Lektura, która

08.08.09, 14:22

Widzę, że tu i tam już dawno wiadomo, no ale ja dopiero teraz to
odkryłam! Jeszcze w sierpniu dostaniemy po polsku książkę 'Złoty
notes' Doris Lessing. Wreszcie:) Wiele sobie po jej lekturze
obiecuję i ciekawa jestem, czy tylko ja? A może ktoś już czytał?

W zapowiedziach na wrzesień jest natomiast książka Sary
Stridsberg 'Fakultet marzeń' o Valerie Solanas.
    • takete_malouma Re: Lektura, która 09.08.09, 15:26
      easz napisała:

      > W zapowiedziach na wrzesień jest natomiast książka Sary
      > Stridsberg 'Fakultet marzeń' o Valerie Solanas.

      Skoro - jak twierdzi cytowana w sąsiednim wątku Szczuka - żaden odłam feminizmu nie polega na niszczeniu facetów, to w takim razie zainteresowanie jakiejkolwiek feministki postacią Valerie Solanas musi wynikać z jakichś innych zasług tej ostatniej, niż autorstwo Manifestu SCUM i podniszczenie Andy'ego Warhola. Co to za zasługi?
      • easz Re: Lektura, która 10.08.09, 13:56
        takete_malouma napisał:

        Skoro - jak twierdzi cytowana w sąsiednim wątku Szczuka - żaden odłam
        feminizmu nie polega na niszczeniu facetów, to w takim razie zainteresowanie
        jakiejkolwiek feministki postacią Valerie Solanas musi wynikać z jakichś
        innych zasług tej ostatniej, niż autorstwo Manifestu SCUM i
        podniszczenie Andy'ego Warhola. Co to za zasługi?


        Bo ja wiem? może Szczuka nie miała wątpliwej przyjemności spotkania na swojej
        drodze takich facetów jakich być może miała pecha spotkać Solanas? Nie każda
        feministka, nie każda kobieta, nie każdy facet, blablabla. Skąd mam wiedzieć,
        książka jest w zapowiedziach, poza tym jest książką jest książką - też ją możesz
        przeczytać, zamiast ćwiczyć na mnie swój napastliwy ton. No i to historia, więc.
        Poza tym2, bądźmy poważni na serio - on podniszczył się też sam i
        mniemam, że ona też podniszczyła się poza wszystkim innym sama.
        I tak zamierzam przeczytać.
        • takete_malouma Re: Lektura, która 12.08.09, 10:56
          easz napisała:

          > Bo ja wiem?

          Ja nie pytam o to, czego nie wiesz. Twoje zainteresowanie postacią Solanas wynika z czegoś, co o niej wiesz - no chyba, że u ciebie ciekawość działa losowo i akurat - ene, due, like, fake - na Solanas wypadło. Pytam więc, co takiego wiesz o Solanas, że chcesz przeczytać akurat jej biografię?

          > może Szczuka nie miała wątpliwej przyjemności spotkania
          > na swojej drodze takich facetów jakich być może miała
          > pecha spotkać Solanas?

          No co ty? Może Marc Lepine też miał pecha do kobiet, a przy tym lepiej od Solanas strzelał?

          > Nie każda feministka, nie każda kobieta, nie każdy
          > facet, blablabla.

          Właśnie - blablabla, czyli truizmy, które nie mają nic do rzeczy.

          > No i to historia, więc.

          "Historia" w którym znaczeniu?

          > Poza tym2, bądźmy poważni na serio - on podniszczył
          > się też sam

          Tak, bądźmy poważni na serio: on sam do siebie nie strzelał.
          • easz Re: Lektura, która 12.08.09, 13:03
            takete_malouma napisał:

            > easz napisała:
            >
            > > Bo ja wiem?
            >
            > Ja nie pytam o to, czego nie wiesz. Twoje zainteresowanie postacią Solanas
            wynika z czegoś, co o niej wiesz - no chyba, że u ciebie ciekawość działa
            losowo i akurat - ene, due, like, fake - na Solanas wypadło. Pytam więc, co
            takiego wiesz o Solanas, że chcesz przeczytać akurat jej biografię?


            Myślałam, że to co przede wszystkim jest jasne - była feministką. Żeby poznać
            szczegóły właśnie muszę i chcę przeczytać książkę - o niej, nie jakieś szczątki
            przy okazji np. Warhola. Było wcześniej coś po polsku? To fikcja literacka, ok,
            ale akurat autorstwa pisarki, której inna książka bardzo mi się podobała. Masz
            podwójny motyw, hepi? W nocie ptzeczytałam też, że była np. prostytutką i to
            mnie zaciekawiło, ta jednoczesność - prostytutka-feministka, chcę o tym
            poczytać. Wystarczająco wyczerpująco? Teraz Ty zapodaj powody swojego ataku,
            słucham -
            Gdybyś się nie pieklił, to nie zadawałbyś głupich, agresywnych, z założenia
            mających dokopać pytań-podejrzeń. Jak zwykle.

            > > może Szczuka nie miała wątpliwej przyjemności spotkania
            > > na swojej drodze takich facetów jakich być może miała
            > > pecha spotkać Solanas?
            >
            > No co ty? Może Marc Lepine też miał pecha do kobiet, a przy tym lepiej od
            Solanas strzelał?

            Co ma piernik, zwłaszcza masowiec i co mnie w tym wątku obchodzi? Kilku facetów
            też ma na koncie i co to niby też znaczy? Już wiem, to Ty napisałeś, że
            dla Ciebie znaczy.

            > > Nie każda feministka, nie każda kobieta, nie każdy
            > > facet, blablabla.
            >
            > Właśnie - blablabla, czyli truizmy, które nie mają nic do rzeczy.

            No, blablabla, sam widzisz. Wracamy do początku?

            > > No i to historia, więc.
            >
            > "Historia" w którym znaczeniu?

            Pospolitym. Chyba że żadnych Solanas, Warholi nie było, nas też nie ma. Czepiasz
            się jak nie wiem co. Zaraz się czepisz, że napisałam 'co', albo 'o'.

            > > Poza tym2, bądźmy poważni na serio - on podniszczył
            > > się też sam
            >
            > Tak, bądźmy poważni na serio: on sam do siebie nie strzelał.

            Strzelał a podniszczył, to nie to samo. Było jakieś 'przed', 'w trakcie' no i
            prawda, było 'po'. Więc bądźmy poważni i uczciwi na serio. Jego podniszczyła
            ona, ale ona podniszczyła się sama, bo ona jest zawsze winna, za wszystko i
            wszystkich, a nie tylko za siebie - Twój styl "myślenia", nie, raczej stosunku
            do ludzi, bo z myśleniem dobrze, tylko czasem zakłóca się, kiedy górę bierze
            nienawiść, jak widać.
            • takete_malouma Re: Lektura, która 20.08.09, 16:00
              easz napisała:

              > Myślałam, że to co przede wszystkim jest jasne - była
              > feministką.

              I o to mi zasadniczo chodziło.

              > Żeby poznać szczegóły właśnie muszę i chcę przeczytać
              > książkę - o niej, nie jakieś szczątki przy okazji np.
              > Warhola.

              Po co CHCESZ poznać szczegóły? Żeby mieć argumenty do wybielania Solanas i robienia z niej bohaterki? Bo obiektywizmu to u Stridsberg - wyznawczyni Solanas i tłumaczki SCUM na szwedzki - nie znajdziesz, gwarantuję. "Fakultet marzeń", kuźwa nędza jaki tytuł, wzniosły jak o nowej tohucie piosenka - albo o krematorium, bo jakoś trzeba by się było pozbyć tego całego bałaganu pozostałego po spełnieniu marzeń Valerie Solanas, prawda?

              > To fikcja literacka, ok, ale akurat autorstwa pisarki,
              > której inna książka bardzo mi się podobała.

              Która?

              > Teraz Ty zapodaj powody swojego ataku, słucham -

              Powód jest jeden i bardzo prosty: reklamujecie (ty i Stridsberg) i wynosicie na ołtarze kogoś, kto nawoływał do fizycznej eksterminacji grupy urodzeniowej, do której należę. Mało?

              Moja sygnaturka to też fikcja literacka.
              • easz Re: Lektura, która 21.08.09, 14:36
                takete_malouma napisał:

                > easz napisała:
                >
                > > Myślałam, że to co przede wszystkim jest jasne - była feministką.
                >
                > I o to mi zasadniczo chodziło.

                No, czyli zasadniczo o co?

                > Po co CHCESZ poznać szczegóły? Żeby mieć argumenty do wybielania Solanas i robienia z niej bohaterki?

                Dobrze przynajmniej, że na końcu zdania dałeś znak zapytania, ale i tak myślę, że taka paranoja już się kwalifikuje. TY wiesz najlepiej, co JA myślę. Dziwne, że się nie czepiłeś Lessing, której chęć przeczytania wyraziłam o wiele mocniej.

                > Bo obiektywizmu to u Stridsberg - wyznawczyni Sol
                > anas i tłumaczki SCUM na szwedzki - nie znajdziesz, gwarantuję. "Fakultet marzeń", kuźwa nędza jaki tytuł, wzniosły jak o nowej tohucie piosenka - albo o krem atorium, bo jakoś trzeba by się było pozbyć tego całego bałaganu pozostałego po spełnieniu marzeń Valerie Solanas, prawda?

                To są Twoje argumenty? Ziejesz nienawiścią bardziej niż kiedykolwiek. Z powodu książki i tego, że ktoś chce ją przeczytać. Nie ośmieszaj się już lepiej człowieku.

                > > To fikcja literacka, ok, ale akurat autorstwa pisarki,
                > > której inna książka bardzo mi się podobała.
                >
                > Która?

                Jedyna po polsku. Cytaty z autorki umiałeś znaleźć i tu przytargać, a tego nie dało rady sprawdzić? Plus wyszukiwarka forumowa np.

                > > Teraz Ty zapodaj powody swojego ataku, słucham -
                >
                > Powód jest jeden i bardzo prosty: reklamujecie (ty i Stridsberg) i wynosicie na ołtarze kogoś, kto nawoływał do fizycznej eksterminacji grupy urodzeniowej, do której należę. Mało?

                Aa! już jest dwójca w jednej osobie - ja i S., a może ja i Solanas? Teoria spisku w rozkwicie.
                Nie wiem jak Stridsberg, ale wiem jak ja - w któym miejscu to zrobiłam? Słucham. Albo może nie, nie mam ochoty słuchać tych bzdetów i szkoda czasu. Weż se sam jeszcze raz przeczytaj siebie tutaj i powtarzam - przestań się ośmieszać. Eot.

                P.S. Tytuł jest przetłumaczony dosłownie - fakulteten - wydziały, fakultety, dröm - marzenie. Mogłeś to najpierw sprawdzić, ale wolałeś rzucić g., a nuż przylgnie.
                • takete_malouma Re: Lektura, która 21.08.09, 15:36
                  > Ziejesz nienawiścią bardziej niż kiedykolwiek.

                  Każdy, kto nie dostrzega moralnej różnicy między pierwotną nienawiścią do grupy urodzeniowej a odwzajemnioną nienawiścią do osób i ugrupowań głoszących tę pierwszą nienawiść, powinien niezwłocznie oddać mózgownicę do serwisu.
                  • bene_gesserit Re: Lektura, która 21.08.09, 15:39
                    Noi w ten sposob dowiedzialas, sie easz, ze problem masz ty i twoja
                    mozgownica, a nie maluma i jego takete.

                    Czekalam na ten moment i to nawet calkiem krotko.
                    • takete_malouma Re: Lektura, która 21.08.09, 15:51
                      bene_gesserit napisała:

                      > Noi w ten sposob dowiedzialas, sie easz, ze problem masz
                      > ty i twoja mozgownica, a nie maluma i jego takete.

                      Co konkretnie kwestionujesz? Solanas naprawdę publikowała mizoandryczne odezwy, więc naprawdę była osobą głoszącą nienawiść do mojej grupy urodzeniowej. Easz zaś naprawdę obdarza tę postać co najmniej życzliwym zainteresowaniem. Masz problem z faktami?
                      • bene_gesserit Re: Lektura, która 21.08.09, 16:02
                        Jak tam blogus i w ogole dzialalnosc maskulistyczna? Skrzykneliscie
                        sie juz i bedziecie grupa kilku tysiecy bojkotowac Air France?
                        • takete_malouma Re: Lektura, która 21.08.09, 16:03
                          bene_gesserit napisała:

                          > Jak tam blogus i w ogole dzialalnosc maskulistyczna?

                          Chciałabyś wiedzieć.
                          • bene_gesserit Re: Lektura, która 21.08.09, 23:07
                            Juz wiem, dlaczego masz problemy z kobietami: nie dosc, ze
                            niesmialy, to jeszcze zgrywasz trudnego.
                      • easz Re: Lektura, która 22.08.09, 01:19

                        takete_malouma napisał:

                        > Co konkretnie kwestionujesz? Solanas naprawdę publikowała
                        > mizoandryczne odezwy, więc naprawdę była osobą głoszącą
                        > nienawiść do mojej grupy urodzeniowej. Easz zaś naprawdę
                        > obdarza tę postać co najmniej życzliwym zainteresowaniem. Masz
                        > problem z faktami?

                        Dobrze, przyznaję się - easz nie zna manifestu scum! wie tylko, że
                        jest i że jest feministyczny, cokolwiek to znaczy, a wg wypowiedzi
                        na forum kobieta znaczyć może bardzo wiele różnych, czasem
                        przeciwnych sobie rzeczy. Co teraz? Masz jeszcze jakiś problem z
                        faktami?

                        "-en" to nie jest końcówka liczby mnogiej, tylko szwedzkie "the".


                        To nie ja jestem specjalistką od Szwecji na tym forum, szwedzkiego
                        też nie znam, ale widzę, że to nie było trudne?
                        Wg mojego słownika fakulteten to liczba mnoga od fakultet
                        . I tam jest fakultet jednak, nie faculty, a angielski to jednak
                        nie szwedzki.

                        Znaczenie "zdolność, możność" jest nie mniej dosłowne, tak po
                        angielsku, jak i po szwedzku. Przynajmniej z
                        angielskiego "faculty" w tym drugim znaczeniu bywa bezmyślnie
                        tłumaczone na "fakultet" niemal równie często, jak "you're welcome"
                        na "witamy".


                        Oczywiście, a Ty to wiesz najlepiej, lepiej od zawodowej tłumaczki,
                        pardon, bezmyślnej. Nie omieszkam zapytać tłumaczki, kiedy tu zajrzy.
                        Nie szkoda Ci czasu na tę dziecinadę?
                        Tym razem naprawdę eot.
                        • takete_malouma Re: Lektura, która 25.08.09, 16:35
                          easz napisała:

                          > Dobrze, przyznaję się - easz nie zna manifestu scum!
                          > wie tylko, że jest i że jest feministyczny, cokolwiek
                          > to znaczy,

                          Może na przykład znaczyć tyle, co uznawany przez feministki za 'swój'. Piłka jest w twoim ogródku.

                          > To nie ja jestem specjalistką od Szwecji na tym forum,
                          > szwedzkiego też nie znam, ale widzę, że to nie było
                          > trudne? Wg mojego słownika fakulteten to liczba
                          > mnoga od fakultet.

                          Poważnie? Założę się, że po prostu podana jest jakaś druga forma (lub końcówka) i wcale nie jest napisane, że to liczba mnoga.
                • takete_malouma Re: Lektura, która 21.08.09, 15:58
                  easz napisała:

                  > Teoria spisku w rozkwicie.

                  Nie żadna teoria spisku, bo spiski są z definicji tajne, wy zaś ikonizujecie Solanas zupełnie jawnie.

                  > Nie wiem jak Stridsberg, ale wiem jak ja - w którym
                  > miejscu to zrobiłam? Słucham

                  W tym, w którym obdarzyłaś postać Solanas życzliwym zainteresowaniem i podzieliłaś się tym zainteresowaniem z forum.

                  > P.S. Tytuł jest przetłumaczony dosłownie - fakulteten
                  > - wydziały, fakultety, dröm - marzenie.

                  Znaczenie "zdolność, możność" jest nie mniej dosłowne, tak po angielsku, jak i po szwedzku. Przynajmniej z angielskiego "faculty" w tym drugim znaczeniu bywa bezmyślnie tłumaczone na "fakultet" niemal równie często, jak "you're welcome" na "witamy".
                • takete_malouma Re: Lektura, która 21.08.09, 16:01
                  easz napisała:

                  > P.S. Tytuł jest przetłumaczony dosłownie - fakulteten
                  > - wydziały, fakultety,

                  "-en" to nie jest końcówka liczby mnogiej, tylko szwedzkie "the".
            • takete_malouma Stridsberg, kapłanka Solanas 20.08.09, 16:31
              Stridsberg wrote:

              "I have never loved a text like I love Valerie's text. No text has changed me as it has... I just want to talk with Valerie. I can't stop thinking about about Valerie."

              The book that followed after translating the SCUM Manifesto, Drömfakulteten: ett tillägg till sexualteorien (The Dream Faculty: A Supplement to the Theory of Sexuality), stands as Stridsberg's attempt to imagine, or re-imagine, enough of the personal history of Solanas in order to fill her out as a person, rescue her ideas from the shadow of her conviction for attempted murder, and engage in a conversation that Solanas' death in 1988 rendered impossible.


              Biedna, zapomniana sierotka, której sztuki są nadal wystawiane, a znana szwedzka polityczka zaleca, by w każdym pokoju hotelowym był egzemplarz Manifestu SCUM.

              Needless to say, these are not the aims of most conventional novels.

              Oczywiście, bo "Fakultet..." (mam dziwne wrażenie, że tłumaczenie tytułu jest błędne) to nie jest konwencjonalna powieść. To hagiografia.
    • six_a Re: Lektura, która 09.08.09, 16:18
      nieco offowo, ale tak mnie rozbawił artykuł o rodzimych skandalistkach, że zapodam - o literaturze jest, żeby nie było to tamto;) może i od pupy, ale chyba niemowlaka, z drugiej strony lepiej od pupy niż dajmy na to od czapki, dobra nie będę się czepiać;)
      • easz Re: Lektura, która 11.08.09, 21:42

        Sixo, ale o co Ci konkretnie chodziło??
        • six_a Re: Lektura, która 11.08.09, 23:50
          no zdenerwował mnie ten przyczynek, począwszy od infantylnego tytułu z pupą,
          przez wynurzenia, że kobiety się starają, ale pszesz wiadomo, że albo chcą coś
          udowodnić, przeważnie jakiemuś byłemu narzeczonemu, albo mimo wyedukowania są
          bezradne wobec własnych pragnień i tu znaczące mrugnięcie okiem, bo wiadomo, że
          te klymaty najlepiej panowie opanowali. dalej jest, że o fizjologii nie daje się
          czytać (moim zdaniem się da, co więcej, jak pani sobolewska nie daje rady
          przebrnąć przez fizjologię, to i przez seks nie przebrnie) i w końcu
          przeleciawszy się po gretkowskiej w tempie jak po cmentarzu 1 listopada JS
          dociera do porażającej konkluzji, że "niczego na miarę Strachu przed lataniem"
          do tej pory po polsku nie napisano."

          no pewnie, że nie, bo polka seks pod kołdrą preferuje, a w ogóle to się szykuje
          do egzaminu na matkeboską i nie ma czasu na pierdoły. taki oto wizerunek polki
          musi chyba mieć pani Joanna Es, która zatrzymała się na strachu w roku 1973 i do
          tej pory nie odleciała.

          eeee tam.

          dodatkowo rozjuszył mnie artykuł o jędrusik z wo, w którym wszyscy jeżdżą po
          niej jak po łysej kobyle, a prym wiodą panowie zarzekający się jak jeden mąż, że
          kalinka w ogóle nieseksowna była.
          to jakby zupełnie nie współgra z opisami, że z jej łóżka wysypywali się faceci
          za każdą ich wizytą w jej domu. hmm.
          no tak, ale co taka kalina ma wspólnego z zabetonowanym w ich móżdżkach
          wizerunkiem matki-patriotki.

          eeee tam po raz drugi.
          • easz Re: Lektura, która 12.08.09, 00:42

            To chyba muszę jeszcze raz ten artykuł przeczytać, bo raczej mnie nie
            zeźlił. Drażnią mnie raczej reklamiarskie podchody pod Arundati.

            I teksty w stylu 'wiele kobiet (czyt. prawie wszystkie kobiety) jest
            takich i tak ma, marzy o tym, ale tylko mnie stać było na uczciwość, żeby
            to przyznać, tylko ja napisałam otwarcie i szczerze blablabla'. 1 - reszta
            to zakłamane świętoszki, 2 - nawet jeśli wiele jest takich itd., to
            szkoda, że się jedna z drugą nie poważą odważne autorki pod pseudonimami
            wejść głębiej w powody itp. Wydaje mi się to mało prokobiece.

            Drażni mnie 2 - czy po to Colette uczyniła z kobiety-przedmiotu kobietę-
            podmiot m.in. w erotyzmie, żeby teraz ktoś wycierał sobie tym buzię i bez
            świadomości skąd, co i dlaczego wzgardliwie znów robił z niej przedmiot,
            bez komentarza, bez kontekstu?
            Uff, to se wylałam trochę znów.

            "niczego na miarę Strachu przed lataniem" do tej pory po polsku nie
            napisano."
            A napisano? Jeśli tak, to zapodaj.

            A że pupa - na stronie głównej było, to byś dupę chciała? Ciekawe, czy
            system wykropkuje? ;)
          • kocia_noga Re: Lektura, która 29.09.09, 12:23
            six_a napisała:

            > no zdenerwował mnie ten przyczynek, począwszy od infantylnego
            tytułu z pupą,
            > przez wynurzenia, że kobiety się starają, ale pszesz wiadomo, że
            albo chcą coś
            > udowodnić, przeważnie jakiemuś byłemu narzeczonemu, albo mimo
            wyedukowania są
            > bezradne wobec własnych pragnień i tu znaczące mrugnięcie okiem,
            bo wiadomo, że
            > te klymaty najlepiej panowie opanowali. dalej jest, że o
            fizjologii nie daje si
            > ę
            > czytać (moim zdaniem się da, co więcej, jak pani sobolewska nie
            daje rady
            > przebrnąć przez fizjologię, to i przez seks nie przebrnie) i w
            końcu
            > przeleciawszy się po gretkowskiej w tempie jak po cmentarzu 1
            listopada JS
            > dociera do porażającej konkluzji, że "niczego na miarę Strachu
            przed lataniem"
            > do tej pory po polsku nie napisano."
            >
            > no pewnie, że nie, bo polka seks pod kołdrą preferuje, a w ogóle
            to się szykuje
            > do egzaminu na matkeboską i nie ma czasu na pierdoły. taki oto
            wizerunek polki
            > musi chyba mieć pani Joanna Es, która zatrzymała się na strachu w
            roku 1973 i d
            > o
            > tej pory nie odleciała.
            >
            > eeee tam.
            >
            > dodatkowo rozjuszył mnie artykuł o jędrusik z wo, w którym wszyscy
            jeżdżą po
            > niej jak po łysej kobyle, a prym wiodą panowie zarzekający się jak
            jeden mąż, ż
            > e
            > kalinka w ogóle nieseksowna była.
            > to jakby zupełnie nie współgra z opisami, że z jej łóżka
            wysypywali się faceci
            > za każdą ich wizytą w jej domu. hmm.
            > no tak, ale co taka kalina ma wspólnego z zabetonowanym w ich
            móżdżkach
            > wizerunkiem matki-patriotki.
            >
            > eeee tam po raz drugi.
            >


            Ty weź Siksa i napisz książkę, normalnie marzę o tym, żeby ją
            przeczytać.

            ponad 11tys postów, o Bogini!
    • gazeta_mi_placi Re: Lektura, która 20.08.09, 17:19
      Z innych wartościowych lektur polecam:

      "Dziecko Agaty-anatomia manipulacji"



      • bugmenot2008_2 Re: Lektura, która 21.08.09, 14:39
        O! to Najfeld - chodzące potwierdzenie tego, że parytety to fantastyczny pomysł - nawet książki pisze. Nie wiedziałem.
    • easz i co - 28.09.09, 17:31

      - ktoś już czytał? Bo mam pytanie.
      Bene??
    • tad9 Re: Lektura, która 28.09.09, 22:59
      cóż....Solanas była dokumentnie szurnięta i to w sposób niebezpieczny dla
      otoczenia. co sądzić o ruchu, który ma takie idolki?
Pełna wersja