Mam problem z orgazmem.wiem ze było już sporo wątków na ten temat,ale szukam
konkretnych porad, najlepiej od kobiet, które też miały z nim problem i go
rozwiazały.miałam dwa orgazmy w życiu.mam 25 lat.jestem bardzo żywiołowa (adhd
normalnie;P),w gorącej wodzie kąpana.być moze powstaje kolizja.w łózku zaś
lubie nie sam seks ale pieszczoty.seks również,ale czuje sie niespełniona,no
bo nie ma happy endu

chciałabym sie wybrać do seksuologa (czy ktoś zna
jakiegoś fajnego i w miare taniego w poznaniu?).Jakas babeczka napisała ze
sama sie nauczyła orgazmu-ćwiczyła mięsnie kegla.mówiła ze trzeba tez poznać
swoje ciało.a ja rzeczywiście go nie znam,bo nie wiem nawet gdzie jest mój
punkt G.
podzielcie sie radami,bo nie chce do końca życia jedynie dawać,a zaznaczam, ze
zawsze staram się dawać jak najwięcej z siebie.
ktoś tez napisał ze może to być kwestia akceptacji-fakt,mam małe piersi i
marze o dużych...ale co zrobić, takie są niestety.niekiedy czuje sie
seksowana, a nieraz beznadziejna.
wiem ze głównie problem siedzi w mojej psychice, ale co mam zrobić???dziękuje
za porady.
pozdrawiam i dużo szczytowań życze;P