Gość: zmeczona
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
28.06.10, 13:29
Witam wszystkich!
Mam dylemat: od dosc dawna (3 lata) biore tabletki antykoncepcyjne Harmonet.
Do tej pory chwalilam je sobie bo nie dopadaly mnie zadne skutki uboczne, ale
od pewnego czasu czuje sie coraz bardziej zdolowana, mimo ze zycie przynosi mi
raczej powody do radosci. Rozmawialam z paroma kolezankami i wszystkie tak
mialy, po pewnym czasie dostawaly od pigulek dola ktory sie poprawial po ich
rzuceniu.
W zwiazku z tym wszystkim rzucilabym bez wahania, ale jest jedno ale: w lipcu
pod koniec przyjezdza do mnie moj chlopak (z daleka), na dwa miesiace (a
planuje nawet zostac w Polsce) i panicznie sie boje, ze jesli teraz rzuce
(jestem pod koniec opakowania), to akurat na jego przyjazd moge znowu zaczac
owulowac. A do prezerwatyw nigdy duzego zaufania nie mialam. Co radzicie:
rzucic i nie stresowac sie czy zostac przy i dalej znosic stany depresyjne?