Nadżerka a solcogyn

IP: *.leon.com.pl 18.03.05, 08:18
Witajcie wczoraj byłam u ginekologa i okazało sie że mam dużą nadżerkę...i
polecił zastosowanie solcogynem...to bardzo drogi lek...a czy jest to wogule
skuteczne? Boje sie bo od ostatniej wizyty to się powiekszyło
    • mea8 Re: Nadżerka a solcogyn 18.03.05, 09:52
      ja miałam leczoną nadzerkę solcogynem. I udało się bez problemu, A taki
      strasznie drogi nie jest a w opakowaniu są 2 ampułki i mi wystarczyło na 5
      smarowań i zostało jescze najedno ale własnie wyrzuciłam.
      • Gość: ab Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 10:01
        a ile kosztuje jedno opakowanie??
        • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.leon.com.pl 18.03.05, 10:43
          Ja miałam zapłacić za dwie ampułki 110 zł..i w moim przypadku jedna ampułka to
          jedno smarowanie...chodzi mi o to czy to skutkuje i czy warto to kupować
          • invicta1 Re: Nadżerka a solcogyn 18.03.05, 10:50
            u mnie też ampułka na jedno smarowanie-w pon lub srode ide na kontrole i
            drugie-jeszcze nie wiem jaki efekt
            udało mi sie kupic za niecałe 80 zł 2 ampułki, ale chyba po starej cenie-apteka
            miała zapas z maja ubiegłego roku
            • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn do Invicta1 IP: *.leon.com.pl 18.03.05, 10:54
              Invicta1
              Prosze napisz jak juz bedziesz po wizycie ...czy sie coś poprawiło, będe Ci
              bardzo wdzieczna
              • invicta1 Re: Nadżerka a solcogyn do Invicta1 18.03.05, 10:57
                nie ma sprawy-napiszę-postaram się nie zapomnieć
                • invicta1 DARIO byłam na kontroli i drugim smarowaniu! 22.03.05, 09:43
                  obiecałam napisać, więc piszęsmile
                  pomogło sporo poprzednie smarowanie solcogynem, ale z jednej strony będę miała
                  poprawkę-jeszcze 2 smarowania mnie czekaja-oceń sama czy warto-u mnie ta
                  powtórka z rozrywki ma załatwić sprawę
                  wolę tę metodę, bo jest najmniej inwazyjna, a nie mam jeszcze dzieci (staram się
                  aktualnie), ale jak widać najtańsza nie jest-4 ampułki to koszt równy wymra
                  zaniu w gabinecie mojej Pani gin
                  pozdrawiam
                  • Gość: Daria Re: DARIO byłam na kontroli i drugim smarowaniu! IP: 213.227.69.* 22.03.05, 10:14
                    Witaj dziękuje ze opisałaś, ja zdecydowałam sie na solcogyn..i dzisiaj ide na
                    pierwsze smarowanie,zobaczymy co z tego wyniknie
                  • kinga0082 Re: DARIO byłam na kontroli i drugim smarowaniu! 01.04.05, 17:50
                    invicta1 napisała:

                    > obiecałam napisać, więc piszęsmile
                    > pomogło sporo poprzednie smarowanie solcogynem, ale z jednej strony będę miała
                    > poprawkę-jeszcze 2 smarowania mnie czekaja-oceń sama czy warto-u mnie ta
                    > powtórka z rozrywki ma załatwić sprawę
                    > wolę tę metodę, bo jest najmniej inwazyjna, a nie mam jeszcze dzieci (staram
                    si
                    > ę
                    > aktualnie), ale jak widać najtańsza nie jest-4 ampułki to koszt równy wymra
                    > zaniu w gabinecie mojej Pani gin
                    > pozdrawiam


                    porpawka za poprawka jestes naiwna! co do inwazyjnosci to laser tez jest malo
                    inwazyjny i na 100% skuteczny a zabieg kosztuje 100 zł! solcogyn to smiec nie
                    lek zreszta przekonasz sie po czasie jak pojdziesz do kontroli i znowu z tym
                    samym problemem zostaniesz...najlepiej zmien gina bo ona moze ci sciemniac po
                    zabiegu ze wszytsko ok
                    • juszlan Re: DARIO byłam na kontroli i drugim smarowaniu! 01.04.05, 22:51
                      ja miaąłm robiont zabieg solcogyn i to jest lek do bezlek. Nic nie pomógł a
                      wrecz pogorszył i moja ginekolog podjeła decyzje o metodzie clio ( zamrażanie)
                      bez bolesne, nieszkodliwe i skuteczne . Po zabiegu kiedy poszłąm na zabieg
                      okazało sie ze jestem czyściutka. Metoda ta nic nie uszkadza i nie komplikuje
                      zajścia w ciązę . Żaden problem .
              • Gość: smeel Re: Nadżerka a solcogyn do Invicta1 IP: *.asternet.pl / 213.155.191.* 18.03.05, 23:32
                Ja wiem ze duzych sie nie smaruje tylko raczej male..ale to zalezy jak gine
                oceni...a i fktycznie drogi jst ja mialam kupic jedna ampulke i wynioslo mnie
                to 53 zl..
    • anna.belle Re: Nadżerka a solcogyn 18.03.05, 12:34
      ja zapłaciłam za dwie ampłuki ok. 90 zł. jedna ampułka = jedno smarowanie. ja
      miałam małą nadżerkę, dwa smarowania załatwiły sprawę. nie bolało, a teraz nów
      jestem zdrowa jak ryba smile
      pozdrawiam i życzę tego samego!
    • anna.belle Re: Nadżerka a solcogyn 18.03.05, 12:34
      ja zapłaciłam za dwie ampułki ok. 90 zł. jedna ampułka = jedno smarowanie. ja
      miałam małą nadżerkę, dwa smarowania załatwiły sprawę. nie bolało, a teraz znów
      jestem zdrowa jak ryba smile
      pozdrawiam i życzę tego samego!
      • Gość: Połoznik Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.05, 13:16
        Dario jak duża nadżerka to może być niestuteczna.Stanowiska zajmowane przez
        lekarzy na temat nadżerki sa krańcowo różne:
        1-nie usuwać robić cytologię metoda poparta badaniemi
        2-wsunąc wszystko co jest na szyjce elktrokoagulacją laserem azotem
        fotonoterapią solcogynem cervisolem itp zasadność metody dyskusyjna ale
        prawidłowa.
        3 usunąc tylko nieprawidłowe zmiany pod kolposkopią archiwizacja zdjęc szyjki
        kontrola ca 6 miesięcy metoda droga i rzadka prawidłowa
        4.wyciąć kawałek szyjki konizacja metoda ograniczona długością szyjki
        nieprawidłowa.
        • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.leon.com.pl 18.03.05, 13:29
          No tak jest tych opcji troszke...ale ja mam dopiero 20 lat....i nie miałam
          jeszcze dzidziusia...Wyprubuje te metode z solcogynem i zibacze co sie bedzie
          dalej działo
          • invicta1 Re: Nadżerka a solcogyn 18.03.05, 13:38
            ja mam 28 lat staram sie o ciaze a moja ndzerka jest mala-solcogyn stosuje
            dopiero teraz-nadzerke mialam od zawsze, nawet czasami sama znikala, mimo, ze
            wczesniej mi tego nie leczono wcale
            cytologia od lat ta sama II
          • Gość: beem Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 23.03.05, 21:11
            Ja właśnie jestem po pierwszym smarowaniu solcogynem... Mam nadzieję,że choć
            troszkę pomogło... Za 3 tygodnie kolejne...Pomogło wam?
            • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn do beem IP: 213.227.70.* 23.03.05, 22:00
              Ja też jestem po pierwszym samrowaniu. Jak sie czułaś w czasie tego smarowania ?
              Bolało Cie to coś?...bo mnie tak...a po tym przez jakies gozdziny całe
              podbrzusze bolało tak jak przed okresem. I mam dzisiaj takie różowawe upławy
              czasem mnie też tak dziubnie w srodku
              • Gość: beem Re: Nadżerka a solcogyn do Darii IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 24.03.05, 07:56
                Nio, dokładnie, troszkę bolało...Ja też mam różowawe upławy. Ale w zasadzie to
                nie wiem po czym.Bo ja miałam okres przedłużony-tak zadziałał na mnie dalacin-
                wczoraj 6 dzień i minimalne ilości krwi. Ale to nie przeszkadzało w smarowaniu
                solcogynem. Natomiast te upławy to już raczej efekt po tym "zabiegu". I też w
                nocy bolało mnie podbrzusze i czasem mnie coś zakłuje w środku... Dostałaś
                jeszcze jakies globulki? Bo mnie gin przepisał jeszcze Macmirror.
                • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn do beem IP: 213.227.70.* 24.03.05, 09:03
                  Nie, nie dostałam żadnych globulek...kurcze mam nadzieje że te upławy miną bo
                  kurcze nie zbyt to przyjemne sad
                  • invicta1 Re: Nadżerka a solcogyn do beem 24.03.05, 13:38
                    ja mam zakładać na noc przez 3 dni betadine
    • joana5 Re: Nadżerka a solcogyn 22.03.05, 10:30
      Witam, ja miałam dużą nadżerkę i dwa "smarowania" sobie z nią poradziłysmilebyło
      to jakieś dwa lata temu. Teraz nadżerki nie mam, podobno tylko widać, że była...
    • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn IP: 213.227.69.* 26.03.05, 21:22
      przydarzyło mi sie dzisiaj coś dziwnego....kiedy podcierałam się papierem
      toaletowym podczas porannej toalety zauwazyłam ze oprócz moczu znajdował się
      tam dośc duży pozwijany w kulkę płat różowawej skóry spotkałyscie się z
      tym?..Czy to jest efekt gojenia się tej ranki wewnątrz (nadzerki) czy raczej
      wręcz przeciwnie indifferent
      • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn IP: 213.227.69.* 27.03.05, 09:20
        ten płat skóry który mnie zaniepokoił to efekt dziaania leku...i jest to
        martwiczy nabłonek który wytwrzyl sie po zastosowaniu slcogynu i złuszcza sie
        po kilku dniach a pod nim wytwarza sie nowa zdrowa tkankasmile


        WESOŁEGO ALLELUJA!!!!!!!!!!
        • Gość: beem Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 28.03.05, 17:42
          Mnie to też zastanowiło - też to u siebie zaobserwowałam Dario. Ale już mnie
          uspokoiłaś smile Mam nadzieję,że się goi...
          • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.leon.com.pl 30.03.05, 19:01
            A jak wygląda sytuacja z sexem? Mnie lekarz poradził wstrzymać sie przez jakiś
            czas...no i wczoraj czyli po około 9 dniach nie wytrzymalismy smile
            • Gość: beem Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 30.03.05, 21:59
              Mnie mówił,żebyśmy sobie "odżałowali" tak ze 3 dni. I jak na razie
              wytrzymujemy... ,bo mam globulki po których nie powinno się kochać... sad
    • dorota1005 Re: Nadżerka a solcogyn 30.03.05, 21:38
      a jak długo trwa to smarowanie, ide jutro, mam zostawic córke z lolezanka,
      zastanawiam sie ile mnie nie bedzie???
      • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.leon.com.pl 30.03.05, 22:33
        Samo smarowanie trwa kilka minutek...mnie lekarz zajął ok 15 minut....po
        smarowaniu troszke sie bedziesz źle czuła polecam od razu jakieś środki
        przeciwbólowe zażyć smile
        • Gość: beem Re: Nadżerka a solcogyn-Do Darii IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 06.04.05, 19:51
          Dario, byłaś już na kolejnym smarowaniu? Pomogło coś to pierwsze?
          • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn-od Darii do Beem IP: 213.227.69.* 07.04.05, 21:02
            Droga beem ide dopiero we wtorek 12 kwietnia....mam nadzieje ze coś pomogło a
            Ty może juz byłaś?
            • Gość: beem Re: Nadżerka a solcogyn-Do Darii IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 10.04.05, 20:19
              Droga Dario, ja tesz nie byłam jeszcze... Ide w środę 13 kwietnia,o ile @ nie
              dostnaę. Ale chyba pierwsze nie pomogło-tak mi się wydaje sad
    • Gość: agata Re: Nadżerka a solcogyn i sex IP: *.tele2.pl 31.03.05, 14:19
      Dziewczyny jesli chodzi o sex to lekarz kazała mi się wstrzymac az 2 tygonie
      czyli do miesiączki myślicie ze to ma jakis wpływ bo ja juz sama nie wiem.
      • juszlan Re: Nadżerka a solcogyn i sex 31.03.05, 22:40
        tak mój lekarz tez zalecił odłożenie sexu na półkę na dwa tygodnie. możesz
        sobie zaszkodzić i nabawić sie jeszcze dodastkowych bakterii, nie mma namysli
        oczywiście ze tój partner jet chory czy coś takiego broń boże. Nałozenie leku
        powoduje zawsze zmiany. Choć musze przyznać ze mojej nadżerki ( II stopnia) nie
        uleczył ten lek i skończyło sie na metodzie clio .
      • Gość: ola w-wa solcogyn i sex IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 22:05
        A ja miałam aplikowany solcogyn w zeszły czwartek. Abstynencję seksualną lekarz
        zalecił na "kilka dni". Ja i tak sobie przedłużę aż do okresu, będzie
        bezpieczniejsmile a jakieś miałyście objawy po aplikacji? Ja miałam takie
        przezroczyste i rzadkie jak woda upławy. Skąpe ale były..Za miesiąc idę na
        kontrolę czy będzie potrzebna kolejna aplikacja.

        pozdrawiam
        • Gość: aga Re: solcogyn i sex IP: *.Dwudziestolatka.ds.uni.wroc.pl 13.04.05, 22:29
          Ja miałam aplikację 2 tygodnie temu i tez tak było-tzn upławy wodniste i
          przezroczystesmile.Dostałam jeszcze globulki Ablothyl co 2 dzień.Teraz czekam na
          wizytę kontrolna za 2 tygodnie i moze nie bedzie potrzebna dodatkowa aplikacja.
          Zyczę zdrówka i trzymam kciuki
    • Gość: aga Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.Dwudziestolatka.ds.uni.wroc.pl 31.03.05, 16:34
      Ja mam mieć jutro smarowanie,mam nadzieję że pomoze.Podobno sprawdza się przy
      małych nadżerkach.Pozdrawiam.
      • Gość: malinka Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 22:29
        Mój lekarz mówi ze to jest bajer i zwyklych bezobjawowych nadzerek nie ma sensu
        leczyc wg nowoczesnych wzorcow zachodnich gdzie to nie jest choroba...
    • juszlan Re: Nadżerka a solcogyn 31.03.05, 22:34
      cześc
      odrazu mówię ci ze ten lek nie działa, po zastosowaniu nic to nie dało a wręcz
      przyplątały mi się inne sprawy. Musiaąłm mieć zabieg powtórzony i to juz nie
      solcogynem a metoda clio. Ciekawa jestem czy zdecydujesz sie daj znać. Ach
      nadżerkę miałąm drugiego stopnia
      • Gość: aga Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 20:46
        hej byłam dziś u kontroli i troszkę się poprawiło(goi się).Moj gin smarował
        nadżerkę jeszcze raz ,następna kontrola za 3 miesiące łacznie z cytologią.Mam
        nadzieje ze moj problem się skonczy,pozdrawiam.
    • Gość: aga Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.Dwudziestolatka.ds.uni.wroc.pl 01.04.05, 13:47
      Dziś ide na smarowanie solcogynem i trochę się bojęsadMam nadzieje ze moje
      obawy są nieuzasadnione.
      • Gość: beem Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 01.04.05, 14:37
        Boisz się "zabiegu",czy tego,że może nie pomóc? Smarowanie jest prawie
        bezbolesne, gdyby nei ten wziernik. A czy solcogyn pomaga, to nie wiem jeszcze-
        jestem po pierwszym smarowaniu-okaże się za 1,5 tygodnia... 3m się!
        • Gość: aga Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.Dwudziestolatka.ds.uni.wroc.pl 01.04.05, 16:01
          dzięki za odpowiedz,ja tez jestem juz po.Nie bolało,tylko ten
          wziernik.Zobaczymy jak podziała.Mam nadzieje ze bedzie dobrze pozdrawiam
    • kinga0082 Re: Nadżerka a solcogyn 01.04.05, 17:47
      ja tez mialam duza nadzerke i tez lekarz polecil mi ten lek, kosztuje 100 zł z
      groszem...i wiesz co minelo pare miesiecy po kuracji , poszlam do innego gina i
      okazalo sie ze mam taką samą nadzerke jaką mialam albo nawet wiekszą....nie
      polecam tego gówna ten lek moze jest skuteczny w maltukich nadzerkach ale
      napewno nie w duzych!!! nie rób błędu powinnas od razu dopasc ją laserem jak ja
      i juz masz swiety spokój na lata albo cale zycie , a dlaczwgo laser? bo jest to
      metoda ktora jest bezbolesna, skuteczna w 100% i malo defomuje sciankę macicy ,
      jak sie dzieje przy starej wypalance .
    • Gość: aga Re: Nadżerka a solcogyn IP: 213.17.233.* 11.04.05, 13:46
      tez mialam serie solcogynu i moja nadzerka (wczesniej regularnie leczona przez
      kilka lat) praktycznie calkiem po nim zniknela. moj gin mowil, ze efekty sa
      bardzo rozne - u mnie byl bardzo skuteczny. moim zdaniem warto sprobowac.
      • Gość: Ania Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.chello.pl 12.04.05, 13:00
        Dziś byłam na pierwszej kuracji solcogynem... Lekarz stwierdził, że jest możliwość że tylko jedna ampulka i wystarczy... A co do bólu to rzeczywiście od tego wziernika to prawie wykiotowałam... a sex - no trza odłożyć na conajmniej tydzień... Teraz tylko jeszcze miesiąc czekać i zobaczymy efekty... A te różowawe opławy to mnie teraz przestraszyłyście bleee.... ja tak nie chcę smile
        • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn do beem i innych :) IP: *.leon.com.pl 12.04.05, 20:09
          Byłąm dzisiaj na smarowaniu, lekarz stwierdził ze sie ładnie goi.... smile za
          miesiąć mam przyjśc na kontrole nawet nie bolało to tak jak ostatnio to chyba
          znak z ecos sie pogoiło big_grin
          • Gość: beem Re: Nadżerka a solcogyn do beem i innych :) IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 12.04.05, 20:38
            NO to super! smile Cieszę się,że ci pomaga ta "kuracja". Ja czekam do jutra sad
            Chciałabym, żeby było ciut lepiej...
            • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn do beem IP: 213.227.69.* 13.04.05, 17:15
              Drzoga Beem i jak po wizycie?
              • Gość: beem Re: Nadżerka a solcogyn do Darii IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 13.04.05, 20:14
                Witaj!
                smile Goi się! Jest duuużo lepiej. Ulżyło mi smile Też nie bolało,gdyby nie ten
                wziernik. Ale i tak było ok. Teraz mam się zgłosić do 2 tygodni. Dostałaś
                jakieś dodatkowe globulki? Ja tym razem już nie. Musze się jeszcze uporać z
                zapaleniem pęcherza,bo dorwałam je ostatnio... sad
                • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn do Darii IP: 213.227.70.* 14.04.05, 21:01
                • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn do Darii IP: 213.227.70.* 14.04.05, 21:06
                  Witaj, super ze też Ci sie poprawiłosmile hmm mi lekarz nie kazał stosować zadnych
                  globulek ani za pierwszym ani za drugim razem, proszę napisz czemu i w jakim
                  celu je musialaś stosować. Mam sie zgłosić za miesiąć na wizytę do niego.
                  Kurcze a co do pęcherza to też to jest moja zmora. :\
                  • Gość: beem Re: Nadżerka a solcogyn do Darii IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 15.04.05, 08:09
                    Czesc! Ostatnio dostałam globulki jako wspomaganie leczenia. A teraz,że jest
                    lepiej -nie dostałam nic. Tylko Furagin dostałam na pęcherz. Zażartowałam z
                    dr,że to przez niego dostałam tego zapalenia-bo najpierw nam kazał pościć-bo
                    dał mi te globulki,a potem jak już moglismy się sobą cieszyć z mężem,o 2 dniach
                    dostałam zapalenia...Więc teraz nie dostaam nic wink Żartuję oczywiście. Często
                    Cię ten pęcherz łapie? Mnie ostatnio w grudniu-tylko że wtedy się
                    przeziębiłam,a teraz to inna sprawa...Już nie wiem,co stosować ,żeby temu
                    zapobiegać...
                    • doniaania w czwartek pierwsze smarowanie.. 18.04.05, 14:56
                      czesc. w czwartek mam pierwsze smarowanie. nie wiem czego sie spodziewac. kazdy
                      z ginekologow, u ktorych bylam do tej pory nie polecal mi ani wymrazania ani
                      juz tym bardziej wypalania, bo jeszcze nie mialam dziecka (bylo ich ok.6, w tym
                      jeden staly i w dodatku znajomy). mam dopiero 24 lata. tak z ladnych 6-7 latek
                      mam juz ta nadzerke. niby nie jest duza.zobaczymy jak mi pojdzie. ale mam takie
                      pytanko. przeczytalam cos o tym, ze mozna zle sie czuc po zabiegu. ja bede
                      musiala jechac 60 km. sama do domku autkiem. wziac sobie lepiej kierowce?? smile
                      pozdrawiam
                      ania
                      • Gość: beem Re: w czwartek pierwsze smarowanie.. IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 18.04.05, 15:28
                        Czesc. Ja miałam już dwa smarowania,podobno solcogyn pomaga... smile A co do
                        bólu,to "zabieg" prawie nie boli. Mnie osobiście denerwował tylko wziernik.
                        Zaraz po było w porządku,mnie zaczynało trochę boleć tak 2 godzinki po. Miałam
                        przejechać tylko przez miasto,ale i tak mąż po mnie przyjechał. Wg mnie to
                        każda z nas reaguje inaczej i chyba lepiej by było,gdybyś miała
                        kierowcę,chociaż mogę się mylić... A mam jeszcze do Ciebie pytanie,czy ty przez
                        te 6 lat nie leczyłaś tej nadżerki,czy po prostu ona ci się nie goi?
                      • Gość: hazii Re: w czwartek pierwsze smarowanie.. IP: *.ds16.agh.edu.pl / *.ds16.agh.edu.pl 18.04.05, 16:48
                        ja tez dzis mialam pierwsze smarowanko i bylo troche nie przyjemnie ale potem przeszlo - mysle ze przez 2-3 godz. po zabiegu nie powinnas jechac bo mozesz nie czuc sie najlpiej -wiec albo przeczekasz alebo wez kierowce smile zycze powodzenia !!
                        • doniaania Re: w czwartek pierwsze smarowanie.. 18.04.05, 17:35
                          dzieki za odpowiedz smile)
                          przez caly ten okres aplikowali mi pelno czopkow i kazali poprostu tak sobie
                          czekac. zaden z lekarzy wczesniej nie powiedzial mi, ze jest mozliwosc
                          farmakologicznego leczenia tym srodkiem, tylko mowili, ze po pierwszej ciazy
                          sie tym zajma. a ja naiwna tak sobie czekalam i tylko cytologie robilam co 6
                          miesiecy. w koncu poszlam do innego lekarza. chodze teraz prywatnie i musze
                          jezdzic te 60 km. ale w koncu widze, ze rozmawiam z kompetentna osoba. on jako
                          pierwszy!!!!! zbadal mi piersi. wypytywal o choroby w rodzinie, o przebyte
                          operacje. niby powinno to byc normalne, ale ja spotkalam sie z tym po raz
                          pierwszy!! dlatego narazie bede do niego jezdzila. i mam nadzieje,ze mnie
                          wyleczy.
                          pozdrawiam
                          ania
                          • Gość: Daria Re: w czwartek pierwsze smarowanie.. IP: *.leon.com.pl 18.04.05, 18:00
                            Witaj doniaania...
                            Jwesli masz możliwosć to weź sobie kierowce...nie umiera sie po tym zabiegu z
                            bólu ale przez kilka godzin boli jednak podbrzusze i pojawia sie( przynajmniej
                            u mnie) dosc niemiłe kłucie jak przy miesiączce...tylko ze jeszcze silniejsze.
                            Jesli chodzi o ginekologów to faktycznie...mi tez za pierwszym razem
                            powiedziano że czekać..ale ze względu na to ze w rodzinie miałam kłopoty z
                            nowotworami poprostu zmieniłam lekarza...i moja druga wizyta byłą juz w
                            prywatnym gabinecie..i spotkałam się z bardzo miłą i profesionalną opieką,
                            zbadano mi piersi, zapytano o rodzaje nowotworów i stopień
                            pokrewieństwa ...lekarz jest dostępny dla mnie pzrez komórke jeśli mam jakieś
                            problemy. Nie zawsze jednak prywatnie oznacza dobrze...ostatnio byłąm w
                            prywatnej poradni u innego ginekologa...chiałam sprawdzić jakie on bedziemiał
                            zdanie na ten tamat i nie dośc ze za wszystko musiałąm płacić( badanie,
                            cytologia, mysłe ze za badanie piersi takze bym zapłaciła)lekarz był
                            zarozumiały i niezbyt przyjazny( moze miał zły dzień)..ale wiem ze napewno już
                            mnei tam nie zobaczą.
                            • doniaania Re: w czwartek pierwsze smarowanie.. 19.04.05, 01:09
                              zdecydowalam, ze na noc zostane w jeleniej (tam przyjmuje moj ginekolog).
                              niestety nie mam kogo wziac na kierowce, bo wszyscy pracuja. u tego lekarza
                              jest tak, ze czasami nawet do 2 w nocy przyjmuje. zdam relacje w piatek jak sie
                              czulam. dziekuje za odpowiedz
                              pozdrawiam
                              ania
                  • Gość: beem Re: Nadżerka a solcogyn do Darii IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 22.04.05, 21:40
                    Cześć!
                    Byłam dziś na kolejnym smarowaniu. Ale będę musiała jeszcze iść na następne -
                    goi się,ale jeszcze jedno smarowanie na pewno będę mieć-musiałam wykupić
                    kolejną ampułke. A jak u Ciebie? Przechodzi ci coś? Miałaś (masz) może jakieś
                    upławy w związku z tą nadżerką?
                    • doniaania juz po ... 22.04.05, 23:11
                      hej smile) ja juz po. szczerze to bolalo mnie wczoraj. juz w trakcie jak mi to
                      aplikowal, to mialam tak bol, jak przed okresem.wczesniej czyms psikal i to tak
                      szczypalo. oj potem wcisnelam 2 nospy i pilam gorace napoje. i troche ulzylo.
                      dzis rano jeszcze pobolewalo a teraz juz oki. co do uplawow to mam . takie
                      dziwne. przepraszam, ze bede az taka dokladna
                      • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn do Beem IP: 213.227.70.* 23.04.05, 18:29
                        Droga Beem
                        Jade we wtorek na kontrole... zobaczymy co mi pani ginekolog powie.
                        • Gość: beem Re: Nadżerka a solcogyn do Darii IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 25.04.05, 11:16
                          Dario, 3mam kciuki. Oby było dobrze! Napisz po wizycie,co Ci Pani ginekolog
                          powiedziała.
    • Gość: channel1 Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.u.mcnet.pl 25.04.05, 15:14
      Ten lek kosztuje 110 zł za 2 ampułki. Jeżeli Pani w aptece poda Ci inną cennę
      niż tą którą ja podaje tzn. Apteka chce zarobić na Tobie. sad
      • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.leon.com.pl 25.04.05, 17:27
        A jeśli poda niższą ? <hmm>
        • Gość: beem Re: Nadżerka a solcogyn do Darii IP: *.szuwarowa.krakow.pl / 62.233.211.* 25.04.05, 20:51
          Jeśli poda niższą ... sprawdziłabym datę ważności.. Czy przypadkiem nie zbliża
          się do końca...
          • Gość: nana Re: Nadżerka a solcogyn do Darii IP: *.toya.net.pl 26.04.05, 17:10
            my kobitki to mamy przerąbanesad a faceci tylko same przyjemności....to
            niesprawiedliwecrying
            • Gość: aga Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.Dwudziestolatka.ds.uni.wroc.pl 26.04.05, 17:16
              Hej, ja w piatek idę na kontrolę.Mam nadzieje ze pierwsze smarowanie choc
              troche pomoglo.Dam znać.Pozdrawiam!
              • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.leon.com.pl 26.04.05, 22:20
                Byłam na wizycie i okazało się ze troszke się podgoiło....pani ginekolog
                przesmarowała mi nadżerkę ponownie i zobaczymy za jakiś czas, jesteśmy dobrej
                myśli.
                • doniaania Re: Nadżerka a solcogyn 26.04.05, 22:40
                  witam smile) ja mam kontrole dopiero za miesiac.mam nadzieje ze cos mi to
                  pomoglo. a tak wogole to dostalam takich plamien. wyglada to jak normalny @.
                  mam nadzieje ze to nic zlego. do gina nie dzwonilam, bo uzna mnie juz za jakas
                  paranoiczke wink) ostatnio mi powiedzial, ze za duzo siedze przed kompem i
                  czytam o chorobach hehe.
                  pozdrawiam
                  ania
                  • Gość: beem Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.szuwarowa.krakow.pl 27.04.05, 12:00
                    TO może u tego samego gina się leczymy wink. Mnie też to kiedyś powiedział smile Ja
                    dalej się leczę i kupiłam już 2 ampułkę solcogynu. Czy u którejś z Was gin
                    stosował na nadżerkę więcej niż 3 ampułki? Bo ja się tak zastanawiam , ile
                    można??!! Wprawdzie dopiero zacznę 2 ,no ale pytania zostaja. Gin mówi,żebym
                    się tak tym nie martwiła,żę się goi i w ogóle,ale ja mam zawsze multum
                    wątpliwości...
                    • Gość: Daria Re: Nadżerka a solcogyn IP: 213.227.69.* 08.05.05, 23:48
                      Hej Beem i inne dziewczyny jak tam leczenie przebiega?
                      U mnie lekarka zastosowała 3 ampułkę solcogynu na szczęście nie musiałam za nią
                      zapłacićsmile... twierdzi ze sie goi ale ja jakoś sceptycznie do tego podchodze
                  • Gość: beem Re: Nadżerka a solcogyn do doniiani IP: *.szuwarowa.krakow.pl 27.04.05, 12:01
                    Te plamienia to normalne. U mnie były takie różowawe - niezupełnie jak
                    okres,ale były. Nie przejmuj się nimi.
                    • Gość: josepchine Re: Nadżerka a solcogyn do doniiani IP: *.zetosa.com.pl 09.07.05, 22:09
                      up - dziewczyny bo ja tez mam ten problem - juz 2 lekarzy zlecilo mi chemiczne
                      leczenie wiec pojde w poniedzialek, o ile mi zrobi, bo nie wiem, robilam
                      cytologie i 2 gr tylko ze stan zapalny... jeszcze robilyscie ze stanem zapalnym
                      czy moze najpierw go trzeba wyleczyc ?
                      • beem3 Re: Nadżerka a solcogyn 10.07.05, 18:34
                        Ja też miałam cytologię II. I nadal stosuje solcogyn - 2 ampułkę. Jeszcze
                        troche zostało. Ale podobno się goi-wolno ale się goi. Dario,jak Twoje
                        leczenie? Już zakończyłaś pomyślnie? Pozrowionka!
                        • ambrozja Re: Nadżerka a solcogyn 10.07.05, 19:11
                          Półtora roku temu lekarz stwierdził ze w koncu trzeba by coś zrobić z moją
                          nadżerką, którą miałam kilka lat a nie dawał ządnych ujemnych objawów i
                          zaproponował mi załozenie solcogynu. Miałam aplikowane trzy razy lekarstwo i po
                          zakończeniu kuracji było niby " wszystko ok"
                          W roku ubiegłym zmieniłam ginekologa i okazało się że nadżerka jest duża nadal i
                          wymaga zamrożenia ( jeszcze nie rodziłam ) co tez zrobiłam w marcu br. i
                          aktualnie znikła całkowicie. Nie wiem czy pierwszy gin zrobił mnie w konia czy
                          ona się tak szybko odnowiła ale fakt jest taki ze wymrażanie mnie nie ominęlo sad
                          Co do drugiego ginekologa to napewno kasa nie miała znaczenia bo zabieg miałam
                          robiony na kase chorych smile a potem skontrolowałam się tez u innego lekarza smile
                          • Gość: josepchine Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.zetosa.com.pl 10.07.05, 21:55
                            wow ambrozjo nic nie placilas, jak bylam u gina z NFZ to mowil, ze taki zabieg
                            owszem mozna zrobic, ale juz prywatnie...
                            narazie nikt o wymrazaniu nie wspominal u mnie (a bylam u wiecej niz 1 gina) 2
                            zaproponowalo mi chemiczne no to pojde i zobaczymy co bedzie i oczywiscie
                            sprawdze i u innego pozniej wyniki...
    • beem3 Re: Nadżerka a solcogyn 10.07.05, 21:17
      Ja wlasnie koncze 2 ampułke. Jestem alegikiem i u mnie leczenie solcogynem
      lekarz stosuje ostroznie i w malych dawkach i podobno sie goi ,tylko powoli.
      Ale na pewno pomaga. Jest lepiej. Fakt-cena jest okropna uncertain Powodzonka!
      • Gość: efka Re: Nadżerka a solcogyn IP: *.zetosa.com.pl 10.07.05, 21:56
        okropna tzn ile ???
        • beem3 Re: Nadżerka a solcogyn 11.07.05, 08:21
          Jedna ampułka kosztuje 56 zł- chyba tyle ostatnio płaciłam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja