojrzenie
                    małżonki to przemoc budzi mój neipokój.
                • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 08:55
                  kocia_noga napisała:

                  > Zapomniałyście, że już odbiera się dzieci
                  > matce o ile stwierdzi się że nie kochają tatusia, a także, że coraz
                  > bardziej ograniczane sa prawa kobiet, więc ich pomysły mogą wejść w
                  > życie. Wydaje się absurdalne?

                  Nie rozumiem, z ręką na sercu. Proszę, podaj jakieś przykładowe linki
                  wyjaśniające to, o czym piszesz.
                  • dzikowy Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 12:41
                    Zatem grupa lobbingowa. Może się przydać jedna zarejestrowana i dofinansowana
                    jako organizacja pozarządowa monitorująca poczynania sędziów w kieckach.
                    • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 16:50
                      dzikowy napisał:

                      > Zatem grupa lobbingowa. Może się przydać jedna zarejestrowana i
                      dofinansowana
                      > jako organizacja pozarządowa monitorująca poczynania sędziów w
                      kieckach.

                      Bardzo ciekawa koncepcja. Sędziowie w spodniach z powodu posiadania
                      penisa zwolnieni będą od grup lobbystycznych.
                      • dzikowy Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 18:05
                        Tego nie powiedziałem. Istnieją przecież kobiece organizacje pozarządowe, które
                        monitorują pracę sądów pod kątem dyskryminacji, tyle że przydałaby sie symetria.
                        • six_a Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 01:05
                          >Istnieją przecież kobiece organizacje pozarządowe, które
                          monitorują pracę sądów pod kątem dyskryminacji, tyle że przydałaby sie symetria.

                          a na czym ta niesymetria polega? że organizacje monitorują tylko sędziów z
                          penisem, bo nie rozumiem? w statutach pewnie zapisane?;)
                          • dzikowy Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 03:20
                            Z powodu założeń statutowych wątpię w ich obiektywizm. Zauważ, że mają bronić
                            KOBIETY przed dyskryminacją. Jeżeli nie jest to wyrażone w statutach i
                            programach literalnie, to w publikacjach i wypowiedziach przedstawicielek.
                            • six_a Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 19:03
                              nie kumam czepiania się statutów. prawo nie zabrania mężczyznom tworzenia
                              własnych organizacji z własnym statutem i monitorowania dyskryminacji mężczyzn
                              na podobnej zasadzie, jak to robią org. kobiece. jest to zwykłe czepianie się
                              tramwaju.

                              a teraz mię oświeć, co powstrzymuje mężczyzn przed monitorowaniem. lenistwo?
                              odraza? inne?
                              dziękuję z góry za odp.
                              z dołu właściwie też mogę podziękować.
                              • saszenka2 Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 00:22
                                six_a napisała:

                                > nie kumam czepiania się statutów. prawo nie zabrania mężczyznom
                                tworzenia
                                > własnych organizacji z własnym statutem i monitorowania
                                dyskryminacji mężczyzn
                                > na podobnej zasadzie, jak to robią org. kobiece. jest to zwykłe
                                czepianie się
                                > tramwaju.
                                >
                                > a teraz mię oświeć, co powstrzymuje mężczyzn przed monitorowaniem.
                                lenistwo?
                                > odraza? inne?
                                > dziękuję z góry za odp.
                                > z dołu właściwie też mogę podziękować.
                                >
                                >
                                >
                                >
                                I po raz kolejny odnoszę wrażenie, że niektórzy uważają, że kobiece
                                organizacje mają robić za zbawiciela ludzkości. Chcesz czegoś, to
                                zrób to sam, a nie przyjmuj postawę roszczeniową.
                            • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 20:08
                              dzikowy napisał:

                              > Z powodu założeń statutowych wątpię w ich obiektywizm. Zauważ, że mają bronić
                              > KOBIETY przed dyskryminacją. Jeżeli nie jest to wyrażone w statutach i
                              > programach literalnie, to w publikacjach i wypowiedziach przedstawicielek.

                              Oczywiście. Chyba nie dostrzegasz w tym niczego nagannego?
                              Równowagę w państwie demokratycznym zapewnia właśnie istnienie organizacji,
                              broniących interesów danych grup. To wchodzi w skład definicji społeczeństwa
                              obywatelskiego.

                              Oczywiście, zgodzę się, że korzystna jest równowaga sil w tym sensie, że
                              reprezentacja interesów kobiet i mężczyzn, kulawych i dwunogich, niskich i
                              wysokich, powinna być porównywalna.
                              Więc, drodzy Panowie, zakładajcie organizacje, jeśli czujecie się w danych
                              dziedzinach życia dyskryminowani.

                              Nie piszę tego z ironią. Stowarzyszenia broniące np. praw ojców to dla mnie
                              rzecz oczywista i pożądana. Należę chyba do tej żałosnej i wyśmiewanej
                              mniejszości, która z tej grupy nie drwi.

                              Stowarzyszeń broniących praw mężczyzn jest u nas niewiele. Przyczyn może być
                              kilka: albo mężczyznom w naszym społeczeństwie wstyd przyznać się do tego, że
                              nie domagają na jakimś gruncie, że są pokrzywdzeni, albo... Łamanie ich praw
                              należy w naszym kraju do wyjątków.

                              I tak, wiem, że skazuję się na łatkę fanatycznej feministki pałającej
                              kastracyjnymi żądzami, ale skłaniam się ku tej drugiej opcji.


                              Po prostu sadzę, że w danym czasie, w danym społeczeństwie, zawsze jest jakaś
                              grupa społeczna, która jest narażona na społeczne krzywdzenie np. w postaci
                              nierespektowania praw lub upośledzenia w pewnych dziedzinach funkcjonowania
                              społecznego.
                              Wydaje mi się, że jeśli chodzi o płeć, to taka grupą są teraz akurat kobiety.

                              Być może za lat parę, to mężczyźni będą zmuszeni przypominać o tym, że należy im
                              się równość praw. To wcale nie jest wykluczone.
                              Ale na ten moment należą oni raczej do tej uprzywilejowanej kulturowo części
                              społeczeństwa.

                              Z moją opinią można się nie zgodzić. Ale trudno, taki mam pogląd na ten temat i
                              nie jest on raczej skrajny, ani agresywny :)


                              • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 12:05
                                Generalnie się zgadzam właśnie z Twoimi wywodami.Nie kwestionując
                                szeregu postulatów środowisk kobiecych ( bo nikt przy zdrowych
                                zmysłach nie będzie ich kwestionował)nie można jednak oprzeć się
                                wrażeniu (zwłaszcza po lekturze pism kanonicznych feminizmu czy co
                                smaczniejszych wywodach rodzimych feministek , o Szwecji już
                                zamilczę),że facet to ma właściwie już na wejściu kłopot z
                                udowodnieniem ,że jest zwyczajnie porządnym człowiekiem.Nawet
                                kanadyjska kampania białej wstążki pachnie takim
                                właśnie "esencjalizującym" podejściem.
                                • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 19:29
                                  Tak często bywa, racja. I ja tego nie popieram. Gdzieś tu już nawet solidnie się
                                  rozpisałam w tym temacie...
                                • saszenka2 Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 00:55
                                  bruford napisał:

                                  > Generalnie się zgadzam właśnie z Twoimi wywodami.Nie kwestionując
                                  > szeregu postulatów środowisk kobiecych ( bo nikt przy zdrowych
                                  > zmysłach nie będzie ich kwestionował)nie można jednak oprzeć się
                                  > wrażeniu (zwłaszcza po lekturze pism kanonicznych feminizmu czy co
                                  > smaczniejszych wywodach rodzimych feministek , o Szwecji już
                                  > zamilczę),że facet to ma właściwie już na wejściu kłopot z
                                  > udowodnieniem ,że jest zwyczajnie porządnym człowiekiem.Nawet
                                  > kanadyjska kampania białej wstążki pachnie takim
                                  > właśnie "esencjalizującym" podejściem.

                                  Jakie konkretnie pisma uważa za kanoniczne?
                  • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 16:49
                    kontemplator.bytu.szczesny napisała:

                    > kocia_noga napisała:
                    >
                    > > Zapomniałyście, że już odbiera się dzieci
                    > > matce o ile stwierdzi się że nie kochają tatusia, a także, że
                    coraz
                    > > bardziej ograniczane sa prawa kobiet, więc ich pomysły mogą
                    wejść w
                    > > życie. Wydaje się absurdalne?
                    >
                    > Nie rozumiem, z ręką na sercu. Proszę, podaj jakieś przykładowe
                    linki
                    > wyjaśniające to, o czym piszesz.


                    Było to tutaj dyskutowane - chodzi o anmerykańskiego zaburzonego
                    psychicznie naukowca i jego teorię. Gość dorobił się dużego wpływu
                    na prawo w USA; jego koncepcja była taka,że jesli dziecko jest
                    bardzo źle nastawione do jednego z rodziców to wyłącznie albo
                    najprawdopodobniej wskutek manipulacji tego drugiego.Skutkiem było
                    odbieranie dzieci (zwykle i pzrede wszytskim matkom) i powierzanie
                    ich opiece nielubianego rodzica, żeby zapobiec manipulacjom. Ofiary
                    tego prawa już dorosły i utworzyły organizację dzieci
                    pokrzywdzonych - naukowca i jego teorię skompromitowano, przepis
                    wycofano. I wtedy wszedł on w użycie w naszym kraju, na fali gadek
                    o 'sfeminizowanych sądach' krzywdzących ojców.
                    Zapomniałam nazwiska twórcy tej koncepcji, ale myślę,że ktoś na
                    forum podpowie.
                    • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 17:50
                      kocia_noga napisała:

                      >I wtedy wszedł on w użycie w naszym kraju, na fali gadek
                      > o 'sfeminizowanych sądach' krzywdzących ojców.

                      Wszedł w życie w Polsce?
                      • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 18:10
                        TAK. Dzyń dzyń, obudź się, jesteśmy w katopatriarchalnym kraju.
                        Śmierć kobiet ciężarnych którym odmówiono leczenia też jest
                        PRAWDZIWA.
                        Gadki o prześladowaniu mężczyzn przez sędzie-kobiety są już
                        powszechnie przyjętą prawdą.
                        • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 18:39
                          kocia_noga napisała:

                          > TAK. Dzyń dzyń, obudź się, jesteśmy w katopatriarchalnym kraju.
                          > Śmierć kobiet ciężarnych którym odmówiono leczenia też jest
                          > PRAWDZIWA.
                          > Gadki o prześladowaniu mężczyzn przez sędzie-kobiety są już
                          > powszechnie przyjętą prawdą.

                          Rozumiem, ale Ty pisałaś o przepisie, który wszedł w życie w Polsce. A to nie
                          jest prawdą. Nie istnieje w naszym kraju żaden przepis, stworzony na bazie
                          teorii owego naukowca, o którym wspomniałaś wcześniej. Przypuszczam, że
                          ustawodawcy nie słyszeli nawet o podobnych badaniach.
                          To, co napisałaś o przepisie, jest więc nieprawdą, czy nie tak?

                          > Gadki o prześladowaniu mężczyzn przez sędzie-kobiety są już
                          > powszechnie przyjętą prawdą.

                          Trudno powiedzieć, na ile powszechna jest wiara w sędziowską 'zmowę czarownic',
                          bo nikt tego chyba jeszcze w naszym kraju nie badał. Ale można przyjąć - tak
                          sądzę - że wiele osób w to wierzy.
                          Z moich osobistych doświadczeń wynika, że gdy rozmawiam z takimi osobami - a są
                          to najczęściej mężczyźni - i wyjaśniam im, że nie jest to kwestia żadnej zmowy,
                          ale po prostu krzywdząca konsekwencja stereotypu matki-polki (o ironio, w sądzie
                          krzywdząca dla ojców), to do nich to naprawdę dociera. Temat interesuje mnie o
                          tyle, że kiedyś pisałam pracę o praktyce sądowych spraw o przyznanie opieki nad
                          dzieckiem. Sędziowskie uzasadnienia bywałe rozkoszne :)

                          Rzecz w tym, żeby rozmawiać, a nie unosić się oburzeniem, że ktoś nie pojmuje
                          'takiej oczywistości'. Jeszcze gorzej, gdy wyjdziemy z założenia, że jakakolwiek
                          dyskusja jest bez sensu, bo żyjemy w 'katopatriarchalnym kraju'.

                          Ja tak nie uważam. Myślę, że żyjemy w kraju bardzo silnych - rzeczywiście,
                          patriarchalnych - tradycji. Tradycji zbudowanych na stereotypach i budujących te
                          stereotypy.
                          Ale znoszeniu stereotypów nie sprzyja wyruszanie na świętą wojnę. Przeciwnie,
                          rodzi kolejne. Jak ten o katopatriarchalnej Polsce.
                          Podręcznikowe, fascynujące wprost uproszczenie.



                          • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 20:57
                            Jeszcze raz proszę, obudź się.


                            pl.wikinews.org/wiki/Dzieci_z_PAS_odbierane_rodzicom_i_umieszczane_w_plac%C3%B3wkach_wychowawczych


                            "Mimo iż PAS nie został udowodniony ani poparty badaniami, nadal
                            jest używany jako dowód w sądowych sprawach rodzinnych (m.in. w
                            Australii i jedynym kraju europejskim - Polsce). Wykluczyły go m.in.
                            Anglia, Walia i USA. Do polski PAS trafił w 2004 roku."


                            Sama poszukaj - to tzw PAS albo syndrom Gardnera, a wielką
                            zwolenniczką jest Mirosława Kątna tak np.
                            Poszukaj innych pań np dziennikarek przejętych losem 'pokrzywdzonych
                            ojców' spod "W stronę ojca" , też zwolenniczek odbierania dzieci
                            matkom gdy np lękowo reagują na ojca.

                            A skoro piszesz o sobie, że znasz się troszkę na tym, to napisz jak
                            wygląda sprawa przyznawania praw do opieki nad dzieckiem podczas
                            rozwodu, tzn jaki procent mężczyzn składa taki wniosek.
                            • dzikowy Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 21:33
                              Znów ten sam argument. Przytocz przyznanie praw ojcom, którzy wystąpili. Badanie
                              będzie bardziej wiarygodne.
                              • znana.jako.ggigus no to się zastanów nad tym - 01.01.09, 21:37
                                ILU mężczyzn składa wniosek o przyznanie prawa do opieki?
                              • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 01:17
                                Tworzymy straszny offtopic. Wiemy wszyscy, że nieznaczna część ojców występuje o
                                prawo do opieki, a ci, którzy o nie występują, bardzo często przegrywają.

                                Z uzasadnień sądowych można wnioskować, że działa tu bardzo silne w naszym kraju
                                przywiązanie do tradycji matki-opiekunki, a czasem nawet podświadome
                                przekonanie, że ojciec to rodzic 'dodatkowy', który nie bierze udziału w
                                wychowaniu, bo jest żywicielem rodziny. W tym przypadku silna tradycja cedowania
                                obowiązków wychowawczych na matkę odbija się niekorzystnie na zaangażowanych ojcach.

                                Takie stereotypy, wciąż jeszcze żywe w naszym społeczeństwie (często w sposób
                                wyrażony nie wprost) owocują absurdami na sali sądowej nie tylko w tej dziedzinie.
                                Czasami, gdy czyta się przesiąknięte wiarą w stereotyp uzasadnienie orzeczenia,
                                nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. (np. matka której przyznano opiekę nad
                                dzieckiem wnosi o zwiększenie alimentów. Sędzia stwierdza, że ojciec jest
                                niewydolny finansowo i zaleca matce, żeby to ona znalazła lepszą pracę. Matka
                                proponuje, aby ojciec przejął część obowiązków opiekuńczych, aby ona mogła
                                poszukać lepszej pracy. Zdziwiona sędzina pyta: jak można oczekiwać od
                                pracującego ojca, że będzie się jeszcze zajmował dzieckiem? - to nie dowcip, ale
                                przykład sprawy który przytaczam z pamięci - prawda, że urocze? :) )


                                Ale nie wiem, po co wałkować ten temat po raz kolejny. Znamy fakty, wiemy jak to
                                wygląda w Polsce.
                                Mam czasem wrażenie, że pewne tematy są poruszane tylko po to, żeby znaleźć
                                powód do konfliktu.

                                Absurdalne jest dla mnie i uznawanie, że zła pozycja ojców w sądach rodzinnych
                                to wynik feministycznych knowań, i zaprzeczanie, że ojcom jest w Polsce trudno o
                                uzyskanie opieki nad dzieckiem.

                                I naprawdę nie rozumiem, dlaczego niektóre kobiet odnoszą się do tego tematu z
                                ironią i zjadliwością. Jeśli chcemy, aby respektowano nasze prawa, albo nie
                                umniejszano ich ze względu na naszą płeć, nie możemy ignorować lub wyśmiewać
                                sytuacji, w których spotyka to mężczyzn.

                                Osobiście po prostu nie znoszę bezmyślnych krucjat ideologicznych.
                                • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 10:00
                                  kontemplator.bytu.szczesny napisała:

                                  > Tworzymy straszny offtopic. Wiemy wszyscy, że nieznaczna część
                                  ojców występuje
                                  > o
                                  > prawo do opieki, a ci, którzy o nie występują, bardzo często
                                  przegrywają.


                                  Jak często i z jakich powodów? A skoro zgadzasz się,że tylko
                                  nieliczni ojcowie starają sie o opiekę nad dziećmi, to na czym
                                  polega sądowa krzywda mężczyzn spoqwodowana, jak twierdzisz płcią
                                  sędzi?



                                  "Jeśli chcemy, aby respektowano nasze prawa, albo nie
                                  > umniejszano ich ze względu na naszą płeć, nie możemy ignorować lub
                                  wyśmiewać
                                  > sytuacji, w których spotyka to mężczyzn."

                                  Znam tę śpiewkę.Kobiety walczące o równe prawa mają bardzo zły
                                  wizerunek w Polsce i wciąż muszą się tłumaczyć, zatem dla równowagi
                                  z szacunkiem traktowani sa mężczyźni walczący z 'dyskryminacją' - to
                                  jest podstawa sprawiedliwości - kopiącego nóżka rozbolała, więc
                                  przede wszystkim trzeba mu okazać współczucie i nagrodzić cierpienia.
                                  Wprowadzenie PAS do sądów to wynik współpracy z
                                  organizacjami 'pokrzywdzonych' ojców.
                                  Kto ma większy wpływ na prawo, opinie publiczną i kto ma lepszą
                                  prasę - feministki czy walczący ojcowie? Z kogo robi się u nas
                                  bohatera i ofiarę, a z kogo agresywnego wariata?Najlepiej o tym
                                  świadczy ta wypowiedź:
                                  >
                                  >" Osobiście po prostu nie znoszę bezmyślnych krucjat
                                  ideologicznych."

                                  Masz na mysli organizacje typu ' w stronę ojca', czy feminizm?
                                  • dzikowy Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 11:43
                                    >
                                    > Masz na mysli organizacje typu ' w stronę ojca', czy feminizm?
                                    >
                                    Niech się obrzucają kamieniami, którzy są bez winy. Ostatnio nawet Środa pisuje
                                    takie brednie, że zarzuciłem jej felietony, a tatuśków nigdy nie czytywałem.
                                    Chcą dzieci niech sobie brzuch wynajmą (I nie piszcie, że to poniżające dla
                                    kobiety, bo godność jest tylko kwestią ceny).
                                    • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 16:31
                                      dzikowy napisał:

                                      a tatuśków nigdy nie czytywałem.


                                      A szkoda. Ja kilka lat temu zaglądałam na ich strony , przedtem
                                      byłam do nich nastawiona jaknajbardziej przychylnie; wiem, że można
                                      sensownie mówić o dyskryminacji ojców, ale IMHO w zupełnie innym
                                      kontekście i w inny sposób.
                                      Istnieje olbrzymia dysproporcja postaw - feministki skłonne sa
                                      popierać i popierają wszelkie działania dyskryminacyjne, zaś ojcowie
                                      są nastawieni wrogo do kobiet.
                                      Istnieje też wielka róznica wpływu i społecznego wizerunku jednych i
                                      drugich.
                                      Istneiją ojcowie pokrzywdzeni, a nawet zjawiska dyskryminujące
                                      ojców, ale do walki ruszyły osoby na mój gust nienadające się na
                                      ojców. Poczytałbyś, postudiował ich strony i wyrobiłbyś sobie opinię.
                                      Jednym okiem oglądam TV, więc mój tekst może być mało czytelny, ale
                                      mimo to spróbuję:
                                      znam kilka rodzin, gdzie faceci są wypchnięci poza dom albo
                                      skutecznie wypychani; oddzielani od dzieci, od wpływu na życie
                                      rodziny itp.W tych rodzinach króluje matrona i wszystkim rządzi - od
                                      urządzenia wnętrza po sposób wydawania pieniędzy i wychowania dzieci.
                                      To sa rodziny - target Rydza, LPR i PiSu, ostoja tradycji.
                                      Żal mi duszę ściska jak widzę facetów których mechanizmy tradycyjnej
                                      rodziny wyganiaja z domu wbrew ich chęci i zganiaja do dostarczania
                                      pieniędzy czy szukania szczęścia w knajpie albo innym męskim gronie
                                      i pocieszania się opowieściami jakie baby są wszystkie takie same,
                                      głupie a najgorsze teściowe.
                                      Ale to nie ci walczą. Nie z stereotypizacją ról płciowych.
                                      • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 01:09
                                        kocia_noga napisała:
                                        > znam kilka rodzin, gdzie faceci są wypchnięci poza dom albo
                                        > skutecznie wypychani; oddzielani od dzieci, od wpływu na życie
                                        > rodziny itp.W tych rodzinach króluje matrona i wszystkim rządzi - od
                                        > urządzenia wnętrza po sposób wydawania pieniędzy i wychowania dzieci.
                                        > To sa rodziny - target Rydza, LPR i PiSu, ostoja tradycji.
                                        > Żal mi duszę ściska jak widzę facetów których mechanizmy tradycyjnej
                                        > rodziny wyganiaja z domu wbrew ich chęci i zganiaja do dostarczania
                                        > pieniędzy czy szukania szczęścia w knajpie albo innym męskim gronie
                                        > i pocieszania się opowieściami jakie baby są wszystkie takie same,
                                        > głupie a najgorsze teściowe.
                                        > Ale to nie ci walczą. Nie z stereotypizacją ról płciowych.
                                        >

                                        Ok, więc może czas przyjąć postawę: nie jestem twoim wrogiem, rozumiem twoje
                                        problemy, ale nie dam się poniżać.

                                        I teraz użyję słowa klucza, za który zostanę już zapewne wyśmiana dokumentnie:
                                        dialog.

                                        I od razu zaznaczę: wiem, że wchodzę na poziom straszliwej abstrakcji. Jeśli
                                        spytasz się mnie, jak wyobrażam sobie taki dialog, powiem: nie mam pojęcia. Ale
                                        pewna jestem tylko tego, że budowanie okopów, ironizowanie i tym samym
                                        nakręcanie spirali antypatii, nie pomoże z pewnością.

                                        Swoją drogą, kocia_nogo, poruszyłaś temat bardzo ciekawy i jednocześnie
                                        nieobecny w świadomości Polaków: to, że pewne szablony i stereotypy krzywdzą też
                                        mężczyzn. Jak dla mnie najboleśniejszy jest ten, który sprawia, że niektóre
                                        kobiety traktują mężczyzn jak maszynki do robienia pieniędzy. Z prywatnych
                                        rozmów wiem, że często traktują to jak zadośćuczynienie że inne rzeczy, które są
                                        efektem stereotypu. No więc wiara w pazerność i wyrachowanie kobiet znajduje tu
                                        potwierdzenie, a spirala absurdu się nakręca.

                                        Jest to jeden z miliona dowodów na to, o czym jestem przekonana: tzw.
                                        patriarchalny (czy już raczej post-patriarchalny) model rodziny i związku jest
                                        anachroniczny, dysfunkcyjny i nie służy nikomu.
                                        • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 09:23
                                          kontemplator.bytu.szczesny napisała:


                                          > I teraz użyję słowa klucza, za który zostanę już zapewne wyśmiana
                                          dokumentnie:
                                          > dialog.



                                          Dialog został już wcześniej wynaleziony, a n awet obdyskutowany na
                                          tym forum doszczętnie podobnie jak i dalsze twoje odkrycia.
                                          Sęk w tym, że ci mężczyxni organizują się by utwierdzić swoje
                                          patriarchalne przywileje (bez patriarchalnych obowiązków) i sa
                                          antykobiecy a to znaczy że nia mają zamieru dialogować z babami,
                                          tylko chcą swoje żądania wymusić.Jakos nie chcą się organizować w
                                          celu zmiany stereotypu, a dialog z grupą gorszą i niższą
                                          hierarchicznie nie wchodzi w grę. Jesteś tu nowa, więc poczekaj, aż
                                          zabierze glos niejaki Takete_malouma - to pzrykład takiej postawy -
                                          powrót do pełnej patriarchalnej władzy, bo wszelkie jej ograniczanie
                                          to właśnie ta dyskryminacja.
                                          • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 19:36
                                            kocia_noga napisała:


                                            > Dialog został już wcześniej wynaleziony, a n awet obdyskutowany na
                                            > tym forum doszczętnie podobnie jak i dalsze twoje odkrycia.
                                            > Sęk w tym, że ci mężczyxni organizują się by utwierdzić swoje
                                            > patriarchalne przywileje (bez patriarchalnych obowiązków) i sa
                                            > antykobiecy a to znaczy że nia mają zamieru dialogować z babami,
                                            > tylko chcą swoje żądania wymusić.Jakos nie chcą się organizować w
                                            > celu zmiany stereotypu, a dialog z grupą gorszą i niższą
                                            > hierarchicznie nie wchodzi w grę.

                                            Ciekawa jestem, ile w tym prawdy a ile, pardon, Twojej osobistej paranoi.


                                            >Jesteś tu nowa, więc poczekaj, aż
                                            > zabierze glos niejaki Takete_malouma - to pzrykład takiej postawy -
                                            > powrót do pełnej patriarchalnej władzy, bo wszelkie jej ograniczanie
                                            > to właśnie ta dyskryminacja.


                                            A może powinnaś po prostu wstać od komputera i rozejrzeć się po świecie?

                                            Kocia_nogo, jeśli za wyznacznik społecznych nastrojów, poglądów, itp. uznamy to,
                                            co wypisują ludzie na forach i w komentarzach, pozostanie nam już tylko strzelić
                                            sobie w łeb :)

                                            Moja praca zmusza mnie do spędzania dużej ilości czasu w Internecie. Gdybym
                                            wczuwała się w wyrażane tam opinie, doznałabym załamania nerwowego :)
                                            • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 20:25
                                              kontemplator.bytu.szczesny napisała:

                                              > Ciekawa jestem, ile w tym prawdy a ile, pardon, Twojej osobistej
                                              paranoi.


                                              To co napisałaś powyżej nie jest ani argumentem, ani dialogiem.
                                              Twoje wypowiedzi o fanatyzmie, pianie, agresji, paranoi i im podobne
                                              charakteryzując twój osobisty styl nie wnoszą niczego nowego ani
                                              wartościowego do dyskusji.

                                              No i - jeśli jesteś czegoś ciekawa - poszukaj, posprawdzaj.
                                              Raz podrzuciłam ci linka, drugi raz ktoś inny, ale na tym koniec.
                                              • kocia_noga No i nadal oczekuję odpowiedzi 03.01.09, 20:46
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=89132293&a=89239543
                                              • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 09:12
                                                kocia_noga napisała:

                                                > kontemplator.bytu.szczesny napisała:
                                                >
                                                > > Ciekawa jestem, ile w tym prawdy a ile, pardon, Twojej osobistej
                                                > paranoi.
                                                >
                                                >
                                                > To co napisałaś powyżej nie jest ani argumentem, ani dialogiem.
                                                > Twoje wypowiedzi o fanatyzmie, pianie, agresji, paranoi i im podobne
                                                > charakteryzując twój osobisty styl nie wnoszą niczego nowego ani
                                                > wartościowego do dyskusji.

                                                Co mogę napisać poza stwierdzeniem, że masz prawo do swojej opinii, chociaż ja
                                                oczywiście, uważam ją za niesprawiedliwą? Nic :)


                                                >
                                                > No i - jeśli jesteś czegoś ciekawa - poszukaj, posprawdzaj.
                                                > Raz podrzuciłam ci linka, drugi raz ktoś inny, ale na tym koniec.

                                                Kocia_nogo, na forach niezmiennie zaskakuje mnie to, że zazwyczaj użytkownicy,
                                                mając swoje racje i broniąc ich, przyjmują je za oczywiste, nie wymagające
                                                podpierania czymkolwiek.

                                                Ja jestem skłonna dać się przekonać do wielu rzeczy, ale nie w ramach dbania o
                                                sympatyczne układy 'towarzyskie', ale w ramach przemyślenia tematu, o którym
                                                mowa - na jakiekolwiek podstawie, nawet, jeśli źródłem ma być wikipedia. Zawsze
                                                jest to jakiś punkt wyjścia.

                                                Prosząc o linki staram się zmienić tę formę dyskusji, w której wszystko jest tak
                                                oczywiste, że nawet zadawanie pytań jest nie do przyjęcia, a osoba broniąca
                                                swojego zdania zaperza się przyjmując, że najważniejsze jest to, co ona myśli, a
                                                że nie wierzysz jej na słowo, jesteś wrogiem.

                                                Piszesz, że jeśli interesuje mnie jakieś zagadnienie, powinnam sama poszukać.
                                                Jesteś chyba świadoma, że gdyby każdy użytkownik tego forum miał googlować
                                                wszystkie poruszane tu zagadnienia, nikt z nas nie odchodziłby od komputera.

                                                Jeśli proszę o linki do dlatego właśnie, że staram się wszystkich wypowiedzi
                                                budzących moje wątpliwości z góry nie traktować jak bzdur - zakładam że, a nóż
                                                widelec, dana osoba ma rację, że może 'jest coś na rzeczy'.

                                                Wydaje mi się, że jeśli zależy nam na dyskusji, to tymi linkami będziemy się
                                                chętnie dzielić, żeby mieć podstawy do dyskusji.
                                                Dziwi mnie podejście 'jak chcesz coś wiedzieć, posprawdzaj'. Kocia_nogo, jeśli
                                                chce coś wiedzieć w kwestii, to najczęściej nie dlatego, że temat jest tak
                                                fascynujący, że chciałabym z niego robić doktorat :) - wtedy faktycznie,
                                                pozwoliłabym się wessać wszelkim możliwym źródłom. Robię to dlatego, że chcę
                                                nmieć podstawę do zgodzenia się, lub nie.

                                                Ale oczywiście, mogę - jak to często bywa na forach - napisac po prostu "bzdury!".






                                                • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 10:22
                                                  kontemplator.bytu.szczesny napisała:


                                                  > > kontemplator.bytu.szczesny napisała:

                                                  > Co mogę napisać poza stwierdzeniem, że masz prawo do swojej
                                                  opinii, chociaż ja
                                                  > oczywiście, uważam ją za niesprawiedliwą? Nic :)
                                                  >
                                                  Ależ piszesz! O pianie, zacietrzewieniu, paranoi, fanatyzmie itp.
                                                  Natomiast nie wnosisz rzeczowych argumentów.Przyjrzyj się swoim
                                                  postom - są tu obecne.
                                        • saszenka2 Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 01:07
                                          Ja się z Tobą w pełni zgadzam. Nawet na tym forum powstał wczoraj
                                          wątek oburzonej Triss, bo panowie nie chcą być dojną krową.
                                          Stereotypy to broń obosieczna. Jedna i druga strona obrywa.
                                    • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 01:00
                                      dzikowy napisał:

                                      >(I nie piszcie, że to poniżające dla
                                      > kobiety, bo godność jest tylko kwestią ceny).

                                      Mhm. Zaraz po skomentowaniu mojego postu o przyjaźni w małżeństwie jako
                                      egzaltowanego i naiwnego, ten komentarz wpisuję się w czołówkę rankingu 'śmiać
                                      się, czy płakać?'

                                      Przepraszam, może ktoś się poczuje dotknięty, ale czasami pisujecie jak
                                      skrzywdzone emocjonalnie emo nastolatki.
                                  • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 00:57
                                    kocia_noga napisała:

                                    > na czym
                                    > polega sądowa krzywda mężczyzn spoqwodowana, jak twierdzisz płcią
                                    > sędzi?

                                    Nie stwierdziłam tak ani razu. Przeciwnie, cały czas powtarzam, że przekonanie
                                    takie uważam za mit.

                                    >

                                    >
                                    > Znam tę śpiewkę.Kobiety walczące o równe prawa mają bardzo zły
                                    > wizerunek w Polsce i wciąż muszą się tłumaczyć, zatem dla równowagi
                                    > z szacunkiem traktowani sa mężczyźni walczący z 'dyskryminacją' - to
                                    > jest podstawa sprawiedliwości - kopiącego nóżka rozbolała, więc
                                    > przede wszystkim trzeba mu okazać współczucie i nagrodzić cierpienia.

                                    Ale kocia_nogo, dlaczego uznajesz ojców walczących z idiotyzmami sądów
                                    rodzinnych za tych 'kopiących'?
                                    W ten sposób tworzysz barykadę i ustawiasz grupy po jej stronach, według uznania.
                                    Uważasz, że ich walka o prawo do opieki nad dzieckiem jest wymierzona przeciwko
                                    kobietom?


                                    > Wprowadzenie PAS do sądów to wynik współpracy z
                                    > organizacjami 'pokrzywdzonych' ojców.

                                    Wyjaśnij proszę, skąd ten wniosek?

                                    > Kto ma większy wpływ na prawo, opinie publiczną i kto ma lepszą
                                    > prasę - feministki czy walczący ojcowie? Z kogo robi się u nas
                                    > bohatera i ofiarę, a z kogo agresywnego wariata?

                                    Naprawdę uważasz, że budowanie okopów i szukanie wrogów polepszy pozycję
                                    feministek w naszym kraju?
                                    Ja mam dokładnie odwrotne zdanie. Sądzę, że największym problemem polskich
                                    feministek jest zacietrzewienie i pęd do walki, a czasem nawet potrzeba
                                    wyruszania na krucjaty.

                                    Zamiast wskazywać palcem 'winnych', skoncentrujmy się na konkretnych problemach
                                    i sposobach ich rozwiązania.

                                    Przykład: jeśli w Polsce idiotyczne prawo meldunkowe sprawia,że ojciec-oprawca
                                    wraca do mieszkania, a żona z dzieckiem spierdzielają ze strachu do domu opieki,
                                    to odpuśćmy sobie, na litość boską, medialne utyskiwania na tych agresywnych,
                                    zezwierzęconych facetów i zaoferujmy krzywdzonym kobietom konkretną pomoc.
                                    Wnieśmy obywatelski projekt ustawy. Twórzmy organizacje oferujące pomoc prawną i
                                    materialną. Whatever.

                                    Najgorszą rzeczą, jaką mogą same sobie zrobić (i robią, niestety) feministki,
                                    jest szukanie, wskazywanie i osądzanie winnych, często z pianą na ustach. Po
                                    cholerę nam toczenie wojen, przecież chodzi tak naprawdę o udzielenie komuś
                                    pomocy i zmianę złej sytuacji danej grupy kobiet, czy nie tak?


                                    >Najlepiej o tym
                                    > świadczy ta wypowiedź:
                                    > >
                                    > >" Osobiście po prostu nie znoszę bezmyślnych krucjat
                                    > ideologicznych."
                                    >
                                    > Masz na mysli organizacje typu ' w stronę ojca', czy feminizm?


                                    Mam na myśli każdą organizację, która od szczytnych założeń przechodzi do
                                    miałkiego, pozbawionego sensu toczenia wojen o sprawę. I gdzieś po drodze gubi
                                    sedno sprawy.

                                    • margot_may Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 01:14
                                      >
                                      > Najgorszą rzeczą, jaką mogą same sobie zrobić (i robią, niestety) feministki,
                                      > jest szukanie, wskazywanie i osądzanie winnych, często z pianą na ustach. Po

                                      No faktycznie, to jest właśnie najgorsza rzecz. Bo winnych się, jak wiadomo, nie
                                      szuka, nie wskazuje i nie osądza. Wiesz, takie już jest prawo ofiar i osób
                                      postronnych, że mogą szukać, wskazywać i osądzać. Ba, jest to część natury
                                      ludzkiej. Bez tego, nie wiedzielibyśmy co jest dobrem, a co złem. A co za tym
                                      idzie, nie wiedzielibyśmy komu pomagać.
                                      • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 01:35
                                        margot_may napisała:


                                        >
                                        > No faktycznie, to jest właśnie najgorsza rzecz. Bo winnych się, jak wiadomo, ni
                                        > e
                                        > szuka, nie wskazuje i nie osądza. Wiesz, takie już jest prawo ofiar i osób
                                        > postronnych, że mogą szukać, wskazywać i osądzać. Ba, jest to część natury
                                        > ludzkiej. Bez tego, nie wiedzielibyśmy co jest dobrem, a co złem. A co za tym
                                        > idzie, nie wiedzielibyśmy komu pomagać.

                                        Widzisz, ja po prostu wierzę, że winę za upośledzoną pozycję kobiet w
                                        społeczeństwie nie ponosi Światowe Zrzeszenie Mizoginów czy inna tajna
                                        organizacja zwalczająca kobiety.
                                        Jeśli w ogóle można mówić o winie, to leży ona po stronie kultury, budowanej od
                                        setek lat na patriarchacie.

                                        Do takiego wniosku doszłam pod dość długim czasie rozważania tego tematu. Akurat
                                        w kwestiach genderowych mam typowo antropologiczne spojrzenie na wszelkie
                                        związane z tym problemy.

