Dodaj do ulubionych

Co zrobić by iść do lekarza???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 13:43
Mam 30 lat i nigdy nie byłam u ginekologa. Mam świadomość jakie to ważne dla
kobiety ale nie potrafię się przemóc. Kombinuję jak koń pod górkę... Napawa
mnie wstętem sama myśl że ktoś może mnie TAM badać. Z drugiej strony wiem że
im później tym gorsze mogą mnie czekać "niespodzianki". Okropieństwo! Czy też
miałyście taki problem? Jak to pokonać?! Poradźcie!!!!!!
Obserwuj wątek
    • mamalgosia Re: Co zrobić by iść do lekarza??? 30.11.04, 13:48
      Jeśli ten wątek nie jest jakąś podpuchą, to po prostu nie masz wyjścia - musisz
      się przemóc. Z postu wynika, że chcesz iść do ginekologa, tylko się
      boisz/wstydzisz. Skoro chcesz, to po prostu idź. Najlepiej do prywatnego, to Cię
      nie owrzeszczy
    • Gość: też cykor :-) Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.crowley.pl 30.11.04, 13:54
      Ja też sie bałam. Strasznie. Ale nie zwlekałam tak długo jak Ty. Poszłam
      pierwszy raz jak miałam 21 lat. I naprawde nie było źle. Naprawdę. Wyszłam z
      gabinetu z lekkim sercem smile i przekonaniem że jest to 1000 razy lepsze niż
      dentysta wink Znajdz dobrego lekarza - popytaj koleżanek, poszukaj na forum a
      potem idz jak najszybciej. Po prostu idz - nie myśl o tym za dużo, nie
      wyobrażaj sobie, jak bedzie, ani tego, jak sie bedziesz bac czy wstydzic. Bo
      tak tylko nakręcisz swój strach i potem uciekniesz spod drzwi gabinetu wink A
      ginekolog naprawde nie jest taki straszny - mówi Ci to największa panikara w
      kraju. Ja sie denerwuje potwornie nawet jak mam iść do zwykłego lekarza,
      umieram ze wstydu jak mam być osłuchana a jakoś ginekologa przeżyłam. I to nie
      raz. Podstawa - dobry, życzliwy, taktowny lekarz. Powodzenia
    • Gość: anni Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: 217.11.141.* 30.11.04, 14:01
      moze zachoruj na raka szyjki macicy ?
      • Gość: mumiś Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.icpnet.pl 30.11.04, 14:07
        czarne poczucie humoru wink

        włóż sobie butelkę w pochwę wink
        • Gość: gocha Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: 212.160.172.* 30.11.04, 14:16
          ja mam 28 lat i tez nie byłam sad(( kurczę...myślę o tym cały czas, mam straszne
          wyrzuty sumienia...Do dentysty mogę iść i bez znieczuelenia i mogę chodzić za
          wszystkich, byle ktoś poszedł za mnie do ginekologa sad( Ja myślę, że takich
          osob jest nprawdę dużo, bo interesuję się tym i jaka jest reakcja
          otoczenia/lekarzy:
          - spam
          - ironia
          - (lekarzy) - suche informacje - fotel, wziernik, wymaz
          - lub ogólne - przeżyjesz.
          Nie ma żadnej informacji na temat jak przełamać wstyd przed rozebraniem sie
          przed obcą osobą, w jaki sposób przestawić swe myślenie itd. Wszędzie są
          nagłaśniane akcje badaj się, cytologia, chodźcie i ok - ale nie podchodzi się w
          sposób bardziej ludzki, imtymny, zyczliwy. Ja wiem, że olbrzymia większość osób
          jest otwarta i wizyta u gina to pestka - naprawdę chylę czoła i nie wiecie jak
          zazdroszczę, ale jeśli późnie efekty akcji są takie, że mało kobiet się
          zgłasza, że nowotwory narządów rodnych są u w tak dużej liczbie, to dlaczego
          nikt nie zwraca uwagia na ten aspekt -a spekt intymności - do cholery - aż
          chciałoby się krzyknąć. Kobiet, które wstydzą się tej wizyty i ją odkładają
          jest ogrom, ale ja nie znajduję nigdzie pomocy, próćz ironi...
          • monika_5 Re: Co zrobić by iść do lekarza??? 30.11.04, 14:20
            Ja byłam 1 raz 10 lat przed wami a zagoniła mnie tam jakaś infekcja, sama
            znalazłam lekarza oczywiście prywatnie.Nie jesttaki zły ten pierwszy raz.
          • Gość: anni Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: 217.11.141.* 30.11.04, 14:42
            mysle ze dorobienie sie powaznym stanow nie wynika ze strachu przed
            ginekologiem i wstydem przed rozebraniem sie ale tylko z niewiedzy i ciemnogrodu
            wstydza sie bo po co pobozna panienka ma chodzic do ginekologa - a noz sie
            puszcza i chce sie pozbyc nieslubnego dziecka
            po co mezatka ma isc a noz cos zlapala od innego albo nie moze zaciazyc toz to
            wstyd i trzeba sie modlic a nie lazic po ginekologach
            po co wdowa ma isc do ginekologa przeciez ona juz dawno nie uzywa
            itp itd



            • Gość: Kasia Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.chello.pl 30.11.04, 14:55
              a jestem jeszcze dzewicą i też cholernie boję się tych badań, mam 26 lat,
              chłopaka z którym chce zacząć współżycie, już tyle razy odkładam tego
              ginekologa, jak sie przełamac?
              • Gość: mysza Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 18:17
                Dopusc do siebie mysl ze dla ginekologa to rutyna i juz. Moja sytuacja jest
                dokladnie taka jak twoja, ale mam juz 1 wizytę za sobą. Nie mysl o tym za wiele
                i nie nastawiaj sie na niewiadomo co. Poprostu umów sie i idz najlepiej do
                ginekologa - kobiety i poradz sie znajomych bo wybor jest zazwyczaj duzy. Nie
                sluczaj zadnych mitow o wizytach u g. bo sa przesadzone. Tyle kobiet chodzi na
                wizyty i to naprawde nic strasznego. Uwierz mi bo sama to przezylam. A lepiej
                zaczac chodzic wczesniej nawet dla swietego spokoju niz pozniej zalowac tego. I
                tak bedziesz musiala kiedys tam pojsc. To nic strasznego! Ja tez sie balam, ale
                po wizycie przekonalam sie, ze moj strach nie mial zadnych podstaw.
                Powodzenia!!!
            • genepis Re: Co zrobić by iść do lekarza??? 02.12.04, 10:48
              > mysle ze dorobienie sie powaznym stanow nie wynika ze strachu przed
              > ginekologiem i wstydem przed rozebraniem sie ale tylko z niewiedzy i
              ciemnogrod
              > u
              > wstydza sie bo po co pobozna panienka ma chodzic do ginekologa - a noz sie
              > puszcza i chce sie pozbyc nieslubnego dziecka
              > po co mezatka ma isc a noz cos zlapala od innego albo nie moze zaciazyc toz
              to
              > wstyd i trzeba sie modlic a nie lazic po ginekologach
              > po co wdowa ma isc do ginekologa przeciez ona juz dawno nie uzywa
              > itp itd

              Bzdury opowiadasz, albo projektujesz
          • the_kami Re: Co zrobić by iść do lekarza??? 30.11.04, 15:47
            Piszesz o problemach z przełamaniem wstydu i przestawieniem myślenia...
            Wiesz, ja Cię nie do końca rozumiem, bo ja jestem z tych, co to do ginekologa
            idą tak samo jak do laryngologa albo okulisty.
            Ale myślę sobie, że w analogicznej sytuacji dla mnie argumentem byłoby
            zagrożenie chorobami. Które częstokroć nie dają żadnych, albo prawie żadnych
            objawów, a jednocześnie nie dość, że są groźne, to czasem nawet śmiertelne. I
            strach przed tym, przed zagrożeniem - byłby silniejszy niż wstyd. Dla mnie.
            • very_martini Re: Co zrobić by iść do lekarza??? 30.11.04, 20:28
              Rozczulasz mnie.
              Kami, jesli Ci się wydaje, że bycie kobietą "nowoczesną", czy też, pewnie wolisz
              to słowo, "postępową", polega na tym, że nie czujesz skrępowania jeśli ktoś
              świeci ci żarówką w łechtaczkę, to chyba powinnam mieć nadzieję, że tzw postęp
              szybko przestanie postępować. Ja gina też taktuję po prostu jak lekarza, ale
              doskonale rozumiem dziewczyny, dla których rozchylenie przed kimś nóg nie jest
              tym samym, co otworzenie buzi przed dentystą albo zdjęciem skarpetki przed
              ortopedą. Zagrożenie chorobami zawsze jest argumentem przemawiającym za wizytą u
              lekarza, ale "przestawienie myślenia" naprawdę nie jest prostą sprawą i przy
              odrobinie empatii da się to zrozumieć


              16%VOL
              22%VAT

              takie tam sobie forum homeopatia
              • the_kami Re: Co zrobić by iść do lekarza??? 01.12.04, 09:15
                very_martini napisała:

                > Rozczulasz mnie.

                O, doprawdy? uncertain

                > Kami, jesli Ci się wydaje, że bycie kobietą "nowoczesną", czy też, pewnie
                > wolisz to słowo, "postępową",

                A skąd ten wniosek? uncertain
                Nie wydaje mi się. Co więcej - wcale nie czuję się wybitnie 'nowoczesną'
                ani 'postępową'. Staram się być odpowiedzialną za siebie. Po prostu.

                > polega na tym, że nie czujesz skrępowania jeśli ktoś świeci ci żarówką w
                > łechtaczkę,

                Widzisz... problem polega na tym, że ja pieprzę to, kto i gdzie mi czym świeci.
                Dla mnie istotne jest to, żeby chronić moje zdrowie tak, jak tylko pozwalają mi
                możliwości.

                > to chyba powinnam mieć nadzieję, że tzw postęp szybko przestanie postępować.

                A to już Twój problem.

                > Ja gina też taktuję po prostu jak lekarza, ale doskonale rozumiem dziewczyny,
                > dla których rozchylenie przed kimś nóg nie jest tym samym, co otworzenie buzi
                > przed dentystą albo zdjęciem skarpetki przed ortopedą.

                Widzisz, pamiętam jak była nastolatką i dostałam jakiegoś plamienia. Byłam
                PRZERAŻONA - nie samą dolegliwością, ale wizją wizyty u ginekologa.
                Potem, będąc nieco starszą nastolatką, miałam jakiś epizod powakacyjny -
                potężną infekcję dróg moczowych po mazurskich jeziorach. Ponieważ lała się ze
                mnie krew i nie wiadomo było, co mi jest - wizyta u ginekologa była konieczna.
                I wiesz, byłam tam umęczona chorobą, że się tą wizytą i pierwszym badaniem nie
                przejęłam absolutnie! Po prostu - trzeba je było odwalić, i to szybko.
                Dużo bardziej traumatyczne ginekologiczne doświadczenie miałam później - kiedy
                chciałam być odpowiedzialna i dorosła, i poszłam po pigułki. No i podczas
                rozmowy powiedziałam lekarce, że chciałabym być odpowiedzialna, że moja
                koleżanka nie była, i potem miała problemy, koszmarne decyzje, i nie mogła
                znaleźć lekarza, który wykona zabieg przerwania ciąży. Wiesz, jaka byla
                reakcja? Pani doktor natychmiast wyciągnęła wizytówkę z namiarami do swojego
                prywatnego gabinetu i powiedziała, że w razie kolejnych problemów do niej można
                dzwonić w każdej chwili...
                I to było dla mnie zdecydowanie bardziej przykre niż pierwszy raz i dziesiątki
                kolejnych, kiedy 'świecono mi latarką w łechtaczkę'.

                > Zagrożenie chorobami zawsze jest argumentem przemawiającym za wizytą u
                > lekarza, ale "przestawienie myślenia" naprawdę nie jest prostą sprawą

                Być może. Dla mnie kiedyś też było - i dlatego właśnie napisałam, że _ja_ teraz
                tego nie rozumiem.

                > i przy odrobinie empatii da się to zrozumieć

                Widzisz, to zależy od nastawienia.
                Ja jestem mniej 'wstydliwa' niż 'hipochondryczna'. Bardziej boję się chorób niż
                wizji siedzenia na fotelu. Ja. Co nie znaczy, że źle oceniam kobiety, którzy
                mają z tym fotelem problem. Jedyne, co jest tu do powiedzenia to to, że mogą
                same sobie bardzo, bardzo zaszkodzić. I tyle.
          • calineczka79 Re: Co zrobić by iść do lekarza??? 01.12.04, 02:37
            > Nie ma żadnej informacji na temat jak przełamać wstyd przed rozebraniem sie
            > przed obcą osobą, w jaki sposób przestawić swe myślenie itd. Wszędzie są
            > nagłaśniane akcje badaj się, cytologia, chodźcie i ok - ale nie podchodzi się
            > w sposób bardziej ludzki, imtymny, zyczliwy.

            > dlaczego nikt nie zwraca uwagia na ten aspekt -a spekt intymności

            Sory jeśli napiszę to zbyt ostro ale jakich informacji oczekujesz? Jak
            przełamać wstyd - nie ma na to jednej recepty! Ja wstydu nie przełamałam przed
            wizytą nie udało mi się ale tak jak napisała któraś z dziewczyn po prostu
            zapisałam się i poszłam (było ciężko chciałam zawrócić parę razy). Bałam się
            przeokropnie (sama nie wiedziałam czy to wstyd czy strach) ale lekarz (facet)
            zachował się tak wspaniale że jakoś to przeżyłam. Przecież oni nie są ślepi
            widzą co się z Tobą dzieje i w większości przypadków starają się złagodzić
            stres na tyle na ile się da. Najgorszy jest ten pierwszy moment jak już jesteś
            w odpowiedniej pozycji i samiutki początek badania ale dobry lekarz działa
            szybko i zdecydowanie i po chwili sama zauważysz że to nic strasznego. Teraz
            nikt Cię nie przekona, nie ma takich słów ani takiej metody która zwalczy lęk
            czy wstyd - boimy się nieznanego a więc najlepiej po prostu sprawdzić. Poczytaj
            jak taka wizyta wygląda żeby się przygotować od strony teoretycznej (przecież w
            czasie badania nie ma czasu na bardzo dokładne tłumaczenie - lekarz owszem mówi
            co się będzie działo ale jeśli jesteś zupełnie zielona to możesz go nie
            zrozumieć (dlatego właśnie jest ważne żebyś wiedziała co to jest wziernik,
            cytologia, fotel itd.). Powodzenia smile

            PS Idę na ten układ - pójdziesz za mnie do dentysty a ja za Ciebie do
            ginekologa smile
    • Gość: Niunia Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: 217.8.186.* 30.11.04, 14:51
      Wyobraź sobie, że ginekolog to np. elektryk a Twój narząd płciowy - to żarówka,
      którą on naprawiasmile) Oni do tego tak podchodzą, to jest ich praca. Idź
      najlepiej do kobiety, będziesz się mniej wstydzić. I radziłabym Ci zbadać przy
      okazji piersi.
      • Gość: sasanka Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.netcontrol.pl 30.11.04, 15:17
        Boże, dziewczyno, co Ty mowisz? W te pędy leć do lekarza.
      • Gość: ech.. Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.rajskanet.pl / *.rajskanet.pl 06.12.04, 21:19
        hmm, żarówek to się chyba nie naprawia...
    • Gość: niska Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 16:40
      Kobietko wywiedz sie o fajnego lekarza i pedz co sil w nogach. Ja balam sie nie
      tyle rozbierania co, tego "wziernika" - brzmi tragicznie, a w ogole nie boli.
      Chwila i po strachu. Pomysl, ze jest to wizyta taka jak u dentysty, tylko
      troszke inne miejsce badaja. Co wazne-idz do sprawdzonego lekarza i moze na 1
      wizyte, wybierz lekarza kobiete co by oszczedzic sobie dodatkowego stresu.
      Jesli jestes z Poznania - moge podac dobry adres.
      • Gość: miss_frog do niskiej IP: *.icpnet.pl 20.02.05, 14:57
        Hej, mam 17 lat cały czas myślę o tym, że należałoby wybrać się do ginekologa.
        Nie żebym miała jakieś problemy tylko żeby sprawdzić czy wszystko jest ok. Ale
        strasznie się tego boję. Jestem dosyć nieśmiała i wstydliwa. Głupio się czuję
        nawet wtedy kiedy u otropedy muszę się rozebrać do bielizny. Jestem właśnie z
        Poznania. Pisałaś że możesz podać dobry adres. Proszę o pomoc smile
    • nuuuda Re: Co zrobić by iść do lekarza??? 30.11.04, 17:46
      Ja też dopiero co byłam u ginekologa po raz pierwszy. Mam co prawda 20 lat, ale
      tez należę do osób wstydliwych i do tego lekarza wybierałam się ze trzy lata.
      Nawet jak miałam jakąś infekcję, to mówiłam sobie, że już już idę, a potem ta
      infekcja jakoś przechodziła (przynajmniej w moim odczuciu) i nie szłam. Ale
      zaczęłam mieć bolesne miesiączki i już nie mogłam wytrzymać. Więc któregoś
      dnia, gdy nabrałam chwilowej (podkreslam - chwilowej) odwagi, po prostu wzięłam
      telefon i umówiłam się na wizytę. Stwierdziłam, że klamka zapadła i teraz muszę
      iść. I poszłam. Ale kończyny mi się trzęsły jak osice, a jeszcze gin sie
      spóźniła godzinę, więc stres na maksa. Ale jak się okazało --> całkiem
      niepotrzebny.
      Bierz więc natychmiast telefon w dłoń! Umów się, a potem walcz ze sobą i idź! I
      nie zapomnij włożyć spódnicy, a jeśli takowych nie nosisz, długiej koszuli wink
      Będzie dobrze! Pzdr!

      PS. I skoro myśl o samym badaniu napawa Cię wstrętem, po prostu o tym nie myśl.
      Idąc na wizytę weź kogoś z sobą, żeby Cię zagadywał, albo weź jakąs pasjonującą
      ksiązkę, żebyś ją mogła czytać przed wejściem wink
    • Gość: ktostam Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 30.11.04, 18:28
      jak tak nie mozesz sie wybrac do lekarza (w koncu nie kazdy lubi latac z golym
      tylkiemwink to proponuje zrobic sobie podstawowe badania, typu krzepniecie krwi,
      'proba watrobowa' i inne badania krwi (ktore w sumie powinnas robic z innych
      przyczyn). wybrac sie na USG przez podbrzusze..

      kupic sobie np. papierki lakmusowe i sprawdzac pH (wiekszosc chorob sygnalizuje
      sie zabuzeniem pH), etc.
    • Gość: M Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.tpnets.com 30.11.04, 20:51
      Z jakiego miasta jesteś ?
      • Gość: gocha Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: 212.160.172.* 01.12.04, 08:10
        Serdecznie dziękuję za wszystkie posty, jestem z Lublina, badania krwi i moczu
        robię min. raz w roku, to samo z usg jamy brzusznej (2 x w roku) ze względu na
        problemy z nerkami. Wyrzuciłam wczoraj w google wizyta u ginekologa i trochę
        poczytałam, wiem że najgorszy jest ten pierwszy raz, a potem to już inaczej.
        Ale naprawdę szperając po Internecie nie znalazłam artykułu/wywiadu z lekarzem,
        w którym byłoby trochę hmmm emocjonalnego podejścia - chodzi mi, iż są zawarte
        tylko techniczne aspekty badania. A ta wizyta strasznie mnie męczy uncertain ze
        względu na historie nowotworowe u kobiet w mojej rodzinie i praktycznie ciągłe
        bóle podbrzusza - przeleczyłam się wszystkimi lekami na pęchezr - mają taka
        nadzieję, ale to chyba kurczę nie pęcherz sad
        • Gość: ktostam Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 01.12.04, 12:52
          ale usg jamy brzusznej to nie to samo co usg ginekologiczne przez powloki
          brzuszne...
        • Gość: dr K Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.rajskanet.pl / *.rajskanet.pl 06.12.04, 21:28
          Kochanie, proponuje przed pójściem do ginekologa odwiedzić psychiatrę. Z tego
          co piszesz wynika, że cierpisz na nerwicę lękową, wywołaną prawdopodobnie
          obciążeniem rodzinnym chorobami nowotworowymi. Tylko niech to będzie dobry
          psychiatra.
          O ginekologa spytaj koleżanki, one najlepiej wiedzą, który jest miły itp. Albo
          jeszcze jedna rada - idź do tego gabinetu wcześniej, porozmawiaj z tym lekarzem
          najpierw bez badania. Idź do domu i spróbuj się psychicznie przygotowac na
          drugą wizytę. To tyle.
    • Gość: Magda Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 01.12.04, 08:21
      Ja idę za 2 tyg do ginekologa pierwszy raz po 10 latach. I nie jest to wynikiem
      tylko mojego zaniedbania. Jakieś 7 lat temu próbowałam dostać się do ginekologa
      bo mam bardzo obfite miesiączki. Na recepcji oblała mnie zimną wodą
      pielęgniarka. Rodziła Pani ? Ile pani ma lat ? - nie widzę potrzeby wizyty
      proszę pani. To były chyba początki naszych kochanych kas chorych. Wygoniła
      mnie prawie. Później intensywna praca nie pozwoliła mi na zajęcie się tym
      problemem. Teraz mam anemię a lekarz rodzinny prawie mnie skrzyczała, że chodzę
      w takim stanie po ulicy. Tak więc odkładanie problemu na później do niczego nie
      doprowadzi. Pozdr.
    • Gość: głuptasek Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 09:21
      Dziękuję Wam za słowa odwagi. Znam wszelkie rozsądne argumenty by iść do
      ginekologa i gdy już jestem o krok od umówienia zawsze znajduje się coś co mnie
      paraliżująco blokuje.
      • the_kami Re: Co zrobić by iść do lekarza??? 01.12.04, 09:24
        Gość portalu: głuptasek napisał(a):

        > Dziękuję Wam za słowa odwagi.

        Mądra dziewczynka jesteś, że o tym piszesz i sama widzisz problem...

        > Znam wszelkie rozsądne argumenty by iść do ginekologa i gdy już jestem o krok
        > od umówienia zawsze znajduje się coś co mnie paraliżująco blokuje.

        No to weź byka za rogi - złap telefon w rękę, zadzwoń, umów się, a potem nie
        będzie już wyjścia. Może to jest metoda?
      • Gość: skufka Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 09.12.04, 19:51
        Gluptasku, jedyne co musisz zrobic, to przemóc się, zadzwonić i pójść. A po
        drodze powtarzać sobie jak mantrę "chcę tego, robię to dla mojego zdrowia,
        dziewczyny chodzą i wszystko będzie ok". Ja mialam 27 lat kiedy poszlam, bylam
        cala spocona ze strachu, nie widzialam jak mam usiasc na tym cholernym krześle.
        a lekarz byl bardzo profesjonalny, taktowny, zrobil badanie szybko (nie powiem,
        ze bylo to bardzo przyjemne, bo nie jest ale rowniez nie jest bolesne, nie boj
        sie). po prostu musisz iść - i uwierz mi poradzisz sobie z tą sytuacją.

        pozdrawiam.
    • Gość: głuptasek Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 09:31
      Dziękuję Wam za słowa odwagi. Znam wszelkie rozsądne argumenty by iść do
      ginekologa i gdy już jestem o krok od umówienia zawsze znajduje się coś co mnie
      paraliżująco blokuje. Nie pomagają nawet alarmy od siostry lekarza, że
      zwlekanie jest kompletnie idiotyczne. Chciałabym iść naprawdę ale żeby badanie
      odbyło się poza moją świadomością. Wolę dentystę bez znieczulenia... Jestem
      bezradna wobec swojej głupoty!!!
      • Gość: gocha Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: 212.160.172.* 01.12.04, 09:56
        Mam to samo uncertain
        a umawianie się na telefon u mnie nie skutkuje...po prostu nie przychodzę - już
        to ćwiczyłam z ginekologiem sad
        • Gość: nuuuda Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.acn.waw.pl 01.12.04, 11:19
          więc moze pomoc przyjaciółki albo kogos bliskiego (np.siostry)? Niech ona Cię
          umówi, a potem z Tobą pójdzie. Przecież nie będziesz się przy niej zachowywać
          jak małe dziecko zapierające się rękami i nogami i uciekające spod drzwi
          gabinetu, jesteś w końcu dorosła kobieta! Może to Cię zmobilizuje?
          • Gość: głuptasek Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 14:56
            uśmiechnęłam się serdecznie czytając Twój post bo to dokładnie mniej więcej o
            coś takiego chodzi... hihi smile)) Dzięki!!! Pozdrawiam cieplutko!!!
            • nuuuda Re: Co zrobić by iść do lekarza??? 02.12.04, 23:01
              Mam nadzieje, że lada dzień wreszcie się uśmiechniesz po wyjściu z pierwszej
              wizyty i stwierdzeniu, że faktycznie nie było tak źle.
              Pozdrawiam i czekam na posta o treści "byłam, dziewczyny miałyście racje, to
              był pikuś"
    • Gość: XXL Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.04, 00:08
      Nie miałam aż takich problemów. Pierwszą wizytę załatwiono mi praktycznie
      przymusowo gdy majac 16 lat leżałam w szpitalu (bardzo dawne czasy). Później
      jednak przez sporo lat zawsze kontakt z ginekologiem wiązał sie dla mnie z
      napięciem, dyskomfortem, zawsze odsuwałam wizyty. Wszystko zmieniło się gdy w
      końcu zaczęłam akceptować, potem lubić swoje ciało, wzięłam odpowiedzialność za
      siebie i swoje zdrowie, oswoiłam się ze swoją nagością (polecam spanie i
      chodzenie po domu bez ciuchów), zaakceptowałam koedukacyjne szatnie ćwicząc
      sztuki walki, doświadczyłam akceptacji ze strony innych, zwłaszcza ważnych dla
      mnie mężczyzn ( mój nick pochodzi od rozmiaru ubrań które noszę smile). Warto nad
      tym wszystkim trochę popracować, nie tylko ze względu na te wizyty, ale w ogóle
      by życie miało lepszy smak. No i pamiętej, że lekarz to ani bóg ani sędzia,
      tylko drugi człowiek który z racji swojego wykształcenia, wiedzy ma pochylić
      się nad twoimi problemami i pomóc, w przełamaniu skrępowana też. Podstawą jest
      więc dobry wybór lekarza. Czasem warto od progu powiedzieć o swoim skrępowaniu,
      to działa magicznie. Jak coś nazwiesz głośno już przestaje być straszne.
      Niektórym pomaga świadomość, że w sumie w centrum uwagi są tylko w trakcie
      wizyt, a takich pacjentek dziennie w ambulatorium ginekolog ogląda 20 - 30.
      Powodzenia, wyobrażenia są często dużo gorsze od rzeczywistości
    • voluptas Re: Co zrobić by iść do lekarza??? 03.12.04, 00:57
      Głuptasku,

      już kilka dni temu przeczytałam Twój post i prawdę mówiąc zastanawiałam się, jak
      Ci odpowiedzieć, żeby Cię przekonać, że nie jest tak strasznie. Może opowiem Ci
      moją "ginecologycal-story" (cza jakoś tak wink)
      Kiedy byłam młodą siksą wink byłam święcie przeświadczona, że do gina nie pójdę
      nigdy. Odkąd usłyszałam od koleżanek, że "tam się leży goło" postanowiłam, że
      mnie tam wołami nie zaciągną wink Minęło trochę czasu, kiedy miałam 21 lat
      poznałam faceta, z którym chciałam przeżyć coś więcej, niż pieszczoty i
      pocałunki, ale pozostał palący problem antykoncepcji. Po prostu chciałam brać
      pigułki, bo doszłam do wniosku, że to jedyne w miarę pewne zabezpieczenie.
      Oczywiście, żeby je zdobyć musiałam pójśc do lekarza - to był problem. I wtedy
      przekonałam samą siebie, że skoro jestem na tyle dorosła, żeby myśleć o seksie,
      muszę być i na tyle dorosła, żeby pójść do gina. Oj, nie było lekko. Szłam na
      miękkich nogach, zdenerwowana potwornie, acz równie zdeterminowana. Na wizycie
      pan dr, dowiedziawszy się, że to moja pierwsza, że przychodzę po pigułki i że
      jestem dziewicą, najpierw opowiedział mi, jak wygląda badanie, potem wypytał,
      czy nie mam jakichś dolegliwości, a potem... wypisał receptę na dwa opakowania i
      powiedział, że nie chce mnie męczyć, ani straszyć i że zbada mnie
      ginekologicznie, kiedy już nie będę dziewicą wink Wyobraź sobie, jak głęboki był
      mój zawód - masochistycznie nastawiałam się na najgorsze, a okazało się, że nie
      doświadczyłam żadnej z tych strasznych tortur, o której tyle czytałam, słyszałam.
      Moja rada: znajdź dobrego lekarza. Szkoda, że nie jesteś z Warszawy, ja mam
      lekarza fantastycznego (jak się do niego wybieram, to mówię mojemu mężczyźnie,
      że idę do mojego ulubionegi pana doktora wink, Taki lekarz musi być delikatny,
      taktowny i kulturalny. To ważne, bo ceną przełamania wstydu jest przecież Twoje
      zdrowie. Może poszukaj przez forum (ja właśnie dzięki niemu znalazłam mojego
      pana doktora), może przez koleżanki. A może zdecyduj się na lekarza kobietę? I
      zamiast sobie wyobrażać, jakie to straszne, po prostu skonfrontuj swoje wizje z
      rzeczyswistością wink

      p.s. jeśli byłyby chętne do zamian wizyt u dentysty na wizyty u gina, to ja mogę
      chodzić to tego ostatniego choćby co drugi dzień wink To przynajmniej nie boli wink
      • Gość: gocha Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: 212.160.172.* 03.12.04, 08:29
        Kurczę, ja właśnie dochodzę do tej myśli, maż mnie dzielnie wspiera, boję się
        okrrrropnie, mogę chodzić za Was wszystkich do dentysty, bólu nie boję się
        wcale, wielokrotnie rodziłam kamienie nerkowe i było w miarę ok - i wszystko to
        woalałabym zamiast tej wizyty. Niestety ciągle boli mnie podbrzusze, i -po raz
        drugi niestety - praktycznie na 99,9 % nie jest to pęcherz. mam jeszcze jedno
        pytanko ile trwa badanie na fotelu, tzn na pewno standartowo trwa..., ale jeśli
        lekarz zauważy coś niepokojącego to może trwać dłużej, czyli..Napiszcie proszę.
        Swoją drogą właśnie wczoraj zastanawiałam się nad tymi wiyztyami - bo ciągle o
        tym myślę - pisałam wcześniej, iż brak jest podejścia od strony podmiotowej,
        takiego zachęcenia nie poprzez straszenie chorobami, ale, iż jest to takie
        badanie, trwa tyle, nic się nie bój itd. Są różne akcje - marsze, różowa
        wstążeczka, nawet u mnie wisi w pracy ogłoszenie "Bezpłatne badania na raka
        prostaty w poradni urologicznej" i dalej jakieś ostrzeżenia przed rakiem
        prostaty i z tego co wiem ze strachu przed badaniem per rectum zapisały się ze
        dwie osoby...Naprawdę odczuwa się brak takiego podejścia od strony lekarzy,
        dlatego serdecznie dziękuję za powyższe posty, choć nadal nogi mam miękkie.
        • voluptas Re: Co zrobić by iść do lekarza??? 03.12.04, 11:49
          Gosiu, samo straszne badanie na fotelu trwa moment. Tzn. lekarz zakłada Ci
          wziernik i ogląda wnętrze pochwy - powiedzmy minuta. Pobieranie cytologi (jeśli
          nie byłaś nigdy u gina to myślę, że nie miałaś jej robionej) maksimum ok. 2
          minut i badanie palpacyjne (dwa palce w Twojej pochwie, druga ręka na
          podbrzuszu) też około minuty. Nie wiem, jak jest z usg, bo nie miałam nigdy
          robionego, może któraś z dziewczyn się dopisze. Później badanie piersi też ok
          minuty. A poza tym najlepsze jest to, że na fotelu podczas badania możesz
          patrzyć w sufit i myślec o niebieskich migdałach, no, chyba, że tak jak mój
          lekarz, gin rozmawia z Tobą podczas badania. Wyobraź sobie, że byłam wczoraj u
          gina i kiedy mnie badał rozmawialiśmy o... sytuacji na Ukrainie wink)))))))
          Wyobraź sobie jak nie się śmiać chciało - lekarz grzebie we mnie w środku, a ja
          z nim dywaguję o polityce wink
          A tak naprawdę, ja podczas pierwszego badania lat temu wiele byłam tak
          wystarszona, że leżąc i patrząc w sufit wyobraziłam sobie, że mnie tam nie ma.
          Jeśli się bardzo boisz, to może Ci pomóc zamknięcie oczu na przykład - nie
          myślałaś o tym? Bo i tak jesteś tak ułożona, że bardziej czujesz, niż widzisz,
          co Ci lekarz w danym momencie robi wink No, chyba, że poprosisz go, żeby Ci o to
          mówił. Btw, a nie myślałaś, żeby wziąć ze sobą na wizytę męża? Przed nie chyba
          nie czujesz wstydu, a będziesz miała ze sobą kogoś swojego, kto doda Ci otuchy.
          Poza tym, przecież Twoje zdrowie to również jego sprawa, pomyśl o tym. A jeśli
          będziesz miała jeszcze jakieś pytania, to chętnie odpowiem na miarę moich
          możliwości.
          pozdrawiam Cię serdecznie, a jeśli się zdecydujesz, napisz koniecznie, jak było.

          Gość portalu: gocha napisał(a):

          > Kurczę, ja właśnie dochodzę do tej myśli, maż mnie dzielnie wspiera, boję się
          > okrrrropnie, mogę chodzić za Was wszystkich do dentysty, bólu nie boję się
          > wcale, wielokrotnie rodziłam kamienie nerkowe i było w miarę ok - i wszystko to
          >
          > woalałabym zamiast tej wizyty. Niestety ciągle boli mnie podbrzusze, i -po raz
          > drugi niestety - praktycznie na 99,9 % nie jest to pęcherz. mam jeszcze jedno
          > pytanko ile trwa badanie na fotelu, tzn na pewno standartowo trwa..., ale jeśli
          >
          > lekarz zauważy coś niepokojącego to może trwać dłużej, czyli..Napiszcie proszę.
          >
          > Swoją drogą właśnie wczoraj zastanawiałam się nad tymi wiyztyami - bo ciągle o
          > tym myślę - pisałam wcześniej, iż brak jest podejścia od strony podmiotowej,
          > takiego zachęcenia nie poprzez straszenie chorobami, ale, iż jest to takie
          > badanie, trwa tyle, nic się nie bój itd. Są różne akcje - marsze, różowa
          > wstążeczka, nawet u mnie wisi w pracy ogłoszenie "Bezpłatne badania na raka
          > prostaty w poradni urologicznej" i dalej jakieś ostrzeżenia przed rakiem
          > prostaty i z tego co wiem ze strachu przed badaniem per rectum zapisały się ze
          > dwie osoby...Naprawdę odczuwa się brak takiego podejścia od strony lekarzy,
          > dlatego serdecznie dziękuję za powyższe posty, choć nadal nogi mam miękkie.
          • Gość: gocha Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: 212.160.172.* 03.12.04, 13:16
            Boże, jak ja zazdroszczę Ci tej otawrtości i że masz to już za sobą, nawet nie
            wiesz ile razy uciekałam spod gabinetu. oczywiście, jeśli się zdecyduję to od
            razu hurtem też i cytologię, ze względu na liczne choroby nowotworowe w mojej
            rodzinie. Czy jak byłaś po raz pierwszy to lekarz jakoś Cię uspokajał? Jest
            jeszcze coś, w młodości - powiedzmy - mój wujek "za bardzo się mna
            interesował", później bardzo zamknęłam się w sobie, chodziłam do psychologa,
            jednakże te wizyty nic nie dały, miałam też problemy z rozpoczęciem współzycia.
            I jest mi bardzo trudno rozebrać sie przed osobą obcą - oczywiście i tak pójdę
            do lekarza-kobiety, ale mam tak olbrzymią blokadę..z jednej strony jestem osobą
            wykształconą, prawnikiem, tytuł MBA, doskonale rozumiejącą ewentualne
            następstwa braku badań z drugiej strony ...naprawdę ciężko, czasem już bunktuje
            się, że mam to w dupie, nie idę , umrę itd..ale to oczywiście chwilowe "tupanie
            nóżkami". Teraz temat mam na czasie, bo od dłuższego czasu bardzo męczy mnie -
            pratycznie codzienny ból brzucha..na razie się nastawiam, iż w przyszłym
            tygodniu idę...kurcże, naprawdę łatwo jest to napisąć
            • voluptas Re: Co zrobić by iść do lekarza??? 03.12.04, 15:23
              To poza tym, że się nastawiłaś, jeszcze się zapisz na wizytę. Ta godzina będzie
              Ci kołatała w głowie, dopóki nie nadejdzie, ale wiesz, chyba już lepiej jakoś
              spersonalizwoać strach (np. boisz się konkretnej wizyty w środę o 18), zamiast
              cierpieć z powodu strachu bez twarzy (boisz się lekarza, więc go unikasz). A jak
              już się zapiszesz - powiedz o tym, np. męzowi - że ma Cię wtedy i wtedy tu i tu
              zawieźć. Poza tym przyszło mi do głowy jeszcze jedno - przecież zawsze możesz
              lekarzowi, który nie wzbudzi Twojego zaufania przy rozmowie powiedzieć, że na
              badanie się nie zgadzasz, zapłacić i wyjść. Nikt Cię na siłę na fotel nie
              położy, miej tego świadomość.
              Piszesz, że boisz się rozbierania przed obcą osobą - więc wybierz gabinet, w
              którym jest osobna przebieralnia, a na wizytę idź w luźniejszej spódnicy alo
              dłuższym swetrze. Nie będziesz paradowała "nago" po gabinecie, a na fotelu
              pokażesz dokładnie tyle, ile lekarz musi zobaczyć, nic więcej.
              A co do mojej otwartości, to raczej nie do końca tak. Ja po prostu mam gina,
              któremu bardzo ufam jako lekarzowi i którego uważam za bardzo sympatycznego
              człowieka. Pamiętam, jak na pierwszej u niego wizycie (zmiana lekarza i
              mrowienie w żołądku, że ktoś "nowy" będzie mnie badał) zupełnie rozładował mój
              stres... długą rozmową. Po prostu poza kwestiami ginekologicznymi pytał mnie o
              zdrowie w ogóle i ani się obejrzałam - zupełnie się rozluźniłam i zapomniałam o
              czekającym mnie badaniu wink Niewykluczone, że i w Twoim wypadku tak będzie.
              Myślę więc, że ważne są dla Ciebie następujące rzeczy:
              - znaleźć gina [może kobietę], która ma prywatny gabinet [nie ryzykowałabym
              państwowo], jest sympatyczny i spokojny, kulturalny i delikatny, no poza tym, że
              kompetentny. I lepiej niech ma usg w gabinecie - ominie Cię stres kolejnej wizyty.
              - zapisać się do niego na next week.
              - kazać się mężowi zawieźć tam ww określonym terminie.
              - powiedzieć lekarzowi, że jesteś pierwszy raz i boisz się badania [jest
              człowiekiem, zrozumie]
              - nie dać się ponieść panice. Rosządny lekarz pomoże Ci się znaleźć w tej sytuacji.
              A poza tym pomyśl, jaka będziesz z siebie dumna, kiedy się przełamiesz wink

              pozdrawiam serdecznie
          • Gość: XXL Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.04, 21:56
            Badanie usg jest robione na fotelu lub na kozetce (różnie w różnych
            gabinetach). Mój ginekolog czasem, zwłaszcza jak jest jakaś zmiana w stosunku
            do poprzedniego badania, pokazuje mi i omawia na bieżąco to co jest na
            monitorze.
            • Gość: butna Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.netcontrol.pl 03.12.04, 21:58
              założyć buty wink
          • gocha221 DYWAGACJE 17.02.05, 16:41
            akurat moja odpowiedz nie na temat, ale nie moge już dłużej wytrzymać złego
            używania słowa "dywagowac, dywagacje". Robią to prawie wszyscy: od polityków,
            przez profesorów, po "zwykłych zjadaczy chleba".
            dywagacja (zazw. w l.mn.) mówienie, pisanie bezładne, rozwlekłe, nie na temat,
            od rzeczy; por. dygresja.
            dywagować mówić, pisać nie na temat a. od rzeczy.
            to ze słownika.
            A Tobie pewnei chodziło o miła rozmowę z lekarzem na temat Ukrainy, a nie o
            schodzenie z tematu i gadanie głupot.

