Dodaj do ulubionych

Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom.

23.03.09, 10:08
Otóż wykorzystując prywatne kontakty pomogłam znaleźć pracę dwóm paniom:
zaocznej studentce i pani, która po skończeniu studiów urodziła dziecko i
postanowiła zacząć pracę- dziecko do przedszkola, 2 babcie niepracujące.
Pierwsza przepracowała rok, za niezłe jak nasze miasto pieniądze, dla niej
zapewne duże bo rodzina niebogata, za studia trzeba płacić. Zwolniła się pod
pretekstem egzaminów- znacznie ich mniej i mniejszy materiał niż w ub. roku,
pod tym samym pretekstem odpuściła sobie szkołę językową (pieniądze oczywiście
zapłacone z góry- przepadły), która w ub. roku dziwnie nie kolidowała z pracą
i studiami. Powód rzeczywisty- facet (przeprowadziła się do niego, obiadki
gotuje). Pani druga podziękowała za pracę po 3 mies. Bo sobie "nie radzi z
pracą i domem"- nie może odebrać dziecka z przedszkola bo kończy o 17 (mąż o
15 + dwie babcie niepracujące). Na pytanie szefa jak sobie poradzi z kredytem
jeśli mąż straci pracę odpowiedzi brak.
I tak siedzę struta cały weekend, przypominając sobie ile przez ostanie 10-15
lat takich sytuacji było. Kilkanaście, i tylko w jednym przypadku nie
skończyło się wstydem, że poleciłam kogoś, kto zrobił idiotę ze mnie i
pracodawcy. Panom nie pomagałam.
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 10:40
      Problemem tych pań nie jest płeć, tylko menelska osobowość. Jedna i druga byłaby
      najszczęśliwsza jakby mogła wieść życie Peggy Bundy. Czyli całymi dniami
      wysiadywać kanapę i gapić się w telewizor a pieniądze zeby spadały z nieba i
      żeby wszystko się robiło samo. I to jest rodzaj kalectwa, bo jak nie znajdą
      frajera, który by im to wszystko umożliwił to skończą jako patologiczna rodzina.
      Jeżeli przyczyną tego stanu jest osobowość a nie np depresja albo jakaś inna
      choroba, to bardzo wątpię, żeby to dało się wyleczyć.
      • claratrueba Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 11:02
        OK, pewnie masz rację. Tylko wytłumacz mi dlaczego wcześniej szukały pracy przez
        kilka miesięcy, rozsyłając dziesiątki CV i rejestrując się w PUP-ie? Gdyby to
        było tak, że dobra wróżka Klarcia przynosi im pracę, której one nie szukały
        tobym uznała, że idiotki ze mnie nie zrobiły tylko nią po prostu jestem. I nie
        trafiałby mnie szlag, który mnie trafia jak sobie przypomnę te rozpaczliwe "nie
        mogę znaleźć pracy- co z moimi studiami?!", "muszę znaleźć pracę bo zwariuję w
        domu i kredyt". Jedyne rozwiązanie to, że przekonały się, że w pracy to trzeba
        pracować, a może liczyły, że wystarczy tylko być.
        • bertrada Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 11:11
          Słomiany zapał. Dzieci też się często napalają na różne rzeczy, którym potem nie
          są w stanie sprostać. Niektórzy po prostu nigdy nie wyrastają z tego okresu i
          nie dość, że nie potrafią realnie ocenić swoich możliwości to jeszcze nie są
          wstanie ponieść żadnych konsekwencji swoich decyzji.
        • jj1978 Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 11:46
          jesli nauczyly sie ze w pracy trzeba pracowac to i tak mamy pozytywny efekt:)
    • bene_gesserit Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 11:32
      Imo konkluzja z tytulu watku co najmniej niemadra, to raz.
      Dwa - stojac z boku latwo oceniac czyjes decyzje jako 'idiotyczne',
      ale - podkresle - nie znamy wtedy na ogol wszystkich danych, wiec
      ja bym jezor powstrzymala. Bo to jednak nie zycie oceniajacego, ale
      ocenianego i nikt nie udowodni, ze akurat ty masz racje i wiesz
      lepiej. Noi - _kazdy_ ma prawo do wlasnych decyzji, nawet jesli nie
      tylko wydaja sie bledne, ale i w koncu bledne sie byc okazuja.
      • claratrueba Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 11:59
        Bene, oczywiście, że nie silę się nawet na w miarę obiektywną ocenę. Jestem zbyt
        rozżalona. Po prostu. Mogłam nie kiwnąć palcem, uznać "co to mnie obchodzi"
        zamiast prosić ludzi o przysługę. Co skutkuje prosto- więcej ich nie poproszę,
        odmówię pomocy komuś kto być może na nią zasługuje. Liczba przyjaciół "którzy
        coś mogą" jest ograniczona.

        >Noi - _kazdy_ ma prawo do wlasnych decyzji, nawet jesli nie
        > tylko wydaja sie bledne, ale i w koncu bledne sie byc okazuja.<

        Jasne. Luksus "własnych decyzji" jest wynikiem "własnego działania". Tak całkiem
        prywatnie, nie zastanowiłabyś sie podejmując taką "własną decyzję" w opisanej
        przeze mnie sytuacji, że ktoś za Ciebie poręczył? Że zadał sobie trud, którego
        zadać nie musiał?
    • iluminacja256 Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 11:35
      Claratrueba, czytałąś "Amatorki" Jelinek?

      Przeczytaj, bo zetknełaś się dokładnie z tym typem kobiet, który
      Jelinek opisała - nie dziwie się, ze w Polsce jej ksiazki prawie się
      nie sprzedaja - za bardzo kawa na ławę wywala to, co w naszym pienym
      kraju reprezentuje chyba z 50% społeczeństwa. Myslę, z ebardzo by
      ci da ksiazka pomogła, zamaist zatuwac weekend

      niemniej jednak, uwazam, ze to jest własnie kwestia WYUCZONYCH
      społecznych zachowań - one nie stały się takie znikąd.

      • iluminacja256 Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 11:39
        A co do tej pani, która nei radzi sobie z praca i domem i te dwie
        babcie - ja bym nie wydawała takich wyroków - róznie to bywa, mioze
        szef kazał jej zotsawac po godzinach i zadał despozycyjnosci, którą
        rozumiał jako codzinne po godzinach? Jesli kobieta ma na fgłowie
        cały dom, a nei zadał nigdy pomocy, to trudno jej zażądać pierwszy
        raz - no przeczytaj te "Amatorki" zrozumiesz pewien mechanizm, który
        wdrukowuje się dzuiiewczynom wbrew ich woli czasem , a potem to juz
        odjazd pociagu...
    • kadfael Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 11:50
      Ja mamtakie pytanie trochę na marginesie, bo taki argument sie
      nieraz pojawia.
      Czy babcie mają obowiązek opiekowania się wnukami? Mnie się wydaje,
      że nie.
      • claratrueba Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 12:06
        "Amazonkę" przeczytam z pewnością- dzięki za rekomendację. Właśnie cierpię na
        brak dobrej lektury. Co do "zostawania po godzinach i obciążenia pracą"- nie
        wiem jak w przypadku studentki, ale tej pani z dzieckiem- nie sądzę. Szef jest
        akurat ojcem 2 dzieci, w tym jedno niepełnosprawne, żona pracująca- myślę, że ma
        zrozumienie dla takich kwestii.
        >Czy babcie mają obowiązek opiekowania się wnukami? Mnie się wydaje,
        > że nie.
        Mnie tez się tak nie wydaje. Ale taki był argument użyty przez tę panią, więc
        chyba wiedziała czy może na nie liczyć czy nie.
        • claratrueba Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 12:07
          "Amatorki" rzecz jasna, cholerna migrena.
          • sabinac-0 Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 13:47
            Tez kiedys potrzebowalam roboty i pewien znajomy pomogl mi ja znalezc. Pomogl mi
            wtedy bardzo i bylam mu niesamowicie wdzieczna ale w tamtym miejscu pracowalam
            tylko dwa lata, potem odeszlam bo dostalam lepsza propozycje. Znajomy mial
            troche pretensji. Byc moze dzieki Twojej pomocy ktoras z tych kobiet mogla
            przetrwac najgorszy okres a moze ich sytuacja w miedzyczasie sie zmienila. Tak
            jak ty nie odpowiadasz za osobe ktora polecasz tak one przyjmujac pomoc nie
            podpisuja lojalki na reszte zycia.
            • sir.vimes no też fakt 23.03.09, 14:15
              tak one przyjmujac pomoc nie
              > podpisuja lojalki na reszte zycia.

              Trudno oczekiwać , ze warunki życia się ludziom nie będą zmieniać, nie będą
              chorować, mieć jakiś innych propozycji na oku itp itd.
          • znana.jako.ggigus Amatorki Jelinek 23.03.09, 22:46
            a moze ktos zerknac do skazki i podac mi oryginal? Tytul w oryginale?
            z gory dzieki
            • znana.jako.ggigus juz znalazlam tytul oryginalu 23.03.09, 22:50
              sprawa zalatwiona - niech zyje wiki.
            • six_a Re: Die Liebhaberinnen nt 23.03.09, 22:55

      • sir.vimes No właśnie, nie mają 23.03.09, 14:14
        Ale jeśli deklarują, ze będą warto dotrzymać słowa. Chyba, ze pani nie ustalał
        nic wcześniej tylko założyła z góry, że babcie się zajmą dzieckiem.
    • nekomimimode Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 13:42
      wiesz co? to nie zalezy od płci -mój a. ma wieloletniego kolegę,
      któremu tez pomagał nie raz-pracowoi finansowo i też zawsze w końcu
      ten koleś miał to gdzieśi zawsze się tak samo kończyło. mimo tego
      nie uczy się na błędach i dalej się z nim przyjaźni i mu pomaga. z
      tym ,że ten koleś innych zajęć nie ma, rozstał się dawno temu z
      matką swoich dzieci i od tej pory ma je w dupie.kiedy ostatnio
      rzuciła go (nie dziwię się jej)kolejna kobieta załatwiliśmy mu
      pięknego rasowego wilka od zaprzyjaźnionego hodowcy, a on go
      zaniedbał i po 2 tygodniach oddał siostrze...
      więc to chyba zdecydowanie bardziej udany typ niż twoje znajome.
      • claratrueba Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 14:23
        Sabino, gdyby to była taka sytuacja jak Twoja, nie miałabym odrobiny żalu. wręcz
        przeciwnie- cieszyłabym się, że ta moja pomoc była jakimś wstępem do lepszej
        pracy. Zwróć jednak uwagę, że one po prostu odeszły donikąd. To trochę zmienia
        ich sytuację i raczej nie na lepszą.
        Neko, fakt bezsporny- lekkomyslność nie zależy od płci ale szanse na znalezienie
        pracy- tak. I to mnie boli. Że z jednej strony narzekania (pewnie słuszne- tak
        naprawdę nie wiem) że kobietom trudniej znaleźć pracę, szczególnie matkom,
        szczególnie osbom bez jakiegokolwiek doświadczenia zawodowego, a jak te moje
        panie dostały- to porzuciły z lekkością motyla.
    • sir.vimes A co niby gwarantują babcie? 23.03.09, 14:12
      Niepracujące babcie mogły wcale nie mieć ochoty odbierać dziecka z przedszkola,
      mąż mógł się na panią wypiąć.

      Przykre to - i spotkałam się z taką sytuacją - że czasem cała rodzina obiecuje i
      deklaruje gotowość udzielania się przy opiece nad dzieckiem dopóki takiej
      potrzeby nie ma. Jak jest - nagle serial, majsterkowanie i Lidl staje się
      ważniejszy.

      Tak więc w kwestii tej pani z dziećmi nie ferowałabym za łatwo wyroków - bo mógł
      zadziałać efekt domina. Tzn. na nią się wypięto więc musiała wypiąć się na pracę
      bo niestety dziecko samo się do domu nie przyprowadzi.

      Ciekawi mnie tylko czy była opcja pracowania częściowo w domu- jeśli była taka
      możliwość i pani nie spróbowała poradzić sobie w taki sposób - to może
      faktycznie można mieć pretensję. Ale może nie - bo też różnie bywa, telepraca
      nie w każdym domu i nie dla każdego jest opcją.
    • six_a Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 16:11
      >Panom nie pomagałam.

      a szkoda, bo mielibyśmy wątek pochwalny. panowie nigdy z nikogo idioty nie robią
      i w ogóle fajni są.
    • rafi-nka Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 17:39
      a mnie się nasuwa inny wniosek. zauwazyła że ludzie którzy
      przychodzą z tzw. polecenia albo ktos ich wcisął długo nie posiedzą
      i nie traktują często tej pracy poważnie. za łatwo przyszło. teraz
      jestem tu ale zamierzam zmienić. generalnie nic im sie nie podoba. a
      argumentu o tym że ktos zwariuje są często na pokaz, takie
      dramatyzowania żeby nie wyjść na kogoś bez ambicji. skoro facet jest
      w domu to one już nic nie muszą.
      • mijo81 Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 23.03.09, 20:13
        I podobnie by było w przypadku osób które dostawałyby pracę z
        parytetowego przydziału
    • stephen_s Mam propozycję... 23.03.09, 20:05
      ... pomóż znaleźć pracę mi. Błagam...
    • szymonblaszczyk Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 28.03.09, 12:45
      ja pomagam tylko facetom - nigdy się ni zawiodłem ;)
      • sabinac-0 Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 03.04.09, 00:45
        Zdarzylo mi sie pomoc w ten sposob kilku kolegom ktorych wydawalo mi sie ze
        znalam. Jeden z nich "swiezo po traumatycznym rozwodzie, w depresji bo ta harpia
        byla zona odmawia mu kontaktu z dzieckiem" okazal sie wieloletnim alkoholikiem
        ktory po kielichu robil sie agresywny, drugi "blagajacy o pomoc bezrobotny
        ojciec trojga dzieci z chora zona" okazal sie zlodziejem.
        Ludzi czasem poznaje sie dopiero "w praniu". Plec nie ma tu nic do rzeczy.
    • lillika Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 30.03.09, 00:13
      Też kiedyś miałam tak załatwioną pracę, też zrezygnowałam w krótkim
      czasie. Nie pamiętam jaki podałam powód osobie, która mi pracę
      załatwiła. A faktyczny powód był taki, że szef się do mnie (i nie
      tylko do mnie) dobierał. Po nieudanych próbach wprowadzenia
      normalności wolałam odejść, nim zrobi się dość niebezpiecznie.
      Czy miałam powiedzieć osobie, która załatwiła mi pracę, że jej
      znajomy to zboczona świnia?
      • zosia9 Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 02.04.09, 20:40
        A dlaczego te panie miały w pracy załatwionej przez ciebie siedzieć
        do emerytury?
        Prawdopodobnie coś było nie tak i zrezygnowały. Sugerujesz że
        zrezygnowały bo wolały prowadzić dom i ok ich prawo, spróbowały nie
        są zainteresowane, ani nie zmusza je do tego sytuacja. Uważam ze to
        co robią jest bardzo wartościowe ( ja bym się tylko prawnie
        zabezpieczyła na wypadek porzucenia, czyli jakie alimenty itd, czyli
        rozsądnie podpisana intercyza, niekoniecznie opierająca się na
        rozdzielności majątkowej)
        Sama jestem typem pracusia wiec ja staram się podzielić moje życie
        prywatne i zawodowe. A co do babć no cóż są tego plusy i minusy.
        Zależy od osobowości zarówno babć jak i rodziców dziecka.
        Mnie akurat najbardziej pomaga mój tata który w opoece nad
        niemowlakiem jest super.
    • niedo-wiarek Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 02.04.09, 21:08
      Jesteś po prostu osobą niewiarygodną. Polecenie kogoś to przede wszystkim udzielenie informacji pracodawcy o osobie, która nadaje się do pracy i wzięcie za nią odpowiedzialności. Dopiero w drugim rzędzie pomoc biednym, kobietom, upośledzionym umysłowo i komu tam się jeszcze zdarzy. Wiem oczywiście, że to tylko idealistyczne założenia i najczęściej chodzi o kumoterstwo. Ale może warto trochę się jednak tymi idealistycznymi założeniami przejąć - dla własnego dobra.
      • sabinac-0 Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 02.04.09, 21:46
        Nieprawda. Przekazujac informacje nie ponosisz odpowiedzialnosci. Ta ponosi
        osoba ktora zaczyna prace.
        Czy bylbys laskaw nie wrzucac wszystkich kobiet do jednego wora z biednymi i
        uposledzonymi? Obrazasz ludzi.
        • niedo-wiarek Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 02.04.09, 21:54
          sabinac-0 napisała:

          > Nieprawda. Przekazujac informacje nie ponosisz odpowiedzialnosci. Ta ponosi
          > osoba ktora zaczyna prace.

          Ona też. Ale ty także.

          > Czy bylbys laskaw nie wrzucac wszystkich kobiet do jednego wora z biednymi i
          > uposledzonymi? Obrazasz ludzi.

          To Ty obrażasz. Biednych i upośledzonych umysłowo.
          • sabinac-0 Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 03.04.09, 00:39
            Chcesz powiedziec ze sprawne umyslowo kobiety sa gorsze od uposledzonych
            mezczyzn? I ze uposledzona kobieta to parias?
            Rozumiem - masz kryzys wieku sredniego, Twoja zona ma co wieczor migrene i
            wzdycha ogladajac zdjecia dawnych szkolnych kolegow, dzieci Cie lekcewaza, szef
            wrzeszczy i pomija przy awansach, pracy nie mozesz zmienic bo prosza o dyplom a
            Twoj jakos nie chcial sam sie zrobic... Inni w tak smetnej sytuacji pakuja sie w
            romanse z malolatami ale jak powierzchownosc taka ze nawet te malo wybredne
            uciekaja z piskiem... Tylko ponizanie obcych kobiet ci zostalo na poprawe
            samopoczucia, najlepiej przez internet, ofiar sporo a fizjonomii nie widza.
            • niedo-wiarek Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 03.04.09, 02:09
              sabinac-0 napisała:

              > Chcesz powiedziec ze sprawne umyslowo kobiety sa gorsze od uposledzonych
              > mezczyzn? I ze uposledzona kobieta to parias?

              Nie, nie to chcę powiedzieć. Moim zdaniem jeśli ktoś z nas dwojga w tym wątku kogoś dyskryminuje, to Ty.
              Do reszty wypowiedzi się nie ustosunkuję, bo cóż mogę odpowiedzieć. Może jestem taki beznadziejny, może nie. Strzelasz na oślep i tyle :)
              • sabinac-0 Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 03.04.09, 14:35
                Czlowieku dobry, jak ja mam kogokolwiek dyskryminowac skoro: 1. Bedac mloda
                lekarka w Polsce dane mi bylo zaznac dickensowskiej biedy z bezdomnoscia
                wlacznie, 2. moja ciezko chora i uposledzona corka zmarla kilka lat temu, 3. moj
                maz jest Latynosem.
                A beznadzieja bije z kazdej Twojej zlosliwej uwagi.
                • niedo-wiarek Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 03.04.09, 17:40
                  Współczuję :(
                  • sabinac-0 Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 04.04.09, 23:51
                    Czego konkretnie?
                    Bieda juz sie skonczyla.
                    Smierc corki przebolalam, co czuje w zwiazku z jej strata to moja
                    osobita sprawa.
                    Meza kocham.
    • naprawdetrzezwy Raz do roku? (w Skiroławkach?) 02.04.09, 23:41
      claratrueba napisała:

      > siedzę (...) przypominając sobie ile przez ostanie 10-15
      > lat takich sytuacji było. Kilkanaście

      Robisz to na wielkanoc, czy na bożenarodzenie?
      I dlaczego polecasz osoby, których kompletnie nie znasz?
      • claratrueba Re: Raz do roku? (w Skiroławkach?) 03.04.09, 10:24
        >I dlaczego polecasz osoby, których kompletnie nie znasz?<

        Dobre pytanie. Bardzo dobre. Problem w tym, że ja te osoby znałam. Dość dobrze.
        A raczej tak mi się wydawało. Podobnie jak wydawało mi się, że pomagać warto.
        Naiwność i tyle. Dzięki za Wasze wpisy- leczą tę śmieszna i niemodną
        przypadłość. W końcu, co mnie jacyś "inni" obchodzą? Mnie się udało.
        • stephen_s Re: Raz do roku? (w Skiroławkach?) 03.04.09, 11:28
          Hej, a może mi pomożesz? Poważnie mówię...
          • niedo-wiarek Re: Raz do roku? (w Skiroławkach?) 03.04.09, 12:27
            stephen_s napisał:

            > Hej, a może mi pomożesz? Poważnie mówię...

            Trochę godności ;)
            • stephen_s Re: Raz do roku? (w Skiroławkach?) 03.04.09, 12:40
              Jakiej godności? Clara pomaga znajdować pracę, a ja potrzebuję pracy...
        • niedo-wiarek Re: Raz do roku? (w Skiroławkach?) 03.04.09, 12:29
          claratrueba napisała:

          > W końcu, co mnie jacyś "inni" obchodzą? Mnie się udało.

          Zawsze mogłaś pomóc w inny sposób. Np. sama zatrudnić. Łatwo jest pomagać za cudze pieniądze.
        • naprawdetrzezwy Wystarczy umiejętnie się angażować. 03.04.09, 12:37
          Podać szukającemu adres, ale BROŃ BOŻE nie rekomendować.

          CHYBA, że masz PEWNOŚĆ co do danej osoby.


          (zresztą, po co ci to piszę, skoro sama już wiesz jak na polecaniu
          wyszłaś...?)


          Nie martw się - problemem są choroby i śmierć - reszta to pestka.
          :-)
    • magnolia_liliflora Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 04.04.09, 20:14
      No patrz, a mnie nikt, nikomu, nigdy nie polecił. Dopiero jak pracę "wykopałam
      sobie spod ziemi" - sypały się pochwały.
      Może pomaga się osobom o konkretnym zestawie cech charakteru?
    • figgin1 Re: Jak zrobić z siebie idiotkę? Pomagać kobietom 05.04.09, 09:36
      A w jakim mieście? Bo ja właśnie poszukuję pracy i na pewnio nie ucieknę "bo
      sobie z domem nie radzę"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka