Witajcie, jutro zapisuję się do gina ale może ktoś wie co to może być? Mam różowe plamienia, po raz 1 pojawiły się też w poprzednim cyklu ( okolicach owulacji), ale raczej nic takiego sobie nie przypominam wcześniej. W tym cyklu były około 12- 15 d. c., skojarzyłam, że może znów owulacja. Ale teraz jest tydzień przed okresem i znów są te plamienia w dodatku pojawiły się jakieś strzępki żywej krwi

Miewałam różne plamienia ale zwykle one są brązowawe. Te są inne, jakby kremowy śluz podbarwiony delikatnie na różowo. Ktoś ma jakiś pomysł? Czuje się dobrze, nic mnie nie boli.