            Etym. - późn.łac. divagatio 'błądzenie' o
      • annapurna77 Re: Co zrobić by iść do lekarza??? 07.12.04, 15:48
        no, to witaj w klubie. ja poszłam do ginekooga będąc jeszcze dziewicą
        z "doświadczeniem". dziewicą, bo wszelkie próby kompletnego stosunku kończyły
        się bólem okropnym. wybrałam pocztą pantoflowa najlepszego ginek. w Łodzi i z
        bijącym seccem usiadłam na fotelu. Koleś wiedział,ze jeszcze nie współżyłam,
        więc nie badał mnie wziernikiem. kiedy już myślałam, że jest po wszystkim,
        stwierdził że niepokoją go krwawienia międzyokresowe i musi coś jeszcze
        zobaczyć. no i bez żadnego uprzedzenia włożył mi tam to metalowe ścierwo.
        zabolało jak jasna cholera. powiedział że mam nadżerkę, ale jakiegoś rzekomo
        wrodzonego typu i było po wizycie. wyszłam z gabinetu przekonana, że ze strachu
        posiusiałm się trochę, bo poczułam mokro w majtkach. doszłam do parku i nagle
        poczułam że leci ze mnie lepkie i ciepłe coś. w totalnej panice, wlazłam w
        krzaki, podciągnęłam czarną , na szczęście sukienkę i zobaczyłam że po nogach
        leci mi krew. byłam w takimszoku, że nie pamiętam jak wróciłam do gabinetu.
        pamiętam tylko przerażenie pielęgniarki i szybkie zganianie z fotela następnej
        pacjentki. Najlepszy pan doktor w mieście łodzi czynił cuda żeby zatamować
        krwotok i w końcu musiał mnie zszyć tam w środku bez żadnego znieczulenia.!!
        wrzeszczałam,a pielegniarka wrzeszczała na mnie żebym nie przesadzała bo jak
        ktoś regularnie współżyje to musi sie liczyc z konsekwencjami??? dopiero lekarz
        jej wyjasnił że nie współżyłam, a on popisowo , za przeproszeniem, mnie
        rozdziewiczył. Długo trwało zanim doszłam do siebie. od tamtej pory minęło pare
        ładnych lat. u ginekologa nie pokazałam się ani razu bo na sama myśl wszytko
        się we mnie tam na dole spina i zaczynam płakać.najgorsze jest to , ze nie
        potrafię normalnie współżyć. uwielbiam seks ale każdą jego inna postaćoprócz
        kompletnego stosunku. powiem obrazowo- boję się, że gdy znów ktoś mi tam coś
        wsadzi skończy się katastrofą . może nie powinnam tego pisać, bo wpędzam cię w
        jeszcze większy strach, ale chciałam, zeby te szcześciary co miały fajne
        pierwsze razy z facetami i u ginekologa wiedziały że nie zawsze jest różowo.
        pozdrawiam,
        • Gość: nuuuda Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.acn.waw.pl 07.12.04, 20:07
          moim zdaniem, to był bardzo głupi pomysł, ze to napisałaś. Bo tym dziewczynom,
          ktore nie były u lekarza, w niczym kompletnie nie pomogło to, co napisałaś, a
          wzbudziło co najwyżej jeszcze większy strach. Przynajmniej we mnie by
          wzbudziło, gdybym nie miała już tego za sobą.
      • Gość: skufka Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 09.12.04, 19:56
        a można prosić o namiary na tego ginekologa? smile
    • Gość: blue.berry Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.aster.pl 05.12.04, 16:38
      przyznam ze jestem lekko zaszokowana - jak mozna miec 30 lat i nie byc u
      ginekologa? przeciez to tak samo wazny lekarz jak chociazby dentysta. nawet
      jesli sie nie wspolzyje (bo nie wyobrazam sobie jak mozna wspolzyc, stosowac
      antykoncepcje i nie chodzic do gina) to takie wizyty sa bardzo wazne. chocby
      raz do roku. szczerze mowiac wspolczuje paniom po 20-ce lękow godnych
      nastolatek. przepraszam ale dla mnie swiadczy to o jakis powaznych
      zahamowaniach, nieodpowiednim wychowaniu wyniesionym z rodziny i paru jeszcze
      innych sprawach.
      owszem balam sie jak diabli pierwszej wizyty u gina - ale mialam wtedy 15 czy
      16 lat i bylam jeszcze dziewica. poszlam z mama ktora wybrala dla mnie mila
      pania ginekolog ktora mi wszytsko wyjasnila pokazala i w ogole byla bardzo
      delikatna. potem juz chodzilam do ginekologow facetow.
      wazne jest by dowiedziec sie od przyjaciolek, znajomych o jakiegos naprawde
      dobrego ginekologa - jesli ma sie mozliwosc chodzenia prywatnie do tego
      wybranego to jest najlepsze wyjscie bowiem omija sie panstwowych ktorzy czesto
      bywaja gburami lub chamami (dotyczy to tez kobiet ginekologow).
      trzeba znalesc sobie lekarza z ktorym mozna sie dogadac, ktory jest kulturalny
      i co najwazniejsze - bez nalecialosci moralizatorsko religijnych. gwaratuje nam
      to wtedy pelna wiedze i mozliwosc odpowiedniego wyboru np srodkow
      antykoncepcyjnych.
      tak wiec drogie panie wstydzace sie - popukajcie sie mocno w glowki i zapiszcie
      na wizyte (wybierzcie sie z kolezanka czy facetem albo z mamasmile)) babskie
      sprawy to powazne sprawy i trzeba o nie dbac zeby potem nie miec problemow. i
      dotyczy to zarowno spraw "podwozia" jak i piersi, poziomu hormonow czy cyklow
      miesiaczkowych.
      powodzenia
      • Gość: ktostam Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 05.12.04, 17:22
        hehe..prosze sie tak nie szokowac bo szkoda zdrowiawink

        wazny lekarz jak dentysta hm... ciekawe stwierdzenia.. bo dentyste mijam
        gruuuubym lukiemwink no raz na kilka lat odwiedze w celach reperacji niektorych
        zabkowwink
        aaa dodam, ze jeszcze mam wszystkie na swoich miejscachsmile

        zreszta ogolnie jestem zdania, ze do lekarza idzie sie jak juz samemu nie dajemy
        sobie rade;p w koncu co jak co ale NAJWAZNIEJSZA JEST PROFILAKTYKA;p

        'bo nie wyobrazam sobie jak mozna wspolzyc, stosowac
        antykoncepcje i nie chodzic do gina'

        hehe a dla mnie to stwierdzenie jest smieszne;p ojj ile znam przypadkow kobitek,
        ktore chodza do gina (no bo trzeba;p) a nie wiedza o takich podstawowych
        zasadach jak badanie krzepniecia krwi, 'proby watrobowej', etc.;p

        wiec konkluzjawink - jak sobie sam nie pomozesz nikt ci nie pomoze...
        • Gość: blue.berry ... IP: *.aster.pl 05.12.04, 21:31
          > wazny lekarz jak dentysta hm... ciekawe stwierdzenia.. bo dentyste mijam
          > gruuuubym lukiemwink no raz na kilka lat odwiedze w celach reperacji niektorych
          > zabkowwink

          kwestia podejscia - ja raz na pol roku jestem na wizycie kontrolnej i raz do
          roku czyszcze zeby z kamienia - kazdy inaczej dba o siebie.

          >NAJWAZNIEJSZA JEST PROFILAKTYKA

          no wlasnie - przeprowadzasz ja u siebie sama w domu?

          >> hehe a dla mnie to stwierdzenie jest smieszne;p ojj ile znam przypadkow
          kobitek, ktore chodza do gina (no bo trzeba;p) a nie wiedza o takich
          podstawowych zasadach jak badanie krzepniecia krwi, 'proby watrobowej', etc.;p

          to znaczy ze sobie kiepskiego ginekologa wybraly (a to juz zupelnie inny temat
          czyli jakosc naszej sluzby zdrowia) dlatego tez zaznaczylam ze warto pojsc do
          genekologa z polecenia. takiego ktory zanim przepisze tabl antynkonc to
          skieruje na badania a na bolesnosc miesiaczek czy wahania nastrojow nie bedzie
          sadzil tekstow "po pierwszej ciazy pani minie"

          > wiec konkluzjawink - jak sobie sam nie pomozesz nikt ci nie pomoze...

          dokladnie - przez pomoc samemu sobie rozumiem wybor dobrego lekarza i regularne
          wizyty u niego - i mysle tu zarowno o dentyscie, ginekologu jak i cyklicznych
          podstawowych badaniach. a reszte - wedle uznania czy tez natezenia probolemow
          ze zdrowiem.

          • Gość: ktostam Re: ... IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 05.12.04, 21:56
            > >NAJWAZNIEJSZA JEST PROFILAKTYKA
            >
            > no wlasnie - przeprowadzasz ja u siebie sama w domu?

            sprawdzanie pH, robienie ewentualnie czystosci pochwy, samo-kontrolne badanie,
            etc. to wielki problem i nalezy z tym latac do lekarza??

            a profilaktyka zebow jesli juz o to ci chodziwink
            dobra pasta, plyn, nic dentystyczna, unikanie niektorych pokarmow, etc. to tez
            trudne??

            > dokladnie - przez pomoc samemu sobie rozumiem wybor dobrego lekarza i regularne
            >
            > wizyty u niego - i mysle tu zarowno o dentyscie, ginekologu jak i cyklicznych
            > podstawowych badaniach. a reszte - wedle uznania czy tez natezenia probolemow
            > ze zdrowiem.

            ja to troszke inaczej rozumiemwink
            do lekarza chodze po receptywink lub po ewentualne skierowania na badania...

            p.s.
            jeszcze zyjewink
            • Gość: blue.berry Re: ... IP: *.aster.pl 05.12.04, 22:21
              > do lekarza chodze po receptywink lub po ewentualne skierowania na badania...

              no wlasnie - ale chodzisz - a tutaj toczy sie dyskusja o nie chodzeniu wogole.
              poza tym jakos srednio chce mi sie wierzyc ze jak ktos nigdy nie byl u
              ginekologa bo sie wstydzi, to robi sobie samodzielnie >sprawdzanie pH, robienie
              ewentualnie czystosci pochwy, samo-kontrolne badanie< poza tym raz na jakis
              czas wskazana jest cytologia (szczegolnie w rodzinach obciazonych rakiem).

              > dobra pasta, plyn, nic dentystyczna,
              dziekuje - korzystam, podobnie jak np z elektrycznej szczoteczki co nie
              przeszkadza mi w tym aby raz do roku usuwac kamiensmile) podobniez jak samodzielne
              badanie sobie piersi i ogolna dbalosc o wlasne "podwozie" nie przeszkadza mi w
              tym aby raz do roku (jesli nic sie nie dzieje) zlozyc wizyte mojemu
              ginekologowi.


              • Gość: ktostam Re: ... IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 05.12.04, 22:59
                zacznijmy od tego, ze nie popieram czegos takiego jak MUSISZ, kazdy ma wolna
                wole i jak chce idzie jak nie to nie.. i nikt nie ma prawa krytykowac kogos za
                to jak dysponuje swoim zyciem... a jak widze kobiety lubia zajmowac sie czyimis
                problemami...

                > jak ktos nigdy nie byl u
                > ginekologa bo sie wstydzi, to robi sobie samodzielnie

                ale bycie u ginekologa tego rowniez nie zmienia, spotkalas ginekologa, ktory
                zaproponowal ci sprawdzanie pH? ogladanie wnetrza za pomoca wziernika i np.
                lusterka? etc?

                > poza tym raz na jakis
                > czas wskazana jest cytologia (szczegolnie w rodzinach obciazonych rakiem).

                fakt..ale nie kazdy jest obciazony rakiemwink
                po drugie takie badanie wykonuje sie co 3 lata (na raka z dnia na dzien sie nie
                umiera;p), wykonuje sie ewentualnie czesciej co roku powiedzmy badanie USG
                (jakos badanie palcami i ogladanie wziernikiem nigdy mnie nie przekonywalo o
                duzej wadze diagnostycznej - nio oprocz cenywink

                > zlozyc wizyte mojemu
                > ginekologowi.

                nikt ci nie zabraniawink ale nie oczekuj, ze kazdy bedzie chodzil za twoim
                przykladem bo ty masz monopol na zdrowe zycie...
                • Gość: blue.berry /// IP: *.aster.pl 06.12.04, 10:07
                  nie zajmuje sie niczyimi klopotami. i nie mam az tak wielkiego problemu jesli
                  ktos powie - nie chodze do gina bo uwazam to za niepotrzebne - jej sprawa.
                  bardziej w tej akurat sytuacji zaciekawil mnie fakt ze potrzeba pojscia jest
                  ale wstyd przeszkadza.

                  > spotkalas ginekologa, ktory zaproponowal ci sprawdzanie pH? ogladanie wnetrza
                  za pomoca wziernika i np.lusterka? etc?

                  no ja widocznie naleze to tych szczesliwych ktore majac w swoim zyciu 3
                  ginekologow trafili bardzo dobrze (a moze umieli ich dobrze wybrac?). od mojego
                  pierwszego gina naprawde dowiedzialam sie wielu pozytecznych rzeczy
                  (samobadania, odpowiedniej i prawidlowej higieny, rozeznania w antykoncepcji,
                  potrzeby takich a nie innych badan). ten do ktorego chodze tez podrzucil mi
                  pare porecznych tipow jak samej dbac o siebie.

                  widzisz - ja niestety bazujac na wlasnym doswiadczeniu wiem ze takie wizyty sa
                  konieczne, ze nie majac w rodzinie raka i nie umierajac na niego z dnia na
                  dzien, mozena ktoregos razu podczas wizyty bardzo sie zadziwic a potem
                  zaniepokoic. mimo dobrej poprzedniej cytologi, mimo braku jakichkolwiek
                  widocznych problemow.

                  dlatego twierdze i bede twierdzic ze wizyta u dobrego ginekologa, wraz z
                  rozmowa o cyklach, zyciu intymnych, powiazana z poradami i radami, usg lub
                  cyto, raz do roku jest bardzo wskazana.
                  i masz racje - kazdy dysponuje swoim zyciem i zdrowiem.
                  drogie Panie - wasze podwozia w wasze recesmile)))))))
                  • Gość: ktostam Re: /// IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 06.12.04, 17:11
                    > w rodzinie raka i nie umierajac na niego z dnia na
                    > dzien, mozena ktoregos razu podczas wizyty bardzo sie zadziwic

                    nie przesadzaj z tym rakiem....
                    przytocze maly fragment z publikacji NFZ (cytologia):
                    Biorąc pod uwagę z jednej strony wyniki badań naukowych wskazujące, że rak
                    szyjki macicy rozwija się od stadium przedinwazyjnego do stadium inwazyjnego ok.
                    5-10 lat, a z drugiej fakt, że zmiany przedinwazyjne szyjki macicy obserwuje się
                    począwszy od ok. 17-20 r.ż. oraz badania epidemiologiczne, z których wynika, że
                    szczyt zachorowań na tego raka przypada w 4-5 dekadzie życia (...)

                    albo np.

                    Badania przesiewowe w kierunku raka jajnika
                    Aktualne (2004 r.) zalecenia U.S. Preventive Services Task Force

                    U.S. Preventive Services Task Force (USPSTF) nie zaleca wykonywania rutynowych
                    badań przesiewowych w kierunku raka jajnika (zalecenie stopnia D).

                    USPSTF zebrała przekonujące dowody na to, że wykonywanie przesiewowych badań
                    antygenu CA-125 lub badania USG pozwala na wykrycie raka jajnika we
                    wcześniejszych stadiach niż byłoby to możliwe w przypadku nieprowadzenia takich
                    badań. Z drugiej strony USPSTF znalazła również przekonujące dowody na to, że
                    wcześniejsze wykrycie raka jajnika ma co najwyżej niewielki wpływ na
                    śmiertelność związaną z tym nowotworem. Ponieważ częstość występowania raka
                    jajnika jest mała, a postępowanie diagnostyczne po uzyskaniu dodatniego wyniku
                    badania przesiewowego - inwazyjne, należy stwierdzić, że badanie to może
                    prowadzić do istotnych następstw niepożądanych. USPSTF konkluduje więc, że
                    potencjalne niekorzystne następstwa badań przesiewowych przeważają nad
                    związanymi z nimi korzyściami.

                    > o ja widocznie naleze to tych szczesliwych ktore majac w swoim zyciu 3
                    > ginekologow trafili bardzo dobrze (a moze umieli ich dobrze wybrac?). od mojego

                    to gratuluje.. moze podzielisz sie jak wybralas tych "wspanialych" lekarzy??

                    > dlatego twierdze i bede twierdzic ze wizyta u dobrego ginekologa, wraz z
                    > rozmowa o cyklach, zyciu intymnych, powiazana z poradami i radami, usg lub

                    o zyciu intymnym rozmawia sie chyba z partnerem, a nie z lekarzem.. ale widac
                    niektorzy wola lekarzy...powiem zlosliwie nie wiem z kim ty chodzisz do lozkawink

                    > cyto, raz do roku jest bardzo wskazana.

                    oki wskazana.. ale nie koniecznasmile

                    > i masz racje - kazdy dysponuje swoim zyciem i zdrowiem.
                    > drogie Panie - wasze podwozia w wasze recesmile)))))))

                    hehe...i z tym w 100% sie zgadzamsmile
                    • Gość: blue.berry Re: /// IP: *.aster.pl 06.12.04, 18:07
                      > to gratuluje.. moze podzielisz sie jak wybralas tych "wspanialych" lekarzy??

                      korzystajac z wlasnej inteligencji. jakbys zamienila na nia troche twojej
                      zdrowej niczym nie skalanej zlosliwosci to moze tez bys skorzystala.

                      "zycie intymne" jest sformuowanie ogolnym dotyczacym np. dyskomfortu w czasie
                      stosunku ale to dla ciebie nie ma znaczenia bowiem kazda rzecz ktorej mozesz
                      sie czepic jest dobra.

                      zycze ci zebys byla zawsze zdrowa i nigdy nie musiala czekac na zadne wyniki
                      badan - bo wtedy takie cytaty jak powyzej mozna sobie wsadzic w buty.
                      • Gość: ktostam Re: /// IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 06.12.04, 18:30
                        > korzystajac z wlasnej inteligencji. jakbys zamienila na nia troche twojej
                        > zdrowej niczym nie skalanej zlosliwosci to moze tez bys skorzystala.

                        ech..dlaczego od razu zlosliwosci?wink

                        inteligencja pojecie wzglednewink wiec prosze mniej inteligentnej osobie
                        powiedziec jakie to sposoby??

                        > "zycie intymne" jest sformuowanie ogolnym dotyczacym np. dyskomfortu w czasie
                        > stosunku ale to dla ciebie nie ma znaczenia bowiem kazda rzecz ktorej mozesz
                        > sie czepic jest dobra.

                        od razu, ze sie czepiam;p ale ja i tak dalej swoje.. o dyskomforcie to raczej
                        chiba rozmowa z partnerem? inna pozycja, nawilzenie, ksiazki, etc.
                        po prostu jak slysze, ze lekarz ma sie mieszac w moje zycie seksualne to mnie
                        krew zalewa;p

                        > zycze ci zebys byla zawsze zdrowa i nigdy nie musiala czekac na zadne wyniki
                        > badan - bo wtedy takie cytaty jak powyzej mozna sobie wsadzic w buty.

                        hm..wydaje sie tobie ze ja nie mam nic innego do roboty?? jak tylko uzalac sie
                        na d soba i czekac niecierpliwie na wyniki?? wykanczajac przy okazji pol
                        najblizszej rodzinywink

                        co bedzie to bedzie..
                        i tak nic tego nie zmieni a zwlaszcza stres i stresowanie calej rodziny...

                        • Gość: blue.berry Re: /// IP: *.aster.pl 06.12.04, 19:20
                          mysle ze dalsza rozmowa nie ma juz sensu. kazda z nas ma swoj sposob na zycie.
                          ty - ksiazki, wyniki badan z internetu i rozmowy z partnerem. ja - cykliczne
                          wizyty, usg, cytologia. (swoja droga czy kogos uleczylo np z zapalenia
                          przydatkow szczere porozmawianie z partnerem?)
                          nie wiem tylko skad wniosek o uzalaniu sie nad soba i wykanczaniu rodziny -
                          moze z wlasnych doswiadczen...

                          > co bedzie to bedzie..
                          bedzie to o co sie sami postaramy...
                          • Gość: ktostam Re: /// IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 06.12.04, 19:37
                            > mysle ze dalsza rozmowa nie ma juz sensu. kazda z nas ma swoj sposob na zycie.

                            twoja wolasmile ja moge dyskotowac i wieki o swoich 'racjach'wink moze mniej
                            popularnych ale moich wlasnychwink

                            > ty - ksiazki, wyniki badan z internetu i rozmowy z partnerem.

                            wyniki badan nie z internetu, bo ich sie przeprowadzic nie da tak na raziewink
                            ale w przyszlosci kto to wiewink

                            ech kiedy doczekamy sie czasu, ze cytologia i inne badania zostana zastapione
                            badaniem skladu krwi miesiaczkowej...


                            >ja - cykliczne
                            > wizyty, usg, cytologia.

                            troche zgryzliwiewink a pozniej wszyscy krzycza ze limity sie koncza niowink

                            >cryingswoja droga czy kogos uleczylo np z zapalenia
                            > przydatkow szczere porozmawianie z partnerem?)

                            hehe... wiesz slowa czynia cudawink
                            a tak na powaznie leczenie antybiotykami o szerokim spektrum dzialania...
                            • Gość: blue.berry ? IP: *.aster.pl 06.12.04, 21:48
                              przepraszam, jestes facetem?
                              • Gość: ktostam Re: ? IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 06.12.04, 22:10
                                hehe..trafionewink

                                nie wiem czemu ale mylenie mnie z kobieta (na forach) jest rzecza normalna, tak
                                wiec przyzwyczailem sie do 'drugiej osobowosci'wink

                                • Gość: blue.berry ;/ IP: *.aster.pl 06.12.04, 22:16
                                  hyhy, z wlasnych doswiadczen jak sadze wszystkie te opinie na temat braku
                                  potrzeby chodzenia do ginekologa...

                                  a moze ta zgryzliwosc to z powodu 'drugiej osobowosci' ktora byc moze odczuwa
                                  potrzebe wybrania sie do takiego lekarza?
                                  • Gość: ktostam Re: ;/ IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 06.12.04, 23:35
                                    Gość portalu: blue.berry napisał(a):

                                    > hyhy, z wlasnych doswiadczen jak sadze wszystkie te opinie na temat braku
                                    > potrzeby chodzenia do ginekologa...

                                    hehe.. alez ja nigdy nie twierdzilem, ze do lekarza nie trzeba pojsc..jedynie
                                    poddalem w watpliwosc chodzenie do niego, gdy jest sie zdrowym. Obecna medycyna
                                    jest na takim poziomie, ze nawet "zdrowemu" czlowiekowi wmowi chorobewink
                                    tak jak to z idealna sruba o idealnych wymiarach.. nie ma takiejwink


                                    > a moze ta zgryzliwosc to z powodu 'drugiej osobowosci' ktora byc moze odczuwa
                                    > potrzebe wybrania sie do takiego lekarza?

                                    hehe.. raczej przekonanie adwersarzy moich wypowiedzi, ze jestem kobieta nawet
                                    piszaca z koncowkami typowo 'chlopskimi'wink
                                    • Gość: blue.berry ! IP: *.aster.pl 07.12.04, 00:23
                                      > hehe.. raczej przekonanie adwersarzy moich wypowiedzi, ze jestem kobieta nawet
                                      > piszaca z koncowkami typowo 'chlopskimi'wink

                                      w wymianie pogladow ze mna nie bylo zadnych "typowo chlopskich" koncowek.
                                      posiadasz dobrze wypracowana budowe zdan bez nacechowania ich, ze sie tak
                                      wyraze, cechami plci rozmowcy czego przykladem moze byc ponizszy cytat:
                                      "inteligencja pojecie wzglednewink wiec prosze mniej inteligentnej osobie
                                      powiedziec jakie to sposoby??"
                                      koncowki zaczely sie pojawiac dopiero po moim pytaniusmile

                                      a co do chodzenia do lekarza gdy jest sie zdrowym - czasem tak sie zdaza ze
                                      mozna nie wiedziec ze cos jest nie tak. poza tym jesli ktos ma problem z
                                      wizytami u ginekologa to lepiej go rozwiazac jak jest sie zdrowym a nie
                                      dokladac sobie do jednego stresu drugi fundujac sobie pierwsza wizyte jak juz
                                      sie nie jest zdrowym.



                                      • Gość: ktostam Re: ! IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 07.12.04, 20:17
                                        > w wymianie pogladow ze mna nie bylo zadnych "typowo chlopskich" koncowek.
                                        > posiadasz dobrze wypracowana budowe zdan bez nacechowania ich, ze sie tak
                                        > wyraze, cechami plci rozmowcy czego przykladem moze byc ponizszy cytat:
                                        > "inteligencja pojecie wzglednewink wiec prosze mniej inteligentnej osobie
                                        > powiedziec jakie to sposoby??"
                                        > koncowki zaczely sie pojawiac dopiero po moim pytaniusmile

                                        hm..patrzac tak teraz na rozmowe z toba to sie zgodze, jakims przypadkiem wyszla
                                        z mojej strony troche malo osobowawink
                                        ale to moze podswiadomie, zeby nie byc dyskryminowanymwink
                                        zreszta dlaczego od razu zalozylas, ze rozmawiasz z kobietawink
                                        czy tylko kobieta moze miec pojecie na ten temat?wink

                                        > a co do chodzenia do lekarza gdy jest sie zdrowym - czasem tak sie zdaza ze
                                        > mozna nie wiedziec ze cos jest nie tak.

                                        fakt.. ale jesli ograniczasz wizyty tylko do ginekologa.. to dla mnie to juz
                                        jest tendencyjnewink powinnas odwiedzic laryngologa, psychiatre, etc.
                                        w koncu 100% zdrowie najwazniejszewink
                                        przy okazji zrobic badania genetyczne, aby wykluczyc niektore genetyczne
                                        sklonnosci do zachorowan, etc.. robisz to???

                                        > poza tym jesli ktos ma problem z
                                        > wizytami u ginekologa to lepiej go rozwiazac jak jest sie zdrowym a nie
                                        > dokladac sobie do jednego stresu drugi fundujac sobie pierwsza wizyte jak juz
                                        > sie nie jest zdrowym.

                                        hm..dokladnie ale rowniez to mozna powiedziec w przypadku psychiatry,
                                        dermatologa, etcwink
                                        nie przekonujesz mnie jakos swoimi agrumentami, ze ginekolog jest wazniejsza
                                        profesja od innnych...
                                        • Gość: blue.berry .... IP: *.aster.pl 07.12.04, 20:46
                                          > hm..dokladnie ale rowniez to mozna powiedziec w przypadku psychiatry,
                                          > dermatologa, etc;

                                          nawet jesli by sie wczesniej nie wyjasnila kwestia twojej plci to wyjasnilaby
                                          sie teraz. bzdury gadasz porownujac wizyte u dermatologa z wizyta u ginekologa.
                                          szczegolnie w kontekscie pierwszego razu i stresu z tym zwiazanego. ale
                                          rozumiem ze wynika to z wypowiadania sie na temat malo zrozumialy przez Ciebiesmile

                                          nie jest moim zamiarem przekonywac cie ze ginekolog jest wazniejszy od innych
                                          profesji. dla kogos z wada serca najwazniejszy bedzie kardiolog, dla kogos
                                          zdorwego jak kon - owies. moze subtelna roznica polega na tym ze zaniedbane
                                          leczenie tradziku co najwyzej da blizny na twarzy, zaniedbane sprawy kobiece
                                          zas moga uniemozliwic zajscie w ciaze.

                                          swoja droga tak sie zastanawiam - uprawiasz sztuke dla sztuki czy masz jakies
                                          zle doswiadczenia z wizytami u ginekologa (np partnerki jesli taka posiadasz)
                                          ze toczysz tu taka malutka krucjate przeciwko regularnym wizyta u lekarza tej
                                          profesji?
                                          • Gość: ktostam Re: .... IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 07.12.04, 21:17
                                            > nawet jesli by sie wczesniej nie wyjasnila kwestia twojej plci to wyjasnilaby
                                            > sie teraz. bzdury gadasz porownujac wizyte u dermatologa z wizyta u ginekologa.

                                            no dobra jesli juz taki dermatalog ci nie pasuje to moze urolog?wink
                                            i czemu od razu bzdury... jak dla mnie to tworzysz jakas mityczna otoczkewink

                                            > szczegolnie w kontekscie pierwszego razu i stresu z tym zwiazanego. ale
                                            > rozumiem ze wynika to z wypowiadania sie na temat malo zrozumialy przez Ciebie:
                                            > )

                                            ha i tu ujawnia sie twoja dyskryminacja..a tak sie mowi teraz o rownouprawnieniu
                                            nio;p
                                            oceniasz, ze facet nic nie moze na ten temat wiedziec jakby w zyciu nie byl u
                                            lekarzy, nie znal lekarzy (nawet ginekologowwink.. ciekawe podejscie;p


                                            > moze subtelna roznica polega na tym ze zaniedbane
                                            > leczenie tradziku co najwyzej da blizny na twarzy, zaniedbane sprawy kobiece
                                            > zas moga uniemozliwic zajscie w ciaze.

                                            no tak jakby ciaza zalezala tylko od kobiety;p kolejna dyskryminacja...
                                            a co dla niektorych blizny moga znaczyc wiecej niz problemy z ciaza..
                                            wiec prosze nie uzywaj argumentow, ktorymi uogolniasz...

                                            > swoja droga tak sie zastanawiam - uprawiasz sztuke dla sztuki czy masz jakies
                                            > zle doswiadczenia z wizytami u ginekologa (np partnerki jesli taka posiadasz)
                                            > ze toczysz tu taka malutka krucjate przeciwko regularnym wizyta u lekarza tej
                                            > profesji?

                                            hehe.. a gdzies napisalem, ze jestem przeciwnikiem ginekologi?? jestem
                                            przeciwnikiem latania do lekarza z kazda za przeproszeniem pie.. 'a moze cos
                                            mi jest'wink w koncu nikt nie zna 'naszego' organizmu jak my sami...

                                            a z drugiej strony fakt nie ukrywam nie przepadam za ginekologami...
                                            i w ramach wyjasnienia tak mialem stycznosc z ginekologami, tak mam partnerke
                                            jak juz ciebie to tak interesuje.

                                            a tak z ciekawosci jak oceniasz moj wiek?wink bo jak widze to za duzo lat mi nie
                                            dajeszwink
                                            • Gość: blue.berry ''' IP: *.aster.pl 08.12.04, 09:49
                                              nie tworze zadnej mitycznej otoczki - ten topic jest najlepszym przykladem na
                                              to ze wizyta u ginekologa jest bardziej problematyczna niz u laryngologa. jakby
                                              nie bylo uszy nosimy na wierzchu i nie jest wielkiem problemem jak ktos do nich
                                              zagladasmile

                                              > oceniasz, ze facet nic nie moze na ten temat wiedziec jakby w zyciu nie byl u
                                              > lekarzy, nie znal lekarzy (nawet ginekologowwink.. ciekawe podejscie;p
                                              oceniam jedynie to ze facet z powodu bycia facetem nie moze miec pelnego wgladu
                                              w to jak wyglada wizyta u gina, chodzi mi tu glownie o aspekt emocjonalny a nie
                                              formalny - i nie pomoga tu doswiadczenia z wizyt u inych lekarzy (choc
                                              rzeczywiscie niezlym przykladem jest urolog) ani znajomosc z ginekologiem. to
                                              proste i nie ma co do tego dorabiac teorii spisku o mojej dyskryminacji.

                                              > no tak jakby ciaza zalezala tylko od kobiety;p kolejna dyskryminacja...
                                              to jak sadze jest kolejny fragment sztuki dla sztuki...

                                              > jestem przeciwnikiem latania do lekarza z kazda za przeproszeniem pie.. 'a
                                              moze cos mi jest'wink
                                              ja rowniez. ale tutaj dyskusja, nie wiem czy zauwazyles, toczy sie na temat
                                              pierwszej wizyty oraz problemow z nia zwiazanych. poza tym jak juz wczesniej
                                              pisalam - jestem za tym aby (jesli nie ma zadnych problemow) pojawic sie u
                                              ginekologa raz w roku na wizycie kontrolnej. moj poglad wynika z opisanych w
                                              poprzednich postach doswiadczen.

                                              > a z drugiej strony fakt nie ukrywam nie przepadam za ginekologami...
                                              wink

                                              > a tak z ciekawosci jak oceniasz moj wiek?wink bo jak widze to za duzo lat mi nie
                                              > dajeszwink
                                              w okolicach 35 lat (ew troche wiecej)

                                              • Gość: ktostam Re: ''' IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 08.12.04, 15:40
                                                > oceniam jedynie to ze facet z powodu bycia facetem nie moze miec pelnego wgladu
                                                >
                                                > w to jak wyglada wizyta u gina, chodzi mi tu glownie o aspekt emocjonalny a nie
                                                >
                                                > formalny - i nie pomoga tu doswiadczenia z wizyt u inych lekarzy (choc
                                                > rzeczywiscie niezlym przykladem jest urolog) ani znajomosc z ginekologiem. to
                                                > proste i nie ma co do tego dorabiac teorii spisku o mojej dyskryminacji.

                                                co do urologi to moze nie calkiem trafione, bo powiem ze wizyta u tego
                                                specjalisty jest bardziej krepujaca dla faceta (znaczy jak juz odwiedza to
                                                przewaznie po 60wink. zreszta ktory facet chcialby byc oceniany przez kogos 'kto
                                                juz nie jedno widzial'wink

                                                > ja rowniez. ale tutaj dyskusja, nie wiem czy zauwazyles, toczy sie na temat
                                                > pierwszej wizyty oraz problemow z nia zwiazanych.

                                                hm..ale nasza dyskusja wyszla poza 'ramy' glownego topicu - tak mi sie zdaje...

                                                > poza tym jak juz wczesniej
                                                > pisalam - jestem za tym aby (jesli nie ma zadnych problemow) pojawic sie u
                                                > ginekologa raz w roku na wizycie kontrolnej. moj poglad wynika z opisanych w
                                                > poprzednich postach doswiadczen.

                                                a ja dalej upieram sie ze nie ma to duzego sensu w przypadku, gdy:
                                                - robimy kontrolne badania (krzepniecie,proba watrobowa,etc.)
                                                - usg raz na rok
                                                - samokontrola (koszt wziernika jednorazowego to jakies 2.6-3zl, papierki
                                                lakmusowe pH 3.0-5.0 100 szt 21zl,etc.)
                                                - znamy swoje cialo

                                                no chiba, ze ktos lubi uslyszec dobre slowo "jest pani zdrowa" za jedyne
                                                50-150zlwink - jesli prywatnie
                                                a i tak za ta cene nie bedzie miala wykonanych powyzszych badan.

                                                a co do problemow z ciaza to i tak wiekszosc problemow ujawnia sie kiedy "nie
                                                wychodzi".. a nie przy kontrolnych wizytach jak to ujelas...

                                                > w okolicach 35 lat (ew troche wiecej)

                                                hm..z tym troche wiecej to nie przesadzaj az taki stary nie jestemwink
                                                a i tak troszke zawyzylas wiekwink

                                                ps.
                                                a myslalem, ze dasz mi jakies 16latwink - jednak jeszcze 'dobrze' kobiet ni znamwink
                                                hehe
                                                • Gość: blue.berry :) IP: *.aster.pl 08.12.04, 16:41
                                                  alez upieraj siesmile) i raz do roku:
                                                  rob kontrolne badania (krzepniecie,proba watrobowa,etc.), usg, samokontrola
                                                  oraz korzystaj ze znajomosci swojego cialasmile) moze wtedy po 60 wizyta u urologa
                                                  nie bedzie dla ciebie krepujacasmile

                                                  a ja raz do roku pojde uslyszec dobre slowo (bardzo lubie mojego ginekologa),
                                                  zbadac sie (rowniez piersi bo w tym przypadku do samobadania nie mam zaufania,
                                                  taka schiza), zrobic cytologie oraz wziazc skierowania na badania jesli takie
                                                  bedzie potrzebne.
                                                  a co do wydawania pieniedzy - bez skierowania usg i badanie krwi gdzies za
                                                  darmo daja?

                                                  > a co do problemow z ciaza to i tak wiekszosc problemow ujawnia sie kiedy "nie
                                                  > wychodzi".. a nie przy kontrolnych wizytach jak to ujelas...
                                                  jednym wychodzi innym nie wychodzismile

                                                  > a myslalem, ze dasz mi jakies 16latwink - jednak jeszcze 'dobrze' kobiet ni
                                                  znam;
                                                  oj juz sie tak nie krygujsmile czlowiek z takim doswiadczeniem w samoleczeniu i
                                                  taka znajmoscia specyfiki pracy ginekologow oraz potrzeby wizyt u nich nie
                                                  moglby miec 16 lat
                                                  • Gość: ktostam Re: :) IP: *.localdomain / *.wi.tuniv.szczecin.pl 08.12.04, 18:27
                                                    > alez upieraj siesmile) i raz do roku:

                                                    hehe.. anio upieram sie upieramwink w koncu tyle mogewink
                                                    na system opieki medycznej w polsce jeszcze wplywu nie mamwink


                                                    > rob kontrolne badania (krzepniecie,proba watrobowa,etc.), usg, samokontrola
                                                    > oraz korzystaj ze znajomosci swojego cialasmile) moze wtedy po 60 wizyta u urologa
                                                    > nie bedzie dla ciebie krepujacasmile

                                                    hm.. nio po 60 to i tak beda problemy z 'bacznoscia'wink wiec po co mi wtedy
                                                    urologwink i tak trzeba bedzie sie wybrac (statystycznie) po woli do krainy
                                                    'wiecznego snu'wink

                                                    chociaz przy ostatniej wizycie u gina juz mnie kobity postraszyly prostatawink
                                                    aa nio i nowe porady uslyszalem na temat dobrych wspanialych lekkow na rozne
                                                    dolegliwosciwink ech ni ma to jak pogadac z kobietami przed gabinetemwink

                                                    > a co do wydawania pieniedzy - bez skierowania usg i badanie krwi gdzies za
                                                    > darmo daja?

                                                    anowink mozna wziasc skierowanie od lekarza rodzinnego...
                                                    a ty mi jeszcze powiedz, ze twoj lekarz tak chetnie daje ci skierowania na
                                                    badaniawink
                                                    tio slucham kiedy i na jakie badania cie wysyla?suspicious

                                                    > jednym wychodzi innym nie wychodzismile

                                                    hehe.. mowisz, ze ty nie miec z tym problemowwink

                                                    > oj juz sie tak nie krygujsmile czlowiek z takim doswiadczeniem w samoleczeniu i
                                                    > taka znajmoscia specyfiki pracy ginekologow oraz potrzeby wizyt u nich nie
                                                    > moglby miec 16 lat

                                                    hehe..widze tutaj nuteczke zlosliwosci niowink
                                                    a taki grzeczny jestemwink



                                                  • Gość: blue.berry :)) IP: *.aster.pl 08.12.04, 19:26
                                                    > na system opieki medycznej w polsce jeszcze wplywu nie mamwink
                                                    jak na razie nikt nie ma

                                                    z takim samoleczeniem i samokontrola to prorokuje ci zywot co najmniej do 80-tki

                                                    > anowink mozna wziasc skierowanie od lekarza rodzinnego... a ty mi jeszcze
                                                    powiedz, ze twoj lekarz tak chetnie daje ci skierowania na badaniawink tio
                                                    slucham kiedy i na jakie badania cie wysyla?suspicious

                                                    bo niby rodzinni za to chetnie daja skierowania na badania buahahahahaha. nie
                                                    rozsmieszaj mnie. co do badan - powiem jedno - dzieki ginekologowi wlasnie iles
                                                    lat temu i jego skierowaniu na badania okazalo sie ze problem ktory mial tkwic
                                                    w zupelnie innym miejscu tkwi w hormonach - w sumie wystarczyl mu krotki wywiad
                                                    aby stwierdzic gdzie lezy sedno. i od ginekologa wlasnie dowiedzialam sie o
                                                    koniecznosci robienia prob watrobowych czy krzepliwosci (ze skierowaniem
                                                    oczywisciesmile w sumie mam o wiele lepsza opinie o ginach niz o lekarzach
                                                    rodzinnych czy dermatologach (szczegolnie o dermatologach)

                                                    > hehe.. mowisz, ze ty nie miec z tym problemowwink
                                                    kula w plot - ja akurat mialabym spore problemy gdzybym zechciala zajsc (jak to
                                                    sie ladnie okresla - zajsc - ciekawe dokadsmile

                                                    aha - ja tez jestem grzeczna - w koncu wiek zobowiazuje kulturewink
                                                  • Gość: ktostam Re: :)) IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 08.12.04, 22:14
                                                    >
                                                    > z takim samoleczeniem i samokontrola to prorokuje ci zywot co najmniej do 80-tk

                                                    hehe wiesz co ale w cuda to ja nie wierzewink

                                                    > bo niby rodzinni za to chetnie daja skierowania na badania buahahahahaha.

                                                    hehe.. ni wim co w tym smiesznego;p zalezy jakiego ma sie lekarza rodzinnegowink
                                                    moj placze i wypisujewink

                                                    > nie
                                                    > rozsmieszaj mnie. co do badan - powiem jedno - dzieki ginekologowi wlasnie iles
                                                    > lat temu i jego skierowaniu na badania okazalo sie ze problem ktory mial tkwic
                                                    > w zupelnie innym miejscu tkwi w hormonach - w sumie wystarczyl mu krotki wywiad

                                                    hehe.. krotki wywiad powiadasz..hm..czyli powiadasz mialas za niski poziom
                                                    danego hormonu?suspicious ze tak wcipski bedewink

                                                    > od ginekologa wlasnie dowiedzialam sie o
                                                    > koniecznosci robienia prob watrobowych czy krzepliwosci (ze skierowaniem
                                                    > oczywisciesmile w sumie mam o wiele lepsza opinie o ginach niz o lekarzach
                                                    > rodzinnych czy dermatologach (szczegolnie o dermatologach)

                                                    ech to chiba zyjemy w roznych krajach;p bo ja ogolnie mam nie najlepsza opinie o
                                                    lekaraach jako srodowisku... a ginekologach szczegolnie dla ktorych liczy sie
                                                    ilosc i kasa..nic wiecej.. odpekac i nastepna...

                                                    > kula w plot - ja akurat mialabym spore problemy gdzybym zechciala zajsc (jak to

                                                    eee tam gadasz.. w dzisiejszych czasach wszystko jest mozliwebig_grin


                                                    > aha - ja tez jestem grzeczna - w koncu wiek zobowiazuje kulturewink

                                                    hehe.. hm..wiek.. i przyrost kultury... raczej wychowanie jak dla mniewink
                                                  • Gość: blue.berry *** IP: *.aster.pl 08.12.04, 22:38
                                                    >czyli powiadasz mialas za niski poziom danego hormonu?suspicious ze tak wcipski bedewink
                                                    wiec nie badz, kwestia byla troche bardziej skomplikowana niz niski poziom
                                                    jednego hormonu

                                                    > ech to chiba zyjemy w roznych krajach;p bo ja ogolnie mam nie najlepsza
                                                    opinie o lekaraach jako srodowisku
                                                    zyjemy w tym samym kraju - ja opinie mam rozna, bo nie uogolniam, akurat w
                                                    kwestii ginekologow mam dobre zdanie ale nie wszystkich tylko tych do ktorych
                                                    ja chodzilam - jak juz pisalam - po prostu dobrze wybralam. inne posty wskazuja
                                                    na to ze nie jestem jedyna szczesciara.

                                                    > eee tam gadasz.. w dzisiejszych czasach wszystko jest mozliwebig_grin
                                                    oczywiscie ze mozliwe, ale trzeba by sie bylo po prostu bardziej wysilic

                                                    w koncu wiek zobowiazuje kulturewink
                                                    sorry to byla taka mala zabawa slowem - twoj wiek zobowiazuje moja kulture - po
                                                    prostu jestem mila dla pana po 30-tce ktoremu zostalo jeszcze jakies
                                                    dwadziesciapare lat zycia.

                                                    smile)))))))

                                                  • Gość: ktostam Re: *** IP: *.localdomain / *.wi.tuniv.szczecin.pl 08.12.04, 23:28
                                                    > wiec nie badz, kwestia byla troche bardziej skomplikowana niz niski poziom
                                                    > jednego hormonu

                                                    ech tajemnicza z ciebie kobitawink

                                                    > ja chodzilam - jak juz pisalam - po prostu dobrze wybralam. inne posty wskazuja

                                                    tak pisalas ale nie napisalas jak dokonalas tak dobrego wyoboru z checia bym sie
                                                    dowiedzialsmile

                                                    > oczywiscie ze mozliwe, ale trzeba by sie bylo po prostu bardziej wysilic

                                                    czyli jak na razie inne plany zyciowe, ze tak znowu wscipski bedewink

                                                    > sorry to byla taka mala zabawa slowem - twoj wiek zobowiazuje moja kulture - po
                                                    >
                                                    > prostu jestem mila dla pana po 30-tce ktoremu zostalo jeszcze jakies
                                                    > dwadziesciapare lat zycia.

                                                    hehe... ale ty mi latka liczysz niowink
                                                    mowisz z milosierdzia jestes tak dla mnie milawink

                                                    smile))))

                                                  • Gość: blue.berry :))) IP: *.aster.pl 09.12.04, 18:28
                                                    nie tajemnicza a jedynie nie rozprawiająca o swoim zdrowiu na forum publicznymsmile

                                                    > tak pisalas ale nie napisalas jak dokonalas tak dobrego wyoboru z checia bym
                                                    sie dowiedzialsmile
                                                    wykonaalam pare telefonow do odpowiednich osob

                                                    jestes wscibski to faktsmile

                                                    > mowisz z milosierdzia jestes tak dla mnie milawink
                                                    zawsze mnie uczono by być grzeczną w stosunku do starszych, milosierdzie
                                                    wchodzi dopiero przy powaznym zniedoleznieniusmile

                                                    podsumowujac
                                                    chyba temat sie wyczerpal, kazde z nas przedstawilo za i przeciw,kazde rowniez
                                                    zostalo przy swoimsmile ale dzieki temu udalo nam sie zbudowac spore schody, ktore
                                                    zapewne sa omijane szerokum lukiem przez wszystkich chcacych sie zapoznac z
                                                    sednem tematu.
                                                    za dyskusje dziekuje i moze do spotkania przy jakims innym posciesmile))


                                                  • Gość: ktostam Re: :))) IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 09.12.04, 22:01
                                                    > nie tajemnicza a jedynie nie rozprawiająca o swoim zdrowiu na forum publicznym:

                                                    eee ale tutaj jak widze wszyscy gadaja o 'swoim' zdrowiuwink

                                                    > jestes wscibski to faktsmile

                                                    hehe.. nio ciowink dobrze jest wiedziecwink wiedza to potegi kluczwink

                                                    > zawsze mnie uczono by być grzeczną w stosunku do starszych, milosierdzie
                                                    > wchodzi dopiero przy powaznym zniedoleznieniusmile

                                                    hehe..starszych?wink a moze ty jestes starsza?wink

                                                    > podsumowujac
                                                    > chyba temat sie wyczerpal, kazde z nas przedstawilo za i przeciw,kazde rowniez
                                                    > zostalo przy swoimsmile ale dzieki temu udalo nam sie zbudowac spore schody, ktore
                                                    > zapewne sa omijane szerokum lukiem przez wszystkich chcacych sie zapoznac z
                                                    > sednem tematu.

                                                    hehe..no wlasnie ni wim dlaczego nas tak omijaja niowink
                                                    taa fakt kazdy zostaj przy swoimsmile


                                                    > za dyskusje dziekuje i moze do spotkania przy jakims innym posciesmile))

                                                    tiz dziekujesmile pewnie nie raz sie jeszcze spotkamysmile))

                                                    co zlego to nie jawink
    • Gość: Helga Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 17:13
      Nie wierzę, że można zadawać takie pytania. To chyba jednak prowokacja.
    • Gość: niebieska Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 17:39
      Porada praktyczna: idz koniecznie prywatnie. Warto raz wydac kilkadziesiat
      zlotych, ale przynajmniej nie nabawic sie traumatycznych wspomnien z pierwszej
      wizyty.
      ja bylam pierwszy raz u gina z mama, mialam ok 20 lat. Balam sie jak diabli,
      ale uciec nie moglam smile Za to potem - pamietam to wielkie uczucie ulgi, i hmmm
      chyba dumy z siebie, ze jednak sie udalo i sie przelamalam.
      • Gość: kobieta Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 05.12.04, 17:46
        Może odwiedź tę stronę, są tam też zdjęcia z wizyty u gina. I umów się wreszcie!
        poland.firstvisit.org/
    • Gość: Aneta Wie ktos o jakims dobrym lekarzu w Krakowie ?? IP: *.77.classcom.pl 06.12.04, 07:49
      ....tak sie naczytalam tych wszystkich postow i to mnie jeszcze bardziej
      przekonalo by tez wybrac sie na taka wizyte! Mam 20 latnie mialam jeszcze
      zasadniczo zadnych zauwazalnych problemow... ale czulam wyraznie od jakiegos
      czasu ze powinnam isc uncertain Nie przemoglam sie nawet by umowic sie na wizyte.

      Ale teraz mam kogos kto mi w tym pomaga i wiem ze bede w stanie smile Tylko tak
      czytajac te wszystkie posty .. tez chcialabym trafic na takiego dobrego
      lekarza.. wiec prosze - jesli ktos ma jakiegos na prawde przyzwoitego lekarza w
      Krakowie to bylabym wdzieczna za informacje
      • Gość: nupik Re: Wie ktos o jakims dobrym lekarzu w Krakowie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 09:54
        Dziewczyny na Boga, idzcie szybciutenko. Podstawa to zaufany, czytaj sprawdzony
        lekarz, ddelikatny, dyskretny. Pierwsza wizyte u ginekologa odchorowalam,
        dziesiec lat temu to bylo, zaczynalam wspolzycie i poszlam po pigulki
        antykoncepcyjne. Poszlam bez polecenia, z marszu i szok. A bastepnym razem
        wybralam starannie lekarza (pytalam wszytskich kolezanek) i trafilam bez pudla.
        Niestety wyjechal juz za granice i mam innego, tez super. Tamten podawal reke
        przy schodzeniu z fotela i przepraszal ze narzedzia do badania sa ...zimne.
        moja prywatna rada jest taka: wybrac lepiej faceta, spotkalam si z kobietalmi
        gionekologami sadystkami, z facetami nigdy nie mialam problemu (a nalezalam sie
        w szpitalu ginekologicznym za wzytskie czasy). Po durgie, na liscie forow obok
        jest BIALA LISTA GINEKOLOGOW i tam sa adresy sprawdzonych ginekologow z calej
        polski. Zapewniam ze istnieja lekarze delikatni i bardzo na poziomie, ktorzy
        nawet nie dadza wam odczuc ze to jakas dziwna sytuacja, odbedzie sie to szybko
        i bezbolesnie. Badanie ginekologiczne nie jest przyjemne ale to nic
        strasznego , zapewniam was dziewczyny. A mozecie uratowac sobie zycie.
        zajrzyjcie na biala liste koniecznie!!!! Pozdrawiam
        nupik
        • nupik Re: Wie ktos o jakims dobrym lekarzu w Krakowie ? 06.12.04, 10:15
          aaronia, tu masz link do listy dobrych ginekologow w krakowie:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=9093739
          zajrzyj tam koniecznie, odwagi
          aga
    • Gość: mikan Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 10:08
      Witaj moja droga...
      Bylam w bardzo podobnej sytuacji.. poszlam do ginekologa po raz pierwszy w
      wieku 27 lat bo tez sie balam, wstydzilam itp. Ale w sumie poszlam dzieki
      mojemu obecnemu chlopakowi, ktory ma normalne podejscie do zycia... a ja
      naprawde powaznie go traktuje bo i on daje mi do zrozumienia ze chce sobie
      ulozyc zycie i ma powazne plany. On nie wie i nie wiedzial ze to byl moj
      pierwszy raz... musialam mu powiedziec ze bylam ale dawno... Tez czulam sie
      zazenowana tym ze w w takim wieku jeszcze nie bylam... ale tuz przed
      wizyta "walnelam" sobie dwa kielonki "czegos dobrego" smile i pomyslalam ze
      miliony kobiet chodzi do ginekologa wiec czemu ja mialabym sie wstydzic, ze
      trzeba sie przemoc... mysle ze powinnas poszukac wsparcia albo u swojego faceta
      albo dobrej przyjaciolki.. kogos kto pomoze Ci a napewno zrozumie i nie bedzie
      wysmiewal albo dokuczal. Zycze Ci powodzenia i szybkiego pojscia do ginekologa!
      Buziaki!!! smile)
    • Gość: Ewcia Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 12:05
      Ja mam 21 lat i też nie byłam jeszcze u ginekologa. Męczy mnie to srasznie.
      Kiedyś przerażała mnie właśnie wizja samej wizyty u ginekologa: wstyd przed
      rozebraniem się, rozstawieniem nóg itd. Teraz kiedy zauważyłam u siebie pewne
      niepokojące mnie objawy wiem,że koniecznie powinnam wybrać się do lekarza.
      Jednak jeszcze większym dla mnie strachem jest to co by było gdyby...Przeraża
      mnie myśl, że coś może okazać się nie tak,że mogę być chora, wizja szpitala w
      którym nigdy nie leżałam. Ciągle odkładam wizyte no bo przecież... są studia,
      zbliża się sesja itd. Ciągle obiecuje sobie, że w końcu pójde ale nigdy czas
      nie jest odpowiedni. Uświadamiam sobie to, że przecież zdrowie jest
      najważniejszez z drugiej strony odkładam wizyte bojąc się tego co może być. Nie
      wiem dlaczego tak myśle sad pomału chyba już wariuje!
      Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: gocha Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: 212.160.172.* 06.12.04, 12:21
        ehh, miałam już nie pisać, szczególnie jak zobaczyłam na głownej strone forum
        ten wątek w zakłądce ciekawe wątki, pomyślałam sobie: dość tego osobistego
        ekshibizcjonizmu, ale..Osoby, które piszą, iż to spam - wyrosłam ze
        szczeniackiego spamowania w necie, zresztą nie chce mi się tłumaczyć, jeśli
        ktoś do dyskusji ma tyle to powiedzenia, iż to spam to lepiej niech nic nie
        pisze. Druga sprawa - jedna z forumowiczek pisała, iż to niemożliwe, iż wizyta
        y gina jest taka - dla niej - normalna itd, że w głowie jej się nie miści itd.
        Proszę o wybaczenie, jeśli kogoś urażę, ale dla mnie myślenie na zasadzie dla
        mnie jest to normą, więc dla Ciebie także powinno być jest pewengo rodzaju
        ciasnotą umysłową, nie przyjmowaniem do wiadomości, iż ktoś czuje, myśli
        inaczej. Kolejna sprawa, która przyszła mi na myśł, par lat temu poruszyłam
        wątek o tym samym problemie na jiakimś innym forum (nie pamiętyam już jakim) i
        jakże było moje zdziwinie, iż był tak duży odzew - kobiet, które nigdy nie
        były. Tak zaraz ktoś powie, że to niemożliwe, takie osoby nie przyznają się
        przed innymi, i że nie były u gina, że się wstydzą, krępują to takie jest teraz
        passe..więc, mówią, iż były np. dawno temu. I nie pisze tego, aby sie
        usprawiedliwiać, zobaczie tyle nas, ale żeby krzyknąć - zobaczcie, to po prostu
        tragedia! Nie powinno tak być, czytam różne artykuły na temat nowotworów
        różnych profesorów, doktorów, jak to plasujemy się na tle Europy - i nie ma ani
        słowa zachęcającego do robienia badań, do takiego ludzkiego podejścia,
        przełamującego skrępowanie przed tym badaniem. Nota bene widziałam ostatnio w
        gazecie obok siebie dwie reklamy - jedna bezłpatyne badania cytologiczne itd.
        suche informacje, obol zaproszeni na przegląd samochodu - obydwie tak samo
        przedmiotowe, choć przegląd samochodu bardzej mnie przekonał. Dalej - moja
        rodzina mieszka na wsi - bialskopodlaskie - tam też były zaproszenia na
        cytologię/mammografię - przyszły 4 kobiety!!! Cztery!! Czy ten wiejski zoz coś
        zrobił, aby je przyciągnąć? NIE, przyszło tyle to ich sprawa. Wiem, zaraz będa
        głosy, że to głównie mój prpblem- zgadza się, ale trochę czegoś mi tu brakuje.
        Kolejna sprawa - fundacje J. kwaśniewskiej, różowa wstążeczka - ok, ale do
        cholery przyciągnijcie te kobiety inaczej! nie stylko strasząc nowotworami, ale
        ciepłym, ludzkim podejściem! pisałam, iz brakuje mi opisu badania od strony
        podmiotowe, znalazłam na stronach angielsojęzycznych wywiad z ginem - pytania
        rózne - dlaczego mężczyźni zostaję ginekologami, co z seksualnością badania,
        jak się nie czuć skrępowana itd. A tutaj też pewnie czytali ten wywód lekarze,
        ale czy któryś się odezwał...ehh, może za dużo wymagam od polskiej służby
        zdrowia..
    • bini6 Re: Co zrobić by iść do lekarza??? 06.12.04, 14:21
      Ja niestety musialam isc do ginekologa pierwszy raz w wieku 16 lat bo lekarz
      ogolny skierowal mnie z powodu nieregolarnych miesiączek w dodatku nie
      wiedzialam czy to bedzie pan czy pani ginekolog a jest to dla mnie podwojnie
      krepujące gdyz jestem osobą niepelnosprawna wiec gdy weszlam do gabinetu byl to
      pan bardzo mlody oczywiscie gdy go zobaczylam czulam sie tak skrepowana ze
      nawet nie potrafilam sie ruszyc powiedzialam mu o swoich dolegliwosciach i
      zrozumialam ze jest to taki sam lekrz jak kazdy inny i jezeli juz jestem u
      ginekologa to mozna by bylo sie przebadac i zprawdzic czy jestem zdrowa wcale
      nie bylo tak zle i nie zaluje ze poszlam tak wczesnie bo im wczesniej sie
      zacznie tym lepiej dzis mam 22lata i chodze do niego do dzisiejszego dnia
      ówazam ze jesli sie pojdzie wczesniej do ginekologa i nie czeka to wstyd przed
      ginekologiem mija pozdrawiam
    • Gość: osa Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.04, 15:03
      Dziewczyny, kobiety !!!
      Błagam iddźcie do ginekologa !!!
      Mogę zaryzykować, że żadna z nas nie robi tego ani z przyjemnością ani na
      totalnym luzie. Mają z tym problem także lekarki !!!
      To nie jest przyjemne ale da się przeżyć o czym świadczą miliony tych, które
      robią to bardziej lub mniej regularnie.
      Najważniejsza rzecz to znalezienie tego właściwego. Nie polecam wizyty u
      pierwszego, którego tabliczkę gabinetu zobaczymy na ulicy ! Przygotujmy się.
      Jasne, że łatwiej Tym wszystkim, które mieszkają w większych lub mniejszych
      miastach. Dziewczyny ja swojego doktora szukałam w internecie i znalazłam.
      Zchęciło mnie zdjęcie. Miły Pan w wieku nieokreślonym z porządną fryzurą
      uśmiechnięty sympatycznie. Przeczytałam w informacji jakie ma doświadczenie,
      gdzie pracował i pracuje, członkiem jakich towarzystw medycznych jest itd.
      Trwało to kilka dni kiedy odwiedzałam jedo stronę i za każdym razem wydawał mi
      się bardziej oswojony. W końcu zadzwoniłam i umówiłam się na wizytę.
      Rewelacja. Pani w recepcji założyła mi kartę a Mój Pan doktor wyszedł po mnie z
      takim miłym uśmiechem jakby chciał powiedzieć wiem, że jest Pani zdenerwowana -
      poradzimy sobie z tym ja mam doświadczenie !
      Weszłam do gabinetu i się rozryczałam taka byłam spięta. Mój Pan Doktor
      pozwolił mi się wypłakać potem powiedział, że to normalne bo nie ma w tym nic
      przyjemnego ale powinnam być dumna z siebie, że jednak tu jestem. Mówię wam jak
      mi ulżyło... Gabinet to były dwie oddzielne części - w jednej fotel do badań,
      USG i cała ta część medyczna. W drugiej części biurko, fotele, regał z
      książkami. Kiedy skończyliśmy rozmawiać Mój Pan Doktor poprosił żebym się
      rozebrała w drugiej części, usiadła na fotelu i przykryła się jednorazową
      serwetą ! Kiedy byłam gotowa zawołałam Go a on przyszedł i bardzo sprawnie i
      szybko przeprowadził badanie, pobrał próbkę do badania cytologii (nawet się nie
      zorientowałam) a także wykonał USG. Po wszystkim wyszedł i poprosił żebym się
      ubrała i przyszła do Niego do drugiej części. To było naprawdę DUŻO, DUŻO
      łatwiejsze niż się spodziewałam !!!

      Teraz odwiedzam Mojego Doktora regularnie. Nigdy się na tę wizytę nie cieszę
      ale też nie umieram ze strachu. Warto także popytać znajome kobitki na pewno
      któraś kogś poleci. To przecież może być także kobieta. Warto zebrać pieniądze
      na prywatną wizytę ! Przynajmniej tę pierwszą. Trzymam kciuki - i macie prawo
      się bać ale jeszcze większe prawo macie do życia ... Pamiętajcie o tym. Pa
      • Gość: astana Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.attu.pl 06.12.04, 16:58
        Zupelnie popieram !!!
        Idzcie koniecznie, nawet jak sie wydaje Wam, ze wszystko jest z Wami w
        porzadku, bo wlasnie profilaktyka jest lepsza (i tansza) niz leczenie !!!
        Ja tez jestem niessamowita panikara, na sama mysl o jakimkolwiek lekarzu serce
        mi bije jak szalone, a o ginie to juz w ogole uncertain
        Proces przekonywania siebie trwal juz troche czasu, juz, juz prawie bylam
        gotowa, ale zawsze cos wypadalo itp., odsuwalam ciagle ta mysl od sobie;
        oczywiscie myslalam tylko o wizycie u kobiety, facet nie wchodzil absolutnie w
        gre. Poznalam chyba juz cala naukowa strone badania, zadreczalam kolezanki z
        medycyny co i jak wyglada, po prostu lubie wszystko wiedziec, najdokladniej jak
        mozna; wmawialam sobie, ze chce byc zdrowa, wiedziec co sie ze mna dzieje, ze
        jestem nowoczesna dziewczyna, ze chce tabletki anty itd. itp... I nic... sad
        I zupelnie przypadkowo, zupelnie nieplanowanie zdarzylo mi sie przespac z
        chlopakiem BEZ ZADNEGO ZABEZPIECZNIA; oczywiscie rano, jak juz emocje opadly
        wpadlam w panike, wytykajac sobie oczywiscie moja bezdenna glupote, i razem z
        przyjaciolka zaczelysmy na gwalt szukac ginekologa, zeby przepisalby postinor;
        to byla dlugoweekendowa sobota, znalezienie lekarza graniczylo z cudem (pomimo
        mieszkania w wielkiej aglomeracji), ja bylam w takim stresie (bo to byl 12
        dzien cyklu), ze bylo mi kompletnie obojetnie w tej sytuacji czy to facet czy
        kobieta, a nawet ja zupelnie nie myslalam o tym badaniu, o tym co sie moze stac
        za drzwiami gabinetu; udalo sie znalesc lekarza, weszlam max zdenerwowana, a tu
        mnie przywital FACET - lekarz, i chcac nie chcac znalazlam sie w sytuacji bez
        wyjscia... Ten facet okazal sie super kompetentnym, fachowym, milym lekarzem,
        oczywiscie spytal sie czemu nie chodze do ginekologa, zdziwil sie zupelnie i
        jak juz bylo po badaniu (usg dopochwowe) spytal z usmiechem czy naprawde bylo
        tak zle, i dal wizytowke gdzie przyjmuje w przychodni niepublicznej, ale w
        ramach NFZ, a wiec za darmo, z rada, zebym jednak przyszla, na profilaktczne
        badanie, ze raz do roku, kazda kobieta powinna, ze to tak jak coroczne badanie
        krwi!!! Wyszlam z taka ulga, ze zapomnialam zupelnie o calym tym stresie
        zwiazanym z ew. niechciana ciaza; Jak juz sie okazalo ze jednak w ciazy nie
        jestem, zadzwonilam do przychodni, umowilam sie (co prawda trzeba czekac ok 2
        tyg.), dzisiaj poszlam, ale poniewaz pierwsze koty za ploty juz byly, bylo mi o
        wiele wiele latwiej, i nawet cieszylam sie troche na ta wizyte, ze udalo mi sie
        siebie zmobilizowac, ze w koncu sie dowiem wszystkiego na swoj temat, ze ktos
        fachowo podejdzie do mojej osoby itp... Wyszlam z poczuciem wielkiem ulgi,
        naprawde, a samo badanie trwa moze z 2 minuty...
        Idzcie dziewczyny, idzcie => nie musicie do swojej rejonowej przychodni, nie
        musicie od razu tez prywatnie placic za to, popytajcie kolezanki, poszukajcie
        na forach, na pewno cos znajdziecie!!!
        Glowa do gory, i powodzenia !!!
        • Gość: Frutasek Moze polecicie jakiegos lekarza we Wrocku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 10:41
          Przeprowadzialm sie tu i za Chiny neiwiem do kogo isc...sad

          a tak na marginesie to...Boje sie jak takich wizyt jak cholerasmile(przepraszam za
          slowictwowink)
    • Gość: natolatka Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.acn.waw.pl 06.12.04, 18:48
      Mam 15 lat i chyba powinnam pójść do ginekologa. Moje koleżanki były z mamami
      zaraz po pierwszej miesiączce. Powiedziały, że już więcej tam nie pójdą a
      ta "minuta" na fotelu strasznie sie dłuży. Tym bardziej jak lekarz wsadza rece
      do odbytu.
      Jakis czas temu umówiłam się z koleżanką do ginekologa, ale coś jej wypadło i
      nie poszłyśmy. Teraz jakoś mi przeszła ta chęć, ale od ponad 3 miesięcy nie
      miałam okresu. Nic mnie nie boli ani nic. Wiem, że okres może być nieregularny
      (niedługo miną 2 lata od pierwszej miesiączki). Ale czy aż tak? Błagam,
      napiszcie co o tym sądzicie.
      Dla mnie taka wizyta to potworny stres, ale także wyzwanie. Ale czy na prawdę
      powinnam?
      • Gość: ktostam Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 06.12.04, 19:26
        > Tym bardziej jak lekarz wsadza rece
        > do odbytu.

        idiotyzm..dlaczego malo ktory lekarz pacjentce w tym wieku nie proponuje po
        prost USG przez podbrzusze a nie naraza na taki stres...

        > Nic mnie nie boli ani nic. Wiem, że okres może być nieregularny
        > (niedługo miną 2 lata od pierwszej miesiączki). Ale czy aż tak? Błagam,
        > napiszcie co o tym sądzicie.

        takie nieregularnosci w czasie dojrzewania zdarzaja sie.
        ale jestem daleki od dawania ci rad..
        co do twojego problemu to radze wpierw pojsc na USG, bo samolocik w twoim
        przypadku i tak nic nie da...
        • Gość: zaba Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.devs.futuro.pl 09.12.04, 14:12
          Może i idiotyzm ale prawdziwy. Podczas mojej pierwszej wizyty u ginekologa w
          wieku 14 lat byłam badana przez odbyt i zdecydowanie nie wspominam tego dobrze.
      • calineczka79 Re: Co zrobić by iść do lekarza??? 06.12.04, 19:27
        A ja Cię zapewniam, że to wcale nie jest takie straszne. Nie tak dawno
        słuchałam takich samych jak ty opinni moich koleżanek ale w końcu odważyłam się
        i poszłam do lekarza okazało się że to wszystko co wczęśniej słyszałam od
        koleżanek to BZDURY!!! Bałam się okropnie chyba jak każda nastolatka smile Minuta
        na fotelu jak piszesz wcale się nie dłuży to jest naprawdę chwilka. Poza tym
        lekarz nie wsadza rąk tylko palec - jeden. Czasem można nawet dziewicę zbadać
        przez pochwę ale decyzja należy do Ciebie. W Twoim wieku rzeczywiście
        miesiączki mogą być jeszcze bardzo nieregularne ale skoro to Cię martwi to
        lekarz sprawdzi i wyjaśni Ci skąd to się bierze (a jeśli stwierdzi jakąś
        chorobę będziesz miała szansę podjąć szybkie leczenie, a na pewno zdajesz sobie
        sprawę że im szbciej zacznie się leczenie nie zależnie jakiej choroby tym
        szybciej i łatwiej dochodzi się do siebie). Jesteś jeszcze bardzo młoda dlatego
        szczególnie ważne jest wybranie bardzo dobrego lekarza (nawet nie ze względu na
        stres towarzyszący tej 1 wizycie). Szczególnie ważne jest to aby potrafił
        podjąć odpowiednie działania lecznicze, bo zbyt wczesne podanie nieodpowiednich
        leków też może być szkodliwe. Myślę, że dobrze by było udać się do lekarza
        specjaliującego się w ginekologii wieku rozwojowego (dziecięcego) - niestety
        nawet w dużych miastach trudno takiego znaleźć. Powodzenia smile
      • Gość: mysza Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 19:31
        Hej! Spokojnie. Owszem do ginekologa powinnas pojsc bo lepiej dmuchac na zimne.
        A co do tej 3-miesiecznej przerwy w miesiaczce- to moze byc skutkiem jakiegos
        dlugotrwalego silniejszego stresu( wiem z doswiadczenia). Ale przyczyna moze
        byc inna gdyz miesiaczka i wszelkie zwiazane z nia dolegliwosci to sprawa
        indywidualna i kazdy przezywa to inaczej dlatego wlasnie powinnas pojsc do
        ginekologa. Moja 1 wizyta miala miejsce w wieku 24 lat dopiero i teraz wiem ze
        nie ma sie czego bac i nie nalezalo tak dlugo z tym zwlekac. Glowa do gory!!!
      • Gość: trochę starsza;) Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.ar.wroc.pl 07.12.04, 01:46
        Ja byłam pierwszy raz mając 15 lat, wtedy akurat miałam badanie dopochwowe,choć później bywało różniesmile Wydaje mi się,że po 2 latach powinnaś miesiączkować regularnie, myślę,że nie ma co odkładać pierwszej wizyty. Jak sama widzisz tym starszym od Ciebie jest chyba jeszcze trudniej, bo przy okazji wstyd, że tak o siebie nie dbają.Jeśli możesz(i chcesz)idź z mamą,moja nawet była przy badaniu, ale to niekoniecznie dobry pomysł dla CiebiesmilePoszukaj delikatnego lekarza(może popytaj innych koleżaneksmile może kogoś z rodziny) A badanie doodbytnicze nie jest takie straszne, pamiętaj że to wszystko dla Twojego dobra.Leżąc na fotelu staraj się myśleć o czymś innym niż badanie,to może się udaćsmile powodzenia
    • Gość: papryka Re: Co zrobić by iść do lekarza??? IP: *.toya.net.pl 06.12.04, 23:04
      Poradź się przyjaciółek/znajomych o fajnego ginekologa, może na początek
      kobietę albo zajrzyj na forum z białą listą ginekologów.
      Badanie, jeśli już znajdziesz tego fajnego ginekologa, jest naprawdę niegroźne -
      dobry lekarz na pewno zadba o Twój komfort fizyczny i psychiczny - w końcu ci
      lekarze wiedzą że wchodzą w intymną sferę pacjentki, i że powoduje to jej
      zakłopotanie itp. Ja mogę tylko od siebie dodać że wolę wizytę u ginekologa
      dużo bardziej niż wizytę u dentystywink
    • kmiot_dreczyciel [...] 07.12.04, 11:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka