Dodaj do ulubionych

Lojalność

06.02.09, 11:11
W stosunku do kogo feministka powinna być lojalna: syna czy synowej? W stosunku do kogo Ty byłabyś lojalna? Załóżmy, że zaistniał konflikt i syn jest trochę bardziej winny niż synowa. :)
Obserwuj wątek
    • pavvka Re: Lojalność 06.02.09, 12:08
      To pytanie z gatunku "należy myć ręce czy nogi?"
      • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 12:23
        Owszem, ale tylko w przypadku, gdy można stanąć po obu stronach równocześnie (np. zaproponować kompromis). A to nie zawsze możliwe. Wątek dotyczy sytuacji, w których trzeba opowiedzieć się za jedną ze stron.
        • sir.vimes Re: Lojalność 06.02.09, 12:39
          rzuć może przykładem takiego konfliktu - rozwodzą się? jedno zdradziło drugie?
          ktoś zaciągnął długi nie informując drugiej strony?
          • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 12:53
            sir.vimes napisała:

            > rzuć może przykładem takiego konfliktu - rozwodzą się? jedno >zdradziło drugie?

            Np. rozwodzą się, bo zdradzali się wzajemnie. Żadna ze stron nie jest 100% bez winy, ale patrząc z boku (jako obca osoba) teściowa przyznałaby 55% racji synowej i 45% racji synowi. Porozumienie jest niemożliwe, obie strony się nienawidzą.

            • sir.vimes Re: Lojalność 06.02.09, 13:14
              No jeśli się wzajemnie zdradzali a teraz rozwodzą to ja się głównie ich dziećmi
              zajmę i wobec tychże dzieci (czyli moich słodkich wnuczek;P) będę lojalna.

              A syn z synową niech sobie wyrywają kłaki bez mojej pomocy.
              • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 13:19
                OK, siedzicie Ty, syn i synowa na łódce. Trzeba kogoś wywalić, bo łódka zatonie. Za kim staniesz - synem czy synową? :)
                • sir.vimes Re: Lojalność 06.02.09, 13:29
                  A kto umie pływać?
                  • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 13:32
                    To nieistotne, bo do brzegu zbyt daleko. Osoba wyrzucona za burtę po prostu utonie.
                    • sir.vimes Re: Lojalność 06.02.09, 13:42
                      Myślę, że nikogo w tej sytuacji się nie wyrzuca tylko próbuje uratować wszystkich.

                      Nawet jeśli wyrzuciłbyś synową by uratować własnego syna jaką masz gwarancję, że
                      się w domu nie powiesi po śmierci ukochanej żony?
                      • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 13:47
                        Nie powiesi się, bo oboje się nienawidzą ;)
                        Poza tym starałem się nakreślić sytuację, w której trzeba wybierać. Oczywiście umiejętność wyboru to niekoniecznie kobieca cecha (dlatego kobiety często gorzej sprawdzają się na kierowniczych stanowiskach), ale zakładam, że w przypadku feministek nie stanowi to problemu. :)
                        • kocia_noga Re: Lojalność 06.02.09, 14:00
                          niedo-wiarek napisał:

                          Oczywiście
                          > umiejętność wyboru to niekoniecznie kobieca cecha (dlatego kobiety
                          często gorze
                          > j sprawdzają się na kierowniczych stanowiskach


                          Jako seksista powinienieś znać inne równie dowcipne problemy do
                          rozgryzienia, np wilk, koza i kapusta.
                          Ale jako facet możesz nieumieć ich rozwiązać (dlatego faceci częśto
                          wolą się pozabijać niż pomyśleć).
                          • sir.vimes Re: Lojalność 06.02.09, 14:03
                            > Ale jako facet możesz nieumieć ich rozwiązać (dlatego faceci częśto
                            > wolą się pozabijać niż pomyśleć).


                            ;)))
                            • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 14:16
                              Starałem się postawić problem w sposób możliwie atrakcyjny. Powinienem przewidzieć, że kobiety lepiej sprawdzają się w zadaniach fabularyzowanych. Wtedy mogą pomijać istotę problemu i czepiać się szczegółów (typu: ile wioseł jest na łódce ;)
                              • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 14:17
                                niedo-wiarek napisał:

                                > Starałem się postawić problem w sposób możliwie atrakcyjny.

                                * abstrakcyjny (zanim jakaś geniuszka się czepi ;)
                              • saszenka2 Re: Lojalność 06.02.09, 23:55
                                niedo-wiarek napisał:

                                > Starałem się postawić problem w sposób możliwie atrakcyjny.
                                Powinienem przewidz
                                > ieć, że kobiety lepiej sprawdzają się w zadaniach
                                fabularyzowanych. Wtedy mogą
                                > pomijać istotę problemu i czepiać się szczegółów (typu: ile wioseł
                                jest na łódc
                                > e ;)
                                Niedowiarku, zejdź na ziemię, wymyśl coś bardziej życiowego,
                                realnego, to pogadamy. Zarzucasz absurdalny przykład, to takowe
                                otrzymujesz odpowiedzi.
                                • niedo-wiarek Re: Lojalność 07.02.09, 09:50
                                  saszenka2 napisała:

                                  > Niedowiarku, zejdź na ziemię, wymyśl coś bardziej życiowego,
                                  > realnego, to pogadamy. Zarzucasz absurdalny przykład, to takowe
                                  > otrzymujesz odpowiedzi.

                                  Wyszedłem od problemu, a przydład miał tylko funkcję pomocniczą. Poza tym wcale nie był absurdalny :)
                        • sir.vimes Re: Lojalność 06.02.09, 14:02
                          Jak się nienawidzą to czego się razem pchają na łódkę i to z teściowa do tego?
                          Nie płynęłabym z nimi w takim razie.

                          A umiejętność wyboru to ogólnie nie bardzo ludzka cecha - ci co szybko wybierają
                          często są niezadowoleni, a ci co wybierają powoli - no, cóż, wybierają powoli ;P

                          Jasne, że jak banda gestapowców wpada do mieszkania to priorytetem jest
                          ratowanie swojego dziecka ale konflikt miedzy synem a synowa to nie jest taka
                          sytuacja. Ja w takiej sytuacji wybrałabym siebie - czyli starałabym się by ich
                          osobisty konflikt pozostał bardziej ich sprawą niż moją.
                          • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 14:20
                            Skoro zaistniały problemy z wyobrażeniem sobie sytuacji bardziej codziennej, musiałem przywołać sytuację ekstremalną. Ale oczywiście rzeczywiście może być tak, że problem nakreślony przeze mnie jest kompletnie księżycowy, a problemy z teściowymi to patriarchalny mit. Teściowe w rzeczywistości się nie wtrącają ;)
                            • kocia_noga Re: Lojalność 06.02.09, 14:25
                              niedo-wiarek napisał:
                              Teściowe w rzeczywistości się nie wtrącają ;)


                              No to skoro się nie wtrącaja, to zastanówmy się nad taką sytuacją:
                              teść ma wybrać, po czyjej stronie stanąć - czy po stronie młodej
                              ładnej synowej, czy po stronie syna.
                              Oczywiście na łódce.
                              • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 14:26
                                A ten teść jest feministą czy nie? :)
                                • kocia_noga Re: Lojalność 06.02.09, 14:28
                                  niedo-wiarek napisał:

                                  > A ten teść jest feministą czy nie? :)


                                  Nie, jest wędkarzem i monarchistą.
                                  • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 14:30
                                    kocia_noga napisała:

                                    > Nie, jest wędkarzem i monarchistą.

                                    Może popytaj wędkarzy ;)
                                    • kocia_noga Re: Lojalność 06.02.09, 14:31
                                      niedo-wiarek napisał:

                                      > kocia_noga napisała:
                                      >
                                      > > Nie, jest wędkarzem i monarchistą.
                                      >
                                      > Może popytaj wędkarzy ;)


                                      A co z kozą i kapustą? Wymiękłeś?
                                      • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 14:34
                                        kocia_noga napisała:

                                        > A co z kozą i kapustą? Wymiękłeś?


                                        Trochę tak. Bigos to jednak nie na moje zdrowie ;(
                            • sir.vimes No chyba raczej nie 06.02.09, 14:47
                              myślę, że teściowie i teściowe się raczej nie wtrącają , mitologizuje sie
                              przypadki wtrącania i tyle.
                              • evita_duarte Re: No chyba raczej nie 06.02.09, 20:22
                                sir.vimes napisała:

                                > myślę, że teściowie i teściowe się raczej nie wtrącają , mitologizuje sie
                                > przypadki wtrącania i tyle.
                                >

                                Powiedz to mojej :)
                    • kochanica-francuza Re: Lojalność 06.02.09, 14:57
                      Zbyt daleko, to ile?

                      Wyrzucam Pavvkę, on zawsze dopłynie. ;-)
                      • pavvka Re: Lojalność 06.02.09, 15:08
                        Ja nie byłbym taki głupi żeby wsiadać z teściową do łódki na pełnym
                        morzu.
                        • kochanica-francuza Re: Lojalność 06.02.09, 16:16
                          pavvka napisał:

                          > Ja nie byłbym taki głupi żeby wsiadać z teściową do łódki na pełnym
                          > morzu.

                          Niedo nic nie pisał o pełnym morzu. Może to było 15 km, a tyle przepłyniesz.
                    • pavvka Re: Lojalność 06.02.09, 17:00
                      niedo-wiarek napisał:

                      > To nieistotne, bo do brzegu zbyt daleko. Osoba wyrzucona za burtę
                      po prostu uto
                      > nie.

                      Ale czemu ma utonąć? Przecież może się chwycić łódki.
                      • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 17:05
                        pavvka napisał:

                        > Ale czemu ma utonąć? Przecież może się chwycić łódki.

                        Jeśli akurat to Cię zajmuje, możesz sobie podmienić łódkę na helikopter :)
                        • pavvka Re: Lojalność 06.02.09, 17:08
                          Ale skoro już się w trójkę tym helikopterem wznieśli, to czemu nie
                          mogą lecieć dalej?
                          • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 17:10
                            Bo paliwo wycieka, a lecą nan oceanem :)
                            • pavvka Re: Lojalność 06.02.09, 17:12
                              I jak się jedną osobę wyrzuci, to przestanie wyciekać?
                              I dlaczego nie wyrzucić teściowej?
                              • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 17:16
                                pavvka napisał:

                                > I jak się jedną osobę wyrzuci, to przestanie wyciekać?

                                Chyba tak. W każdym razie tak było w ostatnim odcinku piątego sezony serialu LOST :)

                                > I dlaczego nie wyrzucić teściowej?

                                Bo to wątek skierowany do (potencjalnych) teściowych. Dotychczas żadna nie zadeklarowała, że sama wyskoczy ;)
                                • pavvka Re: Lojalność 06.02.09, 17:20
                                  niedo-wiarek napisał:

                                  > Chyba tak. W każdym razie tak było w ostatnim odcinku piątego
                                  sezony serialu LO
                                  > ST :)

                                  Oglądasz za dużo sajens fikszyn, dlatego Ci głupie pomysły do głowy
                                  przychodzą.
                                  • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 17:24
                                    pavvka napisał:

                                    > Oglądasz za dużo sajens fikszyn, dlatego Ci głupie pomysły do głowy
                                    > przychodzą.

                                    Czyli taki wyciek jest z technicznego punktu widzenia niemożliwy? :)
                                    • pavvka Re: Lojalność 06.02.09, 17:32
                                      Wyciek, który automatycznie ustaje po pozbyciu się z pokładu jednej
                                      osoby? Hmmm... może chodzi o to żeby zatkać tę dziurę w baku
                                      wtykając do niej teściową?
                                      • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 17:33
                                        Chodzi o to, że przy zmniejszonym obciążeniu helikopter doleci trochę dalej :)
                                        • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 17:41
                                          Zresztą, możesz sobie sam obejrzeć:

                                          www.youtube.com/watch?v=ore0aggdcaM
                                        • kochanica-francuza A jeśli teściowa jest najlżejsza? 06.02.09, 17:56
                                          Hę?

                                          Pavvka, z twoich obserwacji, kto się częściej zatywa: baby czy chłopy?

                                          Według mojej chłopy, no ale ja jestem potencjalną teściową, a ty nie.
                                          • pavvka Re: A jeśli teściowa jest najlżejsza? 06.02.09, 18:06
                                            Ale jeśli chcemy zatkać kimś dziurę w baku, to może właśnie szczupłą
                                            teściową da się tam wetknąć, a grubego zięcia nie.
                                            • kochanica-francuza Re: A jeśli teściowa jest najlżejsza? 06.02.09, 18:09
                                              pavvka napisał:

                                              > Ale jeśli chcemy zatkać kimś dziurę w baku, to może właśnie szczupłą
                                              > teściową da się tam wetknąć, a grubego zięcia nie.

                                              A jeśli dziura jest duża? To gruby zięć będzie w sam razik, a teściowa za cienka.
                                        • kochanica-francuza To ile do tego brzegu niedo? 06.02.09, 17:56
                                    • saszenka2 Re: Lojalność 07.02.09, 00:01
                                      niedo-wiarek napisał:

                                      > pavvka napisał:
                                      >
                                      > > Oglądasz za dużo sajens fikszyn, dlatego Ci głupie pomysły do
                                      głowy
                                      > > przychodzą.
                                      >
                                      > Czyli taki wyciek jest z technicznego punktu widzenia
                                      niemożliwy? :)
                                      Niedowiarku, przestań oglądać science fiction, jakieś seriale z
                                      Bondami, którzy mogą wszystko, a skup się na rzeczywistości. Sięgnij
                                      po literaturę fachową, gazety, a wymyślisz
                                      bardziej realistyczny przykład.
                                      • niedo-wiarek Re: Lojalność 07.02.09, 09:51
                                        saszenka2 napisała:

                                        > wymyślisz
                                        > bardziej realistyczny przykład.

                                        Ty też twierdzisz, że ten wyciak paliwa jest niemożliwy? :)
                • saszenka2 Re: Lojalność 06.02.09, 23:52
                  niedo-wiarek napisał:

                  > OK, siedzicie Ty, syn i synowa na łódce. Trzeba kogoś wywalić, bo
                  łódka zatonie
                  > . Za kim staniesz - synem czy synową? :)

                  Niedowiarku, czyżbyś miał ferie i nie bardzo wiedział, jak je
                  spożytkować?
                  • niedo-wiarek Re: Lojalność 07.02.09, 09:48
                    saszenka2 napisała:

                    > Niedowiarku, czyżbyś miał ferie i nie bardzo wiedział, jak je
                    > spożytkować?


                    A co, masz jakieś propozycje? :)
    • sir.vimes Ale zakładasz, ze się bierze stronę winnego 06.02.09, 12:38
      z powodu źle pojętej lojalności?

      jak dziecko narozrabiało to przecież nie będę go w tym POpierać. Natomiast
      wspierać i pomóc - tak.
    • drinkit Re: Lojalność 06.02.09, 12:52
      przede wszystkim nie powinna się wtrącać
    • bertrada Re: Lojalność 06.02.09, 13:07
      Teściowa nie powinna się wtrącać w życie dorosłych ludzi, bez względu na
      światopogląd jaki prezentuje. Sami narozrabiali, niech sami sobie radzą.
    • bene_gesserit Re: Lojalność 06.02.09, 13:08
      O mamusiu - niedowiarek to godny nastepca dziewic, ktorego
      noworoczne postanowienie to 'codziennie jeden watek na ff,
      koniecznie bez sensu i off topic'.
      • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 13:10
        Dlaczego "bez sensu i off topic"?
      • nekomimimode Re: Lojalność 06.02.09, 14:10
        wolę dziewica :)
    • nekomimimode Re: Lojalność 06.02.09, 14:09
      a jak myślisz guptasie?
      • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 14:14
        Nie wiem, nie wiem, dlatego właśnie pytam feministek, geniuszko ;)
        • nekomimimode Re: Lojalność 06.02.09, 14:26
          troche logiki gieńkó
          • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 14:27
            Logika to patriarchalny wymysł ;)
            • kocia_noga Re: Lojalność 06.02.09, 14:31
              niedo-wiarek napisał:

              > Logika to patriarchalny wymysł ;)


              Nie, matematyczny. To nie to samo.
              • niedo-wiarek Re: Lojalność 06.02.09, 14:32
                Oj, dorgie przyjaciółki, czy naprawdę uważacie mnie za takiego głupka, czy po prostu staracie się zrobić mi przykrość? ;(
                • nekomimimode Re: Lojalność 06.02.09, 14:42
                  za jakiego?
                  • bene_gesserit Nie karmic trolla n/t 06.02.09, 15:11

                    • niedo-wiarek Re: Nie karmic trolla n/t 06.02.09, 15:15
                      Jak na razie to Ty trollujesz w moich wątkach. Coś mi się wydaje, że jesteś specyficznym gatunkiem trolla wszędzie wietrzącym trolli ;)
    • naprawdetrzezwy A nie prościej być po prostu uczciwym? 06.02.09, 19:23
      To łatwiejsze niż, typowe dla szuj, opowiadanie się po czyjejś stronie
      bez związku z prawdą, logiką i sprawiedliwością?
      • niedo-wiarek Re: A nie prościej być po prostu uczciwym? 07.02.09, 10:01
        No tak, ale czy to sprawiedliwe, że jeden ma matkę, która go kocha, a drugi taką, która ma go gdzieś? :)
    • saszenka2 Re: Lojalność 06.02.09, 23:49
      Niedowiarku, ludzka przyzwoitość nakazuje kierować się prawdą, a nie
      sympatią. Albo najlepiej nie wtrącać się w sprawy syna i synowej, a
      jeśli już ktoś chce się wtrącać, to powinien zachować obiektywizm i
      poprzeć synową, jeśli to ona ma rację, nie zważając przy tym na
      więzy krwi.
      • niedo-wiarek Re: Lojalność 07.02.09, 10:00
        saszenka2 napisała:

        > Niedowiarku, ludzka przyzwoitość nakazuje kierować się prawdą, a nie
        > sympatią.

        Niekoniecznie. Czasem etyka nakazuje kierować się właśnie lojalnością rodzinną :)
    • easz Re: Lojalność 11.02.09, 00:31
      niedo-wiarek napisał:

      > W stosunku do kogo feministka powinna być lojalna: syna czy
      > synowej? W stosunku do kogo Ty byłabyś lojalna? Załóżmy, że
      > zaistniał konflikt i syn jest trochę bardziej winny niż synowa. :)

      Jeśli już tak teoretycznie kombinujesz, a lubisz czytać, to
      przeczytaj sobie "Wybór Zofii", może Ci się trochę poczucie humoru
      uszlachetni? I Twoje wybory też mogą na tym zyskać. A pytania wyjść
      z kosza. Jest też film.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka