szkodnik1
22.03.04, 09:43
...żona poroniła w 11 tygodniu ciąży, płód został zaatakowany przez virus i
jego akcja serca ustała, dwa dni później organizm pozbył się płodu
(praktycznie wystąpił normalny poród).....
....w dzień po porodzie martwego płodu, udaliśmy się do szpitala, tam lekarz
dokonał "czyszczenia" macicy.....
.....było krwawienie, które ustąpiło - jak powiedział lekarz - w przeciągu
tygodnia.....
....lekarz powiedział też że za miesiąc powinien nastąpić cykl
miesiączkowania - ten jednak nie nadszedł.....
.... żona przez cały czas brała luteinę.....
....podejrzewaliśmy, że żona mogła zajść w ciążę, lecz lekarz powiedział, że
nawet jakby zaszła, to marne są szanse, że względu na to, że zarodek nie
utrzyma się ścianki macicy.....
.....zrobiliśmy test....który nie dał nam prawidłowej odpowiedzi, gdyż druga
kreska była ledwo widoczna....
tymczasem żonę bolą piersi, ma dziwne nastroje i je takie rzeczy, że mdli
mnie jak na to patrzę..... (jak przed wcześniejszym zajściem w ciążę)
Pytanie....
czy jest możliwe, że żona jest w ciąży a jeśli jest to jakie są szanse, że ją
donosi...????
.....nie chcemy robić drugiego testu, bo nie chcemy sobie robić
nadziei.....po poronieniu żona przeszła szok i nie chcę dopuścić do ponownego
stanu jej załamania.....
pozdrawiam....