                                        Jeśli szef płaci danej kobiecie mniej, niż jej koledze na tym samym stanowisku,
                                        to zazwyczaj nie dlatego, że nienawidzi kobiet, a jego życiowym celem jest
                                        udowadnianie ich niższej pozycji. Robi to, bo może. Robi to, bo mu się to opłaca
                                        ekonomicznie.
                                        Robi to, bo żyjemy w społeczeństwie milczącej zgody na takie praktyki. On nie
                                        jest męską szowinistyczną świnią. Jest zachłannym, nieuczciwym pracodawcą,
                                        którego zachłanności sprzyja kulawe prawo.

                                        Nie ma więc sensu wyruszać na wojnę z 'męskim szowinizmem', który jest nota
                                        bene, pojęciem bardzo jednostkowym i stosowanie go do większych grup uważam za
                                        absurd. Trzeba po prostu walczyć o zmianę prawa.
                                        A w innych kwestiach - własnym postępowaniem, a nie gadaniem i pieniactwem -
                                        przeciwstawiać się stereotypom, które wyrządzają kobietom krzywdę.

                                        Mąż, który leje żonę, nie jest męskim oprawcą. Jest przestępcą, więc powinien
                                        stanąć przed sądem. Tylko sprzeciwiając się krzywdzącym dla kobiet praktykom
                                        czynnie, możemy doprowadzić do ich zwalczenia.

                                        Uwierz mi na słowo, że tylko takie działania mogą być skuteczne. Jak do tej pory
                                        stanowisko socjologii w sprawie walki z kulturowymi schematami jest takie, że
                                        zmiany legislacyjne wpływają na świadomość społeczną, a świadomość społeczna
                                        prowokuje zmiany w prawie. Tu zachodzi sprzężenie zwrotne i jest to jedyna
                                        skuteczna forma wprowadzania zmian w kulturze i mentalności. Nie słyszałam, żeby
                                        coś się zmieniło w tej kwestii, ale może ktoś zna nowsze, aktualniejsze teorie.
                                        Ja się z nimi chętnie zapoznam, bo może zostałam daleko za murzynami.

                                        Gadanie, toczenie piany z ust czy dorabianie do tego grubszej ideologii nie
                                        dość, że ośmiesza feministki, to jeszcze rodzi niebezpieczeństwo popadnięcia w
                                        fanatyzm.

                                        Nawet na tym forum zdążyłam tego doświadczyć. Jeśli w danej kwestii
                                        reprezentowałam odmienne zdanie, wiele osób uruchamiało schemat - nie z nami,
                                        więc przeciwko nam. I oto dowiadywałam się nagle, że że myślę tak a tak, choć
                                        nikt mnie nawet o to nie spytał. A więc ocenę wydawano na podstawie schematu.

                                        Chyba zgodzisz się ze mną, że łatwo zejść na manowce przywiązując się do pewnych
                                        schematów?


                                        • margot_may Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 02:30
                                          Nie rozumiem o co ci chodzi.

                                          Ja napisałam tylko, że by zacząć zmieniać stan rzeczy najpierw trzeba osądzić
                                          winnych, żeby osądzić trzeba znać winnych, a żeby znać winnych trzeba nazwać.
                                          Wybacz, ale to jest podstawa. Nie zaczniesz zmieniać rzeczywistości nie
                                          nazywając jej publicznie, głośno i wyraźnie.
                                          W społeczeństwie jest grupa, która wykonując konkretną pracę na rzecz oraz
                                          grupa, która nazywa problem i go nagłaśnia. Nie da się zrezygnować z żadnej z
                                          tych grup.

                                          Pracodawca płacący mniej kobietom... jasne, robi to, bo może. Ale gdyby nie mógł
                                          to znaczy, że mamy problem z głowy? Jak trzeba by było zmienić prawo, by nie
                                          mógł? Inwigilować wszystkich? Totalna kontrola? Feministki nazywając, wskazując
                                          winnych i osądzając, starają się zmniejszyć skalę zjawiska. Każda krytyka i
                                          napiętnowanie właśnie temu służy.

                                          Sądzę, że słowna krytyka przemocy domowej jest czynnym sprzeciwianiem się i
                                          uważam, że jest to także "skuteczna forma wprowadzania zmian w kulturze i
                                          mentalności".

                                          > Gadanie, toczenie piany z ust czy dorabianie do tego grubszej ideologii nie
                                          > dość, że ośmiesza feministki, to jeszcze rodzi niebezpieczeństwo popadnięcia w
                                          > fanatyzm.

                                          > Chyba zgodzisz się ze mną, że łatwo zejść na manowce przywiązując się do pewnyc
                                          > h
                                          > schematów?

                                          Wiesz, jak na razie, to uważam, że to ty popadłaś w schemat.


                                          • dzikowy Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 16:33
                                            Napiętnowanie podobnie jak nadmierne pobłażanie wywoła z czasem reakcję
                                            przeciwną do zamierzonej. Przykładem niech będzie zmiana holenderskiej polityki
                                            wobec miękkich (nie znoszę tego rozróżnienia:P ) narkotyków, prostytucji czy
                                            imigrantów? Liczę na jakieś spektakularne akcje organizacji feministycznych:)
                                            Za 50 lat na tym forum będziecie narzekać na powrót konserwy do Szwecji, system
                                            zaczyna już być społecznie na tyle opresyjny, że musi z czasem pęknąć. Przegięły
                                            sąsiadki.
                                            • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 16:43
                                              dzikowy napisał:

                                              > Napiętnowanie podobnie jak nadmierne pobłażanie wywoła z czasem
                                              reakcję
                                              > przeciwną do zamierzonej. /...itd../

                                              A więc co proponujesz? Milczeć o problemie nie, bo to nadmierne
                                              pobłażanie, wyrażać i pokazywać dzie boli - pod warunkiem że będzie
                                              to mowa ogólna, bez wskazywania sprawców a zwłaszczxa bez
                                              wskazywania na ich płeć, bo się w końcu wkurzą i powrócą do dawnej
                                              pełnej władzy i konroli, tak?
                                            • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 19:45
                                              dzikowy napisał:

                                              > Napiętnowanie podobnie jak nadmierne pobłażanie wywoła z czasem reakcję
                                              > przeciwną do zamierzonej. Przykładem niech będzie zmiana holenderskiej polityki
                                              > wobec miękkich (nie znoszę tego rozróżnienia:P ) narkotyków, prostytucji czy
                                              > imigrantów? Liczę na jakieś spektakularne akcje organizacji feministycznych:)
                                              > Za 50 lat na tym forum będziecie narzekać na powrót konserwy do Szwecji, system
                                              > zaczyna już być społecznie na tyle opresyjny, że musi z czasem pęknąć. Przegięł
                                              > y
                                              > sąsiadki.


                                              Akurat to, co się w Polsce sądzi o prawach i zwyczajach krajów skandynawskich
                                              jest w większości bzdurą. W zalewie informacyjnego śmiecia nikomu nie chce się
                                              oddzielać ziarna od plew.

                                              Mi też, szczerze powiedziawszy, nie chce się. Jeśli ktoś wierzy bezkrytycznie we
                                              wszystko, co przeczyta w internecie, to jego rzecz.
                                              • dzikowy Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 22:32
                                                Z tytułu pewnego hobby mam dużo kontaktu z osobami ze Szwecji. Nie pisałem
                                                konkretnie, co jest bzdurą, co nie. Klimat się zmienił i zaczyna ów klimat
                                                uwierać. Zawsze poglądy społeczne wyznacza sinusoida, a jej wychylenie odbija
                                                się potem czkawką w drugą stronę.
                                                • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 10:08
                                                  dzikowy napisał:

                                                  > Z tytułu pewnego hobby mam dużo kontaktu z osobami ze Szwecji. Nie
                                                  pisałem
                                                  > konkretnie, co jest bzdurą, co nie. Klimat się zmienił i zaczyna
                                                  ów klimat
                                                  > uwierać. Zawsze poglądy społeczne wyznacza sinusoida, a jej
                                                  wychylenie odbija
                                                  > się potem czkawką w drugą stronę.


                                                  To może napisz coś więcej? Nie mam znajomych w Szwecji, chętnie
                                                  poczytam.
                                                  A co do tej sinusoidy - to ciekawa jestem co stanowi poziom zerowy.
                                                  Od razu powiem,że wg mnie jest on zmienny, a czy posiada jakiś
                                                  kierunek, po zniesieniu się kolejnych halsów?
                                              • saszenka2 Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 01:36
                                                kontemplator.bytu.szczesny napisała:

                                                > dzikowy napisał:
                                                >
                                                > > Napiętnowanie podobnie jak nadmierne pobłażanie wywoła z czasem
                                                reakcję
                                                > > przeciwną do zamierzonej. Przykładem niech będzie zmiana
                                                holenderskiej po
                                                > lityki
                                                > > wobec miękkich (nie znoszę tego rozróżnienia:P ) narkotyków,
                                                prostytucji
                                                > czy
                                                > > imigrantów? Liczę na jakieś spektakularne akcje organizacji
                                                feministyczny
                                                > ch:)
                                                > > Za 50 lat na tym forum będziecie narzekać na powrót konserwy do
                                                Szwecji,
                                                > system
                                                > > zaczyna już być społecznie na tyle opresyjny, że musi z czasem
                                                pęknąć. Pr
                                                > zegięł
                                                > > y
                                                > > sąsiadki.
                                                >
                                                >
                                                > Akurat to, co się w Polsce sądzi o prawach i zwyczajach krajów
                                                skandynawskich
                                                > jest w większości bzdurą. W zalewie informacyjnego śmiecia nikomu
                                                nie chce się
                                                > oddzielać ziarna od plew.
                                                >
                                                > Mi też, szczerze powiedziawszy, nie chce się. Jeśli ktoś wierzy
                                                bezkrytycznie w
                                                > e
                                                > wszystko, co przeczyta w internecie, to jego rzecz.
                                                To tak jak w dzisiejszym artykule o "Homoseksualizmie w Szwecji".
                                                Autor wszystko wyśmiewa i to jest niebezpieczne, bo co innego
                                                wskazać jedną absurdalną sytuację, a co innego negować wszystko, bo
                                                pojawiają się takie absurdalne sytuacje i dlatego działania
                                                prorównościowe trzeba obśmiać. Nie wiem, może źle odebrałam ten
                                                artykuł, ale takie mam refleksje.
                                          • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 19:42
                                            margot_may napisała:

                                            > Nie rozumiem o co ci chodzi.
                                            >
                                            > Ja napisałam tylko, że by zacząć zmieniać stan rzeczy najpierw trzeba osądzić
                                            > winnych, żeby osądzić trzeba znać winnych, a żeby znać winnych trzeba nazwać.
                                            > Wybacz, ale to jest podstawa. Nie zaczniesz zmieniać rzeczywistości nie
                                            > nazywając jej publicznie, głośno i wyraźnie.
                                            > W społeczeństwie jest grupa, która wykonując konkretną pracę na rzecz oraz
                                            > grupa, która nazywa problem i go nagłaśnia. Nie da się zrezygnować z żadnej z
                                            > tych grup.
                                            >
                                            > Pracodawca płacący mniej kobietom... jasne, robi to, bo może. Ale gdyby nie móg
                                            > ł
                                            > to znaczy, że mamy problem z głowy? Jak trzeba by było zmienić prawo, by nie
                                            > mógł? Inwigilować wszystkich? Totalna kontrola? Feministki nazywając, wskazując
                                            > winnych i osądzając, starają się zmniejszyć skalę zjawiska. Każda krytyka i
                                            > napiętnowanie właśnie temu służy.



                                            >
                                            > Sądzę, że słowna krytyka przemocy domowej jest czynnym sprzeciwianiem się i
                                            > uważam, że jest to także "skuteczna forma wprowadzania zmian w kulturze i
                                            > mentalności".


                                            Oczywiście, i temu służą kampanie społeczne. Ale istnieje różnica pomiędzy
                                            powtarzaniem że 'nie ma zgody na przemoc domową', a mantrowaniem o męskiej
                                            agresji, nieprawości i usilnych próbach poniżenia kobiet.

                                            Jak napisał jeden z forumowiczów, nikt przy zdrowych zmysłach nie podważy
                                            postulatów obrończyń praw kobiet i nie zaneguje problemu. Ale przy sposobie, w
                                            jaki sprawę przedstawia część feministek, przeciętny facet może mieć poczucie
                                            winy z samego już tylko faktu, że jest facetem.

                                            Innymi słowy: część feministek problemy kobiet przedstawia tak, jakby ich źródło
                                            naprawdę tkwiło w parszywej naturze mężczyzn.
                                            Wierzysz w to? Ja osobiście - nie.


                                            > Wiesz, jak na razie, to uważam, że to ty popadłaś w schemat.
                                            >

                                            Wyjaśnij proszę, jaki schemat?
                                            • easz Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 02:44
                                              kontemplator.bytu.szczesny napisała:

                                              > Jak napisał jeden z forumowiczów, nikt przy zdrowych zmysłach nie
                                              podważy
                                              > postulatów obrończyń praw kobiet i nie zaneguje problemu.

                                              Niezupełnie. Na pewno jeszcze sie przekonasz, nie raz.

                                              > Ale przy sposobie, w
                                              > jaki sprawę przedstawia część feministek, przeciętny facet może
                                              mieć poczucie
                                              > winy z samego już tylko faktu, że jest facetem.

                                              A wiesz, że przy sposobie, w jaki sprawę? przedstawia część
                                              mężczyzn, przeciętna kobieta może mieć poczucie winy z samego już
                                              faktu, że jest kobietą?..

                                              > Innymi słowy: część feministek problemy kobiet przedstawia tak,
                                              jakby ich źródł
                                              > o
                                              > naprawdę tkwiło w parszywej naturze mężczyzn.
                                              > Wierzysz w to? Ja osobiście - nie.

                                              Część mężczyzn problemy mężczyzn i kobiet przedstawia tak, jakby ich
                                              źródło tkwiło we wrednej i niezrównoważonej naturze kobiet,
                                              zwłaszcza tych z wąsami, albo które "wąsów" zazdraszczają. I co z
                                              tym fantem zrobić? wierzyć w to, czy nie wierzyć?
                                              • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 09:23
                                                easz napisała:

                                                >
                                                > Niezupełnie. Na pewno jeszcze sie przekonasz, nie raz.

                                                Nie bez przyczyny napisałam 'nikt przy zdrowych zmysłach' :) Pomijając tych,
                                                którzy po prostu nie posiadają na ten temat żadnej wiedzy (czyli mówimy o
                                                ignorancji) reszta to zazwyczaj ludzie chorobliwie uprzedzeni do pewnych pojęć,
                                                schematów i stereotypów.


                                                > A wiesz, że przy sposobie, w jaki sprawę? przedstawia część
                                                > mężczyzn, przeciętna kobieta może mieć poczucie winy z samego już
                                                > faktu, że jest kobietą?..

                                                I rozwiązaniem problemu jest tu odbijanie piłeczki? 'Jak Kuba Bogu, tak Bóg kubie'?
                                                Ja też padałam nie ram ofiarą prób umniejszania mi, z powodu mojej płci. Ale do
                                                głowy mi nie przyszło, żeby reagować podejmowaniem podobnych ataków na mężczyzn.
                                                Nie widzę w tym sensu.


                                                > Część mężczyzn problemy mężczyzn i kobiet przedstawia tak, jakby ich
                                                > źródło tkwiło we wrednej i niezrównoważonej naturze kobiet,
                                                > zwłaszcza tych z wąsami, albo które "wąsów" zazdraszczają. I co z
                                                > tym fantem zrobić? wierzyć w to, czy nie wierzyć?

                                                Olać. Ja osobiście olewam. Głupoty nie powinno się nobilitować.
                                                • kontemplator.bytu.szczesny ech... 06.01.09, 09:51
                                                  kontemplator.bytu.szczesny napisała:


                                                  > Nie bez przyczyny napisałam 'nikt przy zdrowych zmysłach' :) Pomijając tych,
                                                  > którzy po prostu nie posiadają na ten temat żadnej wiedzy (czyli mówimy o
                                                  > ignorancji) reszta to zazwyczaj ludzie chorobliwie uprzedzeni do pewnych pojęć,
                                                  > schematów i stereotypów.


                                                  pardon, miało być o przywiązaniu do schematów, oczywiście :) Czuję w kościach,
                                                  ze szybko zostałabym schwytana za słówka
                                                  • easz Re: ech... 06.01.09, 14:07
                                                    kontemplator.bytu.szczesny napisała:


                                                    > Czuję w kościach,
                                                    > ze szybko zostałabym schwytana za słówka

                                                    Akurat za inne słówka Cię schwytam - przynajmniej spróbuję, ponownie - za te, na
                                                    które odpowiedziałam jakoby odbijając piłeczkę. Chciałam, żebyś zobaczyła jak
                                                    ten Twój tekst brzmi, jak głupio brzmi, ale widać się nie udało, łatwiej Ci było
                                                    przyjąć, że zajmuję się i pasjonuję odbijaniem piłeczek, jak to feministka. A to
                                                    takie mało stereotypowe;) Napisałaś -

                                                    ""Ale przy sposobie, w
                                                    jaki sprawę przedstawia część feministek, przeciętny facet może mieć poczucie
                                                    winy z samego już tylko faktu, że jest facetem.

                                                    Innymi słowy: część feministek problemy kobiet przedstawia tak, jakby ich źródło
                                                    naprawdę tkwiło w parszywej naturze mężczyzn.""

                                                    Wiesz jak ja często to słyszę? Mantra i cytat. I nie od feministek ("piłeczka"),
                                                    a zwykle nawet nie od kobiet w ogóle. A co to właściwie znaczy? Ja mam już w
                                                    każdym razie dosyć słuchania tego i podobnych truizmów. A jeśli nawet tak jest;)
                                                    to czuć to może każdy, czego dowodem moja, e, parafraza wcześniejsza, którą mi
                                                    się "odbiło". I na to nic nie poradzisz ani Ty, ani ja.

                                                    Acha, i nie jak Kuba bogu, żadne ataki, bo nie o czyny mi chodziło, ale o
                                                    uczucia, odczucia, więc wsobnie raczej filtrowane rzeczy. A jeśli chodzi o
                                                    reakcje i rozwiązywanie problemów, to jeszcze inna sprawa.

                                                    I możesz sobie olewać, z doświadczenia wiem, że jak się tak olewa, to inni też
                                                    zwykle olewają - Ciebie, albo w ogóle wszystko. Można też niechcący olać sobie
                                                    buty;) Ale cieszy mnie, że póki co żyjesz swobodnie i szczęśliwie.
                                            • margot_may Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 05:32
                                              > Oczywiście, i temu służą kampanie społeczne. Ale istnieje różnica pomiędzy
                                              > powtarzaniem że 'nie ma zgody na przemoc domową', a mantrowaniem o męskiej
                                              > agresji, nieprawości i usilnych próbach poniżenia kobiet.
                                              >
                                              > Jak napisał jeden z forumowiczów, nikt przy zdrowych zmysłach nie podważy
                                              > postulatów obrończyń praw kobiet i nie zaneguje problemu. Ale przy sposobie, w
                                              > jaki sprawę przedstawia część feministek, przeciętny facet może mieć poczucie
                                              > winy z samego już tylko faktu, że jest facetem.
                                              >
                                              > Innymi słowy: część feministek problemy kobiet przedstawia tak, jakby ich źródł
                                              > o
                                              > naprawdę tkwiło w parszywej naturze mężczyzn.
                                              > Wierzysz w to? Ja osobiście - nie.
                                              >

                                              No cóż, nie da się ukryć, część problemów z jakimi boryka się świat jest
                                              wynikiem działania chromosomu Y, chociażby obecny kryzys finansowy.

                                              >
                                              > > Wiesz, jak na razie, to uważam, że to ty popadłaś w schemat.
                                              > >
                                              >
                                              > Wyjaśnij proszę, jaki schemat?

                                              Ano takie, ze dla ciebie, każda krytyka feministyczna zaczyna być
                                              "mantrowaniem o męskiej agresji, nieprawości i usilnych próbach poniżenia
                                              kobiet.". Piszesz, że feministyczna krytyka traci nad sobą kontrolę, bo ma
                                              wszystko na jedną modłę, a twoja krytyka to jest kontrolowana?
                                              Ja nie mam nic przeciwko zachwianiem równowagi jakim jest zabrnięcie za daleko w
                                              krytyce (bo to jest czysto ludzkie) o ile są w społeczeństwie narzędzia, które
                                              "przetasują karty". I nie takie narzędzia jak krwawa rewolucja, ale media,
                                              autorytet rozproszony, referenda.
                                              Zauważ, że bardzo długo nie było równowagi jeśli chodzi o kwestię kobiet, dla
                                              mnie nie są niczym dziwnym obecne zawirowania i brak równowagi w podejściu do
                                              mężczyzn. Jest to jedynie skutek długiego wychylenia "wahadła" na ich korzyść.
                                              Nie da się w 50, czy 100 lat zapomnieć o przeszłości, zwłaszcza, że ona się
                                              ciągle wciska do życia dzisiejszego.
                                              • nikodem_73 Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 05.01.09, 05:13
                                                Mam tylko jedno pytanie. I jako męskie białko proste, z uszkodzonym chromosomem
                                                oczekuję prostej odpowiedzi.

                                                Czego właściwie chcą feministki - równouprawnienia czy zemsty?
                                                • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 05.01.09, 08:34
                                                  Niektóre równouprawnienia
                                                  Niektóre zemsty
                                                  Niektóre władzy i przebudowy społeczeństwa ,głownie według
                                                  niejasnych wzorców
                                                  Niektóre pieniędzy podatnika
                                                  Zdarza się różnie.
                                                • margot_may Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 05.01.09, 11:59
                                                  Sądzę, że równouprawnienia.
                                                  • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 05.01.09, 20:41
                                                    margot_may napisała:

                                                    > Sądzę, że równouprawnienia.


                                                    Jak zwykle po takim pytaniu odzywa się śpiesznie antyfeminista -
                                                    żeby przypadkiem ktoś inny nie napisał czegoś innego? Ktoś kto
                                                    zachodzi na forum Feminizm, czyli do samego gniazda jadowitych żmij,
                                                    raczej chce odpowiedzi od tychże, jednak ZAWSZE na takie pytanie
                                                    uzyskuje jaknajszybszą odpowiedź od któregoś z bywających
                                                    antyfeministów. W jakim celu?
                                                  • easz Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 00:22
                                                    kocia_noga napisała:

                                                    > Jak zwykle po takim pytaniu odzywa się śpiesznie antyfeminista -

                                                    Też mi błysła taka myśl, hiehie. Ale za antyfeministę, to się chyba
                                                    chłopak obrazi;)

                                                    Ja tam, jako zbrojne ramię feministycznego ipn-u, chcę wyrównania
                                                    rachunków oczywiście, chcę zemsty i krwi a jak! a potem tak,
                                                    równouprawnienia, z pozostałymi, czyli kobietami, to przecież każdy
                                                    widzi i wie, po co pytać gupio. A jak te kobiety będą też fikać, to
                                                    i z nimi się zrobi porządek, i wrócimy do początku - tylko ktoś mi
                                                    będzie musiał wyjąć to żebro...
                                                  • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 10:10
                                                    Nie no obraziłem się ,zabiorę klocki i pociągnę za warkoczyki.
                                                    A co do szufladek to określiłbym siebie raczej jako
                                                    antyfeministycznego zwolennika równouprawnienia ;)
                                                  • easz Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 13:31
                                                    bruford napisał:

                                                    > antyfeministycznego zwolennika równouprawnienia ;)

                                                    O, to zgadnij kto się teraz obraził;)'
                                                  • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 10:17
                                                    A tego to nie wiem>ale pytanie całkiem niezłe.Jeżeli np wg
                                                    niektórych publicystów KP feminizm jest nieomal tożsamy z
                                                    socjalizmem to takie pytania nabierają sensu.
                                                  • bene_gesserit Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 12:32
                                                    Ta, tyle ze KP to nie jest cale srodowisko nowej lewicy w Polsce.
                                            • rozczochrany_jelonek Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 10:51
                                              >Jak napisał jeden z forumowiczów, nikt przy zdrowych zmysłach nie >podważy
                                              >postulatów obrończyń praw kobiet i nie zaneguje problemu.

                                              to co napisałaś jest prawdą wtedy i tylko wtedy gdy założymy że feministka ma
                                              zawsze rację.
                                              czy ktoś o zdrowych zmysłach może dokonać takiego założenia ? :)
                                          • saszenka2 Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 01:32
                                            Żeby zwalczać problem, trzeba wiedzieć, co się zwalcza. Bo co z
                                            tego, jeśli nawet zacznie się karać mężczyzn bijących kobiety
                                            ostrzej, jeśli kobiety nie będą tego w ogóle zgłaszać na policję?
                                            Dalej się będzie żaliło koleżance, ale na koniec się i tak uzna to
                                            za normę, bo w takiej kulturze mnie wychowano, bo taki schemat
                                            zaszczepiono mi w domu. Oczywiście, zmiana prawa to podstawa, ale
                                            trzeba też nad mentalnością popracować, a żeby to zrobić, to trzeba
                                            znaleźć źródło problemu.
                                    • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 09:30
                                      kontemplator.bytu.szczesny napisała:

                                      >
                                      > Ale kocia_nogo, dlaczego uznajesz ojców walczących z idiotyzmami
                                      sądów
                                      > rodzinnych za tych 'kopiących'?


                                      Mężczyźni walczą czymś, bo to ich krzywdzi.
                                      tym czymś są 'idiotyzmy' sądów - nie pzrypadkowe, typowo ludzkie
                                      błądzenie konkretnych pracowników Prawa, lecz systemowe błędy sądów
                                      rodzinnych - nie karnych, nie wojskowych, nie pracy, nie
                                      administracyjnych, tylko dokładnie rodzinnych.
                                      A więc potwierdzasz - sądy rodzinne systemowo krzywdzxą mężczyzn,
                                      więc pytam na czym ta krzywda polega.



                                      > Uważasz, że ich walka o prawo do opieki nad dzieckiem jest
                                      wymierzona przeciwko
                                      > kobietom?
                                      >

                                      Walka o prawo rozgrywa się podczas sprawy rozwodowej kiedy jest
                                      okazja wystąpienia o PRAWO DO OPIEKI.



                                      >
                                      > > Wprowadzenie PAS do sądów to wynik współpracy z
                                      > > organizacjami 'pokrzywdzonych' ojców.
                                      >
                                      > Wyjaśnij proszę, skąd ten wniosek?

                                      Weź sobie poszukaj na ten temat - podlinkowałam ci troszeczkę, ale
                                      resztę to już musisz sama.
                                      • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 09:00
                                        kocia_noga napisała:


                                        >
                                        >
                                        > Mężczyźni walczą czymś, bo to ich krzywdzi.
                                        > tym czymś są 'idiotyzmy' sądów - nie pzrypadkowe, typowo ludzkie
                                        > błądzenie konkretnych pracowników Prawa, lecz systemowe błędy sądów
                                        > rodzinnych - nie karnych, nie wojskowych, nie pracy, nie
                                        > administracyjnych, tylko dokładnie rodzinnych.
                                        > A więc potwierdzasz - sądy rodzinne systemowo krzywdzxą mężczyzn,
                                        > więc pytam na czym ta krzywda polega.


                                        Nie, nie potwierdzam. Nigdzie nie napisałam o systemowym krzywdzeniu mężczyzn.
                                        Napisałam o częstym wydawaniu wyroków krzywdzących dla ojców, ale nie mam
                                        podstaw mówić o jakiejkolwiek systemowości.

                                        Na czym polega krzywda, o której rozmawiamy?
                                        Na tym, że ojciec ma mniejsze szanse na uzyskanie prawa do opieki, jeśli się o
                                        nie ubiega. Często punktem wyjścia jest założenie, ze prawo należy się matce -
                                        bo jest matką. A zadaniem ojca jest udowodnienie, że jest inaczej. Taka sytuacja
                                        jest - jak w każdym przypadku, gdy punktem wyjścia do prawnych rozstrzygnięć są
                                        społecznie przyjęte dogmaty - krzywdząca.
                                        • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 10:43
                                          kontemplator.bytu.szczesny napisała:

                                          > Nie, nie potwierdzam. Nigdzie nie napisałam o systemowym
                                          krzywdzeniu mężczyzn.
                                          > Napisałam o częstym wydawaniu wyroków krzywdzących dla ojców, ale
                                          nie mam
                                          > podstaw mówić o jakiejkolwiek systemowości.
                                          >
                                          > Na czym polega krzywda, o której rozmawiamy?
                                          > Na tym, że ojciec ma mniejsze szanse na uzyskanie prawa do opieki,
                                          jeśli się o
                                          > nie ubiega.

                                          Czy to aby nie jest systemowa krzywda?
                                          No bo skoro te 7% ojców wnosi o prawo do opieki, a część z nich ją
                                          otrzymuje, to ci, którym odmówiono są krzywdzeni przez "idiotyzm"
                                          sądów. Zatem zło tkwi w systemie przyznawania opieki.Załóżmy że
                                          spośród tych 7% połowa, czyli 3,5% uzyskuje prawo o które się
                                          stara.Pokrzywdzonych zostaje 3,5%. Jak widzisz nastanie
                                          sprawiedliwości pzrez wyeliminowanie 'idiotyzmów' z sądu? Czy pzrez
                                          nakaz przyznawania prawa wszystkim ojcom którzy się o nie starają?
                                          Czy przez takie uzasadnianie wyroków żeby byli usatysfakcjonowani?
                                          Czy przez wykluczenie sędziów którzy wydali wyroki niepodobające się
                                          tym ojcom? Chjcesz jakiejś społecznej rewizji wszystkich wyroków
                                          które wzbudzają spzreciw, ale tylko jesli sa to mężczyźni?
                                          A do czego zmierzają walczący ojcowie? Wiesz?
                                          Sama podałaś pzrykład sędziego stosującego stereotypowe rozumienie
                                          ról płciowych w sądzie, a działającego na krzywdę matki.
                                          Znam np sędziego który podczas sprawy rozwodowej spytał żony, czy
                                          pierze i gotuje mężowi - gdy odpowiedziała, że nie, zdecydował o
                                          rozwodzie.
                                          A więc jeśli cię dobrze zrozumiałam, chcesz walczyć z utrwalonymi w
                                          społeczeństwie stereotypami.Jak?
                                          Czy 'walczący ojcowie' również chcą? Znasz jakiś przykład takich
                                          działań? A może znasz ich akcje polegające na siłowym wymuszaniu
                                          rozwiązań jakich pragną? Np podawanie w sieci dokłanych danych
                                          personalnych sędzi, która ich 'skrzywdziła'? Albo świadków
                                          występujących na ich niekorzyść? Albo prób porywania dzieci i
                                          zachęcania do tego?
                            • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 01:01
                              > A skoro piszesz o sobie, że znasz się troszkę na tym, to napisz jak
                              > wygląda sprawa przyznawania praw do opieki nad dzieckiem podczas
                              > rozwodu, tzn jaki procent mężczyzn składa taki wniosek.

                              Obie wiemy, że niewielki. I co z tego wynika?



                              Co do PAS - tekst w Wikipedii jest bardzo niejasny. W sumie wynika z niego, że
                              sama teoria nie została dowiedziona naukowo, ale bywała często (nad)używana w
                              sądach. A co do Polski- wspomniane jest tylko tyle, że pojęcie PAS
                              wykorzystywane jest w polskich sądach. W jakim zakresie, w jakich sprawach, czy
                              i jaki ma rzeczywiście wpływ na orzeczenia sądowe - tego nie wiemy.
                              A to wszystko jest bardzo istotne. Bywa, że sądy wydają wyroki z niedorzecznymi
                              uzasadnieniami, opartymi na absurdalnych przesłankach. Pytanie, jakie musimy
                              zadać jako pierwsze to - czy praktyki takie stanowią już/jeszcze prawidłowość,
                              czy są marginesem.

                              Ale dziękuję za linki, bo samo zagadnienie jest naprawdę bardzo ciekawe i z
                              chęcią o nim poczytam.
                              • margot_may Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 03:22
                                O Gardnerze było tutaj:

                                www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead33&news_cat_id=933&news_id=244425&layout=18&forum_id=13572&fpage=Threads&page=text
                                • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 12:17
                                  No to uwaga , bo z tym Gardnerem to nie jest taka prosta sprawa
                                  akurat.
                                  • piekielnica1 Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 09:33
                                    > No to uwaga , bo z tym Gardnerem to nie jest taka prosta sprawa
                                    > akurat.

                                    W kontekscie ponizszych cytatow jest bardzo prosta.
                                    Akceptacja dla pedofilii, zwlaszcza ojcowskiej moze wyjasniac powod
                                    dla ktorego tak wielu prawicowcow jes zwolennikami tego czlowieka i
                                    jego filozofii.

                                    "Oto kilka cytatów z jego książek:

                                    Pedofilia jest szeroko rozpowszechnioną i akceptowaną praktyką wśród
                                    milionów ludzi, "True and False Accusations of Child Sex Abuse"
                                    Richard A. Gardner, 1999
                                    Jestem przeciwko niepohamowanej, moralistycznej i karzącej reakcji
                                    wielu członków naszego społeczeństwa w stosunku do pedofilów.
                                    Przekracza ona granice tego, co uważam za powagę zbrodni, "Sex Abuse
                                    Hysteria: Salem Witch Trials Revisited" Richard A. Gardner
                                    każdy z nas ma w sobie trochę pedofilii, "Sex Abuse Hysteria: Salem
                                    Witch Trials Revisited" Richard A. Gardner
                                    W obecnych czasach dziecko molestowane seksualnie jest powszechnie
                                    uważane za ofiarę, ale przecież to dziecko może inicjować akty
                                    seksualne poprzez uwodzenie dorosłego, "Child Custody Litigation"
                                    Richard A. Gardner, 1986 str. 93
                                    Jeśli matka zareaguje na molestowanie dziecka przez ojca w zbyt
                                    histeryczny sposób należy pomóc jej docenić fakt, że w większości
                                    społeczeństw w historii świata, takie zachowania były
                                    wszechobecne, "True and False Accusations of Child Sex Abuse"
                                    Richard A. Gardner, 1992, str. 584-585 "

                                    pl.wikinews.org/wiki/Dzieci_z_PAS_odbierane_rodzicom_i_umieszczane_w_plac%C3%B3wkach_wychowawczych
                                    • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 11:04
                                      Owszem.Zarówno kontrowersyjne tez nt pedofilii jak i późniejszy
                                      obłęd zakończony samobójstwem położyły się cieniem na pracach
                                      Gardnera.Ale historia PAS jest nieco inna.Stwierdzenie na bardzo
                                      dużym materiale istnieniaszeregu typowych, wydawało się, zaburzeń u
                                      dzieci poddanych alienacji skłoniło Gardnera to stworzenia
                                      wielopunktowej skali diagnostycznej zespołu PAS.I fakt , stosowanie
                                      tej skali powodowało zbyt częste rozpoznawanie PAS.Liczne przypadki
                                      w oczywisty sposób złych decyzji podjętych na podst.powyższego
                                      schematu diagnostycznego skłoniły tak ekspertów jak prawników w USA
                                      do rewizji zapatrywań.Co ciekawe ,sam Gardner ogłosił , że jego
                                      skala jest najpewniej niediagnostyczna.I uwaga : APA nigdy nie
                                      ogłosiło ,że PAS nie istnieje.W swoim statement ogłosiło jedynie ,
                                      że PAS nie może na chwilę obecną uznawany za dowód sądowy ale nie
                                      dlatego ,że kategorycznie nie istnieje ale dlatego ,że brak
                                      stosownych narzędzi diagnostycznych.co do samego istnienia PAS , APA
                                      powstrzymało się od stanowiska.I zgadzam się częsciowo z Tobą acz
                                      nie do końca.Psycholog Amy Baker stwierdza np ,że po odrzuceniu PAS
                                      w praktyce sądowej doszło do odwrócenia sytuacji.Obecnie sądy w USA
                                      raczej unikają zajmowania stanowiska nawet w sytuacji
                                      ewid.manipulowania dzieckiem przez matkę mnin z powodu odium jakie
                                      spada na orzekających , podejrzewanych zaraz przez część
                                      org.kobiecych o mizoginiczne "gardnerowskie" podejście.Tymczasem
                                      badacze rewidujący tezy Gardnera stwierdzali ,że PAS najpewniej
                                      istnieje ale znacznie rzadzie, szacunkowo 4% populacji badanych.
                                      • easz Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 04.01.09, 02:50
                                        bruford napisał:

                                        > Psycholog Amy Baker stwierdza np ,że po odrzuceniu PAS
                                        > w praktyce sądowej doszło do odwrócenia sytuacji.Obecnie sądy w
                                        USA
                                        > raczej unikają zajmowania stanowiska nawet w sytuacji
                                        > ewid.manipulowania dzieckiem przez matkę mnin z powodu odium jakie
                                        > spada na orzekających , podejrzewanych zaraz przez część
                                        > org.kobiecych o mizoginiczne "gardnerowskie" podejście.Tymczasem
                                        > badacze rewidujący tezy Gardnera stwierdzali ,że PAS najpewniej
                                        > istnieje ale znacznie rzadzie, szacunkowo 4% populacji badanych.

                                        Czyli jakby kac - teraz przewrażliwienie, przegięcie w drugą, jak
                                        się chce wyprostować, to można czasem przeprostować:/ Można
                                        powiedzieć, że gość zaszkodził podwójnie...
                        • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 12:27
                          Czy mogłabyć podać konkretne przykłady kobiet w ciąży które zmarły z
                          powodu odmowy leczenia? Mam wrażenia ,że wchodzisz na minę.
                          • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 16:34
                            bruford napisał:

                            > Czy mogłabyć podać konkretne przykłady kobiet w ciąży które zmarły
                            z
                            > powodu odmowy leczenia? Mam wrażenia ,że wchodzisz na minę.


                            Nie mam linków pod ręką, ale wiem,że inne forumki mają.
                          • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 23:51
                            bruford napisał:

                            > Czy mogłabyć podać konkretne przykłady kobiet w ciąży które zmarły z
                            > powodu odmowy leczenia? Mam wrażenia ,że wchodzisz na minę.

                            Jeśli mogę zgdywać, to chodziło chyba raczej o te, którym odmówiono badań
                            prenatalnych, przez co nie wykryto zagrożenia ciąży dla zdrowia lub życia, albo
                            o te, którym z powodu istnienia takiego ryzyka odmówiono aborcji.

                            Obie rzeczy są zgodne z polskim prawem, które jednak nie musi być respektowane,
                            ze względu na tzw. klauzulę wolności sumienia, co w efekcie oznacza, że decyzja
                            lekarza zależy od jego osobistych przekonać, czyli jest też w dużym stopniu
                            zależna od stereotypów, które mu wpojono.

                            Dobrze zgaduję :) ?
                            • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 09:35
                              kontemplator.bytu.szczesny napisała:

                              > Dobrze zgaduję :) ?


                              Źle, tzn niepełnie. Czekam może któraś cię oświeci linkami do
                              konkretnych przypadków.
                              • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 03.01.09, 10:08
                                Nie ma co się męczyć bo odpowiedź znam.Jest znany tylko jeden casus -
                                Agaty Lamczak , ostro nagłośniony przez GW i organizacje kobiece ,
                                z tą różnicą ,że jest znany wyłącznie z relacji jej rodziny a jak
                                się przyjrzeć od strony medycznej to chyba jednak było inaczej.
                                • kontemplator.bytu.szczesny Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 09:50
                                  bruford napisał:

                                  > Nie ma co się męczyć bo odpowiedź znam.Jest znany tylko jeden casus -
                                  > Agaty Lamczak , ostro nagłośniony przez GW i organizacje kobiece ,
                                  > z tą różnicą ,że jest znany wyłącznie z relacji jej rodziny a jak
                                  > się przyjrzeć od strony medycznej to chyba jednak było inaczej.

                                  Otóż nie, przykłady takich praktyk nie ograniczają się w Polsce do jednego tylko
                                  przypadku :)

                                  Ja wiem, ze każdy ma usilną potrzebę wiary w to, co uzasadnia jego poglądy (ja
                                  przecież też!), ale wystarczy zapoznać się np. z raportami różnych organizacji
                                  na temat sytuacji kobiet w Polsce. Prawa kobiet w ciąży są tam często wymieniane.

                                  www.rodzina.gov.pl/?1,9,191,200702,1
                                  www.undp.org.pl/kobiety/aktualnosci.php?news=1039
                                  serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51186,3991827.html
                                  www.badaniaprenatalne.pl/liczby.html
                                  www.federa.org.pl/monitoring/Raportpopr.pdf
                                  temida.free.ngo.pl/rapro.htm

                                  reszty szukać nie będę, bo Internet mam teraz na poziomie zepsutego modemu i
                                  wszystko się ładuje godzinami :)

                                  • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 10:08
                                    Trochę nie temat i nie masz racji.
                                    Odniosłem się do supozycji Kociej jakoby Polska była krajem w którym
                                    kobiety umierają bo im się z powodu ciąży odmawia
                                    leczenia.Twierdzenie to jest nadużyciem.Podane przez Ciebie linki
                                    odnoszą się do czegoś innego , ilustrują raczej ogólną niedomogę
                                    systemu publicznej opieki zdrowotnej dotykającą na swój sposób obie
                                    płcie.Pozostałe odnoszą się do ustawy antyaborcyjnej która
                                    oczywiście ma swoje konsekwencje ale to nie ten temat.
                                    • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 10:46
                                      bruford napisał:
                                      > Odniosłem się do supozycji Kociej jakoby Polska była krajem w
                                      którym
                                      > kobiety umierają bo im się z powodu ciąży odmawia
                                      > leczenia.

                                      Jedna ofiara to mało?

                                      Jest ich więcej, np ostatnio - kobieta po nieudanej domowej próbie
                                      spędzenia płodu której podtrzymano ciążę popełniła samobójstwo, ale
                                      wystarczyłaby jedna.
                                      Jedna udokumentowana.
                                      • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 10:52
                                        A która ofiara bo żadnej udokumentowanej nie ma.
                                        A ustawa to ustawa , inaczej nie mogli , ale to nie jest
                                        przypadek "odmowy leczenia z powodu ciąży".Wrzucasz rózne rzeczy do
                                        jednego wora.
                                        • kropka_bordo Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 14:54
                                          bruford napisał:

                                          > A która ofiara bo żadnej udokumentowanej nie ma.

                                          www.federa.org.pl/Informacje/Wysluchanie/Agata.htm
                                          • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 06.01.09, 16:34
                                            kropka_bordo napisała:

                                            > bruford napisał:
                                            >
                                            > > A która ofiara bo żadnej udokumentowanej nie ma.
                                            >
                                            > www.federa.org.pl/Informacje/Wysluchanie/Agata.htm



                                            Sęk w tym, że Bruford arbitralnie dzieli dowody i argumenty na dobre
                                            i złe. Dobrych coprawda nie ma, ale wystarczy że te które są, są
                                            złe.
                                            • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 07.01.09, 10:09
                                              A gdzie tu jest jakiś dokument? To jest relacja jednej strony.Dowody
                                              i dokumenty to są w dokumentacji procesowej.
                                              • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 07.01.09, 14:29
                                                bruford napisał:

                                                > A gdzie tu jest jakiś dokument? To jest relacja jednej
                                                strony.Dowody
                                                > i dokumenty to są w dokumentacji procesowej.

                                                Prawdę powiedziawszy pierwszy raz spotykam się z takim zaślepieniem.
                                                Artykuł opublikowany w piśmie medycznym powołuje się bez ustanku na
                                                dokumenty medyczne.
                                                Widzę tak: przyjmujesz do wiadomości,że w Polsce sytuacxja zmierza
                                                do odebrania kobietom wszelkich praw w dziedzinie naszej płodności i
                                                ochrony zdrowia, jednocześnie kwestionujesz,że wyynikiem tego sa
                                                ofiary w ludziach.
                                                • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 07.01.09, 17:51
                                                  No o zaślepieniu to ja mógłbym to samo powiedzieć

                                                  Przyjmuję kwstię którą podkreślasz a nawet bym ją rozszerzył ale
                                                  casus Agaty Lamczak naprawdę nie jest jasny.A tzw ochrona zdrowia w
                                                  systemie publicznym jest defektywna niezależnie od płci
                                                  potencjalnych beneficjentów.
                                                  • kocia_noga Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 07.01.09, 20:25
                                                    bruford napisał:

                                                    Czytałeś to co podlinkowała Kropka Bordo?
                                                  • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 08.01.09, 12:37
                                                    czytałem orginał w Prawie I Medycynie
                            • gotlama Re: płód ważniejszy od matki 03.01.09, 10:42
                              Czyli jak w szpitalu potraktowano panią Agatę Lamczak.
                              www.federa.org.pl/Informacje/Wysluchanie/Agata.htm
                              • bruford Re: płód ważniejszy od matki - czyżby? 03.01.09, 11:06
                                No i jak się to od strony medycznej zanalizuje to zupełnie to
                                inaczej wygląda niż huczy Federa
                                • piekielnica1 Re: płód ważniejszy od matki - czyżby? 03.01.09, 12:51
                                  analizujesz i interpretujesz strone Federy. Interesujace wnioski
                                  • bruford Re: płód ważniejszy od matki - czyżby? 03.01.09, 13:04
                                    Nie , nie stronę Federy tylko opowieść rodziny zmarłej.
                                    • gotlama Re: płód ważniejszy od matki - czyżby? 03.01.09, 13:07
                                      Link był do przedruku,owszem w Federze - ale z czasopisma medycznego.
                                • gotlama Re: płód ważniejszy od matki - czyżby? 03.01.09, 13:05
                                  Oświeć mnie, JAK TO WYGLĄDA?
                                  • bruford Re: płód ważniejszy od matki - czyżby? 03.01.09, 13:17
                                    Straszny off-topic by z tego wyszedł i elaborat ale reasumując w
                                    całym przebiegu tej historii nie widać ani jednego momentu w którym
                                    dla ratowania Agaty byłaby konieczna jakaś nadzwyczajna metoda
                                    zagrażająca przy tym samej ciąży.
                                    • gotlama Re: ciekawe, że inni widzą 03.01.09, 13:58
                                      "Profesor Grażyna Rydzewska jest krajowym konsultantem ds. gastroenterologii. -
                                      W tej sprawie popełniono podstawowy błąd. Gdy pojawił się ropień i przetoka,
                                      należało przeprowadzić endoskopię - mówi. - Ona pokazałaby źródło zakażenia,
                                      które można by usunąć operacyjnie. Nie wiadomo, czy udałoby się utrzymać ciążę.
                                      Ale należało podjąć to ryzyko"

                                      Tymczasem doświadczonemu lekarzowi "sumienie nie pozwoliło".
                                      • kocia_noga Re: ciekawe, że inni widzą 03.01.09, 14:01
                                        gotlama napisała:

                                        > "Profesor Grażyna Rydzewska jest krajowym konsultantem ds.
                                        gastroenterologii. -
                                        > W tej sprawie popełniono podstawowy błąd. Gdy pojawił się ropień i
                                        przetoka,
                                        > należało przeprowadzić endoskopię - mówi. - Ona pokazałaby źródło
                                        zakażenia,
                                        > które można by usunąć operacyjnie. Nie wiadomo, czy udałoby się
                                        utrzymać ciążę.
                                        > Ale należało podjąć to ryzyko"
                                        >
                                        > Tymczasem doświadczonemu lekarzowi "sumienie nie pozwoliło".


                                        Bruford, zostało ci udowodnić że krajowa konsultantka prof Grażyna
                                        Rydzewska jest najbliższą krewną zmarłej.
                                        • bruford Re: ciekawe, że inni widzą 03.01.09, 14:08
                                          A nie.
                                          Zostało mi stwierdzenie na podstawie przeglądu literatury światowej
                                          w kwestii bezpieczeństwa kolonoskopii w ciązy - i co? heh , nie ma
                                          istotnych przeciwskazań do tego badania i choć potrzeba kolonoskopii
                                          w ciąży jest nadzwyczaj rzadka to jednak na podstawie porównań z
                                          różnych ośrodków światowych wynika ,że nie jest to procedura
                                          obciążona jakimś nadzwyczajnym ryzykiem w stosunku do samej
                                          ciąży.Sama pro Rydzewska dąży tu w kier.chyba czegość mało
                                          prawdopodobne tj pomylenia colitis ulcerosa (na to chora byla Agata)
                                          z innym zapaleniem tj chorobą L-C (może mieć lokalizację w wyrostku)
                                          natomiast możliwe są co najmniej 2 inne scenariusze.Prawda jest
                                          tylko w dokumentacji medycznej.Na tym etapie wiedzy na jakim
                                          jesteśmy oglaszanie ,że o to w Polsce zginęła kobieta bo z powodu
                                          ciąży odmówiono jej leczenia , jest nadużyciem.
                                          • kocia_noga Re: ciekawe, że inni widzą 03.01.09, 16:30
                                            bruford napisał:
                                            nie ma
                                            > istotnych przeciwskazań do tego badania


                                            to żaden argument akurat. Czym więc wg ciebie kierowali się lekarze
                                            odmawiając chorej leczenia i badań?

                                            No i mam większe zaufanie do pani profesor niż do anonimowgo mędrca
                                            z forum.
                                            • saszenka2 Re: ciekawe, że inni widzą 04.01.09, 01:49
                                              kocia_noga napisała:

                                              > bruford napisał:
                                              > nie ma
                                              > > istotnych przeciwskazań do tego badania
                                              >
                                              >
                                              > to żaden argument akurat. Czym więc wg ciebie kierowali się
                                              lekarze
                                              > odmawiając chorej leczenia i badań?
                                              >
                                              > No i mam większe zaufanie do pani profesor niż do anonimowgo
                                              mędrca
                                              > z forum.
                                              >
                                            • bruford Re: ciekawe, że inni widzą 05.01.09, 09:04
                                              Kocia , w takich sprawach diabeł tkwi w szczegółach.
                                              Nie odmówiono żadnego leczenia , leczono.
                                              Kobieta zmarła na zapalenie wyrostka robaczkowego które zwykle jest
                                              chorobą ostrą powstającą w ciągu kilku dni i nigdzie na świecie nie
                                              używa się do jej diagnostyki kolonoskopii.
                                              Wg rodziny co wstępnie ma niby potwierdzać prof Rydzewska osią jest
                                              owa odmowa kolonoskopii , OK , tylko w świetle relacji nie wiadomo
                                              właściwie czy rzeczywiście była do czegokolwiek potrzebna bo patrz
                                              wyżej.Nie wykonanie badanie niepotrzebnego nie jest błędem.Rozumiem
                                              dokonale jaki scenariusz ma na myśli prof Rydzewska ale wiadomo że
                                              conajmniej dwa inne można wskazać.Inaczej mówiąc prawdę ujawniło
                                              zapewne badanie sekcyjne - nie znamy go i Federa też go nie zna.I to
                                              mam w skrócie na myśli.
                                              • kocia_noga Re: ciekawe, że inni widzą 05.01.09, 10:59
                                                bruford napisał:
                                                prawdę ujawniło
                                                > zapewne badanie sekcyjne - nie znamy go i Federa też go nie zna.

                                                Ktoś, kto je zna powinien złożyć mediom jakieś wiarygodne
                                                oświadczenie, nie uważasz? Po co wzbudzać lęki społeczne skoro nie
                                                ma do nich podstaw?
                                                Wydarzenia układają się w ciąg: początkowo zakaz pzrerywania ciąży z
                                                pewnymi odstępstwami, potem coraz liczniejsze odmowy wykonania
                                                zabiegu, potem coraz liczniejsze przypadki odmowy , pzrewciągania
                                                procedeury by wymusić niechcianą ciążę, potem coraz częstsze
                                                przypadki odmowy wraz ze złamaniem prawa do wskazania placówki gdzie
                                                zabiegu można dokonać, potem sprawa którą omawiamy, potem projekt
                                                przepisu zdejmującego martwy (cvzęsto) obowiązek wskazania innej
                                                placówki która dokona legalnego zabiegu osobie opłacającej usługi
                                                medyczne. Pośrodku opinia krajowej konsultantki w stopniu profesorki
                                                i brak oświadczenia z wyników sekcji.

                                                Twoje sugestie, że był to przypadek zapalenia wyrostka i
                                                kolonoskopia nie była niezbędna kłócą się i z świadectweem
                                                najbliższej rodziny zmarłej i z opinią autorytetu lekarskiego.
                                                Trochę nieprzyjemnie się kłócą, tak jakby po trupach.
                                                • bruford Re: ciekawe, że inni widzą 05.01.09, 11:17
                                                  Daj spokój z "wzbudzaniem lęków społecznych".Trzeba by zamknąć
                                                  większość gazet w tym wszystkie tabloidy.Pamiętasz casus 16 latki
                                                  która w wawce zmarła "z winy lekarzy" na sepsę??Jakie wielkie
                                                  łubudubu było- no i co ?

                                                  Opinia prof Rydzewskiej robi wrażenie półprywatnej opinii ad
                                                  hoc.Dlaczego? Bo gdyby była w tej sprawie powołaną biegłą to wtedy
                                                  miałaby dostęp do dokumentacji ale też wtedy nie mogłaby się
                                                  wypowiadać dla prasy bez upoważnienia sądu.

                                                  O tym co z tej sprawy będzie opublikowane zdecyduje sąd.

                                                  Nie kłócę się , jestem realistą.Z doświadczenia wiadomo ,że relacje
                                                  rodzin często (choć nie zawsze) są wypadkową stresu , cierpienia a
                                                  często gęsto niezrozumienia niuansów medycznych lub
                                                  niedoinformowania przez lekarzy

                                                • bruford Re: ciekawe, że inni widzą /uzupełnienie 05.01.09, 11:21
                                                  Aha , a co do ciągu do zasadniczo się zgadzam z wyłączeniem
                                                  odmawiania leczenia i zgonów.Chociaż ten ciąg trzeba uzupełnić ,
                                                  heh , o klauzulę sumienia farmaceutów.
                                              • easz Re: ciekawe, że inni widzą 05.01.09, 23:53
                                                bruford napisał:

                                                > Kobieta zmarła na zapalenie wyrostka robaczkowego które zwykle
                                                jest
                                                > chorobą ostrą powstającą w ciągu kilku dni i nigdzie na świecie
                                                nie
                                                > używa się do jej diagnostyki kolonoskopii.

                                                Nie jestem lekarką, nie znam się, ale czy to zapalenie wyrostka tak
                                                się przypadkiem przyplątało? bez wpływu było to, co już dziewczyna
                                                miała i to długo miała?

                                                > Wg rodziny

                                                Czyli uważasz, że rodzina to zmyśliła -

                                                ""Na pytanie skierowane do prowadzącego lekarza, dlaczego nie chce
                                                wykonać tego badania lekarz odpowiedział: "sumienie mi nie
                                                pozwala"."" (a nie, że badanie jest zbędne, bo)

                                                ""Lekarz odpowiedział pytaniem: "To, co, mam usunąć ciążę?". Matka i
                                                narzeczony Agaty jeszcze raz stanowczo zażądali, żeby ratować
                                                przede wszystkim jej życie, i pozostawić losowi to, czy ciąża się
                                                utrzyma. Niestety, ich żądania i prośby nie przyniosły żadnych
                                                rezultatów.""

                                                ? Dla mnie to są istotne wypowiedzi.

                                                I znów, to tylko moje odczucia, oczywiście, ale takich rzeczy się
                                                chyba nie wymyśla? - w takiej sytuacji, w takiej ogólnie atmosferze
                                                wokół podobnych kwestii - wystarczyłoby mówienie o błędzie lekarza,
                                                tzn. i tak by pewnie nie wystarczyło. Również. Ja w każdym razie
                                                tego nie rozumiem, coś musiało być na rzeczy, najwyżej przez dwa
                                                podzielić, ale to i tak da wynik -> coś było grubo nie tak.

                                                > Inaczej mówiąc prawdę ujawniło
                                                > zapewne badanie sekcyjne - nie znamy go i Federa też go nie zna.

                                                Dlaczego? A czy zna rodzina?
                                                • bruford Re: ciekawe, że inni widzą 06.01.09, 10:11
                                                  ja już zasadniczo na wszystkie te pytania i wątpliwości
                                                  odpowiedziałem
                                                  • kocia_noga Re: ciekawe, że inni widzą 06.01.09, 10:50
                                                    bruford napisał:

                                                    > ja już zasadniczo na wszystkie te pytania i wątpliwości
                                                    > odpowiedziałem

                                                    Wiemy. Po pierwsze oskarżyłeś rodzinę że łgała, po drugie podważyłeś
                                                    opinię specjalistki, po trzecie dane podane przez GW, a następnie
                                                    zbagatelizowałeś całą sprawę - Polska nie jest krajem, gdzie
                                                    ciężarne umierają, bo lekarz boi sie zaszkodzić płodowi - cóż tam
                                                    jedna osoba!
                                                  • bruford Re: ciekawe, że inni widzą 06.01.09, 10:55
                                                    Przeinaczasz , heh , hiperbolizując i stosując półprawdę a raczej
                                                    gó...-prawdę

                                                    1.nie oskarżyłem że łgała tylko na podstawie znanych doświadczeń
                                                    wyjaśniłem ,że odczucia rodzin są często niespóne z faktami , z
                                                    przyczyn obiektywnych i od tych ludzi niezależnych
                                                    2.nie podważyłem tylko wyjaśniłem jej podłoże
                                                    3.nie zbagatelizowałem bo umarł człowiek , wyjaśniłem tylko to co
                                                    napisano

                                                  • easz Re: ciekawe, że inni widzą 06.01.09, 13:30
                                                    bruford napisał:

                                                    > 1.nie oskarżyłem że łgała tylko na podstawie znanych doświadczeń
                                                    > wyjaśniłem ,że odczucia rodzin są często niespóne z faktami , z
                                                    > przyczyn obiektywnych i od tych ludzi niezależnych

                                                    Ok, z tym się można zgodzić. Zastanawiam się tylko, co trzeba było w takim razie
                                                    usłyszeć ~rzeczywiście, żeby zrozumieć to opacznie, nie zrozumieć jako laik pod
                                                    wpływem tak silnych emocji, zapamiętać wybiórczo itp., czyli zrozumieć "sumienie
                                                    mi nie pozwala" i "to co, mam usunąć ciążę"? I nie przychodzi mi do głowy.

                                                    Wiem natomiast jedno - kupuję dyktafon i wam radzę. To nie żart.
                                                  • kocia_noga Re: ciekawe, że inni widzą 06.01.09, 16:40
                                                    easz napisała:

                                                    "sumieni
                                                    > e
                                                    > mi nie pozwala" i "to co, mam usunąć ciążę"? I nie przychodzi mi
                                                    do głowy.
                                                    >
                                                    > Wiem natomiast jedno - kupuję dyktafon i wam radzę.

                                                    No i co? Bruford usłyszawszy "sumienie mi nie pozwala" wytłumaczy to
                                                    po swojemu, "i co, mam usunąć ciążę" również.
                                                    Sprawa stosunku do ciąży, prawa kobiet itp nie wynika z racjonalnych
                                                    przesłanek.
                                                  • bruford Re: ciekawe, że inni widzą 07.01.09, 10:14
                                                    A Ty oczywiście oraz kobiety z Federy lub dziennikarz z GW byli przy
                                                    rozmowie rodziny z lekarzem....no i oczywiście wszystkie niuanse są
                                                    im znane

                                                    Tłumaczenie po kilka razy tego samego osobie (zakładam dorosłej)
                                                    trochę powoduje , że tracę cierpliwość.Krótko :
                                                    1.gdyby przyjąć że relacja rodziny to gołe fakty nie do podważenia ,
                                                    to po cholerę jakiekolwiek postępowanie dowodowe, wsadzamy gościa do
                                                    pierdla i odbieramy prawo wykonywania zawodu>po co marnować czas na
                                                    proces
                                                    2.można sobie wyrobić samemu opinię - wystarczy sobie o chorobach
                                                    Agaty poczytać z jakiegoś podręcznika dla studentów albo pogadać ze
                                                    znajomym lekarzem
                                                    3.to był rok 2005 , postępowanie rozpoznawcze dawno zakończone a i
                                                    być może procesowe też.No to gdzie dalsze rewelacje GW i Federy?
                                                  • kocia_noga Re: ciekawe, że inni widzą 06.01.09, 16:37
                                                    bruford napisał:

                                                    > Przeinaczasz , heh , hiperbolizując i stosując półprawdę a raczej
                                                    > gó...-prawdę
                                                    >
                                                    > 1.nie oskarżyłem że łgała tylko na podstawie znanych doświadczeń
                                                    > wyjaśniłem ,że odczucia rodzin są często niespóne z faktami , z
                                                    > przyczyn obiektywnych i od tych ludzi niezależnych

                                                    rodzina nie świadczyła o swoich odczuciach tylko o faktach, a ty
                                                    właśnie twierdzisz, że łże, uzasadniając to po swojemu.

                                                    > 2.nie podważyłem tylko wyjaśniłem jej podłoże

                                                    :) bardzo śmieszne, profesora wuypowiedziała się jasno, a ty tylko
                                                    dodałeś komentarz pzreczący jej słowom.

                                                    > 3.nie zbagatelizowałem bo umarł człowiek , wyjaśniłem tylko to co
                                                    > napisano
                                                    ????
                                          • easz Re: ciekawe, że inni widzą 04.01.09, 03:58
                                            bruford napisał:

                                            > Zostało mi stwierdzenie na podstawie przeglądu literatury
                                            światowej
                                            > w kwestii bezpieczeństwa kolonoskopii w ciązy - i co? heh , nie ma
                                            > istotnych przeciwskazań do tego badania i choć potrzeba
                                            kolonoskopii
                                            > w ciąży jest nadzwyczaj rzadka to jednak na podstawie porównań z
                                            > różnych ośrodków światowych wynika ,że nie jest to procedura
                                            > obciążona jakimś nadzwyczajnym ryzykiem w stosunku do samej
                                            > ciąży.

                                            To by tym bardziej świadczyło o tym lekarzu/lekarzach...

                                            W ogóle, jak się tę historię czyta tylko, to się słabo robi:/
                                    • saszenka2 Re: płód ważniejszy od matki - czyżby? 04.01.09, 01:44
                                      bruford napisał:

                                      > Straszny off-topic by z tego wyszedł i elaborat ale reasumując w
                                      > całym przebiegu tej historii nie widać ani jednego momentu w
                                      którym
                                      > dla ratowania Agaty byłaby konieczna jakaś nadzwyczajna metoda
                                      > zagrażająca przy tym samej ciąży.
                                      Mimo to zaofftopuj. Wybaczymy Ci ten offtop.
                    • bruford Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 12:19
                      Zapewniam Cię ,że to nie jest takie proste
    • minasz Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 01.01.09, 20:42
      na bazar paniusiu
      nie umiesz naukowo podchodzic do problemu to sprzedawaj marchewke
      a nie zakładaj takie watki
      • piekielnica1 Re: Przemoc seksualna wobec mężczyzn.. 02.01.09, 12:34
        na drzewo paniczyku, tam moze cos naukowo dowiedziesz na temat
        dowolny
        tutaj jest miejsce na wolna dyskusje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka