Dodaj do ulubionych

skąpe okresy przy pigułkach

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 15:44
Tak, wiem,że to nie jest "Okres", ale tak mi się łatwiej pisze
niż "Krwawienie przypominające miesiączkę".

Biorę pigułki od stycznia 1999 - 3 miesiące Marvelon (tragiczny wybór, bez
badań hormonalnych, spuchłam 14 kg w 14 dni!!!), do czerwca 2001 Cilest,
potem, do lutego 2002, Diane (kłopoty z cerą), następnie Logest, do
października 2003. Od tamtej pory biorę Milvane - preparat trójfazowy. I w
zasadzie nie czuję większej różnicy... Pozostaje to samo - na tydzień przed
okresem przybieram na wadze około 3-5 kg, puchnę i źle się czuję. A sam
okres... przybiera postać kilku plamek w tej chwili, w nocy już w ogóle nie
plamię. Z okresu na okres jest coraz mniej... Gina wszystkie moje pytania
(nawet o podrażnienia i szczypanie po stosunku) zbywa stwierdzeniem, że jak
się chcę zabezpieczyć, to muszę ponieść pewną ofiarę... A może fakt, że tyle
czas biorę pigułki, tak działa? Nie miałam żadnej przerwy, czterech ;ekarzy
mi mówiło, że nie należy, a nawet nie wolno ich robić. Help.

Obserwuj wątek
    • marghot Re: skąpe okresy przy pigułkach 13.12.04, 15:55
      Bardziej skape i krótsze miesiączki przy pigułkach, to raczej norma.
      Ale do normy zaliczyć nei można takiego jak opisane puchnięcia.
      Brałam pigułki 11 lat (teraz zaczęłam 2 cykl bez) i od ok. 10 m-cy miałam
      b.skąpe okresy, w nocy prawie zero.
      Wg mnie opisne przez Ciebie objawy, są symptomem źle dobranych pigułek. Może
      powinnaś zmienić lekarza, skoro obecny tak lekceważąco podchodzi do sprawy?
      • Gość: ss Re: skąpe okresy przy pigułkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 16:01
        Przestałaś brać pigułki ze względu na tę skąpość? Jak się czujesz bez?
        Chyba zmienię ginekologa, bo przecież ile można się chandryczyć... Ale tyle
        pigułek jest dla mnie nieodpowiednich? Zmieniałam już, kiedy przeszłam z
        Logestu, i dowiedziałam się, że jestem jakąś superkobietą, któa nie toleruje
        pigułek jednofazowych, tylko trój. A może ja w ogóle nie toleruję pigułek? Ależ
        jestem nietolerancyjna smile
        • marghot Re: skąpe okresy przy pigułkach 13.12.04, 16:08
          Przestałam brać, bo jakoś "ciężko" się czułam. Napięta, podminowana, jednym
          słowem nienajlepiej. Do tego ten długi czas brania piguł - przecież tak na
          prawdę nie wiadomo na 100% czy coś się nie przyplącze.
          Trudno mówić jak się czuję, bo to chyba zbyt krótki okres bez piguł. Pojawiło
          mi się kilka wyprysków na buzi, al ejestem jakby mniej napompowana wodą, mam
          nieco mniejszy apetyt (choć nei mogę powiedzić że przytyłam od brania tabl. -
          łykałam triquilar).
          • Gość: ss Re: skąpe okresy przy pigułkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 16:18
            Pytam, bo sama też ciągle się czuję jakoś "ciężko", ogólnie - źle. Libido leży
            i kwiczy, nabieram ochoty tylko w tej siedmiodniowej przerwie, a to raczej nie
            najlepiej... Ale widzę, że Ty też brałaś trójfazę. Może po prostu mój organizm
            daje mi sygnał do przerwy? Zaczęłam je brać, jak nie miałam 20 lat, teraz mam
            25. Nie wierzę w tłumaczenia, że coś za coś (to do autorki niżej). Pigułka
            dobrze dobrana, o ile nie oszukują mnie koleżanki, wręcz u nich zwiększa
            ochotę, poprawia się cera, czują się lepiej. A ja tylko gorzej i gorzej... Jęli
            mam się czuć źle i nie mieć ochoty na sex, to wolę splajtować na
            prezerwatywach!!!
            • marghot Re: skąpe okresy przy pigułkach 13.12.04, 16:34
              Ochotę to może mają większą w pierwszej fazie brania tabl. na zasadzie "ufff,
              teraz nic mi nie grozi". Może te minusy pogłębiają się z czasem. Też mam
              wrażenie, że wcześniej libido było OK, ale ostatnimi czasy, padło prawie do
              zera.
              Nie mówię, że nie wrócę do tabletek, ale chcę spróbować kilka meisięcy. M.in.
              zobaczyć czy mój organizm wróci do normy (regularne cykle), bo wyniki badań mam
              dobre.
              coś za coś, to dla mnie metoda na krótką metę. No, może gdyby "tylko" libido
              siadło to może jeszcze, ale inne sprawy (ociężałość, migreny, podatność na
              infekcje -stąd chyba pieczenie po stosunku etc.) to symptomy, których według
              mnei nie można lekceważyć.
              • Gość: ss Re: skąpe okresy przy pigułkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 17:00
                Marghot, a o odstawieniu zdecydowałaś sama, czy polecił Ci lekarz? Ja już rawie
                chciałam zrobić przerwę, to zostałam zakrzyczana, że takie przerwy są bardzo
                niebezpieczne, bo ciąża murowana i w ogóle!
                Mam takie same objawy, wiem, jak się czujesz, współczuję i zazdroszczę, że nie
                bierzesz...
                • marghot Re: skąpe okresy przy pigułkach 14.12.04, 08:08
                  zdecydowalam sama, choc pani doktor namawialam, ze po tylu latach przerwa sie
                  nalezy.
                  nie rodzialam i chyba nei bede. ale z drugiej strony co, mam brac pigulki anty.
                  az do menopauzy? cale zycie na hormonach? odpowiedzialam sobie nie i
                  zdecydowalam o przerwie lub zaniechaniu (zalezy od wspomnianych wczesniej
                  czynnkiow)
        • Gość: kate Re: skąpe okresy przy pigułkach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.04, 16:09
          Niestety przy pigulkach wogole trudno mowic o cyklu-to przeciez jakis sztucznie
          wytworzony pseudocykl. Sama biore pig. no bo daja komfort. Twoja ginek. ma
          racje: "cos za cos". Przeciez to musi byc w pewnym sensie "trutka" jesli tak
          potrafi na zawolanie dzialac. Sama zawsze troche puchne na tabletkach, od razu
          chytaja sie mnie grzybice, infekcje itd.-libido zdziwaczale -caly czas ten sam
          poziom rozmamłania , ale i tak wole to od ohydnych gumiastych prezerwatyw...
          Tak wiec cos za cos...
          • kasia191273 Re: skąpe okresy przy pigułkach 13.12.04, 17:06
            ja tez,podobnie jak marghot, bralam tabletki dluugo,10 lat.Wczesniej anteovin,
            potem femoden.Badania ok,libido tez do okolo dwoch lat wstecz ok.Negatywne
            zmiany zauwazylam wiec po wielu latach brania,wczesniej zadnych.Te zmiany to
            poza zerowym libido rowniez poczucie napuchniecia,bolesne piersi juz w drugim
            tygodniu tabletek, bardzo skape miesiaczki,z miesiaca na miesiac coraz mniej
            obfite, migreny (te mialam od zawsze,ale tabletki je nasilily).Nie
            konsultowalam z lekarzem,bo mam zamiar przynajmniej pol roku zyc bez pigulek i
            zobaczyc,co bedzie sie dzialo z moim organizmem.Za rok o tej porze chcialabym
            sie zaczac starac o dziecko.Przez rok czeka mnie wiec przygoda z prezerwatywa-
            tez nie cierpie,wlasciwie nie umiemy uzywac,bo nigdy dotad nie stosowalismy tej
            metody. Przy trzydziestce czlowiek sie bedzie uczyl,hihi.Jestem cala w
            nerwach,jak zniose brak pewnego zabezpieczenia i ile razy bede w 'urojonej'
            ciazy-a to potrafie sobie uroic,oj potrafie,z wszystkimi objawami.Pozdrawiam
            marghot, bo jestem w podobnym momencie w kwestii antykoncepcji hormonalnej,i
            reszte dziewczyn tez.
            • marghot Re: skąpe okresy przy pigułkach 14.12.04, 08:06
              kasia191273 napisała:
              Pozdrawiam
              > marghot, bo jestem w podobnym momencie w kwestii antykoncepcji hormonalnej,i
              > reszte dziewczyn tez.

              i w podobnym wieku smile)) tez trzymam kciuki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka