5 lutego mialam ost. miesiaczke. Owulacja najprawdopodobniej byla 19/20 luty( duza ochota na seks+ przezroczysty, ciagnacy sie sluz) no i byly w zwiazku ztym igraszki z mezem. Przez chwile bez prezerwatywy, a potem do konca juz z prezerwatywa. Tak tak, slyszalam o plynie wytwarzanym przy duzym podnieceniu, wiem, ze moze zawierac plemniki..Co prawda moj maż tego nie wytwarza, ale rozne cuda sie zdarzaja

Do rzeczy. Wczoraj wykonalam test ciązowy( bardzo czuly, moze nawet najczulszy z dostepnych First Response, w Polsce chyba niedostepny, na opakowaniu jest napisane ze wykrywa ciaze na 6 dni przed spodziewana miesiaczka) i wyszedl negatywny. Dodam, ze miesiaczki mam nieregularne, tzn kazdego miesiaca okres przychodzi kilka dni pozniej. A co do objawow, to owszem, są(nerwowosc, bol podbrzusza) ale z tego co wyczytalam moga tez oznaczac ciaze, gdyz bywaja identyczne do tych przepowiadajacych okres.
Ogolnie czuje sie jakbym miala za chwile go dostac, ale tak samo sie czulam w pierwszej ciazy, a fasolka juz rosla sobie we mnie w najlepsze

Z gory dziekuje za wszelkie odpowiedzi i pozdrawiam