maitresse.d.un.francais 05.08.09, 21:57 co sądzicie? reklamowaapteka.medykblog.pl/files/2009/08/odmiennystanodmiennetraktowanie3.jpg Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gotlama Re: reklama społeczna - ciężarne 05.08.09, 22:11 Myślę, że nastąpił totalny upadek dobrych obyczajów, skoro trzeba aż kampanii społecznych o odrobinę życzliwości w publicznej przestrzeni dla osób które chwilowo (ciężarne) lub stale (inwalidzi, osoby bardzo podeszłe wiekiem)są upośledzone co do sprawności fizycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: reklama społeczna - ciężarne 05.08.09, 22:16 Niestety upadek obyczajów jest powszechny, gdyż wszechobecne w centrach handlowych matki z wózkami ustawionymi w poprzek regałów, modlące się nad ogórkiem czy innym majonezem przestawia gbur jeden z drugim, zamiast jako upośledzone psychicznie i najwyraźniej głuche pozostawić w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: reklama społeczna - ciężarne 05.08.09, 22:27 Szanowny Dzikowy - Twa obsesja nt. matek blokujących jest powszechnie znana. A czy Tatuś lub Mamusia nie przekazali magicznej wiedzy, że zamiast przestawiać - czasem lepiej powiedzieć "Przepraszam - chciałbym zobaczyć tamte ogórki z majonezem" Kurde balans - chyba mam jakieś frojdowskie skojarzenia, ani chybi efekt ostatniej separacji małżeńskiej z przyczyn delegacyjno-zawodowych ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: reklama społeczna - ciężarne 05.08.09, 22:35 Tatuś lub Mamusia nie przekazali magicznej wiedzy, że zamiast przestawiać - > czasem lepiej powiedzieć "Przepraszam - chciałbym zobaczyć tamte ogórki z majon > ezem" Otóż dlatego napisałem, że głuche. W czasach szczeniackich zaskakiwało się kolegów klepnięciem w potylicę, może leczy z głuchoty? Aż kusi, żeby spróbować. :D Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: reklama społeczna - ciężarne 05.08.09, 22:44 Nie wyrosłeś jeszcze ze szczeniactwa? Proponuję delikatne dotknięcie ramienia, by kogoś wyrwać z zakupowego transu. Metoda ta mniej cię naraża na oskarżenie o naruszenie nietykalności cielesnej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: reklama społeczna - ciężarne 05.08.09, 22:48 > Metoda ta mniej cię naraża na oskarżenie o naruszenie nietykalności cielesnej ;) A zatem jest szansa na coś bardziej ekscytującego w trakcie zakupów niż rozbita ćwikła, przeterminowany camembert czy ekosystem w rzodkiewce? Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: reklama społeczna - ciężarne 05.08.09, 22:55 Klepnij "mamuśkę" w potylicę - to sprawdzisz swe szanse na "adrenalinę" Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: reklama społeczna - ciężarne 05.08.09, 23:05 Zasłonię się dzieckiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: reklama społeczna - ciężarne 05.08.09, 23:15 No i znów obrzydliwy samiec wykorzysta opiekuńcze instynkty uwarunkowanych społecznie na chronienie dzieciąt samic ;) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: reklama społeczna - ciężarne ot. 05.08.09, 23:32 eetam, lajcik. poszłam w niedzielę do parku, nie dość że połowa facetów świeciła gołymi spoconymi brzuszyskami stanu odmiennego, jakby to plaża topless była, a nie środek cywilizacji miejskiej, to jeszcze przysiadła się do mnie jakaś mamusia czy tam opiekunka i tak się zaczęła wydzierać na dzieciaka, jakby sama w tym parku siedziała - dziecko lat góra trzy: CZY TY NIE ROZUMIESZ, ŻE JA NA TĘ GÓRKĘ NIE WEJDĘ, NO, NIE ROZUMIESZ, NIE ROZUMIESZ??? dziecko oczywiście niekumate, jak to w wieku lat trzech. i już byłam wzniosłam oczy do nieba, ale w porę mi się przypomniało, że odkąd zeus się wyprowadził, to pustostan stoi do wynajęcia, i można se tylko pomarzyć o interwencji w postaci gromu z jasnego nieba w tego pieprzniętego babsztyla. jedyny plus był taki, że burmistrz bemowa watę cukrową gratis rozdawał. zieloną zresztą - dopóki był zielony cukier. bo potem wyszedł. cukier znaczy. i była tylko biała. to tyle w temacie brzuszków;) Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: reklama społeczna - ciężarne 07.08.09, 01:21 dzikowy napisał: > Niestety upadek obyczajów jest powszechny, gdyż wszechobecne w centrach > handlowych matki z wózkami ustawionymi w poprzek regałów może dlatego że ustawienie wzdłuż skutkuje tym, że wszystko w zasięgu małych rączek (sięgną do półki) jest w niebezpieczeństwie, a trudno modlić się nad ogórkiem, gdy trzeba pilnować małych rączek. :P Btw, ja tam jeszcze na głuchą nie trafiłam, ale może miałam do tej pory szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: reklama społeczna - ciężarne 07.08.09, 06:00 a trudno modlić się nad > ogórkiem, gdy trzeba pilnować małych rączek. :P A może powiązać? I knebel. Z ogórka. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: reklama społeczna - ciężarne 06.08.09, 18:41 gotlama napisała: > Myślę, że nastąpił totalny upadek dobrych obyczajów, skoro trzeba aż kampanii społecznych o odrobinę życzliwości w publicznej przestrzeni dla osób które chwilowo (ciężarne) lub stale (inwalidzi, osoby bardzo podeszłe wiekiem)są upośledzone co do sprawności fizycznej. *Wlasnie. To samo i mnie stuknelo do glowki. Sam ustepowalem miejsca takze zataczajacym sie facetom - z uwagi na bezpieczenstwo pozostalych pasazerow. :) Kiedys dzieci i mlodziez przescigiwaly sie w tego typu grzecznosciach. Dorosli zazwyczaj takze nie przylepiali nosow do szyby... Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: reklama społeczna - ciężarne 06.08.09, 20:46 Niby tak, ale skoro puszczając kobietę w drzwiach można narazić się na przykre uwagi czy traktowanie jak powietrze, to sama już nie wiem... Trzeba by zapytać Margot, czy będąc w niezbyt zaawansowanej ciąży i w pełni sprawna nawarczałaby/potraktowała jak powietrze mężczyznę, który ustąpiłby jej miejsca w autobusie? Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: reklama społeczna - ciężarne 07.08.09, 05:57 bri napisała: > Niby tak, ale skoro puszczając kobietę w drzwiach można narazić się > na przykre uwagi czy traktowanie jak powietrze, to sama już nie > wiem... Straszne. Trauma nie? > Trzeba by zapytać Margot, czy będąc w niezbyt zaawansowanej ciąży i > w pełni sprawna nawarczałaby/potraktowała jak powietrze mężczyznę, > który ustąpiłby jej miejsca w autobusie? Ja bym poszukała miejsca z oznaczeniem dla ciężarnej, a jak byłoby zajęte przez inną ciężarną, to poprosiłabym kogoś siedzącego obok o ustąpienie. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: reklama społeczna - ciężarne 07.08.09, 09:30 Wyraźnie napisałam, że chodzi o sytuację w której ktoś ustępuje Ci miejsca nawet, jeśli sama o to nie prosisz/nie zdążyłaś poprosić i w gruncie rzeczy tego nie potrzebujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: reklama społeczna - ciężarne 07.08.09, 13:00 Skoro mówisz, że nie potrzebuję to powiedziałabym: nie dziękuję. Ale podejrzewam, że w ciąży potrzebowałabym. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: reklama społeczna - ciężarne 10.08.09, 15:18 Ciekawe jak ciężarna feministka zniosłaby to że facet ustępuje jej miejsca Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: reklama społeczna - ciężarne 08.08.09, 01:17 Jest takie bardzo modne pojęcie jak "asertywność". Wbrew temu, co sporo osób uważa - nie jest to równoznaczne z tym "jak odmówić by nie wyjść na świnię", lub jak "usępić by to nie wyglądało jak żebractwo". Asertywność jest umiejętnością obiektywnej oceny sytuacji pod kątem "czy moja wygoda jet warta czyjegoś poświęcenia" i czy "czyjaś wygoda jest warta mojego poświęcenia". Asertywność jest jak płot między altruizmem a egoizmem - postawiony w rozsądnym i wyważonym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: reklama społeczna - ciężarne 08.08.09, 13:59 bri napisała: > Niby tak, ale skoro puszczając kobietę w drzwiach można narazić > się na przykre uwagi czy traktowanie jak powietrze, to sama już > nie wiem... > > Trzeba by zapytać Margot, czy będąc w niezbyt zaawansowanej ciąży > i w pełni sprawna nawarczałaby/potraktowała jak powietrze > mężczyznę, który ustąpiłby jej miejsca w autobusie? To ją zapytaj. To są zupełnie inne sprawy. Kobiecie nie w ciąży, jeśli nie jest chora, starsza, niepełnosprawna nadskakiwanie od obcych ludzi jakby była nie jest potrzebne, a tym przeze mnie wymienionym też nadskakiwanie zresztą nie jest potrzebne, jedynie ludzki odruch. Ciąża w autobusie to nie tylko to, że kobicie ciężko, czy źle się czuje i potrzebuje usiąść. Jazda w ciąży środkami miejskiej komunikacji może być niebezpieczna na stojąco bardziej niż na siedząco – wystarczy gwałtowne zahamowanie pojazdu. Kiedyś chyba już pisałam o przypadku popchnięcia kobiety w zaawansowanej ciąży przez jakiegoś delikwenta 'z problemem', ale to akurat u niej w pracy. Mogło się źle skończyć. Trochę wyobraźni i to wszystko, wielkie mi poświęcenie. Problem w tym, że u nas nie ma w zwyczaju prosić o zwolnienie miejsca, tylko ludzie siedzący sami to proponują. Kiedyś prawie zemdlałam w autobusie, miałam grypę i fatalnie się czułam, wracałam w pracy, rano jeszcze było ok. Nie miałam odwagi poprosić o zwolnienie miejsca, ze względu na przypuszczalne reakcje, bo się już wcześniej naoglądałam, w urzędach np. A Ty widocznie nie miałaś zbyt wielu okazji, żeby przekonać się, jak odruchy kurtuazyjne panów, typu otwieranki drzwi, odprowadzanki, kwiatki itp. są często pustą i fałszywą kurtuazją a wstępem roszczeniowym. Szczęściara. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: reklama społeczna - ciężarne 10.08.09, 10:34 > A Ty widocznie nie miałaś zbyt wielu okazji, żeby przekonać się, jak > odruchy kurtuazyjne panów, typu otwieranki drzwi, odprowadzanki, > kwiatki itp. są często pustą i fałszywą kurtuazją a wstępem > roszczeniowym. Szczęściara. Miałam kilka takich okazji, na szczeście faktycznie niezbyt wiele, ale to moim zdaniem nie powód, żeby zakładać z góry, że wszyscy są tacy sami. Zresztą w 99% przypadków wystarczy powiedzieć "nie" i jest koniec tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: reklama społeczna - ciężarne 10.08.09, 15:13 bri napisała: > Miałam kilka takich okazji, na szczeście faktycznie niezbyt wiele, > ale to moim zdaniem nie powód, żeby zakładać z góry, że wszyscy są > tacy sami. Oczywiście, że nie. Ale wiesz jak to działa, enty raz i robi Ci się odruch, nawet jak nie chcesz. I trzeba się pilnować, ale jak się da, to ja wolę problem wyeliminować cały - naprawdę fajnie jest, kiedy nie trzeba zastanawiać się, czy facet 'starodatowy' i się pchać np. przez drzwi pierwszą, czy nie i wobec tego - luz. Poza tym, może ja też mam czasem ochotę popatrzeć facetowi na tyłek - to niezły pretekst na początku znajomości np;)' > Zresztą w 99% przypadków wystarczy powiedzieć "nie" i jest koniec tematu. Nie, nie w 99 i nie zawsze koniec, a przynajmniej niekoniecznie sympatyczny. Po co i za co mam się jeszcze nasłuchać epitetów, albo bać? Następny raz po takim jest naprawdę trudny:/ To jest niby ok? Ja akurat o obyczajach randkowych, tak mi się skojarzyło. Już Ci powiedziałam, to że Ty nie masz itd., nie znaczy, że ktoś nie ma, więc nie musisz wypowiadać takich kategorycznych ocen - 99 - co do cudzych doświadczeń. Pamiętam kiedy pierwszy raz facet wlazł przede mną do pubu, a był to chłopak koleżanki - oboje obyci, dobrze wychowani (jeśli to istotne) itd., byliśmy we troje, obie weszłyśmy za nim. Najpierw przeżyłam mały szok - trzeba mnie było wtedy widzieć, pewnie wyglądałam, jakbym tymi drzwiami w nos zarobiła;) Ale za chwile poczułam się wspaniale, totalnie swobodnie, pt. nic nie muszę:) I od tamtej pory nie tylko w teorii lubię luz i spontan w przepuszczaniu w drzwiach np. W autobusie potrafię przetrzymać nawet delikwenta, mam ubaw, ale najfajniej jest, kiedy facet też się zaczyna śmiać i to nie ze mnie, ale z sytuacji, albo tak po prostu i zaraz dwie osoby mają lepsze humory na resztę dnia;) Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: reklama społeczna - ciężarne 10.08.09, 15:23 Uważaj, bo są tacy co nie przepuszczają kobiet nie dlatego że przyświeca im idea równości, ale dlatego że gardzą kobietami i widzą dla nich miejsce tylko w kuchni i łóżku :) Zastanów się nad tym zanim zaczniesz się ekscytować takim osobnikiem Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: reklama społeczna - ciężarne 10.08.09, 16:07 trzeba się pilnować, ale jak się da, to ja wolę problem > wyeliminować cały - naprawdę fajnie jest, kiedy nie trzeba zastanawiać się, czy > facet 'starodatowy' i się pchać np. przez drzwi pierwszą, czy nie i wobec tego Nie widzę w tym żadnego ułatwienia. Nadal kiedy podchodzicie we dwoje do drzwi nie da się wejść na raz i ktoś musi wejść pierwszy. Poza tym, może ja też mam czasem ochotę popatrzeć facetowi na tyłek - to> niezły pretekst na początku znajomości np;)' Eee, czy to nie jest jedna z tych sytuacji, kiedy przysługę w postaci otwarcia przed kimś drzwi traktuje się jako autoryzację do zacieśnienia znajomości? Przecież takie gapienie się na tyłek to molestowanie ;) > Nie, nie w 99 i nie zawsze koniec, a przynajmniej niekoniecznie sympatyczny. Po > co i za co mam się jeszcze nasłuchać epitetów, albo bać? Następny raz po takim jest naprawdę trudny:/ To jest niby ok? > Ja akurat o obyczajach randkowych, tak mi się skojarzyło. Z kim Ty chodzisz na randki??? Albo w jaki sposób odmawiasz? facet też się zaczyna śmiać i to nie ze mnie, ale > z sytuacji, albo tak po prostu i zaraz dwie osoby mają lepsze humory na resztę > dnia;) Dokładnie dla takiego efektu jestem miła wobec ludzi, którzy wykonują wobec mnie jakiś kurtuazyjny gest. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: reklama społeczna - ciężarne 12.08.09, 00:25 bri napisała: > Nie widzę w tym żadnego ułatwienia. Nadal kiedy podchodzicie we > dwoje do drzwi nie da się wejść na raz i ktoś musi wejść pierwszy. Fakt, dlatego zależy co, z kim i kiedy;) wierz mi, kiedy wszystkie warunki zostaną spełnione, to wszystko się da. A coraz więcej facetów teraz jest po prostu domyślnych:) Wierzmy w facetów, wierzmy w feministów! > Przecież takie gapienie się na tyłek to molestowanie ;) Aha, tzn. że Ty zgadzasz się i lubisz, żeby Cię tak molestowano, średnio kilka razy dziennie? ;) > Z kim Ty chodzisz na randki??? Albo w jaki sposób odmawiasz? Ciebie też już zaczynam powoli się bać. Zaczynam żałować, że znów zjechałam na osobiste wtręty. Chcesz mi zrobić psychoanalizę? A może ja zrobię Tobie? Jak to jest, że zaraz wietrzysz winę kobiety, że to kobieta musiała zrobić coś źle, nie tak odmówić, z nie takim facetem się umówić (nawet!)? Żeby choć po obydwu stronach, ale nie, winna musi być baba. Masz taki odruch, czy co - zauważyłaś? ;) 1 - jak nie powiedziałam, że 99% w jedną stronę, tak nie powiedziałam, że 99 w drugą, 2 - wiem, że podobne doświadczenia ma więcej dziewczyn, 3 - nie znaczy nie, więcej nie potrzeba, kropka. > > facet też się zaczyna śmiać i to nie ze mnie, ale z sytuacji, albo tak > > po prostu i zaraz dwie osoby mają lepsze humory na resztę dnia;) > > Dokładnie dla takiego efektu jestem miła wobec ludzi, którzy > wykonują wobec mnie jakiś kurtuazyjny gest. Uważasz, że jestem niemiła? Cóż Bri, wiele tracisz, czasem jest bardzo miło być niemiłą:) Wiesz, przełamanie nudy, jakieś spontaniczne zachowania, na które jednak wiesz, że możesz sobie pozwolić, nieoczekiwane i sympatyczne reakcje na nie... Spróbuj czasem, polecam:) Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: reklama społeczna - ciężarne 12.08.09, 13:14 Nie chcę Ci robić psychoanalizy. Jak pytam "Z kim Ty się umawiasz" to zakładam przecież, że facet był winny. Drugie pytanie dla równowagi miało opisywać sytuacje, kiedy dajesz kosza słowami "Z takim burakiem jak Ty nigdy więcej się nie umówię". Może faktycznie niezręcznie to zabrzmiało, sorry. Poza tym wychodzi na to, że naprawdę mam wyjątkowe doświadczenia. > Uważasz, że jestem niemiła? Nie. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: reklama społeczna - ciężarne 12.08.09, 13:50 bri napisała: > Jak pytam "Z kim Ty się umawiasz" to zakładam przecież, że facet był winny. A wiesz, że niekoniecznie tak można było to odebrać? no bo podmiotem było 'Ty', akcent na 'z kim Ty się umawiasz', jaksiaś jesteś nieteges, wiesz, zaraz się kojarzą kosmoartykuły o toksycznych związkach pt. 'ona chyba coś w sobie ma, że takich popaprańców przyciąga, wybiera', normalnie psychoanaliza pisemek niby dla pań o dziwo:) Ok, niuans, noale, dla ścisłości. > Drugie pytanie dla równowagi miało opisywać sytuacje, kiedy > dajesz kosza słowami "Z takim burakiem jak Ty nigdy więcej się nie > umówię". Może faktycznie niezręcznie to zabrzmiało, sorry. Problem w tym, że z niektórymi jest i tak źle, i tak niedobrze - zbyt miła, to przekraczają granice i nie potrafią załapać, że miła nie znaczy 'tak', tylko miła, albo uprzejma. A kiedy zdecydowana, a pod wpływem nachalności być może i opryskliwa, no to wiadomo. > Poza tym wychodzi na to, że naprawdę mam wyjątkowe doświadczenia. Chyba zrobię sobie koszulkę z napisem 'jestem feministką, szukam feministy';) Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: reklama społeczna - ciężarne 13.08.09, 06:51 Kiedyś prawie > zemdlałam w autobusie, miałam grypę i fatalnie się czułam No żesz kurde! Jestem w ciąży i od nieustępujących miejsca o wiele bardziej wkurzają mnie ci zagrypieni. Z dwojga złego 10000 razy bardziej wolę postać! A w pracy wszystkich z katarem wyganiam do domu. Jak czujesz się na siłach pracować, zabieraj laptopa i pracuj z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: reklama społeczna - ciężarne 13.08.09, 15:29 sueellen napisała: > Kiedyś prawie > > zemdlałam w autobusie, miałam grypę i fatalnie się czułam > > No żesz kurde! Jestem w ciąży i od nieustępujących miejsca o wiele bardziej wkurzają mnie ci zagrypieni. Z dwojga złego 10000 razy bardziej wolę postać! A w pracy wszystkich z katarem wyganiam do domu. Jak czujesz się na siłach pracować, zabieraj laptopa i pracuj z domu. To konkretnie do mnie? Jak ja to lubię:/ Nic nie wiesz, ale zmieszać z błotem to a jakże. Wtedy rano czułam się dobrze, rozłożyło mnie koło południa i nawet zwolniłam się z pracy, bo czułam się jak zwłoki, wracałam autobusem. Dobrze to pamiętam, bo autentycznie jedyny raz w autobusie bym zemdlała. Poza tym wszystko jeszcze zależy od pracodawcy, niektórzy wolą zagrypione zwłoki, ale w pracy i na baczność, a jak nie to won. Wyluzuj. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: reklama społeczna - ciężarne 13.08.09, 16:33 Nie wyluzuję :) Zagrypionych gonię miotłą! Noszę jedną zapasową przy sobie. Mam rację i każdy kto odważy się przeciwstawić zostanie pokąsany do mięsa :P Odpowiedz Link Zgłoś
lstiti Re: reklama społeczna - ciężarne 05.08.09, 23:14 > co sądzicie? Sądzę, że warto zrzucić brzuszek a nie marudzić, że jest niewygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: reklama społeczna - ciężarne 05.08.09, 23:16 Zrzut jest nielegalny :P Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: reklama społeczna - ciężarne 05.08.09, 23:18 No i w fazie gdy już widać - mało moralne biorąc pod uwagę ukształtowanie układu nerwowego. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: reklama społeczna - ciężarne 05.08.09, 23:23 Kwestia wysokości stodoły. Zazwyczaj bieganie po pomoc zaczyna się zanim pojawią się jakiekolwiek zalążki czegokolwiek poza mitozą. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: reklama społeczna - ciężarne 05.08.09, 23:32 Mitoza to proces podziału komórki. Miałeś na myśli zalążek procesu? Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: reklama społeczna - ciężarne 05.08.09, 23:16 Powiedz to zalegającym na siedzeniach brzuszkom "piwnym" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lstiti Re: reklama społeczna - ciężarne 05.08.09, 23:20 > Powiedz to zalegającym na siedzeniach brzuszkom "piwnym" ;) No właśnie przydała by się kampania potępiająca otyłości wszelkiego rodzaju a nie prosząca o wyrozumiałość i wsparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: reklama społeczna - ciężarne 06.08.09, 20:50 Otyłość już jest potępiania dość powszechnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ding_yun Re: reklama społeczna - ciężarne 07.08.09, 10:06 Nienawidzę określania ciężarnej jako "osoby z brzuszkiem". Brzmi to jakoś nieprzyjemnie. Człowiek z brzuszkiem to dla mnie ktoś otyły, kto sam ten brzuszek sobie wyhodował. Kobieta w ciąży to po prostu kobieta w ciąży. Poza tym kampania jest w porządku chociaż za bardzo nie wiem do kogo skierowana. Z moich obserwacji wynika, że ciężarnym najczęściej miejsca ustępują mężczyźni i młode kobiety, natomiast panie w średnim wieku i powyżej siedzą wygodnie rozparte na zasadzie "ciąża nie choroba, ja przeżyłam, to i ona może". Do nich ta kampania raczej nie trafi, takie mam wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
lstiti Re: reklama społeczna - ciężarne 07.08.09, 14:06 Człowiek z brzuszkiem to dla mnie ktoś otyły, kto sam ten > brzuszek sobie wyhodował. Kobieta w ciąży to po prostu kobieta w ciąży. Czyli kobieta w ciąży nie ponosi żadnej odpowiedzialności za wyhodowanie sobie brzucha? Z moich > obserwacji wynika, że ciężarnym najczęściej miejsca ustępują mężczyźni i młode > kobiety, natomiast panie w średnim wieku i powyżej siedzą wygodnie rozparte na > zasadzie "ciąża nie choroba, ja przeżyłam, to i ona może". I te w średnim wieku mają rację. Ciąża nie jest chorobą i nie widzę powodu by ciężarne kobiety traktować jak by były niepełnosprawne. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: reklama społeczna - ciężarne 07.08.09, 15:19 Starosc tez nie jest choroba, wiec dajmy starcom stac w autobusach i nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
lstiti Re: reklama społeczna - ciężarne 07.08.09, 15:45 > Starosc tez nie jest choroba, wiec dajmy starcom stac w autobusach > i nie tylko. Jestem za. Zwłaszcza, że wielu z nich i tak nie płaci za bilety. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: reklama społeczna - ciężarne 07.08.09, 20:56 Bedziesz cieniej spiewal, jak sie zestarzejesz, chlopcze. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: reklama społeczna - ciężarne 07.08.09, 21:17 Jolanta Tubielewicz pisała, że niegdyś w Japonii ustąpiła miejsca staruszce. Ta zamiast usiąść zaczęła się kłaniać całą drogę i dziękować "uprzejmemu zagranicznemu gościowi" za tak wielki honor. Widać co kraj to obyczaj. Kultura wzajemności przynajmniej jest uczciwa. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: reklama społeczna - ciężarne 07.08.09, 21:28 Jak sie jedzie do innego kraju - zwlaszcza bardzo innego, to warto przestudiowac lokalne zwyczaje. A to, co wg ciebie jest brakiem uczciwosci, wg mnie u nas jest zyczliwoscia i - czesto - empatia, w ktorej istnienie nie wierzysz, wiec nie ma o czym mowic. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: reklama społeczna - ciężarne 07.08.09, 21:54 Pieprzenie. Jak wrzucisz żebrakowi 2,- to masz satysfakcję, że pomagasz, to samo z WOŚP. Polacy lubią bywać szlachetni, na co dzień tego nie widać. Wiesz czemu od lat gospodarka Japonii tonie? Bo właściciel jest tak samo zobowiązany względem pracowników jak oni wobec niego. I jak firma tonie to w całości, bo nikt nie zwolni wiernej załogi, a załoga nie skroi leżącej pod płotem miedzi, bo to byłoby NIELOJALNE. Wzajemnie zaciągnęli u siebie dług i razem go spłacają, dlatego. To samo dotyczy kartek świątecznych, prezentów, wizyt itede - 3. zasada dynamiki w praktyce. Jeżeli świadczysz komuś przysługę to wiesz, że poczuje się zobowiązany odwdzięczyć. Dlatego nie sprezentujesz diamentów biedakowi, bo dom sprzeda, a się odwdźięczy. My na szczęście mamy empatię i możesz się ściskać, żeby komuś pomóc, a ten ktoś będzie miał to w dupie i wyciągnie łapę po więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: reklama społeczna - ciężarne 08.08.09, 00:28 dzikowy napisał: > Pieprzenie. Lubej swince tak mozesz mowic, do mnie grzeczniej. Jak wrzucisz żebrakowi 2,- to masz satysfakcję, że > pomagasz, to samo z WOŚP. No tak, jak sie nie wierzy w psychologie, to sie wierzy w to, ze ma sie telepatyczne polaczenia z glowami rodakow. Mnie z tego wylacz, bo ci wyraznie nie wychodzi. Polacy lubią bywać szlachetni, na co dzień > tego nie widać. Wiesz czemu od lat gospodarka Japonii tonie? Bo > właściciel jest tak samo zobowiązany względem pracowników jak oni > wobec niego. I jak firma tonie to w całości, bo nikt nie zwolni > wiernej załogi, a załoga nie skroi leżącej pod płotem miedzi, bo to > byłoby NIELOJALNE. Wzajemnie zaciągnęli u siebie dług i razem go > spłacają, dlatego. To samo dotyczy kartek świątecznych, prezentów, > wizyt itede - 3. zasada dynamiki w praktyce. Jeżeli świadczysz komuś > przysługę to wiesz, że poczuje się zobowiązany odwdzięczyć. Dlatego > nie sprezentujesz diamentów biedakowi, bo dom sprzeda, a się > odwdźięczy. > My na szczęście mamy empatię i możesz się ściskać, żeby komuś pomóc, > a ten ktoś będzie miał to w dupie i wyciągnie łapę po więcej. Rozumiem, ze masz w tyle starcow z polamanymi biodrami i ciezarne w dziewiatych miesiacach blizniaczej ciazy, ale zeby dobudowywac do tego taka teorie? Jesli boisz sie prosb o diamentowe tiary, ktore niechybnie nastapia zaraz po tym, jak ustapisz takiemu czy takiej miejsca, to polecam kursy asertywnosci. Albo jakies tabletki na paranoje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: reklama społeczna - ciężarne 08.08.09, 01:11 No dobra, to akurat Tobie nie jest miło, że pomogłaś i wcale nie masz z tego powodu satysfakcji. Jesli boisz sie prosb o diamentowe tiary, ktore > niechybnie nastapia zaraz po tym, jak ustapisz takiemu czy takiej > miejsca, to polecam kursy asertywnosci. Chciałbym móc się bać. Podałem Ci inny przykład kodu kulturowego, bo może są inne rozwiązania, które się troszkę czasu sprawdzają i na przykład doprowadzają, że feudalne społeczeństwo w sto lat zmienia się w hi-tech nie mając surowców naturalnych za to mając trzęsienia ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
lstiti Re: reklama społeczna - ciężarne 07.08.09, 23:09 > Bedziesz cieniej spiewal, jak sie zestarzejesz, chlopcze. Niech Cie o to głowa nie boli, dziewczynko. Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 brakuje plakatu "bądź uprzejma ustapić miejsca..." 07.08.09, 15:58 Kolejny seksistowski plakat sugerujący że faceci coś muszą a kobiety - nie. Czy kobieta nie będąca w ciąży także nie powinna ustąpić miejsca kobiecie w ciąży? Dlaczego ten niby obowiązek ma spoczywać wyłącznie na facetach? Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yoyo Re: brakuje plakatu "bądź uprzejma ustapić miejsc 07.08.09, 17:04 oczywiscie masz racje, ale to wszystko wina jezyka polskiego w krajach anglojezycznych nie ma takich problemow:) czasem mam wrazenie ze to jeden z powodow dla ktorych rownouprawnienie im lepiej wychodzi, haha Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 "stop wariatom drogowym" tam też byli sami faceci 09.08.09, 20:23 > oczywiscie masz racje, ale to wszystko wina jezyka polskiego Niekoniecznie. Chodzi o pewne obrazy stereotypowe jakie się kreuje. W kampanii "stop wariatom drogowym" występowali wyłącznie faceci i także brakowało spotu "stop WARIATKOM drogowym". www.youtube.com/watch?v=jwTo7un328g Pewnie zaraz podniosłoby się larum że to obraża kobiety (mężczyzn niby nie obraża?), pani Środa powiedziałaby że "nie znam kobiet które powodują wypadki drogowe" i że "wypadki drogowe powodują przeważnie mężczyźni" co znaczy że kobiety jednak powodują wypadki. No ale jakoś nie znalazły się w tej kampanii społecznej. Że "wypadki drogowe powodują przeważnie mężczyźni" i dlatego tylko oni znaleźli się w tych spotach? Pilotami F16 też są głownie mężczyźni, w Polsce nawet są nimi wyłącznie mężczyźni a jednak na potrzeby kampanii jakieś durnej wody mineralnej stworzono fikcję że to niby kobieta lata F16 ;)) > czasem mam wrazenie ze to jeden z powodow dla ktorych > rownouprawnienie im lepiej wychodzi, haha Może dlatego że u nich kobiety były dawniej naprawdę źle traktowane? Ciekawe czy to z powodu wypływu kościoła protestanckiego? :) Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: "stop wariatom drogowym" tam też byli sami fa 10.08.09, 01:31 > Niekoniecznie. Chodzi o pewne obrazy stereotypowe jakie się kreuje. W kampanii > "stop wariatom drogowym" występowali wyłącznie faceci i także brakowało spotu > "stop WARIATKOM drogowym". E tam obrazy stereotypowe... Po prostu w języku polskim w liczbie mnogiej występuje rodzaj męskoosobowy, gdy chcemy pisać o obu płciach, np. Polacy, obywatele, wariaci drogowi. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yoyo Re: "stop wariatom drogowym" tam też byli sami fa 10.08.09, 14:04 ooo zupelnie o tym zapomnialam. Odpowiedz Link Zgłoś
parowkowa Re: reklama społeczna - ciężarne 07.08.09, 22:43 Otyli ludzie tez sie mecza szybko i nogi ich bola i kregoslupy od stania, czemu im nie ustepuje sie miejsca? proponuje taka kampanie: ustap otylemu, odmienna figura, odmienne traktowanie (a jak! czemu maja byc tylko same wady bycia grubym, niech i beda jakies zalety) . Juz widze jak znajdzie sie odrazu tysiac powodow dla ktorych NIE nalezy ustepowac otylym :))) Ja ustepuje tylko starszym osobom ktorym ewidetnie trudno stac / niepelnosprawnym z widoczna choroba (garb itp.). Cudzy brzuch niezaleznie czy ze zwiazku z mezczyzna czy z lodowka, mnie nie obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: reklama społeczna - ciężarne 08.08.09, 00:30 No to jesli model reinkarnacji okaze sie prawda, to w przyszlym wcieleniu bedziesz zachodzic w mnogie ciaze i w autobusach natykac sie - brrr - na same parowkowe :) Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: reklama społeczna - ciężarne 10.08.09, 15:16 "Odmienny stan - odmienne traktowanie" A podobno ciąża to nie choroba Odpowiedz Link Zgłoś
super.kolo Re: reklama społeczna - ciężarne 10.08.09, 20:52 mijo81 napisał: > "Odmienny stan - odmienne traktowanie" > > A podobno ciąża to nie choroba Zależy. Jak się "opłaca" to nagle jest to choroba. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: reklama społeczna - ciężarne 12.08.09, 12:46 No właśnie :) W tej kwestii feminizm również prezentuje się dwulicowo: żąda równego traktowania kobiet w ciąży ale jednocześnie odmiennego - uprzywilejowanego. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: reklama społeczna - ciężarne 12.08.09, 13:25 mijo81 napisał: > No właśnie :) > W tej kwestii feminizm również prezentuje się dwulicowo: żąda > równego traktowania kobiet w ciąży ale jednocześnie odmiennego - > uprzywilejowanego. Zwyczajnie nie dwulicowo, zwyczajnego ludzkiego odruchu. Ustępuję miejsca nie tylko kobietom w ciąży. Czy naprawdę siedziałbyś, gdyby obok stała kobieta w zaawansowanej ciąży i męczyłą się? Gdyby to była Twoja dziewczyna też? Jakoś wątpię, więc po co robić z igły widły? A kobiety, które czują się dobrze, nie są jak to się mówiło drzewiej 'w stanie odmiennym' - luz. W czym problem? Faceci podobnie, poza ciążą;) Sąsiad przytrzymuje mi drzwi do klatki, kiedy lecę z siatami, ja jemu, kiedy on, tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: reklama społeczna - ciężarne 12.08.09, 21:48 easz napisała: > mijo81 napisał: > > > No właśnie :) > > W tej kwestii feminizm również prezentuje się dwulicowo: żąda > > równego traktowania kobiet w ciąży ale jednocześnie odmiennego - > > uprzywilejowanego. > > Zwyczajnie nie dwulicowo, zwyczajnego ludzkiego odruchu. Ustępuję miejsca nie > tylko kobietom w ciąży. Czy naprawdę siedziałbyś, gdyby obok stała kobieta w > zaawansowanej ciąży i męczyłą się? Gdyby to była Twoja dziewczyna też? Jakoś > wątpię, więc po co robić z igły widły? A kobiety, które czują się dobrze, nie s > ą > jak to się mówiło drzewiej 'w stanie odmiennym' - luz. W czym problem? > Faceci podobnie, poza ciążą;) Sąsiad przytrzymuje mi drzwi do klatki, kiedy lec > ę > z siatami, ja jemu, kiedy on, tyle. To nie jest zwykły odruch, to jest zwykły seksizm!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta.mi.placi Re: reklama społeczna - ciężarne 12.08.09, 13:54 mijo81 napisał: > No właśnie :) > W tej kwestii feminizm również prezentuje się dwulicowo: żąda > równego traktowania kobiet w ciąży ale jednocześnie odmiennego - > uprzywilejowanego. Nie widzę w tym haśle nic złego-większości ciężarnym odbija (delikatnie rzecz ujmując) już w dwie godziny po zrobieniu testu. I trwa to jeszcze długo po porodzie. Trudno taką rozhisteryzowaną kobietę (wiadomo-ciążowe hormony nie jednej zrobiły budyń zamiast mózgu) traktować jak równorzędnego partnera. Dla tego ja jestem za: "Odmienny stan-odmienne traktowanie" ! Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: reklama społeczna - ciężarne 12.08.09, 14:25 Twoja mamusia ci takie rewelacje opowiedziala? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta.mi.placi Re: reklama społeczna - ciężarne 12.08.09, 14:40 Nie-moja należała do zrównoważonej mniejszości ciężarnych. P.s. Mój przyjaciel pisze pracę o kobietach-noblistkach. W żadnych źródłach nie ma o kobiecie-noblistce z fizyki,której mąż lub partner pracuje w przedszkolu.Możesz podać jakieś wiarygodne źródło (oprócz "Feminy")Twojego poprzedniego podpisu? Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: reklama społeczna - ciężarne 12.08.09, 21:51 gazeta.mi.placi napisał: > mijo81 napisał: > > > No właśnie :) > > W tej kwestii feminizm również prezentuje się dwulicowo: żąda > > równego traktowania kobiet w ciąży ale jednocześnie odmiennego - > > uprzywilejowanego. > > Nie widzę w tym haśle nic złego-większości ciężarnym odbija (delikatnie rzecz > ujmując) już w dwie godziny po zrobieniu testu. > I trwa to jeszcze długo po porodzie. > Trudno taką rozhisteryzowaną kobietę (wiadomo-ciążowe hormony nie jednej zrobił > y > budyń zamiast mózgu) traktować jak równorzędnego partnera. > Dla tego ja jestem za: > > "Odmienny stan-odmienne traktowanie" ! > No tak, zaczynają się czuć tak odmiennie że większość z nich od razu "wybyja" się z roboty na "chorobowe" Odpowiedz Link Zgłoś