Pisze kompletnie zdołowana.
Mam zdiagnozowana chorobę hashimoto (jestem juz na tamtym forum) ale postanowilam zapytac i Was.
Planuje kolejna ciążę , mam 35 lat. Endokrynolog zaleciła mi sparwdzić poziom prolaktyny (mam wrażenie że ostatnio mocniej tyję, bola mnie piersi, ale nie mam mlekotoku, ani zawrotów glowy)
Codziennie leczę sie euthyroxem. Mam ciagle niedoczynność.
odebrałam dzis wyniki i...
PRL 1166 przy normoe 102 - 496
po MTC po godzinie - 7660
Starsznie sie nakręcam. Właściwie jestem pewna ze mam guza w mózgu. Gdybym mogla, natychmiast zrobilabym rezonans.
Żeby bylo weselej jestem osoba cierpiącą na napady paniki więc nakręcanie mam we krwi.
Czy możecie podzielic się Waszymi doswiadczeniami z walki z nadmiarem prolaktyny?
Czy często są to nowotwory?
Wizyte u endo mam dopiero 2 marca. Nie mam kogo zapytać