asik-asik
05.01.10, 20:37
Opowiem Wam coś, bo inaczej rozwalę komputer...
10 lat temu miałam operację. Poszłam 1 raz w życiu do ginekologa po tabletki - on stwierdził, ze to ciąża... Była taka możliwość więc przerazilam się ogromnie i poszłam na USG, które wykazało 10 cm torbiel jajnika. Lekarz za bardzo nie potrafił swtierdzić z której strony, więc rodzice zabrali mnie jeszcze do innego na konsultację. Postanowili natychmiast operować, ponieważ spory rozmiar i waga (1kg) powodowały nacisk na pęcherz (ciągle biegałam siku), poprzyrastało się do jelit i mogło grozić "skrętem kiszek". Pozniej kilka lat bylam na cotygodniowych a pozniej co kilkumiesiecznych kontrolach. Wyjechałam za granicę. Poszlam po tabletki i byłam bardzo zdziwiona, że dostałam je od razu, za darmo, bez badań, jedynie na podstawie wywiadu i zmierzonego ciśnienia. Sugerowałam pielęgniarce (w Anglii to one zajmują się tymi sprawami), że kiedyś miałam operację, czy przewidziane jest jakieś badanie. Ale wysłała mnie tylko na cytologię, która wyszła ok. 4 lata brałam sobie tabletki i nikt mnie nie chciał badać sugerując, że nie ma obawy, cysta nie musi wrócić. Pewnego dnia dopadły mnie traszliwe bóle brzucha w pracy