Gość: mag
IP: 195.221.122.*
18.02.05, 20:06
Witam,
Jestem studentka, po rocznym dzieleniu mieszkania z kolezanka i jej mezem,
mieszkam od paru miesiecy we Francji. Kilka dni temu okazalo sie, ze
alergolog wykryl u meza kolezanki gliste ludzka (od 6 lat). Lekarz orzekl bez
badan, ze zarazona jest kolezanka i wszyscy, ktorzy mieszkali z chorym.
Czy powinnam poddac sie powszechnej panice i uwierzyc, ze jestem chora?
Oczywiscie planuje zrobic badania, ale kolezanka straszy, ze to bardzo czesto
przebiega absolutnie bezobjawowo, poza tym glista moze nie wyjsc w badaniu
kalu.
Prosze, pomozcie, bo czytam te horrory w internecie (cykle rozwojowe,
zakazenia, itp.) i coraz mocniej sie boje! Jak to dokladnie jest? Ktos z Was
byl chory? Co robic?
Pozdrawiam
m.