Dodaj do ulubionych

Jak ktoś się oburza widokiem

17.08.09, 18:40
kobiety za kierownicą kombajnu - to tego niech nie czyta, chyba,że na własną
odpowiedzialność ;)
wiadomosci.onet.pl/1567110,2679,1,1,czulo_sie_te_jednosc_z_samolotem,kioskart.html
Właśnie w TVP Kraków leci program o samolotach spitfire i o tym kto je pilotował.
Obserwuj wątek
    • benek231 A jak sie nie oburza? 17.08.09, 19:29
      gotlama napisała:

      > kobiety za kierownicą kombajnu - to tego niech nie czyta, chyba,że na własną
      odpowiedzialność ;)

      *Kobiety lataja teraz samolotami bojowymi - wykonuja bojowe zadania zarowno jako
      pilotki na F15 jak i Apache czy/i Black Hawk helikopterach.
      W czym problem :O)

      Z tym kombajnem bylo jednak cos do rzeczy, gdyz zaczelo sie od traktoru. To z
      kobiety na traktorze robiono sobie jaja, ale glownie z powodu "technicznych
      zalet" tej maszyny. Traktory produkowane w latach 40ch czy 50ch, jeszcze te z
      bendixami, mialy to do siebie ze po godzinnej jezdzie czlowiek trzasl sie przez
      kolejne dwie godziny jakby chorobe wibracyjna zlapal. Ponadto kierownica
      oczywiscienie miala wspomagania wiec nalezalo miec silne lapska. Podsumowujac,
      zdrowe to to nie bylo z cala pewnoscia. Jaja z radzieckiej kobiety na traktorze
      mialy wiec swoje solidne podstawy.
      Pozniej konserwatysci przeniesli traktorowe uprzedzenia na kombajn, choc
      kombajnami juz tak nie trzeslo.

      W kazdym badz razie uprzedzenia te zupelnie nie przystaja do wspolczesnych
      kombajnow, ktorymi jezdzi sie w wiekszym komforcie niz limuzyna z lat 50ch.
      • gotlama Re: A jak sie nie oburza? 17.08.09, 19:52
        A ty myślisz że Gaz 66 to miał wspomaganie, albo taka jazda Ładą Niwką w błocie
        po osie nie zastępowała ćwiczeń na siłowni ;)

        Albo biorąc pod uwagę czasy tuż po II Wojnie - że taskanie na koromyśle
        hektolitrów wody było zdrowe? To co, jaja sobie robimy z polskiej kobiety
        noszącej wodę, bo mąż albo z wojny nie wrócił albo wrócił kaleką - też mają być
        zdrowe?
        Taka była potrzeba czasu. W USA nikt nie śmiał się z kobiet które poszły do
        fabryk w zastępstwie mężczyzn walczących na froncie.

        Specjalnie przypominam o tamtych paniach, gdyż sporo osób sobie wyobraża, że
        wtedy wszystkie, ach wszystkie niewiasty, jeno wzdychały czekając na dzielnych
        pilotów.
        • benek231 Re: A jak sie nie oburza? 17.08.09, 20:05
          gotlama napisała:

          > A ty myślisz że Gaz 66 to miał wspomaganie, albo taka jazda Ładą Niwką w
          błocie po osie nie zastępowała ćwiczeń na siłowni ;)
          >
          > Albo biorąc pod uwagę czasy tuż po II Wojnie - że taskanie na koromyśle
          hektolitrów wody było zdrowe? To co, jaja sobie robimy z polskiej kobiety
          noszącej wodę, bo mąż albo z wojny nie wrócił albo wrócił kaleką - też mają być
          zdrowe?
          > Taka była potrzeba czasu. W USA nikt nie śmiał się z kobiet które poszły do
          fabryk w zastępstwie mężczyzn walczących na froncie.
          >
          > Specjalnie przypominam o tamtych paniach, gdyż sporo osób sobie wyobraża, że
          wtedy wszystkie, ach wszystkie niewiasty, jeno wzdychały czekając na dzielnych
          pilotów.

          *Stwierdzajac to co powyzej nie twierdzilem jednoczesnie, ze troska o kobiece
          zdrowie nie szla reka w reke z hipokryzja, jako ze konczyla sie wraz z wejsciem
          kobiety w zajecia domowe, ktore niejednkrotnie ciezsze byly od jazdy na
          traktorze. No ale to byly prace domowe wiec wszystko bylo OK i po bozemu.

          Po nanoszeniu wody ze studni badz pompy ulicznej mogla sobie kobieta pozwolic na
          nieco rozrywki, piorac zatluczone w fabryce koszule i gacie meza na tarce zwanej
          tez pralka. Po godzinie fanu zazwyczaj nie czula ramion, ale za to czula knykcie.
          • gotlama ciekawostka 17.08.09, 21:07
            Ponoć w czasach II Wojny spitfire w języku potocznym znaczyło "energiczna,
            nerwowa, kąśliwa baba" stąd nazwa tego samolotu ;)
            Podaję informację na odpowiedzialność programu z TVP KRAKÓW.
            Co do technik prania to tara tarą a a kijanka kijanką.
            • benek231 Re: ciekawostka 17.08.09, 21:47
              gotlama napisała:


              > Co do technik prania to tara tarą a a kijanka kijanką.

              *W mojej okolicy nikt nie uzywal kijanki z powodu braku potoka :)

              Nie dalej jak miesiac temu ogladalem interesujacy wywiad z zenska zmiana zalogi
              pilotujacej prezydencki Boeing747 (teraz Obamy).
              Zapomnialem o tym wspomniec wczesniej.
              • gotlama Re: ciekawostka 17.08.09, 21:59
                EEE.. toś ty z miasta ? czy z pustyni ;)
                Żarty żartami, ale wnikliwe studiowanie historii powszechnej zazwyczaj obala
                wiele mitów na temat siły oddziaływania kobiet za pomocą wyłącznie tego co
                zlokalizowane "inter pedes puellarum" choć często tez nie odnawia temu
                czynnikowi siły rażenia.
                • benek231 Re: ciekawostka 17.08.09, 22:13
                  gotlama napisała:

                  > EEE.. toś ty z miasta ? czy z pustyni ;)

                  Najpierw uzywana byla woda z recznej pompy niemal_glebinowej :), z tym dlugim
                  ramieniem obciazonym na koncu, ktore nalezalo unosic i opuszczac, by z rury
                  poleciala woda. Jakos w 58r. zalozyli nam wodociag i w poblizu tamtej pompy
                  wyrosl hydrant, z raczka na ktora nalezalo nacisnac. No i gdzie tam mozna bylo
                  uzywac kijanki :)
                  Nie wszyscy maja Wisle - plynaca przez miasta srodek :O))

                  Wczesniej zapomnialem dodac, ze liderka tamtej zalogi byla w stopniu majora i na
                  codzien sluzyla w marines.
                  • gotlama zupełnie od rzeczy 17.08.09, 22:36
                    Taka pompka zwana "abisynką" była bardzo powszechna na nowo powstających
                    "socjalistycznych" osiedlach. Miała w razie wojny zabezpieczyć jakikolwiek
                    dostęp do wody. A najczęściej zabezpieczała dostęp do wody w razie zdarzeń które
                    nasza wówczas Ludowa Ojczyzna bohatersko opanowywała. Np. pęknięcie wodociągu ,
                    bo spawacz zaoszczędził elektrodę na prywatną fuchę ;)
                    Abisynka była prawie równie powszechna jak kwadratowe szybiki schronów rzekomo
                    przeciwatomowych.

                    Nie tylko Wisła płynie przez środek miasta ;) Inne rzeki bazujące na tym samym
                    rdzeniu nazwy - też ;)
                    • benek231 Re: zupełnie od rzeczy 17.08.09, 23:55
                      gotlama napisała:

                      >
                      > Nie tylko Wisła płynie przez środek miasta ;) Inne rzeki bazujące na tym samym
                      rdzeniu nazwy - też ;)


                      *Jak na przyyyklaaad... :O)
    • chicarica Re: Jak ktoś się oburza widokiem 17.08.09, 19:40
      forum.gazeta.pl/forum/w,212,48739506,48853086,Swoje_zdanie_juz_tu_kiedys_wyrazilam_Howgh_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,212,48739506,,Kaleson_a_propos_kobiet_pilotow_.html?s=0
      Tyle kiedyś napisałam już tutaj na ten temat, jakże mi bliski.
      • dzikowy Re: Jak ktoś się oburza widokiem 17.08.09, 21:51
        Statystycznie kobiety bardziej nadają się na pilotów myśliwców, bo
        statystycznie są niższe. To szczególnie istotna cecha w sytuacji gdy
        odporność na przeciążenia jest kluczowym kryterium. Chociaż myślę, że
        UE powinna narzucić w tej kwestii parytet w imię przewagi polityki
        równościowej nad zdrowym rozsądkiem.
        • gotlama Mężczyźni to dranie, dzikowy TYŻ 17.08.09, 22:08
          Ty się draniu w sygnaturce traktującej o napędzie nie naigrawaj z biednej
          niewiasty którą życiowe perypetie zmusiły do zamiany Omegi na Golfa III GTI.;)
          A co do np. tzw testu Piórkowskiego - to możemy sobie popróbować...
    • margot_may Re: Jak ktoś się oburza widokiem 17.08.09, 23:52
      Jak byłam w podstawówce to sklejałam modele samolotów. Ale nie te z okresu II
      WŚ, bo według mnie były szkaradne. Raz przyszła do mnie koleżanka ze szkoły,
      wpuściłam ją do sanktuarium i czekałam na wyrazy zachwytu, a ona mi: wiesz,
      nikomu nie powiem!
      Z początku nie rozumiałam o co jej chodzi. :)

    • stephen_s Moje zdanie w tej kwestii znacie... 18.08.09, 00:25
      ... więc chyba się wypowiadać nie muszę :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka